1 września 2018

Leszek Czarnecki obiecał, że zrekompensuje klientom misseling. Prawnik w liście otwartym do miliardera ujawnia, jak jest naprawdę

Leszek Czarnecki obiecał, że zrekompensuje klientom misseling. Prawnik w liście otwartym do miliardera ujawnia, jak jest naprawdę

Ludzie listy piszą, zwykłe, polecone. A poznański prawnik Jacek Szymański, reprezentujący klientów w sprawach dotyczących słynnych polisolokat, napisał list do… Leszka Czarneckiego, głównego udziałowca Getin Banku i okolicznych biznesów, np. Idea Banku, czy Open Finance. Prawnik prosi jednego z najbogatszych Polaków o… pomoc w wyegzekwowaniu jego własnych słów

Szymański specjallizuje się w sprawach sądowych przeciwko towarzystwom ubezpieczeniowym, głównie dotyczących polis inwestycyjnych i stosowania nieuczciwych praktyk rynkowych (czyli missellingu). Jest zaprzyjaźniony w „Subiektywnie o finansach” i czasem odpowiada na pytania naszych czytelników (na stronie głównej www.subiektywnieofinansach.pl jest informacja jak można poprosić go o radę).

Zobacz również:

Co prawda prawnicy uchodzą za gatunek człowieka, który trudno jest pozbawić nadziei, ale pisanie listu do Leszka Czarneckiego z prośbą o pomoc dowodzi pewnego rodzaju desperacji. Albo poczucia humoru.

Tutaj: Pełna wersja listu prawnika do Leszka Czarneckiego

Prawnik do skruszonego Leszka C.: „usłyszałem, więc piszę…”

Mec. Szymański wziął za dobrą monetę zapowiedzi Leszka Czarneckiego z Karpacza, że jeśli w jego „firmach” działy się brzydkie rzeczy, na przykład misselling, to klientom zostaną przyznane rekompensaty. Ostatnio nawet Idea Bank utworzył mniej więcej 14 mln zł rezerw na odszkodowania i reklamacje klientów, którym oferował obligacje Getbacku i 42 mln zł rezerw związanych ze zwrotem prowizji od polis inwestycyjnych.

„Prawie każdego dnia, w ramach swojej działalności, spotykam ludzi, którzy mają do Pana pretensje. Kiedy im tłumaczę, że ich sytuacja to nie do końca Pańska osobista wina, że to może bardziej zarządy Pańskich spółek, że to wszystko jest bardziej złożone, to tych wyjaśnień ze spokojem nie przyjmują”

– pisze prawnik do ubożejącego z powodu spadku cen akcji Getinu i Idea Banku miliardera. I dodaje, że wszyscy jego klienci, którzy mają produkt „od Leszka Czarneckiego” opowiadają podobne historie. Mówią o zapewnieniach pewnych zysków, możliwościach wyjścia z umowy już za kilka lat, o opcji szybszej spłaty kredytu hipotecznego, o ubezpieczeniach od wzrostu stopy procentowej, czy aneksach obniżających chwilowo wysokość raty, czyniąc ostateczne kredyt znacznie wyższym.

„W związku z tym, że czuję się zachęcony Pańską deklaracją, poczuciem winy i jak wolą naprawy sytuacji w dobrze udokumentowanych przypadkach missellingu, tą drogą chciałem złożyć reklamacje w imieniu dwóch moich Klientów. Wydaje mi się bowiem, że do pracowników Pańskich spółek, Pana oświadczenie nie trafiło i wbrew Pańskim w tym zakresie wytycznym, nie uwzględniają nawet tych najbardziej oczywistych reklamacji”

– czytamy w liście. Pierwszym przykładem jest klient, który zainwestował w Pareto, czyli polisę inwestycyjną, która była oparta na opcjach giełdowych i wystawiona przez firmę ubezpieczeniową Europa (niegdyś też była w „stajni” Czarneckiego).

Wydrukowali klientowi tabelkę ze scenariuszem. Niemożliwym

Poprzednio klient miał w Noble Banku zwykłą lokatę. Był zadowolony, ale dostał telefon od swojego doradcy, który powiedział, że ma lepszą opcję. To miał być „świetny produkt”. Po piątym roku miał wygenerować zysk nawet po potrąceniu opłaty likwidacyjnej.

Ale wartość Pareto w ciągu kilku miesięcy spadła do 25% początkowej wartości. Czy to pech, rynkowy niefart, chwilowe niepowodzenie? Według prawnika niestety nie. Na dowód opublikował razem z listem otwartym tabelkę, którą pracownik spółki Leszka Czarneckiego przedstawił jego klientowi (czytelna wersja jest tutaj):

„Jeżeli nadal nie jest Pan przekonany czy to, co w tej tabelce wskazano, było choćby teoretycznie możliwe, to proszę, żeby się Pan skonsultował z ludźmi z TU Europa. Oni mówią, że to niemożliwe, żeby jakikolwiek zysk w pierwszym roku się pojawił. Mówią, też, że żaden Klient nie powinien w ogóle brać pod uwagę rozwiązania umowy przed terminem rozwiązania umowy, bo to wbrew idei produktu. Pański zaś doradca wyskalował mojemu klientowi horyzont inwestycyjny na osiem lat i już wtedy jego zyski miały przekroczyć 100%”

– pisze prawnik. Po półtora roku jego klient zamiast mieć na rachunku ok. 400.000 zł wypracowanych z wpłaconych przez niego niemal 300.000 zł, miał już tylko 160.000 zł. Ponieważ nic nie zgadzało się z zapowiedziami doradcy, klient postanowił rozwiązać umowę. tracąc – po potrąceniu opłaty likwidacyjnej – ponad 260.000 zł.

„Ta tabelka z mojego punktu widzenia jest bardzo czytelnym dowodem stosowania przez Pańską firmę nieuczciwych praktyk rynkowych. Do niej dorzucić jeszcze należy maile, które te kalkulacje uwiarygadniały. To wszystko Pańskiej spółce już wysłałem i dostałem też odpowiedź. Jestem przekonany, że by się Pan pod nią nie podpisał. Napisano w niej mianowicie, że mój Klient, decydując się na zawarcie umowy „błędnie pominął etap komplementarny, czyli udostępnienie pełnej dokumentacji produktu” Na tym się w zasadzie skończyło. Miał przeczytać dokumenty, a nie przeczytał”

– relacjonuje mec. Szymański. I zastanawia się nad tym czy istnieje jakiś bardziej czytelny dowód missellingu niż ta tabelka. I czy istnieje jakaś większa rozbieżność między tym, co Leszek Czarnecki obiecywał w sprawie missellingu, a tym czego posiadace produktów oferowanych przez jego firmy doświadczają teraz czytając odpowiedzi na swoje reklamacje.

Czytaj też: Open Finance, Getin Bank, Idea Bank… spółki związane z Leszkiem Czarneckim toną na giełdzie. Co się dzieje? To chwilowy brak zaufania czy początek dramatu?

Napisali klientowi, że nie można wycofać się bez kosztów. Kłamali

Druga sprawa, o której mec. Szymański pisze w liście otwartym do Leszka Czarneckiego to kredyt we frankach i ubezpieczenie wad tytułu prawnego do nieruchomości. Sprawa nie jest specjalnie skomplikowana. Klient chciał kredytu – niemal 4 mln zł. Pracownik banku zrobił analizy i wyszło mu, że klient będzie miał lepszą zdolność kredytową jeżeli kupi też polisę Pareto i ubezpieczy nieruchomość od wad prawnych.

Za to ostatnie ubezpieczenie ważne tylko rok klient zapłacił 200.000 zł, a suma ubezpieczenia wynosiła 300.000 zł. Dzień po zawarciu umowy klient uznał, że to przedsięwzięcie jednak nie jest dla niego. Przysługiwało mu 14 dni na odstąpienie od umowy, chciał z niego skorzystać i poinformował o tym pracownika banku. Odpowiedź, którą otrzymał i która jest w rękach klienta była taka, że owszem, może odstąpić od umowy, ale za ubezpieczenie będzie musiał i tak zapłacić.

Klient się przestraszył i od umowy nie odstąpił. A rzeczywistość była taka, że mógł odstąpić i nic nie mogłoby go to kosztować. W tym przypadku pracownicy z działu reklamacji Getin Banku już nie mówili o „komplementarnym etapie polegającym na udostepnieniu dokumentów”, tylko napisali, że „bank nie uznaje żadnych roszczeń”, nie tłumacząc czy to, co się wydarzyło, jest ich zdaniem zgodne czy też niezgodne z prawem.

Pisałem o tej sprawie: Ubezpieczenie-widmo, czyli gdzie zniknęło 205.000 zł?

Pracownicy Leszka Czarneckiego nie wiedzą co on sam obiecał?

Na koniec mec. Szymański prosi Leszka Czarneckiego o osobistą odpowiedź. I o dowód, że obietnica wyrównania strat ofiarom missellingu to nie tylko pusta deklaracja. No i będzie miał bankowy krezus problem. Przypadki opisane przez prawnika rzeczywiście wyglądają słabo – w jednym jest matematycznie niemożliwa do zmaterializowania obietnica zarobku, a w drugim – wprowadzenie klienta w błąd w sprawie możliwości wycofania się z umowy. W obu przypadkach reklamacje zostały odrzucone. A deklaracje Leszka Czarneckiego coraz boleśniej kłują w oczy.

 

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
3 lat temu

W stajni bankowej L.Czarneckiego jedna wielka,totalna patologia do potęgi,wręcz gangsterka,tysiące skrzywdzonych ludzi!!!!!!

Mirosława
3 lat temu
Reply to  Jaroman

Omijać szerokim łukiem Getin Gang

3 lat temu

Biznesy bankowe L.Czarneckiego to typowe bankowe drapieżniki!!!!Bezwzględna zasada to zasada „OGRANICZONEGO ZAUFANIA” w przeciwnym przypadku będziecie oskalpowani z waszej krwawicy jeszcze bardziej jak w świecie dzikich zwierząt drapieżników!!!!

zgryźliwy_tetryk
3 lat temu

Teraz się trochę ucywilizowali, ale mnóstwo ludzi ma czynne toksyczne umowy sprzed paru lat. To są razem ogromne sumy

Iza
3 lat temu

Ale na lokatach nie oszukują i dają 3% w stosunku rocznym.
Tylko trzeba być bardzo systematycznym, bo lokata, o której się zapomni jest automatycznie przedłużana na 0,1%. 🙂

34rt
3 lat temu
Reply to  Iza

Banki Czarneckiego zawsze były dobre dla oszczędzajacych, ale dziś wiąże się to jak widać z pewnym ryzykiem. Ja powoli miesiąc po miesiącu ewakuuję się jednak do COI (obligacje SP indeksowane inflacją), ale czynię to z oporem i niechęcią powodowany tym że po prostu nie ma dziś alternatywy dla bezpiecznego oszczędzania. 1. banki, nawet te w kłopotach, z trudem dają więcej niż 3% i zapowiada się że bedą dawały jeszcze mniej jak zacznie się ucieczka ludzi z funduszy ( bo przecież dłużne jeszcze nie zaczęły nawet przeceny jaka raczej nadejdzie z racji dysparytetu stóp z USA, kłopotów rynków EM, inflacji i… Czytaj więcej »

Sebastian
2 lat temu
Reply to  34rt

Dlatego właśnie uważam lepsza inwestycja w inowacyjne sprawy Np rynek spozywczy niby nic wielkiego a jednak Polska vegeta bez soli konserwantów alternatywa dla kucharka i wegety Problem jest jeden trza mieć na uwadze ze koń kopie jak sie za blisko podchodzi Produkt w obrocie ale niestety funduszy brak jak i planu zastrzeżenia marki i samego towaru jakości jako patentu Sprzedaż detaliczna jak na razie ale ….Rekiny rynku wielokrotnie zapraszali i wynika jedno wszedzie tylko wyzysk ..ręce opadają

Paweł
3 lat temu
Reply to  Iza

Lokaty faktycznie mają najlepsze na polskim rynku – wystarczy omijać szerokim łukiem wszystko poza najzwyklejszymi lokatami i będzie ok.

Kwinto
3 lat temu

Przeciez od dawna wiadomo ze to jest Dom Bankowy (Kasa) Kramera z Vabank …. a obiecanki LC to „ucho od sledzia”

mborus
3 lat temu

Świetny ruch prawnika, który w końcu publicznie i na zawsze pokaże kim naprawdę jest Pan Czarnecki.

Jest taki dowcip, że polityk kłamie, kiedy otwiera usta.
Chodzą słuchy, że trzeba się trzymać od Getin.

Na szczęście, Pan Czarnecki nie jest politykiem i jak sam powiedział nie zna się na giełdzie. Uff.
Oczywiście każdy wie, że tak krystalicznie czysta i uczciwa osoba na pewno, podkreślam – na pewno, zrealizuje co powiedziała.

Wierzę dogłębnie, że ludzie odzyskają swoje pien … przepraszam muszę lecieć, bo zaraz parsknę (tylko nie  śmiechem, coś mi w gardle stanęło).

norek
2 lat temu

heh to tak jest jak chciwość zasłania realia owcom do strzyżenia …

Daniel
2 lat temu

Jestem zszokowany. Klient bierze kredyt na 4 bańki, kupuje ubezpieczenie na 300k za cenę 200k. Ma problem. Dlaczego nie idzie od razu do prawnika? Zapłaciłby kilka stów, nawet niech zapłaci 2k za analizę umowy. Zyskałby 200k!
Teraz płaci za prawnika dużo więcej!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!