19 sierpnia 2025

Pierścienie płatnicze to hit tego lata. Oferują je już trzy polskie banki, a kilka kolejnych wspiera tę technologię. Ile to kosztuje i czy ma jakieś wady?

Pierścienie płatnicze to hit tego lata. Oferują je już trzy polskie banki, a kilka kolejnych wspiera tę technologię. Ile to kosztuje i czy ma jakieś wady?

Pierścienie płatnicze to niewątpliwie hit tego lata w polskich bankach. Wprowadziły go do oferty już trzy banki i podobno w czasie wakacji klienci chętnie się w tę nowinkę „uzbrajają”. Ten nowoczesny gadżet pozwala na wygodne płacenie w każdych warunkach, nawet w basenie. Pierścienie płatnicze robią furorę szczególnie wśród młodych klientów banków, którzy są przez cały czas „w ruchu” i nie zawsze do płacenia chcą wyciągać z plecaka smartfon. Czy mają jakieś wady?

Pierścienie do płacenia to nic innego jak rodzaj „biżuterii” wyposażonej w technologię NFC. Jak to działa? Pierścień wyposażony jest w czip i działa tak samo jak karta zbliżeniowa – wystarczy go sparować (z pomocą aplikacji bankowej) z kartą płatniczą, a płacenie odbywa się poprzez zbliżenie do terminala. Takim pierścieniem można płacić wszędzie tam, gdzie akceptowane są płatności bezdotykowe. Płatności do 100 zł lub 200 zł (w zależności od konfiguracji) nie wymagają podawania kodu PIN.

Zobacz również:

Co prawda żaden z banków oferujących tę nowość nie podaje jeszcze danych dotyczących liczby klientów, których udało się dzięki niej ściągnąć, ale z nieoficjalnych rozmów z bankowcami wiem, że możliwość otrzymania pierścienia za darmo (w zamian za założenie rachunku albo w ramach konkursu dla klientów) jest magnesem, który przyciąga bardziej niż inne tradycyjnie używane przez bankowców pomysły na zwrócenie uwagi potencjalnych klientów.

Pierścienie płatnicze, czyli hit tego lata

Sens korzystania z pierścieni płatniczych, szczególnie na wakacjach, to przede wszystkim możliwość zostawienia w hotelu portfela z kartami płatniczymi i zmniejszenie ryzyka utraty smartfonu podczas zwiedzania turystycznych miejsc. Smartfon zawsze warto przy sobie mieć, ale może być przez cały czas zabezpieczony, w zasuniętym plecaku czy kieszeni. Dopóki nie musimy skorzystać z map albo się z kimś kontaktować, nie „dekonspirujemy” naszego telefonu.

Największe ryzyko kradzieży smartfonu przez kieszonkowców jest wtedy, kiedy co chwilę wyjmujemy go w zatłoczonym miejscu (np. na targu). Złodzieje zwykle wywołują dodatkowy, „sztuczny” tłok i niepostrzeżenie wyjmują z kieszeni urządzenie. Albo wariant bardziej zuchwały: jeden z członków szajki nas popycha, a drugi – wykorzystując moment dezorientacji – wyrywa telefon z ręki.

Oczywiście można też zabrać z hotelu fizyczną kartę płatniczą i też nie „dekonspirować” swojego smartfonu, ale tu z kolei zwiększa się ryzyko zgubienia karty, gdy wkładamy i wyjmujemy ręce z kieszeni. No i podczas płacenia zawsze rękę mamy zajętą. Pierścień płatniczy ma tę zaletę, że płatność następuje jednym ruchem dłoni, a obie ręce mamy swobodne.

Pierścień płatniczy trudno zgubić, nie wymaga ładowania (jak telefon) ani połączenia z telefonem. Jest wodoodporny, można nosić go podczas biegania, na plaży czy w basenie. Doceni to każdy, kto przez nieuwagę zdołał już w życiu „utopić” swój smartfon (znam dwie takie osoby). No i jest dyskretny: nie „drażnimy” niepotrzebnie nikogo widokiem drogiego telefonu albo platynowej karty płatniczej, co może mieć znaczenie w hotelach, gdzie mamy „bazę” na leżaku, ale „podróżujemy” między basenem, barami a restauracjami.

Gdzie można za darmo dostać pierścień?

Pierścienie płatnicze są w tym roku nowinką wprowadzoną przez kilka banków. Najwięcej dla ich popularyzacji zrobił Bank Pekao, który już w maju zaprezentował pierścień płatniczy jako element całego pakietu nowych usług – z kontem osobistym i oszczędnościowym (wysokie oprocentowanie przez pięć miesięcy do 100 000 zł), kartą wielowalutową z niskim spreadem, kartą eSIM z darmowym roamingiem i zwrotem do 600 zł wydatków na wakacjach. To jest pakiet, którego w tym roku nikt na rynku nie przebił.

Aby otrzymać za darmo pierścień płatniczy, trzeba być nowym klientem Banku Pekao, założyć „Konto Przekorzystne” lub „Konto Świat Premium” przez internet, do niego zamówić kartę debetową i ściągnąć aplikację PeoPay, a także wyrazić zgody marketingowe i przystąpić do promocji „Supermoce w Podróży”. Potem trzeba przelać 1000 zł na nowo otwarte konto i czekać na voucher (pojawi się w PeoPay w ciągu 30 dni). Pierścień można odebrać na jednym z polskich lotnisk lub zostanie przesłany kurierem.

Jeśli ktoś ma już konto w Banku Pekao, to powinien wejść w serwisie internetowym do sekcji „Oferty i Wnioski”, a tam zgłosić chęć zakupu pierścienia płatniczego. Cena po zniżce wynosi 150–200 zł, w zależności od wybranego modelu. Klienci Bankowości Prywatnej Banku Pekao mogą otrzymać obrączkę bezpłatnie, jeśli spełnią warunki przygotowanej dla nich promocji.

———————–

ZAPROSZENIE: WYPRÓBUJ PIERŚCIEŃ I WEŹ 600 ZŁ

„Supermoce w podróży” to specjalny pakiet usług dla urlopowiczów. Bezspreadowa karta płatnicza, zwrot do 600 zł za zakupy na wakacjach, darmowe gigabajty danych do wykorzystania w 120 krajach świata oraz punkty za latanie w programie Miles & More, a do tego wygodna obrączka do płacenia. Żeby wypróbować „Supermoce w podróży”, kliknij tutaj. Recenzję tego pakietu usług na wakacje polecam przeczytać w “Subiektywnie o Finansach”. Tam więcej szczegółów i dokładniejszy opis poszczególnych funkcji.

———————–

Pierścienie płatnicze robią furorę nie tylko w Polsce

W czerwcu 2025 r. pierścienie płatnicze wprowadził też do oferty mBank. Nowi klienci mogą ją uzyskać za darmo, zakładając eKonto i przelewając na nie 1000 zł w ciągu tygodnia oraz wykonując osiem płatności kartą lub BLIKiem. W programie mOkazję pojawi się kupon pozwalający zamówić pierścień płatniczy. Osoby mające już konto w mBanku mogą pierścień zamówić za 199 zł.

W Alior Banku pierścienie płatnicze są dostępne za darmo również tylko dla nowych klientów. Trzeba założyć „Konto Jakże Osobiste” oraz aplikację mobilną banku i w ciągu 40 dni od rejestracji w promocji powinien przyjść kod SMS uprawniający do zamówienia pierścienia za darmo.

A inne banki? Ich klienci też mogą korzystać z pierścieni płatniczych, ale muszą je sobie samodzielnie „zorganizować”. ING Bank oraz Santander wspierają płatności pierścieniami płatniczymi poprzez współpracę z zewnętrznymi systemami tokenizacyjnymi. A więc można połączyć ich karty z zakupionym komercyjnie pierścieniem płatniczym (cena to zwykle 300–450 zł) na zewnętrznej platformie.

Pierścienie płatnicze to nie jest polski wynalazek. W ostatnich latach ta technologia dynamicznie rozwija się za granicą. W Czechach i na Słowacji pierścienie płatnicze stały się trzecim najpopularniejszym urządzeniem do płatności mobilnych (po Apple Watch i Garmin). We Włoszech bank Intesa Sanpaolo udostępnił pierścienie wykonane z drewna i ceramiki.

W bankach z Wielkiej Brytanii i Skandynawii działają pierścienie McLEAR, Tapster oraz Niceboy. Do pierścienia mogą podłączyć swoje płatności także klienci Revoluta. Jeśli są jakieś różnice pomiędzy polskimi i zagranicznymi pierścieniami, to niewielkie. W Polsce zwykle wymagane jest powiązanie pierścienia z aplikacją bankową (mBank czy PeoPay), a za granicą częściej „sparowanie” pierścienia odbywa się poprzez platformy zewnętrzne, niezależne od banków.

Czytaj więcej na ten temat w Homodigital.pl: Obrączka do płacenia za darmo? Jak możesz ją zdobyć? Czy to bezpieczne i… jak działają pierścionki z NFC?

Czy pierścienie płatnicze mają jakieś minusy?

Oczywiście jak każda nowinka także pierścienie płatnicze mają pewne minusy. Niewielkie, ale jednak. Najpoważniejszy z nich to fakt, że nie wszystkie terminale na świecie mogą poprawnie odczytać pierścień, może to być problem zwłaszcza w mniej rozwiniętych regionach. Co do zasady takie pierścienie powinny działać wszędzie tam, gdzie działają karty Visa lub Mastercard, ale czasem tak się mimo wszystko nie dzieje.

Limit transakcji bez PIN – podobnie jak w przypadku kart zbliżeniowych – jest niewielki, nie przekracza 200 zł. Powyżej tej kwoty trzeba się już „wyspowiadać” z PIN-u. W przypadku zgubienia pierścienia (lepiej nie zdejmować go z palca) nie ma możliwości jego wyłączenia. Może być używany do niskokwotowych zakupów przez przypadkową osobę. Ponieważ pierścień nie ma aktywnej blokady, trzeba go zastrzec przez bankowość mobilną. Inaczej niż telefon – pierścień nie „nadaje” swojej lokalizacji.

Pierścienie nie są tanimi „zabawkami”. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że narzędzia do płacenia dostajemy od banków za darmo. W tym przypadku jest to możliwe, ale tylko w ramach promocji dla nowych klientów. W przeciwnym razie musimy się liczyć z wydatkiem 150–250 zł.

Inaczej niż w przypadku karty płatniczej (tutaj czasem istnieje możliwość wybrania wzoru, ale inne parametry są „domyślne”) pierścienie mają różne rozmiary i kolory. Istnieje ryzyko, że pierścień, który zamówimy, nie będzie nam pasował na palec. Dlatego nie jest to narzędzie do płacenia, które możemy wybrać spontanicznie, w ostatniej chwili. Kartę płatniczą w telefonie otrzymujemy od razu po zamówieniu i możemy zarejestrować w Apple Pay lub Google Pay. Tutaj to tak nie działa.

Pierścienie płatnicze najwięcej zalet ujawniają podczas podróży – eliminują potrzebę noszenia portfela, telefonu czy karty. Choć mają swoje ograniczenia i wymagają ostrożności, bo ich zgubienie może być bardzo kłopotliwe, to stanowią dla wielu młodych klientów banków synonim stylowego i bezpiecznego bankowania. I chyba właśnie na ten efekt – odmłodzenia bazy klientów – najbardziej liczą banki wprowadzające to udogodnienie.

Czytaj więcej o promocjach bankowych:

Promocje kont bankowych

———————————-

SPRAWDŹ KTÓRY BANK NAJWIĘCEJ PŁACI:

Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.

——————————-

POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”:

W każdą środę publikujemy kolejny odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”, w którym opowiadamy o sprawach wokół Waszych portfeli, które nas poruszyły, wkurzyły albo zmierzwiły. Albo rozmawiamy z ekspertami o ważnych sprawach dla naszych portfeli. Podcast do słuchania na Spofity, w Apple Podcast, Google Podcast i na kilku innych platformach z podcastami. A ostatnio w „Finansowych Sensacjach Tygodnia” było o…

———————————-

ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY O PIENIĄDZACH:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: Bank Pekao, Homodigital, Canva

Subscribe
Powiadom o
42 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
7 miesięcy temu

Małe sprostowanie – na przykładzie pierścienia płatniczego Alior Bank – pierścień parujemy nie przez aplikację bankową a osobną aplikację producenta obrączki, w tym przypadku Tapster.
W razie zagubienia pierścienia, we wspomnianej aplikacji kartę bankową możemy po prostu usunąć więc przyszły znalazca i tak nie dokona płatności na nasze konto.

Alicja
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

A w Pekao akurat wszystko wewnątrz appki banku

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Alicja

Czyli zdecydowanie lepsze rozwiązanie – jedna appka do wszystkiego. Natomiast w Alior danymi karty dzielimy się z zewnętrzną firmą.

Tam
7 miesięcy temu
Reply to  Marek

Ale czy to przypadkiem nie daje nam możliwości używania kart wydanych przez różne banki z tą konkretną obrączką? Bo w Pekao i mBanku nie da się podłączyć karty innego banku, tylko ich własne.

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Tam

W teorii – bazując na informacjach znalezionych na stronie producenta, pod obrączkę płatniczą możemy podpiąć inne karty niż tą z Alior Bank, ale czy takie rozwiązanie działa (z uwagi na brak konta z konkretnych bankach), nie mam możliwości sprawdzić.

Alf/red/
7 miesięcy temu

Pierścień ma – dla mnie – taką wadę, że jest do jednego konta na sztywno. Gdy czasem podglądam ludzi płacących telefonem, to widzę, że oni mają na wyświetlaczu jeden kolor, czyli jedną kartę w jednym banku (czasem tylko Revolut, tak tak). No a ja mam… więcej.

Stef
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Albo być jak Thanos miec 5 pierścieni?

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Stef

Teoretycznie możesz mieć i 10 pierścieni na raz, ale chciałbym zobaczyć jak trafisz właściwym w terminal płatniczy 🙂

Robert
7 miesięcy temu

A jak jest z bezpieczeństwem użytkowania? Przecież to jak noszenie karty cały czas w reku i dotykanie nią każdej rzeczy w pobliżu. Wolę jednak zegarek który aktywuje płatność po przyciśnięciu przycisku i blokuje się po zdjęciu z nadgarstka (niestety cena zegarka jest duża zaporą)

Paweł
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bezpieczniejsza obrączka niż smartfone? Przecież zablokowanym telefonem nie da się zapłacić.

Marek
7 miesięcy temu
Reply to  Robert

W akademickim rozważaniu można powiedzieć, że noszenie pierścienia na palcu jest tak samo bezpieczne jak noszenie karty w portfelu.
Zawsze jest możliwość, że ktoś się do ciebie zbliży i… 🙂

W praktyce – nie widzę większego zagrożenia bezpieczeństwa, choć samą obrączkę płatniczą traktuję jak drogą zabawkę – mówiąc szczerze, nigdy nie zapłaciłbym za taki gadżet 449 zł. Ale skoro rozdawali ją jako „gratis” do nowo założonego konta w Alior Banku to stwierdziłem, że można potestować, a później – odłożyć na półkę i zapomnieć.

Alicja
7 miesięcy temu
Reply to  Robert

Pierścień, który mam z Pekao działa tylko gdy jest przyłożony rownolegle do czytnika na terminalu. Przyłożenie otwartej dłoni do czytnika (lub czytnika ukradkiem do otwartej dłoni) nie zadziała. Trzeba zacisnąć pięść i czasem trochę się nagimnastykować, bo musi być bardzo blisko czytnika, więc nie czuję tu wielkiego ryzyka.

RAFAL
7 miesięcy temu

1000 sposobów jak łatwo wyda ć kasę . Ale jak zarobić łatwo to już nie ma wielu pomysłów . Trzeba się narobić. Chciałoby się szybko i zbliżeniowo . Zbliżeniowo niby można( za młodu ) ale też nie bez wysiłku .

Marco
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

I można też tam zbliżeniowe. Kokega mówił…

Stef
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak ciężko jest żyć lekko.

Krzysztof
7 miesięcy temu
Reply to  Stef

A ja lubię placki ziemniaczane.

Ola
7 miesięcy temu

Ciekawa jestem ile osób będzie rzeczywiście z tego korzystać. Ja obecnie poprzestanę na Apple Watch przy płaceniu, dla mnie rozwiązanie idealne – mam podpięte kilka kart więc mogę wybrać którą chce płacić (choć przy płaceniu raczej tego nie robię – przy przekroczeniu granicy zmieniam domyślną na Revoluta), nie muszę wyciągać telefonu z torebki/kieszeni, no i bezpieczeństwo – dopóki nie nacisnę guziczka nikt mi w tłumie przypadkiem nie zaciągnie czegoś z karty.
Chwilowo subiektywnie uważam to za szczyt cywilizacji jeśli chodzi o płacenie (ale kiedyś to samo mówiłam o płaceniu telefonem, a teraz już jest coś lepszego).

Alicja
7 miesięcy temu

Sprostowanie: na lotnisku (już w strefie za kontrolą bezpieczenstwa) pierścień od Pekao mogą przymierzyć, wybrać i dostać za darmo także stali klienci banku 🙂 Przetestowane w Warszawie miesiąc temu. Dodatkowo pracownik banku ogarnął mi dodawanie pierscienia w Peopay, więc odebrałam gadżet gotowy do użycia.

Pawceluto
7 miesięcy temu

Rozwiązanie fajne, ale tak z 10 lat za późno. Dzisiaj jeżeli ktoś był gotów przesiąść się z tradycyjnej karty płatniczej to już dawno zrobił to na smartfona – czy to z aplikacją bankową czy portfelem Googla ludzi płacących telefonem spotykam na każdym kroku i praktycznie są oni w każdym wieku. Jeżeli ktoś ceni sobie minimalizm (czy jak wspominano w artykule chodzi np. na basen) to już dawno zakupił smartwacha: takim Apple Watchem można nawet otwierać i uruchamiać samochody typu BMW, Mini, Tesla, Hyundai, Kia (czego tym pierścieniem się nie zrobi). Pomijam fakt, że smartwatch analizuje także treningi i jak ktoś… Czytaj więcej »

Last edited 7 miesięcy temu by Pawceluto
Pawceluto
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A to tacy ludzie nie wiedzą, że te funkcje można wyłączyć zostawiając tylko to co nam potrzebne/nie denerwuje? Sen, aktywność, rozpoznawanie ćwiczeń itd. – wszystko odznaczone i smartwatch służy tylko do tego o czym pisałem, sam tak korzystam od lat. Co do tego „darmo” – Panie Macieju, kto jak kto ale Pan doskonale wie, że banki nie dają NIC za darmo 😉

Nortarti
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego że jak ktoś tak jak ja nie musi korzystać z socjal mediów, to nie musi nic wyłączać. A jak jest uzależniony tak jak wy to nie wyłączy, choć będzie widział ze mu przez to życie przecieka przez palce. Są szkodliwe ale uzależniające przyjemne, powiadomienia z zegarka nie mają takiej cechy. Jak komuś przeszkadzają to zwyczajnie można je wyłączyć.

Solomon Kane
7 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Wszystkie funkcje sportowe wywalilem z zegarka. Korzystam z zegara, kalendarza, listy zakupów, alarmów, sterowania muzyką, odczytu smsów, prognozy pogody.

Alex
7 miesięcy temu

Ja płacę pierścieniem prawie codziennie. Spodobało mi się to, bo nie muszę wyciągać telefonu do płacenia 🙂 Minusem jest to, że tylko jedna karta może być aktywna. Wypłacam też w ten sposób z bankomatu Euronetu (zbliżeniowo). Trzeba wiedzieć, że pierścień musi być przyłożony pod odpowiednim kątem i przez kilka sekund, żeby transakcja została zrealizowana, więc nie ma tak łatwo – jak porównywałem z Apple Pay na Iphone, to telefon wystarczy tylko delikatnie zbliżyć do terminala i już płatność przechodzi. Przy pierścieniu muszę ułożyć dłoń w pięść i chwilkę poczekać… Jednak traktuję to utrudnienie jako dodatkowe zabezpieczenie.

Marcin
7 miesięcy temu

Fantastyczna nisza dla osób, które smartwacha nie chcą – czy to wolą chodzić bez zegarka, czy wolą Rolexa na nadgarstku. Ale bez telefonu konieczności noszenia telefonu przy sobie, oczywiście.

Solomon Kane
7 miesięcy temu

Gdyby dawali stałemu klientowi za free to może bym potestował . A to jak z bransoletką do płacenia. Kazali płacić, nie bierze się. Banki i tak za dużo z nas ściągają

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu