4 marca 2026

Prezes NBP i prezydent ogłosili: jest alternatywa dla unijnego programu SAFE. Szczegółów brak. Na czym mógłby polegać „Polski SAFE 0%”?

Prezes NBP i prezydent ogłosili: jest alternatywa dla unijnego programu SAFE. Szczegółów brak. Na czym mógłby polegać „Polski SAFE 0%”?

Czy Narodowy Bank Polski może „sprezentować” rządowi 185 mld zł na zakupy sprzętu wojskowego, żeby zastąpić europejski program SAFE? Takie zapewnienia padły na wspólnej konferencji szefa banku centralnego Adama Glapińskiego oraz prezydenta Karola Nawrockiego. Problem w tym, że żadne konkrety nie padły (poza ładną nazwą: „Polski SAFE 0%”). O co tu chodzi? Czy jest jakakolwiek — zgodna z prawem i nieniszcząca wartości polskiej waluty — możliwość „uwolnienia” wielkich pieniędzy przez NBP i to bezkosztowego? Sprawdzam możliwości. Z życzliwości

Zaskakująca propozycja prezesa NBP oraz prezydenta może być oczywiście tylko próbą zrobienia „szumu” przed decyzją Karola Nawrockiego dotyczącą zawetowania udziału Polski w unijnym programie SAFE. Przypomnę, że Polska ma z niego otrzymać 44 mld euro, ale nie za darmo. Spłacalibyśmy te pieniądze przez 45 lat przy oprocentowaniu 3,1–3,6% i z 10-letnią karencją w spłacie rat kapitałowych (czyli do 2036 r. spłacalibyśmy tylko odsetki).

Zobacz również:

Prezydent jest sceptyczny w stosunku do SAFE, bo nie chce obciążać obecnych nastolatków spłacaniem tak długoterminowego długu i uważa, że Polska mogłaby pożyczyć te pieniądze na porównywalnych warunkach bez pomocy Unii Europejskiej (to ostatnie jest mocno wątpliwe, nie emitowaliśmy obligacji w euro na tak długi termin). Pożyczka z SAFE będzie też powiązana z warunkiem respektowania unijnych wartości (m.in. praworządności). Niewykluczone, że zgłoszenie niekonkretnego pomysłu „alternatywy dla SAFE” jest tylko robieniem sztucznej mgły informacyjnej, która ma dać prezydentowi alibi do weta w sprawie SAFE.

„Polski SAFE 0%”: czy to może być realna alternatywa?

Przyjmijmy jednak na chwilę, że to nie jest tylko szum informacyjny, lecz w głowach szefa NBP i prezydenta kiełkuje jakiś realny pomysł na „uwolnienie” z NBP gigantycznej kwoty 185 mld zł. Prezydent ogłosił, że „Polski SAFE 0%” nie byłby pożyczką i nie trzeba byłoby spłacać od tego odsetek. Prezes NBP dodał zaś, że te 185 mld zł zostałoby „wykreowane” i zaznaczył, że nie chodzi o przekazanie rządowi rezerw dewizowych, bo to byłoby niezgodne z prawem. Prezes NBP trafiłby po czymś takim przed Trybunał Stanu, a może i do więzienia.

Adam Glapiński powiedział też, że aby zmaksymalizować korzyści z „Polskiego SAFE 0%” potrzebna byłaby współpraca z rządem, a nawet zgoda wszystkich sił politycznych. Bez zmian ustawowych (nie wiadomo jakich) pomysł obu urzędników też mógłby być podobno zrealizowany, ale w okrojonej postaci. Podczas konferencji prasowej nie padły żadne konkrety. Spróbuję więc rozważyć potencjalne opcje.

Polski bank centralny podaje, że na koniec zeszłego roku wartość jego rezerw dewizowych wynosiła 231 mld euro, czyli mniej więcej 989 mld zł według obecnego kursu euro (4,28 zł). Z tego ponad 20% stanowią sztabki złota (550 ton) o wartości rynkowej mniej więcej 270 mld zł. Reszta to obligacje emitowane przez najbardziej wiarygodne państwa (głównie obligacje w euro i dolarach amerykańskich).

Te rezerwy mogą być użyte wyłącznie do ochrony wartości polskiej waluty — złotego. Gdyby, z jakichś przyczyn, jego notowania zaczęły gwałtownie spadać, bank centralny może rzucić na rynek denominowane w obcych walutach aktywa i obronić wartość złotego. Im większe rezerwy walutowe, tym mniejsza ochota świata spekulantów, by „testować” możliwości banku centralnego. Dlatego właśnie banki centralne gromadzą tzw. aktywa rezerwowe. Prawo zabrania ich udostępniania rządowi, np. na pokrycie deficytu budżetowego.

Jaki więc pomysł może stać za koncepcją polskiego SAFE? Skoro nie można oddać rządowi rezerw dewizowych, a prezes Adam Glapiński ogłosił, że nie ma też możliwości powtórzenia operacji wykonywanej w czasie pandemii Covid-19 (wtedy rząd emitował obligacje, kupowały je banki komercyjne, a potem błyskiem odsprzedawały bankowi centralnemu, zwiększając możliwości pożyczkowe rządu), to wchodzą w grę tylko trzy (cztery?) inne potencjalne opcje.

>>> Sprzedaż części rezerw dewizowych, np. złota. NBP kupował złoto po znacznie niższych cenach niż te, które obowiązują na rynku. Ma tego złota dużo, jego wartość rynkowa to 270 mld zł. Sprzedanie części tego złota zagwarantowałoby więc zysk NBP, który mógłby trafić do budżetu państwa. Byłby on prawdopodobnie dodatkowo powiększony przez efekt osłabienia złotego, bo tego typu transakcje byłyby odczytane przez inwestorów jako zmniejszenie zdolności państwa do obrony swojej waluty. Skutkiem ubocznym mógłby być wzrost rentowności obligacji emitowanych przez rząd (bo dług kraju o mniej bezpiecznej walucie jest wyżej wyceniany).

Sęk w tym, że NBP może sprzedać rezerwy dewizowe tylko w konkretnej sytuacji. Może to nastąpić w celu stabilizacji rynku walutowego, zapewnienia płynności płatniczej kraju, zagrożenia stabilności sektora bankowego czy poprawy struktury rezerw (wtedy zamienia się jedne aktywa na inne). Chęć wygenerowania zysku i podzielenia się nim z rządem nie jest żadnym z tych przypadków. Poza tym nie ma możliwości wygenerowania w ten sposób 185 mld zł, a tym bardziej nie w krótkim czasie. Nie mówiąc o tym, że sprzedaż kilkuset ton złota wpłynęłaby na jego cenę na rynkach globalnych.

>>> Zastawienie części rezerw dewizowych, np. obligacji. Zdarzało się w historii banków centralnych, że zastawiały swoje rezerwy. Ale zwykle były to operacje, w których po drugiej stronie stały inne banki centralne albo instytucje międzynarodowe (np. Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który udzielał pożyczki, czasem nieoprocentowanej, na ratowanie waluty danego kraju). W jaki sposób taki zastaw mógłby być nieoprocentowany? Czy ktoś udostępniłby nam 185 mld zł bez odsetek w zamian za aktywa banku centralnego o wartości np. 250 mld zł? Przypominałoby to pożyczkę w lombardzie.

Teoretycznie mógłbym sobie wyobrazić, że inwestorzy gotowi udostępnić Polsce kapitał uzyskaliby nie tylko zastaw na aktywach NBP (np. w postaci obligacji), ale też prawo do korzyści z tego zastawu (np. przejmowaliby też odsetki). Nie sądzę, żeby dało się to zrobić w ramach regulacji dotyczących NBP. Poza tym znaleźć kogoś, kto pożyczy pod zastaw posiadanych przez NBP obligacji kwoty liczone w setkach miliardów złotych, mogłoby nie być łatwiej niż znaleźć chętnego do udzielenia nam pożyczki w ramach SAFE (oh, wait, przecież tego pożyczkodawcę już znaleźliśmy).

Gdyby polski SAFE miał być czymś w rodzaju „pożyczki lombardowej z przejęciem odsetek”, to oznaczałoby ograniczenie zbywalności części polskich rezerw dewizowych. NBP nie może tak ograniczać sobie możliwości interweniowania w obronie złotego.

”Polski SAFE 0%”, czyli „Polish Wealth Fund”? A może Eurozone?

>>> Wydzielenie z aktywów banku centralnego „sovereign wealth fund”. To pomysł, który rzucił nie tak dawno były prezes NBP Marek Belka. Ten ekonomista i były polityk uważa, że NBP nie potrzebuje aż takich rezerw walutowych. W różnych zamożnych krajach funkcjonują narodowe „fundusze bogactwa”, do których trafiają np. przychody ze sprzedaży surowców. Ale zwykle zarządza nimi osobna instytucja i nie pochodzą one z rezerw banku centralnego.

O ile mi wiadomo, zdarzają się wyjątki, ale raczej w krajach, w których rezerwy walutowe są głównym źródłem nadwyżek finansowych kraju (czyli napływa do niego dużo inwestycji i walut obcych). Takim funduszem „doklejonym” do banku centralnego jest np. fundusz działający przy Hong Kong Monetary Authority (HKMA). Fundusz Exchange Fund jest finansowany rezerwami dewizowymi banku centralnego Hongkongu. Na podobnej zasadzie działał fundusz zarządzany przez Saudi Arabian Monetary Authority (SAMA), ale, o ile mi wiadomo, już się to zmieniło.

Doklejone do banków centralnych są wealth funds w niektórych krajach afrykańskich. Nie jestem pewny, czy to są dobre benchmarki. Przeważnie jednak tego typu państwowymi funduszami zarządzają osobne instytucje, niezależne od banków centralnych tych krajów. Natomiast z całą pewnością nie da się takiej operacji zrobić bez konieczności zmiany ustawy regulującej działalność NBP, a być może też i bez zmiany konstytucji. A więc nie da się tego zrobić na tyle szybko, żeby nie stracić czasu w porównaniu z momentem fizycznej możliwości użycia funduszy z unijnego SAFE.

Na dziś nie widzę zgodnej z prawem i możliwej do przeprowadzenia szybko opcji uzyskania 185 mld zł z rezerw banku centralnego. Nawet gdyby to się dało zrobić, to byłyby to trudne i obarczone mnóstwem ryzyk operacje wymagające współpracy wszystkich sił politycznych (o tym zresztą wspominał prezes NBP). A zatem nie byłyby pełnoprawną alternatywą dla SAFE, które już leży na stole i pieniędzy z tego funduszu moglibyśmy użyć dosłownie w ciągu dwóch miesięcy.

>>> Wejście do strefy euro. 220 mld euro do wzięcia. Jest jeden sposób, by dobrać się do pieniędzy znacznie większych niż 185 mld zł, ale… nie sądzę, żeby prezes Adam Glapiński akurat ten pomysł miał na myśli, występując na wspólnej konferencji z prezydentem. Tym pomysłem byłoby wejście do strefy euro. Przystępując do Eurozone musielibyśmy dołożyć do wspólnego „kotła”, czyli skarbca Europejskiego Banku Centralnego, pewną ilość rezerw, a dokładnie 7% całego kapitału banku – ok. 10 mld euro.

Natomiast cała reszta, czyli 220 mld euro… Gdybyśmy chcieli te pieniądze przeznaczyć na całkowitą spłatę zadłużenia zagranicznego, ufundować „fundusz sił zbrojnych”, byłoby to prawdopodobnie możliwe (choć pewnie wymagałoby zmian prawnych). Niestety to też nie jest zbyt szybko dostępna opcja. Nie spełniamy żadnego z kilku warunków wejścia do strefy euro, Polacy nie popierają pozbycia się polskiej waluty, a gospodarka niekoniecznie by na tym skorzystała. Więc to też raczej odpada.

AKTUALIZACJA: Nazajutrz po publikacji tego tekstu poznaliśmy — nieoficjalnie — więcej szczegółów koncepcji wykorzystania rezerw dewizowych NBP na potrzeby zbrojeń.

Dwa ryzyka grzebania przy rezerwach Banku Centralnego

Są natomiast dwie potencjalne rafy dotyczące grzebania przy rezerwach banku centralnego. Po pierwsze: to jest puszka Pandory. Jeśli raz się „rozhermetyzuje”, to będzie już zawsze nieszczelna. Zawsze potem znajdzie się okazja, by z tych rezerw podbierać pieniądze. Drugie ryzyko — w pewnej części wynikające z pierwszego — to obniżenie wiarygodności złotego, za którą prezes NBP jest przecież odpowiedzialny. Majstrowanie przy rezerwach w tak niepewnej sytuacji geopolitycznej może się zakończyć niekontrolowaną utratą wartości przez złotego, czyli zbiednieniem nas wszystkich.

Ciekaw jestem, czy czegoś nie zauważyłem i są jeszcze jakieś opcje, które chodzą po głowie prezesowi Adamowi Glapińskiemu i prezydentowi Karolowi Nawrockiemu, czy też to wszystko jest jednak tylko zasłona dymna i szum informacyjny, który ma ułatwić prezydentowi zawetowanie programu SAFE pod pozorem istnienia jakiejś tajemniczej „alternatywy”. Piszcie w komentarzach, jeśli dojdziecie do wniosku, że jednak Święty Graal w postaci darmowych 185 mld zł z NBP istnieje.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

awantura o złoto

EURO W POLSCE

CZYTAJ WIĘCEJ O SAFE:

SPÓR O SAFE

awantura o pieniądze z programu safe

ireneusz dabrowski

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————-

zdjęcie tytułowe: TVN24/Pixabay/Canva

Subscribe
Powiadom o
73 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Krzysztof
2 miesięcy temu

Dym w oczy, bo załzawione towarzystwo to zdezorientowane lekko a będzie wetomat.

Dariusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Rozwiązanie jest bardzo proste. Powtórzymy manewr z czasów pandemii i sobie te pieniądze po prostu wydrukujemy. Oczywiście wzrośnie inflacja, ale to można narodowi wytłumaczyć obroną niezależności przed paskudną UE.

Aleks
2 miesięcy temu
Reply to  Dariusz

Ten manewr nie jest az tak glupi – historia pokazuje ze czasem warto zaryzykowac – przyklad Czechoslowacja przed 1938 r. i II RP -> Czechoslowacja od 1934r. weszla na szybka sciezke produkcji uzbrojenia poprzez oslabienie swojej waluty, II RP konsekwtnie zlotego umacniala … Efekt byl taki ze w 1938r. Czechoslowacja miala silniejsza armie niz Polska -np.300 nowoczesnych czołgów lekkich LT vz. 35 (LT-35) oraz około 50 starszych LT vz. 34, a także około 70 tankietek vz. 33. W tym czasie Polska miala glownie rozpoznawcze 300 TKS-ow i ok. 100 czolgow 7TP w roznych wersjach (CKM/armata 37mm), do tego muzealne ok.… Czytaj więcej »

adam
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

a potem to wszystko bez walki oddali Wermahtowi…zgadza sie?

Ppp
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pełna zgoda z Panem – dostępne opcje są albo nielegalne, albo zbyt niebezpieczne. Wydaje mi się także, że przeciwnicy SAFE nie zauważają, że to nie jest jedyny mechanizm finansowania armii. Zatem, jeśli mają jakieś inne pomysły, to one się z SAFE nie wykluczają.
Pozdrawiam.

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oprocentowanie ok, ale czas absurdalnie długi. Sprzęt który kupimy będzie stal w muzeum, a my będzie to spłacać.
Pewnie można skorzystac z SAFE, ale czy potrzebujemy 44mld EUR? Ja mam duże wątpliwości, nikt poza nami nie bierze tak absurdalnych kwot.

Paweł
2 miesięcy temu

„nie emitowaliśmy obligacji w euro na tak długi termin” na 45 lat może i nie ale 30latki już tak. No ale prezydent nie będzie pocieszony bo te są na 5.5%

remi
2 miesięcy temu

Niezależnie od SAFE ta dyskusja pokazuje, że może nas czekac kolejna runda „nieortodoksyjnej” polityki finansowej po wyborach, jesli obecni pretendenci przejmą wladzę. A wealth fund na pewno przyda sie politykom, wealth nigdy za duzo przecież 😉

Яцек
2 miesięcy temu

Reparacji wojennych niech zażądają.
Najgorsze jest jednak to, że nie ma planu aby te pieniądze wydać mądrze – to może skończyć się wzięciem kredytu na mrzonki.

Marek
2 miesięcy temu

Czyli rozumiem panie redaktorze że musimy szykować się na hiperinflację tak jak w latach 22-23 tak pod 20%. Każdy kto ma jakieś oszczędności to ratuj się kto może kupować obligacja antyinflacyjne złoto nieruchomośc i Bóg wie co jeszcze byle nie mieć gotówki. Przed tygodniem w jednej z audycji radiowych w dyskusji nad programem finansowania polskiej armii z tanich pożyczek europejskich oczywiście polityk pis-u był przeciw a dziennikarz zapytał go więc skąd wziąć pieniądze na finansowanie armii. Odpowiedź była prosta Polacy mają w bankach ponad bilion dwieście miliardów złotych. Czyżby to właśnie o to chodzi by zagrabić te pieniądze Polaków z… Czytaj więcej »

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To mnie pan trochę uspokoił ale i tak nie ufam temu prezesowi po tym co zrobił z premedytacją w czasie covidu wywołując 20% inflację.

Marek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na wszystko co robi trzeba patrzeć z podejrzliwiścią.A oszczędności i tak zagrabią jak zrobili to w czasie covidu jak nie teraz na zbrojenia to za niecałe 2 lata po ponownym dojściu do władzy po następnych wyborach pewnie na jakieś rodawnictwo żeby kupować poparcie tępych niewyedukowanych wyborców.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A pewien polityk kiedyś powiedział, że nie będzie premierem, jeśli jego brat zostanie prezydentem…

Zbyszek
2 miesięcy temu

A może chodzi o to, że my damy USA całe złoto, które u nich trzymamy a w zamian oni nam przyślą broń kiedyś tam (czyli po 2040 roku, o ile jeszcze będziemy istnieć)?
Się na drzwiczkach skarbca ze złotem w New Yorku skreśli Poland i napisze USA i gra gitara XD

Następnie siądziemy sobie krzesełku i będziemy czekać na 2040 rok, a w międzyczasie nasz PL zbrojeniówka x.uja dostanie (no bo przecież EU Safe na iść do piachu).

Sprytny plan, jak się mięśniak bierze za pracę umysłową to nie może wyjść nic innego :⁠-⁠)

Zbyszek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Maćku, jaki Fort Trump… to nasze złoto to pójdzie na udekorowanie sali balowej w Białym Domu 😉 P.S. Może by Pan zaproponował red. Danielewiczowi na szybko aby obdzwonił prof. Dąbrowskiego, prof. Tyrowicz i prof Koteckiego z Rady Polityki Pieniężnej? Przecież tego rodzaju operacja, którą chce zrobić nasz Jastrząb, w oczywisty sposób wpłynie na wartość złotówki, koszt obsługi długu i polski rating. Jestem ciekaw ich profesjonalnej opinii do tego „sprytnego planu” naszego sztukmistrza NBP. Wszelako prezes NBP nie zawracałby głowy nam wszystkim planem, którego się nie da wprowadzić w życie (bo nie będzie akceptacji stojącej na straży wartości złotówki RPP)… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by Zbyszek
Zbyszek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Mam pewne wątpliwości czy prezes NBP ma tutaj coś do powiedzenia. Robi co mu nakazali :⁠-⁠)

1000019026
Arek
2 miesięcy temu

Mamy złoto, które właśnie w tej specjalnej chwili należy wykorzystać na zdecydowane dozbrojenie kraju, żeby nie powtórzyła się sytuacja sprzed drugiej wojny światowej kiedy urządzano zbiórki w miastach na zakup karabinu maszynowego. Belka i Kołodko też o tym rozwiązaniu mówili pozytywnie, więc szeroki kompromis można zawrzeć w tej sprawie. To znacznie lepsze niż kolejne zwiększanie zadłużenia państwa i rolowania w nieskończoność.

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, do Goldmana Sachsa proszę się odczepić, bo prowadzi moje IKE i mi akurat zależy, żeby miał dobre wyniki 😉

Robert
2 miesięcy temu

Koło ratunkowe uzasadniające weto. Prosty lud to kupi.

Przemek
2 miesięcy temu

Art. 227. [Narodowy Bank Polski]
1. Centralnym bankiem państwa jest Narodowy Bank Polski. Przysługuje mu wyłączne prawo emisji pieniądza oraz ustalania i realizowania polityki pieniężnej. Narodowy Bank Polski odpowiada za wartość polskiego pieniądza.

I tyle w temacie… dalej można szukać w ustawie z dnia 29 sierpnia 1997 r. o Narodowym Banku Polskim … nigdzie nie znajduje celów finansowania armii.
Kolejny raz bajki z mchu i paproci oraz próba naginania/nadinterpretacji do własnej narracji. Ale chłopski rozum z cenie więc lud kupi idee…
Idąc taką drogą to może sfinansujmy jeszcze rok do przodu NFZ 🙂

RafałX
2 miesięcy temu

Mamy sporo rezerw, jeśli to możliwe to warto pożyczyć od NBP.
W SAFE najbardziej mnie przeraża, że jest to duża pożyczka w obcej walucie.

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem czy się da pożyczyć od NBP, dlatego napisałem jeśli to możliwe.

Chyba jedyny sposób to zmniejszenie rezerw i zaksięgowania zysku i wypłata do MF.
Tylko teraz czytam, że rząd przyjmie chętnie tą kasę i weźmie pożyczkę SAFE, będzie więcej do wydawania. To jest już dla mnie chore myślenie.

Jakoś mnie wewnętrznie niepokoi, że jest chęć przepchania tej pożyczki w tak dużej kwocie na tak długo. No nie wiem jakoś mi się to nie składa.

BadaczTalmudu
2 miesięcy temu

Rosja wygra! :-)))) [CENZURA-red, płatny, ruski troll]

Яцек
2 miesięcy temu
Reply to  BadaczTalmudu

Ale z kim wygra? Tego się oczywiście nie dowiemy..

Paweł
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

 Najgorsze jest to, że będą tak o nim w książkach pisać. „Ćwok, który chciał być imperatorem, a został śmieciem, który doprowadził swój kraj do roli chińskiej kolonii”. Tak będzie na 168 stronie podręcznika. Od razu pomyślałem o TW Trump, dopiero potem o tow. Władymirze Władymirowiczu

Aleks
2 miesięcy temu

wystarczy zlikwidowac 800+, 13-tki, 14-tki oraz doplaty do KRUS i mamy w budzecie rocznie ok. 150 mld zł …

Яцек
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciąć bez skrupułów! Rok ma 12 miesięcy.

Mario
2 miesięcy temu

Panie Redaktorze, czy oprocentowanie pożyczki SAFE na 3,1-3,6% jest stałe i pewne w całym 45 letnim okresie kredytowania? Czy wynika to z jakiejś podpisanej z KE umowy czy mamy wierzyć politykom na słowo?

Hieronim
2 miesięcy temu

Panie Redaktorze, przecież nie trzeba być Einsteinem, żeby domyślić się, w jaki sposób ew. rząd PiS wykorzysta uwolnione środki. Z nostalgią będziemy wspominać zakupy wozów strażackich w Albanii w casie C19…

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W takim przypadku to my nawet nie zdążymy nalać piwa i środki zostaną wydane… 😉

Zbyszek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

nasz Antonio nocne włamy do szaf pancernych ma już przećwiczone 😉

Robert
2 miesięcy temu

Kilka głupich/czeskich błędów, też w liczbach, warto skorygować.

Tadeusz
2 miesięcy temu

Panie Maćku właśnie dowiedziałem się jak ma wyglądać ta operacja ze strony NBP. Chodzi o wygenerowanie papierowego zysku, który to zysk można zgodnie z ustawą o NBP przekazać w postaci żywej gotówki do budżetu Państwa. Polegałoby to na tym,że NBP sprzedaje swoje złoto do zaprzyjaźnionego banku centralnego (np. Banku Centralnego Węgier) i natychmiast je odkupuje, tak by ilość posiadanego złota się nie zmieniła. Zyskiem jest różnica w cenie zakupu złota z początku tej operacji pod tytułem „zwiększamy nasze rezerwy złota „, która trwała już jakiś czas i po dużo niższej cenie złota niż teraz a ceną jaka jest w tej… Czytaj więcej »

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Tadeusz

Brzmi jak nowe wcielenie Państwowego Banku Zbożowego w Karierze Nikodema Dyzmy…

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  Tadeusz

to ciekawe, czyli twierdzisz, ze jakis czas temu miałeś 100 zl. I za tę 100 kupiłeś Eur po 4 zl. A teraz sorzedajesz je po 6 zl za i masz w ręku 150 zl. Zapisujesz sobie zysk na kartce 50 zl (realizujedz zysk) a nastepnie okupujesz za te 150 zl eur po 6 zl. A gdzie te 50 zl? Na kartce?

Michał
2 miesięcy temu

Uważam że SAFE nadaje się do kosza ale prezydent ma u mnie plusa za strolowanie narracji że jedyny sposób na rozwój 20 gospodarki świata to wchodzenie Zachodowi w d.

Chl
2 miesięcy temu

Dobry zwyczaj nie pożyczaj.

A jeśli już myślisz to nie tak, żeby ktoś mógł ci wskazywać na to masz wydać albo zawieszać wypłaty podczas gdy musisz i tak spłaca raty.

No i kredyt we frankach na 40 lat gdy się zarabia w złotówkach?

Hieronim
2 miesięcy temu
Reply to  Chl

No jakoś polski złoty nie jest powszechnie uznawany za synonim stabilności. Znowu spiseg?

Chl
1 miesiąc temu
Reply to  Hieronim

Czemu zaraz spisek? Ryzyko pożyczkodawców/inwestorów.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu