23 marca 2020

A jeśli po epidemii znikną osiedlowe sklepiki, butiki, zakłady usługowe, bary i restauracje? Są pierwsze pomysły jak możemy im pomóc

A jeśli po epidemii znikną osiedlowe sklepiki, butiki, zakłady usługowe, bary i restauracje? Są pierwsze pomysły jak możemy im pomóc

To jeden z najlepszych pomysłów na pomaganie drobnym przedsiębiorcom z najbliższej okolicy, o jakich słyszałem. Nie możesz pójść do restauracji, butiku, albo do fryzjera ze względu na kwarantannę lub zamknięcie sklepu? Zamiast tego kup voucher do późniejszego wykorzystania

Trwająca „narodowa kwarantanna” może być gwoździem do trumny dla wielu firm, tych małych i tych większych. W wielu branżach przychody spadły praktycznie do zera, zaś rachunki trzeba płacić. Być może składki na ZUS za kolejne miesiące zostaną anulowane, ale czynsz za lokal, rachunki za prąd, pensje pracowników i faktury wystawione przez dostawców trzeba zapłacić.

Zobacz również:

Nawet jeśli rząd urzeźbi już ostateczną wersję programu pomocowego, to raczej nie ma szans na to, żeby był on szczególnie obfity. Pieniądze, które można było „zaoszczędzić” na gorsze czasy, polski rząd wydał na różne programy „z plusem”

Pewnie mnóstwo firm, zakładów usługowych, sklepików, butików, restauracji, barów i kawiarni upadnie. Wśród nich zapewne będą takie, których będzie nam bardzo żal, bo często korzystaliśmy z ich usług. Pewnie, zawsze można iść do galerii lub centrum handlowego, ale na lokalnym bazarku znajoma sprzedawczyni dobrze doradzi, pani w barze dobrze ugotuje, a szewc i fryzjer szybko zadziałają.

Przeczytaj też: Setki tysięcy Polaków mogą nie dostać w tym miesiącu wynagrodzenia. Kto jest najbardziej zagrożony? Oto lista grozy. I kwoty strat

Lubisz lokalną knajpę, fryzjera, butik? Kup voucher na przyszłe zakupy

Co można zrobić, żeby nie upadli? Mike Krieger, współzałożyciel Instagrama, uruchomił w swojej okolicy w San Francisco aplikację SaveOurFaves, która ułatwia restauracjom sprzedaż bonów upominkowych. Użytkownicy mogą wyszukiwać konkretne restauracje lub przeglądać wszystkie w danej okolicy, a następnie za pomocą jednego kliknięcia kupić bon upominkowy

Są to zarówno bony upominkowe zewnętrznych partnerów (wtedy restauracje zarabiają na pośrednictwie w ich sprzedaży), jak i własne, czyli na obiad, który będzie można spożyć w przyszłości. Obecnie aplikacja wyświetla 700 restauracji i kawiarni. Podobno w USA jak grzyby po deszczu pojawiają się podobne aplikacje i strony internetowe. W Nowym Jorku bliźniacza akcja nazywa się „Help Main Street”.

Są i inne pomysły. Ostatnio powstał np. program #SFHospitalMeals, w ramach którego ludzie mogą przekazać pieniądze na zakup posiłków w lokalnych restauracjach, które będą rozwiezione do personelu szpitala i izby przyjęć lokalnego szpitala. Wystarczy kilka kliknięć, by przekazać płatność, dzięki której lokalna knajpka się utrzyma przy życiu, a lekarze dostaną posiłek w przerwie między ratowaniem życia kolejnym zarażonym pacjentom.

Czy to mogłoby się udać w Polsce? Są już pierwsze tego typu inicjatywy. Czytam właśnie w lokalnym wydaniu „Gazety Wyborczej” o akcji „Szczeciński Lokalny Solidarny”, która polega na możliwości kupowania voucherów na usługi i towary z odroczonym terminem realizacji. Jeśli sklep, butik, restauracja są teraz zamknięte, to mieszkaniec Szczecina może kupić voucher i zapewnić swojemu ulubionemu punktowi handlowemu lub usługowemu bieżący przychód, który może być na wagę złota.

W przedsięwzięcie zaangażował się szczeciński urząd miasta i na dniach ma ruszyć platforma internetowa, na której będzie można znaleźć firmę, której voucher chcielibyśmy kupić, a także wpłacić pieniądze i wydrukować kupon na przyszłe usługi.

Przeczytaj też: Czy koronawirus zainfekuje ceny mieszkań? Co robić, gdy myślisz o zakupie lub wynajmie mieszkania? Sprawdzamy!

Przeczytaj też: Polski złoty coraz szybciej traci na wartości! Euro jest najdroższe od 10 lat, a frank… szkoda gadać. Trzy powody kłopotów naszej waluty

Co zrobić, by voucher nie stał się bezwartościowy?

Fajne? Dla mnie bomba! Mam swoje ulubione sklepiki i punktu usługowe w okolicy, z których większość jest zamknięta (ja zaś staram się nie ruszać z domu). Nie mam pewności, czy te punkty się utrzymają przy życiu, ale być może kupiłbym jakiś voucher akonto przyszłych potrzeb.

Oczywiście: jest pewien problem, polegający na tym, że nie ma pewności, iż te vouchery będą miały jakąkolwiek wartość w sytuacji, gdyby dany lokal zbankrutował. W zasadzie powinien jednocześnie powstać jakiś system, który umożliwiłby zwrot gotówki lub przejmowanie voucherów wyemitowanych przez bankrutujące punkty handlowo-usługowe innym firmom z tej samej branży, wraz z gotówką wpłaconą przez klientów.

Boję się, że w większości przypadków pieniądze z voucherów pójdą do składki ZUS lub pensje pracowników, a po ogłoszeniu niewypłacalności przez emitenta voucherów staną się one bezwartościowe, zaś pieniądze będą nie do odzyskania.

Gdyby udało się ominąć ten kłopot, to mielibyśmy wspaniały wehikuł do wspomagania lokalnych przedsiębiorców. Już wyobrażam sobie aplikacje, które byłyby agregatorami tego typu ofert i pozwalałyby za automatyzację wsparcia – np. budowę „portfela usług”, których lokalnych dostawców raz w tygodniu można byłoby wspierać zgodnie z własnymi preferencjami.

Co o tym myślicie? Wspieranie lokalnym biznesów jest ważne, bo bez nich – choć dziś jeszcze tego nie dostrzegamy – jakość życia na naszych osiedlach się znacznie pogorszy. Wiadomo, że alternatywą są centra handlowe i galerie, ale lepiej, żeby krajobraz lokalnych zakupów się do nich nie ograniczał.

Jak wesprzeć lekarzy, pielęgniarki, ratowników medycznych walczących o nasze życie i zdrowie podczas epidemii COVID-19?

Niezależnie od tego nie zapomnijcie, żeby wspierać lekarzy i personel medyczny, który na pierwszej linii frontu walczy z koronawirusem. Poniżej znajdziecie trzy dobre adresy:

>>> Fundacja „Lekarze lekarzom” – tutaj link

>>> Siepomaga.pl, ogólnopolska zbiórka na walkę z COVID-19

>>> Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – główny dostawca respiratorów do polskich szpitali

37
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
31 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
17 Comment authors
MonikaEmiliaKoronny ArgumentEdwardBdB Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
krzysztof
Gość
krzysztof

po co w każdym artykule wstawki,że rząd nie ma kasy bo wydał na plusy?czy poprzedni rząd,często tu chwalony,coś odłożył?wręcz przeciwnie zostawił gigantyczne długi…proszę sobie jako ekonomista odpowiedzieć za co by walczył z koronawirusem poprzedni rzad,który zbliżał się do konstytucyjnego progu zadłużenia?obecny rząd rozdaje kasę,ale jednocześnie ma o wiele lepszy budżet,bezrobocie najniższe w historii oto itd.pomimo tego walka idzie ciężko,ciekawe jak by szła z bezrobociem rzędu 12 procent i deficytem budżetowym rzędu 60 miliardów…

E.G
Gość
E.G

Kryzys pandemiczny jeszcze się nie skończył, on się nawet jeszcze nie zaczął, najgorsze dopiero nadejdzie a już znaleźli się tacy jak pan Krzysztof. Kto winien ? Oczywiście że Tusk ! Glapiński nie próżnuje , zaczął po swojemu terapię , już dodrukował 8 mld bo kasa państwa całkowicie pusta.

krzysztof
Gość
krzysztof

rozumiem,ze czytanie ze zrozumieniem to trudna sztuka,ale prosze mi powiedziec,gdzie ja pisze,ze to wina Tuska? Jezeli Pan to dostrzega w moim poscie to mysle,ze nalezy podjac jakies dzialania zwiazane z lekarzem okulista dopóki nie jest za pozno..

Zen
Gość
Zen

@krzysztof uprawiasz demagogię, a twierdzenie, że w 2015 sytuacja była „dramatyczna” to zwykłe ordynarne kłamstwo.

adre
Gość
adre

Żeby nie było – naprawdę doceniam, jak redaktorzy (pomimo nazwy serwisu) starają się być rzetelni opisując rzeczywistość.
Ale niestety – pomimo dobrych chęci – „ukąszenie czerskie” często tu i ówdzie jednak wychodzi.

Janusz_wyborca_pis
Gość
Janusz_wyborca_pis

Nie wiem dlaczego pan Krzysztof został tak zminusowany. Ja daję plusa

anonymous
Gość
anonymous

No właśnie, prezes przecież nie może się mylić…comment image

adre
Gość
adre

Admini – skasujcie ten post z debilnym memem powyżej.
Taki poziom argumentacji przyprawia zwolennikom opozycji fałszywą (mam nadzieję) gębę idiotów.

BdB
Gość
BdB

Tuska obraża!

anonymous
Gość
anonymous

Glosowanie odbędzie się jak tylko się skończy koronawirus lub… polska. Jak to mawiał Franz Mauer z „Psów”: „do końca mojego lub jej”!

anonymous
Gość
anonymous

adre – sądzisz że gęba z tego mema będzie za niedługo należała do opozycjonisty? To by oznaczało że dwa miliardy na propagandę to zdecydowanie za mało i trzeba zwiększyć…

Marcin
Gość
Marcin

Jak dla mnie pomysł z voucherami nic nie zmieni. Jeśli teraz przez miesiąc (lub niewiadomo jak długo) będziemy kupowali vouchery do fryzjera, to potem po otwarciu lokalu może się okazać, że przez taki sam czas fryzjer będzie musiał pracować za darmo, bo pieniądze z voucherów przejadł a teraz musi je realizować

Małgorzata
Gość
Małgorzata

A mnie ten pomysł się pomaga. Jeżeli wpłacam datek na akcję pomocy w zakupach dla szpitali, to równie dobrze mogę wspomóc lokale usługowe. Ostatnio rzadziej korzystałam z fryzjera, ale teraz mam zamiar udać się tam kilka razy. To samo z restauracją, czy barem. W ostatnim czasie straciłam 4 spektakle teatralne. Nie zamierzam odbierać pieniędzy za bilety, ani wykorzystywać ich w późniejszym terminie. Wrzuciłam wprawdzie na Facebooka apel e-Wejsciowki, żeby nie odbierać teraz pieniędzy i przeznaczyć je na bilet w innym terminie, ale nie zauważyłam zainteresowania tą akcją. Siepomaga zebrało sporą sumkę, może niekoniecznie teatromani się złożyli.

BdB
Gość
BdB

Największe ryzyko tego szczytnego pomysłu, to kupić bon sklepu, który i tak później upadnie. Miałem taki voucher do Simple, które się zwinęło i zostałem z bezwartościowym bonem.

Małgorzata
Gość
Małgorzata

To może lepiej częściej korzystać z różnych usług lub zakupów w małych sklepikach (a nie w sieciowych, choć te się spisują, bo dbają o bezpieczeństwo klientów) po koronawirusie. Niewykorzystany voucher to po prostu datek. Przecież wspomagamy różne osoby wymagające pomocy, czy to na leczenie, czy realizację szczytnych celów.

Koronny Argument
Gość

Uważam, że te przedsiębiorstwa powinny przejść w stan zawieszenia albo upaść, bo nie ma popytu na ich usługi. Być może potrzebna jest zmiana w prawie, która ułatwi firmom przechodzenie w stan przetrwalnikowy — chodzi o zabezpieczenie i zachowanie majątku i środków produkcji w pogotowiu przy całkowitym zatrzymaniu działalności operacyjnej, w tym zawieszenie spłat kredytów i innych wierzytelności, w tym czynszowych. Finansowanie pracowników można prowadzić przy pomocy zasiłków dla bezrobotnych zabezpieczających ich potrzeby w zakresie tylko podstawowym (lokum, żywność), a nie dodatków dla firm, inaczej będziemy mieli ukryte bezrobocie. Ponadto część pracowników ma wysokie wynagrodzenia z czasów prosperity, nie widzę sensu… Czytaj więcej »

Emilia
Gość
Emilia

W Warszawie też jest taka inicjatywa. Np. u szeregu warszawckich kawiarni i cukierni, np. u Lukullusa, który sprzejaje prześliczne kwasi-monetki o wartości 50 zł – forma bonu z odłożoną płatnością. Nie wiem, czy nie zostawię go sobie poten na pamiątkę o tych dziwnych czasach, co wypadło nam teraż żyć… W każdym razie każdy może pomoc ulubionej firmie udrożnić płynność finansowną…

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu