W sieci coraz więcej męskich manifestów: „System emerytalny dyskryminuje facetów”. Niektórzy piszą wprost, że „ZUS facetom się nie opłaca”. A jaka jest prawda?

W sieci coraz więcej męskich manifestów: „System emerytalny dyskryminuje facetów”. Niektórzy piszą wprost, że „ZUS facetom się nie opłaca”. A jaka jest prawda?

Czy mężczyźni powinni „wypisać się” z ZUS i znaleźć sobie bardziej opłacalne miejsce do inwestowania pieniędzy na przyszłą emeryturę? Czy ZUS wypłaca kobietom emerytury po części „na koszt” mężczyzn? Coraz więcej facetów zadaje w sieci te pytania. I – jeśli nie przestaną ich zadawać lub nie otrzymają odpowiedzi – może to być niebezpieczne dla całego systemu emerytalnego. ZUS co prawda oferuje świetną waloryzację składek, ale – w przypadku facetów – nie oferuje dużego prawdopodobieństwa ich pełnego „odzyskania”. Ale czy to oznacza, że ZUS facetom się „nie opłaca”? Nie zapędzałbym się tak daleko. I już tłumaczę dlaczego

O tym, że mężczyźni są dyskryminowani na „rynku emerytalnym” pisał już – i udowadniał tę sprawę na liczbach – w „Subiektywnie o Finansach” nie tak dawno Maciek Danielewicz. To niestety oczywista oczywistość. Źródłem problemu jest to, że faceci mają późniejszy o pięć lat wiek przejścia na emeryturę, a żyją statystycznie o osiem lat krócej, niż kobiety. Czyli statystyczny facet zbiera na emeryturę więcej pieniędzy, niż kobieta, ale korzysta z tych pieniędzy znacznie krócej. My sami nie pozwoliliśmy wieku emerytalnego zracjonalizować (to nie wina ZUS!). To jedna strona medalu. Jest jeszcze druga, o której za chwilę – czyli sposób liczenia „męskiej” emerytury przez ZUS.

Zobacz również:

Temat wrócił z powodu postulatu polityczki Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która zaproponowała, żeby wyrównać wiek emerytalny kobiet i mężczyzn (chyba, że kobieta urodziła i wychowała dzieci, wtedy mogłaby mieć skrócony wiek emerytalny). Pomysł natychmiast skrytykowała inna polityczka Katarzyna Kotula. Powiedziała, że jak ma być równy wiek emerytalny, to niech najpierw faceci bardziej pomagają kobietom w obowiązkach domowych. I się zaczęło.

Faceci słusznie zawyli: „co ma piernik do wiatraka?”. A eksperci od emerytur chwycili się za głowy, bo w sytuacji, gdy każdy w Polsce ma taką emeryturę, jaką uzbiera, krótszy wiek emerytalny dla kobiet nie jest żadną „nagrodą”, tylko finansową karą. Przez 35 lat odkładają do ZUS po 20% swojej pensji brutto, a potem statystycznie żyją z tego przez 23 lata. Przecież taka emerytura nie ma prawa być wysoka, to się matematycznie nie składa. Skazywanie kobiet na wegetację po zakończeniu kariery zawodowej to nie jest żadna „nagroda”. Ale w przypadku „męskiej” emerytury jest nie lepiej.

CZYTAJ O TEJ AWANTURZE:

emerytura matka katarzyna pełczyńska nałęcz

dyskryminacja emerytalna mężczyzn

Napisał do mnie pan Arkadiusz, który – jak sam zauważa – jest stałym czytelnikiem „Subiektywnie o Finansach”. Przyznał też, że do napisania mejla skłoniła go bardzo gorąca i ciekawa dyskusja pod tekstem o programie PPK, który cieknie jak durszlak.

Pan Arkadiusz sprawdził, ile ma pieniędzy w ZUS i…

Pan Arkadiusz poprosił, żebym wyjaśnił mu, jak dokładnie wyliczane są emerytury, bo traci motywację do oszczędzania na to świadczenie w ZUS. I chciałby sprawdzić czy ma rację, że ją traci. O tym czy warto tracić motywację do odkładania pieniędzy w ZUS – będzie za chwilę. Teraz przyjrzyjmy się sytuacji pana Arkadiusza.

„Sprawdziłem na stronie ZUS, ile środków udało mi się do tej pory zebrać i dodałem do tego środki z OFE. Następnie sprawdziłem ile średnio żyją mężczyźni – wyszło, że niecałe 75 lat. Podzieliłem więc zebrane środki przez 120 miesięcy, czyli czas przebywania na emeryturze. Wyszła mi całkiem fajna emeryturka. Jakież było moje zdziwienie po sprawdzeniu kalkulatora na stronie ZUS, gdy okazało się, że moja emerytura będzie jednak dużo niższa”

– opowiada pan Arkadiusz. Rzeczywiście, na stronie ZUS jest taki kalkulator, który podaje ile wyniosłaby Wasza emerytura, gdybyście przeszli na nią już teraz. Jest to narzędzie czysto poglądowe, bo opiera się na uproszczonym modelu i wniesionych przez użytkownika danych, a nie na tym, co „wie” o nas ZUS. Tym niemniej nawet te dane wystarczyły, żeby pana Arkadiusza przerazić.

Z czego wynika rozbieżność tego, co wyliczył pan Arkadiusz i tego, co wyliczył mu ZUS? Do końca tego nie wiadomo, ale hipoteza pana Arkadiusza (po konsultacji z „wyższą instancją”, czyli z Chatem GPT) jest taka, jak relacjonuję poniżej, słowami czytelnika. Od razu nadmienię, że Chat GPT się nie myli i rzeczywiście jest tak, jak pan Arkadiusz – po konsultacji z nim – analizuje:

„W 2013 roku koalicja PO i PSL – wprowadzając ustawę podwyższającą wiek emerytalny – wprowadziła także zapis, że nie będzie się liczyć przewidywanej dalszej długości życia osobno dla kobiet i mężczyzn. Od tamtej pory ZUS stosuje wspólną tablicę dalszego trwania życia dla obu płci. W związku z tym, że w tej tablicy wartości są ważone liczbą osób z każdej płci, ta wspólna wartość dalszego trwania życia jest bliższa długości trwania życia kobiety, niż mężczyzny”

Panu Arkadiuszowi wyszło, że jego pieniądze zebrane na emeryturę są dzielone nie przez 120 miesięcy, a przez 225 miesięcy. I to jest drugie dno emerytalnej dyskryminacji mężczyzn – po pierwsze muszą dłużej pracować do emerytury, a po drugie ich pieniądze są dzielone przez większą liczbę miesięcy, niż wynikałoby ze średniej długości życia mężczyzny.

Pan Arkadiusz pyta, czy – tak na logikę – jeżeli to kobiety żyją dłużej i dłużej będą pobierać emeryturę, to ich wiek przechodzenia na emeryturę nie powinien być wyższy, niż wiek mężczyzn? Odpowiadam: oczywiście, że powinien. Okres pracy i pobierania emerytury powinien być pewną proporcją wynoszącą – przy obecnych składkach emerytalnych – jeden do czterech albo jeden do pięciu (do uzgodnienia). Czyli jeśli zaczynamy pracę w 25. roku życia i żyjemy do 80-tki, to mamy 55 lat, które trzeba podzielić na 11 lat emerytury i 44 lata pracy albo na 41 lat pracy i 14 lat emerytury. Wtedy ta emerytura będzie dość wysoka.

CZYTAJ WIĘCEJ O TYM:

Uśrednienie czasu życia sprawia, że ZUS się facetom „nie opłaca”?

Ale ważniejsza sprawa, która przebija z mejla pana Arkadiusza to ta, czy ZUS w ogóle facetom się „opłaca”. Jeśli założymy, że ktoś mógłby chcieć zminimalizować (bo całkiem zlikwidować się nie da bez przejścia do szarej strefy) swoje obciążenie składkami do ZUS, to wkładając do tej instytucji mniej pieniędzy – straci coroczną waloryzację składek. A ona jest naprawdę godna – w zeszłym roku wyniosła 9,8% dla pieniędzy na koncie w ZUS i 9,5% dla pieniędzy na subkoncie.

Na rynku kapitałowym – to alternatywny sposób zbierania pieniędzy na emeryturę – długoterminowe stopy zwrotu są podobne i wynoszą też jakieś 10% w skali roku. Ale oczywiście jest wahliwość, są po drodze krachy i załamania, trzeba zbudować sobie strategię wyjścia – przy postawieniu wyłącznie na ZUS tych problemów nie ma (ale są inne). Tyle, że na rynku kapitałowym nikt nie powie: „przez 40 lat zebrałeś 2 mln zł, ale wypłacimy ci mniej, bo tak wynika z tabeli długości życia”

emerytura w relacji do wynagrodzenia

Uśrednienie przyszłego trwania życia wynikające ze „wspólnych” tabel oznacza, że kapitał emerytalny mężczyzny jest dzielony przez liczbę miesięcy zawyżoną o mniej więcej 30 względem oczekiwanej długości życia na emeryturze (czyli jego miesięczne świadczenie jest zaniżane), a kapitał emerytalny kobiety jest dzielony przez liczbę miesięcy zaniżoną o 30 miesięcy (czyli jej świadczenie emerytalne jest zawyżane). To oczywiście nie są ogromne różnice – mówimy o jakichś 3% długości życia – ale jeśli liczymy oczekiwaną długość życia od momentu przejścia na emeryturę… panu Arkadiuszowi wyszło to, co wyszło.

W sieci pojawia się coraz więcej facetów, którzy uważają, że taki system emerytalny nie jest im w ogóle do niczego potrzebny, bo okrada ich z czasu i pieniędzy. Czas pracy i wiek emerytalny jest tak ustawiony, że jedna trzecia facetów w ogóle nie dożywa do emerytury. A ci, którzy dożywają, mają ją niższą w porównaniu do tego, co wynikałoby z przewidywanej długości ich życia. „ZUS się facetom nie opłaca” – czytam w sieci.

„Mężczyznom nie jest potrzebny ten system emerytalny – niemal 30% z nas do emerytury nie dożyje, a pozostali będą na niej żyć na tyle krótko, że jesteśmy w stanie zgromadzić odpowiednie oszczędności, jeśli tylko państwo nie będzie zabierać nam składek ZUS przez 40-45 lat. Ten system jest utrzymywany wyłącznie dla kobiet, aby miały za co żyć na starość, czyli przez niemal 1/3 życia. Pamiętaj o tym feministko, zanim zaczniesz kolejną dyskusję o równości”

– to jedna z opinii, którą dziś przeczytałem. Czy to oznacza, że kobiety są preferowane przez system emerytalny, a mężczyźni są dyskryminowani? Nie do końca. Zjawisko, które powoduje, że coraz więcej mężczyzn uważa, że „ZUS się facetom nie opłaca”, działa też na kobiety, ale w inny sposób.

Im co prawda „dodaje” do emerytury, ale jest to kwiatek do kożucha, bo przy takich proporcjach, jakie opisałem powyżej, nie ma najmniejszej szansy, żeby kobieta miała wysoką emeryturę (niezależnie od tego czy „dostanie” dodatkowe 30 miesięcy emerytury „na koszt facetów” czy nie). Jeśli pracuje się 35 lat i pobiera emeryturę przez statystycznie 23 lata przy składce wynoszącej 20% wynagrodzenia, to ona nie ma prawa być wysoka. I kropka.

CZYTAJ TEŻ:

nasza przyszła emerytura

tenis

Czy „ZUS facetom się nie opłaca”? Obalam mit

Obecny system emerytalny w pewnym sensie dyskryminuje obie płcie. I to wymaga naprawienia. Najlepiej byłoby wprowadzić taki system, który dla każdego rocznika i dla każdej płci wylicza osobną oczekiwaną długość życia i wyznacza osobny wiek emerytalny. Tak jest w Danii, gdzie obecnie wchodzące na rynek pracy roczniki mają zapowiedziane, że przechodzą na emeryturę w wieku 74 lat, bo tak wynika z przewidywanej długości ich życia. Proporcja czasu pracy i czasu emerytury musi się zgadzać. Ale to nie jest powód, żeby uważać, że „ZUS się nie opłaca”.

Po pierwsze dlatego, że wśród tych, którzy uważają, że „się nie opłaca” zapewne tylko nikły procent byłby w stanie tak alokować pieniądze wpłacane do ZUS, żeby przyniosły 8-10% rocznie zysku. Można różnie mówić o waloryzacji ZUS (niektórzy mówią, że to „waloryzacja obietnic”), ale to, co realnie wpłacimy do ZUS, jest waloryzowane w takim tempie, w którym mało kto umiałby zarabiać pieniądze. Gdybyście składki ZUS dostali do ręki, to 70% włożyłoby je do banku na 2%, a reszta od razu wydała. Może więc emerytura z ZUS jest niesprawiedliwa, ale gdybyście chcieli zrobić sobie własną, to byłaby jeszcze kilka razy mniejsza.

Po drugie dlatego, że tylko ZUS wypłaca emerytury rzeczywiście dożywotnie. Jakakolwiek polisa emerytalna, jakiekolwiek inwestycje na rynku kapitałowym – to wszystko wymaga opracowania „strategii wyjścia” i dopasowania jej do czasu życia, którego nie znamy. ZUS też nie wie, ile będziemy żyli, ale jest w stanie zapewnić, że pobierzemy emeryturę do ostatniego miesiąca życia. Nawet najlepszy „plan wyjścia” z emerytalnych inwestycji na rynku kapitałowym nie będzie tak efektywny – albo pieniądze skończą się za szybko, albo ich sporo zostanie. Skala tej nieefektywności ze sporym prawdopodobieństwem będzie większa, niż skala nieefektywności systemu ZUS.

Dlatego proszę i błagam każdą i każdego z Was: jedźmy do emerytury na dwóch rumakach. ZUS zapewni 30-40% tego, co potrzebujecie na emeryturze (ale za to w gwarancji do końca życia). Resztę zapewnijcie sobie oszczędzając 10-15% wynagrodzenia na dodatkową emeryturę. Oszczędzajcie w PPK, załóżcie sobie IKE i IKZE, wkładajcie pieniądze do jakiegoś ETF-u, funduszu inwestycyjnego, polisy oszczędnościowej. Kupujcie emerytalne obligacje skarbowe. Jeśli bardzo się boicie inwestowania – oszczędzajcie w banku. Ale oszczędzajcie. Samo narzekanie na niesprawiedliwości emerytalne ZUS nic Wam nie da. A próby „ucieczki” od ZUS – tym bardziej.

———————————-

ZAPLANUJ EMERYTURĘ Z SAMCIKIEM: 

Myślisz, że nie masz szans na żywot rentiera? Że masz za mało oszczędności? Że za mało zarabiasz? Że nie umiał(a)byś dobrze ulokować pieniędzy, gdybyś je miał(a)? W tym e-booku pokazuję, że przy odrobinie konsekwencji, pomyślunku i, posiadając dobry plan, niemal każdy może uzyskać niezależność finansową. Albo nawet żyć z odsetek. Jak bezboleśnie oszczędzać, prosto inwestować i jak już teraz zaplanować swoją przyszłość finansową – o tym jest ten e-book. Praktyczne rady i wskazówki. Zapraszam do przeczytania – to prosty plan dla Twojej niezależności finansowej. Polecam też trzy inne e-booki: o tym, jak zrobić porządek w domowym budżecie i raz na zawsze wyjść z długów, jak bez podejmowania ryzyka wycisnąć więcej z poduszki finansowej i jak oszczędzać na przyszłość dzieci.

———————————

ZOBACZ „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH” W YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Cotygodniowy „Magazyn”, raz w miesiącu duża rozmowa, a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube. Polub, komentuj, podaj dalej, pomóż nam się rozwijać!

————————

ZAPROSZENIA. TU INWESTUJĘ PIENIĄDZE:

SPRAWDŹ OFERTĘ UNICREDIT: 

Bezwarunkowo darmowe konto i karta płatnicza z bardzo dobrymi kursami wymiany walut przy płatnościach, dużo możliwości personalizowania ustawień (limity, blokada karty) oraz wsparcie telefoniczne w każdym momencie. Nowoczesna platforma inwestycyjna, dzięki której można inwestować samodzielnie w 2800 instrumentów finansowych na 14 rynkach, w pięciu walutach i z niskimi prowizjami, albo zainwestować w portfel modelowy lub w fundusze inwestycyjne. Sprawdź tutaj.

OSZCZĘDZAJ NA EMERYTURĘ Z UNIQA TFI:

Jedną z opcji inwestowania długoterminowego są fundusze inwestycyjne TFI UNIQA – ta firma jest Partnerem cyklu edukacyjnego „Wyciskanie emerytury”. W ofercie TFI UNIQA są fundusze pozwalające łatwo i bezpiecznie (czyli poprzez firmę, która ma siedzibę w Polsce, ma polskojęzyczną obsługę i spełnia wszystkie standardy wyznaczone przez polskich regulatorów) zainwestować pieniądze na całym świecie. Część funduszy ma bardzo niską opłatę za zarządzanie (0,5% w skali roku). Te fundusze można kupić przez internet, w ramach programu „Tanie Oszczędzanie”

INWESTUJ GLOBALNIE W SAXO BANKU:

ETF-y, obligacje, akcje oraz waluty z całego świata kupisz m.in. w duńskim Saxo Banku, instytucji finansowej działającej w bezpiecznej jurysdykcji (rating Danii to najwyższy z możliwych AAA), która zgromadziła ponad 100 mld dolarów aktywów klientów. Depozyty umieszczone w Saxo, jak w każdym unijnym banku, są chronione do 100 000 euro przez duński krajowy fundusz gwarancyjny. Saxo to również globalna platforma inwestycyjna, za pośrednictwem której możesz inwestować pieniądze na całym świecie przy niskich opłatach i z gwarancją braku niemiłych niespodzianek. Bank oferuje wsparcie techniczne i obsługę w języku polskim, raport podatkowy, lokalny numer IBAN dla wpłat w złotych. Sprawdź globalne rozwiązania dla Twoich pieniędzy.

————————

CZYTAJ JAK ZACZĄĆ OSZCZĘDZAĆ:

jak oszczędzać na dodatkową emeryturę

zainwestować nie główkować

le wydawać na przyjemności

jak zaoszczędzić pierwsze 100 000 zł

————————

CZYTAJ O ROSNĄCEJ POLSKIEJ ZAMOŻNOŚCI:

polska rajem dla miliarderów

warszawa tu najszybciej w europie przybywa milionerów

——————————

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————

zdjęcie tytułowe: FinanceVisual

Subscribe
Powiadom o
0 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu