Połowa Polaków ma psa albo kota. I zapewne duża część z nich dałaby się za swoich pupili pokroić. Bankowcy, którzy starają się coraz bardziej personalizować swoje usługi, kierują do posiadaczy zwierząt specjalne konta i karty. Bank BNP Paribas pokazał niedawno specjalną kartę płatniczą, która zapewnia m.in. zniżki na zakupach rzeczy dla „psiecka” (karmy i nie tylko) oraz do 400 zł w prezencie. Czy to może być powód, by wziąć taką kartę?
To, że bankowcy starają się profilować usługi pod kątem różnych grup klientów, nie jest nowością. Są konta dla dzieci, młodzieży, seniorów, zmotoryzowanych. W „Subiektywnie o Finansach” opisywaliśmy konta i karty dla miłośników tenisa oraz dla kinomaniaków. Są też konta i karty wspierające wędkarstwo, które jest jednym z najbardziej popularnych hobbies w Polsce. Opisywaliśmy też karty oferujące sesje w siłowni za darmo lub półdarmo. Lepiej dopasowana do profilu „konsumenckiego” produkty to większa szansa na utrzymanie lojalności klienta.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Karta „Pupil” to chyba najszerszy na polskim rynku finansowym pakiet usług skierowanych do posiadaczy psów, kotów i innych zwierząt. Kartę można dostać razem z jednym z dwóch kont oferowanych przez BNP Paribas Bank Polska: Kontem Otwartym na Ciebie (to najpopularniejszy rachunek) oraz Mojego Konta Premium (konto dla klientów zapewniających większe obroty niż przeciętny konsument).
Dlaczego ktoś chciałby mieć taką kartę w portfelu? Przede wszystkim ze względu na oszczędności, które zapewnia. Nie znam statystyk, z których wynikałoby, ile miesięcznie przeciętny posiadacz psa lub kota wydaje na karmę, zabawki i opiekę weterynarza (a przynajmniej raz w roku także na podróż lub wakacyjną opiekę dla zwierzaka), ale – jako posiadacz dwóch kotów – obstawiam, że może to być co najmniej 1000 zł miesięcznie. Zatem możliwość „uszczuplenia” tych wydatków o kilkadziesiąt złotych miesięcznie wydaje się kwestią zdecydowanie wartą rozważenia.
Karta „Pupil” oferuje 10% zniżki na zakupy w sieci 150 sklepów MaxiZoo (jedna z najbardziej znanych wśród miłośników zwierząt sieci tego typu w Polsce), 15% zniżki na usługi weterynaryjne w sieci PetHelp (trzeba kupić cały pakiet i zapłacić z góry, żeby dostać rabat), 10% zniżki na usługi opiekuna dla zwierzaka w serwisie Petsy.pl oraz 40% na dwa pierwsze zamówienia diety dla zwierząt w usłudze PsiBufet.pl.
Jeśli masz już swojego weterynarza i wypróbowane marki producentów karm, a psem lub kotem od czasu do czasu opiekuje się ktoś z rodziny, to pewnie ta część oferty związanej z kartą „Pupil” nie będzie gamechangerem, ale 10% zniżki na zakupy karmy w MaxiZoo jest bonusem, z którego skorzysta prawie każdy.
Dodatkowe bonusy w ramach promocji „Z pupilem się opłaca” bank proponuje tym klientom, którzy nie tylko założą w BNP Paribas konto, ale też zaczną aktywnie go używać. 1000 zł miesięcznych wpływów i cztery transakcje kartą miesięcznie po czterech miesiącach daje jednorazowo 200 zł prezentu w gotówce i co miesiąc bon na darmowy przegląd weterynaryjny w PetHelp.
Drugi bonus to promocja „Zyskuj z Kartą Pupil” i polega na tym, że jeśli klient zapisze się do programu Mastercard „Bezcenne Chwile”, to będzie dostawał 8 pkt za każde 5 zł wydane w MaxiZoo, PetHelp, Petsy i PsiBufet. Poza tym, „wykręcając” kartą „Pupil” co najmniej 1000 zł obrotów miesięcznie, można dostawać przez cztery miesiące po 4000 pkt w programie Mastercard, które przekładają się na 200 zł w e-voucherach. Można je wymienić na dowolne nagrody w ramach programu „Bezcenne Chwile”.
Łącznie do wzięcia w tych wszystkich promocjach jest więc 200 zł w gotówce, 200 zł w e-voucherach, bony na comiesięczne przeglądy weterynaryjne o wartości kilkuset złotych oraz zniżki na zakupach (z których najbardziej ponętnie wygląda 10% rabatu w MaxiZoo) oraz możliwość zbierania punktów w programie „Bezcenne Chwile”. Żeby to wszystko zgarnąć, trzeba wpłacać na konto co najmniej 1000 zł miesięcznie przez cztery miesiące i tyleż wydawać w sklepach.
Jeśli ktoś i tak wydaje ten 1000 zł na swoje zwierzaki, to bez problemu złapie 400 zł nagród w gotówce, a na zakupach karmy – dzięki karcie – będzie oszczędzał po kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Idealna sytuacja jest wtedy, jeśli jednocześnie korzysta z usług opieki nad zwierzakiem oraz przejdą na zakupy karmy w abonamencie PsiBufet. Ale to już zapewne będzie dotyczyło tylko niektórych posiadaczy karty „Pupil”.
W pakiecie jest też promocyjne 8% na koncie oszczędnościowym, ale tylko do końca września tego roku i tylko do 10 000 zł, więc trudno to uznać za ofertę nie do odrzucenia. A jeśli ktoś założy usługę oszczędnościową GoDreams (to platforma ułatwiająca systematyczne oszczędzanie) i przekaże za jej pomocą wpłatę na jedną z fundacji zajmujących się pomocą zwierzętom, to bank podwoi tę wpłatę.
Byłoby idealne, gdyby 10% rabatu za zakupy dotyczyło nie tylko jednej sieci sklepów z artykułami dla zwierząt, ale wszystkich zakupów tego typu (które byłyby identyfikowane na podstawie kodu merchanta w sklepie). I gdyby kupony do weterynarza miały charakter otwartego vouchera, bo nie każdy będzie mógł i chciał korzystać z pakietów weterynaryjnych konkretnej sieci.
Ale pierwsze koty za płoty. Już nawet w obecnej wersji to może być karta, która da sporo korzyści. A gdyby w przyszłości jeszcze pojawiła się związana z nią aplikacja pozwalająca np. rezerwować miejsca w hotelach, w których zwierzęta są przyjmowane bez dopłaty, albo wymieniać się informacjami na temat swoich pupili (integrując społeczność psiarzy i kociarzy), albo uzyskiwać konsultacje weterynaryjne online… Szarpałbym jak Burek szynkę. A Wy?
Więcej o karcie „Pupil” na stronie tego produktu w serwisie internetowym BNP Paribas Bank Polska.
Więcej o ciekawych ofertach bankowych:
—————————-
ZAPROSZENIE DO „SZKOŁY JAZDY Z KARTĄ KREDYTOWĄ”
Zobacz cykl wideo „Szkoła jazdy z kartą kredytową” przygotowany przez BNP Paribas Bank Polska. Nie tylko autem trzeba nauczyć się jeździć, zanim zacznie się go używać. Podobnie jest z kartą kredytową. Odpowiednio używana może być praktycznym wsparciem w codziennym zarządzaniu finansami. „Szkoła jazdy z kartą kredytową” ma na celu obalić mity na temat kart kredytowych oraz promować świadome i odpowiedzialne korzystanie z tego środka płatniczego. Jednym z kluczowych działań kampanii jest cykl krótkich filmów edukacyjnych z influencerami – z kartą kredytową i autem w roli głównej. Zapraszam do obejrzenia, zacznij tutaj.
Czytaj więcej o kartach kredytowych: Karta kredytowa: ryzykowne narzędzie czy zabezpieczenie domowego cash-flow? Darmowy kredyt, którego trzeba rozsądnie używać. Sześć zasad
Czytaj też o kartach kredytowych dla fanów kina i tenisa: Grasz w tenisa lub go oglądasz? Możesz mieć specjalną kartę dla fanów tego sportu. Lubisz kino? Możesz mieć taką, która daje zniżki na seanse i popcorn. Ma to sens?
Czytaj też o najlepszych kartach kredytowych na wakacje: Specjalne karty dla osób wyjeżdżających na wakacje za granicę. I wyłączenie „niebezpiecznych” funkcji kart. Tak banki „spakowały” nas na wakacje
Zobacz też rozmowy z ekspertami:
Posłuchaj podcastów „Subiektywnie o Finansach” i Homodigital.pl:
zdjęcie tytułowe: BNP Paribas, Paweł Osiński, Canva




