30 marca 2026

Dziurawy system kaucyjny. Voucher z ograniczonym terminem ważności i heroiczna walka o 8,50 zł. A państwo obiecywało prostotę

Dziurawy system kaucyjny. Voucher z ograniczonym terminem ważności i heroiczna walka o 8,50 zł. A państwo obiecywało prostotę

Czy naprawdę trzeba pisać oficjalne wezwanie do zapłaty, chodzić pod pachą z Kodeksem cywilnym i straszyć sieć sklepów sądem oraz powiadomieniem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, żeby odzyskać… 8,50 zł kaucji za butelki? Właśnie taką drogę musiała przejść nasza czytelniczka w jednym ze sklepów sieci Biedronka. Najpierw automat przyjmujący opakowania wydał jej voucher z ograniczonym terminem ważności, potem sklep odmówił wypłaty gotówki, powołując się na to, że „bon stracił ważność”. Jak skończyła się ta sprawa? 

W tej sprawie nie chodzi o te konkretne 8,50 zł. Chodzi o zasadę. Sieci sklepów „interpretują” system kaucyjny w taki sposób, że klient oddaje opakowania, ale nie dostaje do ręki pieniędzy, tylko voucher z ograniczoną datą ważności. Jeśli nie zdąży go zrealizować, to usłyszy przy kasie: pieniędzy nie oddamy, gdyż bon wygasł. Czy taki model można pogodzić z przepisami o ochronie konsumentów? Czy sieć handlowa może ściągać od nas kaucję natychmiast przy kasie, a zwrot uzależniać od dodatkowych formalności, dat i regulaminów, o których dowiadujemy się dopiero po fakcie?

Zobacz również:

Voucher z ograniczonym terminem ważności i walka o 8,50 zł

Jedna z naszych czytelniczek 31 stycznia 2026 r. wrzuciła butelki do automatu przyjmującego opakowania w Biedronce. Zgodnie z logiką systemu kaucyjnego powinna w tym momencie odzyskać pieniądze – kaucja została przecież doliczona do ceny napojów w chwili zakupu, a po oddaniu opakowań obowiązkiem sklepu jest ją zwrócić.

Zamiast zwrotu środków przez automat lub przy kasie, automat wydał jej jednak voucher z ograniczonym terminem ważności. To oznaczało, że żeby odzyskać pieniądze, klientka musi wrócić do sklepu danej sieci i w określonym czasie zrealizować bon. Czyli: dodatkowa wizyta w sklepie (z którego usług być może klientka nie miała chęci korzystać), pilnowanie daty ważności vouchera, pilnowanie samego vouchera, czyli świstka papieru w stosie innych dokumentów i uzależnienie zwrotu własnych pieniędzy od wykonania kolejnej czynności.

Kiedy jakiś czas później czytelniczka wróciła do tego samego sklepu, żeby w końcu dostać swoje 8,50 zł. Odpowiedź była jednoznaczna: wypłata nie jest możliwa, bo voucher „stracił ważność”. Innymi słowy: Biedronka przyjęła opakowania, przyjęła kaucję, a kiedy konsument zgłosił się po swoje pieniądze, zasłoniła się własnym regulaminem dotyczącym możliwości wykorzystania vouchera. Otrzymałem zdjęcie vouchera, na jego środku dużym drukiem widnieje data ważności.

Trudno więc przyjmować założenie, że klientka mogła nie zauważyć tej daty. Mogła co najwyżej zapomnieć o tym, żeby na czas wykorzystać kupon. Tylko czy tak można w ogóle robić? Ustawa regulująca system kaucyjnym nie określa terminu ważności bonów, Ministerstwo Klimatu i Środowiska ocenia, że powinny być one aktywne co najmniej miesiąc. Wynika to z zasad rozliczeń między sklepami a operatorami systemu.

Publiczne wyjaśnienia Ministerstwa Klimatu i Środowiska są w tej sprawie dość jednoznaczne co do podstaw: konsument ma odzyskać wpłaconą kaucję w punkcie zbiórki, system ma być bezparagonowy, a sklep weryfikuje przede wszystkim to, czy opakowanie zalicza się do systemu kaucyjnego. Ministerstwo podkreśla też, że zwrot opakowań może odbywać się zarówno ręcznie, na przykład przy kasie lub w punkcie obsługi klienta, jak i przez automat. Więc sam fakt korzystania z butelkomatu nie jest żadną nadzwyczajną procedurą, lecz częścią przewidzianego modelu działania.

Innymi słowy: obywatel miał dostać prostą obietnicę – oddajesz opakowanie ze znakiem kaucji, dostajesz pieniądze – bez studiowania regulaminów, bez polowania na paragony i bez domyślania się, czy maszyna właśnie zwróciła ci środki, czy tylko wydrukowała bilet do dalszej kolejki. Kłopot polega na tym, że w rządowych odpowiedziach pojawia się dualizm, którego przeciętny konsument nie ma obowiązku rozumieć.

Z jednej strony ministerstwo wskazuje, że zwrot kaucji powinien być dokonany w określonej kwocie pieniężnej w gotówce albo na konto i co do zasady w momencie zwrotu opakowania, ale z drugiej strony dopuszcza rozwiązanie, w którym klient otrzymuje wydrukowany bon, który dość często ma określoną datę ważności.

Ten sam zestaw wyjaśnień zawiera również stwierdzenie, że ustawa nie odnosi się wprost do bonów i nie określa minimalnego ani maksymalnego terminu ich ważności, co w praktyce zostawia branży handlowej pole do własnych rozwiązań organizacyjnych. I właśnie tutaj czai się sedno sporu: bon może być nośnikiem prawa do pieniędzy. Ale ważność pieniędzy przecież nie jest ograniczona. A więc czy voucher, będący nośnikiem prawa do pieniądza może być terminowy?

Państwo obiecało prostotę. Czy voucher z terminem ważności na pewno jest legalny?

Tu wchodzą dwie kwestie. Pierwsza to zasada ekwiwalentności świadczeń. W przypadku voucherów, kart podarunkowych i tego typu ekwiwalentów pieniądza zapisy regulaminów mówiące o przemijalności środków lub ich jednorazowej funkcjonalności mogą być wątpliwe z punktu widzenia zasady ekwiwalentności świadczeń (obowiązującej w polskim prawie). Chodzi o to, że świadczenia stron umowy powinny być równoważne, czyli odpowiadać sobie pod względem wartości. W dużym uproszczeniu jedna strona powinna otrzymać coś o wartości ekwiwalentnej do tego, co daje drugiej stronie.

Tu w momencie zwrotu butelek przedsiębiorca uzyskał korzyść majątkową – przejął opakowania objęte systemem kaucji, a po stronie klienta świadczenie wzajemne (zwrot pieniędzy) nie nastąpiło. Zamiast tego konsument dostał tylko voucher, który wymagał dodatkowych działań po jego stronie – a w dodatku był terminowy – i na koniec dnia klient miał wcale nie otrzymać pieniędzy, choć butelki oddał. By sprawa się nieco bardziej wyjaśniła, postanowiłem zajrzeć również w głąb „subiektywnych” archiwów, w których znajduje się dawne stanowisko UOKiK w sprawie przemijalności voucherowych środków:

„Obecne stanowisko sądów jest takie, że bony i karty podarunkowe zawierają zdeponowane w sposób specyficzny środki pieniężne. W konsekwencji kartę podarunkową traktuje się jak umowę, w ramach której sprzedawca zobowiązuje się do wykonania nieokreślonego świadczenia o określonej wartości. Sprzedawca zobowiązany jest wydać produkty o wartości wskazanej w bonie. Sprzedawca nie może uchylać się od realizacji tego obowiązku, wskazując na konieczność realizacji bonu w określonym terminie. Jeżeli bon traci ważność, sprzedawca powinien zwrócić środki zdeponowane na bonie. Wskazana okoliczność wynika analogicznie z orzeczenia Sądu Rejonowego w Słupsku w sprawie o sygn. akt: I C 3865/19.”

W  orzeczeniu Sąd Rejonowy w Słupsku (sygn. akt I C 3865/19) uznał, że taka konstrukcja nie tylko narusza, ale wręcz całkowicie pomija interes konsumenta. Wyraźnie stwierdzono, że postanowienia regulaminu decydujące o „ograniczonej przydatności” zapisanych na karcie lub voucherze pieniędzy są niezgodne z dobrymi obyczajami, a co za tym idzie – nie są wiążące dla konsumenta.

Cała komplikacja polega jednak na tym, że to nie Biedronka uzyskuje korzyść finansową. Jeśli klient np. nie zgłosi się po zwrot vouchera, nieodebrana kaucja pozostaje w systemie kaucyjnym i trafia do operatora systemu, czyli podmiotu zarządzającego kaucją dla danego opakowania. Operatorzy to spółki utworzone przez producentów napojów i sieci handlowe (np. Kaucja.pl, OK Operator Kaucyjny, Polski System Kaucyjny), które zbierają kaucje od sklepów i organizują ich zwrot.

Te środki nie trafiają do sieci sklepów ani do budżetu państwa, lecz zostają w pełni przeznaczone na finansowanie systemu kaucyjnego – na budowę i utrzymanie punktów zbiórki, automaty, transport opakowań, kampanie edukacyjne i rozwój infrastruktury recyklingowej. Ustawa o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi (art. 40i ust. 4) jasno stanowi, że nieodebrane kaucje zasilają operatora i służą systemowi.

Tylko czy to ma aż takie znaczenie? Nie jestem prawnikiem, ale w mojej ocenie – nie. Bo na koniec dnia, ktoś otrzymuje nieproporcjonalną korzyść kosztem konsumenta, który chce wydobyć zdeponowane fizycznie środki ze swojego vouchera, za zwrot butelek, który zrealizował – i to powinno zostać mu umożliwione.

Podobna sytuacja, dwa różne stanowiska. UOKiK się nie wzrusza

Jak wspomniałem, wcześniejsze stanowisko UOKiK w odniesieniu do przemijalności środków było jasne i jednoznaczne. Tym razem zadałem 2 podobne pytania: czy sieci spożywcze mogą zwracać kaucje za butelki w postaci voucherów (na zakupy wyłącznie w tej sieci) i czy te vouchery mogą być terminowe (skoro zawierają zdeponowane fizyczne środki). Odpowiedź była następująca:

Panie Redaktorze, chcielibyśmy wyjaśnić, że to Inspekcja Ochrony Środowiska odpowiada za prawidłowość stosowania przepisów dotyczących systemu kaucyjnego. Do UOKiK wprawdzie docierają skargi od konsumentów, ale przekazujemy wszystkie sygnały – zgodnie z właściwością – do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska oraz Ministerstwa Klimatu i Środowiska”

Przedstawiciele UOKiK przyznają, że opisywane przez konsumentów problemy są różne, dotyczą także otrzymywania voucherów na zakupy za zwrot butelek. Padła też sugestia, bym skierował pytania do Inspekcji Ochrony Środowiska oraz do jej wojewódzkich inspektoratów, które kontrolują w jaki sposób sklepy spożywcze realizują nowe obowiązki.

Na stronie internetowej Ministerstwa Klimatu i Środowiska konsumenci i przedsiębiorcy mogą znaleźć materiały edukacyjne i informacyjne dotyczące systemu kaucyjnego oraz konkretne pytania i odpowiedzi wyjaśniające sposób jego działania”

Co z tego wynika? Możecie zinterpretować sami. Ja to rozumiem w ten sposób: problem jest, zgłoszenia wpadają, ale na ten moment nie można wystawić jasnego werdyktu, trzeba pytać Inspekcję Ochrony Środowiska i jej wojewódzkie inspektoraty. Czyli w dużym skrócie: całość jest na tyle zagmatwana, że sam UOKiK nie wystawia jasnej (lub przynajmniej względnie jasnej) oceny sytuacji. I to ma być ta prostota, którą obiecywało państwo?

Voucher z terminem ważności i walka o 8,50 zł. Jak się skończyła?

Po tym, jak czytelniczka „Subiektywnie o Finansach” w sklepie otrzymała odmowę zwrotu pieniędzy przez przemijalność vouchera, zrobiła coś, czego większość klientów nie robi: nie odpuściła. Wysłała do Jeronimo Martins Polska oficjalne wezwanie do zapłaty i zwrotu kaucji za opakowania, w którym jasno opisała zdarzenie, wskazała kwotę 8,50 zł i przywołała całą baterię przepisów: art. 488, 405 i 410 Kodeksu cywilnego, regulacje o wzorcach umownych (art. 384 k.c.), ustawę konsumencką mówiącą o klauzulach abuzywnych (art. 385¹ k.c.) oraz przepisy o ochronie konkurencji i konsumentów mówiące o zakazie naruszania zbiorowych interesów konsumentów.

I tu dochodzimy do najciekawszego momentu: odpowiedzi właściciela sieci Biedronka. Po otrzymaniu wezwania do zapłaty sieć przysłała komunikat z Biura Obsługi Klienta, że „przelew na kwotę 8,50 zł został wysłany do realizacji” i że „maksymalnie w ciągu 14 dni pieniądze powinny pojawić się na koncie”, dodając na koniec przeprosiny za niedogodności. To oznacza, że na poziomie sklepu klientka usłyszała „nie oddamy, voucher nieważny”, a dopiero twarde pismo z cytatami z Kodeksu cywilnego sprawiło, że centrala postanowiła jednak pieniądze zwrócić.

Dla tej jednej konkretnej osoby sprawa skończy się więc dobrze – 8,50 zł wróciło do jej portfela. Ale to, że sieć „mięknie” dopiero po formalnym wezwaniu, jest bardzo ważnym sygnałem. Oznacza, że w praktyce mechanizm jest ustawiony tak, iż konsument musi walczyć, aby odzyskać własne pieniądze, podczas gdy sieć może zasłaniać się regulaminem i „datą ważności” vouchera.

—————————–

CZYTAJ WIĘCEJ O ZAKUPACH:

koszyk lidla

w lidlu przepłacałem. tak wywalczyłem rabat

bez aplikacji nie kupisz bułki

auchan podbiera pieniądze

——————————

CZYTAJ WIĘCEJ O SIECIACH HANDLOWYCH:

eurocash czy dino

wyceny spółek handlowych

walmart+

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
91 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ralf
21 dni temu

Państwo, a raczej urzędnicy tego państwa, zawsze obiecują prostotę…

Admin
21 dni temu
Reply to  Ralf

To prawda, prostota to ich drugie imię. A potem mamy trzeci najbardziej skomplikowany na świecie system podatkowy 😉

Stef
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak a wystarczyll skopiowac system ktory dziala na Litwie w Szwecji czyw Niemczech. Ale to za proste

Admin
21 dni temu
Reply to  Stef

Takie… nieinnowacyjne 😉

Paweł
21 dni temu

Problemem jest to, że nieodebrane kaucje zasilają operatorów systemu. To oznacza że oni mają interes w tym żeby tych opakowań wróciło jak najmniej, ponieważ to oznacza dla niech więcej pieniędzy. A każdy kto pracował w korpo doskonale wie że więcej pieniędzy = większe możliwości generowania kosztów, zwłaszcza w sytuacji gdzie organizacja formalnie nie może wykazywać zysku a więc nie ma beneficjenta zainteresowanego utrzymaniem wydatków pod kontrolą, za to jest wielu zainteresowanych wysysaniem środków. Podobny problem występuje np w części fundacji czy spółdzielni mieszkaniowych. Mój pomysł: może środki z niezwróconych kaucji powyżej jakiegoś poziomu powinny zasilać system gospodarki odpadami komunalnymi, czyli… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Paweł

Dokładnie tak, tu jest konflikt interesów

James85
21 dni temu
Reply to  Paweł

Przecież po to jest ten system, to konsument finalny na łożyć coraz więcej kasy na korpo. Oczywiście wszytko ubrane w mamy płaszczyk ekologii. Na szczęście ja już się do tego nie dokładam, saturator rozwiązał temat szybko. Ciekawe tylko czy producenci wody, opakowań, przewoźnicy, mechanicy, dostawcy linii technologicznych będą z tego zadowoleni w długim okresie.

Łukasz
21 dni temu
Reply to  James85

Z tego że Pan i inni przerzuci się na saturator? Poza producentami wody, reszta z wymienionych z całą pewnością 😉

Stef
20 dni temu
Reply to  Łukasz

Szklane butelki, „kartony” woda z kranu.

Daniel
20 dni temu
Reply to  Paweł

Ale na czym polega problem? Weź butelki, wrzuć do maszynu przez zalupami, zabierz kupon, przy zakupach zeskanuj kupon i nie daje dziadom automatowym przywłaszczyć twoich pieniędzy. Nie traktuj tego proszę jako pochwałę tego uciążliwego systemu, ale jak już oddasz butelki do automatu, to najprostszym i najszybszym rozwiązaniem jest właśnie uzycie kuponu do zakupów. A jeżeli masz tyle czasu wolnego żeby jeździć ma pusto z samymi butelkaki bez zakupów, to masz czas zehy prowadzić kolekcję kuponów i zaplanować sobie zakupy tam gdzie oddajesz butelki lub postać w pok żeby otrzymać gotówkę. Ja w sobotę wrzucamy worek z butelkaki do bagażnika, oddaje… Czytaj więcej »

Pawel
15 dni temu
Reply to  Daniel

u mnie stoi kolejka, ludzie wygladaja jak jakies dziady, efekt jest taki ze wyglada to jak kolejka po zapomoge i strata czasu; geszeft grubymi nicmi szyty; powiem tak: wincyj, wincyj a chetnych do wyjscia z UE bedzie wiecej z roku na rok

Jacek
21 dni temu

Ja bym poszedł dalej: żeby na butelce była wydrukowana małą czcionką nieprzekraczalna data zwrotu butelki, bo inaczej przyjmie ale nie da vouchera

Admin
21 dni temu
Reply to  Jacek

Dobry pomysł 😉

Jacek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

a serio to na kwitku za zwrot mam 100 dni do wykorzystania przy zakupach😍

Stef
20 dni temu
Reply to  Jacek

W biwdrze 30 dni. Dzis dostalwm z data 30 kwietnia.

Pawel
15 dni temu
Reply to  Jacek

To odwrocmy system, ja nie bede placil za kaucje tylko wystawie voucher. Sklep bedzie mial 30 dni zeby go zrealizowac z moich nastepnych zakupow. Jesli sie nie pojawie w sklepie „sorry”.

Vvv
21 dni temu

Trzy bzdury tego systemu – brak możliwości zwrotu na kartę płatniczą, konieczność wykorzystania w danym sklepie oraz opory przy próbie wymiany na gotówkę. Może jakieś oficjalne wytyczne na automatach co strony mogą a co muszą ?

Admin
21 dni temu
Reply to  Vvv

Racja

Roman
21 dni temu

Dziadostwo systemu kaucyjnego trwa do dzisiaj i jestem w szoku, że nikt nie pociągnął jeszcze nikogo do odpowiedzialności. Przecież jasno widać, że system kaucyjny to kula u nogi każdego większego sklepu, więc robią wszystko, aby ludzi zniechęcić do oddawania butelek właśnie w tej placówce. I wcale się nie dziwie.

Admin
21 dni temu
Reply to  Roman

Niestety, jest to robione mocno „analogowo”, gdy w XXI wieku można byłoby nowocześniej

Adaś
21 dni temu

Niby UOKiK jak Piłat jest, jednak ja i tak bym wysyłal dalej zawiadomienia do nich.
Może ktoś swierdzi dłużej tak się nie da i naprawi ten błąd. Ewentualnie zignoruje i dalej będzie debilnie nam odpowiadał 🙂

Admin
21 dni temu
Reply to  Adaś

Tak, warto być upierdliwym w tej sprawie

Piotr
21 dni temu

Powinien być zwrot na karte debetowa/blik i tyle.

Sklepy wymuszają kolejna wizytę a najlepiej zakupy.

Powinno być to wpisane do ustawy.

Admin
21 dni temu
Reply to  Piotr

No właśnie, mogłoby być na kartę lub na konto

Jacek
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

w pewnej sieciowej firmie spozywczej biorę na zakupy te kilka butelek (to o wiele lżej niz po zakupach), oddaje w butelkomacie, dostaje kwitek na pare zlotych, robie zakuoy, skanuje ten kwitek i rachunek pomniejsza sie o te pare zlotych. Gdzie te problemy?
Naprawdę?😄

Admin
21 dni temu
Reply to  Jacek

Ma to sens

Dawid
20 dni temu
Reply to  Jacek

[CENZURA-red] Oczywiście, że system jest upierdliwy, nie lubię go, nie widzę dla mnie wartości dodanej bo ja i tak segreguje. Ale to co opisano w artykule to świetny przykład tego, że pensja minimalna jest w Polsce za wysoka, człowiek pozbawiony logiki mówi o zasadach, komiczne. Jak jej zależało nam złotówkach to było od razu iść do punktu obsługi klienta z kwitkiem i wymienić, nie ma to stać i wzywać do zachowania zgodnego z prawem ewentualnie wezwać policję (skoro pani i tak ma czas jak widać), że sklep nie wypełnia swoich obowiązków. A jak skitrała gdzieś kwitek albo znalazła orzetwrminowany na… Czytaj więcej »

Łukasz
19 dni temu
Reply to  Jacek

Wyjechałem na weekend odpocząć, siłą rzeczy nie zabieram ze soba dzbanka filtrujacego (podróżowałem pociągiem) i muszę kupić butelki z kaucja, wyjeżdżając w niedzielę mam dodatkową torbę butelek i teraz: Najbliższa Żabka – automat nie działa, nic nie zrobisz. Lidl – oddalony o 15 minut piechotą, ale niedziela więc zamknięty. Poza tym w sobotę wieczorem kolejka na 10 osób w tym kilka z workami 60 litrowymi. W pobliżu – tylko małe sklepy, kioski zwolnione z odbierania. Chcę tylko oddać, nie potrzebuje dodatkowych zakupów, oczekuję zwrotu kaucji którą państwo obiecuje, potem pakuję sie w pociąg i co… mam jechać z torba pustych… Czytaj więcej »

Admin
19 dni temu
Reply to  Łukasz

Niedobrze to wygląda – z tego, co Pan pisze

Sylwester
7 dni temu
Reply to  Łukasz

Zastanawiające stanowisko UOKiK. Z nazwy wynika, że jego „psim” obowiązkiem jest ochrona konsumentów, nawet przed „bratnim” Ministerstwem Ochrony Środowiska ,nadzorującym program. Jeżeli coś działa niezgodnie z prawem lub budzi co do tego wątpliwości,to ten Urząd powinien interweniować przede wszystkim,a nie bawić się w spychologię.Od tego ma hordy urzędników.Słabo to wygląda.
.

Pawel
21 dni temu

Nic tylko okradanie nas jako społeczeństwa najpierw z pieniędzy, następnie z czasu, który musi być poświęcony na oddanie opakowań.

Admin
21 dni temu
Reply to  Pawel

Niestety, wszystko pod parasolem państwa

Bartosz
21 dni temu

Ciekawe ile osób machnie ręką wychodząc z założenia, że to „tylko” 8,50 i nie będzie walczyć z dużą siecią handlową.

Admin
21 dni temu
Reply to  Bartosz

Myślę, że 95%. Kolejne pieniądze uzyskane przez państwo w sposób nieczysty

Hipolit
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Myślę, że jednak dużo więcej niż 5% będzie awanturować się, bo jeśli ktoś już pofatygował się z śmieciami do automatu, to raczej nie lubi być robiony w wała.

Admin
21 dni temu
Reply to  Hipolit

No, może racja

Paweł
21 dni temu

Generalnie mam w pupie cały system kaucyjny…. głebokiej… wszedł, a dla funu próbowalem 2 razy cos tam oddać i skocznylo sie na stracie czasu obsludze wzywanej etc… mam gdzies. ograniczylem kupno rzeczy na systemie kaucyjnym a co kupie lądóje w koszu zmiesznaym i tyle… cała ta segregacja, systemy kaucyjne do pupu..

Technologia jest taka, że dałoby się zrobić sortownie automatcyzne z AI śmieci za ta kase a nie zarabianie dziwnych spółek i podwyżki cen wywowzu smieci domowych

Admin
21 dni temu
Reply to  Paweł

Fakt, można byłoby to robić nowocześniej

Paweł
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

btw, tzw. Związek Socjalistycznych Republik Europejskich nie wymagał tak idiotycznego wprowadzenia systemu kaucyjnego, można było zrobić to inaczej, wyrzucamy do śmieci a sortownie przebudować za tę kase

Admin
21 dni temu
Reply to  Paweł

Czyli sami to sobie zrobiliśmy, Unia nie kazała 😉

Marek
21 dni temu
Reply to  Paweł

Tylko w systemie kaucyjnym nie chodzi o sortowanie tych śmieci, które trafiają do kubła (tu pełna zgoda, sortownia da radę), ale o ograniczenie tych, które trafiały do tej pory do lasu czy przydrożnego rowu. I tu system kaucyjny się sprawdza, bo takie śmieci z logo są po prostu zbierane przez bezdomnych, złomiarzy itd. Byłem w zeszłe wakacje w Rumunii i w Bułgarii. Bułgaria nie miała (jeszcze?) systemu kaucyjnego i każde pobocze było zasyfione plastikowymi śmieciami. W Rumunii, gdzie jest system kaucyjny, było znacznie czyściej. W sklepach widziałem jak przedstawiciele pewnej wykluczonej ekonomicznie mniejszości hurtowo zwracają kaucyjne butelki, które wyglądały na… Czytaj więcej »

Hieronim
21 dni temu
Reply to  Marek

> W sklepach widziałem jak przedstawiciele pewnej wykluczonej ekonomicznie mniejszości hurtowo zwracają kaucyjne butelki, które wyglądały na wyzbierane po parkach i poboczach

Ech, w Szwecji to ja zbierałem puszki z różnych miejsc, bo zauważyłem, że za 20 szt. kupię wymarzony dżem z maliny moroszki 🤣 To było… chyba ponad 20 łat temu.

Krzysztof
21 dni temu

Niestety, system kaucyjny jest taki haki jest, znając niemiecki cieszyłem się z naszego, do czasu. Biedronka, stolica kraju, zimowy poranek. Butelki nie są zgniecione (niemiecki system też tak ma), jednak fizyka (temperatura ujemna oraz ciśnienie) robi swoje, butelki tracą napompowany wygląd. Automat przed biedronką jednak stwierdza NIE i zostaje z kilkunastoma butelkami. W środku robię zakupy, jest sobotni poranek to ważne. Przy kasie słyszę jest automat, tłumaczę wyjaśniam – nic z tego. Zaczynam być mniej grzeczny żądając. Można przyjąć, ale tylko kierowniczka może a ona zajęta. Ogólnie odbieram „spychologia maksymalna”. Tracąc resztki spokoju stwierdzam „wodę z kaucją brałem u was,… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Krzysztof

Panie Krzysztofie, dokładnie. Trzeba chcieć.

Aleks
21 dni temu

podstawowy zwrot powinien byc w srodkach ienieznych np. na karte bankowa czy aplikacje,a dopiero bez tego drukowany voucher – bedzie tez i bardziej eko, bo bez papieru i co wazne: ja za kaucje zaplacilem srodkami pienieznymi i takie powinny do mnie wrocic…a nie zmuszac do uzycia vouchera w danej sieci sklepow

Dawid
20 dni temu
Reply to  Aleks

Nie będzie bez papieru bo potwierdzenie przelania na konto i na jakie konto musisz dostać, bo jak zareklamujesz jak coś nie zadziała? Więc papier będzie tak czy siak.

Nie boisz się że wtedy rzad bedzie zliczał że tyle butelek ile kupiłeś czy na pewno oddałeś i jak nie zmiescisz sie w quota to wyślę cie na na oboz reedukacyjny?

Żeby maszyny wydawały bilon to podraża liny koszty systemu, ja nie lubie bilonu. Kartą – tracisz prywatność. Akurat to że są bony wcale nie jest takie złe. Szczególnie że tylko debile mają z nimi problem.

Mariusz
21 dni temu

Tradycyjnie – Polakowi nie dogodzisz. Jakby nie było i tak znajdą się malkontenci. A nie ma przecież obowiązku zwrotu. Ja do tej pory nie miałem problemu ze zwrotem, choć rzeczywiście niektóre sieci zwlekają z montażem urządzeń (Dino, Żabka ale i Kaufland).

Admin
21 dni temu
Reply to  Mariusz

Polakowi łatwo dogodzić – wydać mu voucher bez terminu ważności 😉

Mariusz
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Jakieś ograniczenie czasowe musi być. Mogę sobie wyobrazić sytuację, że ktoś odnajduje niewykorzystany voucher po miesiącach lub latach gdy sklepu już nie ma albo system się zmienił, a jest klientem upierdliwym to pójdzie do sądu które już i tak są zawalone.

Admin
21 dni temu
Reply to  Mariusz

Nie wiem, jeśli sieć nie istnieje, to nie wypłaci. A w każdym innym wypadku – niezależnie od zmian systemu – jest to ekwiwalent pieniądza

Hipolit
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Przede wszystkim, voucher powinien być z definicji przypisany do systemu kaucyjnego, nie do sklepu.
Po drugie, oczywiście, że powinien być bezterminowy, jako zobowiązanie państwa do wypłaty pieniędzy posiadaczowi kwitka.
A po trzecie, powinien być możliwy bezpośredni zwrot na rachunek/ kartę płatniczą, co już inni pisali.
Zachowanie UOKiK w tej sprawie – poniżej dna. Czy naprawdę w najprostszej sprawie musi wypowiadać się ETS (co najmniej)?

Admin
21 dni temu
Reply to  Hipolit

Fakt, to nie powinno być przypisane do sklepu

Dawid
20 dni temu
Reply to  Hipolit

Ale wtwdy musiałbyś pilnować kto wydał voucher a kto go realizował i pieniądze między tymi sklepami by musiały przepływać – co komplikuje rozliczenia.

RafałX
21 dni temu

Cytując klasyk: Nie ma w słowniku człowieka kulturalnego wystarczające obelżywych słów mogących opisać ten cały system kaucyjny

Admin
21 dni temu
Reply to  RafałX

Dobre 😉

Яцек
21 dni temu

Ubocznym efektem tego nieudanego eksperymentu jest podwyżka opłaty za wywóz śmieci (w Warszawie o 25 zł miesięcznie), bo ludzie będą wyrzucać mniej surowców wtórnych.

Admin
21 dni temu
Reply to  Яцек

Tak, też prawda

Max
21 dni temu

I tak socjalizm bohatersko walczy z problemami, które sam stworzył. Cała ta dyskusja, jak powinien system działać, jest bez sensu, bo cały ten system jest bez sensu. Do tej pory ludzie wrzucali pozgniatane butelki do żółtych pojemników. Teraz mamy droższy wywóz śmieci. Mamy zachętę do tego, żeby po zakupy jednak jechać samochodem, zamiast przejść się pieszo, bo jednak łatwiej wór butelek zapakować do bagażnika, niż drałowac z nim do sklepu. Tym bardziej, że same sklepy też promują zmotoryzowanych: w kilku biedrach w mojej okolicy butelkomaty są dostępne tylko z poziomu parkingu, jak wejdziesz pieszo, to się najeździsz windą i nałazisz… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Max

Myślę, że mało kto się przejmuje tym systemem

Marek
21 dni temu
Reply to  Max

Gdyby wszyscy wrzucali butelki do żółtych pojemników, to system kaucyjny nie byłby potrzebny. Problem w tym, że całkiem sporo butelek PET i puszek trafiało do lasów i rowów. System kaucyjny to sposób na to, żeby ktoś je wyzbierał, odzyskał kasę, a w otoczeniu zrobi się czyściej. To się generalnie w innych krajach sprawdza, tylko u nas póki co wszyscy narzekają, szukają dziury w całym i kombinują jak obejść system. Za jakiś czas się przyzwyczaimy i zrobi się sprawniej.

Max
20 dni temu
Reply to  Marek

W takiej Austrii nie było do niedawna systemu kaucyjnego, a w lasach było czysto. No i te butelki muszą być niezgniecione, kod musi być czytelny. Akurat te butelki wywalone po lasach raczej się do butelkomatów nie nadają.

Admin
20 dni temu
Reply to  Max

Polak nie Austriak. W kwestii posłuszeństwa i respektowania zasad to dobrze (bo w Austrii np. nikt nie wyrzuca butelek do lasu), dopóki zasad nie zaczyna wyznaczać jakiś malarz pokojowy.

Dawid
20 dni temu
Reply to  Max

Problem polega na tym, że jakiś odsetek ludzi wyrzucał, a nie ludzie. Jakby ludzie wyrzucali tam gdzie trzeba to by cały tem system nie powstał.

Michał
21 dni temu

W Żabce pod moim domem pani wypłaca gotówkę za butelki z kaucją. Jest ograniczenie do pięciu sztuk, ale że sklep jest blisko, nie stanowi to problemu. Inna sprawa, że Żabka cofa się w rozwoju. Najpierw wprowadzają kasy samoobsługowe, żeby uwolnić czas pracowników, a potem ci sami pracownicy albo wydają paczki, albo przyjmują butelki, czyli robią rzeczy, które od dawna powinny być oddelegowane na automaty.

Admin
21 dni temu
Reply to  Michał

A to prawda – Żąbka jest coraz bardziej „dualna”

Alf
21 dni temu

To też pokazuje, że UOKiK nie działa. W tzw. „państwach prawa” instytucje państwowe robią to, do czego są powołane, niezależnie od tego, co „myśli” inna instytucja, nieraz instytucje państwowe sądzą się między sobą U nas nie – jeśli można coś zepchnąć, to trzeba to zrobić. Tutaj UOKiK po prostu „olał” konsumentów. To jest proste: UOKiK dostał zgłoszenie, więc powinien je przeanalizować i wydać jeden z dwóch werdyktów: albo prawa konsunenta zostały naruszone albo nie. Jeśli zostały, to UOKiK powinien „nacisnąć” instytucję łamiącą te prawa, obojętne czy to sklep, operator kaucyjny, czy Ministerstwo Środowisko, w ostateczności nawet iść z tym do… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Alf

W Polsce jest taki problem, że największe firmy są państwowe (PKO BP, PZU, Orlen). A ten system też jest państwowy. Trochę kicha kąsać rękę, która karmi…

Alf
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Wiem, że instytucje państwowe w Polsce tak myślą, dlatego tak mamy i dlatego tak trudno wyegzekwować swoje prawa.

Marek
21 dni temu

Jak o mnie chodzi, to nie mam problemu z tym, żeby kwitek z butelkomatu miał ograniczony termin ważności (realistycznie – np. 30 dni) – o ile tylko mogę sobie go od ręki wymienić w sklepie na gotówkę bez upierdliwej procedury, czekania na kierowniczkę itp. Popracujmy raczej nad tym i system zacznie działać znacznie lepiej.

Admin
21 dni temu
Reply to  Marek

Tak, może by to wystarczyło. Ale mimo wszystko: walczmy o to, żeby voucher był ekwiwalentem gotówki

Fabian
21 dni temu

„…sieć „mięknie” dopiero po formalnym wezwaniu…” === Myślę, że niekoniecznie o to chodzi. Na poziomie placówki handlowej pracownik przestrzega zapisanej na kuponie daty ważności bowiem obawia się, że zwrot klientowi pieniędzy po terminie spowoduje iż firma jego obciąży „niesłusznie” wypłaconą kwotą. Centrala ma w tej mierze dużo więcej możliwości i często uznaje nawet niesłuszne roszczenia dla zachowania dobrego wizerunku. Swego czasu Biedronka ogłosiła promocję na określone asortymenty z wyłączeniem niektórych artykułów, wyspecyfikowanych w obszernym kilkudziesięciostronicowym wykazie załączonym do regulaminu. Gdy poprzez skrzynkę kontaktową na stronie Biedronki zgłosiłem Centrali, że klient nie skorzysta z takiej promocji bo musiałby przeszukiwać kilkaset pozycji wykazu,… Czytaj więcej »

Admin
21 dni temu
Reply to  Fabian

Pewnie ma Pan rację – bez autoryzacji z centrali jest ryzyko, że będzie trzeba pokryć to z własnej kieszeni

Hieronim
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

> Pewnie ma Pan rację – bez autoryzacji z centrali jest ryzyko, że będzie trzeba pokryć to z własnej kieszeni

Panie Redaktorze, przecież to jest właśnie nieuczciwa praktyka rynkowa – na wszelki wypadek, drogi kliencie, u nas idź na drzewo, a pałowanie się z centralą rób na swój rachunek.
UOKiK na to: chrrrr, śśśś… 😴

Dawid
20 dni temu
Reply to  Hieronim

Dlaczego nieuczciwa? No jakiś tam podrzędny pracownik nie ma autoryzacji do dania klientowi czegoś co mu nie jest należne i koniec. Nie po to jest zatrudniony, nie taki jest jego zakres obowiązków.

Pibloq
20 dni temu
Reply to  Fabian

Dokładnie tak jest. Widać, że pracownicy BOK Biedronka mają jasny prikaz, że do kwoty x zl (nie wiem, 10-20-30 zl) majà wszystkie sprawy załatwiać na korzyść klienta. Tu zadziałał ten mechanizm. Kwota 8,5 zl pozwoliła pracownikowi przy pierwszym kontakcie zamknąć sprawę tak jak klient sobie życzy.
Nawet jak nie doczytasz, że promocja na produkt X obowiązuje kiedy kupisz 4 szt, a Ty kupisz 3 i rabat się nie naliczy, to jak zgłosisz sprawę, przyznają Ci rabat. Inna sprawa, że cenówki są coraz mniej czytelne i oni wiedzą, że mają z tym problem.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu