Open Finance, Idea Bank, Getin Bank… spółki związane z Leszkiem Czarneckim toną na giełdzie. To chwilowe czy idzie wielki dramat?

Kryzys zaufania dopada kolejne części imperium Leszka Czarneckiego. Każda z „jego” spółek finansowych – Getin Holding, Idea Bank, Open Finance oraz sztandarowy Getin Noble Bank – ostro dołuje w notowaniach na giełdowym parkiecie. Część z powodu złych wieści, a część – z powodu obaw, że złe wieści dopiero nadejdą. Czy to tylko dołek czy początek końca imperium?

W czwartek akcje Idea Banku spadały tak szybko (o prawie 15%), że notowania zawieszono. Od początku roku bank stracił już dwie trzecie swojej wartości rynkowej! Z kolei Open Finance, inna spółka, w której część udziałów kontroluje Leszek Czarnecki, po raz pierwszy w historii zjechała właśnie poniżej 1 zł. Tym samym owiany złą sławą z przeszłości pośrednik finansowy uzyskał status spółki „groszowej”.

A Getin Bank tąpnął właśnie o 4%, zbliżając się na kilka groszy do historycznego minimum (1,12 zł za akcję). On przynajmniej jako jedyny miał bezpośredni powód. Bank ogłosił, że miał w zeszłym roku 575 mln zł strat i potrzebuje 1,3 mld zł nowego kapitału, by spełniać wyśrubowane wymogi regulacyjne narzucone przez KNF.

Co prawda Leszek Czarnecki od razu ogłosił, że gwarantuje pieniądze na podwyższenie kapitału, gdyby nie było innych chętnych, ale inwestorzy nie na żarty obawiają się, że na bankowego magnata spadnie za dużo problemów naraz, by poradził sobie z kryzysem.

Kryzysem, który – powiedzmy to szczerze – tylko po części wynika z dokonań finansowych jego firm. Częściowo jest po prostu kryzysem zaufania do biznesów wiązanych z Czarneckm, który kiedyś zamieniał wszystko w złoto, a teraz – wręcz przeciwnie.

Tak wyparowały miliardy Leszka Czarneckiego

Imperium stworzone przez Leszka Czarneckiego kurczy się w zastraszającym tempie. Pięć lat temu akcje Getin Holding  były warte na giełdzie 1,7 mld zł. Dziś już tylko niecałe 700 mln zł. Getin Bank był pięć lat temu wyceniany przez rynek na ponad 5 mld zł (Czarnecki kontrolował wówczas 57% udziałów). Dziś Getin wart jest mniej więcej miliard złotych.

Idea Bank jest dziś notowany przy jednej piątej wartości sprzed pięciu lat. Zaś wartość Open Finance spadła w ciągu pięciu lat… dwunastokrotnie (z 12,5 zł za akcję do 0,99 zł według danych z 26 kwietnia). Podsumowując ten kryzys bardzo zgrubnie można byłoby dość do wniosku, iż w ciągu pięciu lat z portfela twórcy grupy Getin „wyparowały” grube miliardy.

Jest słabo, ale trzeba pamiętać o tym, że rynek w wielu przypadkach przereagowuje, oceniając rzeczywistość gorzej, niż wynikałoby z realnych faktów. Ile więc w przecenie aktywów Czarneckiego jest rzeczywistej „winy”, a ile paniki inwstorów przestraszonych złymi wieściami nadchodzącymi ze spółek wrocławskiego miliardera?

Czytaj też „Gazetę Wrocławską”: Majątek Leszka Carneckiego stopniał o połowę

Czytaj też „Forbesa”: Tak Leszek Czarnecki wycisnął miliard ze sprzedaży LC Corp

Plotki i pogłoski wykańczają Idea Bank. Ile w nich prawdy?

Zaczynając od najmniejszych kawałków: historię Open Finance już niedawno opowiadałem. Jeden z największych na rynku pośredników finansowych od dwóch lat przynosi straty i zarabia niemal wyłącznie na pośrednictwie kredytowym, choć przecież „doradztwo finansowe” wiązać się powinno także z lokowaniem oszczędności i inwestowanien.

W Open Finance głównym akcjonariuszem (42%) jest Getin Noble Bank, a kolejne 17% kontroluje Idea Money, inna spółka, która wykwitła w ramach imperium Czarneckiego.

Czytaj: Wysoka cena zniszczonej reputacji. Wiedziałem, że Open Finance zapłaci za grzechy…

Idea Bank? To z kolei ważny składnik aktywów spółki Getin Holding, w której Czarnecki bezpośrednio ma 11% głosów, a poprzez Getin Bank wpływa na kolejnych 10%. W samej grupie Idea Bank Czarnecki też jest dużym graczem. Trzyma bezpośrednio 10% akcji, zaś poprzez Getin Noble Bank (6%) oraz Getin Holding (ponad 54%) wpływa na znacznie większe „pakiety” władzy w banku.

Co prawda jego zysk w zeszłym roku spadł dwukrotnie (do 230 mln zł), to jednak jest to wciąż dochodowe przedsięwzięcie. Niepokoją tylko rosnące szybko koszty płaconych przez bank prowizji (ze 104 do 142 mln zł). Świadczą one o tym, że produkty Idei nie są tak dobre, by sprzedawały się „same”.

Nie najlepszą wiadomością są też rosnące koszty rezerw na złe kredyty (wzrost ze 170 do 290 mln zł). Bank bez ogródek przyznaje, że jest to naturalne zjawisko wynikające z szybkiego wzrostu i „starzenia się” portfela kredytowego. Udział kredytów mających trzymiesięczne opóźnienie w spłacie wynosi 8,3% (rok temu było to 6% z kawałkiem). Bank ma 16,3 mld zł portfela kredytów.

„W 2017 r. bank wprowadził szereg zmian w polityce kredytowej mającej na celu poprawę jakości portfela kredytowego. Efekt podjętych decyzji będzie widoczny w kolejnych miesiącach i w obserwowanej jakości portfela udzielonego w drugiej połowie 2017 r.”

– czytam w raporcie rocznym. A więc coś było nie tak i niewykluczone, że bank jeszcze to odchoruje. Kilka miesięcy temu dość nieoczekiwanie z banku odszedł prezes Jarosław Augustyniak (zastąpił go Tobiasz Bury) i jego zastępca. Część inwestorów mogła to interpretować jako ucieczkę menedżera z tonącego okrętu.

Jeśli patrzymy na biznes Idea Banku, to nie cieszy zbytnio struktura pieniędzy zdeponowanych w banku – aż 15,5 mld zł to depozyty terminowe, a tylko 3 mld zł – konta osobiste i oszczędnościowe (to oznacza, że bank nie ma zbyt wielu lojalnych klientów – 350.000 ROR-owców – i musi dużo płacić za depozyty). Współczynnik wypłacalności jest na niezłym poziomie (14%), ale rentowność grupy kapitałowej jest taka sobie (ROE na poziomie 5,8%) i spada.

Paniczna wyprzedaż akcji Idea Banku nie ma wprost odzwierciedlenia w sytuacji finansowej banku, ale może rysować obawy inwestorów co do ewentualnych „trupów w szafie” i odroczonych kosztów odważnej polityki kredytowej w przeszłości. Baza klientów banku (drobni przedsiębiorcy) jest szalenie wrażliwa na pogorszenie koniunktury w gospodarce, więc każdy błąd w polityce kredytowej będzie ważył więcej, niż w „zwykłym” banku.

Są też pogłoski, że Idea Bank miał duży udział w sprzedaży obligacji Getback (zbieżność nazw przypadkowa, dziś już Getback nie jest częścią grupy Leszka C.), a to – jeśli windykacyjny gigant się ostatecznie przewróci – może oznaczać falę roszczeń inwestorów, którzy zarzucą bankowi misselling.

Złe kredyty wciąż prześladują Getin Bank

Najbardziej znanym aktywem Leszka Czarneckiego jest wciąż Getin Bank (ma w nim pakiet 88 mln akcji wartych 100 mln zł i dających 10% głosów, a poprzez Getin Holding ma wpływ na kolejnych 8% udziałów oraz jest szefem rady nadzorczej banku).

Bankiem zarządza obecnie Artur Klimczak z pomocą Jerzego Pruskiego. Pierwszy to współtwórca sukcesów Banku Millennium (zarządzał tam bankowością detaliczną), a drugi to spec od kontroli ryzyka i restrukturyzacji. Getin Bank ma „w plecaku” wiele grzechów z przeszłości, a o trzech jego głównych problemach niedawno pisałem.

Czytaj też: Czy Getin Bank to już zombie? Trzy problemy, które go wykańczają

Niewątpliwie pod rządami nowych prezesów Getin idzie dobrą ścieżką – podwyższył jakość obsługi klientów, uprościł ofertę i pozbył się toksycznych produktów.

Ale odpisy na złe kredyty udzielone w przeszłości wciąż są olbrzymie. W całym 2017 r. grupa Getin spisała na straty kredyty o łącznej wartości 1,26 mld zł, niemal dwa razy więcej, niż w 2016 r. Być może to „sprzątanie” dobiega już końca, ale z drugiej strony Getin wciąż ma spory nawis kredytów frankowych. Rezerwy w kredytach hipotecznych wzrosły w 2017 r. z ćwierć miliarda do 564 mln zł. A współczynnik wypłacalności spadł do 12,6%.

Getin stara się zwiększać liczbę lojalnych klientów, co przekłada się na większe osady na ROR-ach i mniejsze koszty finansowania działalności kredytowej. Jest więc światełko w tunelu.

Czytaj też: Getin Bank chce skończyć z gwiazdkami. Pokazał nowe konto

Słony rachunek za naprawianie Getinu. Prezes Klimczak zarabia w Getin Banku fortunę!

Prezes Klimczak za swoje usługi każe się sowicie wynagradzać. Dopiero teraz poznaliśmy jego zeszłoroczne zarobki i trzeba przyznać, że oszałamiają. Otóż szef Getinu za sprzątanie brudów po swoich poprzednikach pobrał w 2017 r. 3,4 mln zł podstawowej pensji i 1,7 mln premii, czyli w sumie zainkasował… 5,1 mln zł.

Pozwoliło mu to wskoczyć niespodziewanie na sam szczyt listy najlepiej wynagradzanych prezesów polskich banków, tuż przed szefa Banku Millennium Joao Jorge Brasa. Zarabia więcej, niż Sławomir Sikora (4,4 mln zł), Cezary Stypułkowski (3,9 mln zł), czy Zbigniew Jagiełło (3,3 mln zł).

Czytaj więcej: samcikowy raport o zarobkach prezesów innych banków

Ale nie ulega wątpliwości, że wyprowadzenie z tarapatów finansowych taki bank jak Getin to zadanie o największej skali trudności w branży bankowej. A prezes Klimczak miał ciepłą posadkę w dobrze skrojonym Banku Millennium.

Inni człokowie zarządu Getinu mają już znacznie niższe wynagrodzenia, niż prezes Klimczak. Karol Karolkiewicz i Maciej Szczechura przygarnęli w zeszłym roku po ok. 700.000-750.000 zł, a Jerzy Pruski – 860.000 zł.

Leszka Czarneckiego wyścig z czasem

Czy imperium finansowe Leszka Czarneckiego zdoła się podnieść z kryzysu? Z całą pewnością nie można powiedzieć, że jest w ruinie, nawet jeśli Getin Bank i Open Finance przynoszą ciężkie straty, a Idea Bank „dynamicznie” zmniejsza zyski i zwiększa odpisy na złe kredyty.

W spółkach Leszka Czarneckiego trwa ofensywa personalna – do Open Finance przyszła nowa pani prezes, która wcześniej z sukcesami przerabiała Credit Agricole z banku od szybkich pożyczek w porządny bank uniwersalny. Nowego szefa ma też Idea Bank. To wszystko wygląda jak próba nowego otwarcia i to na kilku frontach jednocześnie.

Czytaj też: Leszek Czarnecki dla „Rzeczpospolitej” o przyszłości Getin Banku i innych  aktywów

Tyle, że dziś już Leszek Czarnecki nie ma miejsca na błędy. Sytuacja „emocjonalna” wokół jego spółek jest napięta, podobnie jak nerwy inwestorów. Spadek w przepaść choćby jednej z części imperium może spowodować efekt domina. A każda z nich jest właśnie na wąskim gzymsie.

W dodatku czasu jest niedużo, bo gdy polska gospodarka zacznie zwalniać finansowe biznesy Leszka Czarneckiego – jeśli mają przetrwać – muszą być już „posprzątane”, dochodowe i na ścieżce wzrostu. Nie dam sobie ręki uciąć, że tak właśnie się stanie.

 

Dodaj komentarz

33 komentarzy do "Open Finance, Idea Bank, Getin Bank… spółki związane z Leszkiem Czarneckim toną na giełdzie. To chwilowe czy idzie wielki dramat?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jacek
Gość

Mam oszczędności w IdeaBank. Lokata kończy mi się 31.05, może jednak już ją zerwać?? :-/

Sosna
Gość

Środki w bankach są gwarantowane do kwoty 100 tys. euro przez BFG. Także bez paniki – chyba, ze masz więcej.
Ja się jednak zastanawiam, co by się stało, gdyby Idea padła. Środków w BFG nie starczy, to nie SK Bank. Teoretycznie stratę w takim wypadku pokrywają inne banki i Skarb Państwa. Ale co będzie, jeśli miłościwie nam panująca większość rządowa stwierdzi, że nie będzie wypłacać pieniędzy „bogaczom”, i w ekspresowym tempie zmieni ustawę o BFG? Co stoi na przeszkodzie, żeby np. obniżyć limit gwarantowany o połowę, albo zamienić zobowiązania na obligacje skarbowe o wieloletnim terminie wykupu?

Robert
Gość

Jak jest tego mniej niż 100kEUR to nie ma paniki, jest przecież fundusz gwarancyjny. A jak Idea czy Getin padnie to kto wie jak będzie z całym sektorem bankowym…

Dawi
Gość

Nie pleć głupot na lokaty masz zabezpieczenia…

Leszek
Gość

Ja się dziwię, że tak późno… Jakoś do tych produktów nigdy zaufania nie miałem, coś czułem, że prędzej czy później będzie GetOut…

Grzesiek
Gość

no wiesz, a imię masz to samo, to i zaufanie powinno być 😉

Maciej
Gość

W porzadku artykul, dobrze, ze nie sieje sie paniki, ze wszystko juz upada, tylko zwraca uwage ba to, ze jest bardzo ciezka sytuacja. Jedna tylko dygresja, nowy prezes idei to nie Tomasz tylko Tobiasz. Co do samego idea banku, mysle, ze nie ma co wycofywac depozytow. Idea nie radzi sobie najgorzej, jedyne czego sie obawiam, to ze Czarnecki poswieci idee dla getinu.

Bercik
Gość

Poświęcił już tak kiedyś Intrumbank…

anonymous
Gość

Idea nie ma zbyt wielu lojalnych klientów bo w przeciwieństwie do konkurencji nic nie daje za założenie konta. Oprócz tego na rorze przydał by się rozsądny overnight bo nie ma sensu trzymanie tam środków w nadziei że pojawi się dobra lokata.
BTW wreszcie dobry system komentarzy, tak trzymać panie Macieju!

Grzegorz
Gość

Lata dymania klientów przynoszą owoce – klient raz naciągnięty na toksyczny produkt więcej nie da się przerobić. Przyszedł czas zapłaty.

Sławek
Gość

Panie Grzegorzu zgadzam się w 100%. Produkty takie jak polisolokaty, np słynne Pareto II. I nie chodzi mi o jakosc tego produktu finansowego, ale sposób pozyskiwania klientów i tutaj duza role odgrywa nieszczesny openfinance. Karma przychodzi szybko Panie Leszku, brak zaufania jest podstawowym ogniwem schyłku Pana imperium, a zaufanie tak jak zawsze, najtrudniejsze do odzyskania.

mborus
Gość

Nie dymania, tylko troski o dobro klienta, o to aby ludziom żyło się lepiej i dostatniej. Nie „naciągnięty” tylko „przyciągnięty” i z prawdziwym zaangażowaniem „ciągnięty” do końca przez tych uczciwych, nieskazitelnie moralnych ludzi. Aż mi przykro, oooo, jak mi przykro – chyba się zaraz popłaczę.

Przepraszam za ten mój „ton” w komentarzach. Zaraz po prostu otwieram szampana i to stąd.

Grzesiek
Gość

zastanawia mnie tylko dlaczego ta przypadłość, znana każdemu bankowi i nie tylko, jest tak oczywista w podmiotach grupy LC….

mborus
Gość
Imperium się wali, bo niektrórzy się poznali, że tak zawierszuję. Trzeba powiedzieć trudno i żyć dalej z tą traumą. Aż łzy cisną się do oczu. W żywieniu jest tak zwany BLISS POINT. Na przykład, kiedy dodajemy mleko do kawy to jest coraz smaczniej, aż w końcu kiedy przesadzimy to jest gorzej. To jest właśnie ten BLISS POINT. Taki czubek gdzie jest najlepiej, a potem gorzej. Jeśli latami się dostaje kary od UOKiK’u, kiedy latami nie można się niczego dowiedzieć na infolinii, kiedy latami oferuje się „wspaniałe” usługi dla każdego, kiedy latami „szary” człowiek ma do czynienia z tym samym nazwijmy… Czytaj więcej »
Ada
Gość

Tak czytam ten artykuł mając w Idea konto firmowe i zastanawiam się gdzie mogłabym się przenieść? Warto zwrócić uwagę na jakiś konkretny bank? Co polecacie?

Gnom
Gość
A ja nie dziwię się zarobkom prezesa Klimczaka. Facet miał spokojną robotę w Millennium za całkiem niezłe pieniądze wiec z jakiegoś powodu musiał się na zmianę zdecydować. Kasa to chyba całkiem niezły powód. Co do reszty sytuacji Open Finance w obecnej formie chyba nie ma szans na przetrwanie. Ciągnie się za nim smród przeszłości i ciężko to będzie zostawić za sobą. jeśli chodzi o Idea Bank i klopoty to są one dopiero przed nim. Jakość portfela kredytowego za chwile poskutkuje coraz większymi rezerwami. I na koniec Getin. Tu wyglada na to że jest już w miarę posprzątane, pytanie jak dokładnie… Czytaj więcej »
mruk
Gość
Co do Idea to nie wiem jakie sa przed nim kłopoty, ale ja mam kłopot z założeniem lokaty dla starszej osoby. Moja mama jest typowym ciułaczem panicznie bojącym się zmiany banków, telefonów weryfikacyjnych i generalnie typ ‚najlepiej niczego nie ruszać’. jednocześnie molestuje mnie abym założył jej dobra lokatę. na dodatek konto ma w spółdzielczaku, na koncie wspólnym z tatą. Konto przypisane do ZUS i czego tam jeszcze co potrzebne dla emeryta. Wspólne więc żadnej lokaty przelewem się nei zrobi bo nie spotkałem żadnej z opcją założenia z konta wspólnego. i to jeszcze bez bankowosci internetowej w zasadzie bo umowy nie… Czytaj więcej »
gege
Gość

5,1 mln zł brutto rocznie – to ok. 3 368 000 zł netto – fajny pieniądz

Pinokio
Gość

Pracuję w Getin Banku od 6 lat. Nigdy nie było tak źle z perspektywy zwykłego „ciułacza”. Niedawno obcieli nam premię o prawie połowę, oczywiście dokładając o 300% więcej zadań do wykonania, aby i to zarobić

Piotr
Gość
Mam ROR w Idea Banku od 2012 roku ale jestem tam tylko dlatego bo mają dobre oprocentowanie lokat. ROR nie oferuje nic specjalnego a dodatkowo ostatnia zamiana bankowości internetowej to był żart. Nowa odsłona jest kompletnie niefunkcjonalna, za pomysł na wykonanie zestawienia transakcji, ktoś w tym banku powinien być rozstrzelany. Zresztą wszystkie moje transakcje przed datą wprowadzenia nowego serwisu ulotniły się, nie ma …., do tego pomoc na poziomie „0”, obsługa w oddziałach – tragedia. To co w innych bankach jest – od ręki – tutaj trwa i trwa .. i do tego z całą masa papierków i z …… Czytaj więcej »
Grzesiek
Gość

myślę że takich jak TY jest więcej, na pewnym forum na pewno… Zresztą, oni sami zmieniając kiedyś prezesa mówili że chcą klientów bardziej przyciągnąć do siebie „z pakietem” a ni etylko z jednym produktem typu lokata/kredyt itp

adam1980
Gość
Lions Bank i Idea Bank dokonali zbrodni zrujnowania przynajmniej 700 milionów ludzkich oszczędności. Ile dostali srebników za te 700 milionów. Ile tak naprawdę było nawciskanych tych obligacji w Lions, Idea, Noble? iech ktoś napisze artykuł o tym, i ile dostali w sumie za to. Niewinnym, poczciwym ludziom nawciskali toksycznych obligacji za te 700 milionów, stosując metodyczny i instytucjonalny misselling. To nie pojedyncze przypadki, to setki i tysiące ludzi ograbionych. Wstyd i hańba. „Nie posiadając żadnych dodatkowych informacji poza dostępnymi na rynku, bankowi trudno spekulować co jest przyczyną obecnych problemów płynnościowych GetBack. Spółka była dobrze oceniana przez rynek kapitałowy. GetBack uzyskiwał… Czytaj więcej »
johny
Gość

Sorry, ale jakbyś na tych obligacjach zarobił, to zyskami byś się chyba nie podzielił? To jest normalne, że przy stratach szuka się winnych, a najlepiej jakby oddało państwo itp., ale przecież obligacje to nie lokata płacąca ok. 1 procent.

LokataKonto.pl
Gość

Nie zmienia to faktu, że lokaty Getin Bank, Lion’s Bank czy Idea Bank, to jedne z lepszych ofert na rynku.

Grzesiek
Gość

Na pytanie dlaczego odpowiedz sam. Swoją drogą ostatnio już nie takie najlepsze, bo inni depczą im po piętach,… no i różnica rzędu 0,03 % to już nie jest nie wiadomo co

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany