Dwa tygodnie temu pisaliśmy w „Subiektywnie o Finansach”, że Revolut – największy pod względem liczby klientów fintech w Europie – uruchomił nad Wisłą przelewy BLIK z telefonu na telefon. Zainteresowanie tą usługą wymagającą przecież „przypięcia” numeru telefonu do konta w fintechu może pokazać, jaka część z 5 mln posiadaczy aplikacji Revolut traktuje ją już jak „główny bank”. No i właśnie nadeszły pierwsze dane na ten temat
Revolut chwali się wszem wobec ogromną liczbą klientów. Fintech, który zaczynał jako wakacyjna aplikacja do płacenia w różnych walutach bez bankowych spreadów, niedawno ogłosił, że ma już 65 mln klientów na świecie, w tym 12 mln w Wielkiej Brytanii i 5 mln w Polsce. Jesteśmy zatem dla Revoluta czwartym rynkiem pod względem liczby klientów.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Ale liczba klientów w przypadku aplikacji fintechowej to jedno, a ich aktywność to drugie. (Warto przypomnieć: fintech ten oferuje bardzo szerokie portfolio usług i posiada licencję bankową, w przypadku Polski jest to litewska licencja). Podstawowe konto w Revolucie jest darmowe, więc można aplikację „bezkarnie” zainstalować w smartfonie i używać raz w roku, na wakacjach. Raz doładować, raz wymienić walutę i cześć pieśni.
Revolut, jak każdy bank, zarabia na klientach aktywnych, wykonujących po kilkanaście transakcji miesięcznie i trzymających na kontach spory osad (a więc np. przelewający do Revoluta pensję). Ilu takich klientów ma wśród 5 mln użytkowników w Polsce? Do tej pory Revolut nigdy nie ujawnił tej liczby. A ja, przy okazji ogłaszania przez Revoluta wyników finansowych, właśnie tę informację starałem się wycisnąć z ujawnianych danych.
Revolut nie podaje, ilu klientów w Polsce korzysta z płatnych pakietów (co byłoby wyrazem zaufania). W raporcie za 2024 r. podawał jedynie, że Polscy klienci mają na swoich kontach w aplikacji mniej więcej 6 mld zł, co oznacza 1500 zł na przeciętnego użytkownika. Zakładając, że aktywny klient powinien trzymać na koncie w głównym banku co najmniej jednomiesięczną pensję, można było szacować, że co piąty posiadacz aplikacji w Polsce traktuje Revoluta jako poważnego partnera finansowego. Czyli trzyma tam pieniądze o równowartości przeciętnej pensji w kraju.
W tym samym raporcie liczbę transakcji przeprowadzonych przez klientów Revolut podsumował w Polsce na 525 mln. Czyli mniej więcej 9 transakcji miesięcznie na użytkownika. Biorąc pod uwagę, że kartą głównego banku statystycznie płaci się dwa razy dziennie (plus jakieś przelewy) – wychodzi, że najwyżej jedna szósta klientów z Polski może mieć w stosunku do Revoluta „poważne zamiary” (choć trzeba wziąć poprawkę, że część tych transakcji to nie muszą być płatności, lecz wymiana walut). Wiemy też, że co dziesiąty polski klient ma w Revolucie zainwestowane jakieś pieniądze.
Z tych szacunków wychodzi kilkaset tysięcy klientów, którzy prawdopodobnie mogą traktować aplikację jako swój pierwszy lub drugi bank. I na których Revolut prawdopodobnie już zarabia, a nie tylko ich okazjonalnie obsługuje. Ale to tylko mocno nieprecyzyjne szacunki – prawdopodobnie zawyżone, nie wiadomo tylko jak bardzo. Można zakładać, że jeśli mBank, czy ING mają po 4,5-5 mln aktywnych klientów (pytanie jak ich liczą), a BNP Paribas i Alior Bank po 2,5 mln, to Revolut będzie w okolicach między pół miliona a milionem (obstawiałbym dolne widełki).
Teraz zaczynają spływać dane, które można uznać za bardziej wiarygodne. Dotyczą one liczby osób, które „przypięły” do konta w Revolucie swój numer telefonu w systemie BLIK, żeby móc wysyłać przelewy na numery telefonów innych użytkowników BLIKa i przyjmować od nich pieniądze. To istotne, bo w BLIKu można sparować swój numer telefonu tylko z jednym rachunkiem bankowym. Większość użytkowników paruje numer telefonu ze swoim głównym rachunkiem, z którego dokonuje codziennych przelewów i płatności.
Revolut dopiero dwa tygodnie temu umożliwił swoim klientom wykonywanie przelewów na numery telefonów w systemie BLIK i ich przyjmowanie (wcześniej użytkownicy aplikacji mogli tylko płacić za pomocą kodów BLIK w internecie lub w sklepach stacjonarnych). I dopiero od tego zaczęło się „przypinanie” numeru telefonu do rachunku w Revolucie (niezbędne po to, żeby móc odbierać przelewy BLIK od innych). Jeśli ktoś już gdzieś używał przelewów BLIK – „przypięcie” telefonu do konta w Revolucie automatycznie usuwa sparowanie telefonu z rachunkiem w „starym” banku. Jest to więc coś w rodzaju „małżeństwa” monogamicznego.
Z polskiego oddziału Revoluta dostałem informację, że przez dwa tygodnie działania nowej usługi swój numer telefonu sparowało w systemie BLIK z „revolutowym” rachunkiem 100 000 klientów. Trzeba założyć, że klienci, którzy taką decyzję podjęli, traktują Revolut jako swój główny bank do codziennych płatności, bo potrzebują wygodnie przyjmować pieniądze na to konto. To oczywiście nie jest jeszcze ostateczny bilans. Revolut nie prowadził do tej pory kampanii reklamowej nowej usługi, więc mówimy o klientach, którzy z własnej inicjatywy sparowali swój numer telefonu z kontem w Revolut.
W tym czasie (w ciągu dwóch tygodni) klienci wysłali z Revoluta 375 000 przelewów na telefon BLIK, a otrzymali w ten sposób 347 000 przelewów. Wychodzi statystycznie po ponad siedem transakcji na aktywnego użytkownika przez dwa tygodnie. Zobaczymy, na jakim poziomie zatrzyma się ostatecznie „licznik”. Na dziś mamy potwierdzoną liczbę 100 000 osób, które można poważnie podejrzewać o to, że traktują Revoluta jako główny bank. A więc 2% wszystkich jego klientów.
Niewiele? Pamiętajmy, że to bilans głęboko nieostateczny. No i też w przypadku fintechów udział aktywnych klientów wśród wszystkich osób mających w smartfonie aplikację z definicji jest dużo niższy niż w przypadku banków. Myślę, że udział na poziomie 10-20% w przypadku fintechu jest już dużym sukcesem. Aczkolwiek Revolut realizuje strategię, która ma go uczynić w oczach klientów pełnoprawnym bankiem (choć bez fizycznej sieci placówek), więc ten odsetek docelowo będzie chciał mieć większy.
Nie wiem, ile Revolut realnie zarabia na aktywnym kliencie, ale dzieląc miliard dolarów jego zysku netto przez 65 mln klientów w skali globalnej – wychodzi jakieś 15 dolarów na klienta rocznie. Nie są to kokosy, nawet jeśli założymy, że gros z tych zysków generuje 10% aktywnych klientów. Prawda jest taka, że Revoluta „ratuje” dziś głównie gigantyczna, nieosiągalna dla żadnego z polskich banków skala działalności. Gdyby brytyjski fintech – przy obecnej strukturze i wysokości dochodów – miał osiągnąć finansowy break-even na 5-milionowej bazie klientów, to szybko poszedłby „do piachu”.
Zobaczymy ilu klientów ostatecznie „odepnie” swój numer telefonu z BLIK od dotychczasowego banku i „przypnie” do Revoluta. Z chwilą, gdy brytyjska aplikacja będzie miała milion aktywnych klientów w Polsce (dla których będzie to główny bank) i wejdzie do dziesiątki największych banków pod względem realnych „aktywów” – pieszczoty się skończą i zacznie się wojna na śmierć i życie. Wygląda na to, że Revolutowi to tego poziomu jeszcze całkiem sporo brakuje. Z naciskiem na „jeszcze”.
———————————
CZYTAJ WIĘCEJ O FINTECHACH:
————————————
WIĘCEJ O STRATEGIACH BANKÓW:

———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZOBACZ CO W HOMODIGITAL:
Obok „Subiektywnie o Finansach” stoi w internetach multiblog Homodigital.pl, czyli subiektywnie o technologii. Opowiadamy w nim to, co ważne dla Twojego cyfrowego bezpieczeństwa i jestestwa. Opowiadamy tak, jak w „Subiektywnie o Finansach” – czyli tylko to, co istotne i tak, żeby każdy zrozumiał. Jeśli korzystasz z technologii, to wpadaj na Homodigital.pl, czytaj i komentuj artykuły, pomóż nam się rozwijać.
——————————-
SPRAWDŹ NASZE RANKINGI BANKÓW:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH
Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.
>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj
>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj
>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj
>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj
>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj
>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!
———————————-
ZOBACZ NASZE ROZMOWY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: ThorstenF/Pixabay/Canva















