25 marca 2020

Tak banki ograły prezydenta. Ile zarobią na oferowaniu nam wakacji kredytowych? I co rząd mógł zrobić, żeby pomoc nie była „pomocą”?

Tak banki ograły prezydenta. Ile zarobią na oferowaniu nam wakacji kredytowych? I co rząd mógł zrobić, żeby pomoc nie była „pomocą”?

Już wiadomo, że zaoferowane przez bankowców wakacje kredytowe nie są żadną pomocą dla klientów, lecz zwykłą, płatną prolongatą, na której banki niemało zarobią. I którą i tak by wystawiły w obliczu kryzysu we własnym, dobrze pojętym interesie. Gdyby objąć nią tylko co piąty kredyt i to tylko hipoteczny, to dodatkowy zysk banków z tej prostej usługi „pomocowej” wyniósłby mniej więcej… miliard złotych.  Ale czy można mieć do banków pretensje, że na koronawirusie chcą zarobić, skoro rząd i prezydent nie zaoferowali im nic w zamian?

To był pierwszy – i, jak do tej pory, chyba jedyny działający – instrument rządowej „Tarczy antykryzysowej”. Wywalczony osobiście przez prezydenta Andrzeja Dudę i zakomunikowany w blasku fleszy jako wielka ulga dla milionów Polaków.

Zobacz również:

Ale im więcej wiemy o pomocowych (w zasadzie należałoby napisać „pomocowych”) propozycjach bankowców, tym bardziej oczywiste staje się, że bankowcy ograli głowę państwa, a przy okazji nas też (tak troszkę). Nie chodzi o to, że coś jest nie tak z odraczaniem rat kredytów. Chodzi o to, że bankowcy nie dostarczyli w ramach tej oferty tak naprawdę nic, czego i tak by nie musieli dostarczyć.

Propozycja „wynegocjowana” przez prezydenta w większości banków ma jedną z dwóch postaci. Albo można przesunąć o trzy miesiące harmonogram kredytowy (czyli przez trzy miesiące nie płacić, ale za to potem płacić przez trzy miesiące dłużej), albo trzymiesięczny „odpoczynek” od rat z dołączeniem nie zapłaconej kwoty do pozostałych rat (bez wydłużania czasu kredytowania).

W przygniatającej (?) większości przypadków (może są jakieś chlubne wyjątki, ale trudno uchwytne) usługa nie jest darmowa: albo płaci się więcej odsetek z powodu dłuższego okresu kredytowania, albo płaci się więcej odsetek z powodu wyższych pozostałych rat. Jak się nie odwrócić, z tyłu jest to, co zawsze jest z tyłu. Szczegółowe wyliczenie dla przykładowego, 300-tysięcznego kredytu znajdziecie w tabelce przygotowanej przez Bartosza Turka, analityka HRE Investments.

Ile banki zarobią na tym interesie? To oczywiście jest nie do policzenia, ale jeśli weźmiemy pod uwagę tylko kredyty hipoteczne i przyjmiemy, że średni „uzysk” banku na wakacjach kredytowych wynosi 2.200 zł (średnia arytmetyczna wyciągnięta z różnych wariantów dla przeciętnego kredytu) oraz założymy, że z wakacji kredytowych skorzystałoby 20% wszystkich kredytobiorców, to już mamy prawie miliard złotych.

—————————–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU „FINANSOWE SENSACJE TYGODNIA”

—————————–

A przecież są jeszcze kredyty gotówkowe, ratalne, karty kredytowe (gdzieniegdzie też objęte wakacjami). Gros naszego zadłużenia to kredyty hipoteczne, ale te wszystkie pozostałe mają wyższe oprocentowanie, więc i „uzysk” banków na pojedynczym kliencie będzie proporcjonalnie większy w relacji do kwoty zadłużenia. Krótko mówiąc: prezydent wynegocjował dla nas co najmniej miliard złotych dodatkowych płatności na rzecz banków. Bywało lepiej.

Przeczytaj więcej na ten temat: Na jak długie wakacje kredytowe mogą liczyć kredytobiorcy? Które banki grają fair, a które nie? Sprawdzam antykryzysową ofertę banków

I jeszcze: Dlaczego nie wszystkie banki zaoferowały wakacje kredytowe? I komu tak naprawdę te wakacje się opłacają? 

Czy trzeba było w ogóle negocjować? Zdaje się, że nie, bo wakacje kredytowe to normalna oferta większości banków, która i tak weszłaby do gry w sytuacji, gdy kredytobiorcy nie mieliby z czego spłacać rat. A za chwilę wielu z nich nie dostanie pensji, więc dokładnie taka sytuacja będzie miała miejsce.

Z punktu widzenia banku przyznanie wakacji kredytowych jest dużo rozsądniejszym wyjściem, niż przełożenie kredytu do grupy „zagrożonych”, bo wtedy trzeba tworzyć rezerwy, odpisywać kredyt od zysku banku, a w efekcie zarząd nie dostaje premii i jest zły. Banki zaoferowałyby nam więc wakacje kredytowe i bez negocjacji z prezydentem.

Owszem, procedury przyznawania wakacji są teraz łatwiejsze, niż „w standardzie”. Ale czy bez negocjacji prezydenckich byłoby inaczej? Gdy kraj jest zamknięty, nie wolno wychodzić z domu i się gromadzić, zaś każdy bank chce chronić pracowników przed zarazą, banki i tak wprowadziłyby uproszczone procedury internetowe.

Przeczytaj też: A jeśli po epidemii znikną osiedlowe sklepiki, butiki, zakłady usługowe, bary i restauracje? Są pierwsze pomysły jak możemy im pomóc

———————

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach” i korzystaj ze specjalnych porad Macieja Samcika na kryzysowe czasy – zapisz się na newsletter i bądźmy w kontakcie!

———————

Reasumując: pod hasłem akcji pomocowej banki wystawiły nam ofertę, którą i tak by wystawiły, bo im się to opłaca. Ofertę, na której i tak zarobią dodatkowe pieniądze. Gdzie tu „pomoc”?

Łatwo wyśmiewać się z prezydenta, że dał się ograć oraz walić w banki, że jak zwykle chcą zarobić na cudzym nieszczęściu (warto przy okazji pamiętać, że te zyski będą kroplą w morzu nieuchronnych strat z powodu wzrostu udziału złych kredytów, gdy kryzys się rozpędzi).

Dlaczego banki miałyby postępować inaczej? Czy to one „zamknęły” Polskę? To prywatne firmy, które mogą czasem przeznaczyć milion złotych na zakup maseczek, ale generalnie nie mają we krwi działalności non-profit, gdyż ich akcjonariusze chcą zarabiać pieniądze na tym, że są ich akcjonariuszami. Zarząd zaś ma premie od zysków, nie od dobroczynności.

Czytaj więcej o tym: Banki informują pośredników, że zmieniają politykę kredytową. Jesteś zadłużony? Nie dostaniesz nowego kredytu. Masz małą firmę? Zapomnij o wsparciu płynności. Idzie kryzys

Sytuacja byłaby inna, gdyby rząd powiedział: „kochani bankowcy, zawieszamy wam pobór podatku bankowego i prosimy, abyście w rewanżu bezpłatnie i bezwarunkowo umożliwili każdemu Polakowi odroczenie rat”. Bezpłatnie, czyli tak, żeby banki na tym nie zarabiały. Ale rząd tak nie powiedział, bo zapewne nawet na to nie wpadł (nie jest – niestety – zbyt pomysłowy, jeśli chodzi o antykryzysowe propozycje). Więc banki wystawiły takie oferty, jakie wystawiły.

Rząd i prezydent przyszli po prośbie, nie dając nic w zamian. W ostatnich latach „oferowali” bankowcom głównie kij – ograniczenia w wypłacaniu dywidend, coraz wyższe wymogi kapitałowe, podatek bankowy… A prywatnym bankom nieraz dawali do zrozumienia, że trzeba by się wreszcie zrepolonizować i zrenacjonalizować. No i przyszedł czas zapłaty.

Czy to oznacza, że z wakacji kredytowych nie powinniśmy korzystać? Cóż, jeśli ktoś nie ma szans na zapłatę w terminie najbliższej raty, to i tak nie ma innego wyjścia. Lepiej wpaść w wakacje kredytowe, nawet jeśli są de facto płatne, niż w procedury windykacyjne.

Przeczytaj też: Pakiet antykryzysowy, czyli rząd ujawnił, jak chce ratować polskie firmy przed katastrofą. Niby wypas, ale jeśli zajrzymy pod kołderkę…

Czytaj też: Propozycje rządu dla przedsiębiorców to „czerstwy żart”? A jak powinna wyglądać „Tarcza antykryzysowa 2.0” z prawdziwego zdarzenia?

Zobacz też: Tak swoje firmy ratują Brytyjczycy. Czy uda się uratować miejsca pracy? Im być może tak. A nam?

—————————-

Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także zestawienie dostępnych dziś okazji bankowych (czyli 200 zł za konto, 300 zł za kartę…). I zacznij zarabiać:

>>>  Ranking najwyżej oprocentowanych depozytów

>>> Ranking kont oszczędnościowych. Gdzie zanieść pieniądze?

>>> Przegląd aktualnych promocji w bankach. Kto zapłaci ci kilka stówek?

—————————-

na zdjęciu: Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków w Polsce oraz tonąca ręka rynku

Subscribe
Powiadom o
92 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
BdB
1 rok temu

Mam kredyt w Raiffeisenie. Nie rozumiem z czego wynika te aż 5800 zł kosztu. W okresie 3-miesięcznych wakacji płaci się same odsetki (kumulowane i spłacane z dołu w pierwszej racie po wakacjach) i to jest jedyny koszt jaki wynika z wydłużenia okresu spłaty. Jak więc odsetki za te 3 miesiące mają wynieść niemal 4-krotność miesiecznej raty kapitałowo-odsetkowej?

BdB
1 rok temu
Reply to  BdB

Chyba rozumiem. Chodzi o to, że w wyniku przesunięcia spłaty kapitału, każda rata w przyszłości będzie mieć minimalnie większą część odsetkową niż byłoby bez wakacji. Po zsumowaniu wszystkich tych różnic przez wszystkie pozostałe lata może tyle się osiągnie.

zycie_na_kreydcie
1 rok temu
Reply to  BdB

Ja nadal nie rozumiem – kredyt w ING mozna zawiesic w CALOSCI na okres 3-6 miesiecy (platne jest tylko ubezpieczenie, wynoszace kilakdziesiat zl/miesiac), potem okres splaty jest wydluzany od 3-6 miesiecy. Ale nie jest to po prostu zwykle przesuniecie okresu? Skad wzrost kazdej raty? Pytam serio 🙂

BdB
1 rok temu

No chyba o to chodzi, że przesunięcie. Czyli np. w listopadzie (lub każdym dowolnym miesiącu później) zadłużenie masz w kwocie X, a bez wakacji byłoby w kwocie Y (mniejszej od X, bo cześć już by była spłacona), więc bieżące odsetki liczone będą od wyższej X. Niewielka różnica, ale zsumowane przez wszystkie lata pozostałe do spłaty trochę się uzbiera.

Mateusz
1 rok temu

Ing zrobiło tak. Zawieszenie spłat na 6 miesięcy. Po tym okresie przez 6 miesięcy spłacasz tylko odsetki. Cała rata pokrywa odsetki. Nie spłacasz kapitału. Na kredycie 100 tyś ma 10 lat to mniej więcej 8000 zł

Tom
1 rok temu

„Ja nadal nie rozumiem” Bez obrazy, ale właśnie na tym banki (i nie tylko banki) bedą żerować – Jakbyś nie przeczytał tego wpisu a bank Ci to zaproponowął to byś sie ucieszył że za darmo masz na pół roku przesunięty kredyt. Bank by swoje zarobił a Ty byś nawet o tym nie wiedział i jeszcze chwalił bank jaki dobry 🙂 Jak znasz prawdziwy koszt tego przesunięcia, np. 5000 zł to wtedy możesz podejmowac świadomą decyzję czy Ci sie to rzeczywiscie opłaci. Co wiecej jakbyś nie wiedział że to Cię coś kosztuje to mógłbys wziać nawet nie potrzebując z myślą że… Czytaj więcej »

Jmp
1 rok temu

Ale wie Pan że banki tych pieniędzy które pożyczają klientom nie dostają za darmo? Albo muszą je zebrać na rynku jako lokaty, albo pożyczyć od innych banków płacąc oprocentowanie WIBOR, albo wreszcie pożyczyć od NBP na procent według aktualnej stopy. Więc gdyby miały odroczyć spłaty bezodsetkowo, to musiałyby dopłacić. Co chyba nawet jest nielegalne w świetle prawa bankowego (nie wolno stosować ujemnej marży).

Jmp
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Zawieszenie podatku bankowego nic nie zmieni, bo podatek nie ma bezpośrednio nic wspólnego z kredytem. Tu NBP musiałby zawiesić pobór odsetków od pieniędzy pożyczanych bankom, czyli ustawić stopę na zero. Ale jak odróżnić które pieniądze poszły na zawieszone kredyty a które nie? Tak ogólnie zerowej stopy po prostu ustawić nie można, bo miałoby to inne poważne konsekwencje. A wybiórczo technicznie nie ma jak.

Wydaje mi się, że globalnie od strony banków to jest nie do zrobienia bez zmian prawa.

Nb, wydaje się że pisze Pan głównie o kredytach konsumenckich, ale ważniejsze i droższe będzie zawieszanie spłat kredytów dla firm…

Jan
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie redaktorze proszę odpowiedzieć na pytanie co się stanie z bankami, zwłaszcza małymi spółdzielczymi jeśli istotna część klientów utraci zdolność do obsługi zadłużenia i w ogóle ich nie spłaci? Czy coś Pan bankom doradzi z czego będą pokrywały straty? Odpowiem za Pana, będą pomniejszać fundusze własne ale żeby je mieć to trzeba mieć zyski, a te są głównie z wyniku odsetkowego, który po obniżce stóp i kolejnych zapowiadanych dramatycznie spadnie przy dużej inflacji i presji na utrzymywania oprocentowania depozytów choćby w celu zachowania płynności. Kto wtedy będzie finansował gospodarkę, mieszkalnictwo itp.? Niech Pan złoży wizytę w jakimś małym lokalnym banku… Czytaj więcej »

Łukasz
1 rok temu
Reply to  Jan

Pięknie napisane.

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Jmp

Nie rozumiem dlaczego banki miałyby nie ponosić negatywnych konsekwencji kryzysu. Nikt nie negocjował z galeriami warunków zwolnienia ich najemców z czynszu. Nikt nie negocjował w fryzjerami czy kosmetyczkami warunków ich zamknięcia. Ale banki – nie, nie można, bo nie starczyłoby na kilkusettysięczne wynagrodzenie dla prezesów. Wprowadzić ustawę i tyle. Ja wiem, a chwilę będzie lament – bezpieczeństwo depozytów, systemu bankowego, całego państwa…. Nawet nie chce mi się tego komentować (no może tylko tyle: papka dla lemingów).

Luke
1 rok temu
Reply to  Jmp

A to już jest zdrowa nadinterpretacja.
Ale Wie Pan Panie JMP że kredyty w 99,9% przypadków nie są brane na 3 miesiące? Można zresztą wydzielić grupę kredytów, które spełniałyby założenia. I w tym przypadku takie kredyty hipotecznie nie miałyby realnej marży na poziomie 4% w ciągu 25 lat a (strzelam) 3,95%. To jeszcze daleko od „dopłacania”.

Jmp
1 rok temu
Reply to  Luke

I co, zakaz wcześniejszej spłaty takiego kredytu? Nie przejdzie.

Bartosz
1 rok temu
Reply to  Jmp

Oczywiście, że dostają za darmo. Same te pieniądze kreują z powietrza poprzez system rezerwy cząstkowej. Ktoś wpłaca np 100 pln depozytu (oczywiście na zero procent), bank z tego zatrzymuje rezerwę 5%, a resztę pożycza na kilkanaście procent rocznie. Deponent może jednak w każdej chwili wycofać swoje pieniądze. W ten sposób ze 100 pln cudownie robi się 195 pln (pieniądze deponenta są jednocześnie w banku i prawie drugie tyle u kredytobiorcy). Istne perpetum mobile

Edward
1 rok temu
Reply to  Bartosz

Nie

Łukasz
1 rok temu
Reply to  Bartosz

A czy zna Pan maksymalną stopę oprocentowania kredytu w Polsce? Chyba nie. Od 2015 roku było to 10% A po ostatniej obniżce stóp przez RPP jest to 6%. Nie wiem w takim razie skąd pan wziął te kilkanaście %. Dodatkowo informuję że około 20% kredytów gotówkowych się nie spłaca. Żeby to pokryć pozostała część klientów ma maksymalne możliwe oprocentowanie. I tyle w temacie miliardowe zysków banków

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Łukasz

RRSO nawet dla preferencyjnych kredytów ekologicznych wynosi ponad 10%.

Przymrozek
1 rok temu
Reply to  Łukasz

> po ostatniej obniżce stóp przez RPP jest to 6%.

Dla kredytów udzielonych do 2016. Dla późniejszych jest 9%.

JMP
1 rok temu
Reply to  Bartosz

To jest kompletna nieprawda. Bank może wykreować „z powietrza” zobowiązania pozabilansowe, czyli limit debetu w koncie czy limit karty kredytowej. Ale w momencie gdy Pan coś z tego wypłaca, bank musi mieć na to pokrycie. W Pana przykładzie, jeżeli klient wypłacił swoje 100 zł, bank musi do końca dnia je znaleźć, albo od innego klienta który wpłacił, albo na rynku międzybankowym. Jeżeli do końca dnia nie wyrówna debetu na rachunku NBP, jest uznawany za niewypłacalny. Kropka. „Z powietrza” można generować wirtualne pieniądze, ale realny pieniądz bierze się zawsze w ostatecznym rachunku z NBP.

Marek
1 rok temu
Reply to  Jmp

Żenada skoro odgórnie została zablokowana możliwość działania pewnych brązy działalności i firmy tracą każdego dnia również bank powinien jakieś straty ponieść. Rzecz w tym że bank na trupie ale musi jeszcze zarobić.

Bartosz
1 rok temu

Przestańcie spłacać ten oszukańczy nibykredyt pseudofrankowy. Jedyny bat na banki to zaprzestanie spłat rat. Sam tak zrobiłem 2 lata temu, pozwałem bank, przestałem spłacać, bank wypowiedział mi umowę, pozwał, otrzymał w 2 tygodnie od sądu nakaz zapłaty w trybie nakazowym (wbrew prawu) – udało się zaskarżyć postanowienie sądu, nakaz zapłaty został uchylony. Koniec. To jest najgorsza rzecz jaka mogła się przytrafić komuś w 2019 roku. Obecnie sądy już się dokształciły, w dużej części przestrzegają i korzystają z dyrektyw unijnych (93/13) i unieważniają umowy lub je odfrankawiają. Pozwanie banku, zaprzestanie spłat rat, jest jedynym batem na te oszukańcze korporacje. Oczywiście nim… Czytaj więcej »

Marcin
1 rok temu

Czyli postulujesz, żeby rząd podarował bankom 4 miliardy złotych podatku bankowego, dzięki czemu banki zrobiłyby wakacje kredytowe swoim klientom i poniosły koszt 2 miliardów złotych?

Dlaczego ten wpis nie jest oznaczony jako sponsorowany przez ZBP?

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli moje liczby się nie podobają, to chętnie wysłucham kontrpropozycji.

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Czyli banki nie dokładają od siebie nawet złotówki i rząd w 100% finansuje wakacje kredytowe? To po co dawać te pieniądze bankom, chyba da się je lepiej wykorzystać gdzie indziej.

Lipton
1 rok temu

Zostało mi do spłaty ~250k, oprocentowanie wynosi 3,9%. Do spłaty zostało 312 miesięcy. Czyli jeżeli zamrożę kredyt na 3 miesiące (kapitał + odsetki) i decyduję się na wydłużenie okresu kredytowania o 3 miesiące, to wysokość raty wzrośnie o około 8 zł?

Taką przybliżoną kalkulację zrobiłem:

250k * 0,039 = ~10k
10k/12 miesięcy = ~830
830 * 3 miesiące = ~2500 zł
2500 zł/312 miesięcy = ~8 zł wzrostu na racie?

Oczywiście nie ma dodatkowych opłat itp…

Lipton
1 rok temu
Reply to  Lipton

Czy ktoś byłby tak miły i rzucił na to okiem? Chociaż czy sposób liczenia mam poprawny?

Edward
1 rok temu
Reply to  Lipton

Metodologia tych obliczeń jest błędna, polecam jakis kalkulator finansowy

Artur
1 rok temu
Reply to  Edward

Czyli jaka jest prawidłowa?
I jaki kalkulator finansowy Pan poleca? Bo jak na razie, znajduję same kalkulatory rat, które są w tym przypadku mało użyteczne…

Lipton
1 rok temu
Reply to  Edward

Możesz polecić jakiś? Szukałem, ale znalazłem jedynie kalkulatory jakbym chciał zawrzeć nową umowę finansową :/ Dzwoniłem do banku i powiedzieli, że dopiero przed lipcową ratą po wakacjach kredytowych dostanę wysokość kolejnej raty. Dla mnie to absurd, bo oferują wakacje kredytowe, ale nie informują o wysokości raty po wakacjach…

Pawceluto
1 rok temu
Reply to  Lipton

Tak na szybko: obliczone 2500 zł odsetek zawsze powiększy ci twój kapitał, a więc wszystko zależy od tego kiedy to powiększenie faktycznie nastąpi. W części banków już po pierwszym miesiącu (kwiecień) zawieszenia będziesz miał nie 250tys. a 250799,18zł, czyli odsetki za drugi miesiąc będą 828,46 zł (maj 31 dni), a zadłużenie na jego koniec 251627,64 zł. Po trzecim miesiącu (czerwiec) zadłużenie wyniesie 252432,02 zł. W bankach których dopisanie tych odsetek nastąpi dopiero po 3 miesiącach odsetki będą trochę mniejsze bo przez te 3 miesiące liczone będą tylko od 250 tys. Do tego momentu więc twoje przybliżone wyliczenie 2500 zł się… Czytaj więcej »

1 rok temu

Coby pan nie napisał to sprawa jest prosta to zwykłe zerwanie na ludzkim nieszczęściu …..i tyle raty powinny być zamrożone na 3 miesiące bez żadnych kosztów dla ludzi którzy walczą o życie . Pisze pan bzdury ……ze nie można się dziwic bankom które wykorzystują sytuacje otoż nie mamy sytuacje nadzwyczajna ….nie czuję pan podać statystyki z włoch i Hiszpanii ? I wszyscy powinni solidarnie sobie pomagac a nie zerować na ludzkim nieszczęściu wstyd panie rwdaktorze . Prezydent jak zwykle nie wie o co chodzi wcisna mu każdy kit…..bankowcy jak zwykle zaginiony w akcji . Prawie każdy ma zapis w umowach… Czytaj więcej »

Robert
1 rok temu
Reply to  Jasiek

Mam taką propozycję, aby solidarnie pozbawił się pan pensji na 3 miesiące i pospłacał długi sąsiadów. Wtedy niech Pan wróci na forum i dyskutuje o tym , żeby bankom (czytaj ich pracownikom, rodzinom i właścicielom) zabrać pieniądze. Miło popatrzeć, jak się ktoś nie swoimi pieniędzmi rządzi (nie wspomnę że z tych pieniędzy trzeba opłacić również koszt pożyczonych funduszy, podatki, czynsze, opłaty licencyjne za systemy bezpieczeństwa. Itp.)

Michal
1 rok temu

Witam,

mam taki przypadek. Bank Pekao SA
Do spłaty pozostało 106000zl
Raty Annuitet. Oproc. 2,9%
Do spłaty pozostało 10 lat.
Rata 928zl
Planuje zawiesic splate na 3 miesiace (kapital + odsetki), bez wydłużenia czasu
po czym nadpłacić kredyt tą kwotą(w wyniku czego skrócę okres kredytu).

Wg moich obliczeń Bank na tej operacji nie zarobi.
Czy się mylę ?

Niki
1 rok temu
Reply to  Michal

Większość banków nie zawiesza odsetek

Edward
1 rok temu
Reply to  Michal

To zależy w jaki sposób nadplacasz, kapital czy raty. W obu przypadkach bank zarobi ale przy nadplaceniu kapitalu i przeliczeniu rat bank zarobi mniej.

Fajny
1 rok temu
Reply to  Michal

Owszem, mylisz się. Zarobi.
Ponieważ kapitalizacja odsetek od kredytu jest (prawdopodobnie) miesięczna, więc będą one przez kolejne 3 miesiące liczone od kapitału, który się nie zmniejsza (a zmniejszałby się gdybyś płacił raty). Dodatkowo, niezapłacone przez ten czas odsetki też będą dopisywane do kapitału i dodatkowo powiększały następne odsetki, do momentu kiedy dokonasz nadpłaty.
Jakby nie liczyć, bank będzie do przodu.

zycie_na_kreydcie
1 rok temu
Reply to  Fajny

czesc odsetkowa tez bedzie zamrozona, czytajcie ze zrozumieniem pytania

Fajny
1 rok temu

Sam czytaj ze zrozumieniem. Gość ma zamiar nie płacić odsetek przez 3 miesiące, ale one nie znikną, tylko bank je dopisze do kapitału na później. A jeśli sądzisz, że nie dopisze i będzie robił klientowi gratisy w prezencie, to powodzenia, bo chyba utraciłeś kontakt z rzeczywistością.

Krzysztoff
1 rok temu
Reply to  Michal

Przez te trzy miesiące kiedy nie będzie pan nic płacił doliczy (niewielkie) koszty „pożyczenia” panu tych trzech rat( od odsetek i od kapitału).

Bogusław
1 rok temu

Banki upadną, bo kradną. Tyle, że w białych rękawiczkach i za przyzwoleniem wszystkich uwikłanych w system. Nie, to nie teoria spiskowa. To fakty.

BdB
1 rok temu
Reply to  Bogusław

No to skoro fakty, to wiesz też, że nie upadną. Bo kradną.

Don
1 rok temu

Wielka sztuka – przechytrzyć adriana… 🙂

Niki
1 rok temu

Złożyłam wniosek w Raiffeisen bo płynność padła kompletnie rata kapitaliwoodsetkowa 739 CHF rata osdetkowa za 3 miesiące odroczenie płatna w czerwcu 867 CHF plus normalna rata

BdB
1 rok temu
Reply to  Niki

Normalną masz miesiąc później, pierwsza po wakacjach jest tylko odsetkowa.

Napisz jakie masz aktualne saldo kredytu i oprocentowanie to policzę czy dobrze wychodzi.

BdB
1 rok temu
Reply to  BdB

Nie to nie. Weź saldo kredytu, pomnóż przez aktualne oprocentowanie, podziel przez 365 i przemnóż przez 121. Tyle odsetek powinnaś zapłacić w czerwcu (to są same odsetki od momentu zapłacenia raty lutowej). Kapitał będziesz spłacać od lipca. W razie pytań szukaj mnie pod nowszymi artykułami.

Paweł
1 rok temu

Czy ktoś mógłby mi powiedzieć w jaki sposób został wyliczony dodatkowy koszt wakacji kredytowych 5 800 zł w przypadku min banków ING i Millennium?

zycie_na_kreydcie
1 rok temu
Reply to  Paweł

rowniez dolaczam sie do pytania, zupelnie tego nie rozumiem

Paweł
1 rok temu
Reply to  Paweł

Uważam, że wyliczenia są błędne. Poza tym nie ma podanych jasnych parametrów w oparciu o które te wyliczenia przeprowadzano.
1. Aktualne saldo kredytu
2. Aktualny okres na jaki jest robiona kalkulacja
3. Nowy okres na jaki jest robiona kalkulacja (wydłużony)
4. Aktualne oprocentowanie kredytu (marża+ stopa referencja WIBOR)
5. Brak informacji o danych źródłowych pod obrazkiem (kto, co, skąd)

Marcin
1 rok temu
Reply to  Paweł

Masz kredyt na 250 000 zł na 25 lat (300 miesięcy), w oprocentowaniu zmiennym od czerwca 2018 roku. Od kwietnia 2020, przez 6 miesięcy nie będziesz płacić pełnej raty, czyli kapitału oraz odsetek. Twoja rata w kwietniu wyniesie 0 zł, zamiast 1 260,30 zł. W tym przypadku zawieszono 6 rat, a okres spłaty wydłuży się o 14 miesięcy – po to, aby wysokość raty po okresie zawieszenia nie uległa istotnej zmianie. Zawieszenie spłaty w tym wariancie oznacza wzrost kosztu kredytu o 9 905,61 zł.
źródło: http://www.ing.pl

Paweł
1 rok temu
Reply to  Marcin

Dziękuję za komentarz. Pozwolił mi on poznać sposób liczenia tych kosztów, jednak chciałbym doprecyzować kilka kwestii. Jeżeli oprocentowanie kredytu z przykładu który opisujesz jest na poziomie 3,57% (nie podałeś oprocentowania) to miesięczna rata spłaty wynosi 1260,96 zł. Zawieszamy spłatę na 6 miesięcy, więc odsetki których nie zapłacimy to 4439,33 zł. Są one dopisywane do salda kredytu, które wyniesie 254 439,33 zł. Nie wiem skąd wydłużenie okresu o 14 miesięcy, skoro bank podaje, że wydłuża okres kredytowania o okres na jaki Klient zawiesza spłaty – czyli 6 miesięcy. Przy założeniu wydłużenia o 14 miesięcy koszty kredytu wzrastają nam o 9144,14 zł.… Czytaj więcej »

Krzysztoff
1 rok temu

To są obliczenia w oparciu o aktualnie niskie stopy? Czy wydłużenie okresu kredytowania o trzy miesiące jakoś znacząco podniesie te np. Ostatnie kilka rat(Kiedy stopy mogą wzrosnąć) czy to już będzie kosmetyczna zmiana kosztów w momencie kiedy będziemy winni bankowo mało kapitału?

adre
1 rok temu

Tak to niestety w kapitalizmie jest, nie ma darmowych obiadów.
To jest dokładnie to samo, co ta jakże hojna swego czasu europejska „pomoc” finansowa dla pogrążonej w kryzysie Grecji.

adre
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie hamletyzujmy 😉

Janusz_wyborca_pis
1 rok temu
Reply to  adre

Zawsze mnie zastanawia, dlaczego hasło „nie ma darmowych obiadów” nie pojawia się w kontekście tzw. „pieniędzy z Unii Europejskiej”. To chyba wyjątek na światową skalę

adre
1 rok temu

Przykład Grecji, który przywołałem jest jak najbardziej adekwatny w tym kontekście. To nie są darmowe obiady.

Tomasz
1 rok temu

Ja bym się nie bał tej windykacji. Sądy nie działają, do tego przez przerwę będą zakorkowane na lata.

BdB
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Ale BIK działa.

Kamil
1 rok temu

Złodziejski kraj.
Wakacje kredytowe a później oddaj dużo więcej…
W AliorBanku to samo [CENZURA – redaktor]. Ostatni raz brałem u nich kredyt

BdB
1 rok temu
Reply to  Kamil

Dziurawa ta Wasza moderacja

BdB
1 rok temu
Reply to  BdB

Naprawdę nie wymoderujecie tego [CENZURA – red.]?

BdB
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeny. No a na co odpisałem? Dobę już to wisi, nawet mój komentarz o dziurawej moderacji puściliście zamiast wyciąć to czego on dotyczył.

Michal
1 rok temu

„Ograly” przeciez to naiwne komentowac w ten sposob. Doskonale wiedzial i jego sztab co ustalaja. bez przesadzy to nie byl skompikowany uklad. Jezeli nawet tego nie rozumieli jego ludzie to by musieli byc uposledzeni. Mysle ze nie sa 🙂 Zwykle jest tak, ze szaraczki i male podmioty maja slabo a wielkie korporacje i banki dobrze jezeli chodzi o dzialania urzednikow . I no prosze , znowu jak w 90% przypadkow tak sie wydarzylo ? Niemozliwe xD

Marcin
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Redaktor: banki nas ograły i okpiły!
Ten sam redaktor: rozwiązanie – dajmy im kupę pieniędzy z budżetu państwa!

Franek
1 rok temu

Tytuł na poziomie brukowca. W kraju gdzie pracuje ponad milion Ukrainców praca dla osoby, której się chce, napewno się znajdzie. Może nie będzie to praca w zawodzie ani praca marzeń, ale na ratę kredytu wystarczy. Do czerwca w Polsce nie będzie śladu po koronawirusie, więc te 3 miesiące „wakacji kredytowych” są wystarczające. Stawia Pan tezę, że banki i tak wprowadziłyby takie rozwiązanie. Może tak, a może nie. Rząd wynegocjował je i klienci banków mają przynajmniej świadomość i pewność na co mogą liczyć.

Wika
1 rok temu

Rozumiem , że wielu z Państwa znajdzie się w trudnej sytuacji. Powiem jak ja to widzę z punktu widzenia pracownika banku. Już po informacji w mediach o możliwości zawieszenia rat do placówek przychodzili klienci , którzy już od razu chcieli zawieszać raty. I i wielu wypadkach nie wynikało to z tego że nie mają już dochodu , o tak jak mogę to nie będę spłacać, a kasę będę mieć na inne wydatki ( nie koniecznie pierwszej potrzeby) . Bank nie wymaga od klienta udokumentowania że stracił pracę, utracił dochód, wnioski rozpatrywane są online, sprawnie . Dlatego nie zgadzam się z… Czytaj więcej »

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Wika

Ja nie dziękuję za Pani poświęcenie – bo to jest Pani praca, Pani obowiązek, zwykłe wykonywanie obowiązków. Nie chce te mi się słuchać Pani żalów, jak to jest ciężko bo klienci przychodzą do Pani i musi ich Pani obsłużyć. Niech Pani lepiej pomyśli o osobach, którzy nie mają przychodów. Niektórzy z nich muszą utrzymać pracowników. I to dla nich powinny być słowa wsparcia. A banki dzięki wyrobionym kanałom lobbistycznym są traktowane jak święte krowy. Skoro inni mogą być przymusowo zamknięci czy przymusowo pozbawieni klientów, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby na bankach wymusić darmowe wakacje kredytowe.

muszka miki
1 rok temu
Reply to  Tomasz

Rozumiem, że nie podziękuje Pan też pracownikom służby zdrowia i handlu? W końcu to ich praca, ich obowiązek, zwykłe wykonywanie obowiązków.

1 rok temu

Czyli dla banków w Polsce dalej funkcjonuje teoria maksymalizacji wartości dla akcjonariuszy M. Friedmana. Jestem ciekaw czy przejdą kiedyś na teorię interesariuszy R. Freemana i związana z nią spoleczną odpowiedzialność biznesu jak inne przedsiębiorstwa w Polsce (chociaż idąc za myślą Lantosa obecnie jest widoczny altruistyczny wymiar CSR – więc tym większy szacun).

Roman
1 rok temu

Autor artykułu po ” dziennikarskim śledztwie ” odkrył.ze.wofa jest mokra 🙂

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!