Rynek kruszców otwiera kolejny rozdział, w którym analiza wykresów ustępuje miejsca twardej arytmetyce globalnego zadłużenia. Czwarty tydzień wzrostów cen złota z rzędu to sygnał, że inwestorzy na nowo definiują pojęcie bezpieczeństwa. Rekordowy dług USA, zmiany kadrowe w Fed oraz bezprecedensowy deficyt na rynku srebra, w którym Polska odgrywa rolę globalnego lidera, to mogą być czynniki, które zdecydują o dalszych losach ceny złota
Wycena złota jest dziś nierozerwalnie związana z kondycją amerykańskiej waluty oraz napięciami na Bliskim Wschodzie. Choć dolar w okresach niepewności bywa silny, fundamenty największej gospodarki świata zaczynają budzić niepokój. Dług publiczny USA przekroczył właśnie barierę 39 bilionów dolarów. W tym kontekście nominacja Kevina Warsha na szefa Fed może zwiastować nową erę: celowego osłabiania dolara i niższych stóp procentowych.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Cztery tygodnie wzrostów cen złota to może być efekt powrotu rynku do „ustawień fabrycznych” po marcowym szoku płynnościowym. Marcowa panika na rynku – spowodowana wojną w Zatoce Perskiej i szybkim wzrostem cen ropy naftowej – pokazała, że w sytuacjach skrajnych złoto jest traktowane jako najbardziej płynne aktywo. Fundusze hedgingowe wyprzedawały kruszec, by mieć pieniądze na „ratowanie” innych inwestycji (np. na uzupełnianie depozytów zabezpieczających w lewarowanych inwestycjach na rynkach akcji i obligacji).
Teraz, gdy rynek oczyścił się ze spekulacji, złoto powoli odzyskuje swój blask, jest też wspierane przez znów słabnącego dolara i spadek rentowności amerykańskich obligacji. Wygląda na to, że inwestorzy powoli wracają do tego, czego obawiali się przed wybuchem wojny w Zatoce Perskiej, czyli do strachów dotyczących zadłużenia świata oraz tego, że ten wzrost długów „wymusi” spadek stóp procentowych, niezależnie od poziomu inflacji, by wciąż dało się spłacać odsetki od zadłużenia.
Jednak powrót tej narracji jest ostrożny i wciąż tonowany przez wysokie ceny ropy naftowej z powodu wojny w Zatoce Perskiej. Dopóki wojna nie jest definitywnie skończona, temat zadłużenia świata i tego, co stanie się ze stopami procentowymi, jest wciąż trochę przygaszony. Stąd zapewne ochłodzenie na rynku złota w ostatnich dniach, które może być efektem rozczarowania, że zawieszenie broni pomiędzy USA i Iranem wciąż nie jest trwałe.

Ile złota w portfelu? Co mówił słynny Mark Mobius?
W obliczu ryzyka dalszej dewaluacji walut tradycyjnych – z powodu ich stałego dodruku – eksperci przypominają o klasycznych fundamentach budowania portfela inwestycyjnego. Jednym z nich był Mark Mobius, słynny zarządzający aktywami i pionier inwestowania na tzw. rynkach wschodzących (m.in. w Azji), który zmarł 15 kwietnia tego roku w wieku 89 lat. Warto przypomnieć jego jedną z ważniejszych sugestii, by złoto modelowo było inwestycją z udziałem ok. 10% w portfelu wszystkich oszczędności. Kruszec w tej proporcji ma – zdaniem Mobiusa – stabilizować wartość portfela w sytuacji spadków na giełdach, nie blokując jednocześnie potencjału wzrostowego innych aktywów.
Mobius w styczniu twierdził w wywiadzie dla Bloomberg TV, że po historycznym rajdzie złoto stało się zbyt drogie, a potencjalne odbicie dolara może osłabić jego notowania. I – jak się okazało – miał rację. Powiedział wprost, że rozważyłby zakup złota dopiero przy cenach o ok. 20% niższych niż te, które wówczas obowiązywały (w okolicach 5500 dolarów za uncję. Obawiał się, że inwestorzy zbytnio lekceważą możliwość, że dolar będzie mocniejszy, niż wynikałoby to z kalkulacji analityków.
Mobius podkreślał, że nie traktuje złota jako aktywa do codziennego stresowania się jego ceną. Zwraca uwagę, że inwestowanie – w złoto, akcje czy nieruchomości – nie powinno być źródłem ciągłego napięcia, a krótkoterminowe ruchy cen nie powinny dominować nad strategią. Stąd zalecany przez niego udział złota w portfelu na poziomie 10%.
Ale coraz częściej słyszy się o znacznie wyższym udziale kruszcu w portfelu. Narodowy Bank Polski stawia na ok. 30% udziału złota w rezerwach dewizowych Polski. To szczególnie istotne teraz, gdy amerykańska – ale też i rozkręcająca się w Europie Zachodniej – spirala zadłużenia sprawia, że „dodruk” pieniądza staje się jedną z niewielu dostępnych dla rządu strategii. Inna sprawa, że bank centralny to nie inwestor, ma nieco inne cele. Złoto jest dla niego nie tylko instrumentem inwestycyjnym, ale schronieniem przed systemowym ryzykiem, jakie niesie ze sobą bezprecedensowe zadłużenie największej gospodarki świata.
Specjaliści Incrementum w zeszłym roku wyliczyli, że optymalna alokacja aktywów zależy od wielu czynników, ale podkreślają także, że większość badań dotyczących złota pokazuje, iż jego włączenie do portfela zmniejsza ryzyko dużych osunięć kapitału. Incrementum przeanalizowało wpływ udziału złota na klasyczny portfel akcje – obligacje w okresie 1970 – 2024. Wykorzystało miesięczne dane dotyczące złota oraz notowania indeksu S&P 500 i 10-letnich amerykańskich obligacji skarbowych.
I cóż im wyszło? Okazało się, że włączenie złota do portfela akcji i obligacji pozytywnie wpływa na wskaźnik Sharpe’a (jest to miara określająca wysokość premii w odniesieniu do poniesionego ryzyka), przy czym optymalna alokacja w kruszec mieści się w przedziale 14-18%. Jednak zwiększenie alokacji poza ten zakres powoduje spadek tzw. wskaźnika Sharpe’a, mówiącego ile dodatkowego zysku daje podjęcie nieco większego ryzyka. Alokacja w złoto na wyższym poziomie, nawet do 40% wciąż może dawać dodatkowe zyski, ale wiąże się również ze znacznie wyższą zmiennością.
Analitycy Incrementum ustalili, że optymalny udział złota w portfelu w przeszłości wynosił 14-20%, ale biorąc pod uwagę aktualnie dużą skalę niepewności definiującą globalny krajobraz gospodarczy, ich zdaniem rozsądne mogłoby być rozważenie podwyższenia alokacji w kruszec do jakichś 25%. Ta podwyższona alokacja powinna być – zdaniem analityków Incrementum – utrzymywana tak długo, jak długo będą utrzymywać się czynniki destabilizujące światową gospodarkę. I powinna gwarantować odporność portfela dzięki specyficznym ochronnym właściwościom złota.
Będzie wielki powrót srebra?
Jeszcze ciekawsza sytuacja panuje na rynku srebra, który przestał być jedynie „tańszym bratem złota”. Według raportu The Silver Institute rynek ten wkroczył w fazę permanentnego deficytu. Rok 2026 ma być szóstym z rzędu z niedoborem podaży, szacowanym na 1439 ton. Sytuacja na rynku srebra jest bezprecedensowa. Raport Silver Institute potwierdza, że rynek definitywnie wkroczył w erę zmniejszonych zapasów.

Mamy do czynienia z rynkowym paradoksem: mimo rekordowych cen (wzrost o 42% w skali roku, czyli o ponad 40 dolarów za uncję) i mimo spadku popytu w sektorze fotowoltaiki, zapotrzebowanie inwestycyjne na monety i sztabki wzrosło aż o 14% w ostatnim roku. Srebro z metalu przemysłowego może się stać już na trwałe aktywem również inwestycyjnym. Co ciekawe: jesteśmy europejskim liderem wydobycia, a kopalnie KGHM są globalnym numerem jeden pod względem dostarczanego kruszcu.
Mniejsza dostępność fizycznego metalu przy rosnącym zapotrzebowaniu ze strony sektora AI i infrastruktury energetycznej oznacza jedno: musimy przyzwyczaić się do ogromnej zmienności i drastycznych skoków cen srebra, które staje się surowcem krytycznym o strategicznym znaczeniu. Zmiany cen będą motywowane ograniczoną dostępnością srebra w niektórych miejscach świata.
———————————-
ZAPOZNAJ SIĘ Z ARTYKUŁAMI Z CYKLU „STAĆ CIĘ NA ZŁOTO”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE:
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, posiadający 24 salony premium w największych miastach. W ciągu 15 lat działalności dostarczył Polakom ponad 600 000 uncji, czyli około 20 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w „Subiektywnie o Finansach”. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.

zdjęcie tytułowe: Thomas Wolter/Pixabay
![Cztery z rzędu tygodnie wzrostów cen złota i… co dalej? Kruszec w erze długu. Ile go mieć w portfelu? [KOMENTARZ GOLDSAVER]](https://subiektywnieofinansach.pl/wp-content/uploads/2026/04/zloto-w-cieniu-dlugu-1024x690.jpg)
