Branża health care to okazja inwestycyjna? Rzadko zdarza się, że Warren Buffett zaczyna inwestować duże pieniądze w zupełnie nową spółkę, której wcześniej nie miał w portfelu. Zwłaszcza, że ostatnio Buffett raczej zamienia akcje na gotówkę i zwiększa udział tej ostatniej w portfelu – nie na odwrót. Ale w minionym kwartale Berkshire Hathaway, wyprzedając kolejne akcje Apple, jednocześnie kupił za 1,6 mld dolarów pakiet akcji UnitedHealth. To gigant działający w branży health care. Ruch Buffetta może sugerować powrót mody na kupowanie akcji spółek z zapomnianej ostatnio przez inwestorów ochrony zdrowia
Oczywiście inwestorzy, gdy tylko zorientowali się, że Buffett skupuje akcje UnitedHealth, zaczęli robić to samo, powodując wzrost ceny spółki o kilkanaście procent. Co ciekawe, w tym samym kwartale – razem z Buffettem – akcje UnitedHealth dokupił Michael Burry (kierujący Scion Asset Management, znany z filmu „Big Short”), a podobny ruch wykonał legendarny zarządzający David Tepper (Appaloosa Management). Liczbę tych akcji zwiększyły także największe firmy inwestycyjne świata: Vanguard (największy akcjonariusz, ma ok. 9% udziałów spółki) i BlackRock.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Co się stało, że najwięksi i najbardziej szanowani inwestorzy na świecie, jak na komendę rzucili się do zakupów akcji spółki, która nie jest ani koncernem zbrojeniowym (na tę branżę była ostatnio moda), czy innowacyjną spółką technologiczną? Być może uznali, że to okazja inwestycyjna. Wycena UnitedHealth w tym roku spadła o blisko 40%. Obecnie ten gigant z sektora ochrony zdrowia jest wart na giełdzie ok. 285 mld dolarów, rok temu – był wart dwa razy tyle.
W 2025 r. akcje UnitedHealth były najgorzej spisującymi się akcjami w indeksie Dow Jones Industrial Average (DJI). To jest słabiutki wynik nawet na tle mocno ostatnio niedocenianej na giełdzie branży spółek medycznych i z branży ochrony zdrowia – indeks Dow Jones U.S. Health Care od początku stycznia osunął się o 1%, a w ciągu roku stracił na wartości 10%. W stosunku do ogólnego indeksu S&P500 to jest przepaść.
Notowania UnitedHealth na tle S&P500

Źródło: Stooq
Nie zajmowalibyśmy się w „Subiektywnie o Finansach” konkretną spółką i to z tak mało „seksownej” branży, jak ubezpieczenia zdrowotne, gdyby nie fakt, że zdaniem wielu analityków ta nagła moda na UnitedHealth może świadczyć o szerszym zjawisku – powrocie mody na posiadanie w portfela spółek medycznych, farmaceutycznych i zdrowotnych. Czy to możliwe i co mogłoby za tym zjawiskiem stać?
Dlaczego UnitedHealth zostało mocno przecenione?
UnitedHealth to jeden z największych i najlepiej zdywersyfikowanych koncernów z branży opieki zdrowotnej. Ta branża jest uznawana przez inwestorów za samograj. Społeczeństwa się starzeją, ochrona zdrowia jest coraz droższa, popyt na usługi lekarzy, rehabilitantów, leki i opiekę nad chorymi rośnie. Ale w tym roku UnitedHealth rozczarował – nie osiągnął prognozowanych przez Wall Street wyników finansowych i wycofał swoje własne prognozy na resztę roku. Po kilku tygodniach przedstawił nowe, niższe od najgorszych prognoz analityków.
Czym właściwie zajmuje się UnitedHealth? Gigant działa w dwóch segmentach – w pierwszym zajmuje się głównie świadczeniem usług ubezpieczeniowych (dominuje w sektorze ubezpieczeń zdrowotnych w USA z udziałem rynkowym ok. 15–20%) i opieki zdrowotnej dla osób indywidualnych, pracodawców i beneficjentów programów rządowych, takich jak Medicare i Medicaid. Dostarcza też innowacyjne technologie, dane i usługi dla branży zdrowotnej, w tym narzędzia do analizy danych do optymalizacji kosztów. Zarządza teżaptekami.
Grupa zatrudnia ponad 400 000 pracowników i obsługuje dziesiątki milionów klientów, co czyni ją liderem prywatnego rynku zdrowotnego w USA. Gdzie jak gdzie, ale w Ameryce na prywatnym leczeniu zarabia się bardzo dobrze. Skąd więc radykalne pogorszenie wyników finansowych spółki? Spadek zysków spowodowany był wyższymi kosztami, nowymi regulacjami oraz spadkiem liczby uczestników w programach Medicare i Medicaid wspieranych przez rząd (efekt polityki prezydenta Trumpa). Analitycy spodziewają się poprawy sytuacji, ale będzie ona postępowała powoli.
Tymczasem wycena akcji spółki na giełdzie to zaledwie połowa tej sprzed roku. Najwięksi inwestorzy świata zapewne zauważyli, że w dłuższym terminie to może być okazja inwestycyjna. Tak wielkie spółki, działające w tak „dobrych” branżach generują potężne zyski nawet w okresach dekoniunktury. Wycena InitedHealth jest niezwykle „apetyczna”, bo wskaźnik ceny akcji do zysku na akcję (C/Z) wynosi 12, a wskaźnik ceny akcji do wartości księgowej spółki na akcję (C/WK) ledwie 3. W obu przypadkach to znacznie niżej od średniej dla branży, nie mówiąc już o całej giełdzie (C/Z powyżej 24).
Sektor ochrony zdrowia zaniemógł, ale się podnosi
I tutaj dochodzimy do sedna. UnitedHealth to zaledwie punkt wyjścia do ciekawej obserwacji. Sektor ochrony zdrowia w ostatnich dwóch-trzech latach nie miał wśród amerykańskich inwestorów zbyt wielu zwolenników. Widać to choćby po zachowaniu wspomnianego indeksu MSCI USA Health Care. W ostatnich pięciu latach średniorocznie rósł o 5,5%, podczas gdy indeks MSCI USA zwyżkował o 15,2% a MSCI ACWI (All Countries World Index) o 13%. Czyli owszem, branża jako całość rosła, ale pozostała w tyle za średnią rynkową. Inwestorzy woleli kupować akcje spółek technologicznych, wzrostowych.
Notowania indeksów MSCI od lipca 2010 r. (w USD)

Źródło: MSCI
Sektor ochrony zdrowia był przez wiele lat postrzegany jako jeden z najbardziej perspektywicznych na amerykańskiej giełdzie. Starzenie się społeczeństwa, które coraz większą wagę przykłada do zdrowia – to sprzyjające środowisko dla tego rodzaju biznesu. Ale to branża mocno uzależniona od regulacji państwowych. Branża healthcare przeżyła eldorado tylko w czasie pandemii COVID-19. Indeks MSCI World Health Care w 2020 r. urósł o 14%, a w 2021 r. o kolejne 20,3%.
Ale od 2022 r. akcje spółek z sektora ochrony zdrowia zaczęły być „ciężkie”. W zasadzie nie uczestniczyły do tej pory w hossie. To nie jest problem tylko amerykańskiego sektora health care, bo problem ze zwiększaniem wycen mają również spółki europejskie, co świetnie widać po zachowaniu indeksu STOXX Europe 600 Health Care. Wskaźnik w skład którego wchodzą akcje takich gigantów jak Novartis, Roche, Novo Nordisk czy AstraZeneca w ostatnich 12 miesiącach spadł o 17%. Obecnie jest mniej więcej na poziomach sprzed dwóch lat.
Notowania STOXX Europe 600 Health Care – 3 lata

Źródło: Stoxx.com
Ta niechęć inwestorów do kupowania akcji spółek związanych z sektorem zdrowia nie wynika wyłącznie z tego, że dziś wszyscy koncentrują się na inwestowaniu w spółki technologiczne, związane z czipami i sztuczną inteligencją. Wyniki finansowe spółek produkujących leki, zarządzających szpitalami i przychodniami w 2023 r. dość mocno tąpnęły (w relacji do wyników z pandemicznych lat 2020-21).
Jak podaje BlackRock za firmą doradczą FactSet, po pandemicznych latach eldorado marża operacyjna branży health care spadła w 2024 r. w okolice… 0%. Sektor ochrony zdrowia boryka się z dość mocno rosnącymi kosztami działalności, coraz bardziej skomplikowane jest też środowisko regulacyjne. Koszty w tym sektorze rosną o ok. 8,5% rocznie w ostatnich latach – podaje firma doradcza Deloitte. Wysoki był też do niedawna koszt pieniądza (na skutek podwyżek stóp procentowych), a to utrudniało finansowanie badań i rozwoju, szczególnie w branży biotech.
Inwestorzy obawiają się, że rozwój sztucznej inteligencji będzie sprzyjał pojawianiu się konkurencji spoza sektora zdrowia. Jak bowiem brzmi słynne powiedzenie menedżerów: „to co zabije twoją spółkę nie przyjdzie od konkurencji którą znasz”. Jest wielka szansa, że rozwój technologiczny ułatwi dostęp do ochrony zdrowia około 4,5 mld ludzi którzy jej dziś nie mają – jak wskazują w raporcie eksperci World Economic Forum.
A ostatnio, w obliczu wojny celnej wywołanej przez Donalda Trumpa, pojawiły się obawy o wysokie cła na leki. Takie koncerny jak Pfizer czy Eli Lilly musiały dostosować się do nowych taryf, co może podnieść ceny eksportowanych do USA leków o 5-10%. By walczyć o rynek, europejskie koncerny będą zmuszone do obniżek cen – przed chwilą dosłownie duński Novo Nordisk obniżył cenę flagowego leku Ozempic w USA o połowę (do 499 dolarów za miesiąc terapii).
Sektor ochrony zdrowia jest więc pełen paradoksów – z jednej strony ma przed sobą wielkie pespektywy wynikające z megatrendów, a z drugiej – poddany jest coraz większej presji regulacyjnej, biją weń rosnące lawinowo koszty działalności, a mogą się pojawiać poważne zakłócenia technologiczne. Naprawdę nietrudno sobie wyobrazić karetki Ubera czy szpitale Amazona.
Jak inwestować w sektor health care?
Większość analityków jest coraz przychylniej nastawiona do akcji z sektora healthcare. Relatywnie niskie wyceny, w połączeniu z dobrymi długoterminowymi perspektywami, dają do myślenia. Nic dziwnego, że słynni inwestorzy zaczęli węszyć wokół tej branży (widząc horrendalnie wysokie wyceny spółek technologicznych). Jak bowiem zauważyli analitycy JP Morgan Asset Management w opublikowanej kilka tygodni temu analizie, czynniki które do tej pory ciążyły sektorowi health care, zaczynają słabnąć.
Siła cenowa spółek z sektora ochrony zdrowia powinna się poprawiać (czyli ich rentowność też), a inwestycje w nowe technologie powinny łagodzić napięcia na rynku pracy (czyli ograniczyć wzrost kosztów działalności). Ponadto pojawiają się możliwości partnerstw i fuzji, bo spółki z sektora health care zmniejszyły zadłużenie. Demografia w długim terminie będzie mocno wspierała tę branżę, gdyż starzejące się społeczeństwa znacznie zwiększą wydatki na opiekę zdrowotną – przypominają analitycy JP Morgan Asset Management.
Jeśli już inwestować w spółki z sektora health care – tak jak Warren Buffettt, czy Michael Burry – to najlepiej robić to w USA lub w Europie. Globalne przychody z usług zdrowotnych szacowane są na ponad 9 bln dolarów. Za pięć lat mają urosnąć do ponad 11 bln dolarów. Rynek ochrony zdrowia w USA jest wart około 4,5 bln dolarów, co oznacza, że co drugi dolar wydawany na świecie na leczenie, leki lub usługi zdrowotne jest wydawany w USA. Na ochronę zdrowia obywatele Ameryki wydają astronomiczne 18% PKB kraju (gdyby w Polsce tak było, to wydawalibyśmy na zdrowie 800 mld zł rocznie, cztery razy tyle, ile wydajemy realnie).
W Europie w 2025 r. przychody z usług medycznych mają sięgnąć około 2 bln dolarów, z dominacją w krajach zachodnich (Niemcy, Francja, UK). W krajach Starego Kontynentu wartość rynku health care stanowi zwykle 8-12% PKB (w zależności od państwa). Sektor rośnie wolniej niż w USA (wartość przychodów zwiększa się o ok. 3–4% rocznie), ale dynamicznie rozwija się tzw. digital health (telemedycyna, usługi zdrowotne AI). „Medycyna AI” ma przynosić 270 mld dolarów przychodów rocznie do 2030 r. A opieka domowa (home health care) – będzie zarabiała ponad 285 mld dolarów rocznie.
Biorąc pod uwagę relatywnie niskie wyceny spółek z sektora ochrony zdrowia, być może to rzeczywiście jest okazja. Przy czym najbezpieczniejszą opcją są największe koncerny (najlepiej płacące dywidendy), spółki legitymujące się konsekwentnym wzrostem przychodów. Wśród spółek o wysokim potencjale – ale bardziej ryzykownych – jest biotechnologia, digital health czy producenci leków specjalistycznych. Warto wybierać liderów w swoich segmentach lub posiadaczy ciekawych patentów. Można także postawić na „dojne krowy” – czyli dywidendowych gigantów, jak Pfizer (płacący około 7% dywidendy) czy Sanofi (około 4,4%).
Jak zainwestować w globalną ochronę zdrowia poprzez fundusze?
Mniej doświadczeni inwestorzy mogą postawić na fundusze inwestycyjne. Klienci polskich brokerów mają do wyboru kilkanaście funduszy ETF-ów. Najtańszym jest mający ekspozycję na amerykański sektor zdrowotny iShares V – iShares S&P 500 Health Care Sector UCITS ETF – fundusz ten pobiera opłatę w wysokości ledwie 0,15% średniej wartości aktywów z ostatniego roku. Ma ponad 2 mld dolarów aktywów – jest to największy tego typu fundusz dostępny na polskim rynku. Portfel ma dość mocno zdywersyfikowany segmentowo (leki – 31%, przyrządy – 23%, biotech – 18%, life sciences – 9%, zarządzanie – 7%).
Dla szukających globalnej dywersyfikacji najlepszym wyborem będzie Xtrackers MSCI World Health Care UCITS ETF 1C mogący się pochwalić opłatą za zarządzanie 0,25%. Naśladuje on MSCI World Health Care Total Return Index. Ma bardzo dobrze zdywersyfikowany portfel, a w nim m.in. takie spółki jak AbbVie, AstraZeneca, UnitedHealth, Roche, Novartis czy Merck.
———————
ZAPROSZENIE
Inwestuj w najlepsze ETF-y z branży health care – oraz z innych branż – za pomocą aplikacji XTB. Duży wybór, wygodna aplikacja i niskie opłaty. To ważne, bo w inwestowaniu nikt nie lubi przepłacać. W XTB akcje i fundusze ETF do kwoty 100 000 euro obrotu miesięcznie kupisz bez prowizji. Osobiście przetestowane przez Macieja Samcika. Żeby zacząć inwestować w globalną branżę health care kliknij tutaj, ściągnij aplikację, zarejestruj się i wybierz jeden z ETF-ów.
———————
Odważnym można polecić fundusz inPZU Akcje Sektora Biotechnologii. Jest to produkt TFI PZU, który może się pochwalić opłatą za zarządzanie w wysokości ledwie 0,5%. Dąży do osiągnięcia stopy zwrotu równej stopie zwrotu indeksu MSCI World Biotechnology 35/20 Capped Net TR USD. Aż 92% aktywów które ma w portfelu to aktywa szczególnie ryzykowne, czyli najbardziej innowacyjne spółki z branży medycznej, głównie z USA (77% portfela).
Fundusz lokuje pieniądze m.in. w akcjach takich firm jak Amgen, Gilead Sciences, VERTEX, Argenx czy Natera, a aż 28% portfela ma w akcjach giganta AbbVie. Spółki biotechnologiczne – które są „ulubieńcem” tego funduszu – prowadzą działalność obarczoną dużym ryzykiem. I obiecują gigantyczne zyski w przypadku osiągnięcia komercyjnego sukcesu badań nad nowymi lekami.
——————————
CZYTAJ WIĘCEJ O INWESTOWANIU NA ŚWIECIE:
———————————
CZYTAJ WIĘCEJ O AMERYKAŃSKICH KONCERNACH:

———————————-
ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:
>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.
>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.
———————————-
ZOBACZ 'EXPRESS FINANSOWY”:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
Źródło okładki: unsplash













