23 maja 2019

Niecodzienna sytuacja: bankomat wypłacał klientom dwa razy więcej pieniędzy, niż chcieli. A teraz bank szuka „beneficjentów”

Bankomaty to raczej niezawodne urządzenia. Ale tylko maszyna, dlatego zdarza się – raz na setki tysięcy transakcji – że wypłaci za mało pieniędzy. Ale co zrobić jeśli maszyna wypłaci… za dużo? Pani Marta ma taki właśnie problem. Jej bank też

Bankomat to dziś więcej niż zwykła maszynka do wypłacania pieniędzy – to terminal do robienia przelewów, ubezpieczania się, wymiany walut, czy transferów zagranicznych. Jednak dla przeciętnego użytkownika to przede wszystkim podstawowe źródło gotówki. Źródło raczej niezawodne – rzadko się zdarza żeby wypłacona kwota nie zgadzała się z dyspozycją, wtedy do wyjaśnienia wszelkich roszczeń potrzebny jest wydruk z potwierdzeniem, ewentualnie zapis z monitoringu.

Od czasu do czasu media opisują spory banków z klientami, którzy alarmują, że bankomat ich „oszukał” i wypłacił za mało pieniędzy. Ale co zrobić, gdy wypłaci za dużo? Problem ma wtedy bank, operator bankomatu (o ile maszyną zarządza zewnętrzna firma), a często i sam klient.

Czytaj też: Jeszcze bankomat czy już handlomat? Przyjmie zapłatę podatku, pomoże opłacić rachunek za kablówkę, sprzeda bilet, wypłaci nagrodę

Czytaj też: Ta funkcja bankomatów jest zmorą dla złodziei naszych pieniędzy. Czy już z niej korzystasz dla własnego bezpieczeństwa?

Bankomat wypłacił ci za dużo kasy? Musisz złożyć reklamację

Historia zaczyna się w sierpniu ubiegłego roku i trwa do dziś. Tuż po świętach rodzice pani Marty dostali list od swojego banku, w którym to pracownik – i to nie żaden szaraczek, tylko „kierownik zespołu zarządzania gotówką” – upomina się o zwrot 500 zł.

Skąd to „bankomatowe 500+” miałoby się znaleźć w dyspozycji rodziców czytelniczki? Z pisma wynika, że tata pani Marty miał 19 sierpnia wypłacać pieniądze z bankomatu w jednym z miasteczek na Podlasiu. Po ponad pół roku bank doliczył się, że bankomat wypłacił tego dnia więcej niż się należało. O ile? Dużo więcej, a dokładnie dwa razy tyle. Skoro tata czytelniczki wypłacał okrągłe 500 zł, bankomat dorzucił od siebie kolejne pięć stówek od siebie.

„Wypłacona została nadmiarowa gotówka. Z uwagi na fakt, że transakcja ta nie została przez Panią/Pana zgłoszona w ramach postępowania reklamacyjnego, zwracamy się z uprzejmą prośbą o zwrot nienależnie pobranych z bankomatu środków w terminie 7 dni gotówką w oddziale lub na konto. A jeśli już Państwo zwrócili nadmiarową kwotę – dziękujemy”

Hmmm… Nie została zgłoszona reklamacja? Nigdy mi się nie zdarzyło żeby bankomat wypłacił więcej niż chciałem, nie zdarzyło się też by wypłacił mniej. Jednak w tym pierwszym wypadku raczej na pewno nie składałbym reklamacji tylko wyjaśniał w oddziale skąd takie dodatkowe pieniądze.

Pani Marta odezwała się do nas w imieniu swoich rodziców, bo ci nie przypominają sobie żeby bankomat wypłacił im więcej niż by sobie tego życzyli. A że są ludźmi honoru, to nie chcą też, żeby bank miał ich za krętaczy.

Czytaj też: Jesteś w centrum handlowym na zakupach? Jeśli zajdziesz do bankomatu po gotówkę, to możesz dostać… prezent. Np. rabat do sklepu obok

Czytaj też: Jak zapłacić 65 zł prowizji za zwykłą wypłatę z bankomatu? Ja prawie tyle zapłaciłem, bo podsunęli mi te dwie opcje. Obie złe

Ochroniarz pomylił kasetki i bankomat wypłacał „prezenty”

Nasza czytelniczka udała się do oddziału BNP Paribas i okazało się, że jej rodzice nie są jedynymi, którzy odwiedzają placówkę w tej sprawie. Wyjaśniono jej, że listy zostały wysłane do wszystkich, którzy 19 sierpnia 2018 r. wypłacali pieniądze z jednego, konkretnego bankomatu.  Pracownicy „zeznali”, że powód pomyłki był prozaiczny. Osoba, która umieszczała banknoty w maszynie pomyliła kasetki (prawdopodobnie tam, gdzie miały być „pięćdziesiątki” załadował „stówki” i właśnie dlatego urządzenie wydawało dwa razy większe kwoty.

Bankowcy poinformowali naszą czytelniczkę, że człowiek, który popełnił błąd, musiał za to zapłacić. A bank chce teraz wpłynąć na osoby, które wzięły więcej pieniędzy, niż wpisały na klawiaturze. Pracownica wyjaśniła, że bank nie może zmusić klientów do zwrotu pieniędzy, ale liczą, że kogoś jednak ruszy sumienie. Ponoć słyszeli o osobach, które chciały wypłacić 4.000 zł, a dostały 8.000 zł i „przechwalały się tym na mieście”.

Kto wie czy przy bankomacie nie pojawił się ktoś, kto zorientował się, że każda wypłata jest podwajana i czy niektórzy klienci nie zaczęli korzystać z bankomatu „hurtowo”, wypłacając pieniądze do wyczerpania salda. Problem w tym, że tata mojej czytelniczki nie przypomina sobie, by bankomat wypłacił mu więcej, niż powinien. Nasza czytelniczka nie wie co z tym fantem zrobić:

„Dopytywałam czy tata powinien przygotować jakieś oświadczenie, że nie przywłaszczył sobie tych pieniędzy. Pracownica banku stwierdziła, że skoro właściciel konta sobie nie przypomina, że wziął te pieniądze, to bank nic nie może mu zrobić. Współczujemy osobie, która pomyliła się, ale dziwi nas, że bank zareagował tak późno”

Każdy może się pomylić, także pracownik firmy obsługującej bankomaty. Ale w takiej sytuacji dobrze by było jak najszybciej próbować wpłynąć na klientów żeby sami oddali kasę. Poza tym w piśmie do klientów zabrakło informacji o tym, że ktoś musiał zapłacić za ten błąd potrąceniem z pensji. A kto wie, może taki przekaz poruszyłby ludzkie sumienia?

Czytaj też: Niektórzy są jeszcze bardziej nowocześni i płacą zegarkiem. Testujemy!

Prezent od bankomatu? To nie są pieniądze niczyje

Zapytaliśmy w banku o tej przypadek, dostaliśmy krótką, zwięzłą i w sumie niezaskakującą odpowiedź:

„W sytuacji kiedy bankomat wypłaci wyższą kwotę niż ta, którą klient chciał pobrać z urządzenia, czyli gdy mamy do czynienia z wypłatą środków nienależnych, wysłanie wezwania do zwrotu tej nadwyżki jest uzasadnione”

Resztę wiemy z relacji czytelniczki – jeśli rodzice pani Marty – tak jak piszą – nie zostali „obdarowani” przez bankomat, to nic nie muszą robić, bo to na banku leży ciężar udowodnienia, że ktoś niesłusznie się wzbogacił (może być to np. zapis z monitoringu, ale ten pewnie jest już wielokrotnie nadpisany).

Wiara w dobrą wolę klientów ma sens – zwykle gdy ludzie znajdą na ulicy kopertę z pieniędzmi oddają ją na policję. Tutaj pokusa żeby zatrzymać kasę dla siebie może być większa, w końcu dostajemy pieniądze do ręki i to od banku. Najbardziej szkoda jednak pracownika, który jest pewnie kilka, kilkanaście pensji „w plecy” z powodu głupiego błędu. 

źródło zdjęcia:PixaBay

19
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
10 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
14 Comment authors
MaciejPiotrPawełMarcinAgnieszka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Przemek
Gość
Przemek

Coś mi się tutaj nie zgadza… Odpowiedzialność materialną pracowników normuje Dział piąty ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (tekst jedn.: Dz. U. z 1998 r. Nr 21, poz. 94 z późn. zm.) – dalej k.p., zatytułowany „Odpowiedzialność materialna pracowników”. …gdy pracownik wyrządza szkodę z winy nieumyślnej odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. W takim zatem wypadku pracodawca nie będzie zaspokojony w pełnym zakresie choćby poniósł szkodę w bardzo wysokim rozmiarze, znacznie przewyższającym trzykrotne miesięczne pobory pracownika…. WIęc niech bank nie kłamie,… Czytaj więcej »

Maciej Samcik
Admin

Bank właśnie w pismach do klientów tego wątku nie porusza, ale może powinien?

Don Q.
Gość
Don Q.

Nie wiemy, czy chodzi o pracownika w rozumieniu kodeksu pracy, określenia „osoba, która umieszczała banknoty w maszynie”, „człowiek, który popełnił błąd” na to nie wskazują. Zgaduję, że jesteś osobą w podeszłym wieku, gdyż rzeczywiście w PRL niemal wszystkie osoby pracujące były zatrudnione na podstawie umowy o pracę, ale czasy się zmieniły, z dużym prawdopodobieństwem ów „ochroniarz” to przedsiębiorca lub nawet osoba fizyczna wykonująca dzieło.

Marek
Gość
Marek

a to kasetki nie mają różnych kształtów? jeżeli są takie same to wina właściciela takiego automatu

Don Q.
Gość
Don Q.

Nie znam się na bankomatach, ale podejrzewam, że kasetki muszą być uniwersalne (z zewnątrz, bo w środku są pewnie dostosowane do wielkości banknotów) — by można było używać ich wymiennie. Np. w jakimś bankomacie były kasetki zawierające banknoty 20, 50, 100 i 200 zł, ale okazało się, że w tej lokalizacji często są wypłacane większe kwoty, więc zestaw zmienia się na 20, 100, 100 i 200 zł.
Inna sprawa, że rzeczywiście dziwne, że mógł tu „zawinić” jeden pracownik (zleceniobiorca), procedury powinny zapobiegać takim błędom… Ale może ta osoba zupełnie procedur nie przestrzegała… Za mało wiemy, by to rozstrzygnąć.

Tercjarz
Gość
Tercjarz

W bankach z tego co pamiętam jest odpowiedzialność majątkowa do pełnej kwoty. Czyli ktoś ma manko na 20 tyś to tyle zwraca. Bank co najwyżej rozłoży tą kwotę na nieoprocentowane raty.

Jan
Gość
Jan

@Tercjasz
A znasz może podstawę prawną?

Tercjarz
Gość
Tercjarz

Przyznam się, że nie i nigdy w to nie wnikałem. W moim ostatnim banku w którym pracowałem panowało takie przekonanie, że za każdy błąd odpowiada doradca. Nie weryfikowałem tego tylko robiłem wszystko aby błędów które sprawiały, że musiałbym oddać tysiące nie popełniałem, a jeśli już to ostro to odkręcałem (udawało się). Wiem, że to co pisze jest przerażające. Pracownik banku który nie wnika w przepisy prawa tylko wierzy na słowo w to co mówi starzy, „doświadczeni” pracownicy, ale nie ma czasu na to. Trzeba sprzedawać, bo obsługa to tylko przykra niedogodność. Smutne, ale takie są realia.

Ruta
Gość
Ruta

Jedna rzecz mmie zastanawia. Banknoty mają różną wielkość. Nie powinno stanowic problemu wykonanie różnej wielkości i kształtu kasetek zapobiegających błędnemu włożeniu banknotow do kasetki i kasetki do bankomatu. Kolejny raz poważne instytucje nie zapewniaja właściwego poziomu staranności???

Fabian
Gość
Fabian

Pomijając błąd banku muszę stwierdzić, że w RP większość ludzi nie jest skłonna do zwrotu pieniędzy jakie im niesłusznie lub pomyłkowo wypłacono.
Moja żona pracowała na poczcie. Zdarzało się, że pieniądze wypłacone przez listonosza członkowi rodziny zamieszkującemu wspólnie, a nie bezpośrednio do rąk adresata, były powodem że pracownicy działu ekspedycji zmuszeni byli robić zrzutkę dla ufnego listonosza aby ten nie ponosił kosztów ponownej wypłaty składającemu reklamację właściwemu członkowi rodziny. Listonosz zarabiał niewiele ale odbiorcy mieli go w nosie.
Ot, taka kultura wschodnia w narodzie.

Marcin
Gość
Marcin

Czyli jak ludzie zwrócą pieniądze to zostaną temu pracownikowi oddane czy bank sobie przywłaszczy i jeszcze ukarze pracownika?

Agnieszka
Gość
Agnieszka

ejze ejże ,a to nie jest tak,że ół roku to trochę za dużo czasu dla banku o zorientowaniu się w TAKIEJ solidnej pomyłce? Widocznie bank NIE DBA o swoje zasoby oraz zasoby klientow. Rany, po takim liscie bankowców, ktorzy sami nie wiedzą, KTO dostał nadmiarowe pieniądze, NIE POTRAFIĄ tego udowodnić i POSĄDZAJĄ klientow o oszustwo- spieprzylabym z takiego banku aż by się za mna kurzyło!!! Gdyby zorientowano się szybciej, to bylyby zapisy z monitoringu a tak.. poza tym czemu mamy banksterom wierzyć na słowo?

Marcin
Gość
Marcin

W Żorach jest podobna sytuacja, bankomat wypłacał ponoć za dużo pieniędzy. Teraz bank wysyła klientom list w którym pisze, że w związku z pomyłką bankomatu trzeba zwrócić pieniądze i bank sam ściągnie je z konta klienta podając nawet konkretny dzień kiedy to zrobi, a jeżeli klient nie będzie miał środków na koncie to zrobi debet i obciąży go dodatkowymi kosztami z tego tytułu.

Maciej Samcik
Admin

To chyba lekka przesada. A czy mogę prosić o skan/zdjęcie tego pisma? Jestem pod maciej.samcik@subiektywnieofinansach.pl.

Marcin
Gość
Marcin

wysłane

Maciej Samcik
Admin

Dzięki!

Paweł
Gość
Paweł

Hmmm, mnie się to wszystko wydaje dziwne. Przyznam, że na bankomatach nie znam się w ogóle ale zamieniona kasetka i wszystkie niewłaściwe wypłaty podwojone nie składają się w spójną całość. Kiedy wypłacam 100 pln, bankomat na jakiejś podstawie decyduje czy dostaję 2×50, czy 1×100. Przy zamienionej kasecie z pięćdziesiątkami dostałbym wtedy błędne 200 lub prawidłowe 100. Co przy wypłacie 150 pln? Dostałbym 300 lub 200. Przy 200 pln – 200, 300 lub 400, itd. Zamiana dowolnej innej kasety da podobny, „losowy” rozrzut wypłaconych faktycznie kwot. W tekście mowa jest jednak o podwojeniu wszystkich nieprawidłowych wypłat. Jak to możliwe?

Piotr
Gość
Piotr

Trochę dziwne to powoływanie się banku na etykę. Kiedy bank przywłaszczy sobie pieniądze, to na reklamacje odpowie: „trzeba było uważać, skoro dałeś się oskubać to teraz spadaj na drzewo frajerze”, kiedy natomiast to bank straci pieniądze to odwołuje się do zasad etyki i mówi „oddaj bo ci się nie należało”. Jeszcze w dawnym WBK miałem konto walutowe w EUR i kartę typu „prepaid” też w EUR. Kiedy pierwszy raz chciałem doładować tę kartę, nie zauważyłem, że domyślnie była zaznaczona opcja złotówkowa, która powodowała, że bank najpierw pobierał z konta euro, potem przeliczał je na złotówki, następnie znowu przeliczał na euro… Czytaj więcej »

Maciej
Gość
Maciej

Klika lat temu, bankomat wypłacił mniej. Wypłacając 2000 – zamiast 100 zł była jedna 10, złożyłem reklamacje i otrzymałem odpowiedź, że to niemożliwe 😐 a jednak tak było.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss