Dom do 70m2 zbudujesz bez pozwolenia? Będzie rewolucja budowlana, czy chaos? Jak się przygotować do takiej inwestycji?

Dom do 70m2 zbudujesz bez pozwolenia? Będzie rewolucja budowlana, czy chaos? Jak się przygotować do takiej inwestycji?

Szumnie zapowiedziany przez Zjednoczoną Prawicę „Polski Ład” to wiele pomysłów na rozwiązanie problemów rynku mieszkaniowego, w tym m.in. ułatwienia budowlane, takie jak… dom do 70m2 bez formalności. Czy czeka nas jeszcze większy boom budowlany i spełnianie marzeń wielu Polaków o posiadaniu własnego domu z tarasem? A może, jak straszą niektórzy, skończy się na tragicznym chaosie architektonicznym? Czy rzeczywiście postawienie takiego domu to będzie bułka z masłem?

Pomysł PiS na dom do 70m2 „na zgłoszenie” to kolejny etap na drodze do upraszczania formalności budowlanych. Kilka lat temu w prawie budowlanym wprowadzono nowelizację, na podstawie której nie musimy ubiegać się o pozwolenie na budowę domu, a wystarczy samo zgłoszenie. Od ubiegłego roku procedury zostały jeszcze bardziej  uproszczone, bowiem rekreacyjny budynek do 35m2 możemy postawić na zgłoszenie bez projektu i kierownika budowy.

Zobacz również:

Pozwolenie na budowę, a zgłoszenie: jaka jest różnica?

Główna różnica między dwoma procedurami to czas oczekiwania, po którym możemy rozpocząć budowę. Na wydanie pozwolenia na budowę właściwy organ na 65 dni. Do tego dochodzą jednak kolejne 2 tygodnie na uprawomocnienie, czyli łącznie musimy czekać niecałe 3 miesiące zanim zaczniemy budowę. To jednak scenariusz optymistyczny. Może się zdarzyć, że wystąpi konieczność dostarczenia dodatkowych dokumentów, wtedy urząd wezwie nas do ich uzupełnienia wyznaczając nowy termin.

W praktyce może się więc okazać, że okres oczekiwania na wbicie pierwszej łopaty potrwa kilka miesięcy. Z drugiej strony, możliwy jest również scenariusz, w którym urząd nie ma żadnych zastrzeżeń i już po 30 dniach uzyskamy pozwolenie.

Dużo szybszą procedurą jest budowa na zgłoszenie. Decydując się na tę ścieżkę, wysyłamy komplet dokumentów i jeśli po 21 dniach nie otrzymamy żadnej informacji ze sprzeciwem (czyli urząd wyda tzw. milczącą zgodę), od razu możemy ruszać z budową. Mimo wszystko bardzo mało osób decyduje się na ten ruch – w 2018 r. było to tylko 3% budujących. Głównie dlatego, że w takiej sytuacji nie można wprowadzać żadnych zmian w projekcie. Mając na papierze zatwierdzone pozwolenie, mamy też poniekąd pewność, że z naszym projektem jest wszystko OK i nie powinno być żadnych problemów z odbiorem budynku po zakończeniu budowy.

W przypadku domów o standardowej wielkości dokumentacja, jaką musimy dostarczyć do urzędu, jest taka sama w przypadku pozwolenia i zgłoszenia. Poniżej lista niezbędnych dokumentów, może się jednak okazać, że z uwagi na teren, na którym budujemy, urząd będzie od nas wymagał dodatkowych formalności, np. badań geodezyjnych:

  • 4 egzemplarze projektu budowlanego (projekt budowlany musi też zawierać wszelkie uzgodnienia, pozwolenia i opinie, mapa do celów projektowych z zagospodarowaniem terenu).
  • Zaświadczenie, że architekt posiada odpowiednie uprawnienia.
  • Oświadczenie właściciela działki o prawie do dysponowania nią na cele budowlane.
  • Jeśli nie ma miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego, należy załączyć też decyzję o warunkach zabudowy.
  • Potwierdzenie dokonania opłaty skarbowej w określonych przypadkach (opłata jest wymagana, gdy część domu będzie przeznaczona pod działalność gospodarczą).

Inaczej jest jednak w przypadku budynków rekreacyjnych lub gospodarczych do 35m2. Od ubiegłego roku taki budynek możemy wybudować na zgłoszenie, a dodatkowo nie potrzebujemy projektu budowlanego ani kierownika budowy. To daje nam dodatkową oszczędność czasu (nie musimy czekać aż architekt dokona adaptacji projektu i szukać kierownika) oraz pieniędzy (gotowy projekt z adaptacją to minimum 4.000-5.000 zł, kierownik budowy będzie kosztował minimum 2.000 zł).

Czy dom do 70m2 to faktycznie duże ułatwienia i spore oszczędności?

Na konferencji PiS nie poznaliśmy zbyt wielu szczegółów odnośnie planowanej deregulacji przy budowie domów do 70m2. W dokumencie nowego ładu czytamy:

Po sukcesie budowy małych domków rekreacyjnych tylko na podstawie zgłoszenia czas na kolejny krok w stronę budownictwa bardziej przyjaznego obywatelom. Wprowadzimy nowe przepisy regulujące budowę małych domów mieszkalnych. Realizacja budynków jednorodzinnych o powierzchni zabudowy do 70m2 będzie możliwa bez pozwolenia, kierownika i książki budowy, a jedynie na podstawie zgłoszenia. Oznacza to skrócenie procesu budowlanego nawet do kilku tygodni i oszczędności co najmniej kilku tysięcy PLN dla inwestora”

Mamy więc jasno powiedziane, że taki dom do 70m2 można zacząć budować na podstawie zgłoszenia (co możliwe jest już od kilku lat) oraz, że nie będziemy potrzebować kierownika budowy ani dziennika budowy.

Kierownik budowy z prawdziwego zdarzenia to koszt kilku, a czasem kilkunastu tysięcy złotych. Wydając taką kwotę możemy liczyć na to, że nasz kierownik będzie często pojawiał się na placu budowy i nadzorował jej każdy etap. Dodatkowo na pewno możemy oczekiwać profesjonalnego doradztwa w zakresie wyboru odpowiedniej technologii czy materiałów.

Z racji wysokiego kosztu, już teraz wiele osób decyduje się na usługę gorszej jakości, tzw. kierownika od pieczątek, który na budowie zjawia się może kilka razy, głównie po to, by dokonać wpisu w dzienniku. Mimo wszystko nawet taki kierownik to koszt ok 2.000 zł, a podczas budowy liczy się każdy grosz. Sam dziennik to już jednak dosłownie grosze, bo taka książka kosztuje 10-20 zł.

W cytowanym fragmencie z „Polskiego Ładu” nie ma ani słowa o projekcie budowlanym. Jego koszt, wraz z adaptacją, to minimum 4.000-5.000 zł. Obecnie nie jest on wymagany przy domach do 35m2, ale te domy to głównie budynki rekreacyjne, w których formalnie nie można mieszkać przez cały rok (choć teoretycznie można dokonać ich przekształcenia po zakończeniu budowy). Zapowiadana zmiana dotyczy budynków mieszkalnych, więc prawdopodobnie projekt będzie niezbędny.

Nawet jeśli projekt nie będzie wymagany, to pozostaje pytanie czy faktycznie chcemy na stałe zamieszkiwać dom, dla którego nie sporządzonego profesjonalnego projektu konstrukcyjnego.

Dom do 70m2 – czy grozi nam chaos architektoniczny?

Po publikacji „Polskiego Ładu” od razu podniosło się wiele głosów, że teraz grozi nam katastrofa architektoniczna. W mediach społecznościowych już pojawiają się komentarze z obawami, że czeka nas wysyp byle jakich baraków stawianych w byle jakich miejscach.

Na konferencji podkreślono jednak, że budynki będzie można stawiać na działkach objętych  miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. MPZP to dokument tworzony dla konkretnego obszaru, który określa jaki rodzaj zabudowy może powstać na wyznaczonym terenie. Dokument ten definiuje czy w danym miejscu może powstać przemysł czy też dozwolone są tylko budynki mieszkalne.

Nawet jeśli w MPZP mamy wpisane budownictwo mieszkalne, nie oznacza to, że możemy postawić tam jakikolwiek budynek. W planie zagospodarowania wyznaczone są obszary na budynki jednorodzinne lub na bloki i raczej te dwie formy nie powinny się mieszać, choć w praktyce bywa różnie. Plan zagospodarowania odnosi się też do wielu kwestii technicznych budynku, o czym za chwilę.

Jednak w Polsce jest wiele terenów nieobjętych MPZP. W takiej sytuacji, jeśli chcemy postawić dom, musimy zgłosić się do urzędu o Warunki Zabudowy. Wg zapowiedzi premiera, gmina będzie musiała wydawać WZ w ciągu miesiąca od złożenia wniosku. Do wydania WZ odpowiedni urząd musi jednak przeprowadzić analizę urbanistyczną czyli najpierw przeanalizować jakie budynki znajdują się w najbliższym otoczeniu i, dopiero na tej podstawie, wyznaczyć konkretne wytyczne dla naszej działki. Teoretycznie nie musimy się więc obawiać chaosu architektonicznego, choć to pewnie okaże się gdy poznamy więcej szczegółów dotyczących tego planu.

Czy płaski dach to dobry pomysł?

W MPZP często mamy określone dodatkowe warunki budowy m.in. maksymalna wysokość budynku, liczba kondygnacji, maksymalna powierzchnia zabudowy, a nawet kąt nachylenia dachu. Chodzi o to, żeby nowo powstające budynki tworzyły spójną i estetyczną zabudowę.

I tu może pojawić się mały zgrzyt z zapowiedzią prezesa Kaczyńskiego, który wspomniał o tym, że wprowadzana zmiana ma dotyczyć domów z płaskim dachem. Domy jednorodzinne, które powstają w naszym kraju, to w większości budynki ze skośnym dachem dwu- lub czterospadowym (bo tak zakłada plan zagospodarowania). Możliwe więc, że postawienie budynku z płaskim dachem po prostu nie będzie możliwe w wielu miejscach, a MPZP nie można od tak po prostu zmienić.

Trochę łatwiejsza procedura jest w przypadku warunków zabudowy, wówczas możemy wnioskować do miasta/gminy o jego zmianę. Jednak taka zgoda również powinna zostać poprzedzona ekspertyzą określonego obszaru. Jeśli na terenie objętym konkretnymi WZ występują tylko dachy dwuspadowe, to chcąc zachować spójność zabudowy, urzędnik nie ma podstaw do przychylenia się do naszego wniosku. Dodatkowo będziemy potrzebować zgody bezpośrednich sąsiadów i tu powstaje ten sam problem. Jeśli sąsiedzi dookoła mają czterospadowe czarne dachy, to raczej będą utrzymać ten trend.

Z płaskimi dachami jest jeszcze jeden problem. Z finansowego punku widzenia, może nas on wyjść taniej, w końcu to mniejsza powierzchnia do pokrycia dachowego. Z drugiej strony płaski dach to spore wyzwanie jeśli chcemy uniknąć jego przeciekania. Taka konstrukcja powinna być profesjonalnie wykonana, kluczowa jest dobra izolacja. Pomysł na dom do 70m2 ma zachęcić głównie inwestorów indywidualnych do budowy metodą gospodarczą bez kierownika. Pytanie: czy osobie bez doświadczenia uda się stworzyć taką konstrukcję.

Dom do 70m2: czy czeka nas rewolucja?

Biorąc pod uwagę wstępne zapisy „Polskiego Ładu”, raczej nie można mieć nadziei/obaw (niepotrzebne skreślić), iż czeka nas rewolucja na rynku budowlanym. Brak kierownika (a być może również projektu?) to niewątpliwie oszczędności rzędu kilku tysięcy złotych. Jednak budowa domu to na tyle poważna inwestycja, że warto się zastanowić czy powinno się oszczędzać na tak istotnych elementach. Domy na zgłoszenie można już stawiać od jakiegoś czasu, a i tak mało kto z tego korzysta.

Mimo wszystko upraszczanie procedur jest na pewno dobrym kierunkiem, który należy pochwalić. I na pewno znajdą się osoby, które z nowych udogodnień skorzystają. Chyba jednak nie mamy się co martwić to, że Polskę zaleje fala małych, nieładnych domków.

————————————-

O „Polskim Ładzie” więcej przeczytasz w dwóch analizach:

Czytaj też o ułatwieniach, jakie „Polski Ład” przewiduje dla osób chcących kupić mieszkanie:

Czytaj również, to też ciekawe: Co przynosi „Polski Ład” polskim informatykom? Co zapowiada dla polskich technologii?

————————————-

Koszt domu to nie tylko budynek

Musimy też pamiętać, że koszt domu, to nie tylko budowa, ale też ziemia (której ceny mocno wystrzeliły od początku pandemii), zagospodarowanie działki oraz koszty przyłączy mediów. Jeśli w nowym budynku chcemy mieszkać na stałe, musimy do niego doprowadzić wodę, prąd i gaz (lub nastawić się na inne źródło ogrzewania). Jeśli nasz teren jest objęty miejscowym planem zagospodarowania, to możliwe, że podstawowe media już znajdują się na działce lub chociaż są blisko. Jednak budowa daleko od podstawowej infrastruktury może się skończyć tragicznie dla naszego portfela.

Dom również trzeba wykończyć. Zanim więc ulegniemy zapewnieniom prezesa Prawa i Sprawiedliwości, według którego za 100.000 zł możemy mieć swój wymarzony dom do 70m2, warto rozważyć wszystkie koszty, które z budową się wiążą.

Ciekawe? To przeczytaj również to:  Ile naprawdę kosztuje budowa domu? I na czym można zaoszczędzić? Pandemiczny poradnik dla tych, którzy mają już dosyć małego metrażu

Czytaj też: Zanim wbijesz pierwszą łopatę, czyli z jakimi kosztami trzeba się liczyć przed rozpoczęciem budowy własnego domu?

Czytaj także: Ile kosztuje wykończenie domu? Przedstawiamy trzy opcje budżetowe

——————————————–

Podcast „Finansowe sensacje tygodnia”: łatwiejszy dostęp do mieszkania czy gwarancja podwyżek cen?

W kolejnym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” rozmawiamy o planach Zjednoczonej Prawicy, dzięki którym Polacy mają mieć łatwiejszy dostęp do mieszkania. Naszym gościem specjalnym jest też pani Katarzyna Przybylska z fundacji Habitat for Humanity Poland, która pomaga nam ocenić plany rządzących oraz opowiada o tym jak należałoby wspierać mieszkaniowe aspiracje młodych Polaków. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem.

Spis treści:

01:24 – Wyższa kwota wolna od podatku, podniesiony drugi próg podatkowy, ale bez możliwości odliczenia składki zdrowotnej. Kto zyska, a kto straci na podatkowych zmianach opisanych w „Polskim Ładzie”?
05:54 – Rząd chce, by młodzi ludzi zaciągali kredyty hipoteczne bez wkładu własnego. Zamiast niego będzie specjalna gwarancja. Czy to dobry pomysł?
13:52 – Czy programy mieszkaniowe z „Polskiego Ładu” wpłyną na ceny nieruchomości?
23:54 – Rozwój mieszkalnictwa w „Polskim Ładzie” okiem eksperta. Katarzyna Przybylska z fundacji Habitat for Humanity Poland podpowiada, jak powinno się wspierać potrzeby mieszkaniowe młodych Polaków.

zdjęcie tytułowe: Luke Stackpoole/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
45 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
emka
30 dni temu

Dom 70m2 za 100k to jakaś fikcja. Domek letniskowy 35m2 przekracza tę kwotę jeśli ma być całoroczny. Oczywiście można kupić za 30-40k prefabrykowany domek drewniany, ale nie ma on ocieplenia, fundamentów ani nawet często wykończenia dachu.

Pan Krzysztof
30 dni temu
Reply to  Monika Madej

Proponuję przedstawić kosztorys wybudowania SSZ przykladowego domu 70m2 (o prostej bryle typu stodoła, bez garażu, strop drewniany, fundament z bloczków betonowych na ławie) z podziałem na system gospodarczy/prac zleconych/generalnego wykonawcy.

Last edited 30 dni temu by Pan Krzysztof
Admin
30 dni temu
Reply to  Pan Krzysztof

Prezes obiecał, że będą specjalne PiS-owskie projekty do ściągnięcia ze strony, to może kosztorysy też będą 😉

krzysztof
30 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

dobrze Pan wie i kazdy kto robil remont/budowal dom,ze kosztorys tak sie ma do calosci jak piesc do oka…
mozna caly miesiac szpadlem kopac dolpod ławe a potem ze szwagrem zbierac kamienie i gruz i zalewac z betoniarki i miec koszt tylko samego cementu a mozna wziazc koparke i gotowy beton…roznica w kosztach kilka razy…i tak ze wszystkim jest

Pan Krzysztof
30 dni temu
Reply to  krzysztof

Myślę raczej o rozsądnych założeniach, a nie dziadowaniu i druciarskich oszczędnościach. Dzisiaj nikt nie zalewa fundamentów albo stropu z betoniarki. Ściąganie humusu łopatą też nie jest warte pieniędzy przeznaczanych na koparkę.

Pan Krzysztof
29 dni temu
Reply to  Monika Madej

Dok kupiony od dewelopera też trzeba wykończyć. Dlatego dobrym przykładem na porównanie kosztów budowy domu jest SSZ lub SSO w prostej bryle, bo tu rozjazd cenowy będzie nie tak duży. Koszt samego wykończenia może różnic sie o kilkaset % w zależności od tego czy preferujemy marmury na podłodze, freski ręcznie malowane na ścianach i wszystko sterowane pseudo inteligencją, czy zwykłe kafle, farbę na ścianach i sterowanie manualne bramą garażową lub brak garażu 😉

Sylwester
25 dni temu
Reply to  Monika Madej

Jeśli ktoś zrobi stan deweloperski za 200 tyś. to już będzie spory sukces. 100 jest możliwe w przypadku robienia wszystkiego samodzielnie i za pomocą własnych narzędzi. Wystarczy sprawdzić i zsumować główne kwoty (ekipa budowlana, materiały, hydraulik, elektryk itd.), żeby zobaczyć że się nie uda. Ale niektórzy chcą wierzyć na siłę i potem do stropu dojeżdżają w miesiąc a kolejne etapy rozkładają na 10 lat starając się wstawić ostatnie okno zanim wypadnie pierwsze.

bodzio
15 dni temu
Reply to  Monika Madej

a jak sam sobie umiesz cos zrobic i zrobisz sobie dokłdnie a nie wszystko fachowcy jak jeszcze trafisz na dobrego, do jest realne za ta kase!!!

Pan Krzysztof
30 dni temu
Reply to  emka

Coraz więcej osób buduje systemem gospodarczym robiąc większość prac własnymi rękoma. Jedyną przeszkodą jest brak chęci i wychowanie od małego na „leworęcznych niedasiuw”, ktorzy do wywiercenia otworu pod obrazek wołają fachowca. Przeciętnie rozgarnięty mężczyzna potrafi postawić dom parterowy do wieńca. Dach warto zlecić komuś, kto ma doświadczenie w pracach na wysokości. Sam tak będę budował w przyszłym roku, bo jak widzę wokół fuszerki za gruby hajs to aż mnie odrzuca.

emka
30 dni temu
Reply to  Pan Krzysztof

Trochę racji, można budować samemu i przynosi to oszczędności.
Jest też drobny paradoks, ktoś kto jest „leworęczny niedaś” to raczej nie ma pieniędzy na budowę domku. A jak ktoś ma pieniądze to raczej ma stałą pracę która przynosi zyski i taniej i szybciej dla niego będzie zatrudnić podwykonawcę.

Pan Krzysztof
30 dni temu
Reply to  emka

Ktoś, kto ma stałą pracę 7-15 przez 5 dni w tygodniu, to kosztem pewnych wyrzeczeń i dyscypliny spokojnie da radę połączyć pracę z budową. Niestety często trzeba zrezygnować z urlopu i wyjazdów weekendowych. Budowa SSZ nie potrwa pół roku, tylko ponad rok lub dłużej, ale jak dla mnie oszczędność są warte wysiłku.

emka
28 dni temu
Reply to  Pan Krzysztof

Po pracy 7-15 też trzeba mieć moment na zakupy do domu czy ogarnięcie dzieci czy choćby psa. Robiłem tę kalkulację samemu, tą metodą można budować garaż na działce gdzie się mieszka, wtedy możesz sobie dłubać przy budowie kiedy chcesz i ile chcesz. W innym przypadku dochodzi jeszcze czas na dojazd na miejsce budowy, zanim otworzysz składzik z narzędziami i „uruchomisz” pierwszą porcję desek, zaprawy czy dotniesz rury do montażu robi się późno i trzeba zawijać się do domu. Co innego jak ktoś buduje dom po sąsiedzku od domu rodzinnego i mieszka na wsi, wtedy można nawet zatrudnić rodzinę do pomocy… Czytaj więcej »

Sylwester
25 dni temu
Reply to  emka

Ja budowałem mieszkając na działce obok i wierz mi że wiele to nie zmienia. Owszem, było fajnie robić samemu wykończeniówkę, bo możesz skoczyć na godzinę czy dwie – ciągle się to opłaca. Ale budowa samemu nie mając w tym doświadczenia? Bez szans. W moim przypadku 7-osobowa ekipa spędziła na budowie (odliczając czasy oczekiwania na schnięcie stropu itd.) około 20 dni pracując 7-18 (do SSZ). Wszystko robione za pomocą ciężkego sprzętu (koparka, gruszki, dostawy z HDS’em itd.). Tam nikt się nie zastanawiał też co robić po czym, albo po prostu „jak”? A była masa momentów, kiedy otwierałem szeroko oczy myśląc, że… Czytaj więcej »

Sylwester
25 dni temu
Reply to  Pan Krzysztof

O wow… Ja na przykład chyba nie jestem leworęczny… Zrobiłem wszystko w domu 180m2 od stanu deweloperskiego. Położyłem podłogi, zrobiłem zabudowy z kartongipsu, zmontowałem całą elektrykę, położyłem płytki w łazienkach, wszystko wygładziłem i pomalowałem, poskręcałem meble, a część zaprojektowałem i zbudowałem samodzielnie… Coś tam chyba umiem… Ale to nie zmienia faktu, że budowę do stanu „deweloperskiego” zlecałem poszczególnym ekipom. Raczej nie chciałem sam eksperymentować z budowaniem fundamentów, uczeniem się jak postawić prosto ścianę na wysokość 3.5m, jak zazbroić strop, albo jak zrobić prosto chudziak na wielkiej powierzchni. Mimo posiadania ogromnego domowego warsztatu nie miałem też całej masy potrzebnych sprzętów, bo… Czytaj więcej »

Kris
14 dni temu
Reply to  emka

Emka jesli jestes z miasta to dla Ciebie 70m2 za 100k to napewno fikcja. Śmiem twierdzić ze nawet za 200 nie wybudujesz. Bo zeby vos zrobić dobrze i tanio to trzeba miec glowe na karku i ręce do roboty

krzysztof
30 dni temu

bardzo fajnie opisane.Tez sklaniam sie do opini,ze zadnej rewolucji to nie spowoduje, ale ktos tam moze zyska.Co do chaosu w przestrzeni: teraz pomimo tych wszystkich warunkow, planow zagospodarowania itp itd i tak co dom to inny, wiec raczej gorzej nie bedzie…

emka
30 dni temu
Reply to  krzysztof

Wolałbym żeby zrewolucjonizowali proces budowlany przyśpieszając go. Dzisiaj na decyzję o WZ czeka się 2 miesiące, w tym czasie nie można posłać wniosku o pozwolenie na budowę. Wydanie WZ można by zamienić na odpowiednik zgłoszenia, z milczącą zgodą urzędu do 21 dni. A przed zgłoszeniem WZ trzeba mieć oświadczenia dostawcy mediów choćby media były dostępne przy samym płocie.

Marek
30 dni temu
Reply to  emka

Żyjemy w kraju chaosu przestrzennego, proponujesz go pogłębić. Oby nie.
Decyzja o warunkach zabudowy WYMAGA uprzedniej analizy urbanistycznej, a więc oceny, czy dopuszczalne jest zezwolić inwestorowi na wnioskowaną inwestycję. Mało realne jest rzetelne wykonanie takiej analizy w krótkim czasie, zwłaszcza w dużych miastach.
Poza tym, przy założeniu prawdziwości deklaracji rządu, za kilka lat pożegnamy wuzetki, odejdą w niesławie.

emka
30 dni temu
Reply to  Marek

Nie ma nic przeciwko analizie urbanistycznej, tylko temu że on trwa moment w porównaniu z całym procesem. Ta mistyczna analiza jest i tak mało użyteczna skoro jej wynikiem są proste liczby, typu wysokość/szerokość/nachylenie dachu, etc. Te same wartości można określić dla całej ulicy (na zasadzie podobnej do MPZP) i dopiero jeśli ktoś je kwestionuje to można w oddzielnym procesie analizować. Totalną bzdurą jest to że we wniosku WZ muszę podać co chce z dużą dokładnością (np długość elewacji 7m), a w wyniku WZ dostanę odpowiedź z widełkami (np długość elewacji 5-8 metrów). Powinno wystarczyć hasło „dom” albo „sklep” albo „warsztat”… Czytaj więcej »

Marek
29 dni temu
Reply to  emka

Poruszasz wiele wątków, co by wymagało dłuższego komentarza. W skrócie – ogólnie zgadzam się z drugą częścią, a co do analizy urbanistycznej: nie może trwać „moment”, choćby z uwagi na liczbą i rodzaj podmiotów zaangażowanych w procesie uzyskiwania opinii i uzgodnień na etapie rozpatrywania wniosku inwestora. Nie znajduję też „absurdalności” w wydaniu takiej decyzji z widełkami co do dopuszczalnej długości elewacji wnioskowanego budynku.

emka
28 dni temu
Reply to  Marek

Chyba nie zrozumiałeś mojej intencji, widełki są logiczne w WZ, tylko czy nie powinno to działać inaczej? To najpierw powinienem otrzymać WZ z widełkami a potem dopasowywać projekt tak żeby spełniał te wymagania. W innym przypadku najpierw wymyślam projekt A w ciemno na podstawie którego dostaje warunki do spełnienia np (x1> x > x2), a dopiero później dopasowuje projekt B który spełnia warunki. Chyba coś jest nie tak z logiką. Albo gmina powinna zaakceptować projekt A (na zasadzie zgłoszenia), albo przedstawia warunki i wtedy szukam projektu B, C, D, E … który je spełnia i zgłaszam go na zasadzie zgłoszenia… Czytaj więcej »

Mik
25 dni temu
Reply to  emka

Byłoby to zbyt proste i… przejrzyste. Urzędnik straciłby rację bytu. Ot tyle…

Jacek
30 dni temu
Reply to  Marek

(…)Decyzja o warunkach zabudowy WYMAGA uprzedniej analizy urbanistycznej, a więc oceny, czy dopuszczalne jest zezwolić inwestorowi na wnioskowaną inwestycję.(…)
Bo obsługa inwestycji na zgłoszenie to tylko (…)klepnięcie(…)…

Arek
27 dni temu
Reply to  Marek

To może duże miasta niech uchwalą PZP. Może obowiązek 1 miesiąca na WZ je do tego zmobilizuje.

Krzysztof M.
29 dni temu
Reply to  Monika Madej

Ongi zgoda niedoszacowanie budżetu, obecnie częściej rozpad stadła inwestorów. Tak czytam i dorzucę refleksję. Ojciec stary murarz obserwując dzisiejsze budowy kręci głową i stwierdza: O mój Boże, co te chłopcy odp… najlepszego.

marian
30 dni temu

AliExpress już przedstawił ofertę 🙂 na domy modułowe, wznoszone w systemie „zrób to sam” z pomocą młotka i śrubokręta. Czyżby Nowy Ład był konsultowany z Chińczykami?
Za 65-metrowy budynek, z salonem, kuchnią, dwiema łazienkami i dwiema sypialniami zapłacimy ok. 60 tys. złotych. Po dopłacie 30 tys. możemy zostać właścicielami budynku stylizowanego na willę, mającego, wg. planów przedstawionych w ogłoszeniu ponad 100 mkw. Cena nie uwzględnia kosztów montażu czy doprowadzenia podstawowych instalacji
https://deccoria.pl/artykuly/artykuly/gotowe-domy-z-aliexpress-czy-to-sie-moze-udac-5-8532#iwa_source=worthsee

Admin
30 dni temu
Reply to  marian

Do tej pory zamawiało się „chińczyka” do domu, a teraz będzie się zamawiało dom od Chińczyka 😉

Sylwester
25 dni temu
Reply to  marian

Fajna rzecz może jako domek na działkę i to w jakimś ciepłym miejscu, a nie do codziennego mieszkania. To domki w stylu USA – większy wiatr i leci razem z nim 😀

Raider
29 dni temu

Czas na pokolenie ludzi slumsów, baraków, kamperów, chat i szałasów. Przechodzisz przez próg, kanapa i koniec domu. Niech premier odda swój majątek i ten przepisany na żonę i niech sam mieszka sobie w takich „luksusach” i niech jeszcze weźmie do siebie Obajtka z bratem.

Jacek
29 dni temu
Reply to  Monika Madej

(…)Ale może jest to jakiś trend, skoro w tym roku oskara dostał film Nomadland(…)
Kino zaangażowane zawsze znajdzie na Oskarach swoje miejsce…

Krzysztof M.
28 dni temu
Reply to  Jacek

Ten był nietypowy bo opowiada o białej biedocie, wyborcach Trumpa nie o ciemiężonych potomkach niewolników. Chyba się w H. pomylili..

Jacek
28 dni temu
Reply to  Krzysztof M.

I co z tego? Kino zaangażowane to nie polityka, więc zwisają mu punkty za koneksje.

mangust II
19 dni temu
Reply to  Raider

To nie żadna dyskusja- to dialog niedobitków bolszewickiej ferajny i ich potomnych!!

Asa
28 dni temu

Już się nie podoba burakom z totalnej kretynicji ! Co za szabo już niedługo zniknięcie ze sceny politycznej będzie spokój

Arek
27 dni temu

A jak dla mnie ludzie powinni stawiać nawet bez projektu ale budynek do zamieszkania powinien mieć niezbędne odbiory. Ubezpieczyciel też powinien stawkę naliczać od „stopnia bezpieczeństwa” budynku. Dachy płaskie niech robi kto chce – przecież to inwestor wybiera i on będzie płacił za poprawkę. Powoli daje się ludziom odrobinę samodzielności i już podnosi się jakiś lament że będzie źle. Wg niektórych inni nie potrafią podjąć słusznych decyzji bo są one różne od ich.

Paweł
27 dni temu

Mam pytanie…jak długo się czeka na pozwolenie i jaki urząd je wydaje… No pozwolenie na pozwolenie, i czy mogę prosić o pozwolenie? Pzdr;)

Sylwester
25 dni temu

Akurat odbieram nowy dom po 2 latach budowy więc coś mogę powiedzieć… 1. Dom 70m2 to nieporozumienie. Różnica w kosztach budowy między 70m2 a czymś sensownym zaczynającym się od 100-120m2 to kilka/kilkanaście procent. Kupując / mając działkę wartą już jakiś sensowny kapitał, budowanie 70m2 to po prostu nieracjonalna decyzja. 2. Brak projektu to nie jest plus. Projekt kosztuje około 3000, żadne pieniądze w skali budowy. Pozwala natomiast mieć pewność, że strop jest przeliczony, że budowa odbywa się zgodnie ze sztuką i że żaden Pan Mietek nie zrobi po swojemu, bo tak się robiło jak on był młody. Brak projektu to… Czytaj więcej »

Admin
24 dni temu
Reply to  Sylwester

Bardzo dzięki za praktyczny komentarz!

graza
24 dni temu
Reply to  Sylwester

Nie zgadzam sie, ze 70m2 to nieracjonalna decyzja. To generalizowanie, poniewaz sa rozni ludzie i rozne potrzeby. Ja wlasnie zbudowalam 70m2, bo bede tam mieszkac sama z nastoletnim synem, ktory pewnie za kilka lat tez „wyfrunie z gniazda”. Jest wielu ludzi, ktorzy juz odchowali dzieci i teraz buduja dla dwoch osob podobne metraze. Budowa to jedno, pozniej taki domek trzeba utrzymac, ogrzac, posprzatac. Ja nie widze najmniejszego sensu budowania zbednych, obciazajacych metrow. Kazdy z takich metrow to dodatkowy material na budowe i wykonczenie, a kazdy metr to w tej chwili koszt min 2,5 tys zl. Tak wiec bardzo warto przemyslec… Czytaj więcej »

graza
24 dni temu

Najbardziej „rozbawil mnie” koszt 100tys za 70m2 😉 W grudniu ubieglego roku postawilam SSO, 73m2 najprostszej mozliwej bryly i kosztowalo mnie to troszke powyzej 120 tys zl. Co najmniej drugie tyle potrzebuje do tego dolozyc, aby zamieszkac, biorac pod uwage, ze koszt przylaczy to min 20 tys. Gdybym zaczynala budowe w tym roku musialabym doliczyc do tej kwoty min 20-30%, bo ceny oszalaly lekko mowiac. Zastanawia mnie, czy nasza „ekipa rzadzaca” na prawde jest tak oderwana od rzeczywistosci.

sali
18 dni temu

chaos i obluda tylko dla pato developerow co gownoklitki 60m2 sprzedaja po 600k+ to jest piekny ch** im w 4litery. a dom za 100k jest mozliwy [CENZURA-red]

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!