Pierścienie płatnicze to niewątpliwie hit tego lata w polskich bankach. Wprowadziły go do oferty już trzy banki i podobno w czasie wakacji klienci chętnie się w tę nowinkę „uzbrajają”. Ten nowoczesny gadżet pozwala na wygodne płacenie w każdych warunkach, nawet w basenie. Pierścienie płatnicze robią furorę szczególnie wśród młodych klientów banków, którzy są przez cały czas „w ruchu” i nie zawsze do płacenia chcą wyciągać z plecaka smartfon. Czy mają jakieś wady?
Pierścienie do płacenia to nic innego jak rodzaj „biżuterii” wyposażonej w technologię NFC. Jak to działa? Pierścień wyposażony jest w czip i działa tak samo jak karta zbliżeniowa – wystarczy go sparować (z pomocą aplikacji bankowej) z kartą płatniczą, a płacenie odbywa się poprzez zbliżenie do terminala. Takim pierścieniem można płacić wszędzie tam, gdzie akceptowane są płatności bezdotykowe. Płatności do 100 zł lub 200 zł (w zależności od konfiguracji) nie wymagają podawania kodu PIN.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Co prawda żaden z banków oferujących tę nowość nie podaje jeszcze danych dotyczących liczby klientów, których udało się dzięki niej ściągnąć, ale z nieoficjalnych rozmów z bankowcami wiem, że możliwość otrzymania pierścienia za darmo (w zamian za założenie rachunku albo w ramach konkursu dla klientów) jest magnesem, który przyciąga bardziej niż inne tradycyjnie używane przez bankowców pomysły na zwrócenie uwagi potencjalnych klientów.
Pierścienie płatnicze, czyli hit tego lata
Sens korzystania z pierścieni płatniczych, szczególnie na wakacjach, to przede wszystkim możliwość zostawienia w hotelu portfela z kartami płatniczymi i zmniejszenie ryzyka utraty smartfonu podczas zwiedzania turystycznych miejsc. Smartfon zawsze warto przy sobie mieć, ale może być przez cały czas zabezpieczony, w zasuniętym plecaku czy kieszeni. Dopóki nie musimy skorzystać z map albo się z kimś kontaktować, nie „dekonspirujemy” naszego telefonu.
Największe ryzyko kradzieży smartfonu przez kieszonkowców jest wtedy, kiedy co chwilę wyjmujemy go w zatłoczonym miejscu (np. na targu). Złodzieje zwykle wywołują dodatkowy, „sztuczny” tłok i niepostrzeżenie wyjmują z kieszeni urządzenie. Albo wariant bardziej zuchwały: jeden z członków szajki nas popycha, a drugi – wykorzystując moment dezorientacji – wyrywa telefon z ręki.
Oczywiście można też zabrać z hotelu fizyczną kartę płatniczą i też nie „dekonspirować” swojego smartfonu, ale tu z kolei zwiększa się ryzyko zgubienia karty, gdy wkładamy i wyjmujemy ręce z kieszeni. No i podczas płacenia zawsze rękę mamy zajętą. Pierścień płatniczy ma tę zaletę, że płatność następuje jednym ruchem dłoni, a obie ręce mamy swobodne.
Pierścień płatniczy trudno zgubić, nie wymaga ładowania (jak telefon) ani połączenia z telefonem. Jest wodoodporny, można nosić go podczas biegania, na plaży czy w basenie. Doceni to każdy, kto przez nieuwagę zdołał już w życiu „utopić” swój smartfon (znam dwie takie osoby). No i jest dyskretny: nie „drażnimy” niepotrzebnie nikogo widokiem drogiego telefonu albo platynowej karty płatniczej, co może mieć znaczenie w hotelach, gdzie mamy „bazę” na leżaku, ale „podróżujemy” między basenem, barami a restauracjami.
Gdzie można za darmo dostać pierścień?
Pierścienie płatnicze są w tym roku nowinką wprowadzoną przez kilka banków. Najwięcej dla ich popularyzacji zrobił Bank Pekao, który już w maju zaprezentował pierścień płatniczy jako element całego pakietu nowych usług – z kontem osobistym i oszczędnościowym (wysokie oprocentowanie przez pięć miesięcy do 100 000 zł), kartą wielowalutową z niskim spreadem, kartą eSIM z darmowym roamingiem i zwrotem do 600 zł wydatków na wakacjach. To jest pakiet, którego w tym roku nikt na rynku nie przebił.
Aby otrzymać za darmo pierścień płatniczy, trzeba być nowym klientem Banku Pekao, założyć „Konto Przekorzystne” lub „Konto Świat Premium” przez internet, do niego zamówić kartę debetową i ściągnąć aplikację PeoPay, a także wyrazić zgody marketingowe i przystąpić do promocji „Supermoce w Podróży”. Potem trzeba przelać 1000 zł na nowo otwarte konto i czekać na voucher (pojawi się w PeoPay w ciągu 30 dni). Pierścień można odebrać na jednym z polskich lotnisk lub zostanie przesłany kurierem.
Jeśli ktoś ma już konto w Banku Pekao, to powinien wejść w serwisie internetowym do sekcji „Oferty i Wnioski”, a tam zgłosić chęć zakupu pierścienia płatniczego. Cena po zniżce wynosi 150–200 zł, w zależności od wybranego modelu. Klienci Bankowości Prywatnej Banku Pekao mogą otrzymać obrączkę bezpłatnie, jeśli spełnią warunki przygotowanej dla nich promocji.
———————–
ZAPROSZENIE: WYPRÓBUJ PIERŚCIEŃ I WEŹ 600 ZŁ
„Supermoce w podróży” to specjalny pakiet usług dla urlopowiczów. Bezspreadowa karta płatnicza, zwrot do 600 zł za zakupy na wakacjach, darmowe gigabajty danych do wykorzystania w 120 krajach świata oraz punkty za latanie w programie Miles & More, a do tego wygodna obrączka do płacenia. Żeby wypróbować „Supermoce w podróży”, kliknij tutaj. Recenzję tego pakietu usług na wakacje polecam przeczytać w “Subiektywnie o Finansach”. Tam więcej szczegółów i dokładniejszy opis poszczególnych funkcji.
———————–
Pierścienie płatnicze robią furorę nie tylko w Polsce
W czerwcu 2025 r. pierścienie płatnicze wprowadził też do oferty mBank. Nowi klienci mogą ją uzyskać za darmo, zakładając eKonto i przelewając na nie 1000 zł w ciągu tygodnia oraz wykonując osiem płatności kartą lub BLIKiem. W programie mOkazję pojawi się kupon pozwalający zamówić pierścień płatniczy. Osoby mające już konto w mBanku mogą pierścień zamówić za 199 zł.
W Alior Banku pierścienie płatnicze są dostępne za darmo również tylko dla nowych klientów. Trzeba założyć „Konto Jakże Osobiste” oraz aplikację mobilną banku i w ciągu 40 dni od rejestracji w promocji powinien przyjść kod SMS uprawniający do zamówienia pierścienia za darmo.
A inne banki? Ich klienci też mogą korzystać z pierścieni płatniczych, ale muszą je sobie samodzielnie „zorganizować”. ING Bank oraz Santander wspierają płatności pierścieniami płatniczymi poprzez współpracę z zewnętrznymi systemami tokenizacyjnymi. A więc można połączyć ich karty z zakupionym komercyjnie pierścieniem płatniczym (cena to zwykle 300–450 zł) na zewnętrznej platformie.
Pierścienie płatnicze to nie jest polski wynalazek. W ostatnich latach ta technologia dynamicznie rozwija się za granicą. W Czechach i na Słowacji pierścienie płatnicze stały się trzecim najpopularniejszym urządzeniem do płatności mobilnych (po Apple Watch i Garmin). We Włoszech bank Intesa Sanpaolo udostępnił pierścienie wykonane z drewna i ceramiki.
W bankach z Wielkiej Brytanii i Skandynawii działają pierścienie McLEAR, Tapster oraz Niceboy. Do pierścienia mogą podłączyć swoje płatności także klienci Revoluta. Jeśli są jakieś różnice pomiędzy polskimi i zagranicznymi pierścieniami, to niewielkie. W Polsce zwykle wymagane jest powiązanie pierścienia z aplikacją bankową (mBank czy PeoPay), a za granicą częściej „sparowanie” pierścienia odbywa się poprzez platformy zewnętrzne, niezależne od banków.
Czytaj więcej na ten temat w Homodigital.pl: Obrączka do płacenia za darmo? Jak możesz ją zdobyć? Czy to bezpieczne i… jak działają pierścionki z NFC?
Czy pierścienie płatnicze mają jakieś minusy?
Oczywiście jak każda nowinka także pierścienie płatnicze mają pewne minusy. Niewielkie, ale jednak. Najpoważniejszy z nich to fakt, że nie wszystkie terminale na świecie mogą poprawnie odczytać pierścień, może to być problem zwłaszcza w mniej rozwiniętych regionach. Co do zasady takie pierścienie powinny działać wszędzie tam, gdzie działają karty Visa lub Mastercard, ale czasem tak się mimo wszystko nie dzieje.
Limit transakcji bez PIN – podobnie jak w przypadku kart zbliżeniowych – jest niewielki, nie przekracza 200 zł. Powyżej tej kwoty trzeba się już „wyspowiadać” z PIN-u. W przypadku zgubienia pierścienia (lepiej nie zdejmować go z palca) nie ma możliwości jego wyłączenia. Może być używany do niskokwotowych zakupów przez przypadkową osobę. Ponieważ pierścień nie ma aktywnej blokady, trzeba go zastrzec przez bankowość mobilną. Inaczej niż telefon – pierścień nie „nadaje” swojej lokalizacji.
Pierścienie nie są tanimi „zabawkami”. Przyzwyczailiśmy się już do tego, że narzędzia do płacenia dostajemy od banków za darmo. W tym przypadku jest to możliwe, ale tylko w ramach promocji dla nowych klientów. W przeciwnym razie musimy się liczyć z wydatkiem 150–250 zł.
Inaczej niż w przypadku karty płatniczej (tutaj czasem istnieje możliwość wybrania wzoru, ale inne parametry są „domyślne”) pierścienie mają różne rozmiary i kolory. Istnieje ryzyko, że pierścień, który zamówimy, nie będzie nam pasował na palec. Dlatego nie jest to narzędzie do płacenia, które możemy wybrać spontanicznie, w ostatniej chwili. Kartę płatniczą w telefonie otrzymujemy od razu po zamówieniu i możemy zarejestrować w Apple Pay lub Google Pay. Tutaj to tak nie działa.
Pierścienie płatnicze najwięcej zalet ujawniają podczas podróży – eliminują potrzebę noszenia portfela, telefonu czy karty. Choć mają swoje ograniczenia i wymagają ostrożności, bo ich zgubienie może być bardzo kłopotliwe, to stanowią dla wielu młodych klientów banków synonim stylowego i bezpiecznego bankowania. I chyba właśnie na ten efekt – odmłodzenia bazy klientów – najbardziej liczą banki wprowadzające to udogodnienie.
Czytaj więcej o promocjach bankowych:
———————————-
SPRAWDŹ KTÓRY BANK NAJWIĘCEJ PŁACI:
Zastanawiasz się, co zrobić z pieniędzmi? W którym banku jest najwyższe oprocentowanie pieniędzy na długo, a w którym na krótko? Który najlepiej zapłaci za nowe środki, a który „w standardzie”? Sprawdź „Okazjomat Samcikowy” – to aktualizowane na bieżąco rankingi lokat, kont oszczędnościowych, a także kont osobistych, rachunków firmowych i kart kredytowych. Wszystkie tabele znajdziesz w zakładce „Rankingi” w „Subiektywnie o Finansach”.
——————————-
POSŁUCHAJ „FINANSOWYCH SENSACJI TYGODNIA”:
W każdą środę publikujemy kolejny odcinek podcastu „Finansowe Sensacje Tygodnia”, w którym opowiadamy o sprawach wokół Waszych portfeli, które nas poruszyły, wkurzyły albo zmierzwiły. Albo rozmawiamy z ekspertami o ważnych sprawach dla naszych portfeli. Podcast do słuchania na Spofity, w Apple Podcast, Google Podcast i na kilku innych platformach z podcastami. A ostatnio w „Finansowych Sensacjach Tygodnia” było o…
———————————-
ZOBACZ EXPRESS FINANSOWY I ROZMOWY O PIENIĄDZACH:
„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube
zdjęcie tytułowe: Bank Pekao, Homodigital, Canva









