Co czeka deponentów po obniżce stóp procentowych? O ile spadnie oprocentowanie depozytów? I czy to może zniszczyć naszą motywację do oszczędzania? Jak się przed tym uchronić? To ważne pytanie, zwłaszcza w kraju, w którym połowa gospodarstw domowych wciąż nie gromadzi żadnej poduszki finansowej, a druga połowa drży na myśl o zamrożeniu pieniędzy na dłużej
W ostatnich tygodniach banki obniżają oprocentowanie depozytów. Ostatni ranking lokat bankowych opublikowany w „Subiektywnie o Finansach” wskazuje, że lada moment średnia rynkowa przebije w dół granicę 3%. W czerwcu średnie oprocentowanie trzymiesięcznych standardowych lokat terminowych wyniosło 3,21% (dane dla 21 największych banków). Natomiast 12-miesięczne lokaty były średnio oprocentowane na 3,01% w skali roku.
- Milion złotych do ręki w przypadku jednej z ponad 60 chorób i miliony euro na leczenie za granicą. Ruszają w Polskę z nową ofertą. „Jest dla każdego” [POWERED BY PZU]
- Wysokie ceny akcji, złoto bije rekordy… Czy to dobry czas na rozpoczęcie przygody z inwestowaniem? Statystyki, które dają do myślenia [POWERED BY SAXOBANK]
- Ameryka czy Europa – na który rynek postawić w najbliższych kilku latach w akcyjnej części portfela? Oto kilka liczb, które pomagają rozstrzygnąć ten dylemat [POWERED BY UNIQA TFI]
Gdzie zatrzyma się oprocentowanie depozytów? Czy stawki poniżej 3% to będzie nowa normalność? A może będzie jeszcze gorzej i warto dziś wziąć z pocałowaniem ręki te oferowane przez banki 3% oprocentowania – i wziąć je na cały najbliższy rok pomimo braku gwarancji, że to pozwoli pokonać inflację? Bo inflacja wynosi w tym momencie 4% w skali roku i też lekko spada.
Jakie są szanse, że dziś kontraktowany depozyt z oprocentowaniem 3% w skali roku pozwoli latem 2026 r. cieszyć się z obrony realnej wartości naszych oszczędności? Biorąc pod uwagę podatek Belki inflacja musiałaby wynieść za rok nie więcej niż 2,3%, by taki trzyprocentowy depozyt dał tarczę antyinflacyjną . Tak naprawdę więc trzeba by szukać rocznego depozytu z rentownością nawet 4%, by zabezpieczyć się przed inflacją, która – załóżmy – za rok będzie w okolicach 3-3,2%.
Banków, które oferują takie depozyty bez restrykcji (czyli nie dla nowych środków i nie dla nowych klientów) jest – jak wynika z naszych zestawień – siedem. Sęk w tym, że blokowanie pieniędzy na długo niesie pewne ryzyko dla płynności domowego budżetu. Jak tym ryzykiem zarządzić i jak je zminimalizować? A także czy osoby dopiero zaczynające oszczędzanie mają szansę na znacznie wyższe oprocentowanie pieniędzy – o tym wszystkim Maciej Samcik rozmawiał z Tomaszem Sobocińskim, który w banku BNP Paribas zajmuje się depozytami.
Maciej Samcik: Analitycy spodziewają się na ten rok jeszcze dwóch obniżek stóp procentowych. Przeciętny depozyt terminowy oferuje dziś przeciętnie 3–3,2% w skali roku. Jeszcze dwa miesiące wcześniej to było 3,3–3,6%. Czy to dopiero przedsmak prawdziwego spadku oprocentowania czy raczej już koniec trendu obniżek stawek? Ile będzie wynosiło oprocentowanie depozytów np. za rok?
Tomasz Sobociński: Dla nowych środków przedział 3–4% w skali roku to będzie atrakcyjna marchewka. „Stary portfel” – czyli oszczędności już leżące na rachunkach bankowych – pewnie będą pracowały z oprocentowaniem w okolicy 1–2%.
Jak ustawić strategię depozytową na najbliższe miesiące? Wszystkie pieniądze ulokować na możliwie najwyższy procent i jak najdłuższy okres?
Najzdrowszy jest zawsze podział na „trzy kieszenie”. Pierwsza to poduszka płynnościowa, czyli konto oszczędnościowe z dostępem natychmiastowym i z kwotą, która pozwoli przeżyć trzy miesiące bez pensji. Druga – krótkoterminowe lokaty promocyjne na 3–6 miesięcy. Łapiemy wyższą stawkę, ale nie zamrażamy pieniędzy na długo. Trzecia kieszeń – lokata roczna lub nawet dwuletnia, dziś może nawet na 4% w skali roku, zabezpieczająca oszczędności przed kurczeniem oprocentowania na rynku.
Czy, mając większą kwotę do dyspozycji, można uzyskać w banku wyższe oprocentowanie? Kiedyś stawka rosła w zależności od ulokowanej kwoty. Teraz słyszę, że banki bardziej premiują „relacyjność” niż gruby portfel. Czy rzeczywiście kwoty, które chcemy ulokować, schodzą na drugi plan, jeśli chodzi o możliwość uzyskania wyższego oprocentowania?
Ekonomia depozytu jest dziś bardziej wielowątkowa niż tylko „duży może więcej”. Banki płacą premię lojalnościową klientom, którzy bankują kompleksowo – a więc mają wpływ wynagrodzenia, kartę, kredyt, IKZE, ubezpieczenie. Wtedy nawet dla 50 000 zł bank może zagwarantować stawkę, jaką kiedyś rezerwowano dla półmilionowych czy milionowych lokat. Oczywiście w oddziale nadal można rozmawiać o indywidualnych stawkach od kwoty 100 000 zł w górę. Ale bez posiadania w banku pakietu dodatkowych produktów te negocjacje są dziś dla klienta znacznie trudniejsze.
Raporty pokazują, że Polacy trzymają na depozytach łącznie ponad 1,3 biliona złotych, ale połowa gospodarstw domowych ma mniej niż 15 000 zł oszczędności. Dlaczego start oszczędzania bywa tak uciążliwy?
Widzę trzy blokery. Po pierwsze brak celu. Kto nie nazwie marzenia, ten nie poczuje motywacji. Po drugie brak automatyzmu. Jeśli oszczędzanie zależy od „resztek pieniędzy pod koniec miesiąca”, to tych resztek zwykle po prostu nie ma. Po trzecie mentalny ból rozstania z gotówką. W ludzkiej psychice odłożone 500 zł wciąż „boli” bardziej niż wydane 500 zł, bo wydatki karmią natychmiastową gratyfikację.
Wykorzystaliśmy te obserwacje w nowej usłudze GoDreams. W ramach jednego konta oszczędnościowego można wyznaczyć wiele celów: dwa, pięć czy dziesięć. Budujemy „tablicę marzeń” w aplikacji mobilnej. Wszystkie projekty „parkują” na jednym technicznym rachunku, ale na ekranie każdy ma swoje miejsce i swój pasek postępu.
Dyskutowaliśmy w banku, czy proces powinien boleć (czy trzeba wykonać świadomy przelew co miesiąc) czy też gromadzenie oszczędności ma być „bezszelestne”. Zdecydowanie wygrała ta druga opcja. Pokazały nam to również dane: klienci z cyklicznym, zautomatyzowanym transferem pieniędzy na cele oszczędnościowe mają po pół roku średnio 65% realizacji celu; ci, którzy wolą manualne przelewy, 34%. Poduszka rośnie, o ile odcinasz ją od tej części kory mózgowej odpowiedzialnej za pokusę.
W ramach GoDreams oferujecie wysokie oprocentowanie 8% dla wszystkich celów, które wyznaczy sobie klient, ale z limitem 10 000 zł. Czy to wystarczy do zmiany nawyków? Wysokie oprocentowanie, które kończy się przy tak niskiej uzbieranej kwocie może demotywować…
Jasne, 8% do kwoty 10 000 zł nie rozwiąże wszystkich problemów z motywacją, ale działa psychologicznie – jak „przyspieszacz” startu. 10 000 zł przy tej stawce daje 65 zł odsetek miesięcznie. To równowartość jednych cotygodniowych zakupów spożywczych. Ludzie lubią widzieć, że „bank dopłaca”. A kto potrzebuje 20 000 zł, odkłada pierwsze 10 000 zł przy wyższym kuponie i drugie 10 000 zł z oprocentowaniem 1% i efektywne oprocentowanie nadal jest wysokie – wychodzi 4,5%, wciąż powyżej rynkowej średniej.
Kiedy powiesz, że GoDreams „zrobił robotę”? Jakich wyników oczekujesz po tym pomyśle, czyli prostym, zautomatyzowanym oszczędzaniu w aplikacji mobilnej z preferencyjnym oprocentowaniem?
Mamy trzy cele. Pierwszy – liczba aktywnych celów. Jeśli będzie dużo – to będzie znaczyło, że nawyk oszczędzania wśród naszych klientów się utrwalił. Drugi – średni udział automatycznych zasileń w całkowitej kwocie zgromadzonych oszczędności. Chcemy dojść do 70%. Trzeci – odsetek klientów, którzy równolegle mają kredyt i oszczędności, a więc stosują pragmatyczne podejście „korzystam z kredytu, ale mam też oszczędności”. Jeżeli te trzy wskaźniki wystrzelą, uznamy, że mechanizm naprawdę zmienia zachowania klientów.
Wiemy, że statystycznie w Polsce połowa gospodarstw spłaca jakiś kredyt konsumencki lub hipoteczny. Więc czy ci ludzie mają skłonność do oszczędzania? Jak najbardziej, o ile postawią na konkretny cel. Odkładanie „na nie wiadomo co” przegrywa z ratą 0% za nowy telewizor. Ale wakacje za rok albo wkład własny do mieszkania to już cele, które atrakcyjnością nie ustępują tak bardzo zakupowi czegoś natychmiast. GoDreams jest skonstruowany tak, by przekierować emocjonalną ekonomię: zamiast kupować teraz, odłóż teraz i kup później.
GoDreams z premiowym oprocentowaniem jest obliczony na okres do września 2025 r. Co potem?
Soczewka marketingowa to jedno, ale sama architektura produktu – drugie. Aplikacja i silnik automatyzacji zostaną na pewno na dłużej. Bonus 8% to impuls na start, może później zamienimy go na nieco mniejszy, ale za to z większym limitem albo dorzucimy „dopłatę” w punktach lojalnościowych. Natomiast sam mechanizm – cele, wizualizacja, tryby zasileń – zostanie jako stały moduł w apce.
Na koniec poproszę Cię o trzy najważniejsze rady dla kogoś, kto zamierza zacząć oszczędzać. Jak się za to zabrać?
Po pierwsze nazwij cel – nie „oszczędzam, bo tak wypada”, tylko „nowa kuchnia 30 000 zł, chcę ją mieć do czerwca 2026 r.”. Po drugie automatyzuj – ustaw stałe zlecenie, nie zostawiaj decyzji kaprysom dnia. Po trzecie dywersyfikuj horyzont – jeden cel niech będzie sześciomiesięczny (wakacje), jeden dwuletni (samochód), jeden bezterminowy (emerytura, nowy dom, podróż życia, bycie rentierem).
Dziękuję za rozmowę!
Jeśli zastanawiasz się czy płacenie podatku Belki od Twoich niewielkich oszczędności to dobry pomysł – zobacz rozmowę z Piotrem Mietkowskim, jednym z polskich bankierów inwestycyjnych klasy co najmniej europejskiej, przez którego ręce przechodzą transakcje warte dziesiątki albo setki milionów euro. Piotr nie uważa podatku Belki za dobry pomysł. Oto dlaczego:
Rozmawiać o poduszce finansowej w czasie, gdy stopy procentowe spadają, to jak uszczelniać dach, zanim lunie deszcz – zdecydowanie dobry moment. Dlatego też wszystkim życzę, by spełnianie marzeń okazało się prostsze, niż się wydaje. Zapraszam do obejrzenia całej rozmowy z Tomaszem Sobocińskim na kanale „Subiektywnie o Finansach” w Youtube.
—————————-
ZAPROSZENIE DO „SZKOŁY JAZDY Z KARTĄ KREDYTOWĄ”
Zobacz cykl wideo „Szkoła jazdy z kartą kredytową” przygotowany przez BNP Paribas Bank Polska. Nie tylko autem trzeba nauczyć się jeździć, zanim zacznie się go używać. Podobnie jest z kartą kredytową. Odpowiednio używana może być praktycznym wsparciem w codziennym zarządzaniu finansami. „Szkoła jazdy z kartą kredytową” ma na celu obalić mity na temat kart kredytowych oraz promować świadome i odpowiedzialne korzystanie z tego środka płatniczego. Jednym z kluczowych działań kampanii jest cykl krótkich filmów edukacyjnych z influencerami – z kartą kredytową i autem w roli głównej. Zapraszam do obejrzenia, zacznij tutaj.
Czytaj więcej o kartach kredytowych: Karta kredytowa: ryzykowne narzędzie czy zabezpieczenie domowego cash-flow? Darmowy kredyt, którego trzeba rozsądnie używać. Sześć zasad
Czytaj też o kartach kredytowych dla fanów kina i tenisa: Grasz w tenisa lub go oglądasz? Możesz mieć specjalną kartę dla fanów tego sportu. Lubisz kino? Możesz mieć taką, która daje zniżki na seanse i popcorn. Ma to sens?
Czytaj też o najlepszych kartach kredytowych na wakacje: Specjalne karty dla osób wyjeżdżających na wakacje za granicę. I wyłączenie „niebezpiecznych” funkcji kart. Tak banki „spakowały” nas na wakacje
Zobacz też rozmowę o kartach kredytowych na wakacjach:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER „SUBIEKTYWNIE O ŚWI(E)CIE
Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii.
Dzięki temu nie tylko dowiesz się, co się dzieje (to już wiesz z innych źródeł), ale też dlaczego się dzieje, jak może na Ciebie wpłynąć i dlaczego jest dla Ciebie ważne. Piszemy nasze newslettery zrozumiałym językiem, unikamy hermetycznych sformułowań i ekonomicznego, finansowego żargonu. Zapisz się tutaj.
—————————————
SŁUCHAJ PODCASTÓW „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”
>>> CYBERNIEBEZPIECZEŃSTWA NA WAKACJACH: Wakacje to czas, w którym czyhają na nas specyficzne cyberniebezpieczeństwa. Jak kupować bilety na pociąg, samolot lub za hotel, żeby nie dać się okraść? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w hotelowych i publicznych sieciach wi-fi? Jak bezpiecznie korzystać z internetu na wakacjach? Te pytania zadaję gościniom kolejnego podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” – a są nimi Julia Lisowska-Wenta (senior security analyst z zespołu ds. przeciwdziałania przestępczości) oraz Karolina Czwarno-Kos (leading security officer pionu bezpieczeństwa) z BNP Paribas Bank Polska. Zapraszam do posłuchania
>>> SZTUCZNA INTELIGENCJA W OBSŁUDZE KLIENTÓW BANKÓW: O rosnącej roli sztucznej inteligencji w obsłudze klientów banków oraz o rozbieżnościach pomiędzy bankowcami, która się powoli zaczyna rysować co do sposobu wykorzystania AI, mieliśmy w „Subiektywnie o Finansach” rozmowę z Anną Stepanów, Product Ownerką ds. Sztucznej Inteligencji i Analityki w BNP Paribas Bank Polska oraz Jarosławem Łachem, Tribe Liderem analityki danych w tym samym banku. Zapraszam do wysłuchania podcastu!
>>> JAKA KARTA NAJLEPSZA NA WAKACJE: Jan Szcząchor, chapter leader kart debetowych i rozwoju sprzedaży w BNP Paribas Bank Polska opowiada, czym różnią się między sobą karty debetowe, gdy używamy ich za granicą oraz jakie mogą mieć „przypięte” usługi dodatkowe, o których istnieniu czasem nawet nie wiemy. Jakie pułapki mogą nas spotkać, gdy płacimy rachunki za granicą oraz jak ich uniknąć? Przed jakimi pułapkami może nas uchronić nasz bank? Zapraszam do słuchania!
>>> KARTA PŁATNICZA DLA FANÓW TENISA I KINA: Gościem Ojca Redaktora „Subiektywnie o Finansach” była Izabela Bagłaj, starsza menedżerka ds. produktu bankowości detalicznej w BNP Paribas Bank Polska, która przeprowadziła nas przez tajniki tematycznych kart płatniczych. Całości rozmowy możesz posłuchać w podkaście „Finansowe Sensacje Tygodnia”.
>>> POLAK BOGATY JAK BRYTYJCZYK JUŻ ZA DEKADĘ?: Spojrzenie na stan i perspektywy rozwoju polskiej gospodarki. Jakie są szanse na to, że za kilka lat pod względem zamożności Polacy dogonią Brytyjczyków, Francuzów czy Niemców? Co w najbliższym czasie napędzać będzie polską gospodarkę: inwestycje czy konsumpcja? I jaka będzie w tym rola miliardów euro z KPO? O bliższą i dalszą przyszłość naszej gospodarki pytałem Michała Dybułę, głównego ekonomistę Banku BNP Paribas. Zapraszam do posłuchania.
>>> TRANSFORMACJA ENERGETYCZNA W FIRMIE Z POMOCĄ BANKU: Zmiany klimatyczne sprawiają, że proces przechodzenia z czarnej do zielonej energii staje się koniecznością. Ale czy w ostatnim czasie transformacja energetyczna nie wrzuciła wstecznego biegu? W jaki sposób przedsiębiorcy mogą wziąć udział w zielonej rewolucji i jak mogą im w tym pomóc banki? Co mogą zrobić politycy, by transformacja energetyczna nie stała się jedynie pustym hasłem? Przewodnikami po zielonych zmianach w podkaście „Finansowe Sensacje Tygodnia” byli Adam Hirny, dyrektor departamentu wsparcia transformacji energetycznej i Marta Jedlińska, dyrektorka departamentu CSR i zrównoważonych finansów w Banku BNP Paribas. Zapraszam do posłuchania!
Artykuły w ramach cyklu „Odpowiedzialne Finanse” znajdziesz na tej stronie.
—————————–
Niniejszy artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Odpowiedzialne finanse”, który „Subiektywnie o Finansach” realizuje wspólnie z bankiem



