Zapłacą klientom aż 8% rocznie za spełnianie ich marzeń. Ale są warunki. I jest „odwrócony” turbo Robin Hood ze strzelanką

Zapłacą klientom aż 8% rocznie za spełnianie ich marzeń. Ale są warunki. I jest „odwrócony” turbo Robin Hood ze strzelanką

Zabawa w „odwrotnego Robin Hooda”, strzelanka w aplikacji bankowej albo oszczędzanie z „turbodoładowaniem”. A w tle aż 8% odsetek w skali roku dla pierwszych zgromadzonych oszczędności. Czy GoDreams, czyli nowinka oszczędnościowa od banku BNP Paribas, wytyczy nową ścieżkę dostarczenia nam mechanizmów do bezbolesnego (a może nawet rozrywkowego) oszczędzania?

Lata mijają, kraj się bogaci, a większość Polaków wciąż nie jest w stanie zgromadzić zauważalnych oszczędności. Z badań wynika, że 60–70% Polaków ma jakieś zaskórniaki, ale tylko w przypadku 20-25% obywateli są to pieniądze, które można uznać za pełnowartościową poduszkę finansową (lub wręcz kapitał gwarantujący niezależność finansową). Częściowo zjawisko to wynika z braku świadomości, że warto gromadzić pieniądze „na potem”, ale część wynika z naszej narodowej cechy – braku cierpliwości i systematyczności.

Zobacz również:

O tym, że wystarczy zastosować prosty mechanizm „schowania przed sobą” pieniędzy, by oszczędności zaczęły rosnąć, świadczy przykład programu PPK. Kto w nim jest, w bezbolesny sposób gromadzi kapitał na emeryturę automatycznie odcinany od każdej wypłaty wynagrodzenia. Połowa pracowników w Polsce już jest w PPK i ten odsetek stale rośnie (na początku istnienia programu nie przekraczał 30%).

W ramach korzystania z usług bankowych systematyczne oszczędzanie jest od strony technicznej proste jak drut – trzeba założyć w banku comiesięczne zlecenie stałe i przelewać określoną sumę pieniędzy na oszczędności albo skorzystać z usług typu saver (przekazywanie na konto oszczędnościowe zaokrągleń od przelewów i od transakcji kartowych), by automatycznie gromadzić poduszkę finansową. Ale banki coraz częściej oferują usługi, które mają zwiększyć naszą motywację do oszczędzania.

Ostatnio z tego typu usługą o nazwie GoDreams wystartował bank BNP Paribas. Ten sam, który od zeszłego roku oferuje konto oszczędnościowe z oprocentowaniem 8–9% rocznie pod warunkiem… przyjścia do oddziału banku. Zmobilizowanie klientów do gromadzenia oszczędności, a w drugim etapie do ich inwestowania, to jeden z głównych celów strategicznych „zielonego” banku na największe lata.

No i GoDreams ma być kolejnym sposobem na to. Co ciekawe, rzecz działa wyłącznie w aplikacji mobilnej banku. Nie można tej usługi założyć ani w bankowości internetowej, ani tym bardziej przez telefon lub w oddziale. Polega na założeniu specjalnego konta oszczędnościowego o nazwie Konto Pełne Marzeń oraz zdefiniowaniu celów, kwot, okresu oszczędzania wraz z wybraniem jednego z kilku wariantów automatyzacji tego oszczędzania. W nagrodę bank oferuje fajne oprocentowanie oszczędności – 8% w skali roku.

Sam pomysł na to, by umożliwić klientom personalizację celów oszczędzania, nie jest nowy. W większości banków w ramach kont oszczędnościowych można wydzielić „kieszonki” na poszczególne cele. W BNP Paribas klient po założeniu Konta Pełnego Marzeń ma możliwość wybrania lub zdefiniowania celu oszczędzania, zwizualizowania go i nadania mu nazwy, a także ustalenia, kiedy cel ma być spełniony i ile pieniędzy trzeba odkładać codziennie, co tydzień lub co miesiąc, żeby go osiągnąć.

I do tej pory rzecz wygląda dość standardowo, jest po prostu atrakcyjniejszą wizualnie wersją zlecenia stałego na oszczędności. Wydzielenie „kieszonek” w ramach specjalnego konta oszczędnościowego ma pomóc w mentalnym odseparowaniu pieniędzy przeznaczonych na oszczędzanie z głównego konta. A kalkulator oszczędzania pomaga zaplanować przelewy w taki sposób, żeby cel był do zrealizowania w przewidywalnej przyszłości (bo to zwiększa motywację).

„Zabawa” w ramach GoDreams zaczyna się w momencie wyboru wariantów automatyzacji. W tym aspekcie BNP Paribas nieco zaszalał. Poza tradycyjnymi automatyzacjami zakładającymi przelewanie ustalonej kwoty raz dziennie, raz w tygodniu lub raz w miesiącu, są też automatyzacje specjalne.

Najzabawniejsza z nich to Plan Gamer, w ramach którego w aplikacji mobilnej klient uruchamia prostą grę zręcznościową (strzelanka kosmiczna) i w zależności od liczby zgromadzonych punktów na oszczędności wędruje określona kwota (większa lub mniejsza). Marzy mi się, żeby w ramach tej gry mobilnej była możliwość uzyskiwania przez klientów premii od banku za ponadprzeciętnie dobre wyniki. Albo żeby to była gra online, z udziałem większej liczby klientów banku, którzy rywalizowaliby o nagrody ufundowane przez bank.

Inna automatyzacja to Robin Hood, czyli plan, w którym klient nie wie, którego dnia i jaka kwota zostanie przeniesiona z konta osobistego na Konto Pełne Marzeń na cele oszczędnościowe. Oczywiście klient definiuje zakres możliwych kwot, które mogą być pobrane, ale zarówno moment, jak i finalna kwota jest do końca zagadką. Jest też plan Turbo, w którym kwota każdego kolejnego „doładowania” konta oszczędnościowego jest powiększana. Jeśli wybiorę doładowanie kwotą 2 zł, to w kolejnym tygodniu na oszczędności pójdzie już 4 zł, a w kolejnym – 6 zł. I tak dalej.

Jest więc kilka wariantów automatycznego gromadzenia oszczędności i proste narzędzia, które pomagają je racjonalnie zaplanować i realizować tak, żeby nie bolało, a nawet żeby było przyjemnie. W ramach GoDreams bank zawiera partnerstwa z sieciami handlowymi, które polegają na tym, że jeśli klient zdefiniuje określony cel powiązany z konkretną marką, to otrzymuje rabat od partnera programu.

Czyli już na starcie oszczędzający wie, że realizacja celu będzie szybsza lub łatwiejsza, jeśli zdecyduje się na zbieranie pieniędzy na zakup określonej rzeczy. Na razie w GoDreams biorą udział takie marki jak X-Kom (sklep komputerowy), Kross (sklepy rowerowe), Kokokamper (wynajem kamperów), Tutlo (nauka języków online) i sklepy budowlane BricoMarche.

Pieniądze zgromadzone w ramach celów oszczędnościowych na Koncie Pełnym Marzeń mogą być oprocentowane całkiem przyjemną stawką 8% w skali roku. Wymaga to spełnienia warunków: zasilania konta osobistego powiązanego z Kontem Pełnym Marzeń kwotą co najmniej 1000 zł miesięcznie i wykonywania co najmniej czterech transakcji kartowych w miesiącu. Czyli poza byciem ciułaczem trzeba też z BNP Paribas aktywnie bankować.

Na widok tych 8% w skali roku zaświeciły mi się oczka (i już zacząłem sobie wyobrażać, jak przelewam na Konto Pełne Marzeń po 10 000 zł tygodniowo, by już za rok uzbierać na zakup limuzyny), ale przeczytałem w regulaminie, że promocyjne oprocentowanie będzie naliczane tylko do września i tylko do kwoty 10 000 zł. Wszystko, co zgromadzę powyżej, będzie oprocentowane standardową stawką dla konta oszczędnościowego.

Teaser wysokiego oprocentowania oszczędności więc jest, ale raczej dla osób, które dopiero zaczynają gromadzić pieniądze, dla wytrawnych ciułaczy nie ma tutaj atrakcji. Jeśli dobrze rozumiem, celem banku (i stworzenia GoDreams) jest wprowadzenie jak największej liczby osób na ścieżkę oszczędzania. A przy okazji zaktywizowanie tych klientów (by chcieli spełnić warunki uprawniające do naliczania wysokiego oprocentowania) i budowanie nawyków korzystania z bankowej aplikacji mobilnej GoMobile.

Ciekaw jestem, ile osób da się wciągnąć w tę grę, ale jestem przekonany, że to dopiero pierwsze jej etapy. W kolejnych zapewne zobaczymy patenty na to, by część zgromadzonych na kontach oszczędnościowych pieniędzy klienci chcieli zainwestować.

————————————-

ZOBACZ TEŻ ROZMOWY WIDEO:

—————————-

ZAPROSZENIE DO „SZKOŁY JAZDY Z KARTĄ KREDYTOWĄ”

Zobacz cykl wideo „Szkoła jazdy z kartą kredytową” przygotowany przez BNP Paribas Bank Polska. Nie tylko autem trzeba nauczyć się jeździć, zanim zacznie się go używać. Podobnie jest z kartą kredytową. Odpowiednio używana może być praktycznym wsparciem w codziennym zarządzaniu finansami. „Szkoła jazdy z kartą kredytową” ma na celu obalić mity na temat kart kredytowych oraz promować świadome i odpowiedzialne korzystanie z tego środka płatniczego. Jednym z kluczowych działań kampanii jest cykl krótkich filmów edukacyjnych z influencerami – z kartą kredytową i autem w roli głównej. Zapraszam do obejrzenia, zacznij tutaj.

Czytaj więcej o kartach kredytowych: Karta kredytowa: ryzykowne narzędzie czy zabezpieczenie domowego cash-flow? Darmowy kredyt, którego trzeba rozsądnie używać. Sześć zasad

Czytaj też: Temat kart kredytowych dzieli młode Polki i Polaków. To darmowy sposób na poprawę domowego cash-flow czy… coś dziwnego i trudnego?

Czytaj też o kartach kredytowych dla fanów kina i tenisa: Grasz w tenisa lub go oglądasz? Możesz mieć specjalną kartę dla fanów tego sportu. Lubisz kino? Możesz mieć taką, która daje zniżki na seanse i popcorn. Ma to sens?

Czytaj też o najlepszych kartach kredytowych na wakacje: Specjalne karty dla osób wyjeżdżających na wakacje za granicę. I wyłączenie „niebezpiecznych” funkcji kart. Tak banki „spakowały” nas na wakacje

Zobacz też rozmowę o blaskach i cieniach kart kredytowych:

——————————-

zdjęcie tytułowe: Pixabay, Canva

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Piotr
6 miesięcy temu

Naprawdę są ludzie, którzy nie potrafią zlecić przelewu stałego na oszczędności na 100 zł (200, 500, 1000 – niepotrzebne skreślić), a będą oszczędzać bo jakaś strzelanka? Albo bo „Robin Hood” przeleje randomową kwotę? 100 zł jest passe, ale jeśli Robin Hood zdecyduje 103,57 zł to oszczędzanie nabiera sensu?
Albo z każdych zakupów reszta (do pełnych dziesiątek, czy jakoś tak – to koncept z innego banku) będzie przelewana na oszczędności?
Naprawdę? Gdzie sens, gdzie logika?

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Owszem. Zacząłem korzystać z zaokrąglania kwot zakupów i sam się zdziwiłem jak szybko rosną oszczędności.

Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Stef

Szybciej niż jakbyś co miesiąc stówkę albo dwie od razu przelewał na oszczędności?

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Piotr

Też tego nie rozumiem. Oszczędza nie jak każde inne zobowiązanie leci na stałym zleceniu.

Hieronim
6 miesięcy temu

Panie Redaktorze, a gdy nie dawno pisaliśmy na SoF o coraz bardziej barokowych wymaganiach banków, Pan był sceptyczny. A przecież wszystko idzie w stronę „dostaniesz lepszą ofertę, jeśli wejdziesz tyłem na taras PKiN, tam 3x zakręcisz bączka i napiszesz kredą Kocham Jólkę”.

Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Przecież już wróciła. mBank wciska (przepraszam – promuje) lokaty z funduszem (na szczęście nie z ubezpieczeniem):
Ostatni moment! Zyskaj do 7,7% w skali roku w promocji lokaty z funduszem
Atrakcyjnie oprocentowana lokata na 12 miesięcy połączona z regularnym inwestowaniem.
Wpłata od 10 000 zł, do wyboru 2 warianty:
Zyskaj 7,7% w skali roku – 30% na lokacie, 70% w inwestycjach
Zyskaj 6,7% w skali roku – 50% na lokacie, 50% w inwestycjach

Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem czy na szczęście. Te fundusze to mają niespecjalnie rewelacyjne wyniki.

Piotr
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po pierwsze to nie jestem pewien czy na pewno fundusz obligacji. Spodziewałbym się, że można wybrać fundusz i dopasować do własnych preferencji.
Nie korzystałem z akurat takiej oferty (bo nie widzę jej zalet), ale zdarzało mi się z ciekawości wrzucić jakieś drobne na fundusz zamiast samodzielnej inwestycji. Moje doświadczenia są raczej słabe jeśli chodzi o wyniki.Np ten, ostatnie dwa lata w sumie poniżej 10% wzrostu. Część dłużna 77%, akcyjna 19, do kompletu surowce.

fundusz2
RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Lokaty strukturyzowane to jest dopiero szit

Max
6 miesięcy temu

Przecież to nie jest zachęta do oszczędzania, tylko do wydawania, bo na końcu czeka zakup w promocji.

kamel
5 miesięcy temu

Fajny pomysł, żeby nudą nie wiało – ale martwi mnie, że na klientów to może działać (w końcu bank pewnie jakieś profilowanie i analizę zrobił)… Jeżeli ktoś oszczędzać nie umie (nie wspomnę o inwestycjach), to żadne przypadkowe oszczędności mu nie pomogą – zwycięzcy loterii nadzwyczaj często kończą tak, jak zaczęli (lub z gorszymi długami). Bank nie jest od tego, żeby się ze mną „zaprzyjaźniać” czy ze mną komunikować. Idealny bank to taki, który siedzi z boku cicho i odzywa się dopiero, gdy czegoś potrzebuję – tak jak wierny lokaj lub dobry asystent. Tymczasem dzisiejsze banki przypominają roznosicieli ulotek – głośne,… Czytaj więcej »

Tomasz
3 miesięcy temu

Moim zdaniem świetnie to wygląda w aplikacji i super pomysł

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu