18 marca 2026

Pokazali jak przyciągać na rynek kapitałowy oszczędności obywateli. Przenieś kasę, a w ogóle nie zapłacisz podatku od zysków. Warto naśladować?

Pokazali jak przyciągać na rynek kapitałowy oszczędności obywateli. Przenieś kasę, a w ogóle nie zapłacisz podatku od zysków. Warto naśladować?

W Polsce projekt ulgi w podatku Belki, związany z kontem OKI, odsunięty na przyszły rok. A tymczasem Korea Południowa chce za wszelką cenę przyciągnąć kapitał pieniądze obywateli na giełdę w Seulu. W grze są np. ulgi podatkowe za kupowanie koreańskich akcji. Czy to, co robią Koreańczycy, powinno być pod obserwacją polskiego Ministerstwa Finansów, które na razie wspiera rynek kapitałowy głównie dobrym słowem?

Jak przekonać właścicieli oszczędności, żeby lokowali swój kapitał w kraju, a nie za granicą? W Polsce mamy na to pomysł w postaci nowego konta OKI. Co prawda nie wiadomo czy i kiedy oficjalnie wystartuje (najnowszy plan mówi o początki 2027 r.), ale prawdopodobnie będą z niego wyłączone inwestycje zagraniczne (np. w globalne ETF-y). W ramach OKI będą mogły być prowadzone inwestycje w jednostki funduszy inwestycyjnych spełniających wymóg prowadzenia co najmniej 70% inwestycji w złotym polskim.

Zobacz również:

Zatem – podobnie jak w przypadku programu PPK (czyli inwestowania bezpośrednio z pensji, z dopłatą ze strony pracodawcy) inwestowanie w OKI ma być mocno sprofilowane pod kątem polskiego, lokalnego rynku. Konto OKI nie będzie się nadawało do budowania bezpodatkowego, globalnego portfela inwestycyjnego. Wielu z Was ma o to do rządu pretensje, uważając, że to poważny błąd i ogromna wada OKI.

Ale – prawdę pisząc – inne rządy też chcą ściągać pieniądze na rodzime rynki. Najbardziej radykalnie na świecie robi to koreański rząd – poprzez zwolnienia podatkowe dla kapitału powracającego z zagranicy. Koreańskie władze zaoferowały nawet… tymczasowe zwolnienia lub ulgi podatkowe dla inwestorów indywidualnych, którzy sprzedają akcje zagraniczne, przewalutowują pieniądze na koreańskie wony i inwestują je ponownie w koreańskie akcje. Ulga przysługuje pod jednym warunkiem – trzeba utrzymać inwestycję przez co najmniej rok.

Pełne zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych jest przewidziane dla tych inwestorów, którzy zainwestują kapitał do końca marca 2026 roku, mniejsze ulgi będą dla tych, którzy przeniosą pieniądze później (odpowiednio 80% i 50%). Rząd chce zatrzymać w kraju kapitał, który ostatnio szerokim strumieniem wypływał poza Koreę, co obniżało kurs koreańskiej waluty i zmniejszało płynność na lokalnym rynku finansowym. Widać już pierwsze efekty tych działań. Ale nie tylko pozytywne.

Widać wzrost zainteresowania inwestowaniem w Korei Południowej: w 2026 roku inwestorzy detaliczni mocno zwiększyli zaangażowanie w akcje i fundusze ETF związane z koreańskimi indeksami. Pieniądze płyną nie tylko z zagranicy, ale także częściowo wskutek przenoszenia kapitału z… inwestycji na rynku nieruchomości, który tym samym stał się mniej atrakcyjny. O tym, jak rynek w Seulu pokonał niemieckiego giełdowego giganta i wskoczył do grona dziesięciu największych rynków akcji na świecie, pisałem tu:

Korea Południowa: ulgi są dobre na wszystko, również na… hossę

Szybkie i spektakularne efekty działań koreańskiego rządu widać było na początku 2026 roku, kiedy w wyniku wzrostu aktywności krajowych inwestorów indeks giełdowy KOSPI poszybował w stronę 5000 punktów, co okazało się nie tylko nowym historycznym rekordem, ale też dało mu przewagę nad tak rozwiniętym i dojrzałym rynkiem jak niemiecka giełda we Frankfurcie. Po spadku o 2o% wskutek wybuchu wojny w Zatoce Perskiej dziś ustabilizował się w okolicach 5500 pkt.

W giełdowych statystykach w Korei Południowej widać rekordowe zaangażowanie inwestorów krajowych. Inwestorzy detaliczni zwiększyli zakupy akcji i ETF-ów, szczególnie… produktów lewarowanych, chcąc korzystać z rajdu na rynku. Ale i globalne fundusze inwestycyjne i emerytalne zaczęły przesuwać większą część pieniędzy do akcji koreańskich w miejsce aktywów z innych krajów.

Ostatni etap prosperity zaczął się 24 grudnia 2025 roku, kiedy rząd Korei Południowej opublikował krótki, ale bardzo treściwy komunikat. Inwestorzy dostali syntetyczną trzypunktową informację o ulgach dla wszystkich, którzy zaangażują się na lokalnych rynkach aktywów: akcji, obligacji, walutowym. Dokument nosił tytuł: „Środki wsparcia podatkowego mające na celu ożywienie krajowego rynku kapitałowego i złagodzenie strukturalnych nierównowag podaży i popytu na rynku walutowym”.

Skąd taka inicjatywa koreańskiego Ministerstwa Gospodarki i Finansów? Po co ulgi podatkowe za inwestowanie na rynku, który i tak rósł dynamicznie przez cały 2025 rok? Komunikat wyjaśnia, że rząd musiał zareagować „w związku z gwałtownym wzrostem inwestycji inwestorów indywidualnych za granicą w ostatnich latach”. Pakiet podatkowy ma „ograniczyć zmienność stóp zwrotu z inwestycji”. Rząd koreański martwi się, że jeśli obywatele inwestują za granicą, to narażają się na ryzyko kursowe. Co znalazło się w trzypunktowym planie?

  • Wsparcie podatkowe dla reshoringowych rachunków inwestycyjnych (czyli inwestycji powracających do kraju). A więc tymczasowe ulgi podatkowe (na okres jednego roku) od zysków kapitałowych z akcji zagranicznych po sprzedaży tych akcji, konwersji pieniędzy na wony koreańskie i zakupie długoterminowym (na ponad rok) akcji na giełdzie w Seulu. Zwolnienie z podatku od zysków jest ograniczone do 50 mln wonów na osobę, a ulgi podatkowe będą zależały od momentu powrotu na rynek krajowy (i wyniosą od 50% do 100%).
  • Wprowadzenie kontraktów terminowych na waluty (FX Forward) dla inwestorów indywidualnych oraz wprowadzenie ulg podatkowych od zysków kapitałowych z tytułu hedgingu walutowego. Rząd umożliwia więc dużym firmom operującym na rynku wprowadzenie produktów terminowej sprzedaży walut (FX Forward) dostosowanych do potrzeb inwestorów indywidualnych. Ten mechanizm ma zminimalizować potencjalne straty walutowe inwestorów przenoszących kapitał z zagranicy do Korei.
  • Wzrost zwolnienia podatkowego dochodów z dywidend otrzymywanych od zagranicznych spółek zależnych. To wynika z zamiaru złagodzenia podwójnego opodatkowania dywidend otrzymywanych przez krajowe spółki dominujące od ich zagranicznych spółek zależnych. Rząd oczekuje, że znaczna część zagranicznych aktywów inwestorów indywidualnych (a te wyniosły 161,1 mld dolarów na koniec trzeciego kwartału 2025 roku), zostanie przekierowana na inwestycje krajowe lub zabezpieczona przed ryzykiem walutowym. A to wzmocni wona.

Won słaby, kapitał odpływa, a Trump jest zły

Dlaczego tak dużo w tym pakiecie mowy o koreańskiej walucie? Teoretycznie słabsza waluta to atut dla kraju, którego gospodarka od dekad opiera się na eksporcie, a ostatnio dodatkowo na eksporcie najnowocześniejszych chipów niezbędnych do rozwoju sztucznej inteligencji. Z drugiej strony słaba waluta zniechęca też do inwestowania na rynku akcji i obligacji skarbowych, bo zwrot z inwestycji pomniejszony jest o utratę wartości waluty. Koreański won należał w 2025 roku do kilku najsłabszych walut na świecie.

Według brytyjskiego banku HSBC aktywnie działającego na rynkach azjatyckich ubiegłoroczna deprecjacja wona wzmocniła konkurencyjność eksportu i przyczyniła się do wzrostu gospodarczego w Korei Południowej. Pomimo niekorzystnych warunków, takich jak nałożone przez USA wyższe cła, koreański eksport po raz pierwszy w 2025 roku przekroczył 700 miliardów dolarów.

W 2025 roku won radził sobie najgorzej w regionie, a w listopadzie 2025 roku realny efektywny kurs walutowy Korei spadł do najniższego poziomu od 16 lat według danych Banku Rozrachunków Międzynarodowych. Pokazuje to wykres BIS:

Bank centralny przypisał ten spadek rosnącemu odpływowi kapitału związanego z inwestycjami zagranicznymi. To właśnie w odpowiedzi na deprecjację wona rząd ogłosił plany wprowadzenia ulg podatkowych od zysków kapitałowych ze sprzedaży akcji zagranicznych pod warunkiem reinwestowania wpływów w akcje krajowe przez co najmniej rok, a także rozważa wprowadzenie lewarowanych funduszy ETF, które dawałyby zysk na poziomie trzykrotności stopy wzrostu indeksów giełdowych.

Zbyt szybko słabnąca waluta może uniemożliwić Bankowi Korei (BOK) obniżenie stóp procentowych. Sprzedaż akcji amerykańskich przez koreańskich inwestorów i zamiana uzyskanych środków na wona w celu zakupu lokalnych akcji będzie miała bezpośredni wpływ na rynek walutowy. Gdyby kurs wona się umocnił i ustabilizował, to swoje pieniądze mogliby zamieniać na wony również koreańscy eksporterzy uzyskujący przychody ze sprzedaży w walutach obcych. To mogłoby dodatkowo pomóc wonowi koreańskiemu w odzyskaniu siły.

CZYTAJ TEŻ:

Korea Południowa i jej dług, który idzie… w poprzek

Oprócz wsparcia dla rynku akcji i koreańskiego wona rząd umieścił w pakiecie podatkowym zachęty do inwestycji w koreańskie obligacje skarbowe. Zdaniem wielu analityków z największych banków inwestycyjnych rządowy dług koreański może być jednym z najsłabszych ogniw gospodarki kraju, a kryzys zadłużenia wręcz wisi w powietrzu. Korea Południowa stoi przed tymi samymi wyzwaniami, przed którymi stały gospodarki USA, Wielkiej Brytanii czy Francji. Wszystkie te kraje zwiększyły w ostatnich latach swój dług o około 10 pkt procentowych.

Prognozy rynkowe mówią o tym, że koreański dług publiczny przekroczy 1300 bilionów wonów koreańskich do końca 2026 roku, co podniesie wskaźnik długu do 49,1% PKB (w 2019 r. to było jedynie 35,4% PKB). Zgodnie z przyszłorocznym planem budżetowym deficyt budżetowy osiągnie 108 bln wonów, dług publiczny osiągnie 1413 bln wonów do końca roku, a wskaźnik długu do PKB po raz pierwszy przekroczy 50%.

Dla wszystkich czytelników, którzy zastanawiają się, jak wony przeliczyć np. na złote, mam praktyczną informację: 108 bln wonów deficytu budżetowego to równowartość 268 mld zł, a to z kolei odpowiada mniej więcej wysokości polskiego deficytu budżetowego zaplanowanego na 2026 rok. Dług publiczny 1413 bln wonów to z kolei około 3,5 bln złotych, tymczasem polski dług publiczny wynosi około 2 bln zł. Jednak procentowo polski dług zbliża się do 60% PKB, jeśli liczy się ten wskaźnik zgodnie z zasadami unijnymi.

Rząd w poszukiwaniu dochodów podniósł w 2025 roku emisję obligacji skarbowych o około 10% bardziej, niż pierwotnie planowano, a więc do nieco ponad 200 bln wonów. Z kolei w 2026 roku plan emisji obligacji rządowych zbliża się do 230 bilionów wonów koreańskich, czyli około 570 mld zł, co daje około 15% PKB Polski. Przy czym wartość koreańskiego PKB jest ponaddwukrotnie większa niż polskiego.

Rosnące rentowności obligacji w Korei Południowej, mimo utrzymywania stóp procentowych na stabilnym poziomie, mogą stać się problemem dla polityki pieniężnej, bo każde podniesienie stóp, gdyby rosła inflacja, będzie obarczone jeszcze większym ryzykiem wzrostu rentowności obligacji. Jedynym sposobem na powstrzymanie tego ryzyka może być silniejszy wzrost gospodarczy i napływ kapitału do kraju.

To stara się robić rząd, bo pakiet dla rynku kapitałowego nie tylko dotyczy powrotu inwestorów na rynek akcji, ale też powrotu kapitału, który będzie mógł być wykorzystany jako impuls rozwojowy całego kraju. Rosnąca gospodarka to potencjalnie wyższe wpływy z podatków i skurczenie się relacji długu do PKB.

Dwa rosnące rynki i dwie zachęty do inwestowania

Wsparcie dla krajowego rynku akcji planuje też polskie Ministerstwo Finansów w postaci Osobistego Konta Inwestycyjnego (OKI), które zapewne wejdzie w życie dopiero w 2027 r. Ministerstwo ostatnio ogłosiło, że chce przygotować lepszy projekt, więc potrzebuje jeszcze więcej czasu. Czy OKI trochę przypomina to, co robią Koreańczycy, by zachęcić inwestorów do kupowania koreańskich akcji?

Oba programy skierowane są do inwestorów działających na lokalnej giełdzie, mają zachęcić do większego zaangażowania w rynek akcji, ale różnią się w szczegółach i skali. Najważniejsza zasada w obu programach to ulgi podatkowe dla inwestycji na rynku kapitałowym. W polskim projekcie inwestorzy są zwolnieni z nielubianego przez nich podatku Belki, ale — uwaga — tylko do pewnej kwoty.

Rząd Korei Południowej stosuje ulgi podatkowe, zwolnienia z podatku od zysków kapitałowych dla inwestorów przynoszących kapitał z zagranicy lub reinwestujących pieniądze na krajowym rynku. Są też ulgi, aby zachęcić inwestorów do długoterminowych inwestycji. W Polsce program OKI również opiera się na uldze podatkowej, chodzi głównie o zwolnienie z podatku od zysków kapitałowych, czyli tzw. podatku Belki dla inwestycji do 100 000 zł. Dla środków powyżej tej kwoty proponowany jest podatek od wartości aktywów 0,9% rocznie.

Celem OKI ma być wzrost udziału oszczędności gospodarstw domowych w inwestycjach długoterminowych na rynku kapitałowym (akcje, obligacje, ETF-y), a także zwiększenie napływu krajowego kapitału na giełdę. Rząd szacuje ten wpływ nawet na 74 mld zł do 2040 roku.

Oba programy mają zaszyty strategiczny cel — pogłębienie i ożywienie krajowego rynku kapitałowego przez wsparcie inwestorów indywidualnych. W szczegółach różnią się i to znacznie. Korea stosuje ulgi lub zwolnienia jako część polityki makroekonomicznej (np. stabilizacja kursu walutowego, repatriacja kapitału), która nie dotyczy jednego konkretnego produktu inwestycyjnego, ale różnych form inwestycji. Natomiast OKI to konkretny rachunek inwestycyjny prowadzony w konkretnej instytucji finansowej, z jasno określonymi zasadami i limitami.

OKI daje inwestorom możliwość inwestowania bez podatku w różne instrumenty (akcje, ETF-y itd.), ale limitowane do 100 000 zł, natomiast koreańskie ulgi dla inwestorów repatriujących kapitał często wiążą się z warunkami trzymania środków na koreańskim rynku i innymi bodźcami, które mogą dotyczyć różnych klas aktywów. Główna różnica: polski program jest bardziej strukturalnym produktem oszczędnościowo-inwestycyjnym, podczas gdy koreańskie rozwiązania są szerszym politycznym instrumentem fiskalnym skierowanym na cały rynek.

Dokładnie o szczegółach programu OKI możecie poczytać w artykułach poniżej:

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

Źródło zdjęcia: HYEWON HWANG/Unsplash

Subscribe
Powiadom o
25 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Niko
1 miesiąc temu

Po co jakieś oki ,wystarczylo by zlikwidować,podatek belki a nie dalej kombinować i komplikować podatki po co to komu to takie pudrowanie wrzoda ,trzeba mieć jaja żeby zlikwidować podatek od oszczędnosci ,kiedyś nie było i się żyło😉to jakiś komunista Marek Belka wymyślij tymczasowy podatek który jest do dziṣ̌ ,Polacy zostali oszukani i okradzeni i dalej są ,ktoś powinien za to zostać pociągnięty do odpowiedzialności przed sądem i wytłumaczyć Polakom dlaczego są dalej okradani.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Niko

10 mld zł rocznie piechotą nie chodzi 😉

Nowy
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

No tak. Psedrząd kradnie ile wlezie. Pasożyty.

Ppp
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

A jakie były straty spowodowane tym, że ludzie zniechęcili się do oszczędzania? Pamiętam, że niektórzy wręcz nie zrozumieli o co chodzi i uciekali z oszczędnościami, bo myśleli, że będzie opodatkowany sam kapitał! Ile z tego wróciło?
Generalnie wygląda to tak, że usiłują rozwiązać problemy, który sami stworzyli – i u nich i u nas.
Pozdrawiam.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Być może rozwiązują problemy, które sami stworzyli, jak to politycy 😉

Wojciech
1 miesiąc temu

Z całym szacunkiem, ale ciągłe pisanie o OKI nie ma sensu. OKI to niestety przykład całkowitej nieudolności Pana ministra i osób odpowiedzialnych lub raczej nieodpowiedzialnych. Podejmowanie po raz kolejny tego tematu wywołuje jedynie niepotrzebny wzrost ciśnienia tętniczego u czytającego. Błagam. Miejcie litość.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Wojciech

Dlatego piszemy o całkiem przyjemnym, koreańskim OKI 🙂

Hipolit
1 miesiąc temu
Reply to  Wojciech

OKI to typowe dla KO udawanie, że coś robi dla swoich wyborców

Piotr Ka
1 miesiąc temu

Od. OKI – kolejna seria bezczelnych klamstw. Przeciez „chca przygotowac lepszy projekt”, w zwiazku z czym nic nie wprowadzaja, a podatki bedziemy placic po staremu. Mam nadzieje, ze ktos ich za ten bubel i te wyrzucone w bloto pieniadze na tworzenie takich bzdur rozliczy. To jest niepojete, ile z naszych podatkow poszlo na „prace” nad komplikowaniem juz skomplikowanego systemu.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr Ka

To prawda, nie jest to ani prosty, ani łatwy do ogarnięcia pomysł. Robi wrażenie „wypustki”, czyli czegoś, co ma za dużo nie kosztować, a ukontentować tłumy

Vvv
1 miesiąc temu

A wystarczyło zamiast oki , którego założenia coraz bardziej zniechęcają wprowadzić prosty jak but mechanizm – obligacje skarbu państwa o zapadalności np 3+ lat bez belki. To byłoby w stanie aktywować kapitał na rorach… Jeden zapis w przypisach a nie szumna droga wydmuszka.

Last edited 1 miesiąc temu by Vvv
Vvv
1 miesiąc temu

No tak… Nie zarobi 29 doradców i trzeba będzie w budżecie uwzględnić utratę dochodów z belki. Z oki takich zagrożeń nie ma – korzyści teoretyczne i marginalny negatywny wpływ na dochody budżetowe….

RafałX
1 miesiąc temu

Na prostych rzeczach nie da się zarobić…. klasyk

Hipolit
1 miesiąc temu

Może i proste, ale jednak z kilkoma wadami
(1) Wydaje się, że tak skrajnie wyraźne preferowanie państwowych inwestycji kosztem prywatnych mogłoby nie utrzymać się prawnie
(2) MF miałby pretekst, żeby natychmiast obniżyć oprocentowanie obligacji objętych tą ulgą podatkową
(3) Byłby to oczywisty policzek dla posiadaczy IKE/ IKZE Obligacje

RafałX
1 miesiąc temu
Reply to  Vvv

Najlepsze jest to, że z punktu widzenia budżetu to jest operacja właściwie obojętne budżetowo. Mniejsze wpływy z podatku, ale też potencjalnie niższa odsetki do zapłaty.odpyniecie części kapitału z banku do obligacji to też potencjalne wyższe oferty depozytowe banków.

Bombel
1 miesiąc temu

IKE, IKZE, OIPE, PPE, PPK, OKI, ZUS. Jeszcze pewnie o czymś zapomniałem. Czy faktycznie jest tak źle, że całe swoje zycie musimy oszczędzać na emeryturę?

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Bombel

W sumie tak. Jest bardzo źle. Przez 40 lat odkłada Pan do ZUS 20% wynagrodzenia. Jeśli zamierza Pan żyć z tych pieniędzy przez 15-20 lat po osiągnięciu wieku emerytalnego, to albo zrozumie Pan że jest źle, albo wróci do szkoły na kurs matematyki ;-))

Vvv
1 miesiąc temu
Reply to  Bombel

Stopa zastąpienia dla osób aktywnych zawodowo które przechodzić będą na emeryturę w roku 2050 będzie wynosić 27 procent. Oznacza to że na emeryturze dostanie Pan 27 procent aktualnej pensji (upraszczam ale tylko prostota trafia do glowy). Powodzenia w przeżyciu za to przy zarobkach nawet na poziomie mitycznej średniej krajowej.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Vvv

Amen!

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Vvv

Nie aktualnej pensji tylko tej pensji zarabianej przed emeryturą. Dla mlodszych osób to może byc więcej (w złotówkach) niz aktualna pensja.

Xxx
1 miesiąc temu
Reply to  Bombel

Pytanie jest trochę pozbawione sensu. Co to znaczy, „czy jest źle że muszę”. Nie musisz możesz pracować aż umrzesz, do ostatniego dnia. Piewcy przeżycia „za ułamek pensji” zapominają że moja obecna pensja kupuje mi dom, samochody, bajery, które na starość będą asetami z których będę korzystał ale których już nie będę musiał kupować. Ponadto pójście na emeryturę później nie zostało zdelegalizowane, a u bezdzietnych powinno być prawmie wymuszone, skoro cwaniacy nie ponieśli kosztów wychowania kolejnego pokolenia i w kraju nie ma kolejnego pokolenia które ma pracować ma ich emerytury to powinni wypracować je sobie sami, ale nieważne nieprzydatnymi społecznie zjadaczami… Czytaj więcej »

Last edited 1 miesiąc temu by Xxx
Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Xxx

O to to

Marcin
1 miesiąc temu

OKI to nie żaden produkt inwestycyjny, ale nowy podatek od aktywów z kwotą wolną. Kwotę wolną zawsze można znieść, albo zamrozić. A podatkiem z kolei można zawsze objąć inne aktywa. Gotowanie żaby

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Marcin

Rzeczywiście, można to tak interpretować, ale… z drugiej strony jeśli kwota wolna (na razie) byłaby wysoka, to bym korzystał

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu