23 września 2025

W co gra mBank? Jego nowa strategia próbuje połączyć ogień z wodą. Czy to się może udać? W planach bankowość nowej generacji. Po polsku!

W co gra mBank? Jego nowa strategia próbuje połączyć ogień z wodą. Czy to się może udać? W planach bankowość nowej generacji. Po polsku!

Nowa strategia mBanku, ogłoszona właśnie przez zarząd pod wodzą Cezarego Kocika, to nie tylko chęć odzyskania pozycji trzeciego największego banku w Polsce. To przede wszystkim próba obrony pozycji mBanku jako instytucji pierwszego wyboru dla młodych, digitalnych klientów. Czy to jest wykonalne? W pięć lat mBank chce potroić zyski, zwiększyć do 10% udział w rynku kredytów i depozytów. Deklaruje, że chce dbać o zdrowie finansowe klientów i szykuje technologiczne fajerwerki, w tym cyfrową hipotekę, terminal płatniczy w aplikacji i głosowego asystenta AI. W przyszłym roku ma w mBanku ruszyć bankowość konwersacyjna

mBank był kiedyś – jeszcze jako BRE Bank – trzecim największym bankiem w Polsce. Dzierżył też palmę największego w naszej części Europy banku działającego tylko online (tę linię biznesową uruchomił jeszcze w 2000 r. prezes Sławomir Lachowski, właśnie pod nazwą mBank). Ale w ostatnich latach jego gwiazda nieco przygasła, bo bank skupiał się głównie na walce o przetrwanie, gdy przygniotły go kredyty frankowe.

Zobacz również:

Ta plaga jest już w większości za mBankiem (ma tylko 8 000 aktywnych kredytów frankowych, a jednocześnie podpisał kilkadziesiąt tysięcy ugód z klientami, 13 000 spraw jest w sądzie), zaś w zeszłym roku po raz pierwszy od dawna pokazał znów wysokie zyski – zarobił na czysto 2,2 mld zł.

Jednak w ostatnich latach jego pozycja rynkowa nieco się osłabiła. Pod względem aktywów mBank spadł na piąte miejsce na rynku (wyprzedziły go Santander i ING), zaś pod względem liczby obsługiwanych klientów w niektórych rankingach jest dopiero siódmy. Ogłoszona właśnie strategia ma na celu przywrócenie mBankowi blasku i ponowne wyprowadzenie go w okolice rynkowego podium.

Nowa strategia mBanku: trzy razy większe zyski za pięć lat

Bank chce w ciągu pięciu najbliższych lat (do 2030 r.) osiągnąć 10% udziału w rynku kredytów oraz depozytów (dziś ma w nim ok. 8,5%), a także potroić zysk netto (startując z zeszłorocznego poziomu 2,2 mld zł) oraz stać się znów bankiem systematycznie wypłacającym dywidendy – docelowo nawet 75% zysku ma iść do akcjonariuszy.

Jeśli rzeczywiście udałoby się to osiągnąć, zysk przypadający na każdą akcję banku wzrósłby z obecnych ok. 52 zł do jakichś 150 zł. A to oznaczałoby, że cena giełda akcji mBanku mogłaby być znacznie wyższa, niż obecne 900 zł za papier. Zakładając, że „uczciwy” wskaźnik C/Z w przypadku banków wynosi mniej więcej 10, akcje mBanku mogłyby być wyceniane na 1 500 zł.

Nowa strategia mBanku podniesie cenę akcji
Nowa strategia mBanku podniesie cenę akcji?

To mogłoby wynagrodzić udziałowcom ostatnie lata, które – na tle osiągnięć całego rynku bankowego – nie były najlepsze z możliwych. Co prawda przez dekadę z lat 2016-2025 akcje mBanku dały 150% zysków, ale np. akcje banku ING (nie mającego problemu z kredytami frankowymi) w tym samym czasie urosły o 250%. A przy tym wypłacał dywidendy, których udziałowcy mBanku od kilku lat nie widzieli.

Żeby wzrost udziałów w rynku oraz zyskowności mógł się udać, mBank musi rosnąć szybciej, niż inne banki. Strategia zakłada, że do 2030 r. przychody mBanku będą rosły z roku na rok średnio o jakieś 7-8%, a koszty tylko o 4-5%. Prezes Cezary Kocik (który w zeszłym roku przejął pałeczkę po Cezarym Stypułkowskim, wcześniejszym wieloletnim prezesie mBanku) uważa, że to możliwe. „Przez ostatnich 25 lat biznes podstawowy mBanku rósł średnio o 11,5%, gdy średnio na rynku było to tylko 8,2%. Pokazaliśmy już, że umiemy to robić”.

mBank ma niewątpliwe atuty w rywalizacji z konkurentami – 74% jego klientów to ludzie w wieku poniżej 46. roku życia. A więc mający dopiero przed sobą najlepszy finansowo czas. Zatem dużą część potencjalnego wzrostu skali działalności mBanku może zapewnić mu po prostu utrzymanie tych klientów i dostarczenie im dobrze dopasowanych produktów – kredytowych, oszczędnościowych, inwestycyjnych, ubezpieczeniowych, emerytalnych.

Nowa strategia mBanku - zarząd prawie w komplecie
Nowa strategia mBanku – zarząd prawie w komplecie

Nowa strategia i klienci mBanku: zamożni i finansowo ogarnięci?

Pomysł mBanku jest dość ciekawy: chce się wykreować jako bank pomagający dbać o zdrowie finansowe swoich klientów. Do 2030 r. połowa detalicznych klientów mBanku ma spełniać warunki „zdrowia finansowego” zdefiniowanego poprzez pięć parametrów: wydaję mniej niż zarabiam, mam poduszkę finansową, mam zabezpieczenie rodziny „na wszelki wypadek”, pożyczam z głową oraz umiem zapewnić bezpieczeństwo swoich pieniędzy.

Prezesi mBanku chcą osiągnąć ten cel poprzez dostarczenie klientom cyfrowych narzędzi ułatwiających ocenę ich sytuacji i bezpieczeństwa finansowania, wspomagających planowanie domowych finansów oraz planowanie przyszłości finansowej (oszczędzanie na emeryturę, edukację dzieci, wcześniejszą spłatę hipoteki itp.). Pytanie jak pogodzić filozofię „dobrego banku” z chęcią zarabiania pieniędzy (bo najwięcej banki zarabiają przecież na drogich pożyczkach konsumpcyjnych, czy na kartach kredytowych).

Być może odpowiedzią na to pytanie jest bogacenie się klientów, co umożliwi bankowi zarabianie raczej na zarządzaniu rosnącymi aktywami tych klientów, niż na wciskaniu im jak najdroższych kredytów i innych toksycznych produktów (na czym niestety wypasała się bankowość w „getinowym” stylu sprzed 10-15 lat). mBank podaje, że 73% jego zamożnych klientów ma co najmniej 10-letni „staż” w tym banku – a więc na razie udaje się utrzymać ich lojalność. W najbliższych kilku latach mBank zapowiada poprawienie oferty dla zamożnych klientów i lepsze dopasowanie usług do ich statusu finansowego.

Chodzi przede wszystkim o to, by sprawnie „przechwytywać” klientów z potencjałem i osadzać w bankowości prywatnej, z wyższą jakością obsługi (żeby uniknąć ryzyka ich utraty). Czyżby to miał być powrót to idei z czasów Multibanku, który został powołany właśnie po to, by lepiej adresować potrzeby klientów „premium”?

Kolejną swoją przewagę mBank widzi w tym, że 70% jego biznesowych klientów jest też klientami indywidualnymi. Dlatego bank chce w kolejnych pięciu latach zwrócić większą uwagę na wspieranie małych i średnich firm, które mają w nim konta. Liczba firm z przychodami ponad milion złotych rocznie ma wzrosnąć z obecnych 70 000 do 120 000. Będzie więcej automatyzacji i personalizacji, pojawi się terminal płatniczy w aplikacji mobilnej, a 40% finansowania za pięć lat ma być w przypadku firm przyznawane automatycznym, błyskawicznym torem.

„Fintechowość” ma być znakiem firmowym mBanku

Prezesi mBanku chcą, żeby za pięć lat „bankowało” z nim 4,1 mln aktywnych klientów (w porównaniu z 3,5 mln aktywnych klientów dziś). Skąd wziąć te pół miliona? Pomysł mBanku polega na tym, by przeciągać do tej instytucji rodziny tych klientów, czyli dzieci lub rodziców. „Oceniamy, że 1,5 mln naszych klientów pokieruje w najbliższej przyszłości finansami swoich rodziców” – mówił Krzysztof Bratos, wiceprezes odpowiadający w mBanku za część detaliczną.

Cała idea przyjaznej instytucji finansowej, która prowadzi klienta przez życie, troszczy się o jego pieniądze, dostarcza mu wiedzy finansowej i narzędzi do pomnażania zamożności – to moim zdaniem nie tyle pomysł na powrót na podium w polskiej branży bankowej. To przede wszystkim odpowiedź na ekspansję fintechów. W tym samym dniu, w którym mBank ogłaszał swoją strategię, Revolut w Londynie zapowiedział, że idzie po 100 mln klientów na całym świecie. Ponad 5 mln klientów ma w Polsce.

A to właśnie przyjazny format współpracy, brak formalności, wygoda i prostota są tym, co powoduje, że coraz więcej młodych ludzi w ogóle nie dociera do banku. Ich podstawową instytucją finansową jest i pozostaje fintech. mBank chyba też „w to idzie”, wykorzystując przy okazji atut wiarygodności wiążący się z gwarancjami państwowymi dla depozytów.

„Fintechowość” mBank chce podkreślać fajerwerkami technologicznymi: będzie nowa wersja aplikacji mobilnej. A w niej nowa architektura nawigacji w aplikacji mobilnej, większe możliwości personalizacji widoków ekranu (odpowiedź na to, że każdy z nas w inny sposób korzysta z aplikacji mobilnych), więcej natychmiastowych odpowiedzi na najpopularniejsze pytania widocznych od razu na ekranie. Zobaczymy jak to wyjdzie, ale znając siłę przyzwyczajenia klientów – radzę zapiąć pasy.

Cyfrowa hipoteka i bankowość konwersacyjna. To zmieni wszystko?

W aplikacji mBanku pojawi się cyfrowa hipoteka, czyli możliwość zaciągnięcia kredytu hipotecznego nie tylko bez papieru, ale też bez komputera – wyłącznie przez klikanie w smartfonie. Obecnie mBank wprowadza tę procedurę dla kredytów hipotecznych przenoszonych z innych banków, czyli dla refinansowania. Ale ma być też rozszerzana dla nowych kredytów. Cyfrową hipotekę wprowadza też PKO BP, ma to być też hit sezonu w Revolucie.

W przyszłym roku w mBanku pojawi się bankowość konwersacyjna, czyli znacznie bardziej rozwinięta wersja już istniejącego asystenta finansów. Czatbot AI będzie „rozmawiał” z klientem w jego naturalnym języku i oczywiście po polsku. A więc będzie można zapytać bank w aplikacji „Ile kosztowała moja zeszłoroczna podróż do Barcelony”, albo „co mogę zrobić z moimi 10 000 zł”. I czatbot pokaże na ekranie odpowiedź. Takie dwa przykłady pokazali „mbankowcy” podczas prezentacji wczesnej wersji czatbota AI.

mBank chce być więc bardziej „przyjacielski”, bardziej „fintechowy”, ale też bardziej dochodowy. Zatem chyba nie należy się spodziewać ofert lokowania oszczędności tak korzystnych, jakie wystawiają niektóre fintechy. „Neobanki dobrze płacą za oszczędności, bo oddają całą marżę depozytową klientom, licząc tylko na dochód z opłat za transakcje. Ale mimo wszystko nie znam zbyt wielu ludzi, którzy trzymaliby w fintechu, czy neobanku duże pieniądze. My dokładamy do depozytu bezpieczeństwo, które też ma swoją cenę” – odpowiadał Cezary Kocik na pytanie o to, czy mBank będzie walczył z neobankami

Nowa strategia mBanku mówi, że chce urosnąć nie tylko w Polsce, ale i w Czechach i na Słowacji, gdzie działa od wielu lat. Celem na 2030 r. jest milion klientów w Czechach i na Słowacji oraz podwojenie wartości udzielonych kredytów oraz deponowanych przez klientów pieniędzy. Natomiast mBank nie zapowiada żadnych fuzji, ani przejęć, jak również nie ma planów ekspansji w innych krajach.

Szkoda, bo w sumie jest to jedyny w polskiej bankowości przykład udanej ekspansji transgranicznej. Dlaczego mBank nie może mieć takich ambicji jak Revolut? Czy polskie banki są mało ambitne czy zaważyły przyczyny obiektywne? Prezes Cezary Kocik uważa, że gdyby nie wydrenowanie banku z kapitału (w domyśle – przez frankowiczów z powodu braku kompleksowego rozwiązania sprawy kredytów frankowych) oraz gdyby nie dyskryminowanie polskich banków w stosunku do podmiotów zagranicznych (poprzez wysoki podatek bankowy) byłby potencjał do ekspansji zagranicznej. Coś w tym jest.

Wyszli z czarnej czeluści. Cała naprzód. Co na to Revolut?

Moim zdaniem nowa strategia mBanku, której oficjalny tytuł brzmi „Cała naprzód!” powinna mieć nadtytuł: „Wyszliśmy z czarnej… czeluści”. mBank przez ostatnie lata raczej walczył o zachowanie jakiejkolwiek rentowności, niż o wzrost wartości. Faktem jest, że to bank, który pokazał w swojej historii, że potrafi rosnąć szybciej niż rynek oraz że „umie w innowacje”, więc na pewno nie można go lekceważyć. Zwłaszcza, że jest to chyba najbardziej znana marka bankowa w Polsce.

Jeśli nie zgubiła ducha innowacyjności, to będzie groźna. Zapowiada się pasjonująca rywalizacja z grupą Erste, która ostatnio przejęła Santander Bank i zapłaciła na tyle dużo pieniędzy, że też musi rosnąć szybciej, niż rynek, żeby w przewidywalnej przyszłości odzyskać te pieniądze w dywidendach. Sądzę, że najbliższe lata mogą upłynąć pod znakiem rywalizacji tych dwóch marek bankowych. Zwłaszcza, że to będzie też ambicjonalna rywalizacja Austriaków z Niemcami (inwestorem strategicznym jest niemiecki Commerzbank). Nowa strategia mBanku jest też odpowiedzią na „austriacką inwazję” na Polskę.

Duża część innowacji zapowiadanych i pokazanych przez mBank jest dość podobna do tego, co zapowiada Revolut – on też mówi o cyfrowej hipotece i bankowości konwersacyjnej (zapowiada „inteligentnego” asystenta do budowania oszczędności). Widać ewidentnie, że to fintechy, neobanki są najważniejszym przeciwnikiem mBanku w drodze do wzrostu skali działalności. Jeśli mBank rzeczywiście wygra wyścig o dobrze działającą bankowość konwersacyjną, to wróci do czasów, gdy wyznaczał trendy technologiczne w branży.

Natomiast pomysł, by być bankiem „uczciwym”, zarabiającym głównie na tym, że jego klienci się bogacą, jest bardzo miły memu sercu – tyle, że połączenie to z trzykrotnym zwiększeniem zysku netto i 12-procentowym rocznym wzrostem wartości kredytów detalicznych nie będzie łatwe. W branży bankowej to często jest alternatywa – albo jesteś „dobry” albo zarabiasz więcej pieniędzy (przynajmniej w krótkim terminie, bo przykład Getinu pokazuje, że karma w końcu cię dopadnie).

————————————

WIĘCEJ O STRATEGIACH BANKÓW:

wealth management

co może ci dać zmiana właściciela banku

ostatni moment dla polskich banków

Przeczytaj więcej o konsolidacji w polskiej branży bankowej:

velobank kupuje detaliczną część citi handlowego

erste kupuje santander bank polska

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie: mBank

Subscribe
Powiadom o
71 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
6 miesięcy temu

Z mBankiem jestem niemalże od początku jego działalności. Po tych 20-tu paru latach z sentymentu wpada mi do nich jedynie wynagrodzenie, które tego samego dnia ucieka do innego banku. Nie korzystam kompletnie z żadnego ich produktu. W koncie intensive, za które nie spełniając warunków, musiałbym płacić 50 zł miesięcznie otrzymuję 3 przelewy express elixir…. I to w zasadzie tyle. To jest kpina z klientów!!! Rzekoma priorytetowa obsługa na mLinii czy też „dedykowany opiekun” to tylko marketingowa papka. Korzystam więc na codzień z różnych produktów w różnych bankach/instytucjach finansowych. Gdzie indziej rachunek do podstawowej obsługi, gdzie indziej kartą kredytowa, IKZE, oszczędności… Czytaj więcej »

Maciek
6 miesięcy temu
Reply to  Marek

Mam dokładnie takie same odczucia. Też zakładałem u nich konto 20+ lat temu. Wtedy to była innowacyjna perełka. Teraz nie dają nic poza fintechową konkurencją. Z przyzwyczajenia jeszcze przychodzi tam część wynagrodzenia i używam regularnie ich karty kredytowej. Ale słaby ze mnie klient, bo spłacam ją co miesiąc. Lokaty to żart, oprocentowanie na kontach walutowych żadne, płatne wypłaty z bankomatów BLIKiem, platne przelewy ekspresowe… Konto intensive to kolejne nieporozumienie. To co oferują za 50zł miesięcznie można dostać w innych bankach za ułamek tej ceny. A przelewanie 10K+ zł, żeby uniknąć opłaty nie ma większego sensu – bo i tak potem… Czytaj więcej »

dark
6 miesięcy temu
Reply to  Marek

Faktycznie – zgadza się. Jestem w tym banku z wynagrodzeniem. I sam się zastanawiam dlaczego tak długo – chyba dlatego że z wiekiem człowiek staje się leniwy. Proponuję dla jakiegoś banku w Polsce kampanię – „jesteś leniwy przyjdź do nas – jeśli ci się chce”. Bankowość dla leniwych – to chyba ta bankowość konwersacyjna ?

RafałX
6 miesięcy temu
Reply to  Marek

Też jestem prawie od początku mBanku i to był wtedy bardzo nowoczesny bank. Dziś to już właściwie martwe konto. MBank przegrał u mnie z PKO, z bankiem kiedy kiedyś kojarzył mi się z PRL.

Aleks
6 miesięcy temu
Reply to  Marek

Ja jestem od początku,korzystam tylko z karty debetowej,w opcji wielowalutowej i tym samym kantoru. Jestem zadowolony z obsługi systemu i płatności za granicą. Zero problemów w przeciwieństwie do np.CA,a do tego możliwość wypłaty w kasie waluty obcej,co jest bardzo wygodne.
Do tego mam Giełdę …
Ale IKZE,IKE oraz lokaty gdzie indziej…brakuje mi samego konta oszczędnościowego z dobrym% jak to kiedyś bywało

Jakub
6 miesięcy temu

Chcą być bankiem dla klientów mających poduszkę i zabezpieczenia finansowe a ich oprocentowanie depozytów zniechęca do trzymania tych środków w mBanku

Chcą być bankiem dla klientów dbających o swoje finanse a jakiś czas temu wywalili świetne narzędzie do budżetowania i zamiast niego zrobili jakaś wydmuszkę.

Chcą być bankiem cyfrowym, a w interfejsie webowym w zakresie kategoryzacji transakcji mają błędy których od lat nie naprawiają, a zgłoszenia zamykają bez rozwiązania. Chociaż pewnie zamiast naprawienia błędów dostaniemy asystenta AI.

Fabian
6 miesięcy temu
Reply to  Jakub

Jeśli mBank zrobi podobny myk jak w 2022 roku z opłatą za deponowanie ETF na rachunku IKE (przez co stracił część zaskoczonych tym długoterminowych klientów, którzy masowo przetransferowali IKE do BOŚ Banku, w tym i ja z niemal 200 kPLN na takim rachunku), to jego buńczuczne zapowiedzi mogą się nie sprawdzić. O nędznym oprocentowaniu rachunku oszczędnościowego nie będę już powtarzał.

Tomasz
6 miesięcy temu

Mam konto od kilkunastu lat i jedyne co jest tam obecnie warte uwagi to ubezpieczenia OC chociaż można ich ominąć kupując bezpośrednio. Mocno ograniczyli możliwość darmowych wypłat z bankomatów. Nie walczą o obecnych klientów hipotecznych którzy kilka lat temu zaciągali hipoteki z wysoką marzą i teraz chce refinansować kredyt. Ogólnie z tą strategia to nie wróżę sukcesów. Co mi po nowinkach technologicznych jak oferta produktów bankowych wypada blado w porównaniu do konkurencji

Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Inaczej. Mam znajomych co kilka lat temu wzięli u nich kredyt hipoteczny i teraz masowo refinansują bo inne banki mają lepsza ofertę i mbank w żaden sposób nie probuje ich zatrzymać podczas gdy inne banki wychodzą z ofertą do takich klientow

Mic
6 miesięcy temu
Reply to  Tomasz

Z czystej ciekawości, ponieważ rozważam refinansowanie kredytu (z 2023 roku) – w którym momencie banki oferują kontr-propozycje? Kiedy mam już gotową ofertę innego banku czy warto uderzyć wcześniej z zapytaniem?

Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Mic

Ostatnio głośno o jednym banku w Polsce który jako pierwszy proponuję refinansowanie wewnętrzne w momencie gdy ludzie kilkali w systemie online że potrzebują zaswiadczenie o saldzie kredytu.

Tomasz
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

PKO BP. Niby są inne ale nie słyszałem potwierdzonych info. W niektórych klienci wysokim oprocentowaniem pisali wnioski ale jednym zdaniem odpowiadali im że nie da rady nic zrobić. Może wraz z kolejnymi obniżkami więcej banku zacznie być bardziej nastawiona na refinansowanie wewnętrzne???

Alfred
6 miesięcy temu

Czy jest inny bank z taką ofertą SFI, czyli kupowanie bez prowizji ju w wielu TFI?

Arkadiusz
6 miesięcy temu

Dzisiejszy mBank nie ma za wiele zalet dawnego mBanku. Kiedyś to był bank dający możliwości obsługi online w zakresie, w którym u konkurencji stało się w kolejce w oddziale, do tego w ramach dobrej, prostej i jasnej oferty. Dzisiaj w zasadzie wszyscy mają to co mBank (może poza Pekao który dalej uwielbia zapraszać do oddziału). To stawianie na „zamożnych klientów” to kiedyś była marka Multibank i jej oferta Aquarius (ktoś jeszcze pamięta?), potem po połączeniu w jeden mBank nadal istniała oferta Aquarius, dalej niestety równia pochyła, najpierw zlikwidowano markę Aquarius, potem zlikwidowano telefoniczne centrum dedykowane klientom Aquarius zastępując to „priorytetem”… Czytaj więcej »

Wojtek
6 miesięcy temu
Reply to  Arkadiusz

Co ciekawe ja dalej mam konto Aquariusa, produkt archiwalny, ale dalej obsługiwany. Nie mam potrzeby zmiany na ten nowy typ Intensive, bo nic więcej dla mnie w nim nie ma, oprócz wyższych opłat. A wprowadzenie płatnych bankomatów w mbnank zachęciło mnie tylko do otwarcia konta w PKOBP i teraz tam korzystam z blika i karty do wypłaty. Co do tego sklepu Morele, to śmieć obciążający tylko apkę – koniecznie do wywalenia przy nowej wersji.

Regnard
6 miesięcy temu

Sto lat temu skoczyłem na głęboką wodę i założyłem tam konto. Strach trochę był; no jakże w czasach internetu na modem robiący didam didam dadim śprrr bank obecny tylko w internecie? Ale wszystko było OK aż do około 2012 kiedy to zaczęła się fala radosnym tonem podawanych komunikatów: Klienci kochani! Od dnia xy zmiana w TOIP, szczegóły tu (gdzie pod tu znajdował się PDF na 200 stron). Ponieważ działo się tak minimum raz na tydzień poczułem się w końcu nieco zmęczony i udałem do innej piaskownicy że swymi zabawkami (oraz wynagrodzeniem). O słuszności decyzji przekonała mnie bardzo miła zresztą Pani… Czytaj więcej »

Jacek
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zaraz – czy banki już nie zarabiają na tzw. osadzie?

Hans
6 miesięcy temu

Tak bardzo dbają o długoterminową lojalność klientów że kończą z IKE opartym o fundusze Skarbiec, które były w mB dostępne (bo ja wiem?) ponad 10 lat.
Ale oczywiście ważniejsze są powerpointy i excele dla zarządu obiecujące podbój świata w przyszłości niż to że uprzykrzy się życie dotychczasowym klientom.

Zbigniew
6 miesięcy temu

Nic o ideologi tego niemieckiego banku, a przecież sporo klientów odpłynęło za wspieranie tęczy i Owsiaka.

Zbigniew
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie nie nie. Jesteśmy ludźmi i podlegamy emocjom. I tak np ja nie lubię dawać zarobić moim przeciwnikom ideologicznym, i nie wybieram się z tego powodu lekarza.

gerlic
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Klienci głosują portfelami. Może być wiele przyczyn – np światopoglądowe, polityczne, inne.
Ja też mam kilka firm, skąd z definicji nic nie kupuję. Nawet cen nie sprawdzam – taka prywatna czarna lista. W mBanku byłem jak jeszcze było „mBank mobile” – pierwszy wirtualny operator telekom w Polsce. Zraziłem się do nich (zarówno banku i MVNO) niską jakością obsługi i żeby nawet skały zaśpiewały, nie założę tam z powrotem konta.

Zbigniew
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Sens jest taki, że wielu z nas bierze swój światopogląd na serio. Rzecz jasna bez popadania w jakiś absolutyzm, ale gdy mamy dwa banki których oferta w sumie tak bardzo się nie różni, przy czym jeden postanawia angażować się ideologicznie, to ten bank ułatwia mi wybór. Znaczek „produkt polski” też ma znaczenie.

xgn
6 miesięcy temu
Reply to  Zbigniew

Straty wyceniono na 21,37 PLN.

pheonix
6 miesięcy temu

mBank ma jedną przewagę – jest bankiem i ma długą historię – czyli jest bezpieczeństwo. I to koniec przewag. Jest to przewaga tylko w stosunku do fintechów i neobanków. Jestem z mBankiem od 25 lat z… przyzwyczajenia/lenistwa. Już na tyle korzystam z konkurencji, że całkowite przeniesienie jest tylko kwestią czasu (mentalna decyzja już zapadła). Lista grzechów mBanku jest długa – opłaty za wewnętrzny przelew (firmowy), koszty depozytu na IKE, słabiutka oferta depozytu. Nie jest to bank, który o mnie dba bym rósł w zamożności. Nową strategię odbieram negatywnie – jest po prostu „jak tu i teraz wycisnąć jak najwięcej”. Jest… Czytaj więcej »

pheonix
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oczywiście jest to przerysowane. Jednak przekaz prezesa jest jednoznaczny – najbliższy wynik, tabelka excella.
Na drugim biegunie jest przedstawiona jasna wizja Revoluta – rozwijamy, jasno przedstawione jak i czym. Wynik jest drugorzędny.

Tak to działa na poziomie zarządu – tak naprawdę jest jeden główny cel. Inaczej jest dryfowanie. Cel drugorzędny (jak w przypadku Revoluta) jest ważny, jednak tylko pomocniczy (coś na kształt kontroli by nie przesadzić z rozwojem). Tu (Revolut) jest spójnie. W mBanku nie widzę drugorzędnego celu, widzę tylko cele jakie zostaną narzucone w dół, bez narzędzi, dodatkowo mogą to być cele czysto życzeniowe.

Phx
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zapewniam Pana, że Revolut oczekuje zysków. Tylko mają konkretny plan, budują skalę, czyli fosę dla swojego biznesu. Wtedy, na skali, będą mogli zarabiać jednostkowo mniej, ale całościowo dużo, dużo więcej, stawiając innym barierę nie do przeskoczenia. mBank tak nie myśli. Nawet się nie odważy. Finalnie Revolut zawojuje rynek. Jedyne zagrożenie jest wewnętrzne – a konkretnie, jeżeli z jakiegoś powodu część decydentów zechce szybko zdyskontować sukces. Najbliższe lata (obecnie ogłoszony plan) = idą dobrą drogą. Poza tym w obydwu podmiotach są udziałowcy, tylko trochę inni. I to Ci w Revolucie oczekują wyższą stopę zysku. Zgodzę się tylko z jednym – niemiecki… Czytaj więcej »

Marcin
6 miesięcy temu

Lubię mbank – mam tutaj wszystkie rodzaje kont, spółkę też tutaj prowadzę i oprócz 1,5 PLN za przelew to jestem zadowolony, żadnych innych kosztów nie ponoszę.

xgn
6 miesięcy temu

Jako klient indywidualny, a w przeszłości pracownik mBanku w segmencie korporacyjnym znający dość dobrze tę instytucję od środka powiem wprost – mBank nie ma absolutnie żadnych szans z Santanderem z prostego powodu – nie ma zasobów. Swego czasu Santander wyciągał najlepszych ludzi z mBanku, niemal całe zespoły przeszły do konkurencji, a ci, którzy w mBanku zostali, delikatnie mówiąc popadli w marazm i pogłębiającą się frustrację. Produktowo i procesowo mBank też w wielu obszarach odstaje o lata od swoich największych konkurentów. W obublikowanej strategii dla segmentu korporacyjnego nie widzę nic konkretnego poza „chcemy rosnąć nie zwiększając apetytu na ryzyko”. To zdanie… Czytaj więcej »

TomR
6 miesięcy temu

„Do 2030 r. połowa detalicznych klientów mBanku ma spełniać warunki „zdrowia finansowego”” – czy to znaczy, że AI części detalicznej mBank będzie intensywnie walczyć z AI części korporacyjnej mBank – np. pierwsze próbując zapobiec wydawaniu przez klientów kasy na produkty zbędne lub szkodliwe, a drugie próbując sfinansować ekspansję sprzedaży i marketingu takich produktów przez korporacje?

Dominik
6 miesięcy temu

Miałem kiedyś u nich konto. Zamknąłem je około roku 2015-2016. Ostatnio chciałem otworzyć nowe. Nie udało się. Wniosek w systemie nie przechodził, a ja na maila dostałem wiadomość. „Temat: [mBank] – Musieliśmy odrzucić Twój wniosek o otwarcie konta Dzień dobry, niestety, nie możemy otworzyć Ci konta. Z pozdrowieniami zespół mBanku” Stopka była dłuższa niż treść maila. Udałem się do oddziału żeby wyjaśnić sprawę, założyli zgłoszenie. Po kilku dniach poszedłem ponownie, żeby się dowiedzieć czy coś wiadomo, ale nie. Mieli do mnie oddzwonić jak się sprawą wyjaśni. To było miesiąc temu i nikt nie zadzwonił. Jeżeli myślą o tym, żeby zachęcić byłych… Czytaj więcej »

Cassandra
6 miesięcy temu

Mam porównanie do kilku polskich banków i uważam, że mBank ze swoją apką i systemem transakcyjnym jest jednym z najbardziej prostych i intuicyjnych w obsłudze… Faktem jest, że konkurencja nie śpi i posiada już w standardzie to, co kiedyś w mBanku było innowacyjne (karty wirtualne, szybkie kredyty na klik, BLIK itp. ). Dla zwykłego Kowalskiego to wciąż dobry Bank do wyboru w ramach tzw. codziennej bankowości, a zakres dodatkowych usług jest szeroki (prowadzenie IKE, IKZE, ubezpieczenia dodatkowe itp.), natomiast pewnie klientom klasy premium czy na jdg to już nie wystarcza… Ma też takie małe rzeczy, które czasem wkurzają niemiłosiernie (jakieś… Czytaj więcej »

Skipper
6 miesięcy temu

Bank, który nie potrafi zrobić w aplikacji zakupu biletów komunikacji miejskiej chce młodych klientów… Pięknie. Moje dzieci od dawna planują zmianę mbanku na coś lepszego. Sam mam tam konto, chyba jedynie przez sentyment i korzystam jak inni do otrzymania wypłaty i przelania środków do innego banku. Przyjdzie nowy bank z Austrii, urośnie jeszcze Velo, a kolejną cegiełkę dołożą fintechy i im podobne banki zagraniczne coraz częściej oferujące konta przez aplikację i internet. Obawiam się także, że duże inwestycje będą finansować wielkie i bogate banki z Francji itp. Polskie banki powinny przede wszystkim zmienić narrację wobec klientów, bo aktualnie to klienci… Czytaj więcej »

Stef
6 miesięcy temu

Byłem ich wiernym klientem jeszce jak istniał mbank i Multibank czyli od początku. Umieli w marketing i na studiach rozdawali srebrne okładki na indeks. Patrząc na ich ilość to mogli mkwc ze 30% mojego rocznika.

Byłem aż doradca namówił mnie na poliso lokatę z gwarancją zysku potem ani polisy ani lokaty ani zysku ani gwarancji a pan doradca zrezygnował z roboty.

Wróciłem w ttm roku bo mają fajna kartę dla podróżników visa cośtam i juz nke rtlko w taryfie intensive ale dla każdego.
Natazie dziala zgodnie z obietnica zobaczymy.

Marco
6 miesięcy temu

Pan Redaktor zadzwoni do mBank i powiem, że tu lista grzechów i błędów z 10-20 lat. Ja nie wierzę w ich 3 czy nawet 4 miejsce. Uciekłem i nie mam zamiaru wrócić. Neobank Velo jest daleko przed nimi.

Marco
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

W punkt. % to ich mocna strona. Jest skarbonka małyROR/kieszonka ze stałym dobry %. Strona internetowa jest 2x bardziej intuicyjna niż mBanku. U mnie czarę goryczy w mBank przelało wysłanie kasy niezgodnie z intencją (wewnętrzny). Zrobiłem pierwszy raz, stwierdziłem, że no dobra, mój błąd. Ale jak zrobiłem to już 3 raz w krótkim czasie to stwierdziłem, że to nieintuicyjny babol. Wcześniej zamknąłem eMaklera wskutek „wspaniałej” decyzji dot. opłat. W Velo jest też fajny bajer jak logowanie do web z poziomu QR aplikacji.

Jacek
6 miesięcy temu

Otworzyłem dawno temu konto w mBanku tylko dlatego, że w Inteligo była jakaś awaria i nie mogłem autoryzować przelewu.
Korzystałem trochę z mSaver (konto oszcz., które miało potem wchodzić w fundusze), ale najbardziej jestem zadowolony z SFI – tu mogę kupić jednostki uczestnictwa bez jakichś karnych opłat, które ma Inteligo (tylko regularne inwestowanie zwalniają z tej opłaty bodaj dystrybucyjnej).
Nie chcę żadnego AI ani mobilnych dziwadeł.

oxo
6 miesięcy temu

NIGDY MBANK

Mbank to jedyny duży bank, który oferował kredyty frankowe, których oprocentowanie było ustalane …. decyzja zarządu!
Tak, nie pomyliłem się, bank miał prawo ustalać dowolne oprocentowanie (żadne tam LIBOR + marża) i sobie z tego skorzystał.
To była patologia w patologi. Nie miałem tego kredytu ani żanego innego walutowego, ale jak traktują klientów to sobie zapamiętałem.
TERAZ przypominam. Po prostu NIE!

oxo
6 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

U obecnych 40-60 latków mają po prostu prze*ne, za stare grzechy.
Nowych nie brakuje, wystarczy poczytać komentarze:

Płatny wewnętrzny przelew firmowy – grube patolstwo
Konto za 50pln/mc – patolstwo
PolisoLokaty – stare patolstwo
Dziwne opłaty za rzeczy, ktore uważa się obecnie za „standard” – patolstwo

Mogą nieco łapać nowych ludzi darmowym kontem dla młodych, ale jak akurat taki młody człowiek zaczyna wchodzić w wiek, w którym pojawiają mu się jakieś realne pieniądze, to „odpalają” swoje opłaty i cenny narybkek szlag trafia.

PR-em i hasełkami NIE zdobędą rynku.

Marcin
6 miesięcy temu

Korzystam z mbanku chyba od 20 lat. Klient detaliczyny, konto intensive. Nie mam porównania ale dla mnie bank jest ok. Mają super narzędzie do budżetowania (o którym nikt tutaj nie wspomniał) domowego budżetu. Dużo kategorii które można przypisywać. Można dodawać własne kategorie (na stałe). Super podsumowanie pod koniec każdego miesiąca. Czy któryś bank ma taką możliwość? Pytam z ciekawości.  Przy koncie intensive za nic nie płacę nawet jak nie korzystam np. z kart. Wypłaty gotówki >300 pln w każdym bankomacie. Do powyższych celów nadaje się perfect. Z biura maklerskiego nie korzystałem mam u innych brokerów.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu