Trwa prestiżowy pojedynek branży z potężnym fintechem. Wynik nie jest oczywisty. Czy to możliwe, że niektóre banki dogoniły (a może i prześcignęły) aplikację Revoluta w dziedzinie dostarczenia najlepszego pakietu usług na wakacje? To Revolut był w ostatnich latach punktem odniesienia dla banków, a one naśladowały popularną aplikację. Niewykluczone, że to będą pierwsze wakacje, podczas których banki przerwą dominację Revoluta
W czasie wakacji instytucje finansowe starają się kusić klientów dwoma rodzajami usług: pożyczkami gotówkowymi (by ułatwić sfinansowanie letnich wyjazdów) oraz kartami wielowalutowymi (by ułatwić płacenie za granicą). W tej drugiej dziedzinie jesteśmy dziś w zupełnie innym miejscu niż pięć lat temu.
- Kiedy powinieneś się zastanowić nad zmianą banku? Osiem sygnałów. Dlaczego Polacy często biorą „ślub z bankiem” na całe życie? [POWERED BY UNICREDIT]
- Od dłuższego czasu usilnie główkujesz, w co by tu zainwestować, żeby nie stracić? Te liczby mówią: „przestań się wreszcie zastanawiać” [POWERED BY UNIQA TFI]
- Jesteś na początku swojej drogi zawodowej? Oto Twoja checklista na bezpieczną podróż przez życie. Osiem ważnych punktów! [POWERED BY PZU]
Wtedy w „Subiektywnie o Finansach” straszyliśmy wysokimi kosztami transakcji w obcych walutach i namawialiśmy do tego, żeby zakładać przed wakacjami subkonta walutowe i zamawiać do nich karty do płacenia za granicą. I żeby zawczasu kupować (np. w pozabankowych kantorach internetowych) walutę, optymalizując koszty.
Potem wszedł Revolut (ale nie tylko, bo również Zen, DiPocket czy niesławny dziś Cinkciarz) i wyznaczyli nowy standard – zaoferowali karty, które „wiedzą”, w jakiej walucie klient chce zapłacić, oraz potrafią się „przepinać” między subkontami, żeby pobrać pieniądze z właściwego miejsca, unikając opłat. Do tego kantor internetowy z możliwością zakupu walut po dobrym kursie i szeroka paleta możliwości „doładowania” konta pieniędzmi z banku.
To był gamechanger, który skłonił banki do poprawienia oferty. I dziś już w każdym porządnym banku jest przynajmniej jedna karta wielowalutowa lub bezspreadowa, pozwalająca płacić bez ryzyka poniesienia wysokich kosztów na różnicach kursowych. Niestety, przeważnie nie jest to karta kredytowa, lecz „zaledwie” debetowa (co komplikuje życie np. przy wynajmowaniu samochodów). I są internetowe kantory z możliwością zakupy waluty na przyzwoitych warunkach (choć nie zawsze obejmujące wszystkie popularne waluty). Ale wydaje się, że bankowcy nie tylko dogonili Revoluta i inne fintechy – w niektórych przypadkach już go przegonili.
Czytaj też nasz ranking kart kredytowych z najniższym spreadem:
Czy banki prześcignęły Revoluta w pakietach wakacyjnych?
Wyobraźcie sobie konto bankowe z kartą, którą można nie tylko płacić w wielu walutach z minimalnym spreadem, ale też korzystać z usług dodatkowych, które ułatwiają życie w podróży. Takich jak ubezpieczenie podróżne, możliwość płacenia za autostrady w Polsce i krajach ościennych z poziomu aplikacji mobilnej, korzystania z darmowego roamingu telekomunikacyjnego za granicą, wypłacania kartą pieniędzy z bankomatów na świecie bez spreadów i prowizji oraz otrzymywania częściowego zwrotu pieniędzy za zakupy związane z wakacjami.
Do tego wszystkiego obrączka do płacenia (zamiast karty i telefonu), która pozwala zmniejszyć ryzyko nieprzyjemnych wydarzeń podczas zagranicznego wyjazdu. Mało kto jeszcze tego próbował, ale wizyta na zatłoczonym bazarze albo spacer ulicą handlową bez portfela i nawet bez telefonu, a tylko z obrączką na palcu, może podnieść poziom bezpieczeństwa.
To nie jest opis funkcji aplikacji Revolut, czy innej aplikacji fintechowej, lecz charakterystyka pakietu „Supermoce w podróży”, promowanego w ostatnich tygodniach intensywnie przez Bank Pekao (także na polskich lotniskach, ale jego reklamy mogliście też widzieć w telewizji i w internecie). Niektóre z tych funkcji – np. obrączka płatnicza, zwrot części pieniędzy z transakcji „wakacyjnych”, czy kupowanie winiet autostradowych niemal w całej Europie Środkowej – to rzeczy, których nie ma np. w Revolucie (choć on też już startuje ze swoim programem lojalnościowym).
Gdybym miał chcieć więcej, to pewnie w takim idealnym pakiecie widziałbym jeszcze możliwość kupowania wizyt w salonikach VIP na lotniskach (w aplikacji Revolut taka możliwość jest, a w najwyższych pakietach takie wejścia do saloników są nawet darmowe, można też zaprosić gości z obniżką ceny), możliwość korzystania z usług fast-track na lotniskach (a konkretnie – włączania takiej usługi z poziomu aplikacji) i specjalne oferty dla klientów banku od globalnych sieci hotelowych i wynajmu samochodów, być może w sprzężeniu z usługą concierge.
Wydaje mi się, że wkrótce takiego uzupełnienia w pakietach usług oferowanych przez przynajmniej niektóre banki się doczekam. Wyścig banków i fintechów trwa w najlepsze i pomysłów na nowe usługi zapewne nie zabraknie. Revolut nie czeka biernie, oprócz karty eSIM (dającej możliwość korzystania z roamingu) wkrótce uruchomi regularne usługi komunikacyjne pod marką Revolut Mobile). Banki – z tego, co do mnie dochodzi – będą starały się z kolei oferować nowe usługi dotyczące uatrakcyjnienia wakacji (abonamenty na różne usługi rozrywkowe).
———————–
ZAPROSZENIE: SUPERMOCE W PODRÓŻY
Materiał reklamowy Partnera
Wyjeżdżasz na wakacje? Zadbaj o „Supermoce w podróży”. To specjalny pakiet usług dla urlopowiczów. Karta płatnicza z minimalnym spreadem, zwrot do 600 zł za zakupy na wakacjach, darmowe gigabajty danych do wykorzystania w 120 krajach świata oraz punkty za latanie w programie Miles & More, a do tego wygodna obrączka do płacenia. Wypróbuj „Supermoce w podróży”, odbierz obrączkę do płacenia za darmo i przytul darmowy transfer i 5% zwrotu wydatków na wakacjach. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się więcej. Recenzję tego pakietu usług na wakacje mogłeś niedawno przeczytać w “Subiektywnie o Finansach”. Tam więcej szczegółów i dokładniejszy opis poszczególnych funkcji.
Banki tworzą ekosystemy usług na wzór fintechów
Zjawisko, które rozgrywa się na naszych oczach, to de facto tworzenie całych ekosystemów usług (wspólnie z partnerami spoza świata bankowego), by trafić do grupy klientów mających jakieś konkretne hobby, zainteresowania, albo styl życia. Będą więc specjalne pakiety dla miłośników sportu, zwierząt, podróżowania, cyfrowych rozrywek. Dziś opowiadamy o wakacjach i wypoczynku, ale podobnych „tematów” będzie w bankach coraz więcej.
Fakt, że w bankach pojawiają się zestawy usług, które oferują więcej, niż Revolut, czyli aplikacja przez ostatnie lata wyznaczająca „sufit” tego, co mogą dostać klienci. Czy to świadczy o przebudzeniu branży bankowej i włączeniu się do technologicznego wyścigu z fintechami? Jeśli tak, to będzie ciekawie. Albo fintechy podkręcą tempo, albo… zobaczymy koniec dominacji fintechów w walce o najmłodszych klientów, do których lepiej trafiała do tej pory oferta aplikacji pozabankowych. Szykuje się pasjonująca rywalizacja.
Czy „Żubr” tego lata kopnął Revoluta w zadek? To już każdy z Was musi ocenić samodzielnie. Przetestowanie pakietu „Supermoce w podróży” może być na to sposobem. Bardzo jestem ciekaw czy obrączką do płacenia, którą można otrzymać całkiem za darmo (ta opcja dotyczy, niestety, nowych klientów banku) oraz zwrotem części pieniędzy wydanych na wakacjach uda się podbić serca młodych podróżników.
Czy Wy w swoich bankach też widzicie już, że dogoniły Revoluta, Zen, czy inne fintechy? A może nadal korzystacie z usług aplikacji fintechowych na wakacjach, z przyzwyczajenia lub z tego powodu, że oferują więcej, niż Wasze banki? Czy zgadzacie się z tezą, którą postawiłem w tytule: że banki właśnie zaczynają wygrywać z fintechami w wakacyjnym wyścigu?
———————–
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
———–
Niniejszy artykuł jest częścią płatnej akcji edukacyjnej, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi
wspólnie z Bankiem Pekao S.A.

zdjęcie tytułowe: Unsplash, Canva



