27 kwietnia 2026

W zeszłym roku nie zakończyła żadnych inwestycji w fundusze. A mimo to dostała do zapłacenia podatek. Od pieniędzy, które… podobno zarobiła

W zeszłym roku nie zakończyła żadnych inwestycji w fundusze. A mimo to dostała do zapłacenia podatek. Od pieniędzy, które… podobno zarobiła

W weekend zadzwoniła do mnie znajoma inwestorka-amatorka, mocno zdziwiona pani… powiedzmy, że Janina. Przeglądając w portalu podatkowym Ministerstwa Finansów swoje zeznania podatkowe zauważyła, że wyliczono jej do zapłacenia kilka tysięcy złotych podatku od zysków kapitałowych. Z opisu w dokumentacji wynikało, że to zysk ze sprzedaży udziałów w funduszu inwestycyjnym. Problem w tym, że pani Dominika… żadnych udziałów w zeszłym roku nie sprzedała. Ale informacja w portalu podatkowym nie jest, niestety, pomyłką. Kto zawalił sprawę?

Jak zapewne pamiętacie, od zeszłego roku posiadacze udziałów w funduszach inwestycyjnych mają nowy obowiązek – muszą samodzielnie rozliczać się z podatku od zysków kapitałowych. Wcześniej z zyskami z inwestycji w fundusze było tak samo, jak z lokatami bankowymi, czy detalicznymi obligacjami skarbowymi – podatek był odprowadzany automatycznie przez firmę zarządzającą danym funduszem, a klient dostawał przelew na kwotę netto i nie musiał wykonywać żadnych czynności. Niestety, to się zmieniło.

Zobacz również:

Teraz jest inaczej: zyski z funduszy inwestycyjnych są traktowane tak samo, jak te z inwestycji w ETF-y lub akcje, czyli w różne instrumenty notowane na giełdzie. A więc firma zarządzająca funduszem (Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych) wysyła inwestorom podsumowanie wyników ich zakończonych inwestycji na formularzu PIT-8C, a inwestorzy powinni je uwzględnić w swoich zeznaniach podatkowych. Oczywiście: dotyczy to polskich firm zarządzających funduszami – zagraniczne przesyłają własne podsumowania albo nie przesyłają nic (wtedy trzeba liczyć wszystko osobiście, czyli „na piechotę”).

Z dobrych wiadomości: Ministerstwo Finansów udostępnia w usłudze „Twój e‑PIT” wstępnie wypełnione zeznanie PIT‑38, czyli to dotyczące zysków kapitałowych. Są w nim uwzględnione wszystkie zyski wykazane w tych formularzach PIT-8C, które firmy inwestycyjne (towarzystwa funduszy, biura maklerskie, aplikacje inwestycyjne) przesłały do polskiego fiskusa. Mamy możliwość przejrzeć te zeznania i obowiązek ich uzupełnienia jeśli uzyskaliśmy jakieś zyski kapitałowe, które nie zostały uwzględnione w PIT-38.

Podatek do zapłacenia. „Ale ja nic nie sprzedałam!”

Moja znajoma, pani… powiedzmy, że Janina, przeglądając swoje formularze podatkowe przygotowane przez system Ministerstwa Finansów, znalazła tam PIT-38, a w nim informację, że ma do zapłacenia kilka tysięcy złotych podatku. I że ten podatek pochodzi ze sprzedaży udziałów w jednym z funduszy zarządzanych przez TFI Skarbiec. Pani Janina zdziwiła się bardzo, bo po pierwsze udziałów w tym funduszu nie sprzedawała, a po drugie – nie zarejestrowała żadnego przelewu na jej konto. Miałaby więc płacić podatek od zysków, których nie zainkasowała. Ba, których nie widziała na oczy! To się, owszem, zdarza, ale… nie w Polsce:

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

podatek od niezrealizowanych zysków

Początkowo moja znajoma myślała, że to pomyłka, ale na wszelki wypadek przetrząsnęła do góry nogami skrzynkę e-mail i znalazła tam kilka przeoczonych wcześniej informacji z TFI Skarbiec. Jedną z nich był list z zeszłego roku, w którym Skarbiec informuje panią Janinę, że niektóre z funduszy zarządzanych przez to TFI będą połączone z innymi. Dotyczyło to funduszy Skarbiec-Top Funduszy Stabilnych SFIO, Skarbiec-Top funduszy Akcji SFIO, a także subfunduszy Skarbiec Emerging Markets Opportunities (występującego w ramach funduszu parasolowego Skarbiec Global Funds) i Skarbiec Obligacji Wysokiego dochodu (działający w ramach funduszu parasolowego Skarbiec FIO)

Sęk w tym, że takie łączenie powinno być neutralne podatkowo – jeden fundusz jest wchłaniany przez drugi i w ramach tej „fuzji” udziałowcy funduszu likwidowanego otrzymują udziały funduszu przejmującego – oczywiście według parytetu odzwierciedlającego różnice w wycenach obu typów jednostek. Jedno aktywo jest zamieniane na drugie, o tej samej wartości. Takich roszad w funduszach inwestycyjnych widziałem już multum, jako klient wielu funduszy również byłem obiektem tego typu operacji. Ale nigdy nie dostałem z tego powodu żadnego podatku do zapłacenia.

Pani Janina jeszcze raz, tym razem bardzo dokładnie, przeczytała korespondencję, którą otrzymała z TFI Skarbiec. Ale nie znalazła tam żadnych wskazówek wyjaśniających, skąd miałby się wziąć podatek do zapłacenia. „Wprowadzane zmiany mają na celu uproszczenie oferty produktowej Skarbiec TFI poprzez połączenie funduszy realizujących zbliżoną politykę inwestycyjną, a także rezygnację z rozwiązań, w ramach których powierzone środki lokowane są w jednostki uczestnictwa innych funduszy inwestycyjnych” – pisze TFI. I odsyła do pełnej wersji komunikatu oraz do oficjalnych ogłoszeń opublikowanych przez Skarbiec TFI, w których zawarto zmiany w statutach funduszy.

Pełna wersja komunikatu opowiada o zmianach polityki inwestycyjnej funduszy i doprecyzowuje w odniesieniu do każdego z czterech funduszy: „Docelowo, po przeprowadzeniu odpowiednich postępowań przed Komisją Nadzoru Finansowego, fundusz zostanie połączony z…” i tu nazwa funduszu. Np. fundusz Skarbiec Top Funduszy Stabilnych SFIO miał być połączony z subfunduszem Skarbiec – III Filar, działającym w ramach funduszu Skarbiec FIO.

To już była pewne wskazówka. Czy łączenie funduszy z subfunduszami znajdującymi się w innym tzw. „parasolu” da się zrobić poprzez wymianę jednostek uczestnictwa? To nie zawsze jest możliwe. Poza tym Skarbiec TFI informuje, że rezygnuje ze strategii inwestycyjnej polegającej na oferowaniu funduszy zawierających udziały w innych, najlepszych funduszach danego typu na rynku. To zrozumiała decyzja – dziś takie strategie łatwiej i taniej realizować poprzez portfele ETF-ów. Połączenie funduszu, który ma w środku udziały innych funduszy z takim, który ma w środku akcje spółek, czy obligacje – jest być może niemożliwe, a z pewnością byłoby trudne.

Gdy fundusz się łączy, klient może mieć problem (podatkowy)

Hipoteza jest więc następująca: TFI Skarbiec, nie pytając klientów o zgodę, mogłoby sprzedać wszystkie aktywa funduszy mających w nazwie „Top” (czyli udziały w innych funduszach inwestycyjnych), a następnie kupiło za te pieniądze – też w imieniu klientów – jednostki funduszy przejmujących. I zaksięgowało je na kontach klientów. Prosta i niezauważalna z punktu widzenia klientów operacja miałaby jeden, bolesny skutek uboczny: mogłaby wygenerować „papierowy” zysk.

Pani Janina zadzwoniła do TFI Skarbiec i tam dowiedziała się, że… tak właśnie się stało. Podatek do zapłacenia powstał z tytułu zysków z umorzenia jednostek funduszu inwestującego w inne fundusze. Zapewne TFI przesłało klientom PIT-8C z informacją o osiągniętym zysku (z jakichś przyczyn moja rozmówczyni tego formularza nie odebrała albo nie zauważyła). A druga kopia tych formularzy trafiła do skarbówki, która przygotowała na tej podstawie PIT-38, z którego wynika zobowiązanie podatkowe klientki. I to takie, które – patrząc w kalendarz – jest niemal do natychmiastowej zapłaty.

Pytania są dwa. Pierwsze: czy to możliwe, żeby sprzedać jednostki uczestnictwa bez zgody klienta? W całym stosie dokumentów regulacyjnych opublikowanych przez tę konkretną firmę zarządzającą funduszami nie udało mi się znaleźć żadnego, który odpowiadałby na pytanie jaka była procedura w tym konkretnym przypadku. Towarzystwo podaje podstawy prawne (np. „ogłoszenia o zmianach statutu funduszu z dni 19.04.2024, 28.06.2024 oraz 19.07.2024”), ale na wskazanej w piśmie do klientów podstronie nie ma dokumentów złożonych w tych datach. Sprzedaż jednostek bez zgody klienta jest zwykle możliwa np. wtedy, gdy fundusz jest likwidowany (a to może być decyzja TFI).

Drugie pytanie dotyczy warstwy informacyjnej. Czy pismo do klientów ich przypadkiem nie dezinformuje? W piśmie wysłanym klientom TFI nie mówi o likwidowaniu funduszy, tylko o ich łączeniu z innymi. Nie tłumaczy w jaki sposób proces będzie przebiegał. I nie uprzedza, że może to mieć skutek podatkowy. Przeciwnie – na końcu jest uspokajająca wiadomość: „Uprzejmie informujemy, iż niniejsze pismo ma charakter informacyjny. Żadne działanie z Państwa strony nie jest wymagane”. Jeśli konieczność rozliczenia się z podatku od „papierowych” zysków to „żadne działanie”, to jestem zdziwiony. Być może firma inwestycyjna później wysłała jeszcze dalszą komunikację? Moja rozmówczyni twierdzi, że nic więcej nie otrzymała. Ale może jej umknęło?

Na razie nie znam odpowiedzi na te pytania. Oczywiście spróbuję je uzyskać. Pani Janina też się odgraża: „ja tego tak nie zostawię!”. Ponieważ jest możliwe, że klientów TFI Skarbiec, którzy muszą zapłacić podatek od zysku, którego nie widzieli na oczy może być więcej – uczulam Was: warto sprawdzić zeznania podatkowe przygotowane w systemie podatkowym „Twój e-PIT” i zobaczyć, czy nie ma tam podatku do zapłacenia, o którym nie wiedzieliście. Za kilka dni upływa termin rozliczenia podatku i to jest jeden z powodów, dla których warto osobiście kliknąć „wyślij”, zamiast zostawić sprawę automatowi.

Jeśli jesteście w takiej sytuacji, ale nie „zgubiliście” informacji wysyłanych kilka tygodni temu przez TFI i brokerów (czyli PIT-8C) żadnego szoku być nie powinno, bo już od kilku tygodni macie świadomość sytuacji. Może być co najwyżej zdziwienie lub zniesmaczenie. Ale niektórzy mogli – jak pani, powiedzmy, Janina – przeoczyć albo nie odebrać dokumentu (zwłaszcza, że na niego nie czekali). I może jeszcze nie wiedzą, że mają podatek do zapłacenia.

Fundusze inwestycyjne są wygodną (choć nie zawsze tanią, biorąc pod uwagę koszty zarządzania) formą lokowania kapitału. W odróżnieniu od ETF-ów nie wymagają jakiegokolwiek obycia z rynkiem kapitałowym, zakładania rachunku maklerskiego, umiejętności składania zleceń na giełdę. Ale – jak widać na przykładzie powyżej – mają też wady polegające na tym, że klient czasem może poczuć się jak worek ziemniaków przerzucany z funduszu do funduszu.

Jeśli firma zarządzająca uzna, że dany sposób lokowania pieniędzy już jej „nie kręci”, to klient musi dać się przenieść albo „zlikwidować”, niezależnie od tego, co on uważa. A przy okazji może się pojawić podatek do zapłacenia. Od zysków, które de facto są „papierowe”, bo nie dostaje ich do ręki.

—————————-

CZYTAJ WIĘCEJ O PODATKACH:

XTB PIT błąd

pit-38

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NEWSLETTERY

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela.   Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

——————————

ZNAJDŹ SUBIEKTYWNOŚĆ W SOCIAL MEDIACH

Jesteśmy nie tylko w „Subiektywnie o Finansach”, gdzie czyta nas ok. pół miliona realnych odbiorców miesięcznie, ale też w mediach socjalnych, zwanych też społecznościowymi. Tam krótkie spostrzeżenia o newsach dotyczących Twoich pieniędzy. Śledź, followuj, bądź fanem, klikaj, podawaj dalej. Twórzmy razem społeczność ludzi troszczących się o swoje pieniądze i ich przyszłość.

>>> Nasz profil na Facebooku śledzi ok. 100 000 ludzi, dołącz do nich tutaj

>>> Samcikowy profil w portalu X śledzi 26 000 osób, dołącz do nich tutaj

>>> Nasz profil w Instagramie ma prawie 11 000 followersów, dołącz do nich tutaj

>>> Połącz się z Samcikiem w Linkedin jak 26 000 ludzi. Dołącz tutaj

>>> Nasz profil w YouTube subskrybuje 12 000 widzów. Dołącz do nich tutaj

>>> „Subiektywnie o Finansach” jest już w BlueSky. Dołącz i obserwuj!

———————————

ZOBACZ SUBIEKTYWNE ROZMOWY:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtubie. Raz w tygodniu „Magazyn Subiektywnie o Finansach”, a poza tym rozmowy o Waszych pieniądzach z mądrymi ludźmi, komentarze i wideofelietony oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube.

zdjęcie tytułowe: Copilot (sztuczna inteligencja)

Subscribe
Powiadom o
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sylwester
2 godzin temu

Czy klient może wymagać, by TFI wypełniło swoją część dotyczącą powstania zysku, czyli przelało go na konto pani Janiny – zgodnie z powstałym zeznaniem podatkowym? A jeśli uważają, że nie muszą, to do sądu ich plus wszelkie możliwe służby prokuratura, skarbówka (co tam tylko przyjdzie do głowy) o sfałszowanie zeznania podatkowego w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Proces długi i problematyczny, ale rura takich „firm” często mięknie w takich sytuacjach.

Noelly
1 godzina temu

Ja kiedyś miałam podobne zdziwko jak mi Finax przysłał PIT-a, z którego wynikało, że mam do zapłaty podatek, chociaż też nic nie sprzedawałam. Jednakże zrobiłam coś innego – zleciłam… rebalancing. I tu powstał obowiązek podatkowy właśnie. Wstyd się przyznać, ale zlecając ten rebalancing nie poczytałam, jak to działa. Moja wina. No i musiałam zapłacić. Lekcja odrobiona 🙂

Krzysztof
49 minut temu

Ja myślę o planach kapitałowych bo tam nic rozliczać nie trzeba jest w pit a moja firma ma peako na plany kapitowe

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu