Przegląd niskokosztowych funduszy kupujących polskie akcje. Przez wiele lat polscy inwestorzy czekali na hossę niczym na przysłowiowego Godota – nie chciała nadejść. A gdy już nadeszła, to… niech się nie kończy. Stara prawda giełdowa brzmi: „time in the market” jest ważniejsze od „timing the market”. Czyli okres trzymania kapitału na giełdzie jest ważniejszy niż próby wyłapania „dołków” czy „górek”, by odpowiednio kupić czy sprzedać akcje. A jeśli inwestujemy na długo, znaczenie mają koszty. Na warszawskiej giełdzie mało jest ETF-ów i nie są tanie. Może więc są tanie… fundusze inwestycyjne?
Jeśli przyjmujemy długi horyzont inwestycyjny, to zawsze jest dobra okazja na inwestowanie. Także w takim momencie jak dziś, gdy hossa trwa już trzy lata, a humor psują rosyjskie drony przelatujące przez polską granicę. Inwestując na świecie, przeważnie wybieramy jeden z niskokosztowych ETF-ów. Tyle że na polskiej giełdzie ETF-ów jest mało i nie są tanie. Może więc konkurencją dla nich są tradycyjne, aktywnie zarządzane fundusze inwestycyjne? Które fundusze inwestycyjne lokujące w polskie akcje są najtańsze? Na które warto zwrócić uwagę? Pochyliłem się nad tym zagadnieniem.
- Przewiduj zamiast reagować. Oto sześć błędów, które najczęściej popełniają właściciele małych i średnich firm. Jak nie wpaść w pułapkę? Check-lista [POWERED BY EFAKTOR]
- Rosyjskie drony nad Polską zburzyły spokój miłośnikom „betonowego złota”. Czas na dywersyfikację dochodu pasywnego? Jak zrobić to dobrze? [POWERED BY SAXO]
- Spółki kosmiczne dopiero odrywają się od ziemi. Czy to perspektywiczna lokata kapitału na emeryturę? Jak inwestować w podbój kosmosu? [POWERED BY XTB]
W Polsce nie ma niskokosztowych ETF-ów?
Zacznijmy jednak od zerknięcia na niskokosztowe ze swojej natury fundusze ETF, czyli notowane na giełdach (z ang. exchange traded funds). Istnieje siedem tego rodzaju funduszy z ekspozycją na polski rynek akcji, a tylko jeden z nich jest oferowany przez zagraniczną firmę (iShares). Zdecydowana większość to twory powstałe w ostatnich latach pod egidą firmy BETA Securities Poland. Oczywiście, jako że te fundusze dają ekspozycję na rynek akcji, niosą ze sobą spore ryzyko inwestycyjne, i o tym trzeba pamiętać.
Najtańszym spośród takich funduszy jest Beta ETF WIG20TR Portfelowy, który – jak sama nazwa wskazuje – daje ekspozycję na 20 największych i najbardziej płynnych polskich spółek, grupowanych w indeksie WIG20Tr, czyli takim, który uwzględnia nie tylko zmianę ceny akcji, ale również dywidendy i prawa poboru wypłacane przez spółki. Tenże fundusz ma wskaźnik TER (wskaźnik kosztów całkowitych) na poziomie ledwie 0,65%, czyli tyle w skali roku od wartości aktywów netto pobiera zarządzający funduszem.
Problem w tym, że WIG20TR to nie jest najbardziej „lotny” warszawski indeks. Duże spółki mają bowiem z natury swojej wielkości (kapitalizacji) mniejszą dynamikę wzrostową od małych i średnich, a poza tym w WIG20 sporo jest państwowych molochów, które mają swoje ciężkie „przejścia” z polskimi politykami.
Dlatego lepszym pomysłem wydaje się Beta ETF mWIG40TR Portfelowy, który naśladuje indeks mWIG40TR, a więc wskaźnik średnich spółek, uwzględniający dywidendy i prawa poboru. Tenże fundusz ma TER na poziomie 0,95%. Jednak spójrzmy, jak zachowuje się mWIG40TR na tle WIG20TR w ciągu ostatnich trzech lat (wzrost wyższy o 17 punktów procentowych). Dojdziemy do wniosku, że warto dopłacić w kosztach te 0,3 punktu procentowego opłaty za zarządzanie rocznie.
Całkiem sensowną opcją zdaje się również zagraniczny „rodzynek”, czyli iShares MSCI Poland ETF, który nie dość, że pobiera ledwie 0,74% w skali roku (czyli jednak mniej niż Beta ETF mWIG40TR Portfelowy), to ma mniejszy Tracking difference – wskaźnik, który mierzy różnicę między stopą zwrotu funduszu inwestycyjnego a stopą zwrotu jego indeksu referencyjnego (benchmarku) w danym okresie.
Jest to prosta miara, która pokazuje, czy fundusz pasywny faktycznie odwzorowuje wyniki indeksu, za którym ma podążać. Zagraniczny „rodzynek” od iShares ma ten wskaźnik na poziomie -0,53% za ostatnie 36 miesięcy, podczas gdy wspomniane dwa ETF-y od Beta Securities mają tenże wskaźnik w okolicy -3,5%.
iShares MSCI Poland ETF dąży do zapewnienia zwrotu analogicznego do wzorca, którym jest MSCI Poland Index. Jest to indeks grupujący 16 polskich dużych i średnich spółek, a wśród nich są PKO BP, Orlen, PZU (te 3 spółki mają razem 40% indeksu), ale też Dino, Allegro, LPP, CD Projekt. Jest to więc właściwie wskaźnik podobny do WIG20, choć na przykład w trakcie pierwszych ośmiu miesięcy 2025 roku osiągnął nieco lepszy wynik (29%) niż WIG20 (28%).
Z dostępnością wymienionych ETF-ów nie ma problemu. Oferują je niemal wszyscy działający na polskim rynku brokerzy. Nawet iShares MSCI Poland ETF jest oferowany przez 11 brokerów, polskie fundusze – przez 17 brokerów.
TFI też potrafią zaoferować tanie fundusze akcyjne
Zerknijmy teraz na fundusze akcyjne oferowane przez TFI. One ze swojej natury średnio są droższe (mają wyższe opłaty) niż ETF-y, ale tym niemniej daje się znaleźć wśród nich prawdziwe perełki, które nie oskubią inwestorów do żywego, a i zarobić dają.
Dwie prawdziwe perełki – przynajmniej jeśli chodzi o wysokość opłat – to inPZU Akcje Polskie O oraz PKO Akcji Rynku Polskiego. Ten pierwszy aktualnie pobiera opłatę w wysokości 0,7% aktywów netto w skali roku, a ten drugi – ledwie 0,86%. To są poziomy opłat konkurencyjne w stosunku do ETF-ów. Jest jeszcze jeden fundusz z opłatą niższą od 1% – to BNP Paribas Małych i Średnich Spółek (0,97%), ale on pobiera jeszcze opłatę za sukces.
Czy te trzy tanie fundusze są godne polecenia? To są dobre fundusze. Daje się znaleźć lepsze, jeśli chodzi o wyniki, ale jest ich naprawdę niewiele. Otóż wedle zestawienia portalu Analizy.pl, biorąc pod uwagę ostatnie 12 miesięcy (licząc od 19 września 2025), to inPZU Akcje Polskie O wypracował trzeci wynik w grupie 40 funduszy akcji polskich uniwersalne, a PKO Akcji Rynku Polskiego – czwarty wynik.
Ten pierwszy w tym okresie wypracował 26,6% zysku, a ten drugi 26,3%. W tym czasie WIG urósł o 28,6%, zaś WIG20 zwiększył swoją wartość o 22,5%, a z kolei mWIG40 pokazał wzrost o 28%. Tak więc może te fundusze nie zachwycają wynikami, ale wstydu też nie przynoszą.
Notowania inPZU Akcje Polskie O na tle średniej oraz WIG – 12 miesięcy

Źródło: Analizy.pl
Trzeba jednak mieć świadomość, że oba te fundusze to fundusze indeksowe. inPZU Akcje Polskie O to fundusz indeksowy zarządzany pasywnie, który dąży do osiągnięcia stopy zwrotu równej stopie zwrotu indeksu liczonego według wzoru: 70% WIG20 TR oraz 30% mWIG40 TR. Lokuje około 70% aktywów netto w instrumenty powiązane z indeksami WIG20 TR oraz mWIG40 TR lub akcje spółek wchodzące w skład tych indeksów. Wśród największych pozycji w jego portfelu pod koniec sierpnia były akcje PKO BP (9,1%), Orlenu (8%), PZU (6,1%) czy Banku Pekao (5,7%).
PKO Akcji Rynku Polskiego to fundusz indeksowy zarządzany aktywnie. Benchmarkiem dla niego jest 75% WIG20TR plus 25% mWIG40TR (czyli właściwie jest bardzo podobnie „wycelowany” co inPZU Akcje Polskie O). Przy czym tutaj ciekawostką jest fakt, że największą pozycją w portfelu (zajmuje 15,6%) jest kontrakt terminowy na indeks WIG20, a dalej to już klasyka: akcje PKO BP (7,3%), Orlenu (6,4%) czy PZU (4,9%).
Jeśli chodzi o BNP Paribas Małych i Średnich Spółek, to jest to prawdziwie aktywnie zarządzany fundusz i wypracował on 16,9% zysku w rok, co dało mu 17. pozycję w grupie 20 funduszy akcji polskich małych i średnich spółek. Fundusz ten lokuje co najmniej 80% aktywów w instrumentach udziałowych małych i średnich spółek (notowanych na GPW w Warszawie, ale niewchodzących w skład indeksu WIG20), zaliczanych do indeksów małych i średnich spółek.
Co ma w portfelu? Przede wszystkim walory spółek z sektora dóbr luksusowych, przemysłowych i finansowych. W pierwszej dziesiątce największych pozycji widać XTB (4,55% portfela), Benefit Systems (4,51%) czy Asseco SEE (3,48%). Generalnie jednak portfel jest mocno rozdrobniony, bo jest w nim aż 98 pozycji (z czego 93% z Polski, 3% z Luksemburga i 2% z Cypru).
————————
ZAPROSZENIE:
FUNDUSZE UNIQA TFI: TANIE OSZCZĘDZANIE. Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA – ta firma jest Partnerem cyklu edukacyjnego „Wyciskanie emerytury”. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Załóż konto Tanie Oszczędzanie w UNIQA TFI. Fundusze z tej rodziny można kupić z niską opłatą za zarządzanie przez internet, jak również w ramach konta IKZE (dodatkowo ulga w podatku PIT) lub konta IKE (dodatkowo brak podatku Belki).

————————
Jeszcze jednym relatywnie „tanim” funduszem jest inPZU Akcje Polskie Małych i Średnich Spółek O, który pobiera 1,05% aktywów w ramach opłaty za zarządzanie. Kolejny w rankingu ułożonym względem opłat za zarządzanie fundusz pobiera już 2,06%, a różnica 1 punktu procentowego to naprawdę sporo.
Fundusz inPZU Akcje Polskie Małych i Średnich Spółek O jest relatywnie młody, bo wystartował 2 kwietnia 2025 roku (wcześniej działał jako inPZU Akcje CEE plus i stosował odmienną politykę inwestycyjną), więc nie można jeszcze z pełną wiarygodnością porównać go z innymi z grupy, ale stopa zwrotu, którą dał radę wypracować, robi dobre wrażenie – sięga 10,7% na tle 10,5% średniej dla grupy funduszy akcji „MiSiów”. Za ostatnie trzy miesiące fundusz wypracował 6,5% zysku, co plasuje go na szóstej pozycji wśród 21 funduszy „MiSiów”.
Jest to fundusz indeksowy zarządzany pasywnie, dążący do osiągnięcia stopy zwrotu równej stopie zwrotu indeksu liczonego według wzoru: 50% mWIG40TR + 50% sWIG80TR. Swego rodzaju niespodzianką może być to, że największą pozycją w jego portfelu jest spółka Diagnostyka (5,7%), a w pierwszej dziesiątce zobaczymy także nietypowo ING Bank (4,4%), Tauron (3,9%), XTB (2,6%) czy Inter Cars (2,4%). W każdym razie fundusz ma dobrze zdywersyfikowany portfel, głównie między spółki z sektora dóbr konsumpcyjnych niecyklicznych (23%), technologii (16%), dóbr cyklicznych (12%) czy przemysłowego (9%), a także użyteczności publicznej (8%).
Jest w czym wybierać? Jest. Trzy fundusze ETF i cztery fundusze oferowane przez krajowe TFI pobierające 1% opłaty lub mniej w skali roku są godne bliższego poznania, jeśli inwestor nie żyje marzeniami, a patrzy zdroworozsądkowo przede wszystkim przez pryzmat opłat. Bo tak jak w życiu pewne są tylko śmierć i podatki, tak w inwestowaniu pewne są tylko koszty i opłaty, niestety.
——————————-
CZYTAJ WIĘCEJ NA TEMAT ETF-ÓW:
——————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————————-
ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
Źródło okładki: unsplash







