TFI PZU zaprezentował inwestorom z warszawskiej giełdy swój pierwszy ETF. To bardzo nietypowe rozwiązanie, bo jest oparte na aż dwóch indeksach polskich akcji. Daje możliwość uczestnictwa w podziale owoców rozwoju aż 60 polskich spółek. Już możecie kupować jego udziały. Kto powinien rozważyć dołączenie tego ETF-u do swojego portfela inwestycji? Jakie przewagi daje inwestorom lokującym pieniądze w polskie spółki giełdowe? Na jakie zyski można liczyć? I jakie są koszty?
ETF-y to rodzaj pasywnych funduszy inwestycyjnych, które w ostatnich latach zyskują oszałamiającą popularność na światowych rynkach finansowych. Ich atutem jest prostota, duża przejrzystość konstrukcji i stosunkowo niskie koszty zarządzania. Nie wybierają spółek (jak klasyczne fundusze inwestycyjne), lecz inwestują w cały rynek (najczęściej replikując jakiś indeks giełdowy). Zatem nigdy nie „pobiją” rynku, ale też nigdy z nim nie przegrają.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Ich czytelność i niskie koszty wejścia sprawiają, że są często wybierane przez początkujących inwestorów, którzy cenią sobie niskie koszty zarządzania i celują w długoterminowe oszczędzanie. Im dłuższy termin, tym bardziej nie ma sensu walczyć o „pokonanie” rynku, do sukcesu w zupełności wystarczy wynik odzwierciedlający średnią rynkową.
ETF od TFI PZU oparty na dwóch polskich indeksach. Naraz! Rewolucja? Rewelacja?
Na światowych giełdach można kupować tysiące ETF-ów kopiujących przeróżne indeksy akcji. Na warszawskim parkiecie jest ich notowanych raptem kilkanaście. Nowy fundusz TFI PZU jest pierwszym, który oparto na dwóch indeksach jednocześnie – po 50% udziału w tym funduszu ETF mają indeksy WIG20 TR oraz mWIG40 TR. Wybór tych indeksów ma pozwolić inwestorom na możliwie dokładne odzwierciedlenie koniunktury na polskiej giełdzie i w gospodarce.
Dzięki temu ETF-owi inwestorzy będą mogli za pomocą jednego narzędzia uczestniczyć w rynku blue chipów, czyli 20 największych spółek na giełdzie (głównie banków i firm energetycznych) oraz korzystać na rozwoju spółek średniej (w indeksie mWIG40 znajdują się największe prywatne firmy notowane na polskiej giełdzie. Są w nim tak renomowane spółki jak Asseco Poland, Dom Development, Cyfrowy Polsat, czy Rainbow.
Opłata za zarządzanie PZU ETF WIG20 TR plus mWIG40 TR wynosi 0,4% w skali roku. Do 30 września tego roku pozostałe koszty funduszu, składające się na TER (total expense ratio) będą pokrywane przez TFI PZU. Nowy fundusz zadebiutował z ceną certyfikatu inwestycyjnego 100 zł. Inwestorzy będą mogli nabyć certyfikaty inwestycyjne funduszu z poziomu dowolnego rachunku maklerskiego lub platformy inwestycyjnej dającej dostęp do notowań na warszawskiej giełdzie. A także na kontach emerytalnych IKE i IKZE.
Fundusz stosuję replikację fizyczną, tzn. fizycznie kupuje w odpowiednich proporcjach akcje spółek wchodzących w skład benchmarku (czyli dwóch giełdowych indeksów). A więc będzie dokładniej śledził zmiany ich cen, niż gdyby to miała być replikacja syntetyczna (za pomocą kontraktów terminowych na notowania spółek). Będzie emitował certyfikaty inwestycyjne w sposób ciągły, a więc w zależności od tego, ilu inwestorów chciałoby kupić ten ETF.
O projektach wejścia na giełdę trzech ETF-ów TFI PZU pisaliśmy niedawno tu:
Prezes Giełdy Papierów Wartościowych Tomasz Bardziłowski mówił na konferencji prasowej z okazji debiutu nowego ETF-u, że dla warszawskiej giełdy to sygnał, że PZU, największa polska grupa ubezpieczeniowa i lider na rynku finansowym, chce wspierać rozwój rynku, który jest dla giełdy priorytetem, czyli ETF-ów. A dodatkową wartością jest to, że nowy fundusz jest oparty na fundamentach spółek krajowych, a więc będzie pośredniczył w rozwoju polskiej gospodarki.
Z punktu widzenia szefów polskiej giełdy rzeczywiście ważne jest, by inwestorzy mieli jak najbardziej atrakcyjne możliwości inwestowania poprzez ETF-y na warszawskim parkiecie. Wówczas nie będą musieli handlować globalnymi ETF-ami na rynkach zagranicznych, dzięki czemu polska giełda i polscy dostawcy ETF-ów będą zarabiać na opłatach od tego handlu i opłatach za zarządzanie, a inwestorzy będą mieli łatwiej – bo nie każde biuro maklerskie oferuje dostęp do wszystkich zagranicznych rynków.
Poniżej wykres ze zmianami wartości indeksów WIG20 TR i mWIG40 TR w ostatnich latach. ETF proponowany przez TFI PZU będzie w połowie odzwierciedlał zmiany jednego z tych indeksów, a w połowie drugiego:

Pieniądze polskich ciułaczy trzeba ściągnąć na polską giełdę
Prezes GPW zachęcał inwestorów do przyjrzenia się temu ETF-owi, bo skoro polska gospodarka pozostaje jedną z najszybciej rozwijających się w Unii Europejskiej, a jej siłą jest duży rynek wewnętrzny, dywersyfikacja branżowa oraz relatywna odporność na wstrząsy zewnętrzne – a to przekłada się na stabilne fundamenty spółek notowanych na giełdzie – to nowy ETF od TFI PZU umożliwi inwestorom uzyskanie ekspozycji na ten potencjał wzrostu, bez konieczności samodzielnego dobierania akcji czy aktywnego zarządzania portfelem.
Bogdan Benczak, prezes zarządu grupy PZU, zwraca uwagę na to, że przyjęta przez fundusz strategia inwestycyjna pozwala na odwzorowanie koniunktury na rynku akcji w Polsce i że nowy fundusz kładzie mocniejszy akcent na średnie spółki, niż wynikałoby to wyłącznie z ich rynkowej kapitalizacji, która odpowiada za ok. 20% kapitalizacji indeksu WIG. Prezes PZU dodał, że inwestowania poprzez „polski” ETF oparty na krajowych indeksach umożliwia inwestowanie w sposób prosty, zrozumiały i transparentny, a z drugiej strony także pozwala na finansowanie polskiej gospodarki.
Prezes PZU zapowiedział wprowadzenie kolejnych instrumentów pozwalających polskim inwestorom pomnażać kapitał. Jakie to instrumenty? Szczegółów na razie zabrakło, ale szef największej firmy ubezpieczeniowej zdradził, że mają być związane z sektorem bankowym, czy ubezpieczeniami zdrowotnymi. Wiele z nich ma być skierowanych do inwestorów indywidualnych. „Rośnie siła nabywcza naszego społeczeństwa. Dlatego będziemy przygotowywać kolejne produkty, które uzupełnią paletę rozwiązań dla klientów PZU”.
Pierwszy ETF ze „stajni” PZU to nie pierwszy niskokosztowy fundusz inwestycyjny, który mają do dyspozycji klienci. Już jakiś czas temu w ręce inwestorów trafiły fundusze indeksowe inPZU, charakteryzujące się niską opłatą za zarządzanie i pozwalające lokować pieniądze na całym świecie – w portfelach funduszy inPZU znajdują się specjalnie dobrane ETF-y od zagranicznych dostawców, oparte na indeksach globalnych. Wejście na rynek „polskiego” ETF-u to nowy rozdział tej „pasywnej rewolucji”.
„Zamierzamy dotrzeć do nowego grona inwestorów, którzy inwestują bezpośrednio na giełdzie, a nie korzystają z tradycyjnych funduszy inwestycyjnych. Co ważne, w gronie tych inwestorów są szczególnie młodzi ludzie, którzy stawiają na nowoczesność, transparentność i niskie koszty, i takim właśnie rozwiązaniem jest dzisiaj debiutujący pierwszy ETF”.
– mówi prezes TFI PZU. Wejście PZU na rynek ETF-ów ma też zamieszać na rynku dystrybucji funduszy inwestycyjnych i produktów dla inwestorów detalicznych. Do tej pory dominowały na nim banki, ale PZU chce to zmienić i otworzyć nowe pola współpracy z domami maklerskimi z jednej strony, a z milionami swoich klientów z drugiej strony. Tak, by ci klienci nie musieli szukać produktów inwestycyjnych w bankach.
ZOBACZ TEŻ „MAGAZYN SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”:
PZU chce pomóc klientom zbudować cały portfel emerytalny
To może być bardzo ciekawy pomysł, bo PZU – jako ubezpieczyciel – dostarcza „bezpieczeństwo”, czyli m.in. ubezpieczenia powiązane z inwestowaniem części składki i gwarantujące określoną wypłatę np. po osiągnięciu wieku emerytalnego. To jednak tylko część „strategii emerytalnej”, którą powinien mieć każdy z nas. Drugą częścią jest gromadzenie pieniędzy poprzez inwestowanie na rynku kapitałowym.
Polisa z gwarantowanym poziomem dodatkowej emerytury w połączeniu z inwestowaniem pieniędzy (np. poprzez ETF-y) oraz z korzystaniem z emerytalnych produktów takich jak PPK, IKE i IKZE – to pakiet, do którego powinien dążyć każdy przyszły emeryt. Grupa PZU najwyraźniej chce dostarczać klientom wszystkie składniki tego pakietu – nie tylko te związane z poczuciem bezpieczeństwa.

ETF-y cieszą się coraz większą popularnością na rynku produktów dla inwestorów indywidualnych w Europie i w USA. Wiceprezes zarządu TFI PZU Jarosław Leśniczak przywoływał statystyki, które pokazują dynamiczny wzrost tego rynku. Wartość aktywów ETF w Europie rosła szczególnie w ostatnich 10 latach. To zachęca TFI PZU do zaoferowania kolejnych ETF-ów, które będą notowane na warszawskiej giełdy.
Jaka jest wartość dodana „polskich” ETF-ów, czyli tych tworzonych przez polskie instytucje finansowe i umożliwiających lokowanie pieniędzy w polskie firmy notowane na giełdzie? Tłumaczył to wiceprezes TFI PZU. Te produkty mają szansę być lepiej dopasowane do potrzeb polskiego klienta. Zagraniczni emitenci nie tworzą bowiem produktów opartych na polskich aktywach – polskich obligacjach czy akcjach.
Polskie produkty mogą więc z jednej strony stać się „paliwem” do rozwoju małych i średnich spółek na polskiej giełdzie, a z drugiej strony – stać się przyczynkiem do tego, żeby większa część polskich oszczędzających i inwestujących pieniądze korzystała ze wzrostu polskiej gospodarki. Dziś 70% obrotów na warszawskiej giełdzie generuje kapitał zagraniczny, co oznacza, że w przeważającej części to inwestorzy zagraniczni korzystają na wzroście cen polskich akcji. Proste i dostępne dla każdego ETF-y na polskie indeksy giełdowe mogą ten stan zmienić.

Czy wprowadzanie dziś – po trzech latach hossy na warszawskiej giełdzie – ETF-ów opartych na polskich aktywach to nie za późno? W tym czasie główne indeksy polskich akcji niemal podwoiły wartość. Przedstawiciele PZU zwracali uwagę, że polski rynek akcji, mimo ostatnich wzrostów wciąż jest niedowartościowany w porównaniu z rynkami na świecie. „Na polskim rynku nadal jest tanio” – mówił wiceprezes TFI PZU. „Widzimy duże dyskonto nawet do innych rynków wschodzących, polska giełda jest ciągle o ok. 20% tańsza” – dodawał przedstawiciel TFI PZU.
Atutem nowego instrumentu może być to, że z jednej strony da okazję inwestorom do dobrego zarobku, a z drugiej – być może przyciągnie na polską giełdę więcej spółek. Inwestycje zwykłych Polaków w ETF-y powinny zwiększyć płynność i obroty na warszawskim rynku akcji. A wtedy coraz więcej kapitału może też popłynąć w kierunku spółek, które mają potencjał wzrostowy i dopiero chcą wejść na giełdę.

Światowe inwestycje w ETF-ach, ale bez ryzyka walutowego. Od TFI PZU
Konstrukcja kolejnego ETF-u, który ma zadebiutować w kwietniu i ma opierać się na zagranicznych aktywach, też będzie interesująca. Według informacji przekazanych przez wiceprezesa TFI PZU, prawdopodobnie ten ETF wejdzie do obrotu 17 kwietnia. Tym razem ma to być ETF na „najbardziej popularny indeks na świecie”, czyli MSCI World
„Nie jest to łatwy indeks do replikowania, bo tam jest około 1600 emitentów, instrumentów, ale mamy nowy autorski algorytm, który sprawdziliśmy na naszym funduszu pasywnym, który jest oparty na tym samym benchmarku, więc nie boimy się tego”
Ten ETF ma zawierać w sobie zabezpieczenie walutowe dla klientów. Jeśli klient chce korzystać na wzroście notowań amerykańskich akcji z indeksu S&P500, to dostanie taką możliwość bez „składnika” w postaci różnic kursowych na plus lub na minus. O tym, że to może mieć znaczenie przekonali się inwestorzy w zeszłym roku. Wyniki ETF-ów na najważniejsze amerykańskie indeksy to 22-24%, ale po uwzględnieniu osłabienia dolara – już tylko 10-12%.
TFI PZU chce się wyróżnić na rynku tym, że da klientom zabezpieczenie walutowe. Inwestor, który ma do wyboru kilka, a nawet kilkanaście tysięcy ETF-ów zagranicznych w polskich domach maklerskich, będzie miał bardzo mało takich, które są bardziej dopasowane do polskiego klienta. Na takie m.in. przewagi liczą szefowie TFI PZU.

——————————
ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
——————————
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————————
CZYTAJ TEŻ W CYKLU „BEZPIECZNY PORTFEL Z PZU”:
Źródło zdjęcia: Maciej Danielewicz







