Na warszawskiej giełdzie pojawił się ETF, jakiego jeszcze nie było. To idealny kandydat na „kręgosłup” pasywnego portfela długoterminowego. Możliwość inwestowania w globalną gospodarkę za pośrednictwem polskiego konta maklerskiego w złotych, bez skomplikowanych operacji walutowych, bez problemu z rozliczaniem dywidend oraz z rozliczaniem podatku od zysków. Gigant inwestycyjny BlackRock dał polskim inwestorom narzędzie, obok którego trudno przejść obojętnie. Recenzuję!
W Polsce trwa pasywna rewolucja. Coraz popularniejszy jest taki sposób inwestowania, który opiera się na „bezmyślnym” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) inwestowaniu pieniędzy w cały rynek, bez budowania skomplikowanych portfeli, wybierania spółek i poświęcania czasu na analizy. Trudno dokładnie policzyć, ile pasywnych funduszy ETF – czyli odwzorowujących (kopiujących) jakiś indeks – jest obecnie dostępnych dla polskich inwestorów.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Zagranicznych ETF-ów dostępnych poprzez brokerów z „oknem na świat” są tysiące. Duża część z nich jest dostępna dla polskich inwestorów kupujących je na zagranicznych giełdach. Na polskiej giełdzie wybór jest znacznie mniejszy, choć i tu jest notowanych już ponad 30 funduszy typu ETF lub podobnych konstrukcji (np. ETC pozwalających uzyskać łatwy „wjazd” na rynek kryptowalut za pośrednictwem czegoś à la fundusz inwestycyjny).
Gdyby na polskiej giełdzie było więcej ETF-ów, być może ten sposób inwestowania byłby łatwiejszy i bezpieczniejszy, bo nie wymagałby wychodzenia z pieniędzmi za granicę. Jeśli wszystko dzieje się poprzez polskiego dostawcę ETF, na polskim parkiecie giełdowym (dostępnym w dowolnym biurze maklerskim i z niskimi prowizjami maklerskimi), pod opieką polskich regulacji i polskiego nadzoru, wielu inwestorów jest spokojniejszych.
Niedawno na rynku GlobalConnect polskiej Giełdy Papierów Wartościowych pojawił się ETF zupełnie wyjątkowy. iShares Core MSCI World UCITS ETF (możecie go znaleźć w notowaniach pod tzw. tickerem ETFIWDA). Niewykluczone, że to jedno z najważniejszych wydarzeń dla polskich inwestorów indywidualnych w tym roku. To jeden z najważniejszych „produktów” detalicznych w ofercie firmy inwestycyjnej BlackRock – giganta zarządzającego kwotą ok. 14 bilionów dolarów.
(MSCI) World (jeszcze bardziej) stoi otworem
Fundusz, na świecie określany tickerem IWDA (po tickerze można go łatwo znaleźć w okienku zleceń na rachunku maklerskim) albo też SWDA, oferuje możliwość łatwego inwestowania w akcje dużych i średnich spółek z 23 krajów rozwiniętych. W portfelu ma obecnie 1317 spółek. Wprowadzenie go do obrotu na giełdzie w Warszawie nie tylko umożliwiło jego kupowanie przez polskich inwestorów na naszej giełdzie, ale też z możliwością handlu w polskich złotych.
Dlaczego to może być przełom? iShares Core MSCI World ETF to jeden z największych funduszy ETF na świecie, zarządzający aktywami o wartości przekraczającej 110 mld euro, czyli około 473 mld zł. Jego historia sięga września 2009 roku, co czyni go jednym z najbardziej sprawdzonych i stabilnych instrumentów inwestycyjnych w swojej klasie. Fundusz dąży do odwzorowania wyników indeksu MSCI World Index, który jest uznawany za benchmark dla globalnych rynków akcji krajów rozwiniętych.
Struktura prawna funduszu opiera się na standardzie UCITS (Undertakings for Collective Investment in Transferable Securities), co zapewnia inwestorom najwyższy poziom ochrony regulacyjnej w Unii Europejskiej. Fundusz jest zarejestrowany w Irlandii, co z perspektywy podatkowej jest optymalnym rozwiązaniem dla europejskich inwestorów ze względu na korzystne umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania, szczególnie w kontekście dywidend z rynku amerykańskiego (o tym za chwilę).
Indeks MSCI World, który jest śledzony przez ETF IWDA, to indeksowy kolos, obejmujący około 85% kapitalizacji rynkowej z każdego z 23 rozwiniętych krajów świata. Inwestując w ten ETF, przeciętny inwestor kupuje więc pośrednio udziały w największych korporacjach globu i uzyskuje wręcz idealną dywersyfikację sektorową i geograficzną, choć z silną dominacją kapitału amerykańskiego.
Dominacja spółek ze Stanów Zjednoczonych w indeksie jest spora – ich udział wynosi około 67% – i odzwierciedla ich pozycję w globalnej gospodarce. Oczywiście, amerykańskie korporacje prowadzą działalność w skali globalnej, więc ryzyko koncentracji na jednym rynku jest w ten sposób niwelowane, a tymczasem pojawia się gwarancja płynności i innowacyjności. Jeśli chodzi o inne duże rynki w indeksie, to uświadczymy tam jeszcze Japonii (około 5,6%), Wielkiej Brytanii (około 3,3%) czy Kanady (około 3%).
IWDA – ekspozycja geograficzna

Źródło: atlasetf.pl
Jeśli chodzi o ekspozycję sektorową, to największą rolę w portfelu indeksu, a więc i funduszu ETFIWDA, odgrywa sektor IT – co jest oczywiście pochodną wielkich sukcesów rynkowych gigantów z Doliny Krzemowej. Ten sektor ma aż około 27% udziału w portfelu, ale sporo miejsca zajmuje także sektor finansowy (15%), przemysłowy (11%), ochrony zdrowia (10,5%) czy dóbr konsumpcyjnych (9%).
IWDA – ekspozycja sektorowa

Źródło: atlasetf.pl
Ikona pasywnego inwestowania „w cały świat”
W portfelu iShares Core MSCI World ETF są wszyscy „wielcy znajomi” Fundusz ma mocną ekspozycję na wzrost wynikający z cyfryzacji i sztucznej inteligencji i to jest niezmiernie interesujący fakt dla inwestorów. Największe pozycje w portfelu to Nvidia (5,4%), Apple (4,5%), Alphabet (4,2%), Microsoft (3,5%) czy też Amazon (2,7%). Warto zauważyć, że 10 największych pozycji w portfelu zajmuje około 26,46%, co jest wartością relatywnie wysoką jak na fundusz szerokiego rynku, ale typową dla obecnej fazy rozwoju rynków kapitałowych zdominowanych przez Wspaniałą Siódemkę (Mag7).
Może się wydawać, że najważniejsze w debiucie IWDA na GlobalConnect jest to, że fundusz jest notowany w złotych, i rzeczywiście ma to swoje konsekwencje, ale nie jest tak istotne, jak można sądzić. Inwestor musi mieć świadomość, że choć płaci za udziały w ETF w złotych, a więc nie musi przewalutowywać pieniędzy w „kantorku” biura maklerskiego i nie ponosi z tego tytułu dodatkowych kosztów, to nadal ponosi pełne ryzyko walutowe (bo jeśli dolar osłabnie wobec złotego, wartość inwestycji w złotych spadnie, nawet jeśli ceny akcji w USA pozostaną bez zmian).
Analiza kosztów transakcyjnych pokazuje pewne przewagi w handlu funduszem IWDA na GlobalConnect nad handlem bezpośrednio na zagranicznej giełdzie. Otóż prowizja maklerska na rynku GlobalConnect w Warszawie wynosi 0,19-0,39%, tymczasem przy bezpośrednim handlu na giełdzie zagranicznej najczęściej sięga powyżej 0,29% i często jest określone minimum prowizyjne na transakcję. Brak jest opłat za przewalutowanie, bo jak pamiętamy – fundusz jest notowany w złotych (a gdyby były, to wynosiłyby 0,1–0,5% wartości wymiany).
Dla inwestora detalicznego, kupującego jednostki uczestnictwa za kwoty rzędu kilku tysięcy złotych, oferta IWDA na GlobalConnect może być atrakcyjnym sposobem łatwego inwestowania „w cały świat” ze względu na brak minimalnych prowizji walutowych, które u tradycyjnych brokerów często zaczynają się od poziomu 19 zł lub więcej. Dodatkowym atutem jest rozliczenie podatkowe: polskie biura maklerskie wystawiają PIT-8C (co zdejmuje z inwestora ciężar samodzielnego przeliczania transakcji po odpowiednich kursach walutowych na potrzeby urzędu skarbowego).
„Magiczne” rozwiązania poprawiają wyniki
Jak wyglądają wyniki iShares Core MSCI World ETF? Oczywiście, przeszłe rezultaty nic nie mówią o przyszłości, ale nie da się ukryć, że fundusz wypracował w ostatniej dekadzie stopy zwrotu, które pozycjonują go w czołówce funduszy z ekspozycją na indeksy globalnych akcji. Średnioroczna stopa zwrotu (CAGR) od początku istnienia funduszu wynosi około 10,9% i jest to wynik bardzo dobry, biorąc pod uwagę, że od 2009 roku mieliśmy na giełdach okresy dużej niepewności rynkowej (kryzys zadłużenia w Europie, pandemia, krach celny). Trzeba przyznać, że fundusz cechuje się nikłym błędem odwzorowania, albo inaczej: bardzo dobrze (dokładnie) naśladuje indeks.
Notowania IWDA – 5 lat

Źródło: justETF.com
Jak wyglądają istotne dla funduszy wskaźniki w przypadku IWDA? Zmienność notowań funduszu za ostatni rok wynosi około 14,69% i jest to wielkość standardowa dla portfela akcyjnego. Maksymalne obsunięcie w ostatnich trzech latach wyniosło 20,45%, co nie jest wynikiem ponadnormatywnym. Wskaźnik Sharpe’a wynosi 1,21 (za ostatnie 3 lata), co świadczy o dobrej relacji wyników w stosunku do podejmowanego ryzyka. Wskaźnik Beta wynosi 1,02 – 1,04, a to oznacza, że fundusz „chodzi” niemal identycznie jak szeroki rynek, co potwierdza jego charakter jako instrumentu pasywnego.
Tutaj dochodzimy do niezwykle istotnej kwestii, że fundusz ten ma dodatnie tracking difference (TD) – czyli różnicę odwzorowania – w ostatnich latach. To oznacza, że fundusz wypracowywał w danych okresach stopę zwrotu wyższą niż jego indeks bazowy (benchmark). W teorii fundusze pasywne powinny mieć ujemne TD, ponieważ ich wynik jest zazwyczaj obciążony kosztami zarządzania oraz kosztami transakcyjnymi.
Jednak IWDA regularnie bije benchmark, głównie dzięki pożyczaniu papierów wartościowych (62,5% wygenerowanego w ten sposób zysku trafia bezpośrednio do aktywów funduszu, co pozwala z nawiązką pokryć koszty zarządzania).
Ponadto fundusz jest zarejestrowany w Irlandii, co pozwala mu płacić relatywnie niski podatek u źródła (15%) od dywidend ze spółek amerykańskich, tymczasem indeksy często zakładają wyższe stawki opodatkowania. Ponadto, dzięki ogromnej skali (ponad 110 mld euro aktywów) fundusz może stosować bardzo precyzyjne metody replikacji i minimalizować koszty transakcyjne przy zmianach w składzie indeksu. Dla inwestora dodatnie TD oznacza, że fundusz jest w praktyce niemalże „darmowy”.
CZYTAJ TEŻ:
Konkurenci są tańsi tylko na pierwszy rzut oka
Czy można fundusz IWDA porównywać z konkurencją? A i owszem. Wybór funduszu na indeks MSCI World nie ogranicza się tylko do produktu „ze stajni” iShares. Na rynku europejskim dostępnych jest kilkanaście alternatywnych możliwości, które walczą o kapitał inwestorów głównie poziomem kosztów (TER) oraz jakością replikacji.
Większość konkurentów może pochwalić się niższym wskaźnikiem kosztów całkowitych (TER). Oto bowiem fundusz IWDA ma tenże wskaźnik na poziomie 0,2% a tymczasem taki SPDR MSCI World UCITS (SWRD) ma go na poziomie 0,12%, a UBS Core MSCI World na zabójczo niskim poziomie 0,06%.
Jednakże IWDA nadrabia – w dużym stopniu – tę różnicę ogromną płynnością i skalą aktywów, co przekłada się na większe bezpieczeństwo inwestora pod względem płynności inwestycji (mniejsze ryzyko, że ETF nie będzie w stanie zrealizować żądania zwrotu pieniędzy). Ponadto iShares wykazał się w przeszłości – powtórzmy – doskonałym wskaźnikiem Tracking Difference, który (po uwzględnieniu przychodów z pożyczek) często był niższy niż u tańszych nominalnie konkurentów. To już wyjaśnialiśmy, że fundusz generuje dodatkowe przychody z wypożyczania papierów wartościowych (np. pod „krótką sprzedaż”).
Warto dodać, że fundusz IWDA automatycznie reinwestuje dywidendy (nie wypłaca ich inwestorom „do ręki”). Dla polskiego inwestora handlującego przez rodzime biuro maklerskie jest to rozwiązanie optymalne z dwóch powodów. Po pierwsze to odroczenie podatku. Podatek Belki (19%) płaci się dopiero w momencie sprzedaży jednostek ETF z zyskiem. Reinwestowane dywidendy powiększają wartość jednostki brutto, co pozwala pracować większemu kapitałowi przez lata.
Druga zaleta reinwestowania dywidend to uproszczenie rozliczeń. W przypadku funduszy wypłacających dywidendy inwestor musiałby samodzielnie rozliczać każdą dywidendę (w sekcji G formularza PIT-38), co jest trudne, gdyż polskie biura maklerskie zazwyczaj nie uwzględniają tych kwot w PIT-8C. Przy funduszu akumulującym dywidendy cały wynik trafia do PIT-8C jako zysk z odpłatnego zbycia papierów wartościowych.
CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:
„Kręgosłup” dla pasywnego portfela długoterminowego?
Co sądzę o iShares Core MSCI World ETF? Wejście tego funduszu na rynek GlobalConnect warszawskiej giełdy to bardzo istotne wydarzenie dla polskiego rynku inwestowania pasywnego. Fundusz ten jest idealnym kandydatem na „kręgosłup” portfela długoterminowego. Niesie on ze sobą bowiem możliwość inwestowania w globalną gospodarkę za pośrednictwem polskiego konta maklerskiego w złotych, bez skomplikowanych operacji walutowych.
Mechanizm akumulacji dywidend zapewnia wysoką efektywność podatkową oraz brak problemów z rozliczeniem rocznym PIT-38 (no i polski inwestor dostanie PIT-8C, co znacznie ułatwia życie w okresie od końca lutego do końca kwietnia). Gigant BlackRock jako dostawca produktu gwarantuje najwyższe standardy operacyjne i ogromną płynność instrumentu.
Jakie są minusy tego rozwiązania inwestycyjnego? Po pierwsze, wcale nie znika ryzyko walutowe. Po drugie, GlobalConnect to rynek o dość niskiej płynności, co może skutkować nieco szerszymi spreadami między kursem zakupu i sprzedaży jednostek w okresach dużej zmienności. Niemniej jednak te minusy dla inwestorów chcących budować oszczędności metodą regularnych wpłat będą miały marginalne znaczenie.
Fundusz iShares Core MSCI World ETF wydaje się jednym z najlepszych elementów „starter packu” dla inwestorów chcących inwestować na giełdach pasywnie i długoterminowo, a z drugiej strony mających jakieś opory przed otwieraniem kont u zagranicznych brokerów. Zdecydowanie polecam przyjrzeć się temu rozwiązaniu inwestycyjnemu.
CZYTAJ WIĘCEJ O ETF:
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZAPLANUJ ZAMOŻNOŚĆ Z SAMCIKIEM:
Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może zostać rentierem. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoje rentierstwo – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.
——————————
ZOBACZ NASZE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Co wtorek „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy z ciekawymi ludźmi o pieniądzach, wideokomentarze i felietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. A co ostatnio ukazało się w subiektywnym kanale na Youtube?
Źródło okładki: Unsplash











