18 lipca 2025

Czy w te wakacje banki wreszcie prześcignęły Revoluta? Trwa prestiżowy pojedynek branży z potężnym fintechem. Wynik nie jest oczywisty

Czy w te wakacje banki wreszcie prześcignęły Revoluta? Trwa prestiżowy pojedynek branży z potężnym fintechem. Wynik nie jest oczywisty

Trwa prestiżowy pojedynek branży z potężnym fintechem. Wynik nie jest oczywisty. Czy to możliwe, że niektóre banki dogoniły (a może i prześcignęły) aplikację Revoluta w dziedzinie dostarczenia najlepszego pakietu usług na wakacje? To Revolut był w ostatnich latach punktem odniesienia dla banków, a one naśladowały popularną aplikację. Niewykluczone, że to będą pierwsze wakacje, podczas których banki przerwą dominację Revoluta

W czasie wakacji instytucje finansowe starają się kusić klientów dwoma rodzajami usług: pożyczkami gotówkowymi (by ułatwić sfinansowanie letnich wyjazdów) oraz kartami wielowalutowymi (by ułatwić płacenie za granicą). W tej drugiej dziedzinie jesteśmy dziś w zupełnie innym miejscu niż pięć lat temu.

Zobacz również:

Wtedy w „Subiektywnie o Finansach” straszyliśmy wysokimi kosztami transakcji w obcych walutach i namawialiśmy do tego, żeby zakładać przed wakacjami subkonta walutowe i zamawiać do nich karty do płacenia za granicą. I żeby zawczasu kupować (np. w pozabankowych kantorach internetowych) walutę, optymalizując koszty.

Potem wszedł Revolut (ale nie tylko, bo również Zen, DiPocket czy niesławny dziś Cinkciarz) i wyznaczyli nowy standard – zaoferowali karty, które „wiedzą”, w jakiej walucie klient chce zapłacić, oraz potrafią się „przepinać” między subkontami, żeby pobrać pieniądze z właściwego miejsca, unikając opłat. Do tego kantor internetowy z możliwością zakupu walut po dobrym kursie i szeroka paleta możliwości „doładowania” konta pieniędzmi z banku.

To był gamechanger, który skłonił banki do poprawienia oferty. I dziś już w każdym porządnym banku jest przynajmniej jedna karta wielowalutowa lub bezspreadowa, pozwalająca płacić bez ryzyka poniesienia wysokich kosztów na różnicach kursowych. Niestety, przeważnie nie jest to karta kredytowa, lecz „zaledwie” debetowa (co komplikuje życie np. przy wynajmowaniu samochodów). I są internetowe kantory z możliwością zakupy waluty na przyzwoitych warunkach (choć nie zawsze obejmujące wszystkie popularne waluty). Ale wydaje się, że bankowcy nie tylko dogonili Revoluta i inne fintechy – w niektórych przypadkach już go przegonili.

Czytaj też nasz ranking kart kredytowych z najniższym spreadem:

karta kredytowa na wakacje world elite czy normalna

Czy banki prześcignęły Revoluta w pakietach wakacyjnych?

Wyobraźcie sobie konto bankowe z kartą, którą można nie tylko płacić w wielu walutach z minimalnym spreadem, ale też korzystać z usług dodatkowych, które ułatwiają życie w podróży. Takich jak ubezpieczenie podróżne, możliwość płacenia za autostrady w Polsce i krajach ościennych z poziomu aplikacji mobilnej, korzystania z darmowego roamingu telekomunikacyjnego za granicą, wypłacania kartą pieniędzy z bankomatów na świecie bez spreadów i prowizji oraz otrzymywania częściowego zwrotu pieniędzy za zakupy związane z wakacjami.

Do tego wszystkiego obrączka do płacenia (zamiast karty i telefonu), która pozwala zmniejszyć ryzyko nieprzyjemnych wydarzeń podczas zagranicznego wyjazdu. Mało kto jeszcze tego próbował, ale wizyta na zatłoczonym bazarze albo spacer ulicą handlową bez portfela i nawet bez telefonu, a tylko z obrączką na palcu, może podnieść poziom bezpieczeństwa.

To nie jest opis funkcji aplikacji Revolut, czy innej aplikacji fintechowej, lecz charakterystyka pakietu „Supermoce w podróży”, promowanego w ostatnich tygodniach intensywnie przez Bank Pekao (także na polskich lotniskach, ale jego reklamy mogliście też widzieć w telewizji i w internecie). Niektóre z tych funkcji – np. obrączka płatnicza, zwrot części pieniędzy z transakcji „wakacyjnych”, czy kupowanie winiet autostradowych niemal w całej Europie Środkowej – to rzeczy, których nie ma np. w Revolucie (choć on też już startuje ze swoim programem lojalnościowym).

Gdybym miał chcieć więcej, to pewnie w takim idealnym  pakiecie widziałbym jeszcze możliwość kupowania wizyt w salonikach VIP na lotniskach (w aplikacji Revolut taka możliwość jest, a w najwyższych pakietach takie wejścia do saloników są nawet darmowe, można też zaprosić gości z obniżką ceny), możliwość korzystania z usług fast-track na lotniskach (a konkretnie – włączania takiej usługi z poziomu aplikacji) i specjalne oferty dla klientów banku od globalnych sieci hotelowych i wynajmu samochodów, być może w sprzężeniu z usługą concierge.

Wydaje mi się, że wkrótce takiego uzupełnienia w pakietach usług oferowanych przez przynajmniej niektóre banki się doczekam. Wyścig banków i fintechów trwa w najlepsze i pomysłów na nowe usługi zapewne nie zabraknie. Revolut nie czeka biernie, oprócz karty eSIM (dającej możliwość korzystania z roamingu) wkrótce uruchomi regularne usługi komunikacyjne pod marką Revolut Mobile). Banki – z tego, co do mnie dochodzi – będą starały się z kolei oferować nowe usługi dotyczące uatrakcyjnienia wakacji (abonamenty na różne usługi rozrywkowe).

———————–

ZAPROSZENIE: SUPERMOCE W PODRÓŻY

Materiał reklamowy Partnera

Wyjeżdżasz na wakacje? Zadbaj o „Supermoce w podróży”. To specjalny pakiet usług dla urlopowiczów. Karta płatnicza z minimalnym spreadem, zwrot do 600 zł za zakupy na wakacjach, darmowe gigabajty danych do wykorzystania w 120 krajach świata oraz punkty za latanie w programie Miles & More, a do tego wygodna obrączka do płacenia. Wypróbuj „Supermoce w podróży”, odbierz obrączkę do płacenia za darmo i przytul darmowy transfer i 5% zwrotu wydatków na wakacjach. Kliknij tutaj, żeby dowiedzieć się więcej. Recenzję tego pakietu usług na wakacje mogłeś niedawno przeczytać w “Subiektywnie o Finansach”. Tam więcej szczegółów i dokładniejszy opis poszczególnych funkcji.

Banki tworzą ekosystemy usług na wzór fintechów

Zjawisko, które rozgrywa się na naszych oczach, to de facto tworzenie całych ekosystemów usług (wspólnie z partnerami spoza świata bankowego), by trafić do grupy klientów mających jakieś konkretne hobby, zainteresowania, albo styl życia. Będą więc specjalne pakiety dla miłośników sportu, zwierząt, podróżowania, cyfrowych rozrywek. Dziś opowiadamy o wakacjach i wypoczynku, ale podobnych „tematów” będzie w bankach coraz więcej.

Czytaj też: Jak płacić za zakupy w zagranicznych sklepach internetowych? Jak na tym nie popłynąć? Pięć zasad płacenia za granicą!

Fakt, że w bankach pojawiają się zestawy usług, które oferują więcej, niż Revolut, czyli aplikacja przez ostatnie lata wyznaczająca „sufit” tego, co mogą dostać klienci. Czy to świadczy o przebudzeniu branży bankowej i włączeniu się do technologicznego wyścigu z fintechami? Jeśli tak, to będzie ciekawie. Albo fintechy podkręcą tempo, albo… zobaczymy koniec dominacji fintechów w walce o najmłodszych klientów, do których lepiej trafiała do tej pory oferta aplikacji pozabankowych. Szykuje się pasjonująca rywalizacja.

Czy „Żubr” tego lata kopnął Revoluta w zadek? To już każdy z Was musi ocenić samodzielnie. Przetestowanie pakietu „Supermoce w podróży” może być na to sposobem. Bardzo jestem ciekaw czy obrączką do płacenia, którą można otrzymać całkiem za darmo (ta opcja dotyczy, niestety, nowych klientów banku) oraz zwrotem części pieniędzy wydanych na wakacjach uda się podbić serca młodych podróżników.

Czy Wy w swoich bankach też widzicie już, że dogoniły Revoluta, Zen, czy inne fintechy? A może nadal korzystacie z usług aplikacji fintechowych na wakacjach, z przyzwyczajenia lub z tego powodu, że oferują więcej, niż Wasze banki? Czy zgadzacie się z tezą, którą postawiłem w tytule: że banki właśnie zaczynają wygrywać z fintechami w wakacyjnym wyścigu?

———————–

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY: 

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————-

ZOBACZ NASZE NOWE WIDEOCASTY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

———–

Niniejszy artykuł jest częścią płatnej akcji edukacyjnej, którą „Subiektywnie o Finansach” prowadzi
wspólnie z Bankiem Pekao S.A.

zdjęcie tytułowe: Unsplash, Canva

Subscribe
Powiadom o
54 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
PATRYK
9 miesięcy temu

Revolut na ten moment wygrywa ilością dostępnych walut (bo banki jednak w większości bazują na popularnych walutach typu USD, EUR czy jakieś GBP/CHF) i możliwością ściągania środków z kredytówki bez opłaty jak za wypłatę (ale to chyba zależy od tego, kto wydał kartę). Bez kosztów dodatkowych można płacić kredytówką VISA ING – przynajmniej w euro i według dostępnego w apce kalkulatora płatność powinna zostać przeliczona po aktualnym kursie w ich kantorze chociaż tego akurat nie sprawdzałem. No ale faktycznie, o ile wyjazd nawet do strefy euro jeszcze z 2-3 lata temu był uciążliwy mając tylko kartę swojego banku tak aktualnie… Czytaj więcej »

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kto przy zdrowych zmysłach kupuje walutę w weekend? W alior kantor w weekend spred jest wywalony w kosmos.

Adzik
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

w Kantorze aliora przeważnie kupuję po osiągnięciu zadanego przeze mnie kursu w zleceniu 🙂

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Wyobraź sobie że istnieje na tym świecie sporo osób które nie są cebularzami i nie kupują walut w tygodniu tylko najzwyczajniej w świecie płacą swoją kartą kiedy jest taka potrzeba czyli również w weekendy. Jak dorośniesz, posmakujesz trochę życia i będziesz miał dzieci to będziesz wiedział o czym piszę. I tu wygrywa np. taki Pekao ze swoją kredytowką czy też kartą debetową. Kursy MasterCard na głównych walutach są często lepsze niż te revolutowe, a w weekendy na 100% taniej niż w revolut ale przede wszystkim wspieram Polski kapitał a nie zagraniczne fundusze. Z kacapami z revolut rozstałem się w ubiegłym… Czytaj więcej »

CaptainVimes
9 miesięcy temu
Reply to  Marek

Cebularz to jedzie po masło na drugi koniec miasta, żeby zaoszczędzić 20gr. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie można sobie kupić waluty na górkę przed weekendem, żeby nie martwić się spreadem. To, że nie potrafisz tego zaplanować, to nie nasze zmartwienie.

Jarek
9 miesięcy temu
Reply to  Marek

Czuję tekst powiązany ze sponsorem. Proponuję zapłacić kiedykolwiek kartą Aion Banku (nie Alior, Aion – to nie literówka). Jeszcze nigdy, żaden inny bank, ani Revolut, nie przebił ich przeliczenia. A idzie to bardzo łatwo sprawdzić, np. kupując każdy napój czy bilet inną kartą. Zwycięzcą w drugą stronę jest oczywiście Citibank, ale to już inna historia.

XdekHckr
5 miesięcy temu
Reply to  Jarek

A o co chodzi z citibankiem?

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  PATRYK

W ING jest lepsz aopcja
1. Zakładasz konto w euro lub usd
2. Podpinasz do nich debetówkę.
3. Kupijesz euro i usd w ich kantorze i jak masz je na koncie to się samo pobkera w tej walucie. Na podróże do USA i strefy euro super rozwiązanie

Solomon Kane
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

To nie to samo co subkonta walutowe w mbank ?

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Subkonta walutowe ma większość banków w Polsce. Żadna to nowość.

Alex
9 miesięcy temu

Świetnie Pan to opisał 🙂 Ja odchodzę już powoli od Revoluta. Korzystam tylko z kart jednorazowych. Zamknąłem ich kartę kredytową i zrezygnowałem z planu Metal. W tym roku wyjazdy zagraniczne w rodzinie z kartami Pekao – przeliczenie po kursie Mastercard jest niewiele droższe od R, a do tego są bezpłatne wypłaty z bankomatów (w przypadku kart debetowych, nie wszędzie da się płacić kartą za granicą). Ogarnąłem już też dwie obrączki płatnicze, ale szczerze to chyba nie będę fanem tego rozwiązania. Nie raz muszę namęczyć się, żeby terminal załapał sygnał z obrączki. Mam też kartę kredytową, swoją stałą – tę od… Czytaj więcej »

Alex
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pekao z pewnością będzie chciało wejść mocniej na rynek po ewentualnej fuzji z PZU; dziś w wywiadzie prezes tej drugiej spółki zwrócił np. uwagę na to, że nie ma miejsca dla dwóch banków w grupie. Więc pewnie coś będą kombinować… Co do obrączki – czy udaje się Panu wszędzie zapłacić w Polsce? Ja miewam problemy. Są dni, że zrobię 8-10 transakcji na zakupach bez problemów, a wczoraj np. na trzy – jedna mi w ogóle nie przeszła.

Alfred
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Kwestia Aliora ma wyjaśnić się we wrześniu. Są dwie możliwości. Alior zostaje sprzedany innemu podmiotowi lub Alior zostaje połknięty przez Żubra. Z punktu widzenia klienta, który szuka różnorodności, lepiej jak Aliora kupi nowy podmiot nieobecny w Polsce. Po zniknięciu Aliora i Citibanku, mielibyśmy dwa banki mniej w Polsce. Pozostałe banki nie musiałyby rywalizować cenami. Kierunek byłby „One World, One Nation, One Bank” lub jak mówił klasyk „Eins Reich …”.

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Alex

Jedyna kombina ja po podpięciu karty w ING to że musisz mieć walutę na koncie.

Xandi
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

A to w większości banków tak możesz tzw. Karta wielowalutowa podłączona do kont walutowych. Szkoda tylko, że mało który bank to łączy i pozwala i na wielowalutowosc i rozliczanie bez spreadu z konta w złotówkach. Teraz dostępne tylko w Pekao bez limitu, w Millennium z dużym limitem 5 tys. na miesiąc, w mBanku z opłatą 12 zł mc (karta VISA Świat).

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Alex

Gratuluję decyzji. Mamy Pekao, PKO BP i one świetnie zastępują revolut. Ja zrezygnowałem ze wszystkich swoich kart kredytowych na rzecz Pekao z żubrem. Mam miles&more, kursy MasterCard, ubezpieczenie podróżne do 200k dla siebie i bliskiej osoby, raty 0%. U mnie karty 3 banków poszły w „odstawkę”. Karta kredytowa w mBanku – koszt 350 zł rocznie (no chyba że będziesz sporo wydawać) a nic w zamian – dosłownie nic! Młodzi mBank kochają bo na opłaty nie zwracają uwagi. To że bank ich kroi na każdym kroku dostrzeże tylko ten który się troszkę tym zainteresuje. Ale że mamy młodzież taką jaką mamy… Czytaj więcej »

Pablo E
9 miesięcy temu
Reply to  Marek

Ale wiesz, że te kursy na kredytowej z Żubrem to tylko krótka promocja 😉

Pablo E.
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

To by było miłe, też mam karty kredytowe z Pekao i na taką „wieczną” promocję w tym zakresie bym się nie obraził.

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Pablo E

Wiem 🙂 dlatego korzystam póki można

Stef
9 miesięcy temu

Artykuł sponsorowany? To juz chyba nty artykuł jaki to żubr jest super.

Moim zdaniem to mbank z kartą visa podróże zaorał revoluta.

Stef
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak, prawie to samo tylko jedna jest dla klientów intensive a druga (nowość) dla szarego klienta

Xandi
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

To zwykła bezspreadowa, taka sama jak ma Pekao albo Millennium. Po promocji będzie kosztowała 12 zł / mc i bankomaty za free dopiero od 300 zł. Drogo. Wypróbuj konkurencyjne rozwiązania.

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Xandi

Dokładnie. Płacić mBankowi 10 zł na miesiąc? To 120 zł rocznie, żadna więc to okazja, drożyzna 🙂

Solomon Kane
9 miesięcy temu
Reply to  Stef

Dobrxe że piszesz, poczytam

XdekHckr
5 miesięcy temu
Reply to  Stef

Zobacz sobie newsy na temat mBanku oraza posty na wykopie na temat tego jak tratkuje klientów. Miałem z nimi styczność i żałuję staconego czasu, nigdy więcej konta w mbanku! To tylko strach i nerwy przed tym czy dzisiaj ci zablokuja konto i wezwą do oddziału czy coś innego odwalą…

Solomon Kane
9 miesięcy temu

Chyba nadal w bliskich podrózach mozna uzyc karty Rewolucyjnej Pekao, gdzie obiecuje bank wymianę po kursie Mastercard w przypadku zakupu kartą bez waluty na subkoncie.
No i karta debetowa Mbank z opcja wielowalutową i subkontami z walutą.

Za dobre plany w Pekao trzeba slono placic co miesiąc.

Marek
9 miesięcy temu
Reply to  Solomon Kane

No chyba że wydajesz kartą 3 tys miesięcznie to masz najwyższy plan za free. Większość osób w związkach, płacąc jedynie kartą spokojnie taką kwotę może wydać miesięcznie.

Bartek
9 miesięcy temu

W tym roku w wakacje pierwszy raz Revolut poszedł w odstawkę, bo za każdym razem gdy sprawdzałem z kursem w mBanku to wypadał gorzej. Jedyny minus mBanku to konieczność wcześniejszej wymiany na euro, bo inaczej koszą 6% za wymianę w trakcie płatności. To jest żerowanie na nieuwadze bo inaczej tego nazwać się nie da. Co za różnica dla banku czy sam wymienię walutę czy zrobią to oni w trakcie zakupu jak Revolut. No i brak opłaty za zakup waluty w weekendy też na plus. A tak Revolut jeszcze tylko nadrabia ilością walut i przewalutowaniem bez opłat w trakcie płatności.

Solomon Kane
9 miesięcy temu
Reply to  Bartek

A nie 3.5 % ? Za transakcje walutowa bez kasy na subkoncie

Kris
9 miesięcy temu
Reply to  Bartek

dla Mbanku jest roznica , jak sie samemu nie wymieni waluty w kantorze, to slono skasuja, i na tym zarobia!! Mbank jako jedyny ma ochrone przed DCC i Surcharge

Wojtek
9 miesięcy temu

„Gdybym miał chcieć więcej, to pewnie w takim idealnym pakiecie widziałbym jeszcze możliwość kupowania wizyt w salonikach VIP na lotniskach„ – Te ceny wizyt saloników w revolucie bywają droższe niż bezpośrednio w tym samym saloniku (choć z tym różnie bywa). A saloniki też już mega przepełnione. Kupić w banku coś dwa razy drożej niż moge kupić bezpośrednio, tylko po to żeby płacić apką? 😉 No chyba, że ktoś miło wspomina czasy misselingu produktów ubezpieczeniowych czy inwestycyjnych w bankach (i mam tu na myśli bardziej lata 2007 niż „niedawne” wciskanie obligacji G.). Dla walut typu SGD, NZD czy AUD to konkurencji… Czytaj więcej »

Wojtek
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Aż sobie z ciekawości sprawdziłem i widzę, że na lotniskach KRK czy KTW zrobili ceny x2 więc wycena w revolucie wychodzi już ok. Kiedyś taniej było w kasie (lub online bookując np. z parkingiem). Cena w prioritypass jeśli komuś skończą się darmowe też aktualnie niższa niż w kasie (na tych konkretnych lotniskach),. Ale często warto sprawdzić co taniej wychodzi, bo nie ma reguły. Na stanstead ostatnio mając darmowe z priority pass i tak osobno musiałem bookować miejsce w kolejce, żeby mnie wpuścili. A na wielu lotniskach w lounge zastałem taki ścisk, że szkoda kasy 😉 W takim przykładowym PKO to… Czytaj więcej »

Zbigniew
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Po remoncie jest dużo więcej miejsc i tłok się robi tylko w pewnych, krytycznych godzinach, jak czeka się na przesiadki np. piątek wieczorem lub poniedziałek rano.
Do tego non-Schengen był zawsze pustawy, choć trochę mroczny.
Wiele osób pracuje zdalnie to i statusy potraciły, to nie mają darmowych.

Pawel Jarczyk
8 miesięcy temu

PEKAO obiecało bezspredowe wakacje, płatności w EURO i spread spory.. a płaciłem jak trzeba kredytówką z żubrem. Wróciłem do revolut

Paweł
8 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Konkretnie, byłem w banku dopytać oddziale oraz pytałem na czacie.l i miało być pięknie bezspredowo . Poleciakem do bergamo , kupiłem bilety na autobus karta Pekao żubr kredytowa- nagle komunikat o bodajże 1,2% czy 2,1% (Skleroza ) ich zjedzeniu mi pieniędzy dodatkowo, natychmiast kupiłem coś tam revolut i było taniej. Dokładnie pekao 109,24 PLN, revolut byłoby około 2zl taniej.

Last edited 8 miesięcy temu by Paweł
Lennaa
8 miesięcy temu

Nie wiem jak Wy, ale ja mam za sobą historię, która mocno mnie nauczyła rozsądku w podróży. Kilka lat temu w Hiszpanii miałam sytuację, że zgubiłam portfel z kartą i gotówką. Uratowało mnie wtedy to, że miałam dostęp do środków przez aplikację i mogłam szybko ogarnąć płatności bez fizycznej karty. Od tamtej pory ogromnie doceniam wszystkie te rozwiązania banków i fintechów, które ułatwiają życie za granicą. Jednocześnie mam świadomość, że same karty wielowalutowe czy cashbacki nie załatwiają wszystkiego. Dla mnie podstawą bezpieczeństwa jest ubezpieczenie podróżne. Mam całoroczną polisę w AXA i jestem z niej bardzo zadowolona, bo nie muszę za… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu