26 czerwca 2025

Banki obniżają oprocentowanie depozytów. Jaką strategię depozytową przyjąć i jak się w tych warunkach zmobilizować do oszczędzania?

Banki obniżają oprocentowanie depozytów. Jaką strategię depozytową przyjąć i jak się w tych warunkach zmobilizować do oszczędzania?

Co czeka deponentów po obniżce stóp procentowych? O ile spadnie oprocentowanie depozytów? I czy to może zniszczyć naszą motywację do oszczędzania? Jak się przed tym uchronić? To ważne pytanie, zwłaszcza w kraju, w którym połowa gospodarstw domowych wciąż nie gromadzi żadnej poduszki finansowej, a druga połowa drży na myśl o zamrożeniu pieniędzy na dłużej

W ostatnich tygodniach banki obniżają oprocentowanie depozytów. Ostatni ranking lokat bankowych opublikowany w „Subiektywnie o Finansach” wskazuje, że lada moment średnia rynkowa przebije w dół granicę 3%. W czerwcu średnie oprocentowanie trzymiesięcznych standardowych lokat terminowych wyniosło 3,21% (dane dla 21 największych banków). Natomiast 12-miesięczne lokaty były średnio oprocentowane na 3,01% w skali roku.

Zobacz również:

Gdzie zatrzyma się oprocentowanie depozytów? Czy stawki poniżej 3% to będzie nowa normalność? A może będzie jeszcze gorzej i warto dziś wziąć z pocałowaniem ręki te oferowane przez banki 3% oprocentowania – i wziąć je na cały najbliższy rok pomimo braku gwarancji, że to pozwoli pokonać inflację? Bo inflacja wynosi w tym momencie 4% w skali roku i też lekko spada.

Jakie są szanse, że dziś kontraktowany depozyt z oprocentowaniem 3% w skali roku pozwoli latem 2026 r. cieszyć się z obrony realnej wartości naszych oszczędności? Biorąc pod uwagę podatek Belki inflacja musiałaby wynieść za rok nie więcej niż 2,3%, by taki trzyprocentowy depozyt dał tarczę antyinflacyjną . Tak naprawdę więc trzeba by szukać rocznego depozytu z rentownością nawet 4%, by zabezpieczyć się przed inflacją, która – załóżmy – za rok będzie w okolicach 3-3,2%.

 

Banków, które oferują takie depozyty bez restrykcji (czyli nie dla nowych środków i nie dla nowych klientów) jest – jak wynika z naszych zestawień – siedem. Sęk w tym, że blokowanie pieniędzy na długo niesie pewne ryzyko dla płynności domowego budżetu. Jak tym ryzykiem zarządzić i jak je zminimalizować? A także czy osoby dopiero zaczynające oszczędzanie mają szansę na znacznie wyższe oprocentowanie pieniędzy – o tym wszystkim Maciej Samcik rozmawiał z Tomaszem Sobocińskim, który w banku BNP Paribas zajmuje się depozytami.

Maciej Samcik: Analitycy spodziewają się na ten rok jeszcze dwóch obniżek stóp procentowych. Przeciętny depozyt terminowy oferuje dziś przeciętnie 3–3,2% w skali roku. Jeszcze dwa miesiące wcześniej to było 3,3–3,6%. Czy to dopiero przedsmak prawdziwego spadku oprocentowania czy raczej już koniec trendu obniżek stawek? Ile będzie wynosiło oprocentowanie depozytów np. za rok?

Tomasz Sobociński: Dla nowych środków przedział 3–4% w skali roku to będzie atrakcyjna marchewka. „Stary portfel” – czyli oszczędności już leżące na rachunkach bankowych – pewnie będą pracowały z oprocentowaniem w okolicy 1–2%.

Jak ustawić strategię depozytową na najbliższe miesiące? Wszystkie pieniądze ulokować na możliwie najwyższy procent i jak najdłuższy okres?

Najzdrowszy jest zawsze podział na „trzy kieszenie”. Pierwsza to poduszka płynnościowa, czyli konto oszczędnościowe z dostępem natychmiastowym i z kwotą, która pozwoli przeżyć trzy miesiące bez pensji. Druga – krótkoterminowe lokaty promocyjne na 3–6 miesięcy. Łapiemy wyższą stawkę, ale nie zamrażamy pieniędzy na długo. Trzecia kieszeń – lokata roczna lub nawet dwuletnia, dziś może nawet na 4% w skali roku, zabezpieczająca oszczędności przed kurczeniem oprocentowania na rynku.

Czy, mając większą kwotę do dyspozycji, można uzyskać w banku wyższe oprocentowanie? Kiedyś stawka rosła w zależności od ulokowanej kwoty. Teraz słyszę, że banki bardziej premiują „relacyjność” niż gruby portfel. Czy rzeczywiście kwoty, które chcemy ulokować, schodzą na drugi plan, jeśli chodzi o możliwość uzyskania wyższego oprocentowania?

Ekonomia depozytu jest dziś bardziej wielowątkowa niż tylko „duży może więcej”. Banki płacą premię lojalnościową klientom, którzy bankują kompleksowo – a więc mają wpływ wynagrodzenia, kartę, kredyt, IKZE, ubezpieczenie. Wtedy nawet dla 50 000 zł bank może zagwarantować stawkę, jaką kiedyś rezerwowano dla półmilionowych czy milionowych lokat. Oczywiście w oddziale nadal można rozmawiać o indywidualnych stawkach od kwoty 100 000 zł w górę. Ale bez posiadania w banku pakietu dodatkowych produktów te negocjacje są dziś dla klienta znacznie trudniejsze.

Raporty pokazują, że Polacy trzymają na depozytach łącznie ponad 1,3 biliona złotych, ale połowa gospodarstw domowych ma mniej niż 15 000 zł oszczędności. Dlaczego start oszczędzania bywa tak uciążliwy?

Widzę trzy blokery. Po pierwsze brak celu. Kto nie nazwie marzenia, ten nie poczuje motywacji. Po drugie brak automatyzmu. Jeśli oszczędzanie zależy od „resztek pieniędzy pod koniec miesiąca”, to tych resztek zwykle po prostu nie ma. Po trzecie mentalny ból rozstania z gotówką. W ludzkiej psychice odłożone 500 zł wciąż „boli” bardziej niż wydane 500 zł, bo wydatki karmią natychmiastową gratyfikację.

Wykorzystaliśmy te obserwacje w nowej usłudze GoDreams. W ramach jednego konta oszczędnościowego można wyznaczyć wiele celów: dwa, pięć czy dziesięć. Budujemy „tablicę marzeń” w aplikacji mobilnej. Wszystkie projekty „parkują” na jednym technicznym rachunku, ale na ekranie każdy ma swoje miejsce i swój pasek postępu.

Dyskutowaliśmy w banku, czy proces powinien boleć (czy trzeba wykonać świadomy przelew co miesiąc) czy też gromadzenie oszczędności ma być „bezszelestne”. Zdecydowanie wygrała ta druga opcja. Pokazały nam to również dane: klienci z cyklicznym, zautomatyzowanym transferem pieniędzy na cele oszczędnościowe mają po pół roku średnio 65% realizacji celu; ci, którzy wolą manualne przelewy, 34%. Poduszka rośnie, o ile odcinasz ją od tej części kory mózgowej odpowiedzialnej za pokusę.

W ramach GoDreams oferujecie wysokie oprocentowanie 8% dla wszystkich celów, które wyznaczy sobie klient, ale z limitem 10 000 zł. Czy to wystarczy do zmiany nawyków? Wysokie oprocentowanie, które kończy się przy tak niskiej uzbieranej kwocie może demotywować… 

Jasne, 8% do kwoty 10 000 zł nie rozwiąże wszystkich problemów z motywacją, ale działa psychologicznie – jak „przyspieszacz” startu. 10 000 zł przy tej stawce daje 65 zł odsetek miesięcznie. To równowartość jednych cotygodniowych zakupów spożywczych. Ludzie lubią widzieć, że „bank dopłaca”. A kto potrzebuje 20 000 zł, odkłada pierwsze 10 000 zł przy wyższym kuponie i drugie 10 000 zł z oprocentowaniem 1% i efektywne oprocentowanie nadal jest wysokie – wychodzi 4,5%, wciąż powyżej rynkowej średniej.

Kiedy powiesz, że GoDreams „zrobił robotę”? Jakich wyników oczekujesz po tym pomyśle, czyli prostym, zautomatyzowanym oszczędzaniu w aplikacji mobilnej z preferencyjnym oprocentowaniem? 

Mamy trzy cele. Pierwszy – liczba aktywnych celów. Jeśli będzie dużo – to będzie znaczyło, że nawyk oszczędzania wśród naszych klientów się utrwalił. Drugi – średni udział automatycznych zasileń w całkowitej kwocie zgromadzonych oszczędności. Chcemy dojść do 70%. Trzeci – odsetek klientów, którzy równolegle mają kredyt i oszczędności, a więc stosują pragmatyczne podejście „korzystam z kredytu, ale mam też oszczędności”. Jeżeli te trzy wskaźniki wystrzelą, uznamy, że mechanizm naprawdę zmienia zachowania klientów.

Wiemy, że statystycznie w Polsce połowa gospodarstw spłaca jakiś kredyt konsumencki lub hipoteczny. Więc czy ci ludzie mają skłonność do oszczędzania? Jak najbardziej, o ile postawią na konkretny cel. Odkładanie „na nie wiadomo co” przegrywa z ratą 0% za nowy telewizor. Ale wakacje za rok albo wkład własny do mieszkania to już cele, które atrakcyjnością nie ustępują tak bardzo zakupowi czegoś natychmiast. GoDreams jest skonstruowany tak, by przekierować emocjonalną ekonomię: zamiast kupować teraz, odłóż teraz i kup później.

GoDreams z premiowym oprocentowaniem jest obliczony na okres do września 2025 r.  Co potem?

Soczewka marketingowa to jedno, ale sama architektura produktu – drugie. Aplikacja i silnik automatyzacji zostaną na pewno na dłużej. Bonus 8% to impuls na start, może później zamienimy go na nieco mniejszy, ale za to z większym limitem albo dorzucimy „dopłatę” w punktach lojalnościowych. Natomiast sam mechanizm – cele, wizualizacja, tryby zasileń – zostanie jako stały moduł w apce.

Na koniec poproszę Cię o trzy najważniejsze rady dla kogoś, kto zamierza zacząć oszczędzać. Jak się za to zabrać?

Po pierwsze nazwij cel – nie „oszczędzam, bo tak wypada”, tylko „nowa kuchnia 30 000 zł, chcę ją mieć do czerwca 2026 r.”. Po drugie automatyzuj – ustaw stałe zlecenie, nie zostawiaj decyzji kaprysom dnia. Po trzecie dywersyfikuj horyzont – jeden cel niech będzie sześciomiesięczny (wakacje), jeden dwuletni (samochód), jeden bezterminowy (emerytura, nowy dom, podróż życia, bycie rentierem).

Dziękuję za rozmowę!

Jeśli zastanawiasz się czy płacenie podatku Belki od Twoich niewielkich oszczędności to dobry pomysł – zobacz rozmowę z Piotrem Mietkowskim, jednym z polskich bankierów inwestycyjnych klasy co najmniej europejskiej, przez którego ręce przechodzą transakcje warte dziesiątki albo setki milionów euro. Piotr nie uważa podatku Belki za dobry pomysł. Oto dlaczego:

Rozmawiać o poduszce finansowej w czasie, gdy stopy procentowe spadają, to jak uszczelniać dach, zanim lunie deszcz – zdecydowanie dobry moment. Dlatego też wszystkim życzę, by spełnianie marzeń okazało się prostsze, niż się wydaje. Zapraszam do obejrzenia całej rozmowy z Tomaszem Sobocińskim na kanale „Subiektywnie o Finansach” w Youtube.

—————————-

ZAPROSZENIE DO „SZKOŁY JAZDY Z KARTĄ KREDYTOWĄ”

Zobacz cykl wideo „Szkoła jazdy z kartą kredytową” przygotowany przez BNP Paribas Bank Polska. Nie tylko autem trzeba nauczyć się jeździć, zanim zacznie się go używać. Podobnie jest z kartą kredytową. Odpowiednio używana może być praktycznym wsparciem w codziennym zarządzaniu finansami. „Szkoła jazdy z kartą kredytową” ma na celu obalić mity na temat kart kredytowych oraz promować świadome i odpowiedzialne korzystanie z tego środka płatniczego. Jednym z kluczowych działań kampanii jest cykl krótkich filmów edukacyjnych z influencerami – z kartą kredytową i autem w roli głównej. Zapraszam do obejrzenia, zacznij tutaj.

Czytaj więcej o kartach kredytowych: Karta kredytowa: ryzykowne narzędzie czy zabezpieczenie domowego cash-flow? Darmowy kredyt, którego trzeba rozsądnie używać. Sześć zasad

Czytaj też o kartach kredytowych dla fanów kina i tenisa: Grasz w tenisa lub go oglądasz? Możesz mieć specjalną kartę dla fanów tego sportu. Lubisz kino? Możesz mieć taką, która daje zniżki na seanse i popcorn. Ma to sens?

Czytaj też o najlepszych kartach kredytowych na wakacje: Specjalne karty dla osób wyjeżdżających na wakacje za granicę. I wyłączenie „niebezpiecznych” funkcji kart. Tak banki „spakowały” nas na wakacje

Zobacz też rozmowę o kartach kredytowych na wakacjach:

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTER „SUBIEKTYWNIE O ŚWI(E)CIE

Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii.

Dzięki temu nie tylko dowiesz się, co się dzieje (to już wiesz z innych źródeł), ale też dlaczego się dzieje, jak może na Ciebie wpłynąć i dlaczego jest dla Ciebie ważne. Piszemy nasze newslettery zrozumiałym językiem, unikamy hermetycznych sformułowań i ekonomicznego, finansowego żargonu. Zapisz się tutaj.

—————————————

SŁUCHAJ PODCASTÓW „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

Podcast>>> CYBERNIEBEZPIECZEŃSTWA NA WAKACJACH: Wakacje to czas, w którym czyhają na nas specyficzne cyberniebezpieczeństwa. Jak kupować bilety na pociąg, samolot lub za hotel, żeby nie dać się okraść? Jakie niebezpieczeństwa czyhają na nas w hotelowych i publicznych sieciach wi-fi? Jak bezpiecznie korzystać z internetu na wakacjach? Te pytania zadaję gościniom kolejnego podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia” – a są nimi Julia Lisowska-Wenta (senior security analyst z zespołu ds. przeciwdziałania przestępczości) oraz Karolina Czwarno-Kos (leading security officer pionu bezpieczeństwa) z BNP Paribas Bank Polska. Zapraszam do posłuchania

>>> SZTUCZNA INTELIGENCJA W OBSŁUDZE KLIENTÓW BANKÓW: O rosnącej roli sztucznej inteligencji w obsłudze klientów banków oraz o rozbieżnościach pomiędzy bankowcami, która się powoli zaczyna rysować co do sposobu wykorzystania AI, mieliśmy w „Subiektywnie o Finansach” rozmowę z Anną Stepanów, Product Ownerką ds. Sztucznej Inteligencji i Analityki w BNP Paribas Bank Polska oraz Jarosławem Łachem, Tribe Liderem analityki danych w tym samym banku. Zapraszam do wysłuchania podcastu!

>>> JAKA KARTA NAJLEPSZA NA WAKACJE: Jan Szcząchor, chapter leader kart debetowych i rozwoju sprzedaży w BNP Paribas Bank Polska opowiada, czym różnią się między sobą karty debetowe, gdy używamy ich za granicą oraz jakie mogą mieć „przypięte” usługi dodatkowe, o których istnieniu czasem nawet nie wiemy. Jakie pułapki mogą nas spotkać, gdy płacimy rachunki za granicą oraz jak ich uniknąć? Przed jakimi pułapkami może nas uchronić nasz bank? Zapraszam do słuchania!

>>> KARTA PŁATNICZA DLA FANÓW TENISA I KINA: Gościem Ojca Redaktora „Subiektywnie o Finansach” była Izabela Bagłaj, starsza menedżerka ds. produktu bankowości detalicznej w BNP Paribas Bank Polska, która przeprowadziła nas przez tajniki tematycznych kart płatniczych. Całości rozmowy możesz posłuchać w podkaście „Finansowe Sensacje Tygodnia”.

>>> POLAK BOGATY JAK BRYTYJCZYK JUŻ ZA DEKADĘ?: Spojrzenie na stan i perspektywy rozwoju polskiej gospodarki. Jakie są szanse na to, że za kilka lat pod względem zamożności Polacy dogonią Brytyjczyków, Francuzów czy Niemców? Co w najbliższym czasie napędzać będzie polską gospodarkę: inwestycje czy konsumpcja? I jaka będzie w tym rola miliardów euro z KPO? O bliższą i dalszą przyszłość naszej gospodarki pytałem Michała Dybułę, głównego ekonomistę Banku BNP Paribas. Zapraszam do posłuchania.

>>> TRANSFORMACJA ENERGETYCZNA W FIRMIE Z POMOCĄ BANKU: Zmiany klimatyczne sprawiają, że proces przechodzenia z czarnej do zielonej energii staje się koniecznością. Ale czy w ostatnim czasie transformacja energetyczna nie wrzuciła wstecznego biegu? W jaki sposób przedsiębiorcy mogą wziąć udział w zielonej rewolucji i jak mogą im w tym pomóc banki? Co mogą zrobić politycy, by transformacja energetyczna nie stała się jedynie pustym hasłem? Przewodnikami po zielonych zmianach w podkaście „Finansowe Sensacje Tygodnia” byli Adam Hirny, dyrektor departamentu wsparcia transformacji energetycznej i Marta Jedlińska, dyrektorka departamentu CSR i zrównoważonych finansów w Banku BNP Paribas. Zapraszam do posłuchania!

Artykuły w ramach cyklu „Odpowiedzialne Finanse” znajdziesz na tej stronie.

—————————–

Niniejszy artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Odpowiedzialne finanse”, który „Subiektywnie o Finansach” realizuje wspólnie z bankiem

Subscribe
Powiadom o
36 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Gregory
5 miesięcy temu

Może oprocentowanie niższe, ale przecież Belka już zniesiony, prawda? 😉

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Prawie 😉

Marek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Prawie to znaczy nigdy jedyny podatek który przetrwał w niezmienionej wersji od 20 lat przetrwał wszystkie obniżki podatków od pitu do citu i tak zostanie do usranej śmierci.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Marek

To prawda, wytrzymałość „belkowego” na różne zmiany systemu podatkowego nie jest dobrą wróżbą 😉

kkw
5 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Ciekawe, co czuje Marek Belka jak tyle czyta o likwidacji/zniesieniu Belki 😉

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kkw

Co by nie mówić, przeszedł do historii, niezależnie od kwestii jego likwidacji 😉

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  kkw

a czy zniesienie podatku belki nie oznacza, ze bedzie tzreba sie rozliczac skala podatkowa np. z zyskow na gieldzie, odsetek od lokat itp ?

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Obywatele! Zgodnie z naszymi obietnicami będziemy znosić belkowe.. dalej.
Znów jest wymówka w postaci Tadeusza Batyra, zainstalowanego pwg byłego minka dukcji przez kamrać, któremu się coś POpieprzyło i twierdzi, że owi bojcy pod wodzą niespełnionego kabareciarza regularnie siedzącego po aresztach na koszt polskich podatników.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Pan to powinien założyć partię polityczną. Tylko musi Pan bardziej uprościć przekaz, bo nie za bardzo wiadomo o co Panu chodzi ;-))

Hieronim
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po charakterystycznie zacinającym się capslocku można co nieco domyślić się 😉

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Tak 😉

Jacek
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Sprostowanie:
Jest: pwg
Powinno być: wg

Brakuje na końcu zdania: celowo zakłócali prace komisji wyborczych głośnymi okrzykami I śpiewem powodując dekoncentrację I presję na liczących głosy.

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  Jacek

imho, przy obecnym deficycie, zeby wierzyc w obnizki podatkow to trzeba byc delikatnie mowiac „niepoprawnym optymista”.
no litosci jak wy to sobie wyobrazacie? przeciez od poczatku bylo wiadomo ze nic z tego nie bedzie.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Niby człowiek wiedział, a jednak się łudził 😉

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

ja to sam nie wiem co lepsze, niedotrzymywanie obietnic przez PO/KO, czy dotrzymywanie przez PIS i wprowadzenie tych szkodliwych socjali (+podwyzki podatkow, zadluzanie i mieszanie w prawie):)
najgorsze jest to, ze po 8 lat rzadow PIS, PO widzac, ze lepiej podnosic podatki i „rozdawac kase” – idzie ta sama droga co pis 🙂 wydaje sie, ze to albo droga do bankructwa, albo do ubozenia spoleczenstwa, bo na dluzsza mete nie mozna zyc z socjalu

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Rzeczywiście, dobrze się to nie skończy, ale raczej dopiero dla naszych dzieci

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niekoniecznie – te 13 i 14 emerytury, darmowe leki, 800+ czy babciowe to są kolejne etapy wprowadzania „socjalu dla każdego”, czyli dochodu gwarantowanego. Gdyby uspołecznić (znacjonalizować) powszechnie w pełni zautomatyzowane środki produkcji, to mamy komunistyczną utopię. Gdy dobrze się żyje, to nie ma parcia na potomstwo (co widzimy), więc społeczeństwa się kurczą – socjalu wypracowanego przez roboty i agentów AI może wystarczyć dla wszystkich. Możliwe, że za 200 lat będzie miliard ludzi wykonujących proste prace (najpierw 4 dniowy dzień pracy, potem 3, 2 i w końcu wciskanie przycisku jak George Jetson) i generalnie żyjących z socjalu oraz 10 mln pracującej… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

Być noże Krajowy Operator AI (w skrócie KOAI) będzie płacił podatki od dochodów generowanych przez sztuczną inteligencję i te dochody będą rozdzielane między ludzi w ramach dochodu podstawowego (gwarantowanego)

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tyle że KOAI nie będzie – na pewno nie dla K=Polska. Znaczy może sobie państwo zrobi swoje DC, ale ja z niego nie skorzystam. Skorzystam albo z dużych, komercyjnych modeli z USA (GAFAM, który sobie zagwarantuje 0,1% CIT w Irlandii i brak podatku cyfrowego) lub Chin czy Indii (tani prąd, Indie mają doświadczenie w call center, więc zrobią obsługę klienta bez akcentu), albo – mniejszy model, zrobię sam lub odpalę na wykupionym AWS czy Azure i nikt nawet nie będzie znał podstawy do opodatkowania. Jeżeli nie nacjonalizacja środków produkcji, to podatek obrotowy lub minimalne będą musiały zapewniać dochód podstawowy… Bo… Czytaj więcej »

Stef
5 miesięcy temu

Korzystałem z automatycznego zaokrąglania kwoty zakupów. Nie do wiary jak szybko się oszczędności kumulują.

Tobiasz
5 miesięcy temu
Reply to  Stef

czlowieku, jakby biegal za taksowka to bys kolejne grube pieniadze oszczedzil!

WTF
5 miesięcy temu
Reply to  Stef

Yyy… ale jakie oszczędności?

kkw
5 miesięcy temu

Czy komuś, kto ma – powiedzmy – 3 mln zł wolnej gotówki bank oferuje oprocentowanie depozytu lepsze niż obligacje skarbowe?

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kkw

Nie :-). Bank nie potrzebuje tych pieniędzy, więc oprocentuje je raczej nisko

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Z jednej strony – nie potrzebuje, mają nadpłynność. Z drugiej – sami siedzą na obligacjach, a jeszcze mają rezerwy oprocentowane (skandal podwójny, że nawet bez podatku) == zysk na czysto, o ile właśnie łaskawcy podzielą się tylko częścią zysku. Prawidłowa odpowiedź na pytanie z tematu artykułu brzmi: a kogo obchodzi oprocentowanie depozytów? Ludzi, którzy trzymają depozyty, najwyraźniej nie obchodzi to nic a nic, bo by tych depozytów tam nie trzymali. Ale takie mi zadanie dla redakcji wpadło do głowy – ranking kont maklerskich dla osób prawnych. Bo niestety użycie słowa „spółka” zwykle odnosi się do przedmiotu obrotu, a nie podmiotu… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

Ale myśli Pan, że depozyty trzymają w bankach głównie osoby prawne? Generalnie pomysł dobry, ale bym go inaczej sprofilował – jak zoptymalizować zarządzanie nadwyżkami w firmie – bo przedsiębiorcy trzymają czasem setki tysięcy złotych na kontach firmowych. Oprocentowanie lokat dla firm w bankach też jest nieistniejące. Więc to jest rzeczywiście issue.

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W Polsce pracuje 17 mln ludzi, znaczna część z nich otrzymuje wynagrodzenie do 10 kolejnego miesiąca (zresztą właśnie 10 bywały onegdaj problemy w bankach właśnie z tego powodu); wynagrodzenia nie idą z „zamrożonych” rachunków VAT, dochowanie terminu jest istotne (kwestia ujmowania KUP w odpowiednich okresach, inaczej komplikują się rozliczenia podatkowe), jednocześnie płacenie pracownikom do ostatniego dnia miesiąca jest problematyczne (bo trzeba zamknąć listy płac, a pracownik może zachorować właśnie tego ostatniego dnia), więc obstawiam to na najważniejszy dzień miesiąca w bankowości dla firm; na ten dzień kasa musi być. Oczywiście pewnie idą jakieś przelewy wcześniej, ale przyjmijmy roboczo, że rozkłada… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

Ale jaki jest Pański postulat? 😉

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Postulat? E-e, tak tylko przelewam swoje frustracje:) licząc na to, że przeczyta je jakieś AI i podpowie w odpowiednim momencie jakiemuś bankierowi, żeby stworzył taki produkt dla firm, który by się „parkował” w samym banku (tj. nie eksponował klienta firmowego bezpośrednio na giełdę – LEI to dodatkowe formalności), ale był płynny i „uspołeczniał” wyniki. Czyli coś podobnego do funduszu, któremu pożycza się na krótki termin kapitał (zamiast kupować jednostki uczestnictwa) z ryzykiem typowo funduszowym, ale wynikiem liczonym nie na okresach wprost pożyczania kapitału, co ważonym na całym portfelu w okresach powiedzmy kwartalnych (dałeś kapitał na miesiąc i stanowił 0.01% portfela,… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

Good idea!

kamel
5 miesięcy temu

Skoro już z BNP Paribas rozmowa – może ich dopytać, skąd paniczna likwidacja umów i czyszczenie rachunków po BGŻ Optimie? Czyżby kontrola z KNF? Olewało się latami KYC-a i nagle się komuś przypomniało? Dlaczego wypowiedzenia umów są kłamliwe i niezgodne z prawem? 1. powołują się na wcześniejsze prośby o aktualizację danych dokumentu tożsamości – których nie wystosowywali, 2. termin reakcji klienta liczą od dnia sporządzenia pisma, a nie jego odbioru („możliwości zapoznania się z treścią przez stronę”), 3. termin „dwumiesięczny” oznacza dla nich 60 dni – co tam jakiś art. 112 KC się będzie liczył… 4. uniemożliwiają bez wskazania podstawy… Czytaj więcej »

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

Dzięki za sygnał, zapytamy

Kris
5 miesięcy temu
Reply to  kamel

O co chodzi z tą BGŻOptimą? Miałem tam kiedyś konto super oprocentowane. Chyba kilka lat temu zamknąłem albo zamknęli. Dalej to masz ?

kamel
5 miesięcy temu
Reply to  Kris

No „już” nie mam:) Zmigrowali dawno temu do BNP Paribas, a teraz zamykają na siłę, z łamaniem zapisów regulaminu oraz przepisów (wnosząc po tym, co mówią w oddziałach i na infolinii – na szczęście rozmowy nagrywają nie tylko oni). Wygląda na sprzątanie pod KNF, bo latami nie odzywali się – a teraz w jednym terminie (dniu!) widziałem 4 identyczne wypowiedzenia.

Marek
5 miesięcy temu

Banki płacą premię lojalnościową klientom którzy bankują kompleksowo nie wierzę że autor tekstu coś takiego napisał. Banki płacą premię za nielojalność dla klientów którzy zmieniają banki częściej niż rękawiczki i taka jest brutalna prawda.

Admin
5 miesięcy temu
Reply to  Marek

A to akurat jest teza mojego rozmówcy, ale myślę, że wysokie oprocentowanie pieniędzy na krótko będzie dla klientów nowych (zmieniających banki jak rękawiczki), a na długo – dla klientów lojalnych (własnych i dochodowych).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu