3 czerwca 2022

Fundusz obligacji skarbowych kontra nowe obligacje detaliczne. Co wybrać? Jak zbudować strategię dłużną na nadchodzące lata? Oto kilka wskazówek!

Fundusz obligacji skarbowych kontra nowe obligacje detaliczne. Co wybrać? Jak zbudować strategię dłużną na nadchodzące lata? Oto kilka wskazówek!

Rząd przedstawił w końcu nową ofertę obligacji detalicznych. Od czerwca do sprzedaży wchodzą nowe obligacje, których oprocentowanie oparte jest na stopie procentowej NBP. Czy warto przenieść do nich pieniądze z funduszy obligacji skarbowych, które ostatnio nie tylko nie pokonały inflacji, ale wręcz traciły na wartości? Wiele wskazuje na to, że po kilku gorszych miesiącach fundusze obligacji skarbowych mogą złapać wiatr w żagle. Czy mogą dać wyższy zysk niż nowe obligacje polskiego rządu kupowane bezpośrednio?

Ostatnie miesiące nie były udane dla polskich funduszy inwestycyjnych, a szczególnie boleśnie odczuły to fundusze obligacji skarbowych. Ostry i niezapowiedziany cykl podwyżek stóp procentowych oraz wybuch wojny w Ukrainie – to wszystko sprawiło, że obligacje będące w portfelach funduszy straciły na wartości, a klienci – widząc kilkuprocentowe straty bezpiecznych ponoć funduszy – wycofywali z nich pieniądze.

Zobacz również:

Wydawałoby się, że w tej sytuacji inwestowanie w obligacje poprzez fundusze może nie mieć sensu – lepiej kupić obligacje bezpośrednio. Zwłaszcza że rząd wprowadził do sprzedaży nowe obligacje roczne i dwuletnie, których oprocentowanie jest uzależnione od stóp procentowych NBP. Na dziś oznacza to 5,25-5,5% zysku rocznie (przed opodatkowaniem „belką”).

Czy fundusze mają jakiekolwiek szanse, żeby przebić ten wynik? Nie jest to pewne, ale… sytuacja w gospodarkach zaczyna się odwracać. I odpowiedź na pytanie: „czy znowu będzie można zarobić na funduszach obligacji” wcale nie jest oczywista. Jeśli spełni się jeden z dość prawdopodobnych scenariuszy, fundusze mogą pod względem zysku pokonać obligacje skarbowe kupowane samodzielnie. Są cztery główne czynniki, które na to wpłyną.

Czy fundusze obligacji skarbowych znów zaczną zarabiać? Cztery okoliczności

Po pierwsze: krajowa polityka pieniężna. Generalnie im wyższe stopy procentowe, tym wyższe rentowności nowo emitowanych obligacji. A wyższe rentowności oznaczają oczywiście niższe ceny obligacji już wyemitowanych (które są w portfelach funduszy). Gdy RPP rozpoczęła cykl podwyżek stóp procentowych, na rynku długu zapanował chaos. Nie wiadomo było, jak wysoko NBP planuje zajść ze stopami, jak długo cykl ma trwać, jakie są jego założenia.

Sytuacja po kilku miesiącach się poprawiła, ustaliły się jakieś prognozy dotyczące polityki pieniężnej w Polsce. Inwestorzy zaczęli prognozować różne scenariusze, a z wypadkowej tych wszystkich informacji dało się wyciągnąć średnią, którą można określić jako „rynkowe oczekiwania co do ścieżki zmian stóp procentowych”.

„W tej chwili z wyceny instrumentów pochodnych wynika, że główna stopa procentowa NBP sięgnie ok. 7% w ciągu najbliższych trzech miesięcy i na tym poziomie cykl podwyżek stóp się zatrzyma”

– powiedział mi Grzegorz Ogonek, ekonomista z Santander Bank Polska. Wszelkie sygnały, że stopy będą rosły mocniej lub szybciej – będą dla rynku negatywne (co pogorszy i tak kiepskie wyniki funduszy obligacji skarbowych). I w drugą stronę – łagodniejsza retoryka prezesa NBP (przy założeniu, że ktoś jego wypowiedzi bierze poważnie), oznaki hamowania inflacji – to wszystko może sprawić, że ceny obligacji w portfelach funduszy będą rosnąć.

Czytaj też: Czy zbliża się upragniony koniec podwyżek stóp procentowych? Jest kilka przesłanek, że to możliwe! Jak na to przygotować nasze portfele?

Po drugie: sytuacja międzynarodowa. Popyt na polskie obligacje zależy też od czynników zewnętrznych. Nie jesteśmy jeszcze rynkiem rozwiniętym, który inwestorzy mogliby uznać za bezpieczną przystań na trudne czasy. Tym bardziej gdy za naszą wschodnią granicą toczy się krwawa wojna. W oczach globalnych inwestorów to jest ryzyko, na które trzeba wziąć poprawkę, wyceniając polskie aktywa.

Wydaje się jednak, że to, co miało być uwzględnione – w cenach już jest. Znowu zatem trzeba patrzeć na zmiany sytuacji. Konflikt niestety potrwa pewnie jeszcze długo, ale dzięki pomocy militarnej, głównie z USA, prawdopodobieństwo zwycięstwa Rosji maleje. Każdy news, który wskaże, że przybliża się koniec walk – będzie zwiększał apetyt rynkowy na ryzykowne aktywa – w tym na polskie obligacje.

Trzeba pamiętać, że wojna w Ukrainie to także globalny czynnik zwiększający inflację. Żywność, surowce energetyczne, metale – ceny tych produktów wystrzeliły w górę z powodu sankcji, blokad portów i zniszczeń, jakie rosyjskie wojska dokonują w Ukrainie. Wstrzymanie działań wojennych może część z tych ograniczeń podażowych poluzować i przyczynić się do wyhamowania inflacji.

Ale ważne rzeczy dzieją się także za naszą zachodnią granicą. Rząd PiS upiera się przy tym, żeby Polska nie dostała pieniędzy na pocovidową odbudowę z KPO. Na razie idzie im świetnie, ale co jakiś czas pojawiają się sygnały, że do odblokowania środków jest coraz bliżej. Komisja Europejska obniża swoje oczekiwania wobec Polski, co czyni prawdopodobnym, że nawet gest ze strony rządu w kierunku wycofania się z „reform” sądownictwa, wystarczy do uwolnienia tych pieniędzy.

Czytaj też: Czy frankowiczom grozi powtórka z „czarnego czwartku”? A może nadchodzi cały czarny rok? Szwajcarzy szykują się do podnoszenia stóp procentowych! Co to oznacza?

Po trzecie: stopy procentowe na tzw. rynkach bazowych. Politykę zacieśnia także amerykański bank centralny. Działania Rezerwy Federalnej już odbiły się dość mocno na rynku Treasuries, czyli obligacji USA. Rentowność 10-letnich papierów wzrosła z 1,5% na przełomie roku do prawie 3% w połowie maja.

Jak to się przekłada na polski dług? Rentowności naszych obligacji – przede wszystkim tych 10-letnich – trzymają równy dystans do poziomów wyznaczonych przez rynki bazowe. To pokazuje bowiem różnicę w długoterminowej wiarygodności kraju. Jeśli nie rośnie ryzyko bankructwa Polski, to ten spread w wycenach nie powinien się zmieniać.

Rynki oczywiście patrzą w przyszłość i z perspektywą podwyżek Rezerwy Federalnej i EBC już się pogodziły. Teraz trwają „zakłady” o to, co będzie dalej. Jak sugeruje Mateusz Sutowicz, ekonomista Banku Millennium, inwestorzy na rynku „grają” w tej chwili „pod” scenariusze dotyczące terminu zakończenia podwyżek stóp procentowych.

Czytaj też: Gdy trwoga to… Polacy pytają: „jak można kupić amerykańskie obligacje?”. No właśnie, jak? I czy to dobry moment, żeby je kupować?

Po czwarte: ryzyko stagflacji. To w pewnym sensie połączenie wszystkich wcześniejszych czynników. Coraz więcej sygnałów wskazuje na ryzyko stagflacji, czyli okresu niskiego wzrostu PKB – albo wręcz stagnacji gospodarczej – przy wysokiej inflacji. Takie warunki makroekonomiczne raczej podwyższają ceny obligacji. Dlaczego? Ponieważ słabsze perspektywy gospodarcze skłaniają banki centralne do łagodniejszej polityki pieniężnej (stopy procentowe są obniżane).

Duża część banków centralnych ma wpisaną w mandacie głównie troskę o inflację. Ale nawet te banki centralne, które mają w obowiązkach przede wszystkim dbanie o stabilność cen, nie będą chciały przyczynić się do stagflacji. Także nasz NBP „zerka w stronę wzrostu gospodarczego” – zauważa Grzegorz Ogonek. I dodaje, że gdy Rada Polityki Pieniężnej wróci po wakacjach (w sierpniu nie ma posiedzenia decyzyjnego), to zobaczy wyraźne oznaki wyhamowania koniunktury, więc jej skłonność do dalszych podwyżek stóp będzie niska.

————

Boisz się inwestowania? Skorzystaj z bankowych promocji

Obawiasz się inflacji? Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi leżącymi w banku na 0,00001%? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać na bankach:

>>> Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking najlepszych kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek? I co trzeba zrobić w zamian?

—————

Czy „zło” jest już w cenach? Czas na inwestycje w fundusze obligacji skarbowych?

Wszystko, co opisałem powyżej, to moim zdaniem argumenty wspierające tezę, że obligacje skarbowe najgorsze mają już za sobą. Więcej zaskoczeń może być pozytywnych dla rynku długu niż negatywnych. Ostrzej z podwyżkami NBP już raczej nie pójdzie. Na cudowne przyspieszenie w polskiej gospodarce nie ma raczej co liczyć. Na Zachodzie też bez zmian na dobre. Inwestorzy oczekują stanowczego działania Fed, ale słabe dane z gospodarki USA i widmo krachu na giełdzie mogą trochę związać ręce amerykańskiemu bankowi centralnemu.

Jak na tym zarobić? Biorąc to wszystko pod uwagę i pamiętając paniczną niemal wyprzedaż funduszy obligacji skarbowych krajowych TFI, można mieć nadzieję, że to nie jest zły moment na zwiększanie zaangażowania w takie fundusze. A jak to zrobić?

W krajowe obligacje – ale te hurtowe, a nie detaliczne – można zainwestować na trzy sposoby. Pierwszy z nich to kupno ich bezpośrednio, np. przez rynek Catalyst. Płynność powalająca nie jest, ale cierpliwy inwestor może będzie w stanie pozbierać to i owo do portfela. To jednak droga przez mękę. Są prostsze i tańsze sposoby. Jakie?

Na przykład Beta ETF TBSP, czyli pasywny fundusz inwestycyjny, dostępny przez chyba każdy rachunek maklerski w Polsce. Odzwierciedla on indeks stałokuponowych papierów skarbowych. I tak, to prawda, że od początku roku zaliczył nawet 10% spadku, ale od połowy maja widać w nim wyraźne zahamowanie trendu spadkowego.

pasywne fundusze obligacji skarbowych? Oto ETF Beta TBSP
Pasywne fundusze obligacji skarbowych? Oto ETF Beta TBSP

Po trzecie są też fundusze obligacji skarbowych. Zaliczyły one ciężkie chwile w ostatnich kilku miesiącach, tracąc zarówno na spadku wycen, jak i idącej w grube miliardy ucieczce klientów. Z zestawienia Analizy.pl wynika, że dodatni wynik za ostatni miesiąc zanotowało 35 z 44 aktywnych funduszy polskich obligacji skarbowych.

A może zamiast funduszu kupić… nowe obligacje detaliczne?

Dotychczasowa oferta obligacji skarbowych dla inwestorów detalicznych jest niewątpliwie niezwykle korzystna. Zwłaszcza z punktu widzenia osób oszczędzających długoterminowo. Obligacje antyinflacyjne, np. 10-letnie, kupowane rok temu, dzisiaj dają kilkunastoprocentowe odsetki. Minusem jest to, że przez pierwszy rok oprocentowanie jest dość niskie – przynajmniej w porównaniu z inflacją.

Obligacje detaliczne są jednak sposobem na zabezpieczenie kapitału. W przeciwieństwie do obligacji trzymanych przez fundusze, detaliczne „skarbówki” nie podlegają wahaniom rynkowym.

W krótkim terminie, jeśli sytuacja makroekonomiczna i rynkowa ułoży się dobrze – a wiele wskazuje, że tak może być – fundusze obligacji skarbowych mogą dać lepsze stopy zwrotu niż marne 3% na 3-miesięcznych obligacjach skarbowych. Dodatkowo, jeśli stopy procentowe miałyby w przyszłym roku zacząć spadać, to oprocentowanie tych nowych rocznych i dwuletnich obligacji, które zaoferowało od czerwca Ministerstwo Finansów (z oprocentowaniem powiązanym ze stopą NBP), będzie spadało. Za to luzowanie polityki pieniężnej wywinduje wyniki funduszy dłużnych – tak jak jej zacieśnianie je dołowało.

Można więc pomyśleć o zbudowaniu na nowo portfela dłużnego na podstawie oferty detalicznej Ministerstwa Finansów, wzbogaconej o fundusze obligacji skarbowych, który zabezpieczy nas i długoterminowo przed wysoką inflacją, i średnioterminowo przed wysokimi stopami procentowymi, a także pozwoli zarobić, jeśli tendencje w gospodarce się odwrócą. Jeśli do tego dołożyć obligacje samorządowe, które mogą zbierać żniwa przy wysokim WIBOR-ze – robi się z tego całkiem ciekawa propozycja.

————-

Posłuchaj podcastu: Marcin Grabiszewski z BNP Paribas i Maciej Samcik odpowiadają na Wasze pytania o kredyt hipoteczny

Dziś w podcaście „Finansowe Sensacje Tygodnia” gościem jest Marcin Grabiszewski, który odpowiada za ofertę kredytów hipotecznych w BNP Paribas Bank Polska. Zadajemy mu wszystkie pytania dotyczące kredytów hipotecznych, które dziś chodzą Wam po głowie. Pytamy m.in. o to, czy nadchodząca opcja wakacji kredytowych każdemu się opłaci, jaki dzisiaj wybrać kredyt hipoteczny, jak banki badają zdolność kredytową chętnych na kredyt hipoteczny, czy klienci polubili kredyty o stałej stopie procentowej przez 10 lat, czy dziś lepiej mieć kredyt czy oszczędności oraz o refinansowaniu, wcześniejszym spłacaniu, nadpłacaniu i niedopłacaniu kredytów hipotecznych. Warto posłuchać! Zapraszam więc do posłuchania pod tym linkiem.

Podcast jest też na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i pięciu innych, popularnych platformach podcastowych. Macie na temat „wojna a nieruchomości” swoją opinię, doświadczenia albo już widzicie, jak zmienia się rynek? Piszcie na kontakt@subiektywnieofinansach.pl!

———————————–

ZAPROSZENIE:

W czasie wysokiej inflacji i rosnących stóp część pieniędzy trzymam w aktywach, z których dochód jest uzależniony od wskaźnika WIBOR. Należą do nich obligacje trzyletnie, o których pisałem tutaj oraz obligacje emitowane przez firmy. Więcej o nich pisałem tutaj. Do inwestowania w obligacje korporacyjne polecam biuro maklerskie Michael / Strom. Z jego pomocą kupiłem większość obligacji korporacyjnych w moim portfelu. Każdy klient dostaje doradcę, którego można zasypać pytaniami (jest to bardzo duże wsparcie). Do tego mają wygodny system umożliwiający kupowanie obligacji przez internet. I kilka nowych propozycji inwestowania oszczędności w każdym miesiącu oraz rozbudowany rynek wtórny (czyli można odkupić obligacje od innego klienta biura maklerskiego albo od samego Michael / Strom, a to fajna opcja, ubiłem dzięki temu niedawno dobry interes). Można to wszystko przetestować pod tym linkiem. Warto przynajmniej rozważyć, bo obligacje oparte na wskaźniku WIBOR mogą być jednym ze sposobów ścigania wysokiej inflacji.

———————————–

Źródło zdjęcia: eloiroudaire77/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
38 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Bogdanov
27 dni temu

Obligacje skarbowe to pożyczanie pieniędzy premierowi Morawieckiemu żeby sobie je wydał. Jak ktoś uważa że premier Morawiecki lepiej zużytkuje te pieniądze niż on sam to niewątpliwie jest to dobry pomysł.

Sporo fantazjowania o przyszłości!

Admin
27 dni temu
Reply to  Bogdanov

Pesymistycznie prognozuje Pan, że premier Morawiecki będzie premierem jeszcze przez 10 lat 😉

Bogdanov
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dobre;-)
Ale to nie tak, pożyczamy premierowi teraz, wyda je sobie teraz, a potem mamy nadzieję że ktoś kto będzie premierem nam je zwróci.

Admin
27 dni temu
Reply to  Bogdanov

No, ale on i tak pożyczy i wyda. Pytanie czy jeśli płaci 10% rocznie to na tym skorzystać czy oddać tę możliwość

Bogdanov
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pytanie jak to będzie wyglądać względem alternatyw, 10% rocznie liczone w złotówkach, po 10 latach może okazać słabszym pomysłem niż kupka dolarów w skarpecie;-)

Admin
27 dni temu
Reply to  Bogdanov

Dolar przez ostatnich 30 lat nie był dobrą inwestycją, ale może znów zaświecić blaskiem, podobnie jak złoto

Adam
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pesymizm jest wtedy gdy myślimy, że następny będzie gorszy 😁

Admin
27 dni temu
Reply to  Adam

Albo, że już nic innego nas nie czeka 😉

T-1000
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

A jakie znaczenie ma w tym kraju, kto jest marionetką premierem??? 😁

Admin
27 dni temu
Reply to  T-1000

To jest cios poniżej pasa 😉

Mariusz
27 dni temu
Reply to  Bogdanov

Można pożyczać komuś innemu na rynku np korporacjom ale wtedy nie ma żadnych gwarancji, że zobaczy się oszczędności z powrotem. Tzw asymetryczne ryzyko: ryzykujesz 100% swojego kapitału aby mieć nadzieję na odsetki WIBOR plus marzą. Można też kupować dług publiczny innych krajów, które są dobrze zarządzane i bezpieczne choć nieam pojęcia jak kupić obligacje antyinflacyjne Szwajcarii a co dopiero Kanady czy Australia.

Bogdanov
27 dni temu
Reply to  Mariusz

To może po prostu podnieść podatki, skoro premier i tak wie lepiej jak wydawać pieniądze….

trigo
27 dni temu

Ufff… Czekajcie na weekend. jeśli wódz narodu obieca choćby połowę tego co chodzi w postaci medialnych plotek to nie tylko z obligacji trzeba wyskakiwac ale tez zapomnieć o ich kupowaniu w najbliższym czasie bo ta inflacja nie spadnie w perspektywie kilku/nastu kwartałów a jesli nawet to nieznacznie i pewnie tylko okresowo. Polityka rządu polega na pompowaniu konsumpcji i inflacji. Koniec kropka. A w takich warunkach obligacji się nie posiada. jeśli juz to w momencie gdy ta inflacja ma się ku końcowi i mamy pewnosć ze ta inflacja zacznie spadać a RPP stopy obniżać. PRzy tej polityce fiskalnej to niemożliwe. jak… Czytaj więcej »

Admin
27 dni temu
Reply to  trigo

To zależy od tempa wzrostu cen. Jeśli inflacja z roku na rok będzie rosła po 10 pkt. proc. to rzeczywiście lepiej będzie mieć dolary, niż obligacje

trigo
27 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Sygnały płynące ze strony rządowej i historia mówią jasno – oni nie przyjmują do wiadomości że coś takiego jak spowolnienie gospodarcze jest tolerowalne. zadrukują, kolanem dopchną, napompują konsumpcję. zanim skapitulują i przeprowadzą konsolidację fiskalną to przejdą jeszcze do ręcznego dyrygowania cenami jak wcześniej Erdogan który wysyłał kontrolerów na targowiska i teraz orban który ogłosil własny cennik. Czy ci ludzie stracili władzę mimo galopujacej inflacji w Turcji i gospodarki niczym za komuny na Węgrzech? nie stracili. Ludziom chyba to nawet się zaczęło podobac skoro wybierają w kolejnych wyborach. To samo bedzie w Polsce. Gdzie dla Węgier i Polski jest koniec? Wtedy… Czytaj więcej »

Admin
27 dni temu
Reply to  trigo

Trochę się dziwię, bo oczywiście tam jest banda nieuków i debili, ale premier coś-tam ekonomii liznął gdy był hiszpańskim najemnikiem 😉

Bogdanov
27 dni temu
Reply to  trigo

Generalnie, racja.
Tylko trzeba pamiętać, że mamy 3 czynniki inflacji:
1) politykę wspierania konsumpcji,
2) deglobalizację, napędzaną Brexitem, wirusem i wojną – zatrzymało się przenoszenie produkcji do Chin/Rosji/Ukrainy/Białorusi, pojawił trend żeby raczej budować w UE lub bardzo blisko UE itd.,
3) wzrost cen energii i transportu (wojna, sankcje, dekarbonizacja).

Racjonalny
26 dni temu
Reply to  trigo

Dlatego ja 2,5 roku temu przeniosłem środki z PLN na $ £ € … wiem też tam jest inflacja, ale tapniecie pln może być jak trzęsienie ziemi…

Robert Sierant
27 dni temu

zabrakło mi w tekście jednego: kupić obligacje lub j.u. funduszu łatwo, ale jak wygląda ew. wyjście z inwestycji? oczywiście jeżeli inwestor nie chce czekać do momentu zapadalności obligacji (ani nie chce ich rolować);
zbycie j.u. jest b.łatwe, a jak się pozbyć obligacji SP kupionych bezpośrednio?

Admin
27 dni temu
Reply to  Robert Sierant

Też łatwo – przez internet składa się zlecenie odkupu, zabierają tylko podatek Belki oraz 0,7-2 zł opłaty od każdej obligacji

Robert Sierant
26 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

a nominał to 100 zł więc 0,7-2% opłaty?
to ja jednak wolę fundusze, pod parasolem oczywiście

trigo
26 dni temu
Reply to  Robert Sierant

Nominał to 100zł z gwarancją ochrony kapitału wiec jeśli urosło 60gr odsetek od COI to po odjeciu kary odejmą tylko 60gr a nie 70 jak stoi w liscie emisyjnym A co do funduszy to znajdź mi teraz taki , który przy rosnacych stopach i polityce banków oraz rządów dadzą zarobić te kilkanaście% z przynajmniej 20% prawdopodobieństwem. Fundusze jak dla mnie to teraz ekstremalnie trudna sprawa i TFI to wiedzą. Lokaty drożeją, Obigacje detal tez w gore a stopy ledwo 6% zaraz. przeciez wiadomo że w najlepszym wypadku podwyżka stóp funduszowi papierów na zmiennej stopie nie zaszkodzi bo w niczym nie… Czytaj więcej »

Jan
27 dni temu

Niestety ale dostępność ETF TBSP nie jest aż taka szeroka- z tego co widzę to w XTB ETF TBSP jest niedostępny

Admin
27 dni temu
Reply to  Jan

uuuu…

Piotr
27 dni temu
Reply to  Jan

W mbanku jest

syn_Kornela
27 dni temu
Reply to  Jan

Jest w XTB pod nazwą ETFBTBSP.PL

Grzegorz
27 dni temu

Polecam przesyłać prostą bajkę autorstwa Mateusza Borowieckiego z FB o tym jak powstaje inflacja. Może trochę więcej ludzi zrozumie, że to rozdawnictwo ma krótkie nogi. „W wiosce smerfów mieszkało ich – wiadomo – setka. Każdy smerf miał inne umiejętności, które codziennie mógł sprzedać za jedną monetę, za którą mógł następnie kupić u innego smerfa to co mu akurat było potrzebne. Np. Łasuch każdego dnia produkował jedno ciastko i sprzedawał je za jedną monetę. Wszystkim oczywiście zarządzał Papa Smerf – on też będąc szefem wioski jako jedyny miał prawo wydawać nowe monety dla wioskowej społeczności, jeśli zaszłaby taka potrzeba. Na początku… Czytaj więcej »

Admin
27 dni temu
Reply to  Grzegorz

Dobre!

Bogdanow
26 dni temu
Reply to  Grzegorz

Pewnego dnia Ciamajda ogłosił emisje obligacji. Każdy kto mu przyniesie 10 monet otrzyma za rok 11 monet. Oczywiście, w żaden sposób nie wpłynęło to ilość ciastek i wydajność Pracusia;-)

trigo
26 dni temu
Reply to  Grzegorz

No w skrócie to można to sprowadzić do stwierdzenia że pieniadz pierwotnie powstał z potrzeby ułatwienia wymiany realnych dóbr i usług. Żeby wytworca siekier nie musiał szukać nabywcy siekier któremu te siekiery były niezbędnie potrzebne i przyjać jako zapłate kilo śledzia od rybaka, których to śledzi niekoniecznie w tym momencie kowal potrzebował.. Pieniądz wyeliminował barter. Dzięki pieniądzowi handel był po prostu plynny a że środkiem płatniczym były z reguły przedmioty trudno dostępne i których ilosci nie dało się łatwo zwiększyć w obiegu to miało to jakiś sens. Teraz jesteśmy w fazie smerfologii monetarnej a prezesem banku centrlnego jest Ciamajda. Teraz… Czytaj więcej »

Artur
27 dni temu

Rząd PiS. To jest polski rząd. To komisja Europejska szantażuje Polskę bo zdrajcy z PO i lewactwa szczują na Polskę.Polska nie powinna przyjąć tych pieniędzy bo stworzy się precedens i UE za każdym razem będzie chciała coś wymusić za pieniądze. ***** po, ***** ue, ***** ke.

Admin
27 dni temu
Reply to  Artur

Proszę wziąć leki 😉

Marek
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Te leki wziąć to powinni większość z tych co ogląda telewizję rządową oni niestety tak myślą pod wpływem propagany a to jest jedna trzecia społeczeństwa.

Admin
25 dni temu
Reply to  Marek

No tak, może to dobrze, że PiS wprowadził program darmowych leków 😉

Waldek
26 dni temu
Reply to  Artur

Antoni wróć lepiej do badania głupoty smoleńskiej…

trigo
26 dni temu
Reply to  Artur

Ja bym sie zapytał tak: Czy to Tusk negocjował te warunki i je podpisywał czy premier obecnego rządu RP? ja też sie pukam w głowę jak czytam o podatkach od samochodów, likwidacji ogrzewania gazowego w nowych budynkach itd.. Pytam sie po co Morawiecki coś takiego podpisał? Ano powiem ci po co. Wrzucił tam też podwyżkę wieku emerytalnego. po to aby to przechnąc przez Sejm i wmowić że wszystkiemu winna UE a nie kretyński plan jego obniżki która doprowadziła do tego że mamy rekordowo niskie bezrobocie, mase młodych emerytów i spirale cenowo-płacową bo nie ma komu pracować. Kobieta 60 lat i… Czytaj więcej »

Besta
25 dni temu

Obligacje gwarantują zysk 5,25%tylko w pierwszym miesiącu, później stopa refernecyjna plus 0,00% a ludzie myślą że przez cały rok trwania obligacji. Byłam w banku i wiem na 100 %.

Admin
25 dni temu
Reply to  Besta

Tak dokładnie jest, ale stopa referencyjna idzie w górę, więc to jest na razie dobry układ

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!