5 marca 2026

Przeszacowanie wartości rezerw złota: czy to jest sprytny plan prezesa NBP na „Polski SAFE 0%”? Pięć ważnych pytań. Inżynieria finansowa level master

Przeszacowanie wartości rezerw złota: czy to jest sprytny plan prezesa NBP na „Polski SAFE 0%”? Pięć ważnych pytań. Inżynieria finansowa level master

Plan Adama Glapińskiego, szefa Narodowego Banku Polskiego, na sfinansowanie zakupów sprzętu wojskowego bez konieczności brania udziału w unijnym programie SAFE podobno opiera się na wykorzystaniu wzrostu rynkowej złota w skarbcach banku centralnego. Chodziłoby o przeszacowanie wartości rezerw złota, „wygenerowanie” księgowego zysku i przekazanie go do budżetu państwa. Raczej nie da się z tego „wycisnąć” 185 mld zł (czyli pieniędzy, które mamy zagwarantowane w funduszu SAFE), ale kilkadziesiąt miliardów złotych byłoby do wzięcia. Pomysł wydaje się genialny w swej prostocie, ale pytanie brzmi: czy da się go zgodnie z prawem przeprowadzić? Nawet nie jedno, lecz pięć pytań

Wczoraj prezes NBP oraz prezydent wspólnie ogłosili, że mają pomysł na program „Polski SAFE 0%”, czyli na „zorganizowanie” 185 mld zł na uzbrojenie polskiej armii bez konieczności uczestniczenia w unijnym programie SAFE (w nim za te pieniądze płacilibyśmy 3,1-3,6% rocznie i to przez 45 lat, a przy tym musielibyśmy przestrzegać unijnych reguł). Żadne szczegóły nie padły. Prezes NBP powiedział tylko, że nie chodzi o sprzedaż rezerw dewizowych i że byłaby to operacja pozwalająca wygenerować zysk przez bank centralny.

Zobacz również:

napisanym na gorąco felietonie wylistowałem cztery teoretyczne możliwości wykorzystania rezerw dewizowych. Żadna z nich nie wydawała mi się możliwa do zrealizowania. Zastawienie rezerw dewizowych raczej jest stosowane w transakcjach z instytucjami międzynarodowymi, przeważnie nie jest darmowe i nie robi się tego w celach innych, niż obrona stabilności finansowej kraju. Uwolnienie części rezerw do specjalnego funduszu (wealth fund) wymagałoby co najmniej zmiany prawa. Sprzedaż części rezerw też wymaga uzasadnienia.

Można by uwolnić rezerwy dewizowe, wchodząc do strefy euro, ale tego szef NBP nie chce. Ani większość Polaków tego nie chce. W dodatku i tak nie spełniamy kryteriów, by wejść do klubu euro (choć to akurat chyba nie byłaby przeszkoda). Okazuje się, że ten mój katalog hipotetycznych możliwości sfinansowania pieniędzmi NBP zakupów broni nie jest wyczerpujący.

Przeszacowanie wartości rezerw złota: to sprytny plan prezesa NBP?

Kilka godzin temu pojawiły się plotki, że pomysł prezesa NBP może być oparty nie tyle o sprzedaż rezerw dewizowych lub ich zastawienie, ile o przeszacowanie ich wartości. I to rzeczywiście mogłoby wygenerować księgowy zysk, gdyby dotyczyło złota. Ono drożeje systematycznie od kilku lat i gdyby urealnić jego wartość w księgach rachunkowych NBP, można byłoby zaksięgować zysk banku centralnego i… wypłacić go do państwowego budżetu.

Prezes NBP na konferencji prasowej poświęconej ostatnim działaniom Rady Polityki Pieniężnej (obniżyła podstawową stopę procentową do 3,75%) nie chciał potwierdzić żadnych spekulacji. Potwierdził tylko, że w pomyśle „Polski SAFE 0%” chodzi o wygenerowanie zysku przez NBP i wypłacenie go do Skarbu Państwa oraz że operacja będzie zgodna z ustawą o NBP, nie będzie wiązała się z uszczupleniem rezerw dewizowych oraz będzie jednorazowa. Tyle wiemy oficjalnie. Czas zadać pytania, bo inżynieria finansowa to zawsze stąpanie po cienkim lodzie.

>>> Czy NBP może zmienić wycenę swoich aktywów, w tym rezerw dewizowych? Z ustawy wynika, że może to zrobić, bo banku centralnego nie obowiązuje ustawa o rachunkowości i Rada Polityki Pieniężnej może ustalić inne zasady wyceny, niż ogólnie stosowane. Natomiast prawdopodobnie zmiana wyceny aktywów (prawdopodobnie wynikająca ze zmiany jakichś zasad księgowych) nie mogłaby być wpisana jako dodatkowy zysk NBP. Dziś prawo na to nie pozwala, natomiast być może da się zmienić przepisy w taki sposób, żeby ta furtka się otworzyła.

>>> Czy NBP może zmienić wycenę aktywów bez zmiany wewnętrznych zasad wyceny? Wśród nieoficjalnych informacji krąży taka, że jeśli nie da się wygenerować księgowego zysku wynikającego z przeszacowania rezerw -–albo jeśli okaże się, że taki „papierowy” zysk nie może być wypłacony do kasy państwa – NBP może wykonać transakcję sprzedaży i natychmiastowego odkupienia rezerw złota i tym samym zaksięgować „legalnie” zysk z fizycznej transakcji. Ale tu otwiera się inne pytanie: czy to jednak nie byłoby złamanie ustawy o NBP, która zabrania sprzedawania rezerw dewizowych z innych powodów, niż obrona waluty, stabilności systemu bankowego, płynności na rynku finansowym. Nawet sprzedawania na pięć minut.

>>> Czy ewentualny zysk ze sprzedaży złota mógłby dać pieniądze do budżetu? Nawet gdyby dało się przeprowadzić operację sprzedaży i odkupu złota, to pojawia się kolejny problem – czy można ten zysk „wydzielić” w taki sposób, żeby nie poszedł na pokrycie straty NBP z poprzednich lat. Generalnie jeśli jakaś organizacja ma przez jakiś czas straty, a potem osiągnie zysk, to on nie może iść na dywidendę, dopóki nie „zneutralizuje” tamtych strat. NBP nie jest „firmą”, może mieć tyle strat, ile chce (bo pochodzą one z obniżania kursu walut, w których przechowuje rezerwy dewizowe). Pytanie, czy może te straty mieć i nie pokrywać ich pierwszym zyskiem, który się pojawi. Business Insider twierdzi, że taki precedens miał miejsce w przeszłości i można go wykorzystać.

>>> Czy zysk NBP można byłoby szybko „udostępnić” rządowi? Kolejny problem to czas. Nawet jeśli dałoby się – którymś z opisanych powyżej sposobów – przeszacować wartość rezerw, wpisać to jako zysk NBP (bez konieczności pokrywania strat z poprzednich lat), to czy dałoby się szybko wypłacić te pieniądze? NBP zatwierdza wynik finansowy za 2025 r. dopiero latem tego, wypłata tego zysku do budżetu państwa musiałaby nastąpić pewnie dopiero na przełomie tego i przyszłego roku. Chyba że to miałaby być jakaś nadzwyczajna korekta zysku z poprzedniego roku. Ale w jakim trybie?

>>> Ile pieniędzy można wygenerować, gdyby ten mechanizm był możliwy do uruchomienia? NBP ma dziś 550 ton złota. Z tego jakieś 200 ton to „urobek” ostatnich kilku lat. Przed 2021 r. w skarbcach NBP w Polsce, w Londynie i w Nowym Jorku było 350 ton złota. Wtedy cena była stabilna, więc można przyjąć, że średnia cena zakupu 60% złota będącego obecnie w zasobach NBP wyniosła 1200–1500 dolarów za uncję. Ceny, po jakich NBP dokupił złoto w latach 2022–2025 nie są publicznie znane, ale wyciągając średnią z cen rynkowych kruszcu w latach 2022-2025 można zakładać, że to jakieś 3000 dolarów za uncję.

Mamy więc średnią cenę nabycia 550 ton złota w okolicach 2000 dolarów za uncję. To 40% obecnej ceny złota. Jeśli przyjmiemy, że dziś wartość rezerw złota wynosi 270 mld zł, to być może dałoby się uwolnić nawet ponad 100 mld zł. Aczkolwiek wyjątkowo tajemniczy prezes NBP mówił raczej o kilkudziesięciu miliardach złotych.

Przypomnę, że przeszacowanie wartości rezerw złota chodziło też po głowie Donaldowi Trumpowi po objęciu przez niego władzy ponad rok temu. Amerykańskie złoto jest wciąż księgowo wyceniane na 42,22 dolarów za uncję (taka była jego cena w latach 70.), podczas gdy aktualne notowania są ponad 100-krotnie większe. Przy aktualnej wycenie, złoto stanowiłoby grubo ponad 80% wartości amerykańskich rezerw dewizowych.

Niektórzy analitycy przestrzegali wówczas przed tym pomysłem, bo uważali, że byłaby to operacja podobna do tzw. luzowania ilościowego (czyli „dodruku” pieniądza). Rewaluacja rezerw złota zwiększyłaby bowiem wielkość bilansu amerykańskiej Rezerwy Federalnej, umożliwiając przeznaczenie „uwolnionych” w ten sposób kilkuset miliardów dolarów na dowolny cel. Nie wiem, czy — podobnie jak w Polsce — te pieniądze zostałyby wypłacone do rządowej kasy, czy też popłynęłyby do gospodarki innym kanałem. Ale ostatecznie przeszacowanie wartości rezerw złota w USA się nie wydarzyło. 

Czy bank centralny powinien tak „służyć” państwu?

No i oczywiście nad tym wszystkim wisi pytanie generalne, czy Narodowy Bank Polski w polskim ustroju konstytucyjnym powinien w ten sposób „służyć” państwu. Z jednej strony pomysł — o ile jest prawdziwy — wydaje się rzeczywiście bezkosztowy i niebywale sprytny. Ale, po pierwsze, nie mamy pewności czy jednak zgodny z prawem (przynajmniej w jednym z wariantów), a po drugie czy nie stałby się wytrychem, by w przyszłości bank centralny wspierał rząd (ten lub przyszły) w różnych „dziełach”, zamiast dbać o wartość pieniądza.

Z drugiej strony na szali jest suwerenność kraju. Tak czy siak, nie wydaje się, żeby ten pomysł na przeszacowanie wartości rezerw złota (jeśli jest prawdziwy) mógł wygenerować 185 mld zł, czyli kwotę porównywalną z polskim „udziałem” w SAFE. Nie wiadomo też czy te pieniądze dałoby się uruchomić szybko. Trudno więc mówić, że jest to „alternatywa” dla SAFE. Ale — o ile uda się zrealizować tę koncepcję — być może jest to pomysł na jego uzupełnienie.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

awantura o złoto

EURO W POLSCE

CZYTAJ WIĘCEJ O SAFE:

SPÓR O SAFE

awantura o pieniądze z programu safe

ireneusz dabrowski

——————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————-

zdjęcie tytułowe: NBP

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
RafałX
1 miesiąc temu

Co by nie mówić o Glapińskim to miało nosa do złota, skoro choć raz na jakiś czas nie mamy du. z tyłu to warto to wykorzystać.
Jest chęć ze strony NBP to ją wykorzystajmy. Jeśli braknie to można pomyśleć o dobraniu z SAFE no 15 mln EUR.

Ja już wiem, że na 100% będzie weto z jednego prostego powodu cześć tej pożyczki ma iść na sprzęt dla UKR co jest dla mnie absolutnym skandalem i nie tylko dla mnie.

BadaczTalmudu
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

[CENZURA-red, sprzątanie ruskich śmieci]

Aleks
1 miesiąc temu
Reply to  RafałX

Mial nosa do zlota,ale do inflacji to szczescia mu brak.
Czas rządów dobrej zmiany to dla oszczędzających min 20% straty na kapitale przy sztucznie zanizonych stopach %…
Obecnie tez robi ten błąd bo obniza stopy % gdy juz teraz paliwo podrozalo o ok. 20% (z 5 70 zl na 6,70 zl) i zapewne utrzyma sie ta cena przez dłuższy czas

RafałX
1 miesiąc temu
Reply to  Aleks

To prawda

Zbyszek
1 miesiąc temu
Reply to  RafałX

” cześć tej pożyczki ma iść na sprzęt dla UKR co jest dla mnie absolutnym skandalem i nie tylko dla mnie.” Czy można kupować broń z Ukrainy?Co do zasady — preferowane są zakupy w UE Według uzgodnień państw UE, sprzęt finansowany z SAFE powinien być zasadniczo kupowany od firm z UE. Ale istnieją wyjątki Zakupy poza UE są dopuszczalne, gdy: produkt nie jest dostępny w UE,istnieje pilna potrzeba wojskowa,kraj trzeci spełnia określone warunki współpracy z UE.Program przewiduje też mechanizm współpracy z państwami partnerskimi w sektorze obronnym.  A teraz weź pod uwagę, że na ten moment tylko Ukraina dysponuje technologią niskokosztowego niszczenia… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Zbyszek
Krzysztof
1 miesiąc temu
Reply to  Zbyszek

Czy Ty umiesz czytać?pieniądze z SAFE w części mają iść na sprzęt dla Ukrainy a nie ma być odkupiony od tego kraju.W skrócie: Polska za kredyt kupi broń,która da za darmo Ukrainie

Zbyszek
1 miesiąc temu
Reply to  Krzysztof

Żałosny jesteś z tą propagandą. Bezpośrednie finansowanie broni dla Ukrainy odbywa się głównie przez European Peace Facility (a nie SAFe), który refunduje państwom UE sprzęt przekazywany Ukrainie (np. amunicję czy rakiety). Ukraina może skorzystać na programie SAFe jedynie pośrednio. Na przykład, za pieniądze SAFe powstaje linia produkcyjna Borsuków. Wyprodukowane Borsuki trafiają do polskich wojsk, co w konsekwencji otwiera możliwość przekazywania Ukrainie naszych starych transporterów BMP-1. Druga możliwość – Wspólne projekty produkcji dla Ukrainy Jeżeli produkcja dronów interceptorów (drony Sting) odbywa się w UE lub krajach partnerskich, sprzęt może trafić do Ukrainy w ramach współpracy. Przykładowo w Polsce uruchamiamy licencyjną linię… Czytaj więcej »

adam
1 miesiąc temu
Reply to  Zbyszek

no chyba sa 3 mozliwosci: Najpierw oddajmy głos pełnomocniczce rządu ds. programu SAFE. Magdalena Sobkowiak-Czarnecka 17 lutego w „Rozmowie Piaseckiego” w TVN24 była pytana właśnie o współpracę z Ukrainą w ramach programu. Odpowiedziała: „SAFE mówi o współpracy z Ukrainą w trzech formach: kupowanie dla, od albo z Ukrainą”. https://konkret24.tvn24.pl/polityka/pieniedzmi-z-safe-dzielimy-sie-z-ukraina-fakty-i-manipulacje-st8908568 po drugie Ukraina nie ma kasy wiec znow sie okaze,ze beda kupowac za jakies bezzwrotne pozyczki, ktore my bedziemy splacac…tak jak teraz niby Ukraina ma kupic Rafale od Francji za pieniadze z pozyczki, ktora ma splacic z rzekomych rosyjskich reparacji czyli od poczatku wiadomo,ze bedzie ona umorzona,ale oficjalnie nazywa sie to… Czytaj więcej »

Adam
1 miesiąc temu
Reply to  Zbyszek

I co zamilkłes [CENZURA-red]

BadaczTalmudu
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, sprzątanie ruskich śmieci]

Zbyszek
1 miesiąc temu

Czy to prawda, że najciekawsza część konferencji prezesa NBP Adama Glapińskiego to że na studiach trenował boks i wyciskał na klatę?? :⁠-⁠)

RafałX
1 miesiąc temu
Reply to  Zbyszek

Ponoć teraz wyciska na klatę sztabkami zlota i potrafi nimi żaglować:)

Mirabellum
1 miesiąc temu

Ok, ale dlaczego tego patentu nie zastosowano, gdy pożyczaliśmy na 6% pieniądze od Koreańczyków na zakup koreańskiej broni za czasów Błaszczaka?

Krzysztof
1 miesiąc temu
  1. Średnią cenę zakupu walut/złota, nie potrzeba szacować spod grubego palca. NBP stosuje „średni koszt zakupu / średni koszty zasobu”, znany na bieżąco w księgowości (także na koniec roku).
  2. Rewaluacja może mieć tylko jedną postać w księgach NBP – wyłącznie do poziomu średniego kursu NBP.
  3. Zyski ze sprzedaży walut/złota powinny pokrywać sukcesywnie skumulowaną stratę NBP. Lub powinny być przeznaczone na zbudowanie właściwego poziomu rezerwy na ryzyko kursowe (ktoś w końcu podniesie ten temat?).

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu