22 stycznia 2026

„Rozejm” w sprawie Grenlandii. Trump się cofa, ale reakcja inwestorów zadziwia i niepokoi. Analitycy Saxo sugerują pięć zmian w Waszych portfelach

„Rozejm” w sprawie Grenlandii. Trump się cofa, ale reakcja inwestorów zadziwia i niepokoi. Analitycy Saxo sugerują pięć zmian w Waszych portfelach

Donald Trump wycofał się z planów wprowadzenia ceł na największe państwa Unii Europejskiej i ogłosił, że osiągnął „zarys porozumienia” w sprawie Grenlandii. Ale reakcja rynków jest zastanawiająca. Nie ma euforii wśród inwestujących w akcje, nie zatrzymał się wzrost rentowności amerykańskich obligacji, dolar nie odzyskuje siły, a złoto i srebro nie przestały drożeć. Świat już nie wierzy Trumpowi. I już nie wierzy, że może być „jak dawniej”. Co to oznacza dla naszych inwestycji? Bardzo ciekawą analizę na ten temat przygotowali analitycy Saxo Banku

Kilka dni temu Donald Trump zagroził nową rundą ceł na towary ze Skandynawii, Niemiec i Francji, Wielkiej Brytanii oraz kilku innych krajów. Miały wejść w życie 1 lutego ze względu na brak zgody Europy na zakup Grenlandii. Jednak ostatnie doniesienia ze Światowego Forum Ekonomicznego w Davos wskazują, że nie będzie ani ceł, ani zajmowania siłą lodowej wyspy. Trump ogłosił, że udało się osiągnąć „zarys porozumienia” w sprawie Grenlandii (szczegółów brak).

Zobacz również:

„Rozejm” w sprawie Grenlandii: zaskakująca reakcja inwestorów!

Wydawałoby się, że inwestorzy powinni odetchnąć z ulgą, co powinno się objawiać wzrostem apetytu na ryzyko i spadkiem cen aktywów uznawanych za „bezpieczne przystanie”. Ale nic takiego się nie dzieje. Dolar po krótkim umocnieniu znów spada i jest poniżej 1,17 dolara za euro. Żądane przez inwestorów „oprocentowanie” obligacji 10-letnich emitowanych przez rząd USA pozostaje wysokie, tylko nieco poniżej 4,3% (kilka miesięcy temu była poniżej 4%). Nieco spadła jedynie rentowność obligacji 30-letnich, które zbliżyło się w ostatnich dniach do 5%. Teraz jest poniżej 4,9%. Nie można powiedzieć, żeby inwestorzy byli spokojni.

Nie widać też zmniejszenia zainteresowania aktywami uznawanymi za „bezpieczne przystanie”. Złoto osiągnęło w czasie „kryzysu grenlandzkiego” historyczne maksimum notowań na poziomie 4888 dolarów za uncję, ale po krótkim spadku w ostatnich godzinach znów się do tego poziomu zbliża. Za uncję srebra trzeba płacić prawie 96 dolarów na giełdach w Londynie i Nowym Jorku, ale w Szanghaju taka sama porcja srebra jest wyceniana na równowartość prawie 105 dolarów. Zatem nie widać ani chęci inwestorów, by żądać mniejszych odsetek od amerykańskich obligacji, ani chęci sprzedawania złota i srebra, bo „jest już bezpieczniej”.

Owszem, widać umiarkowane wzrosty cen akcji na giełdach po obu stronach Atlantyku (w Niemczech główny indeks DAX idzie w górę o 1,2%, ale w Ameryce główne indeksy zyskują znacznie mniej). Wygląda na to, że trauma po dniach, w których amerykański prezydent Donald Trump wyraził gotowość rozpętania wojny wewnątrz NATO i wywołania kolejnej wojny celnej, może pozostać w inwestorach na dłużej. Być może na lata. Wśród analityków pojawia się hipoteza, że świat ostatecznie zrozumiał, iż nic już nie będzie takie samo. Nie wiadomo czy NATO istnieje, nie wiadomo czy sojusz transaltantycki istnieje i nie wiadomo, czy zaufanie do Ameryki jako przewidywalnego mocarstwa jeszcze istnieje.

Kilka dni temu bardzo ciekawą analizę na temat potencjalnych konsekwencji kryzysu dotyczącego Grenlandii przedstawili analitycy duńskiego Saxo Banku. Sporządzili oni trzy scenariusze rozwoju sytuacji, z których najbardziej prawdopodobny (z szansami realizacji 50-60%) był ten, w którym zapowiedzi Trumpa były głównie dźwignią negocjacyjną, zaś same pogróżki nie zostaną zrealizowane. Drugi scenariusz (z prawdopodobieństwem 30-40%) mówił, że nowe cła Trumpa w wysokości 10% wchodzą jednak w życie, ale Europa odpowiada w sposób stonowany.

Trzeci scenariusz (z prawdopodobieństwem 10%) to miała być pełnoskalowa wojna celna, która uderza nie tylko w poszczególne segmenty gospodarki, ale rozlewa się na cały świat. To sytuacja, w której może nie zadziałać nawet dywersyfikacja geograficzna, bo po prostu nie ma żadnej części gospodarki, która nie będzie dotknięta wojną gospodarczą. Już wiemy, że – przynajmniej na razie – trzeci wariant się nie wydarzy. Prawdopodobnie realizujemy pierwszy, najmniej drastyczny.

ZOBACZ TEŻ ROZMOWĘ:

Analitycy Saxo nie mają wątpliwości: ryzyko strukturalne

„Nawet jeśli bezpośrednia groźba ceł zostanie złagodzona w negocjacjach, ryzyko strukturalne polega na narastającej fragmentacji — bardziej upolityczniony handel, bardziej warunkowe łańcuchy dostaw i wyższe ryzyka polityczne dla firm i inwestorów” – pisze Saxo Bank w swojej analizie. A to oznacza, że trzeba przygotować na takie okoliczności portfele inwestycyjne. Oczywiście analiza Saxo nie zawiera żądnych konkretnych rekomendacji, a jedynie przykłady narzędzi, które warto użyć. Co mówią analitycy Saxo?

Po pierwsze: handluj „premią za niepewność”. Złoto i srebro pełnią funkcję preferowanego przez inwestorów zabezpieczenia na wypadek niepewności politycznej i ryzyka utraty zaufania do rządów i walut. To może trwać dopóty, dopóki świat koncentruje się na niepewności i ryzyku politycznym. Saxo nie wyklucza, że metale mogą być podatne na ostre „cofnięcia”, jeśli pojawią się doniesienia mówiące o deeskalacji lub jeśli wzrosną realne (uwzględniające inflację) rentowności na rynku obligacji. A więc będzie można zarobić tam tak dużo, że inwestorzy zaczną przenosić pieniądze na ten rynek.

„Pogoń za wzrostem ceny złota i srebra bez jasno zdefiniowanej strategii zarządzania ryzykiem może być bolesna” – ostrzegają analitycy. A więc trzeba mieć w portfelu ekspozycję na metale szlachetne, ale nie zdobywać jej za wszelką cenę i nie stawiać wszystkiego na jedną kartę. A więc raczej 10-15% złota i srebra, niż 50% w portfelu (to już moja interpretacja tego, co piszą analitycy Saxo). Poza „gołymi” surowcami analitycy wspominają też o spółkach wydobywających złoto i srebro: dodają one tzw. dźwignię, czyli działają tak, jak „przyspieszacz” zysków lub strat.

CZYTAJ TEŻ:

ile warta jest grenlandia?

Po drugie: rozgrywaj motyw niepewności dotyczącej przyszłości USA. Saxo przewiduje, że inwestorzy mogą nadal wyrażać awersję do ryzyka poprzez inwestowanie poza Ameryką, np. w obligacje japońskie (dające coraz wyższe oprocentowanie) oraz szwajcarskie. Umacniać więc się mogą te waluty. „Dolar nie jest wiarygodnym, automatycznym zabezpieczeniem w warunkach ryzyka politycznego w USA” – pisze Saxo. Dolar, a więc i wyrażone w tej walucie obligacje.

O tym, że dokładnie tak jest, świadczy postępujący wzrost rentowności amerykańskich obligacji pomimo zażegnania ostrej fazy kryzysu. Analitycy Saxo uważają, że odzwierciedleniem tych trendów może być inwestowanie zwłaszcza w pary walutowe USDCHF (obstawianie wzrostu kursu franka), EURUSD (stawianie na wzrost kursu euro) oraz EURGBP (wzrost euro wobec funta, który zaabsorbuje więcej ryzyka, bo nie jest regionalnym benchmarkiem). Oczywiście: jeśli retoryka „wojenna” odejdzie w siną dal, to rynek może wrócić do „normalnego trybu”, a wtedy dolar zacznie zyskiwać na wartości, a zmienność notowań walut się zmniejszy.

Po trzecie: przejdź od „bety indeksowej” do „dyspersji”. Jeśli cła pozostaną realnym zagrożeniem, Europa prawdopodobnie będzie charakteryzować się większą dyspersją, czyli zróżnicowaniem sytuacji — zarówno geograficznie (między krajami), jak i sektorowo (między branżami gospodarki). „Zwycięzcy i przegrani na poziomie sektorów będą mieć większe znaczenie niż całe indeksy. Wrażliwe na eksport spółki cykliczne zwykle niosą większe ryzyko, a sektory defensywne i sektory z „premią geopolityczną” mogą trzymać się lepiej” – pisze Saxo.

Analitycy wymieniają indeksy giełd w Szwajcarii oraz Hiszpanii jako te, które mogą zachować się lepiej w okresach awersji do ryzyka i mogą być mniej bezpośrednio dotknięte. Ich zdaniem może wzrosnąć ryzyko inwestowania w Niemczech (bo to duży eksporter). Radzą też preferować sektory, które mogą korzystać z geopolitycznej premii. Sektor obronny to oczywisty kandydat, ale też opieka zdrowotna, usługi użyteczności publicznej to klasyczne „amortyzatory portfela”.

———————

ZAPROSZENIE: INWESTUJ PRZEZ CAŁE ŻYCIE Z SAXO

Materiał reklamowy Partnera

ETF-y, obligacje, akcje oraz waluty z całego świata kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach i z gwarancją braku niemiłych niespodzianek. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

———————

Czas zabezpieczać się przed zmiennością. Analitycy Saxo mówią jak

Po czwarte: wykorzystuj ruchy rentowności, aby ocenić, czy ryzyko przychodzi z USA. Jeśli inwestorzy traktują obecną sytuację jako objaw niepewności instytucjonalnej i politycznej w USA, popyt na „bezpieczne przystanie” może ujawniać się we wzroście rentowności obligacji nawet wtedy, gdy dolar jest słaby. Analitycy radzą monitorować ruchy rentowności amerykańskich obligacji, by wykrywać wcześniej okresy rosnącej awersji do ryzyka (bo nie zawsze właściwym sygnałem będzie słabnący dolar – może spadać także z innych przyczyn).

Po piąte: zabezpieczaj się przed rosnącą zmiennością. Gdy polityka kieruje rynkami, ceny aktywów mogą skakać z dnia na dzień. Często ma sens korzystać z narzędzi, które z góry ograniczają ryzyko strat, zamiast polegać na zleceniach stop-loss, które przy gwałtownych zmianach cen mogą nie zostać zrealizowane. Analitycy zwracają uwagę na to, że doświadczeni inwestorzy mogą korzystać z opcji, czyli instrumentów pochodnych, których wartość zależy od zmian indeksów.

Można więc mieć akcje (np. w formie ETF-u lub funduszu inwestycyjnego) i jednocześnie kupić opcję, która zarobi w przypadku spadku indeksu akcji (a w przeciwnym razie będzie bezwartościowa). Dla mniej doświadczonych inwestorów odpowiednikiem opcji mogą być oferowane przez banki produkty strukturyzowane (to już mój dopisek). Takie produkty – jeśli zysk zależy od jednego tylko warunku, zaś „zakład” nie jest zbyt długoterminowy – mogą mieć swoją funkcję w portfelu.

Wydaje mi się, że analiza Saxo Banku – jednej z najlepszych platform do inwestowania, z jakimi miałem okazję pomnażać moje prywatne pieniądze – jest niezwykle trafna i może być dobrą podpowiedzią dotyczącą zmian w Waszych portfelach w dłuższym horyzoncie czasowym. Przyszłość USA i waluty tego kraju, dyspersja (czyli być może odejście od inwestowania indeksowego, stricte pasywnego), rosnąca rola zabezpieczania zmienności, rola walut w skutecznej dywersyfikacji portfela – to inspirujące zagadnienia, które – jak mi się wydaje – także w moim portfelu aktywów w Saxo Banku będę starał się uwzględniać.

———————

PRZECZYTAJ TEŻ:

fundusze na całe życie

kiedy najlepszy czas do inwestowania

betonowe złoto - czas dywersyfikacji

sztuczna inteligencja to paliwo przyszłości?

————————–

CZYTAJ TEŻ:

>>> Gdzie schować pieniądze, żeby były naprawdę bezpieczne? Szukamy najbezpieczniejszych jurysdykcji w Europie. Nie tylko państwa neutralne

>>> Jak przechowywać, oszczędzać i inwestować pieniądze w bezpiecznych miejscach na świecie? Dywersyfikacja geograficzna: pierwsze kroki

>>> Myślisz o tym, by część oszczędności przechowywać w zagranicznym banku, poza Polską? Z jakimi dodatkowymi ryzykami to się wiąże? I jak to robić?

>>> Jak zostać globalnym inwestorem? Każdy powinien nim być, ale nie każdy o tym wie. I nie każdy zna trzy proste sposoby jak zacząć globalne lokowanie pieniędzy

>>> Jak kupić najbezpieczniejsze (podobno) papiery wartościowe świata, czyli obligacje amerykańskiego rządu? Polak też może je mieć

————————

Artykuł jest częścią akcji edukacyjnej „Be invested by Saxo”, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi wspólnie z Saxo Bankiem. Piszemy o globalnym inwestowaniu, dywersyfikacji, bezpiecznym przechowywaniu pieniędzy.

zdjęcie tytułowe: Światowe Forum Ekonomiczne w Davos, Copilot Designer

Subscribe
Powiadom o
34 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
RafałX
2 miesięcy temu

Chyba te zabawy w wojnę nie spodobały się oligarchii amerykańskiej 😉
No cóż pewnie za chwilę znajdzie nowy obiekt „westchnień”, bo to typ co musi mieć zawsze jakiego wroga.

Szczerze mówiąc reakcja rynków akcji na te szopkę niemal nie zauważalna, te 2-3% to powiedzmy sobie szczerze to korekta po sporych wzrostach.

No i najważniejsze wszyscy już wiedzą, że piętą achillesowa USA są odsetki od ich zadłużenia.

Co do jednego muszę się z Trumpem zgodzić, europejska część NATO nie jest zdolna do bronienia Grenladnii jako terytorium NATO. To powinno się zmienić i Europa powinna zwiększać mobilność swoich wojsk.

RafałX
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, ewidentnie był nie w formie.

Aleks
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A moze to jego strategia – dużo mowi,nie angażuje zasobów,jak w biznesie…

Laszlo Kret
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oj tak samo Pan mówił o Putinie w dniu, gdy wprowadzano pierwsze cła i rubel czasowo spadał. Następne cztery lata pokazały, że Putin niestety aż takim głupkiem nie jest, rubel niestety wcale nie dostał tak w skórę jak Pan przewidywał, wojna się toczy jak się toczyła, a jedyne co się zmieniło to tyle, że wszyscy sobie w głowach znormalizowaliśmy wojnę. Zatem nie byłbym aż tak buńczuczny w wypowiedziach na temat Trumpa. Co to znaczy „w Europie już mówią”, kto mówi? Dziennikarze napisali? Czy Komisja Europejska z Wiktorem Orbanem tak mówi? Czy może firmy europejskie i fundusze mają w skoordynowany sposób… Czytaj więcej »

Phx
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Francuzi często mają mocne słowa, a jak mają być działania, to się chowają. Przypomina to najmniejszego i zarazem najbardziej wyszczekanego szczeniaka, który wznieci bitkę, ale sam się schowa.

Żeby nie było – niekiedy mnie zaskakują głębią swojej analizy i jakości spostrzeżeń i wniosków. Też potrafią zrealizować zapowiedzi. Procent realizacji jednak uważam mają niski.

Mateusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

a co się stało? Dlaczego Emanuel chodzi za zaciemnionymi szybkami?

Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Zdaje się, że pękło mu naczynko w oku i wyglądało nieciekawie. Sam z tego żartował.

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Polecam panu poczytać jakie były przyczyny rozpętania drugiej wojny światowej przez hitlera bo pan chyba cały czas uważa, że to tylko z powodu ambicji i żądzy mordu.

Mateusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W Europie to chyba mówią o czystym powietrzu i jak drogie ono jest.

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Podobno Polska już nie płonie bo nakrętki mocno przytwierdzone. A nikt się nie pochyli nad tematem 11 -letnich cykli słonecznych którego ostatni szczyt przypadał na ten gorący rok 2024 😉 narracja musi się spinać

Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Czytałem wczoraj w necie analizę (ale nie pamiętam gdzie, więc nie mogę podlinkować…), że jeśli chodzi o Grenlandię, pozory mylą i trzeba czytać drobny druczek. Formalnie niewiele dostał, w rzeczywistości w komunikacie była mowa o renegocjowaniu umowy z 1951 między Danią a USA, podano casus innej umowy, na jakim to rozwiązanie ma być wzorowane. Właśnie tego casusu nie pamiętam, ale sens był taki, że formalnie suwerenność Danii nad Grenlandią pozostaje nienaruszona, w praktyce USA mają tam rozległe enklawy, w których mogą robić, co im się żywnie podoba, bazy wojskowe, wydobywanie surowców, preferencyjne warunki dla amerykańskich firm wydobywczych. Jest o tym… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by Paweł
TomR
2 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Ważniejsza jest Kanada. Danie Grenlandii dla USA byłoby „otoczeniem” Kanady przez wojska USA – ze strony Alaski, Grenlandii i od południa. Nie do obronienia się.

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie pochwalam działań Trumpa, ale swój cel osiągnął. Pokazał że jest niezrównoważony, a co za tym idzie zdolny do wszystkiego. UE się obsrała, natomiast najdalej za 2 tygodnie rozejdzie się po kościach i dalej będą zajmować się głupotami ideologicznymi, mercosur i wiatrakami.

Ola
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I z czego ta radosc? Ze byc moze doczekamy czasow ze zyski z aktywow USA posiadanych przez rezydentow UE beda wyzej opodatkowane? Albo ze inwestujac w europejskie spolki trzeba placic w wielu krajach podatek u zrodla od zyskow z dywidend w wysokosci powyzej 26%? Juz teraz mamy zakaz kupowania funduszy amerykanskich np ETF z USA wprowadzony przepisami UE. Doprawdy nie rozumiem tej radosci. Zwyciezca w przyszlosci bedzie ten kraj, ktory ma najepsze technologie i przoduje w AI a to sa i beda USA

BadaczTalmudu
2 miesięcy temu

[CENZURA-red, użytkownik wykluczony z dyskusji za brak kultury wypowiedzi oraz w ramach zimowej akcji sprzątania ruskich śmieci]

Kasia
2 miesięcy temu

Duński bank nie jest bezstronny w sprawie Grenlandii. To tak jakby pytać analityków rosyjskiego Sberbank w sprawie wojny w Ukrainie.

Niko
2 miesięcy temu

Na Franka szwajcarskiego i tamtejszą giełde kupiłem akcje Novartis i Roche jakiś czas temu, na razie są up.😉🇨🇭dobieram powoli w korektach .

Michał
2 miesięcy temu

Tesla wzrosła dziś prawie 5 procent więc coś się nie zgadza

Arek
2 miesięcy temu

Panie Macieju, a może poda pan konkretne instrumenty np. ETF , które wpisywałyby się w te strategie od Saxo ?

Ola
2 miesięcy temu
Reply to  Arek

Saxo ma przerazajaco maly dostep do Etf-ow. Wiekszosci dobrych ETF-ow tam nie ma. I nie, nie chodzi o unijne przepisy poniewaz wiele ETF-ow w tym tych europejskich jest dostepnych u innych europejskich brokerow w w Saxo ich nie ma.

TomR
2 miesięcy temu

USA jest otoczone ocenami od Europy, czy Azji. Czyli jakby ktoś na nie zrzucał atomówki,to jest szansa, że zanieczyszczenie radioaktywne Europy, Azji nie będzie szczególnie duże. To jest inna sytuacja niż gdy problematyczny kraj jest blisko – np. jakby Indie zaatakowały Pakistan, to by się same zanieczyściły, podobnie Pakistan jakby zaatakował indie atomówkami. Historycznie sowieci mieli problem, bo na drodze do USA była Europa Zachodnia, na tyle blisko że atak na nią jednak by zanieczyścił Układ Warszawski. Na drodze Chin do ew. ataku na USA stoi Japonia, na tyle blisko że zanieczyszczenie by się przeniosło do Chin. Jeżeli USA ostatecznie… Czytaj więcej »

Maciek
2 miesięcy temu
Reply to  TomR

ale pierdolenie…
Przy obecnej technologii rakietowej nikt nie będzie wiedział skąd nadszedł atak nuklearny. I to największy problem a nie zanieczyszczenia. Każde mocarstwo odpowie ogniem więc jedyne miejsce gdzie można się schować to wyspy na środku oceanu, a ty rozważasz czy Europa zachodnia lub centralna zostanie skażona 😅

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu