Czy wkrótce będzie można kupić złoto taniej? Im bliżej pokoju, tym więcej pytań o notowania aktywów, które zyskują na geopolitycznej niepewności. Akcje spółek zbrojeniowych już spadają. Czy to samo może dotyczyć złota? Są inwestorzy, którzy idą pod prąd i kupują złoto bez względu na ceny
Inwestorzy w ostatnich dniach zastanawiają się, czy to możliwe, że zbliża się zawarcie rozejmu w wojnie Rosji z Ukrainą. Najpierw Donald Trump spotkał się z Władimirem Putinem, potem odbył się szczyt amerykańsko-europejski. Efektem są prace nad spotkaniem Zełeński–Putin. Jakkolwiek trudno uwierzyć, że Putin stał się nagle gołąbkiem pokoju, to być może pod naciskiem Trumpa rzeczywiście dojdzie do przynajmniej czasowego przerwania ognia.
- Osiem najważniejszych dylematów inwestycyjnych na najbliższą dekadę [POWERED BY CITIBANK HANDLOWY]
- Agenci AI, czyli rewolucja. Nie tylko w zakupach, ale też w płatnościach. Jak to zmienia przyszłość handlu? [POWERED BY VISA]
- Które spółki z branży oprogramowania nie przegrają z AI? Analitycy zrobili stress-testy. Czy po spadku wartości o 30% są już okazje inwestycyjne? [POWERED BY SAXOBANK]
Będzie można kupić złoto taniej? Na razie tanieje „zbrojeniówka”
Inwestorzy zadają sobie pytanie, czy to może oznaczać kłopoty aktywów uznawanych za „parking” dla pieniędzy na niepewne czasy. Notowania amerykańskich obligacji, wciąż uznawanych przez wielu za najbezpieczniejsze papiery dłużne świata, są na poziomie 4,3%, a więc mniej więcej w połowie między styczniowym szczytem (4,8%) a kwietniowym dołkiem (4%) – mowa o najpopularniejszych obligacjach 10-letnich.
Nie widać, by rentowność obligacji amerykańskich spadała, a tylko to oznaczałoby przenoszenie się przez inwestorów na rynek akcji (czyli spadek awersji do ryzyka wskutek rozmów pokojowych). Co więcej, inne bezpieczne obligacje – te emitowane przez rząd japoński – osiągnęły rentowność 1,6%, czyli najwyższy poziom od 2008 r. Inwestorzy w Japonii spodziewają się wyższej inflacji, więc podnoszą swoje oczekiwania. To też nie świadczy o spadku awersji do ryzyka.
Nie świadczą o spadku obaw inwestorów również notowania dolara, który w ostatnich tygodniach – gdy Donald Trump przestał wykonywać nerwowe ruchy dotyczące polityki gospodarczej – nieco się umocnił. Inwestorzy przez chwilę płacili „tylko” 1,14 dolara za jedno euro, a niedawno kurs zbliżał się do 1,18 dolara za euro. To, że dolar przestał spadać, świadczy o tym, że inwestorzy jednak mają w sercach obawy o globalną sytuację i nie pozbywają się „pewnej” waluty.
Na rynku akcji rozmowy pokojowe wywołały przecenę spółek zbrojeniowych. Akcje niemieckiego koncernu Rheinmetal, gwiazdy ostatnich miesięcy, z poziomu 1900 euro w czerwcu zjechały do zaledwie 1560 euro. Są więc niemal 20 % tańsze niż w szczycie „zbrojeniowej” hossy, gdy inwestorzy dyskontowali zapowiedź wielkich wydatków Europy na zbrojenia.
Indeks MSCI World Aerospace and Defense, który jest punktem odniesienia do wielu ETF-ów zbrojeniowych, jest już porządne 6% poniżej swojego szczytu. Ale spółki zbrojeniowe mają z czego spadać. Poniżej wykres tego indeksu w porównaniu do ogólnego indeksu akcji MSCI World.

Na rynku złota też nie zapanowała bessa, którą mogłyby sprowadzić na najważniejsze „antykryzysowe” aktywo rozmowy pokojowe między Ukrainą i Rosją. To, co widać, to coraz mniejsze wahania ceny kruszcu, które mogą oznaczać, że wkrótce „coś” gwałtownego się wydarzy. Analitycy techniczni – czyli ci, którzy specjalizują się w prognozowaniu zmian cen na podstawie wykresów – widzą w obecnej stabilizacji cen kruszcu formację trójkąta, która zapowiada spadki.

Być może połączenie tego, co wynika z analizy wykresów (cisza przed burzą) z zapowiedzią możliwości rozmów pokojowych Rosji z Ukrainą (spadek napięcia geopolitycznego) rzeczywiście sprowadzi na rynek złota większą korektę. I wreszcie na możliwość kupowania kruszcu po nieco mniej szalonych cenach. Obecnie uncja złota wciąż kosztuje ponad 3330 dolarów – to tylko niewiele mniej, niż wynosi rekord wszech czasów złota.

Z drugiej strony jednak nie wydaje się, by napięcia geopolityczne drastycznie i trwale miałyby się „rozpuścić”. Z drugiej strony inwestorzy widzą nadchodzącą falę obniżek stóp procentowych, która może zwiększyć atrakcyjność złota. Z trzeciej strony na horyzoncie majaczy koniec kadencji prezesa amerykańskiego banku centralnego. A to wydarzenie odnowi pytania o to, czy jego następca będzie chciał walczyć z inflacją.
Jakkolwiek cena złota utrzymuje się bardzo wysoko, to najnowsze dane z rynku kruszcu sugerują, że popyt nań utrzymuje się na wysokim poziomie, choć zmienia się struktura tego popytu. Informacje o tym, kto kupuje złoto, zebrał Michał Tekliński, ekspert rynków metali szlachetnych z Goldsaver.pl i Goldenmark.
Złoto fizyczne i ETF-y napędzają rynek metali szlachetnych
Drugi kwartał 2025 r. na rynku złota upłynął pod znakiem rosnącej roli inwestorów instytucjonalnych i detalicznych, rekordowych cen oraz spadku zakupów banków centralnych. Z danych Światowej Rady Złota wynika, że całkowity popyt na kruszec wyniósł 1249 ton – to o mniej więcej 3% więcej niż rok wcześniej, a w ujęciu wartościowym – 132 mld dolarów, co oznacza aż 45% wzrostu w skali roku. Ta sama ilość kruszcu jest po prostu znacznie droższa.
„Choć możliwe jest, że w drugiej połowie roku cena złota będzie się stabilizować, to każda eskalacja ryzyk gospodarczych czy geopolitycznych może ponownie zwiększyć atrakcyjność złota i windować ceny jeszcze wyżej – podkreśla Louise Street, starsza analityk rynków w World Gold Council. Zdaniem Światowej Rady Złota drugi z rzędu kwartał silnego zainteresowania globalnymi funduszami ETF zabezpieczonymi złotem miał kluczowe znaczenie dla wzrostu łącznego popytu w minionym kwartale.
Do tego trendu dołączyli także inwestujący w złote sztabki i monety, przyciągnięci rosnącą ceną i status quo złota jako bezpiecznej przystani. Wykorzystanie złota w technologii może się z kolei zmniejszyć z powodu potencjalnego wpływu amerykańskich ceł, choć rosnące zapotrzebowanie na złoto, związane z rozwojem sztucznej inteligencji, nadal będzie „działało” na popyt. Łącznie popyt technologiczny na złoto zanotował spadek o 2% w skali roku.
Z kolei popyt na biżuterię nadal pikuje, notując spadek „tonażu” o 16% względem poprzedniego kwartału i o 14% w skali roku. Eksperci ze Światowej Rady Złota zaznaczają, że wolumeny były bardzo niskie, niemal cofając się do poziomów z okresu pandemii w 2020 r. To jest duża zagadka, czy popyt na biżuterię może się odbudować przy tak wysokiej cenie uncji złota.
Globalny popyt na złote sztabki i monety w drugim kwartale 2025 r. wyniósł 307 ton, co oznacza wzrost o 11% w porównaniu z rokiem ubiegłym. Największym rynkiem były Chiny – tam inwestorzy kupili aż 115 ton (aż o 44% więcej w skali roku), co odzwierciedla zarówno niepewność gospodarczą, jak i ograniczone alternatywy inwestycyjne wobec słabości giełdy i rynku nieruchomości. W Indiach inwestorzy dodali do portfeli 46 ton złota (o 7% więcej niż rok temu), co stanowi ósmy z rzędu kwartał wzrostów.
W Europie popyt podskoczył do 28 ton, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych nastąpił gwałtowny spadek – zakupy wyniosły zaledwie 9 ton, najmniej od końca 2019 r. Tendencja ta potwierdza globalne przesunięcie w stronę rynków wschodzących i Europy, gdzie inwestorzy traktują złoto jako skuteczne zabezpieczenie na wypadek kryzysów finansowych i geopolitycznych.
Tak silne zainteresowanie złotem w formie sztabek i monet w Chinach i Indiach nie dziwi – to kraje, gdzie złoto odgrywa kulturową i finansową rolę bezpiecznej przystani. Warto zwrócić uwagę na Europę, gdzie po latach stagnacji inwestorzy ponownie sięgają po złoto fizyczne, zwłaszcza w mniejszych nominałach. Widać, że niepewność polityczna i inflacyjna w regionie przełożyła się na większą gotowość do trzymania fizycznego kruszcu. Kontrastuje to z sytuacją w USA, gdzie inwestorzy częściej realizowali zyski niż budowali nowe pozycje.
Złoto fundamentem strategicznych rezerw państw
Banki centralne pozostają kluczowym filarem popytu na złoto, choć w drugim kwartale 2025 r. ich zakupy spadły do 166 ton, co oznacza spowolnienie o 33% w porównaniu z poprzednim kwartałem. Nadal jednak wynik ten pozostaje znacznie powyżej historycznej średniej z lat 2010–2021. Wśród największych nabywców znalazł się ponownie Narodowy Bank Polski, który zwiększył swoje rezerwy o 19 ton (obecnie 515 ton, czyli 22% wszystkich rezerw). Zakupy banków centralnych, nawet jeśli chwilowo wolniejsze, pokazują jasny kierunek: złoto staje się fundamentem bezpieczeństwa finansowego państw.
Widzimy, że mniejsze banki centralne, jak w Azerbejdżanie czy Kazachstanie, postrzegają złoto jako tarczę chroniącą przed turbulencjami politycznymi i gospodarczymi. Nawet przy rekordowych cenach instytucje te nie rezygnują z zakupów, co potwierdza, że złoto traktowane jest bardziej jako strategiczny zasób niż zwykłe aktywo inwestycyjne.
Globalny rynek złota znajduje się w wyjątkowym momencie – rekordowe ceny przyciągają inwestorów, podczas gdy konsumenci w Azji i na Bliskim Wschodzie ograniczają zakupy biżuterii. Centralne banki zwalniają tempo zakupów, ale utrzymują złoto w rezerwach. Wszystko to oznacza, że złoto pozostaje jednym z najważniejszych aktywów ochronnych świata finansów – zarówno dla państw, jak i inwestorów prywatnych. Ogromny napływ kapitału do funduszy ETF i rosnące zakupy inwestorów indywidualnych pokazują, że złoto staje się aktywem pierwszego wyboru nie tylko w Azji.
Czytaj też o rynku złota:
———————————-
Zapoznaj się z artykułami z cyklu „Stać cię na złoto”:
>>> Dla niezbyt doświadczonych inwestorów najbezpieczniejszą strategią są zakupy w częściach. Dotyczy to akcji, obligacji i… złota też. Zwłaszcza teraz. Jak robić to wygodnie?
>>> Złoto w monetach lub sztabkach czy w ETF-ach, funduszach i akcjach spółek? Jakie są wady i zalety lokowania pieniędzy w fizyczny kruszec?
>>> Popularność zakupów złota w Polsce rośnie, więc… wraca patent na kupowanie złota po kawałku. Czy tym sposobem złote sztabki trafią pod strzechy? Czy to bezpieczne? Testuję
>>> Od czego zależy cena złota? Kiedy zyskamy dzięki ulokowaniu w nim części oszczędności, a kiedy niekoniecznie? Zdecyduje o tym kilka czynników
>>> Po co banki centralne kupują złoto? I czy my też powinniśmy? Czy dla bankierów złoto staje się alternatywą dla „papierowego” pieniądza?
>>> Złoto czy nieruchomości? Ten odwieczny spór od lat rozgrzewa zwolenników inwestycji alternatywnych na całym świecie. Kto ma więcej racji?
>>> Złoto jako „ubezpieczenie od końca świata”? Nie tylko. Sprawdzam, jak złoto się sprawdza w kryzysowych momentach na rynku. Bo kryzysów ci u nas dostatek
————————

Odbierz za darmo e-book o lokowaniu w złoto. Zastanawiasz się, czy złoto jest dla Ciebie? Zobacz raport specjalny „Jak lokować oszczędności w złocie?”, który ekipa „Subiektywnie o Finansach” przygotowała wspólnie z firmą Goldsaver. Co w raporcie? Jak złoto w przeszłości chroniło wartość? Trzy formy, w których można kupić złoto. Jak bezpiecznie kupować złoto fizyczne? Jak sprawdzić autentyczność złotej sztabki lub monety? Dlaczego złoto zawsze miało i będzie miało wartość? Raport możesz pobrać zupełnie bezpłatnie – wystarczy zarejestrować się w sklepie Goldsaver.pl tutaj lub zapisać się do newslettera Goldsaver.
————————
ZAPROSZENIE
Zapraszamy do zapoznania się z ofertą sklepu Goldsaver, który jest Partnerem komercyjnego cyklu edukacyjnego „Stać cię na złoto” w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. Kliknij ten link, załóż konto i kupuj złoto w częściach. W jakiej cenie kupujesz złoto? W Goldsaver zawsze jest to kurs złota w NBP powiększony o 6,9% (koszt przechowywania, pakowania, wysyłki oraz marża sprzedawcy). Z kolei cena złota w NBP odzwierciedla kurs z londyńskiej giełdy metali.
Za marką Goldsaver stoi – należący do tej samej grupy kapitałowej – Goldenmark, czyli wiodący na polskim rynku dystrybutor metali szlachetnych, który w ciągu 14 lat działalności dostarczył Polakom około 17 ton fizycznego złota. Goldenmark współpracuje z renomowanymi producentami, posiadającymi akredytację LBMA (London Bullion Market Association), takimi jak niemiecki C.HAFNER, United States Mint czy Rand Refinery z RPA.
——————————–
Goldsaver i Goldenmark są Partnerami komercyjnego cyklu edukacyjnego Stać cię na złoto w Subiektywnie o Finansach. W Goldsaver każdy może kupić sztabkę złota po kawałku we własnym tempie i bez zobowiązań. W sklepach Goldenmark – także fizycznej sieci placówek – można kupić kruszce i inne aktywa alternatywne. Autor komentarza – Michał Tekliński jest ekspertem rynku złota Goldsaver i Goldenmark.


Źródło zdjęć: Anna Maria Trzcińska/ Goldenmark








