Jeśli niedawno zacząłeś, zaczęłaś zarabiać pieniądze, myślisz o usamodzielnieniu się (albo już mieszkasz „na swoim”, choćby w kredycie), może też o założeniu rodziny i robisz listę marzeń do spełnienia, warto zadbać o to, by ta podróż przez życie była bezpieczna. I żeby pech albo niekorzystny zbieg okoliczności nie zniszczyły Twoich planów. Co zrobić, żeby być „kutym na cztery kopyta”? Oto check-lista złożona z ośmiu punktów
Pierwsza praca to moment, na który wiele osób czeka z niecierpliwością. Wreszcie pojawia się regularna wypłata, większa niezależność i poczucie, że zaczyna się „dorosłe życie”. Razem z pierwszymi pieniędzmi często przychodzą też pierwsze finansowe błędy. Dlatego warto od razu „zaprogramować się” finansowo i wykonać kilka czynności, które spowodują, że w przyszłości nie będzie Ci grozić stres z powodu tego, że coś w życiu pójdzie nie tak. Bo to, że komplikacje prędzej czy później się pojawią, jest pewne jak w banku.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Check-lista na początek kariery. Nie przegapiaj okazji
Początek kariery zawodowej i pierwsza praca to najlepszy moment, żeby poukładać swoje finanse. Nie dlatego, że jest już tak dużo pieniędzy do zarządzania i układania w sakiewce. Przeciwnie, przeważnie ich jeszcze brakuje. Ale jeśli „zaprogramujesz” mechanizmy, które będą działały przez kolejne lata, to znajdziesz się na autostradzie, która doprowadzi Cię do bezpieczeństwa finansowego. Jeśli nie będziesz mieć dobrego planu, będzie to trudniejsze i jeśli w ogóle dojdziesz do celu, to znacznie później.
Po pierwsze: zacznij gromadzić oszczędności. Choćby niewielkie. Pierwszym celem każdej osoby zarabiającej pieniądze jest zgromadzenie funduszu awaryjnego, który posłuży jako koło ratunkowe w nieprzewidzianej sytuacji. Chodzi o to, żeby w razie komplikacji życiowych nie musieć pożyczać pieniędzy na wysoki procent. Zacznij więc choć bardzo małymi porcjami, np. po 100–200 zł miesięcznie, odkładać pieniądze. Najlepiej zaprogramuj sobie przeznaczanie na fundusz bezpieczeństwa 5–10% comiesięcznych dochodów i 20% ekstra wpływów.
Pieniądze początkowo gromadź na wydzielonym koncie oszczędnościowym, żeby ograniczyć ryzyko podbierania. Najlepiej niech to będą automatyczne przelewy. W najbliższym czasie inflacja powinna utrzymywać się na niskim poziomie, więc ryzyko, że pieniądze stracą realnie na wartości, jest niewielkie. Jeśli na koncie zbierze się już zauważalna kwota, np. 10 000 zł, połowę tych pieniędzy przeznacz na zakup długoterminowych obligacji skarbowych (trzeba się zarejestrować na stronie www.obligacjeskarbowe.pl, polecam 3-letnie obligacje o stałym oprocentowaniu i 10-letnie obligacje z oprocentowaniem uzależnionym od inflacji).
Po drugie: bierz udział w programie PPK. Jeśli Twoja pierwsza praca jest już etatową, to nie daj się namówić do rezygnacji z programu PPK, czyli Pracowniczych Planów Kapitałowych. Owszem, udział w PPK obniża wynagrodzenie brutto o 2%, ale pieniądze są inwestowane w tanich w zarządzaniu funduszach inwestycyjnych, zaś do Twojej wpłaty swoją część dołącza pracodawca oraz ogół podatników (w postaci dopłaty z budżetu państwa). To najbardziej efektywny sposób oszczędzania na emeryturę. Pieniądze gromadzone w PPK są przeznaczone na dodatkową emeryturę, ale można je „pożyczyć” na wkład własny do kredytu hipotecznego.
PPK to dobry start, ale nie musi być jedynym rozwiązaniem. Coraz więcej młodych osób decyduje się także na prywatne produkty emerytalne takie jak IKE i IKZE (z ulgami podatkowymi) oraz produkty ubezpieczeniowe, np. polisy ochronno-oszczędnościowe, które pozwalają systematycznie budować prywatny kapitał, np. z myślą o emeryturze, a jednocześnie zapewniają ochronę ubezpieczeniową na wypadek poważnych zdarzeń losowych. W długoterminowym oszczędzaniu kluczową rolę odgrywa moment rozpoczęcia – im wcześniej zaczniemy odkładać pieniądze, tym niższa może być składka i większa szansa na zgromadzenie wystarczającego kapitału na emeryturę.
Po trzecie: korzystaj z procentu składanego. Niezależnie od budowania poduszki finansowej oraz uczestnictwa w programie PPK pod kątem dodatkowej emerytury, wpłacaj systematycznie niewielkie pieniądze na rynek kapitałowy – za pośrednictwem funduszu inwestycyjnego lub funduszu ETF bądź współwłaścicielem największych światowych firm. Nawet 100 zł wpłacane systematycznie na rynek kapitałowy zapewni Ci pod koniec kariery zawodowej, czyli po 40 latach, aż 350 000 zł (przy założeniu, że będzie generował takie zyski jak do tej pory, czyli średnio po ok. 5% powyżej inflacji rocznie).
Z tego tylko 50 000 zł to będą Twoje wpłaty, a reszta to potęga procentu składanego, czyli zysków od zysków. Procent składany działa z tym większą siłą, im więcej dasz mu czasu na pomnażanie pieniędzy. Odłożenie tego systematycznego kupowania udziału w największych światowych firmach o 10 lat oznacza, że na koniec będziesz mieć już tylko 150 000 zł (a nie 350 000 zł). Oczywiście nie ma żadnej gwarancji takich zysków, ale przemawia za nimi dotychczasowa historia rynków kapitałowych.
Dbaj o zdrowie, chroń majątek i… odpowiedzialność
Po czwarte: zadbaj o zdrowie. Wszystkie plany życiowe uda Ci się spełnić, o ile dopisze zdrowie. Warto zagwarantować sobie pieniądze na wypadek, gdyby zdarzyło się coś nieprzewidzianego – np. jakaś ciężka choroba lub nieszczęśliwe zdarzenie, które odbierze Ci możliwość pracowania na dłuższy czas. To okoliczność, która może „kosztować” kilkaset tysięcy, albo i miliony złotych. Nie zbierzesz takich pieniędzy samodzielnie, więc musisz mieć polisę ubezpieczeniową, która ochroni Cię przed finansowymi konsekwencjami ciężkiego zachorowania lub nieszczęśliwego wypadku.
W młodym wieku takie ubezpieczenia są relatywnie tanie. Ochronę wartą setki tysięcy albo i milion złotych można już kupić za kilkadziesiąt złotych miesięcznej składki. Im wcześniej wejdziesz do puli ubezpieczonych, tym mniej Cię to będzie kosztowało. Firmy ubezpieczeniowe uzależniają składkę od ryzyka. Dlatego 40-latek będzie miał nawet 10-krotnie większą składkę ubezpieczenia od ciężkich chorób niż 20-latek.
Ochronę można dodatkowo rozszerzyć o leczenie za granicą w renomowanych zagranicznych placówkach medycznych. W przypadku wystąpienia jednej z chorób objętych umową ubezpieczyciel przejmuje organizację całego procesu, wspiera w formalnościach oraz pokrywa koszty leczenia. Zapewnia także transport, pobyt oraz wsparcie na miejscu, w tym pomoc tłumacza. Koszt takiego ubezpieczenia zależy od wieku, więc im jesteś młodszy, tym korzystniejsze będą warunki cenowe. W zależności od wybranego wariantu koszty leczenia za granicą mogą być pokryte nawet do 2 mln euro.
Po piąte: chroń swój majątek i… swoją odpowiedzialność. Być może nie masz jeszcze własnego mieszkania, a Twój samochód nie jest wart fortuny, ale nawet w wynajmowanym mieszkaniu masz jakieś cenne rzeczy. Warto je ubezpieczyć, żeby w razie nieszczęścia nie zaczynać od nowa. Warto też dokupić ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym. Gdybyś przypadkiem uszkodził (lub uszkodziła) komuś mienie lub zdrowie, ubezpieczyciel ochroni Cię przed konsekwencjami finansowymi (czyli osobie poszkodowanej wypłaci odszkodowanie). Takie ubezpieczenie nawet przy sumie 100 000 zł lub więcej kosztuje kilkadziesiąt złotych w skali roku.
Po szóste: unikaj zbędnych długów. Kolejnym punktem check-listy jest unikanie długów konsumpcyjnych. Banki oferują kartę kredytową, sklepy kuszą ratami „zero procent”, a szybkie pożyczki są dostępne niemal od ręki. Wielu młodych wychodzi z założenia: „to tylko 100 zł raty, nawet tego nie odczuję”. Do tego dochodzi jeszcze coś, co często nie jest traktowane jak zobowiązanie, a nim w praktyce jest. Mowa o subskrypcjach i usługach „kup teraz, zapłać później”.
Po siódme: kontroluj wydatki. Platformy streamingowe, aplikacje, gry, chmury, kursy online czy abonamenty na jedzenie potrafią kosztować po kilkanaście, kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Każda z tych kwot wydaje się niewielka, ale gdy zbierze się ich kilka, nagle okazuje się, że z konta co miesiąc znika dodatkowe 200–500 zł. Odroczona płatność za buty, druga za słuchawki, trzecia za kurtkę i nagle okazuje się, że w kolejnym miesiącu trzeba spłacić kilkaset złotych zobowiązań, o których łatwo było zapomnieć w momencie zakupów.
Kilka takich „niewidzialnych” zobowiązań szybko zamienia się w stałe obciążenie budżetu i skutecznie blokuje możliwość oszczędzania. Pamiętaj, że znacznie bardziej opłaci się przeznaczyć pieniądze na oszczędzanie i inwestowanie (dzięki procentowi składanemu możesz zwiększyć realną wartość tych pieniędzy kilkakrotnie) niż na zakup kolejnego zbędnego przedmiotu, który po roku straci 30–40% wartości, a po dwóch latach 50% wartości i więcej.
Po ósme: ta check-lista to drogowskaz. Krok po kroku
Całą check-listę można potraktować jak plan na pierwsze lata kariery. W pierwszych miesiącach pracy warto przede wszystkim spisać wydatki, zacząć odkładać choć niewielką kwotę i uzbierać pierwsze tysiąc złotych poduszki bezpieczeństwa. To także dobry moment, żeby zainteresować się ubezpieczeniem ochronnym lub od następstw nieszczęśliwych wypadków.
W pierwszym roku pracy celem może być poduszka finansowa w wysokości miesięcznych kosztów życia, regularne odkładanie części dochodu i dopasowana polisa ochronna. Po dwóch–trzech latach realnym celem staje się poduszka na trzy–sześć miesięcy wydatków, pierwsze długoterminowe oszczędności emerytalne i rozszerzenie zakresu ochrony ubezpieczeniowej wraz ze wzrostem dochodów.
Najważniejsze jest jednak to, żeby nie próbować robić wszystkiego naraz. Finanse osobiste to maraton, nie sprint. Wystarczy kilka prostych kroków: regularne odkładanie nawet niewielkich kwot, podstawowe zabezpieczenie swoich rzeczy, siebie i bliskich na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń i unikanie złych długów. Jeśli zaczniesz od tego przy pierwszej pracy, twoja finansowa przyszłość będzie znacznie spokojniejsza, niż się dziś wydaje.
==========
ZAPROSZENIE [materiał promocyjny Partnera]
Bezpieczeństwo finansowe i spokój wynikają z decyzji podejmowanych z wyprzedzeniem. Odpowiednie zabezpieczenia pozwalają ograniczyć ryzyko i lepiej przygotować się na nieprzewidziane sytuacje w przyszłości. Dlatego warto sprawdzić ofertę PZU — największej w tej części Europy firmy ubezpieczeniowej
PZU oferuje pełną gamę odpowiedzi na najważniejsze finansowe potrzeby — od ubezpieczeń na życie i ubezpieczeń zdrowotnych, przez ochronę majątku, po rozwiązania inwestycyjne i emerytalne oraz ubezpieczenie stabilnego działania firmy. To szeroka i elastyczna oferta, która odpowiada na potrzeby osobiste, rodzinne i firmowe, a także pomaga chronić dochody, zdrowie i oszczędności na różnych etapach życia.
Niedawno PZU rozszerzył ofertę ubezpieczeń od ciężkich zachorowań. Można w niej uzyskać nawet do miliona złotych na leczenie w przypadku zachorowania na jedną z ponad 60 ciężkich chorób. Ochronę można rozszerzyć o umowę leczenia za granicą, w ramach której pokrywane są koszty organizacji i leczenia w renomowanych placówkach medycznych nawet do 2 mln euro z uwzględnieniem indywidualnie dobranych terapii, także tych nierefundowanych przez NFZ. Sprawdź tutaj
W ofercie PZU znajduje się także „Perspektywa na Przyszłość”, czyli polisa łącząca ochronę ubezpieczeniową z długoterminowym oszczędzaniem. Pozwala ona budować prywatny kapitał, który może stanowić uzupełnienie przyszłej emerytury. Podstawowa wartość tej polisy to fakt, że daje gwarancję wypłaty określonej sumy – to może być dla wielu osób pewne i gwarantowane uzupełnienie emerytury z ZUS, a jednocześnie ochrona na wypadek sytuacji, w której – z powodu wypadku lub choroby – nie będziemy w stanie zebrać wystarczających pieniędzy na dodatkową emeryturę. Szczegóły tutaj oraz u Twojego agenta PZU.
——————————
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————–
CZYTAJ TEŻ:
Przeczytaj też: Sezon rowerowy w pełni. Każdy już wie, że nie wsiadamy na rower bez kasku, ale trzeba mieć też dobre ubezpieczenie. Dobre, czyli jakie?
Nie przegap tego: Musi Cię być stać na bezpieczeństwo. Ubezpieczyć można wszystko, ale jakie ubezpieczenia powinny być bezwarunkowo elementem domowego budżetu?
Zobacz też poradnik: Ubezpieczenie życia, zdrowia i przyszłości: kiedy warto zapłacić, żeby je mieć? I za co warto zapłacić? O co zapytać agenta lub brokera?
Przeczytaj też ważny poradnik: Jakie usługi warto dorzucić do ubezpieczenia turystycznego, żeby w podróży wakacyjnej zapewnić sobie święty spokój? Prześwietlam opcje
Czytaj również: Z czego powinno się składać ubezpieczenie na zimowy wyjazd? Jaką ochronę zapewniają opcje „sportowe” i „narciarskie”?
————
Artykuł jest częścią cyklu edukacyjnego „Bezpieczny Portfel”, którego Partnerem merytorycznym i komercyjnym jest PZU, największa w tej części Europy firma ubezpieczeniowa











