Ceny paliwa na stacjach już ruszyły w górę. Ile będzie kosztowała benzyna po wliczeniu w cenę wysokich cen ropy? Im dłużej trwa wojna na Bliskim Wschodzie, tym więcej pojawia się w sieci spekulacji, że cena benzyny lada dzień wystrzeli. Tych wieści – niepopartych żadnymi konkretnymi wyliczeniami – było tak dużo, że aż uspokajać musiał premier Donald Tusk. Tak gwałtownie obiecywał, że nie będzie podwyżek cen na stacjach, że… aż pociągnął w dół akcje Orlenu, właściciela największej sieci stacji paliw w Polsce. A jaka jest prawda? Kiedy i o ile podrożeje paliwo wskutek wzrostu cen ropy?
Jeszcze kilka tygodni temu ropa naftowa była tak tania, że niektórzy właściciele szybów naftowych zastanawiali się, czy przy tych cenach opłaca im się tłoczyć ropę. Amerykańska ropa WTI była handlowana na giełdach po mniej więcej 55 dolarów za baryłkę, a ropa typu Brent po mniej więcej 60 dolarów. Tanią ropę było też „widać” w naszych bakach. W styczniu na stacjach paliw w Polsce benzyna E-95 kosztowała średnio 5,55 zł. To już było całkiem niedaleko słynnej 5,19 zł, czyli ceny obiecanej przez premiera Donalda Tuska w kampanii wyborczej.
- Tak Duńczycy przygotowują się na kryzys? Bank centralny wydał nowe zalecenie dotyczące form płatności w sklepach [POWERED BY EURONET]
- Przesiadka na mniejszego konia da zarobić? Akcje polskich małych i średnich spółek mogą przejąć pałeczkę hossy od gigantów [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jest nowy ETF oparty na polskich indeksach akcji! I to… dwóch naraz! Czy to ma sens? TFI PZU chce ściągnąć polskie pieniądze na polską giełdę [POWERED BY PZU]
Ale to już historia. Atak Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran (dokonany podobno po to, żeby nie dopuścić do wyprodukowania przez ten kraj bomby atomowej) spowodował drastyczny wzrost cen ropy naftowej. Obecnie ropa WTI kosztuje już 73 dolary za baryłkę, zaś ropa Brent mniej więcej 80 dolarów (choć na chwilę wspięła się nawet na poziom 85 dolarów za baryłkę). Jak łatwo policzyć, mówimy o wzroście ceny ropy naftowej o 20 dolarów na baryłce, czyli więcej niż o jedną trzecią.
Ceny paliwa na stacjach już ruszyły w górę. Nie za wcześnie?
Nic dziwnego, że wszyscy kierowcy zaczęli się nagle zastanawiać, co to dla nich oznacza. Teoretycznie nie powinno oznaczać na razie nic, bo przecież ropa naftowa, z której „piją” teraz paliwo nasze samochody, została kupiona kilka miesięcy temu, po „starych” cenach. Nawet jeśli teraz rafinerie kupują dużo droższą ropę, to dopiero utrzymywanie się jej cen na wysokim poziomie przez miesiące staje się „cenotwórcze” z punktu widzenia rafinerii. Średnia cena paliwa E-95, według portalu Autocentrum.pl, wynosiła przed weekendem 5,61 zł.
Jednak z tego, co do mnie piszecie, wynika, że na niektórych stacjach paliw postanowiono bezzwłocznie wykorzystać wzrost cen ropy i podwyżki przy dystrybutorach wdrożyli natychmiast. „U mnie na stacji dziś już 95-tka po 5,87 zł, czyli o 8% drożej, niż przed weekendem” – pochwalił mi się pan Rafał, jeden z czytelników „Subiektywnie o Finansach”. Dawajcie znać w komentarzach, jeśli będziecie mieli podobne spostrzeżenia. W statystykach Autocentrum.pl też widać wzrost średniej ceny z dnia na dzień aż do 5,78 zł. Czyli aż o 17 groszy na litrze!

Przejął się premier, który w samym środku sesji giełdowej postanowił „pobawić się” ceną akcji Orlenu, czyli największej spółki w Polsce, której udziałowcami (poprzez fundusze emerytalne) są miliony Polaków. „Orlen użyje narzędzi dostępnych dla niego, również narzędzi finansowych, związanych z marżą, aby ewentualne skoki cen ropy na giełdach światowych nie odbiły się na cenach paliwa w Polsce” – oświadczył premier.
Przekładając to na prosty język faktów, premier zapowiedział, że zarząd notowanej na giełdzie spółki prawa handlowego, na jego osobiste polecenie, może działać na szkodę tej spółki, ograniczając swoją marżę handlową, czyli ważną część rentowności. Efekt: spadek akcji Orlenu o prawie 5% i utrata 7 mld zł wartości rynkowej. Czy jakiś kierowca poczuł się uspokojony? Jeśli tak, to można powiedzieć, że się opłaciło. Premier chyba zadaje sobie to samo pytanie co my, czy Orlen nie urósł już za duży.
CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:
Inna sprawa, że zrealizowanie zapowiedzi premiera i tak jest nierealne. Tylko mniej niż jedna czwarta stacji paliw działających w Polsce należy do Orlenu. Owszem, wszystkie te sieci – BP, CircleK, Shell, MOL, Moya… – i tak kupują paliwo z rafinerii Orlenu (przygraniczne stacje trochę kupują z rafinerii niemieckich), więc gdyby nasz czempion sprzedawał je taniej, to sieci stacji mogłyby obniżyć ceny.
Ale zapewne by ich nie obniżyły, tylko włożyły do własnych kieszeni część marży „oddanej” w hurcie przez Orlen. Jedyne co mógłby zrobić Orlen to sprzedawać taniej to paliwo na swoich stacjach (ale część z nich jest prowadzona przez ajentów, którym nie można dyktować cen).
Ile będzie kosztowała benzyna na stacjach po „wliczeniu” wysokich cen ropy?
Czas odpowiedzieć na tytułowe pytanie: o ile może podrożeć benzyna na stacjach po wzroście cen ropy naftowej już o jedną trzecią (a być może w przyszłości jeszcze mocniejszym)? To, ile płacimy na stacjach, zależy oczywiście od ceny surowca (czyli ceny zakupu paliwa z rafinerii, co stanowi nieco mniej niż połowę detalicznej ceny benzyny), kosztów działania rafinerii, podatków (jakieś 40-45% ceny paliwa) oraz marży sprzedawcy (wynosi do 10% ceny paliwa, zwykle mniej). Zatem to, co dzieje się z cenami ropy naftowej na światowych giełdach, wpływa na połowę ceny.
Jeśli więc cena ropy rośnie o 30% i trzyma się tak wysoko przez co najmniej kilka, kilkanaście tygodni, to paliwo na stacjach po jakichś trzech-czterech miesiącach „ma prawo” podrożeć o jakieś 15%. No, może trochę więcej, o ile w tym samym czasie wzrósłby kurs dolara, podnosząc cenę zakupu ropy naftowej. W pierwszej połowie 2022 r. cena ropy wzrosła z 70 dolarów za baryłkę do 110 dolarów (czyli o 60%). Dolar w tym czasie podrożał z 4 zł do 5 zł (czyli o 20%). Na wykresie poniżej ceny ropy w ostatnich pięciu latach (na górze) i kurs dolara (na dole). Czarne liczby to średnia cena paliwa na stacjach benzynowych w Polsce.

W sumie więc w 2022 r. „baza” kosztowa rzutująca na połowę ceny paliwa na stacjach poszła w górę o 80%. Paliwo na stacjach w ciągu tego półrocza podrożało o 36%. Mniej więcej o tyle, ile wynika z rachunku ekonomicznego. Dziś mamy sytuację dużo mniej „gwałtowną”. Dolar drożeje na razie o kilkanaście groszy (kilka procent), zaś ceny ropy naftowej poszły w górę o 30%. Zatem jeśli dziś paliwo kosztuje średnio 5,78 zł, to przy założeniu, że obecny poziom cen ropy naftowej będzie „docelowy” mógłbym spodziewać się wzrostu ceny paliwa na stacjach w ciągu kilku miesięcy do 6,5–6,7 zł za litr E-95.
Biorąc pod uwagę, że przeciętny kierowca tankuje miesięcznie 50-100 litrów paliwa, mówimy o wzroście kosztów przy baku na poziomie nieprzekraczającym 100 zł. Oczywiście, wszystko zależy od tego, ile tankujecie i co tankujecie oraz ile pali Wasz samochód. Gdyby jednak cena ropy naftowej na giełdach doszła do tych 110–120 dolarów za baryłkę, być może zobaczylibyśmy na stacjach podobne ceny, jak w połowie 2022 r., czyli o kolejną złotówkę na litrze więcej. Wtedy przy wysokim kursie dolara i „trzycyfrowej” cenie ropy paliwo kosztowało przez moment 7,8 zł za litr E-95.
Dajcie znać co słychać przy Waszych ulubionych dystrybutorach i czy rzeczywiście ceny paliwa na stacjach idą w górę już teraz, nie czekając na to, aż droga ropa zostanie kupiona, przewieziona tankowcem do rafinerii i przerobiona na paliwo. I proszę bez paniki, nie tankujemy na zapas, bo to nie ma sensu. Paliwo w koszyku naszych wydatków to jakieś 5-7% (w GUS-owskim koszyku inflacyjnym cała kategoria „energia” ma 11%, a przecież są tam jeszcze rachunki za prąd i gaz), więc nie ma co panikować.
——————————-
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————-
CZYTAJ O WOJNIE:

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual






