20 grudnia 2025

„Wymuszona” nowoczesność na zakupach. Wkrótce bez aplikacji nie kupisz w promocji nawet bułki. Dlaczego firmy dyskryminują seniorów?

„Wymuszona” nowoczesność na zakupach. Wkrótce bez aplikacji nie kupisz w promocji nawet bułki. Dlaczego firmy dyskryminują seniorów?

Dlaczego firmy dyskryminują seniorów? Oczywiście to lekka przesada, bo jeszcze da się zrobić zakupy bez aplikacji, ale już nie ma dostępu do najlepszych promocji. To wykluczenie dotyczy najczęściej seniorów, którzy z jednej strony w świecie cyfrowym radzą sobie słabiej, a z drugiej często ich siła nabywcza nie jest zbyt duża, więc chętnie skorzystaliby z niższych cen. Urzędnicy potwierdzają, że problem istnieje, ale nie chce im się ruszyć palcem w bucie, żeby z tym coś zrobić

Kiedyś wszystko było prostsze, a za towary w promocji płaciło się po prostu mniej. Potem firmy wprowadziły specjalne karty lojalnościowe, a wraz z upowszechnieniem się smartfonów z ciągłym dostępem do internetu rozpleniły się aplikacje mobilne. Właściwie trudno dziś znaleźć jakąś sieć sklepów czy firmę (np. bank czy stacja benzynowa), która nie miałby swojej aplikacji. Oczywiście do czegoś one mają służyć i jakoś trzeba przekonać klientów do ich pobierania, więc kusi się ich rozmaitymi korzyściami i promocjami. Problem w tym, że często jest to jedyny dostęp do tych ofert.

Zobacz również:

Zauważył to czytelnik „Subiektywnie o Finansach”, który napisał tak: „Czy nie uważacie, że mamy na rynku wielką dyskryminację ludzi starszych i wykluczonych cyfrowo przez sklepy typu Lidl, Biedronka? Uzależniają one zakup tańszych produktów żywnościowych od posiadania karty lojalnościowej czy aplikacji danego sklepu. Czy nie jest to przekroczenie prawa, że instalując aplikację, klient praktycznie automatycznie oddaje swoje dane sklepowi? Według mnie akurat produkty żywnościowe, które są niezbędne do życia, powinny być wyłączone z takich akcji sprzedażowych i marketingowych”.

I może mieć dużo racji, bo inni też tak uważają. „Dostrzegam istotny problem: coraz częściej promocje i zniżki w sklepach dostępne są wyłącznie za pośrednictwem aplikacji mobilnych. Taka praktyka może skutkować wykluczeniem części konsumentów – zwłaszcza osób starszych, które nie posiadają smartfona lub nie potrafią sprawnie korzystać z technologii cyfrowych” – mówi sekretarz stanu Marzena Okła-Drewnowicz, odpowiedzialna w rządzie za tzw. sprawy senioralne.

Problem jest poważny, może dotyczyć co najmniej kilku milionów ludzi nieposiadających smartfonów lub dostępu do internetu. Sklepy i firmy się zbytnio nie przejmują. Są takie (np. Lidl), w których z promocji można korzystać jedynie w aplikacji, gdzie w dodatku trzeba aktywować specjalne kupony. W Auchanie czy Biedronkach oprócz aplikacji można skorzystać z fizycznych, plastikowych kart. Ale zarówno w Biedronkach, jak i np. w Stokrotkach (gdzie można też tylko podać numer telefonu) niektóre promocje są dostępne również wyłączne z poziomu aplikacji.

Po co w ogóle firmy to robią? Wyjaśnia mi to dr Andrzej Faliński, ekspert handlu detalicznego: „To jest instrument zarządzania lojalnością i efektywnością promocji. Aplikacja z definicji ustanawia status przynależności. Jest to zatem forma przywileju. A przywilej zawsze rzuca cień w postaci jakiejś dyskryminacji, często nieuświadamianej ani przez klienta, ani nawet przez sprzedawcę. Jest to więc także swoista rekrutacja klientów, niejako z definicji zaliczanych do tych lepszych i mądrzejszych od innych. To sprytne wspieranie obrotu i powiększanie odpowiednio „umarżowionego” i zarazem promowanego asortymentu” – wyjaśnia Faliński.

Oczywiście z taką sytuacją mamy do czynienia nie tylko w marketach, ale też np. na stacjach benzynowych. I tak np. Orlen rozwija swoją aplikację Vitay, a BP promuje ostatnio aplikację BPme. Żadna z tych firm nie widzi w tym problemu. Zaprzeczają, że dyskryminują w ten sposób osoby, które nie mają aplikacji lub smartfonów ze stałym dostępem do internetu lub nie potrafią czy nie chcą się nimi posługiwać. A inni?

„Świadomi istnienia zjawiska wykluczenia cyfrowego, staramy się łączyć nowoczesne rozwiązania z troską o inkluzywność. Szeroka dostępność promocji i możliwości tańszych zakupów jest dla nas bowiem bardzo ważna. […] Obecnie z tej opcji aktywnie korzysta ponad 20 000 osób, co pokazuje, że realnie odpowiada ona na potrzeby części naszych klientów. Jedynie pozostające w mniejszości oferty związane z aktywowaniem kuponów występują wyłącznie w aplikacji” – mówi Daria Raganowicz ze Stokrotki.

„Plastikowa karta Skarbonka to szczególne udogodnienie dla osób starszych, które często preferują tradycyjne rozwiązania lub nie czują się swobodnie w świecie technologii mobilnych. Dzięki niej mają prosty dostęp do korzyści oferowanych przez program, takich jak zwroty procentowe na Konto Skarbonka, niższe ceny, dodatkowe punkty rabatowe czy bezterminowe prawo do zwrotu pełnowartościowych produktów” – informuje Hanna Bernatowicz z Auchan.

„Od 2016 roku sieć Biedronka oferuje swój własny program lojalnościowy Moja Biedronka, który jest w tej chwili najpopularniejszym tego typu programem w Polsce i korzysta z niego prawie 22 milionów aktywnych klientów. W przeciwieństwie do naszej konkurencji nasi klienci mają możliwość korzystania w jego ramach z karty plastikowej, a nie wyłącznie aplikacji. Promocje, gdzie warunkiem skorzystania z nich jest użycie wyłącznie aplikacji, stanowią znikomy procent w ogólnej liczbie promocji oferowanych przez sieć” – mówi Joanna Piwowarczyk z Biedronki.

Ta konkurencja to zapewne Lidl. Anna Robaszkiewicz z tej sieci w obszernym mejlu napisała, jak atrakcyjna jest oferta tej sieci sklepów. „Naszym celem jest oferowanie klientom szerokiej gamy wysokiej jakości produktów w niskich cenach. Odwiedzając nasze sklepy, mogą spodziewać się atrakcyjnych ofert, nowości produktowych, licznych promocji oraz kuponów i akcji rabatowych w ramach aplikacji zakupowej Lidl Plus”. Tyle że kompletnie o to nie pytałem, a o wykluczenie cyfrowe. O tym ani słowa.

Orlen z kolei odpowiedział tak: „Zdajemy sobie sprawę, że część naszych klientów nie korzysta ze smartfonów. Dlatego dla tej nielicznej grupy klientów przygotowaliśmy rozwiązanie, które ma przeciwdziałać cyfrowemu wykluczeniu. W takich sytuacjach pracownik stacji przekazuje klientowi numer na infolinię, gdzie po weryfikacji, klient otrzymuje kod uprawniający do korzystania ze zniżki”. Nie wydaje mi się jednak, żeby komuś chciało się przechodzić taką procedurę. Mnie na pewno nie.

ZOBACZ TEŻ WIDEOFELIETON (a potem czytaj dalej):

Problem jest, ale nikt nie chce się nim zająć. „Dostrzegamy opisany przez Pana problem, jednak w myśl obowiązujących przepisów nie jest to działanie niedozwolone ze strony sklepów. Promocje związane z posiadaniem aplikacji mobilnych są nieobowiązkowym udogodnieniem wprowadzonym przez przedsiębiorcę, dlatego mogą objąć jedynie część klientów” – mówi Kamila Guzowska z Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Podobnie minister Marzena Okła-Drewnowicz od spraw senioralnych w obszernej odpowiedzi wskazała szereg programów mających zapobiegać wykluczeniu cyfrowemu. Tych, które dotyczą właśnie problemu aplikacji w handlu, nie wymieniła. Trzeba jednak pamiętać, że sprawa ta nie jest tak jednoznaczna. Wszak promocje są to dobrowolne akcje firm i w związku z tym również mogą one ustalać ich zasady, więc jeśli ktoś chce z nich korzystać, musi to robić na ustalonych przez te firmy warunkach. Pytanie jednak, czy są one sensowne i możliwie do spełnienia przez wszystkich. Bo jeśli nie, to może faktycznie jest problem, którym należałoby się w końcu zająć.

CZYTAJ TEŻ O PREZENTACH:

lista prezentów pod choinkę

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

——————————-

ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

——————————-

ZOBACZ NASZE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: Alexandra Koch/Pixabay, Canva

Subscribe
Powiadom o
140 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Wociech
4 miesięcy temu

Bardzo dobry artykuł. Sam jestem już w wieku prawie senioralnym. Z posługiwaniem się nowoczesnymi technologiami problemu nie mam. Ale z aplikacji zakupowych w Lidlu czy Orlenie czy jakichkolwiek innych sklepach nie korzystam i korzystać nie będę. Nie mam zamiaru aby ktokolwiek wiedział co jem i co piję. Koniec i kropka.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Wociech

Ja mam 50 lat i też już odmawiam promocji z aplikacji mobilnej. Nie żebym miał z tym problem, po prostu nie mam czasu się w to bawić. Co innego jak miałem 20 lat, wtedy szarpałem każdą promocyjną nowinkę jak Burek szynkę

Marek
4 miesięcy temu
Reply to  Wociech

Najlepiej nałóż czapeczkę z foli wtedy będziesz całkowicie bezpieczny

Jacek
4 miesięcy temu
Reply to  Marek

A co to jest fola?

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Naucz się czytać ze zrozumieniem to będziesz wiedziała.

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  Marek

Ja nie widzę w tym nic złego. Nie jestem piłkarzem, ale szanuje swoją prywatność

Kupiec
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

I masz do tego prawo, ale po prostu bądź mężczyzną i zaakceptuj ze jak nie placisz danymi to trudno zeby ktoś Ci dał tę samą nagrodę co osobie która poniosła tę cenę.
[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Last edited 4 miesięcy temu by Kupiec
Ewa
4 miesięcy temu
Reply to  Wociech

Bystry Senior jesteś! Brawo

Kupiec
4 miesięcy temu
Reply to  Wociech

A w euro mają promocję, że spłaca mi dwie raty jak ja wezmę na kredyt zakupy u nich, a ja nie jestem kredyciarzem i nie chce żyć jak dłużnik, dyskryminacja zaradnych.

A w innym elektronarzędzie mają pronocje 50 za 500 zł ale muszę kupić sprzęt i opłacić od razu, a ja nie mam tyle pieniędzy żeby od razu je oddać bez rat, dyskryminacja dłużników i nałogowych hazardzistów.

A w mediaexpert mają promocje na laptopa ale muszę go kupić w ciagu 15 godzin i zanim inni to zrobią, dyskryminacja ludzi powolnych i zwlekających z podjęciem decyzji.

Wszędzie wszystkich dyskryminują…

Max
4 miesięcy temu

Dlaczego seniorów? Koleżanka z pracy jest przed pięćdziesiątką, za seniorkę się nie uważa, a smartfona nie posiada i nie umie obsługiwać. Poza tym, można iść dalej. Ja na przykład uważam, że jestem dyskryminowany przez promocje typu kup jednorazowo za 300 zloty, a dostaniesz zniżkę 30 złotych. Bo mam zwyczaj zakupy robić często, ale małe ilości. Tak mi wygodniej, po drodze z pracy lubię wejść codziennie do sklepu i kupić na dany dzień. NIe marnuję w ten sposób żywności, nie stresuję się z wielkim wózem, unikam potem w domu tego całego rozładowywania, mam świeższą żywność. Kwotowo, częściej wchodząc do sklepu, wydaję… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Max

No tak, ale gdzieś trzeba postawić granicę. Uzależnienie promocji od tego, że ktoś kupi czegoś więcej jest w miarę OK. Tutaj mówimy o czymś innym – odcinaniu od promocji ludzi, którzy nie używają smartfonów. A mogą nie używać z różnych powodów. Bo nie umieją, bo nie chcą, bo mają jakąś dysfunkcję, która to utrudnia, czy ze względów bezpieczeństwa (bo np. mają prosty telefon komórkowy, którego nie da się zhakować).

Max
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dużych zakupów na raz nie robią ludzie z różnymi dysfunkcjami, na przykład ze skłonnością do przepukliny, albo ze schorzeniami kręgosłupa. Nie mogą dźwigać.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Max

Zgoda, ale to nie są jedyne dysfunkcje, które można mieć. Sugeruje Pan, że uzależnianie rabatu od „hurtowości” zakupów powinno być zabronione? Jednak bym się do tego nie posunął 😉

Baltazar Baminski
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No pokazał ze w jakimś ukladzie może byc ktoś kogo to z dyskryminowało i odebrało mu dostęp do promocji. I teraz pytanie czy ta rzekoma dyskryminacja to taka podpucha, slowo wytrych sprytnie wciśnięte w dyskusje która ma gdzieś los tych osób tylko chce kręcić aferę, czy naprawdę chcemy pozbawić ludzi ryzyka bycia z dyskryminowanym? Widzę na razie, że bardziej to pierwsze. Choć tak jak przy smartfonach mozna powiedzieć, że sklep lepiej znajacy sowich klientów jest w stanie lepiej dopasować asortyment itd. i z tego powodu dzieli się zwiększonym poziomem marży z tymi lepszymi klientami w formie zniżki. Tak w przypadku… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Baltazar Baminski
Admin
4 miesięcy temu

Najlepiej by było, gdyby sklepy miały promocje dla różnych grup osób: „hurtowników”, posiadaczy aplikacji, kupujących przez internet, lojalnych itp.

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale wtedy oznaczałoby, że promocje nie są prawdziwe tylko tak naprawdę bazowa cena jest podbita żeby dać sztuczną zniżkę każdej z grup. Najlepiej by było jakby ludzie po prostu pomyśleli, czy dla promocji dla „hurtowników” chcą zmienić swoje przyzwyczajenia i wydatki po to żeby się na nią załapać i albo to zrobili albo zaakceptowali, że ta promocja nie jest dla nich. Senior ze smartfonem to nic nowego, nie zakładajcie, że każdy człowiek jak jest starszy to jest za głupi żeby obsłużyć technologię, szczególnie, że dzisiejsze smartfony to nie są linuxowe terminale wymagające znajomości skryptów i komend i rozległej wiedzy technicznej,… Czytaj więcej »

Max
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nic nie powinno być zabronione. Ani promocje uzależnione od posiadania smartfona, ani promocje od „hurtowości”. W handlu jest jeszcze wolny rynek. Sklepy niech robią, jak chcą. Klientom ma prawo się nie podobać. W takim lidlu na przykład, w aplikacji zaczęły się pojawiać promocje typy 5 złoty za zakupy min. 30 złoty. Nie wiem, na ile to oferta spersonalizowana, ale jeszcze kilka lat temu nagradzano jedynie duże zakupy, których nie robiłem. Jak dojdą do wniosku, że ludzie nie chcą promocji smartfonowych, to zmienią je na analogowe. W ogóle ja bym wolał niższe stałe ceny, bez promocji.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Max

No, ja chyba też bym tak wolał

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Max

Nic nie powinno być zabronione. Ani promocje uzależnione od posiadania smartfona, ani promocje od „hurtowości”. W handlu jest jeszcze wolny rynek. Sklepy niech robią, jak chcą.

Wolny rynek bez ingerencji prowadzi do tego, że sklep pobierałby opłatę za złożenie reklamacji.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Oj tak, mogłoby się tak skończyć

Bartosz
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Mylisz się Hieronim, z całym szacunkiem ale taki pełny wolny rynek bez ingerencji kończyłby sięna tym, że klient nie miałby żadnej możliwości złożenia reklamacji. Ale czym innym jest zapewnienie ram prawnych w których ma się obracać sklep czyli np. musi mieć proces reklamacji i umożliwić klientowi dochodzenie swoich praw w przypadku wadliwego produktu, a czym innym jest pisanie prawa tak żeby zabronić sklepom nagrodzenie lepszego klienta lepszą zniżką Co jest działaniem zarówno na szkodę tej firmy jak i tej grupy klientów, która zasługuje na lepsze traktowanie.

Radek
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Nie odważyłby się 🙂 Szlachcic ze swoją szablą szybko odebrałby co jego.

Klienci zostali pozbawieni możliwości dochodzenia roszczeń w sposób bezpośredni, jedynie przez – ogólnie mówiąc – sądy. Aby firmy nie poczuły się bezkarne, to nałożone zostały też i na nie ograniczenia.

Łukasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pan by się nie posunął do zabronienia rabatu uzależnionego od hurtowości, a ja bym się nie posunął do zabronienia rabatu za aplikację 🙂 Sieci wprowadzają bonus za aplikację, bo w ten sposób sprzedajemy im nasze wzorce zakupowe i dajemy sobie pokazać cały reklamowy ściek. Jeśli komuś to nie przeszkadza (np. mnie) – to z aplikacji korzysta. Jeśli komuś to nie pasuje lub nie korzysta ze smartfona – nadal może robić zakupy – ale nie dostaje rabatów. Podobnie działają operatorzy – którzy dają rabat za efakturę. Za zamówienie jedzenia z odbiorem osobistym zamiast dostawy – restauracje też oferują bonusy. Dzisiaj wszystko… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ja bym się nie posunął do zabraniania czegokolwiek, ale jak już się bawimy w sprawdzanie co jest dyskryminacją… 😉

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No to wiemy, że jeżeli promocja dostępna z aplikacji na telefonie jest dyskryminacją, to dyskryminacją też będzie sprzedaż elektroniki w makro, bo nie każy ma samochód i mieszka dostatecznie blisko makro żeby móc skorzystać z ich oferty. W ogóle cały handel pozwalający pójść do sklepu jest dyskryminacją ludzi przykutych przez chorobę do łóżka. No chyba, że się rozumie pojęcie dyskryminacji i umie czytać ze zrozumieniem, to wtedy się bez trudu wyciągnie oczywisty wniosek, że żadna z tych rzeczy nie jest dyskryminacją.

Ppp
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dyskryminacja jest wtedy, kiedy ludzie czują się dyskryminowani – przy czym dobrze by było, gdyby było ich więcej. Jak mamy jednego, to można powiedzieć, że „wymyśla”, „jemu wszystko przeszkadza” – ale jak ich jest więcej, to problem faktycznie istnieje.
Pozdrawiam.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Z komentarzy wynika, że nie tylko ten pan tak czuje

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Ppp

„Dyskryminacja jest wtedy, kiedy ludzie czują się dyskryminowani”
Nieprawda.

Kupiec
4 miesięcy temu
Reply to  Max

„Dużych zakupów na raz nie robią ludzie z różnymi dysfunkcjami, na przykład ze skłonnością do przepukliny, albo ze schorzeniami kręgosłupa. Nie mogą dźwigać.”
Byłem na zachodzie widzialem taki wynalazek, mówili na niego „woziciel sklepowy” albo „widłak zakupowy” nie pamiętam, z angielskiego shoping cart co się rlumaczy chyba jednak jako „furmanka zakupy”.
Dzięki temu wynalazkowi ludzie bez wysiłku mogą zrobić duże zakupy i nie muszą nic dźwigać. Może w Polsce też takie wprowadzą kiedyś…

Last edited 4 miesięcy temu by Kupiec
Luigi
4 miesięcy temu

Rozszerzając wypowiedź dr Falińskiego o kontekst bigtech:

Istnieje pojęcie nadwyżki behawioralnej. Dane ktore firmy kiedys zbieraly – mialy za zadanie ulepszac usluge.

Dzis te dane sluza mechanizmom predykcji zakupowych, preferencji i tak dalej – jestesmy w laboratorium. Aplikacje sa platformami do sledzenia tych danych.

Tradycyjnie sklepy mniej, ale korzysta na tym e-commerce sledzac doslownie ruch.

Zeby to zmienic nalezaloby zaorac mechanizmy wypracowane przez rynki reklamowe bo to one te dane wykorzystują najintensywniej.

No to tyle z utopijnych wizji zmiany swiata 🙂

Last edited 4 miesięcy temu by Luigi
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Albo wymusić jakiś mechanizm, który by „demokratyzował” korzyści z tych danych. A więc: zbierasz dane o zachowaniach swoich klientów, to się nimi dziel z tymi klientami i oferuj rzeczywiście spersonalizowane korzyści

Luigi
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja bym jednak wolał orać. Idąc w stronę z Pańskiej propozycji całkowicie zlegitymizujemy ten proceder a to już doszczętnie zniszczy naszą prywatność. Dysproporcja sił jest nierówna, więc jeśli miałbym ingerować – to w stronę proprywatnościową i prokonsumencką.

To też jest bardzo ciekawe zagadnienie z punktu widzenia argumentu (nazwijmy to umownie) wolności gospodarczej.
Nasz sklep – nasze zasady. Teoretycznie tak. W praktyce żeby zrozumieć zasady to trzeba by się zdoktoryzowac z czytania regulaminów, zasad działania serwisów i nieco doszkolić z technologii. Znów ogromna asymetria.

A ja bym chciał tylko sałate i brokuła kupić. No i żeby mnie smart lodówka nie szpiegowała.

Last edited 4 miesięcy temu by Luigi
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Luigi

No, ale tak się chyba nie da. W XXI wieku zlikwidowanie możliwości zbierania danych o konsumentach jest nierealne. A zabronienie konsumentom posiadania aplikacji (i zabronienie tworzenia tych aplikacji) też jest nierealne.

Sylwester
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale może da się wymóc, aby każda firma zbierająca dane była obowiązana pełen komplet danych udostępnić na każde żądanie osoby lub przez nią upoważnionej. Za nieudostępnienie choć najmniejszego bitu zebranych danych można by żądać wysokie odszkodowania, wtedy firmy byłyby zainteresowane zbieraniem tylko tego, co potrzebują już teraz, a nie wszystkiego w myśl, że może kiedyś się przyda.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Jest to jakiś pomysł, pytanie czy da się to wyegzekwować…

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja wiem, że naginamy definicję pańśtwa prawa jak się da, ale mam nadzieję, że prawa którego jedynym celem ma być uciążliwość dla jakiejś instytucji której Sylwesterek akurat nie lubi więc chce im rzucać kłody pod nogi i wymierzać kary nieproporcjonalne do przewinienia, nie da się wprowadzić, bo to byłby już upadek demokracji.

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

A skąd będziesz wiedział jakich danych firma nieudostępniła, żeby wyłudzić od nich niezasadnie wysokie odszkodowanie? I co zrobisz z tym udostępnionym zbiorem danych? Bo brzmi to jakbyś nie tworzył procesu który się komukolwiek do czegokolwiek przyda tylko jakbyś tworzył proces który ma być karą, był bezsensowny, a jego jedynym celem było przysporzenie uciążliwości i ewentualna kara jak ktoś popełni czeski błąd. wtedy firmy byłyby zainteresowane zbieraniem tylko tego, co potrzebują już teraz, a nie wszystkiego w myśl, że może kiedyś się przyda No nie, bo firma dalej możę uznać, że wystarczy jej tylko dzień, miesiąć rok i godzina dokonywanych zakupów… Czytaj więcej »

Baltazar Baminski
4 miesięcy temu
Reply to  Luigi

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Ppp
4 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Słuszna uwaga. Moim zdaniem pojęcie „mój X, moje zasady” dotyczą nie własności, lecz prywatności dostępu. Zatem „mój dom/samochód/garaż – moje zasady” – jak ktoś pali papierosy w moim mieszkaniu, to mogę kazać mu wyjść. Ale sklep jest miejscem PUBLICZNYM zatem właściciel musi stosować w nim zasady kompatybilne z prawem i obyczajami ogólnymi.
Pozdrawiam.

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Prawda „Ale sklep jest miejscem PUBLICZNYM zatem właściciel musi stosować w nim zasady kompatybilne z prawem i obyczajami ogólnymi.
Pozdrawiam.” a prawi nie zabrania dać zniżki każdemu kto zainstaluje sobie aplikację, wiec rozwiązałem problem pokazując, że on nie istnieje.

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

(…) to się nimi dziel z tymi klientami i oferuj rzeczywiście spersonalizowane korzyści

Panie Redaktorze, to już dzieje się. Mój bank zbiera w cholerę danych i jeszcze trochę i co jakiś czas przedstawia mi super spersonalizowaną ofertę pożyczki na RRSO 12% 😂 Nigdy nie skorzystałem, ale – kto wie?!

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Jak pożyczka i jak na 12% to ani super, ani nie spersonalizowana, przecenia Pan starania banku 😉

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A gdy bank przesyła mi urodzinowe życzenia, to chyba jest to bardzo spersonalizowane? 😉

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Powiedziałbym, że „troszku” 😉

Baltazar Baminski
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

No ale wtedy „zesranie się” po waszej stronie będzie jeszcze większe. Bo dziś zasady są proste, możesz skorzystać z promocji jak „używasz” smartfona. Biedronka ma moje dane równie prawdziwe jak nick na tym forum i nic mi nie zrobi – bo tak zgadzam się z obawą o nadużycia, a wpisywanie głupot ładnie rozwiązuje ten problem, szczególnie, że starszej osobie zwyczajnie mogły palce nie trafić w klawiaturze na właściwe literki, takie życie dla korporacji. Nie chcesz nie masz i to jest twoja sprawa twoja decyzja. Widać korporacja ma jakąś korzyść z informacji, że kupiłem dziwiaj miód lipowy, tortille, pierś z kurczaka,… Czytaj więcej »

Kupiec
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

„Albo wymusić jakiś mechanizm, który by „demokratyzował” korzyści z tych danych.”
Ale po co? Przecież nie ma obowiązku posiadania konta w aplikacji żeby zrobić zakupy w takim sklepie. Więc już samo to oznacza, że albo podoba Ci się to co sklep Ci oferuje w zamian za aplikacje albo nie i wtedy albo podejmujesz decyzję żeby założyć tam konto lub nie.

Moni
4 miesięcy temu

Dobrze ze są inni ludzie czujni. Ostatnio była promocja na każde piwo 6 plus 6 gratis. Wzięłam bezalkoholowe bo lubię. A Pan stojący za mną w kolejce dyskretnie zapytał czy się nie pomyliłam że „zero” wzięłam. Bo ono podobne do tego alko i jemu się zdarzyło wziąć. Nadziwić się nie mógł że ktoś świadomie bezalkoholowe kupuje 😆

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Moni

Genialne ;-). Ale podobno sprzedaż bezalkoholowych rośnie, bo ludzie chcą się zdrowo prowadzić 😉

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bzzz, bzzz, bzzz… zła wiadomość dla chcących zdrowo prowadzić się, piwo bezalkoholowe ma nieprzyzwoicie dużo cukru… ☹️

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

No w sumie racja. Ale nie ma niezdrowego alko 😉

Regnard
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na pewno podwójne zaprzeczenie miało tu być? Bo póki co przypomniał mi się napis na pewnym murze: Alkohol pity z umiarem nie szkodzi nawet w dużych ilościach! 🙂

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Regnard

Nie nie wiem 😉

Luigi
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Musze wygladac w sklepie jakbym sie upewnilal na etykiecie czy piwo jest bez alkoholu, ale sprawdzam ilosc cukru.

Mam wrazenie ze sie zwiekszyla przez ostatnie lata.

Gdyby ktos szukal:

Heineken i Miłosław IPA zero maja relatywnie malo cukru.

Moni
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Jedynie piwa bezalkoholowe smakowe mają dużo kalorii tzn ilość zblizona do piwa alkoholowego. Czyste piwa bezalkoholowe mają około 100 kalorii w całej butelce.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Moni

Przypominam, że teraz są różne butelki

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Moni

Żeby nie być gołosłownym, popularna marka piwa na L
Premium – alk. 5,0%, cukier 0,8 g/ 100 ml
Free Lager – alk. 0%, cukier 2,9 g / 100 ml

Jak dla dla mnie 2,9 jest tak średnio zbliżone do 0,8.

Radek
4 miesięcy temu
Reply to  Hieronim

Ż zero ma ok. 4 razy mniej cukru niż sok pomarańczowy.

Poza tym cukier nie jest wyznacznikiem, liczy się też kaloryczność ogółem a alko akurat jest kaloryczny.

Aleks
4 miesięcy temu

Generalnie w Polsce seniorzy sa dyskryminowani – ja będąc osoba w wieku przedsenioralnym widzę ten problem nie tylko w sklepach: – kasy samoobsługowe-sa małe literki interface-u, raz odlicza promocje,a raz odlicza przy kliknięciu zaplac (na samym koncu), do tego w 1 sklepie pakowanie jest z prawej strony (Lidl),w drugim z lewej strony (Biedronka)…nie mozna latwo zapłacić gotówką-w Biedronce wcale, – opłaty za bilety kom.zbiorowej – problem braku płatności gotówką,w przypadku wielu miast problemów nie ma bo seniorzy jezdza gratis, – opłaty w automatach parkingowych…itd.rowniez brak możliwości użycia gotowki, – zgłaszanie usterek sprzętów AGD/RTV – wyłącznie internet – chat, bo wymagaja… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Ciekawe spostrzeżenia, tym też się pewnie zajmiemy, dzięki!

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

– opłaty w automatach parkingowych…itd.rowniez brak możliwości użycia gotowki, Czemu senior który ma problemy z czytaniem małych literek miałby używać gotówki. W ogóle nie raz widzę takich seniorów, którzy jak mają zapłącić po prostu wysypują drobne na lade i niech sobie kasjer wybierze bo on już nie jest w stanie rozróżnić monet wzrokiem. To jak chcesz płacić w automatach gotówką? I to są problemy które właśnie rozwiązuje karta/smartfon. szczególnie negatywnie oceniam firmę Samsung Ci seniorzy co smartfona nie mogąobsłużyć bo oczka już nie te na pewno też negatywnie oceniają firmę samsung. I dalej nie jest to dyskryminacja, boziu boziu oni… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Janina
Radek
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Strasznie naciągane.

Brak obsługi gotówki to cios w każdego kto chce się nią posługiwać, a nie tylko seniorów.
Rozmieszczenie przycisków pakowania to jeszcze wolność (proszę uwierzyć że na komputerze można mieć nawet MacOS czy linuxa i będą wyglądać trochę inaczej).

Justyna
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Człowiek nawet po samym przeglądzie komentarzy u Samcika może stwierdzić, że faktycznie ta Polska to podzielona jest równiutko na pół 🙃

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Justyna

I to w każdej sprawie, nie? ;-). Też czasem mi się tak wydaje. Ale może to oznacza, że powinny być dwie Polski, przedzielone jakąś rzeką? 😉

Jacek
4 miesięcy temu

Smartfon to dla mnie rodzaj zabawki – jak przychodzi mi zrobić coś więcej niż posłuchać jakichś gadających głów, poczytać e-booka, czy powymądrzać się na SoF, to tylko z komputera.
Miałem na poprzednim smartfonie zainstalowany emulator linuksowego terminala, ale bez prawdziwej klawiatury, komfort pra… zabawy jest zdecydowanie za mały.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Napisać komentarz na forum z klawiatury smartfonowej – masakra

Jacek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zwłaszcza, gdy smartfon uważa się za mądrzejszego od piszącego i zamienia niektóre słowa – wyłączyłem to w końcu, bo sufler zamordysta to podły jest sadysta.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Precz z autouzupełnianiem!

Marco
4 miesięcy temu

Netto nie ma apki do śledzenia i promki są dla wszystkich. Pozytywnie zaskoczony.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Marco

Czyli jest demokratycznie 😉

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Marco

Czym jesteś pozytywnie zaskoczony? Popatrzyłem na gazetkę netto i na dzisiejsze zakupy i promocje są porównywalne z tymi w moim sklepie w którym jest aplikacja. Jakbym poszedł do mojego sklepu nie mając aplikacji (mimo iż mam) to miałbym promocje porównywalne z tymi w netto, wciąż w moim sklepie jest taniej widzę i lepsze są promocje nawet bez aplikacji. A dzięki aplikacji dostałem zniżek, na dodatkowe 16% od całej ceny zakupów. Czyli obniżyłem zakupy z około 250 zł na około 210 zł. Wysłałbym wam paragon, ale mnie nastraszył komentujący powyżej, że wy złe rzeczy robicie z takimi danymi więc na wszelki… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Janina
Marco
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

Pracownik Lidla zaprawiony w wojnie handlowej, czy jak? Obniż ciśnieni, bo ci coś pęknie z tego napięcia jeszcze przed świętami.

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Marco

Nie ma ciśnienia, po prostu trochę mnie śmieszy, że netto nie dało aplikacji i możliwości obniżenia ceny o 16% z jej pomocą, a ty się cieszysz, że jest drożej ale po równo, komiczne to takie:D I nie mam w okolicy lidla więc tam nie robie zakupów i nie wiem jakie warunki mają w aplikacji Panie Marco. Ale rozumiem, że skoro pan z takim tekstem wyskoczył, to skądś pan to wziął panie pracowniku netto zaprawiony w wojnie handlowej:D Ja sobie nie podniosłem ciśnienia, tylko rozbiłem twój idiotyczny komentarz i pokazałem, żę cieszysz się z tego, że przepłacasz w netto 16% ale… Czytaj więcej »

Marco
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

A jednak wpisy emocjonalne i bełkotliwe. (czy to aby nie alter ego Badacza Talmudu)

Witek
4 miesięcy temu

https://bezprawnik.pl/sposob-na-aplikacje-lidl-plus/
Wydaje się jednak, że seniorzy bardziej są „ogarniający” niż młodsze roczniki.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Witek

Wow, nie wiedziałem, w tej sytuacji odwołuję problem 😉

112 tylko w aplikacji
4 miesięcy temu

mBank oraz BNP Paribas odmawiają klientom, którzy nie mają aplikacji nie tylko promocji, ale również bezpieczeństwa. Oba banki wprowadziły dostępną tylko w aplikacji funkcjonalność (blokadę transakcji / Panic Button), która ma poprawić bezpieczeństwo. Moim zdaniem to dyskryminacja. Taka funkcjonalność powinna być wprowadzona także w innych kanałach dostępu. 
Może Pan Redaktor oficjalnie zapyta oba banki czy 112 powinno być dostępne tylko w mObywatelu? To oczywiście sarkazm pod adresem banków.

Admin
4 miesięcy temu

Z tym 112 w mObywatelu to nie jest zły pomysł 😉

Xxx
4 miesięcy temu

przypuszczam, że na infilinii tego nie ma bo jak zadzwonisz i powiesz, , że coś jest nie tak i ktoś kradnie Ci środki to oni zweryfikują sprawę, więc panic button jest tam bez sensu.
A inne banki które nie oferują tej opcji nigdzie też Cię dyskryminują?

112 tylko w aplikacji
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

Nie widzę powodu aby na infolinii nie można było powiedzieć voicebotowi, że chcemy zablokować transakcje czy dostęp do konta lub wybrać taką opcję tonowo. Ta funkcjonalność powinna być również dostępna w serwisach internetowych.
Co więcej tego wymaga prawo w Singapurze i tamtejsze banki to wdrożyły. Niektóre pozwalają nawet na blokadę konta i transakcji w bankomatach.

Panie Redaktorze,
okazuje się, że pierwsze taki przycisk bezpieczeństwa w aplikacji wprowadziło Pekao (najlepiej pokazuje to, ten króciutki filmik) a za chwilę dołączy XTB.

Podejrzewasz, że ktoś próbował Cię oszukać?
https://www.pekao.com.pl/bezpieczenstwo/jak-zlosic-oszustwo.html

KANAŁY DOSTĘPU
https://www.youtube.com/watch?v=e969K3aDkGw

XTB dołoży do swojej aplikacji mobilnej funkcję panic button
https://www.cashless.pl/18173-xtb-panic-button

Admin
4 miesięcy temu

Dobry pomysł, żeby panic button był „wielokanałowy”

Gregory
4 miesięcy temu

Pekao potrafi nawet w nazwie linka zrobić błąd (zlosic zamiast zglosic). Ech… „Na Zachodzie bez zmian”

112 tylko w aplikacji
4 miesięcy temu
Reply to  Gregory

Bardziej niż błędu w tym linku, którego nie zauważyłem, czepiałbym się tytułu filmiku na YT.
-nie powinien być napisany dużymi literami
-powinien zawierać informacje, że jest na temat panic button

RafałX
4 miesięcy temu

Dla mnie to trochę problem na wyrost. Tu według mnie rynek sam się ureguluje. Sam prywatnie unikam wszelkich apek na telefonie. Jakoś nie mam ochoty zaśmiecać sobie telefonu.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

No, nie wiem czy rynek może to uregulować…

Jacek
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyby nie było chętnych sprzedać zdjęcia sztucznej szczęki własnej babci, gdy ta (szczęka a nie babcia) leży w słoju z formaliną za 2 zł rabatu, to moglibyśmy na to liczyć.

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Jacek

Ale liczyć na co? Jak nie interesuje Cię sprzedaż zdjecia sztucznej szczęki własnej babci za 2 zł, to co cię boli że ktoś inny to zrobi i oszczędzi te 2 zł?
Po co chcesz regulować rynek żeby mu uniemożliwić skorzystanie z takiego rabatu, skoro dla niego to ciekawa oferta?

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Już reguluje, znalazł sposób żeby z klientów wycisnąć więcej marży/oszczędności dla siebie i w zamian dzieli się z nimi tym zyskiem w formie dodatkowych promocji, niedostępnych dla „gorszego sortu” klientów.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

W tym sensie rzeczywiście reguluje…

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

Dokładnie.

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie każdy towar, sklep, promocja musi być dla każdego.
Jak np sklep przejdzie tylko na promocję z apki to stracić może część klientów, a więc i przychody. Może być też tak, że dany sklep świadomie wypycha ze swoich sklepów pewna grupę klientów.

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Dokładnie ja np. kupuje tylko w sklepach gdzie mogę sam zeskanować swoje zakupy i zrobić je bez kontaktu z innym człowiekiem, niech już zwolnią tych ludzi żeby musieli wykonywać prawdziwą pracę zamiast być zastępstwem dla robotów.
Więc sklepy które nie mają takiej opcji mnie dyskryminują, bo jestem chory na fobię społeczną i należy zakazać im funkcjonowania z tego powodu.

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

Jak kupisz sobie coś więcej niż najtańszy model z alibaby czy innego ali expres, to nie zauważysz róznicy w działaniu telefonu z aplikacjiami sklepów i bez tych aplikacji. Ale w tanich modelach rzeczywiście to może powodować, że urządzenie będzie lagowało i nie nadawało się do użytku, szczególnie że one i tak przychodzą z wirusami, keylogerami i całą resztą badziewia w promocji w nagrodę za niską cenę.

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

Nie kupuje u chińczyka 🙂
Tu nie chodzi o szybkość działania telefonu, nie potrzebuje przy każdym opalaniu telefonu oglądać logo sklepów:)

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  RafałX

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

[CENZURA-red, nadmierna liczba błędów ortograficznych i językowych, brak szacunku dla innych dyskutantów]

kkw
4 miesięcy temu

Ciut obok tematu: bardzo bym chciał, aby urzędnicy „coś zrobili” z wieloznacznymi informacjami o cenach w Biedronce czy Żabce. Np. cena za jedno opakowanie powinna być zawsze napisana największą czcionką.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  kkw

Dzięki za ciekawy off-topic, od czasu do czasu się temu przyglądamy

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  kkw

UOKIK przecież wali jedną karę za drugą, lud się cieszy, a biedronka pieniądze od ludu przepompowuje do państwa jednocześnie płacąć CIT na poziomie 1%. To jest tak komiczne jak widzę jak Grażyna i Janusz się cieszą, że biedronka zapłaci kolejne 100 mln kary, nie mając pojęcia i zdolności żeby zrozumieć, że te 100 milionów to portugalski jaszczur nie wyciąga z własnej kieszeni tylko stanowi odpowiedni składnik ceny masła, oleju i innych rzeczy które Grażyna i Janusz kupują i zastanawiają się czemu tak drogo. Ja proponuję ukarać biedronkę tak, jak promocja jest nieczytelna to traktować sklep tak jakby promocji w ogóle… Czytaj więcej »

Last edited 4 miesięcy temu by Janina
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

Ma Pani rację, to jest i tak przepompowywane z kieszeni klientów, nie ma się z czego cieszyć

Aleks
4 miesięcy temu
Reply to  kkw

W Lidlu tak jest chyba dlatego ze dostali karę z UOKiK…tam wiem ze za 1 szt.place 5 zl,a jak kupię 2 czy 3 zapłacę mniej.
W Biedronce nadal odwrotnie – czyli myląco.

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Aleks

Ja tam się nie mylę ale ja umiem czytać ze zrozumieniem z czym większość z was ma problem, co mozna zaobserwować po tym, że głupia ulotka was przerasta.

Sylwester
4 miesięcy temu

Bardzo ciekawe zagadnienie. W kontraście do tego można zestawić wprowadzone niedawno przepisy odnośnie dostępności osób z niepełnosprawnościami, gdzie producenci są zmuszeni do przystosowania interfejsów i funkcjonalności, np. sklepów internetowych, czy terminali. Osób niepełnosprawnych jest znacznie mniej niż osób starszych, a jednak to starszych pomija się po cichu w wielu aspektach, zaś przecież każdy z nas kiedyś będzie starszy, o ile dożyje, zaś niepełnosprawny raczej jednak nie. Trudny temat.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Tak, chyba bardziej złożony, niż nam się wydaje…

Luigi
4 miesięcy temu
Reply to  Sylwester

Swoja droga ciekawostka apropo rzeczonego accesibility act – wymogow dostepnosci.

Przycisk call to action Allegro nie mial wystarczajacego kontrastu (bialy na pomaranczowym, jeden z gorszych kontrastow).

Zmiana tego przycisku moze miec ogromny wplyw na konwersje bo zaczniemy dzialac przeciwko przyzwyczajeniom wizualnym klientow.

Poki co widze ze unikneli lecacej w nich kuli zmieniajac interpretacje przepisow (wcag na apca bodajze) i zwiekszenie czcionki na przycisku.

Ciekawy jestem czy audytor tez to tak zinterpretuje.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Luigi

Bardzo ciekawe zagadnienie

Tomek
4 miesięcy temu

Nie widzę problemu dyskryminacji. Sam nie korzystam z promocji wymuszających instalację aplikacji konkretnego sklepu. Dla zasady, bo cyfrowo jestem ogarnięty, pracuję w IT. Wolę zapłacić więcej, niż instalować dziwne aplikacje. Moja matka z kolei ma blisko 80 lat i aplikacje instaluje. To raczej nie jest więc dyskryminacja seniorów, tylko ludzi, którzy są technologicznie nieogarnięci. Jeśli chcemy im pomóc, to ich szkolmy. Ja matkę przeszkoliłem. W Internecie wiele produktów można kupić taniej, niż w fizycznych sklepach. Np w internetowych serwisach aptek sieciowych leki bez recepty są o jakieś 30% tańsze, niż w stacjonarnych placówkach tych samych sieci. W takim razie można… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Tomek

W sumie trochę racja. Niekupujący w internecie to podobna kategoria jak nieposiadający aplikacji mobilnych

Redrum
4 miesięcy temu

Te wszystkie aplikacje handlują na potęgę danymi osobowymi. Nie ma darmowych obiadów!

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Redrum

Ani nawet lunchów

Regnard
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pozostaje jeszcze lynch…

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Redrum

I jak kupisz te dane osobowe to co z nimi robisz?

Gregory
4 miesięcy temu
Reply to  Janina

… odsprzedam! Pieniądz miś się kręcić…

Janina
4 miesięcy temu
Reply to  Gregory

A ile dostajesz za milion rekordów?

ARTi
4 miesięcy temu

Każdy może sam sobie zrobić promocję. Wystarczy kupować trochę mniej.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  ARTi

To nie jest promocja, to jest oszczędność 😉

RafałX
4 miesięcy temu
Reply to  ARTi

Tak jest, dobrze gada polać mu 🙂

Ppp
4 miesięcy temu

Bardzo ważny problem poruszyliście. Dodałbym, że nawet jeśli ktoś ma smartfona i umie go używać, to może nie chcieć go zaśmiecać kolejnymi aplikacjami. To samo z podawaniem e-maila. Sam kilkukrotnie musiałem wyjaśniać w różnych miejscach, dlaczego nie chcę podać swojego – po prostu nie chcę reklamowego spamu.
Pozdrawiam.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Ppp

Tak, konieczność podawania e-maila to też może być problem. Trochę innego rodzaju, ale jednak. Nie każdy ma obowiązek mieć adres e-mail. Zdaje się, że jest taki problem przy e-zapisach do lekarzy specjalistów, które mają ruszyć od początku 2026

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko czym innym jest wymóg posiadania i podania maila żeby skorzystać z publicznej państwowej usługi – i tutaj się w pełni z Panem zgadzam: państwo albo powinno w przepisach wymusić posiadanie maila lub utworzyć jakąś państwowa skrzynkę e-mail dla obywatela tak jak teraz zmusza mnie do posiadania skrzynki pocztowej przy domu obowiązującymi przepisami, albo umożliwić inną ścieżkę dostępu do lekarzy nie wymagająca posiadania nie wymaganego prawem adresu e-mail.

Za to czymś zupełnie innym jest prywatna firma która mówi że jak podasz maila to dostaniesz kupony zniżkowe i podejmujesz decyzję czy jesteś zainteresowany czy nie.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

Zgadzam się, to są dwie różne sytuacje

Hieronim
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

„Wymusić posiadanie maila”… matkobosko, przeceniasz poziom wiedzy społeczeństwa o cyberbezpieczeństwie. ale byłaby jazda…

112 tylko w aplikacji
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

Państwo jeśli już miałoby wymuszać posiadanie adresu email to powinno to zrobić na przykład przy wydawaniu pierwszego dowodu osobistego (w sensie gdy jesteś młody) Państwo absolutnie nie powinno wymuszać takich rzeczy na seniorach. To moim zdaniem dyskryminacja i brak szacunku wobec nich.
W kwestii takiej jak umawianie się do lekarzy (gdzie wielu pacjentów jest w podeszłym wieku) wszystko powinno być tak zorganizowane, że nawet jeśli ktoś nie ma adresu email, numeru telefonu, czy nie jest w stanie przeczytać SMSa to też powinien mieć możliwość aby się umówić.

Radek
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

ale to nie ma innej ścieżki dostępu do lekarzy?
E-mail będzie pobierany przy E-rejestracji, ale telefonicznie czy osobiście dalej można czekać w kolejce od 6 rano? czy to się zmieni?

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

Nie wiem, odpowiedziałem tylko na powyższą zaczepkę co myślę.
Mam gdzieś czy państwo dało inną metodę, ja jestem zaradny poradzę sobie zawsze.

Rob
4 miesięcy temu

Ta aplikacja w Lidlu to koszmar w porównaniu z Biedronką, gdzie wystarczy podać numer telefonu. W Lidlu nie dość, że trzeba uruchamiać aplikację, aby zeskanować kod, to jeszcze ręcznie trzeba wyklikać promocje. Na dodatek rabat nie jest widoczny od razu na kasie jak w Biedronce, a dopiero przy samej płatności.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Rob

User experience na poziomie „masakra”

Dorota
4 miesięcy temu

Dla mnie jest to wykluczenie.”Młodsi ” seniorzy ogarniają smartfony.Natomiast jest dużo seniorów jak moja mama (lat 82,)ktora ma 1800 zł emerytury i chetnie korzystalaby z takich promocji bo liczy każdy grosz,ale nie jest w stanie posługiwać się smartfonem,internetem itd.Próbowałam ja nauczyć i nie dala rady.Posluguje się najprostszym telefonem komórkowym.Nie chce też konta bankowego.Szanuje gotówkę.Dobrze ze chociaz czasem coś w Biedronce na kartę coś może kupić.Starsi i najbiedniejsi seniorzy wykluczeni.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Dorota

A no właśnie, może jednak coś w tym jest…

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Dorota

[CENZURA-red, brak kultury wypowiedzi]

Vvv
4 miesięcy temu

Wykluczenie to brak dostępu do towaru / usługi a nie brak preferencji cenowej. Jeśli np nie mam innej możliwości niż bezgotówkowo kupić biletu komunikacji publicznej to jest dla mnie dyskryminacja i wykluczenie. Różnica w cenie nią nie jest w mojej ocenie. Jeśli sieć uniemożliwia zakupy w ogóle usług/towarów powszechnych bez np aplikacji to dla mnie problem.

Last edited 4 miesięcy temu by Vvv
Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Vvv

Dobre podsumowanie. Być może tak trzeba patrzeć na to zagadnienie?

Radek
4 miesięcy temu
Reply to  Vvv

Dorzuciłbym do tego działania pozorne. Jeśli teoretycznie masz wybór, ale w praktyce 70% towarów jest droższe o 20-30% bez apki, to mamy już pewne znamiona wykluczenia.

A tak poza tym to w punkt 🙂

Xxx
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

No nie no dalej masz możliwość zdecydować czy preferujesz płacić swoimi danymi czy złotówkami. Czyli do żadnego wykluczenia nie dochodzi. Pozwij bmw, że przeciętnego emeryta jeżdżącego 15 letnią Dacią nie stać na nówkę z salonu i że ich ceny wykluczają pewną część społeczeństwa.

A gdyby nie było aplikacji i ceny by zostały niezmienione to już do wykluczenia by nie doszło, możliwość swobodnego wyboru cię wyklucza?

Last edited 4 miesięcy temu by Xxx
Vvv
4 miesięcy temu
Reply to  Xxx

Od kiedy beta to usługa powszechna…

Xxc
4 miesięcy temu
Reply to  Vvv

Samochód to usluga powszechna, sami tak twierdzicie w wątkach o zmuszeniu emerytów do badań i zabierania im prawa jazdy jeżeli wyjdzie z nich, że Ci nie nadają się do jazdy i stwarzają madmierne zagrożenie ma drodze. A salony BMW to jedno z miejsc gdzie można nabyć samochodzik. Czyli jeżeli jedną sieć oferująca zniżki za aplikację dyskryminuje ludzi, to tym bardziej BMW wyklucza komunikacyjne te same osoby, ktorych nie stać ma ich zawyżone ceny. Oczywiście ja wiem, że to głupio brzmi, tak samo jak głupim jest założenie, że aplikacja to dyskryminacja. Więc masz rację, nie ma dyskryminacji ani tam, ani tu,… Czytaj więcej »

Robroy
4 miesięcy temu

Bardzo ciekawy temat, a można go rozszerzyć na wiele wątków. Przykładowo u mnie w mieście od jakiegoś czasu bilety komunikacji miejskiej można kupić TYLKO w automatach gdzie płatność jest tylko kartą, Blikiem itd. Osoby w wieku 65+ problemu tu nie mają bo oni jeżdżą u nas za darmo ale jak ktoś ma np. 60 lat i posługuje się gotówką to jest wykluczony i pozostaje mu poruszanie się po mieście pieszo lub taxi. Nie podobają mi się takie tendencje a jest ich coraz więcej. Ja rozumiem że obsługa gotówki jest droższa, ale przecież na tym polega funkcjonowanie państwa czy miasta, że… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Robroy

Słuszna uwaga, to jest zdecydowanie zły kierunek

Xxc
4 miesięcy temu
Reply to  Robroy

„Przykładowo u mnie w mieście od jakiegoś czasu bilety komunikacji miejskiej można kupić TYLKO w automatach gdzie płatność jest tylko kartą, Blikiem itd. ”
Super uproszczenie. Gotówka w automatach dyskryminuje seniorów bo Ci często mają tak słaby wzrok ze bie są w stanie rozróżnić poszczególnych monet i nie mają zdolności motorycznych żeby je sprawnie wybierać z portfela i wrzucać w malutki otworek. Blik na telefonie roziwazuje ten problem, literki, cyferki mogą byc bardzo duże i czytelne nawet dla osób z najgorszym wzorkiem,.wystarczy chcieć i spróbować, a nie zachowywać się na widok automatu jak dziecko na widok warzywa.

Vvv
3 miesięcy temu
Reply to  Xxc

Blik dla emerytów którzy mają problem z trafieniem moneta w fizyczny otwór ? Powodzenia.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-searchtop-menucontrastcloseletter