Pół miliarda złotych strat Banku Millennium w pół roku. I… sytuacja, której inne banki mogą pozazdrościć. Może będą ugody z frankowiczami. A może nie

Pół miliarda złotych strat Banku Millennium w pół roku. I… sytuacja, której inne banki mogą pozazdrościć. Może będą ugody z frankowiczami. A może nie

Bank Millennium ma pół miliarda złotych straty po pierwszym półroczu. Ale za to jest już dalej niż w połowie drogi do rozwiązania problemu kredytów frankowych. Przynajmniej na papierze. I – podobnie jak w przypadku PKO BP oraz ING – wygląda na to, że ugody z frankowiczami go nie zabiją. O ile w ogóle będzie musiał je zawierać. Analizuję wyniki Banku Millennium jako barometru sytuacji finansowej polskich banków

Banki zaczynają publikować wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2021 r. Tradycyjnie jako pierwszy robi to Bank Millennium, który jest pod szczególną obserwacją, bo to jeden z kilku banków „frankowych”, mających na pokładzie tykającą bombę zegarową złożoną z tysięcy procesów z walutowymi kredytobiorcami.

Zobacz również:

Wiadomo, że trend nie ma prawa być pomyślny. W dalszym ciągu banki są dręczone prawie zerowymi stopami procentowymi (co ogranicza im możliwości zarabiania na marży odsetkowej) oraz podatkiem bankowym. Dobrze, że przynajmniej w kredytach koniunktura jest dobra – zwłaszcza tych hipotecznych.

W zeszłym roku banki jako branża zanotowały po raz pierwszy od 27 lat (jak wyliczył Łukasz Wilkowicz z „Dziennika Gazety Prawnej”) stratę. Ujemny wynik wyniósł nieco ponad 950 mln zł. Rok wcześniej było 12,7 mld zł zysku i generalnie rok w rok ta branża miała po kilkanaście miliardów zarobku. Teraz to się skończyło. Niektóre banki mają jeszcze większy problem niż zerowe stopy.

Wyniki Banku Millennium: w połowie drogi do czyśćca

Już w zeszłym roku Bank Millennium z powodu rezerw na roszczenia frankowiczów prawie nie miał zysków. A w tym roku jest jeszcze gorzej. Na koniec czerwca strata netto Banku Millennium wynosi 511,6 mln zł. No ale w zeszłym roku – o co miałem zresztą do banku pretensję – rezerwy na spory z frankowiczami były ewidentnie zaniżone. Teraz zaczynają zbliżać się do bolesnej rzeczywistości.

Bank Millennium od początku roku wpisał w rezerwy na ryzyko prawne kwotę aż 1,05 mld zł (z tego pół miliarda złotych w samym drugim kwartale). Łącznie na rezerwy przeznaczył już prawie 1,9 mld zł, co odpowiada 14,9% wartości portfela kredytów frankowych wynoszącego obecnie równowartość 11,5 mld zł.

Dużo? Mało? Analitycy z biur maklerskich, przyglądający się wynikom finansowym banków, szacują, iż w przypadku konieczności odwalutowania wszystkich umów banki powinny mieć rezerwy na jedną trzecią wartości portfeli kredytowych. To by oznaczało, że Bank Millennium jest mniej więcej w połowie drogi do księgowego „pozamiatania” sprawy.

Ma to sens, bo trudno przypuszczać, żeby w przewidywalnej perspektywie do sądów poszło więcej niż 30% klientów, a nawet gdyby statystyki zbliżyły się do tego poziomu – banki zapewne już bez ogródek zaproponują ugody i w ten sposób zneutralizują ryzyko większej liczby procesów.

15% portfela „wyrezerwowana”. Czy będzie trzeba poświęcić drugie tyle?

Bank Millennium podaje, że na razie ma w sądach niecałe 8600 spraw, zaś zaledwie 91 spraw z frankowiczami jest ostatecznie rozstrzygniętych. Wydaje mi się, że to oznacza, iż do sądów poszło na razie 15-17% klientów banku. Ze sprawozdania zarządu Banku Millennium wynika, że on ma już nawet policzone, ile by kosztowało unieważnienie tych wszystkich umów – łącznie jakieś 3 mld zł przed opodatkowaniem.

Jego zarząd z jednej strony zapowiada, że on do klientów to z sercem na dłoni i że chętnie się dogada (zresztą 140 ugód już zawarł), ale z drugiej mówi, że będzie twardo bronił swoich interesów w sądach – co też jest zrozumiałe, bo tu chodzi o kapitał akcjonariuszy. Z ofertą ugód bank też czeka na uchwałę Sądu Najwyższego (tę „zaległą”, której brak tak zawiódł frankowiczów).

Gra jest więc taka: dopóki jest cień szansy, że Sąd Najwyższy utrudni frankowiczom drogę do wygrywania procesów oraz dopóki do sądu poszło mniej niż 30% klientów – zwiększamy rezerwy i liczymy, że skończy się na tych 15-20% wartości portfela (co by oznaczało jeszcze miliard złotych rezerw koniecznych do utworzenia).

A jeśli Sąd Najwyższy „pojedzie po bandzie” (z punktu widzenia bankowców) i zabierze im ostatnią nadzieję na obronę w sądach powszechnych, to banki pójdą szeroką ławą z propozycjami ugód dla frankowiczów.

Biorąc pod uwagę, że dziś – kosztem braku zysków w zeszłym roku (pewnie gdyby nie franki, to byłby miliard złotych) oraz kosztem kwoty 500 mln zł strat w roku bieżącym – bank zapewnił sobie „pokrycie” roszczeń dotyczące 15% portfela, można powiedzieć, że jest już co najmniej w połowie drogi do zamknięcia sprawy. Na razie od strony księgowej, a potem pewnie w jakiejś formie w realu (z ugodami dla wszystkich lub z wypłatami tylko dla tych 15-20% klientów, którzy poszli do sądów).

Bank Millennium: jak będzie musiał, to się ugodzi

Patrząc na współczynniki kapitałowe, którymi Bank Millennium dysponuje, można już być niemal pewnym, że „afera frankowa” go nie zabije. Nawet po odcięciu półmiliardowej straty w pierwszym półroczu Bank Millennium ma jeszcze 9,5 mld zł kapitału własnego. To oznacza 18,6% współczynnika wypłacalności (TCR), bo skala działalności banku, czyli jego aktywa, po uwzględnieniu wag ryzyka wynosi 50 mld zł.

Nadwyżka nad wymogiem kapitałowym narzuconym przez KNF wynosi aż ponad 4,5 punktu procentowego, co oznacza, że bank – zanim zacząłby mieć cień kłopotów z bezpiecznym działaniem – może sobie pozwolić na zaakceptowanie strat na poziomie jeszcze co najmniej 2,5 mld zł. A trzeba pamiętać, że wymogi kapitałowe narzucane przez KNF są jeszcze o jakieś 3-5 punktów procentowych wyższe niż te, które w większości krajów „cywilizowanych” warunkują bezpieczne działanie banków.

Bank Millennium, kapitały
Bank Millennium, kapitały

Nawet gdyby więc do 1,9 mld zł obecnych kosztów księgowych (pewnie zamienią się w realne po zakończeniu procesów sądowych) doszło jeszcze 1,5-2 mld zł wynikające z masowych ugód lub zwiększenia liczby spraw w sądach, to Bank Millennium nawet nie zbliży się do sytuacji, w której już tkwi np. Bank BPH, któremu kapitał zaczyna się dość szybko kurczyć.

Czytaj też: Monstrualne straty Banku BPH. Czy grozi mu likwidacja? Co z posiadaczami kredytów frankowych?

Bank Millennium czeka na rozwój wydarzeń bardziej z wyboru niż z konieczności. Jeśli trzeba będzie płacić tylko tym frankowiczom, którzy poszli (lub jeszcze pójdą) do sądów – to sprawa już jest bliska „rozliczenia”, choć widać, że bank w sądach walczy do końca, nie idzie na ugody. Jeśli trzeba będzie zapłacić wszystkim (ale to nie jest pewne dopóki nie ma „kończącej” uchwały Sądu Najwyższego), to trudno.

Mogą sobie na to w Banku Millennium pozwolić, ale skoro nie muszą, to nie będą się wystawiać na strzał, jak swego czasu prezes Zbigniew Jagiełło z PKO BP. No ale ten bank ma jeszcze większy „tłuszczyk” kapitałowy niż Bank Millennium. W komfortowej sytuacji jest też bank ING, która ma malutki portfel frankowy i w dodatku już w 30% go „zlikwidował”.

Czytaj też o gigantycznych stratach Getin Banku: Strata Getin Banku znów ogromna. Czy frankowicze go ostatecznie dobiją? (subiektywnieofinansach.pl)

Czytaj też: Jesteś gotów kupić mieszkanie za każdą cenę? Te dane NBP ostrzegają (subiektywnieofinansach.pl)

Wyniki Banku Millennium: biznes na plusie

To taka zimna kalkulacja bankowców, którym „pozafrankowy” biznes idzie – co tu kryć – dość dobrze. Przez rok depozyty klientowskie przyrosły o 3,3 mld zł, a kredyty dla klientów są o 4,5 mld zł wyższe niż rok temu. Spadek dochodów z tytułu odsetek (jakieś 55 mln zł w ciągu roku) bank bez większego problemu refunduje sobie wyższymi prowizjami (wzrost o 50 mln zł w ciągu roku). W Banku Millennium wcześniej niż u konkurencji pomyśleli o restrukturyzacji sieci i ograniczeniu zatrudnienia, więc dziś bank już nie wymaga jakichś poważnych zmian.

Wyniki Banku Millennium, I połowa 2021
Wyniki Banku Millennium, I połowa 2021

I jest tak skalibrowany, że wyjąwszy jakieś zaburzenia dotyczące rezerw (jakość portfela kredytów, ryzyko prawne) generuje 200-250 mln zł kwartalnie zysku netto. Gdyby nie koszty procesów z frankowiczami, pokazałby po pierwszym półroczu 470 mln zł zysku netto.

Ech, żeby każdy bank, który pokazuje pół miliarda złotych straty w pół roku, był w tak dobrej sytuacji jak Millennium…

zdjęcie tytułowe: serwis prasowy Banku Millennium

Subscribe
Powiadom o
79 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Jan
3 miesięcy temu

Oczywiście, że nie zabije – ale bardzo mocno poturbuje. Bank zwolni jeszcze kolejne tysiące pracowników (w ostatnich 12 miesiącach zwolnił ich prawie 1 000), kolejne oddziały będą bez obsługi gotówkowej – a każdy kto nie korzysta z apki – niech spier…… (przepraszam za to brzydkie słowo).
A proponowane ugody są tak śmieszne, że aż bólu brzucha dostałem, Szczególnie, że w bilansie banku dokładnie widać, że żadnych CHF w tych kredytach nie było. To powinien wiedzieć każdy oszukany kredytobiorca- który funduje bankierom Audi A6 (wpiszcie sobie taki tytuł na YouTube)

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

tytuł: Masz kredyt frankowy? Odbierz bankierom swoje Audi A6!

Stef
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Placówki bez obsługi gotówkowej to nowa moda nie tylko w millenium. Widać bankowcy kolejne pole do oszczędności znaleźli.

Leszek
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Banki nie miały chf, ale miały zabezpieczoną otwartą pozycję walutowa. W przypadku uniewaznienia kredytu, muszą spłacić zabezpieczenie- stąd się biorą straty banków.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Leszek

Tylko te otwarte pozycje CIRS to ok 100mln złotych na 14.5 miliarda podobno pożyczonych zł w CHF. Popatrz na bilans BM. Rzeczywiście duże straty……..

Jan
3 miesięcy temu
Ralf
3 miesięcy temu

Żaden szanujący się frankowicz nie spojrzy na auto dla piątego zera. Frankowicze jeżdżą tylko Maserati – zazwyczaj Quattroporte, od biedy Ghibli, jak franciszek stoi akurat za wysoko.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Ralf

Powiedział Golfa III

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Ralf

A jak twój Golf III ?

pozwałemBank
3 miesięcy temu

Jeśli rzeczywiście do sądów poszło 15% kredytobiorców Millenium (ok.8.5 tys. pozwów indywidualnych) to zakładając, że utrzyma się aktualna dynamika ilości pozwów (1800 pozwów w II kw. 2021) za około 12-15 miesięcy będzie to już 30% kredytobiorców ,,frankowych” 🙂 Problem banku polega na tym, że biorcą pod uwagę dane z ubiegłych kwartałów, aktualne orzecznictwo oraz wzrastającą świadomość poszkodowanych kredytobiorców nie będzie to 1800 pozwów w kwartale tylko znacznie więcej….. Doprawdy nie wiem, skąd to założenie, że do sądów pójdzie max 30% kredytobiorców ,,frankowych” banku…? 🙂 Bank gra na czas – nic innego im nie pozostało. Uchwały pełnego skład IC SN nie… Czytaj więcej »

Mantykora
3 miesięcy temu

No nieźle. To teraz frankowicze wyjadą z banków nowymi Audi A6 a ich młodzieńcy Kawasaki Ninja, bo dostali darmowe mieszkania.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Mantykora

tak , za pieniądze ukradzione prze bankierów …..

asdsd
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Dane wejściowe: Cena mieszkania 300 000. Zapłaciłeś więcej, bo jak się kredytujesz logiczne że płacisz więcej niż cena mieszkania w momencie zakupu. Fabuła: Frank podrożał więc przestał się kredycik podobać. Poszło na noże w sądzie bo znależli się CHFaniacy. Banki zaczęły klepać wyroki korzystne dla CHFaniaków. Zwrot odsetek to za mało, CHFaniacy chcą zwrotu kwoty którą zapłacili za mieszkanie. Dane wyjściowe: Obecna cena mieszkania 500 000 (czysty zysk 200 000) CHFaniaki chcą zwrotu ceny pierwotnej 300 000. CHFaniaki zastanawiają się jeszcze nad rekompensatami i odszkodowaniami za „nowotwory, wrzody, depresje oraz sraczkę”. CHFaniaki śmią jeszcze zgrywać „pokrzywdzonych nieuków” xD Nie mam… Czytaj więcej »

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  asdsd

„Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.”

Mark Twain

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Adam

zapraszam jak v-ice prezes PKO BP mówi, że w kredytach w CHF żadnych CHF nie było: czas 1:18:00
Dlatego nie lubię być oszukiwany w biały dzien.
ps można było te kredyty indeksować do cen muszli klozetowych – jeden warunek: muszę tylko wiedzieć, że cena muszli klozetowej wrośnie. A pieprzenie, że banki o tym nie wiedziały pozostawiam do oceny sądów …….

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Zgodziłeś się traktować zapożyczone pieniądze jako CHF, a chciałeś PLN? To nie wnikaj!

Adam
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Ten cytat odnosił się do wypowiedzi asdsd, nie Twojej 🙂

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Adam
Jan
2 miesięcy temu
Reply to  asdsd

Ale w tych kredytach CHF nie było – tylko zapisy księgowe. Ja nie lubię być oszukiwany w biały dzień …….
Czytałeś bilans BM ?
Gdzie tam są waluty (pamiętaj, że bilanse są zawsze w zł). Zapewne nie wiesz w której części bilansu widać waluty – których nie ma – i które niby pożyczono frankowiczom.

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Zgodziłeś się traktować zapożyczone pieniądze jako CHF, a chciałeś PLN? To nie wnikaj!

Krzysztof M.
3 miesięcy temu

Analizowałem ten bank swego czasu pod kątem inwestycji i powiem tak: mieszane uczucia. Cieszę się, że nie mam go w portfelu. Jest nijaki.

pozwałemBank
3 miesięcy temu

,,Koszt” 3 mld dotyczy tylko umów (w przypadku ich unieważnienia), które są już w sądzie (w uproszczeniu te 8.5 tys. pozwów), a nie wszystkich umów ,,frankowych” Banku Millennium. Panie redaktorze proszę być precyzyjnym 🙂 Wiem, że te ,,frankowe” miliardy mogą się już mylić…. 🙂

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  pozwałemBank

jeżeli dynamika liczby nowych pozwów utrzyma się (a tego możemy być pewni) – BM „spali” swój cały kapitał za ok 2 lata. I wtedy tytuł artykułu Pana Redaktor będzie zupełnie inny

pozwałemBank
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

Zgadza się.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak ktoś złoży już pozew – to żadna ugoda – szczególnie na śmiesznych „warunkach” BM – go nie zadowoli . Dla mnie tylko stwierdzenie nieważności kredytu i rozliczenie na zasadzie teorii dwóch kondycji.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

to tłumaczę:
– pozew o korzystanie z kapitału – brednia i proszę je nie powtarzać – mamy już wyroki sądów np. w Białymstoku oddalające takie pozwy banków – zresztą TSUE już się o tym wypowiedział w przypadku kredytobiorców z Rumunii,
– pozew trwa ponad 3 lata – następuje przedawnienie roszczeń banku wobec kredytobiorcy ( nie oddajemy wypłaconego kredytu). Data złożenia pozwu to data tzw. trwałej nieskuteczności.
Wiem, że to okrutne wobec złodziei – ale trudno – twarde prawo ale prawo

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Jan

(…)zresztą TSUE już się o tym wypowiedział w przypadku kredytobiorców z Rumunii,(…)
A Julka na to… TU JEST POLSKA!!!

pozwałemBank
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Zadziwiająca wiara w to, że większość okradzionych łyknie propozycje ,,ugody” 🙂 Przypomina mi to jeszcze niedawny brak wiary , że kredytobiorcy wybiorą się po sprawiedliwość do sądów 🙂 Co teraz mamy w sądach Panie redaktorze…? 🙂

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Oddam nawet 99 % prowizji aby z spłaconego już kredytu i jeszcze 200 tys do spłaty nie pozostało nic
. Lepsze niż jeszcze spłacać 200 000 PLN, mając już nadpłacony kredyt w wysokości prawie 60 000 pln???
Pan redaktor to matematyki i logiki gdzie się uczył????

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, opłacam go z zwrotu od banku – nawet 99 % – pozostaje mi 1 % zwrotu ale nie mam już dawno spłaconego kredytu i perspektyw do spłaty 200 000 zł – trochę logiki Panie Redaktorze

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Bo się boją …..

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Czego? Wystarczy pójść do Modzelewskiego… a on wszystko wyjaśni, że to wszystko to pikuś.

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

A jeszcze proszę nie siać propagandy cenowej – u mnie jedna z najlepszych kancelarii w stolicy – opłata succes full – 16,3 % od zwrotu przy zapewnieniu przedawnienia roszczeń banku wobec kredytobiorcy, czyli mojej osobie – jak mam kilka klauzul abuzywnych w umowie to zgadzam się, że są to łatwe pieniądze dla kancelarii

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

propaganda cenowa – nie kupuj usługi bo jest grogo

a tak naprawdę jest tanio …..

pogadamy ile Pan dostaje za „atak” na osoby idące do sądów i jednoczesne wybielanie BM ?????

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

inne zdanie nie polega na podawaniu nieprawdziwych informacji – szczególnie w przypadku redaktora udającego specjalistę od finansów …..

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Pódę do lekarza – zabierając ze sobą listę „listę partnerów” od których SOF dostaje kasę …

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

Panie Macieju,

Myślę że nasza wymiana zdań idzie w złym kierunku. Zaczynamy sobie dogryzać…. A przecież nie o to chodzi.
Zostawmy więc sprawę CHF sądom. To one będą podejmować decyzje w sprawach tych kredytów i nasze mądrości nic tu nie zmienią.
Ja pozostaję przy swoim zdaniu, że idąc do banku po kredyt nie idzie się po produkt z rynku forex. Pan ma inne zdanie. Ale musimy sobie podać rękę – i czekać na wyroki sądowe

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

oczywiście KONDYKCJI

asdsd
2 miesięcy temu
Reply to  pozwałemBank

dobra, [CENZURA: „idź sobie już”].

Antek
3 miesięcy temu

To złodzieje i krętacze. Mój pozew już w sądzie 🙂
Wszyscy oszukani powinni jak najszybciej też składać.

Jacek
3 miesięcy temu
Reply to  Antek

A masz ubezpieczenie od Planu Zdzisłąwa 🙂

Adam
3 miesięcy temu

„Bank Millennium podaje, że na razie ma w sądach niecałe 8600 spraw, zaś zaledwie 91 spraw z frankowiczami jest ostatecznie rozstrzygniętych. Wydaje mi się, że to oznacza, iż do sądów poszło na razie 15-17% klientów banku.” Pamiętajmy tylko, że tutaj jest mowa o sprawach indywidualnych. Do tego trzeba doliczyć ponad 3 tys, umów w pozwie zbiorowym, co daje już ok. 12 tysięcy zakwestionowanych umów. Millennium prawdopodobnie jednak nie założył rezerwy na ten pozew, bo jest on o stwierdzenie odpowiedzialności banku, a nie o konkretne kwoty – ale tu nie mam pewności. Oznaczałoby to, że w sądach jest już ponad 20%… Czytaj więcej »

Zbyszek
3 miesięcy temu
Reply to  Adam

Członkowie pozwu zbiorowego, w tym ja, zaprzestają spłat po spłaceniu wartości nominalnej kredytu. Ciekawe czy takie sytuacje też są odwzorowywane w rezerwach?

EKD
3 miesięcy temu
Reply to  Adam

„…pozew [zbiorowy] bo jest on o stwierdzenie odpowiedzialności banku, a nie o konkretne kwoty” – to jest tak niecała prawda, że aż nieprawda.
Dla niewtajemniczonych – to jest proces o ustalenie wzoru wg. którego dokona się rozliczenie miedzy bankiem, a klientami po orzeczeniu odfrankowania lub nieważności umowy.

Adam
3 miesięcy temu
Reply to  EKD

Nie twierdzę, że nie 😉 Nie wnikałem w to tak bardzo, chodziło mi przede wszystkim o to, że należy skorygować w górę liczbę zakwestionowanych umów o umowy z pozwu zbiorowego – co też pociąga za sobą wyższe koszty dla banku.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Adam

Popieram ,
jeżeli BM w rezerwach nie ma nic na klientów z pozwu zbiorowego – to współczuje ……. zarządowi. 3 tyś dodatkowych (ponad przewidywania) pozwów to spore rezerwy. Mam wrażenie, że prezes Bras uśmiecha się gorzko do złej gry …..

Talarek
3 miesięcy temu

Dzięki kredytowi we franku i wspaniałym bankom Mrosi z Bydgoszczy uratował rodzinę od spania pod mostem. Bo wynajem jest dla plebsu i biedaków, a kredyt we franku mu wcisnęli na siłę, miał przystawiona broń do skroni jak umowęppodpisywał.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Talarek

Mój znajomy wczoraj zatruł się daniem z ryby w jednej z nadmorskich miejscowości. A przecież mógł nie jeść – post jest dobry dla organizmu. Nikt mu do głowy pistoletu nie przykładał aby jeść rybkę. Miał przecież schabowego (czyli synonim najmu). ps. zatruta ryba = zatruty produkt inżynierii finansowej. ps do Sanepid -u tez nie powinien tego zgłosić – bo „widziały gały co brały” – przecież mógł przewidzieć, że rybka może być nieświeża ………

Iga
3 miesięcy temu

czy do tych 8 tyś Bank Millenium doliczył te tysiące co występują w pozwie zbiorowym?Ja tym [CENZURA: „wstręciuszkom”] nie popuszczę…

BdB
3 miesięcy temu
Reply to  Iga

Moderacja przepuszcza nazwanie banku (raczej jego pracowników) skruwysynami?

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  BdB

tu nie pracownicy są winni

asdsd
2 miesięcy temu
Reply to  Iga

Widzę, że darmowy kredyt to za mało. Chcą chfrajerzy jeszcze zwrot tego co zapłacili za mieszkanie xD

Czekaj, pójdę do dealera, kupię nowego jaguara na kredyt, a potem do banku pozew że nie czytałem warunków kredytu, nie podoba mi się kredyt, więc chcę zwrotu kasy xD Sposób jak dostać jaguara za friko xD

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  asdsd

Żeby było zabawniej przy wsiadaniu do pociągu obowiązuje domniemanie świadomości obowiązku kupna biletu…

Jan
2 miesięcy temu
Reply to  asdsd

I do sądu – nikt ci nie broni tego zrobić – ale jak widzisz sąd pewnie ciebie by wyśmiał – a frankowicze wygrywają – zgadnij dlaczego znaFFFco Kodeksu Cywilnego i Prawo Bankowego

Jacek
2 miesięcy temu
Reply to  Jan

No to powiedz (…)znaFFFco Kodeksu Cywilnego i Prawo Bankowego(…)… czy trzeba wiedzieć, że trzeba kupić bilet na pociąg?

nebula
3 miesięcy temu

To bardzo dobrze, że się tak dobrze mają. Będą mogli rozliczyć kredyty pseudofrankowe. A czy wiadomo dlaczego i po co 21 maja Komisja Nadzoru Finansowego wyraziła zgodę na rozpoczęcie działalności przez Millennium Bank Hipoteczny? To chyba kolejny bank co tworzy coś podobnego?

Talarek
3 miesięcy temu
Reply to  nebula

No jak dla czego, przeniosą tam złe kredyty, żeby wyniki głównego lepiej wyglądały.

Jan
3 miesięcy temu
Reply to  Talarek

Talarek – testujesz naszą wiedzę – ale Bank Hipoteczny BM jest w 100 % spółką zależną od biednego BM
Kredyty już przenieśli do BMH – ale to to problem dla nabywców listów zastawnych bez zabezpieczenia – ostrzegamy inwestorów – nie nabywajcie listów zastawnych bo zabezpieczenia na KW nie będzie – sądy w 100 % odrzucą zabezpieczenia na kredytach w walutach (których – jak wynika z bilansu banku – nie ma – tylko wirtual ….)

dawa
3 miesięcy temu
Reply to  nebula

Ciekawe jest to, że nie jest ogólnie dostępna informacja czy przenoszone będą kredyty „frankowe” do tego banku. Gdyby te kredyty nie miały być przenoszone to pewnie bank by się pochwalił. Obstawiam, że będą przenoszone kredyty „frankowe” z nadpłatą ponad nominał, aby bank mógł się w razie czego zwinąć.

Muchomor
3 miesięcy temu

Jest też druga strona medalu – ryzyko Banku to nie tylko Ci którzy pójdą z nimi do Sądu, lecz druga grupa która z różnych powodów (finansowych, przekonań osobistych) po prostu zaprzestanie spłaty czekając na ruch Banku. Nawet masowa sekurytyzacja takich zobowiązań mocno odbije się na bilansie Banku.

Adam
3 miesięcy temu
Reply to  Muchomor

A to też fakt. Bank z niespłacaną umową musi iść do sądu po nakaz zapłaty, a sąd z urzędu musi zbadać umowę na obecność klauzul abuzywnych. I klops (dla banku), bo te klauzule tam są.

someone
2 miesięcy temu

Millennium niestety zaczyna „odstawać” produktowo. Obecnie nie ma w zasadzie do zaoferowania nic unikalnego co przyciągało by klientów. Przykład? Kompletnie nic dla płatności w EUR. Lipne konto walutowe i płatna karta debetowa EUR. Brak kart wielowalutowych i spore prowizje.
Na plus jedynie podstawowe konto z darmowymi bankomatami. Ale to ma sporo innych banków.

Don Q.
2 miesięcy temu
Reply to  someone

Mylisz się nieco pisząc, że ich karta EUR jest płatna. Ich oferta jest tu bardzo słaba, jednak ja jestem kolekcjonerem kart, aktualnie mam 43 ważnych pod względem daty ważności, bo takie najbardziej cenię, niektóre z nich tak naprawdę są nieaktywne albo wręcz zamknięte, ale akurat w Millennium konto Prestige EUR wraz z kartą MasterCard Voyager EUR mam bezpłatnie. Inna sprawa, że praktycznie używanie tego nie ma sensu, w Millennium chyba się nawet nie da tanio kupić euro; oczywiście można kupować w jakichś kantorach internetowych lub innych bankach i potem przelewać do Millennium, ale po co to robić, skoro można od… Czytaj więcej »

Last edited 2 miesięcy temu by Don Q.
someone
2 miesięcy temu
Reply to  Don Q.

Czołem, mylę się tak samo jak Ty. Z zasady jest płatna, ale tej opłaty można uniknąć min tak jak to opisałeś. Prestige wymaga jednak wpłat 10k miesięcznie. Rzecz jasna mogą to być wpłaty fikcyjne ale być muszą. A że daje dodatkowe przywileje to i owszem. Ale to inna bajka i każdy sam oceni co dla niego jest kombinacją wartą zachodu. Tu jednak w mojej ocenie mija się to z celem bo nie daje nic po za „wyrównaniem” oferty z konkurencją. Bank ofertowo odstaje i tu się zgadzamy. A szkoda bo miewał fajne produkty. Zgadzam się także że Millennium ma w… Czytaj więcej »

Paweł
2 miesięcy temu

Brałem kredyt frankowy w BM w styczniu 2006. Nie złożyłem pozwu. Zadzwonili w maju, czy chcę podpisać porozumienie. Podpisałem na drugi dzień rano. Jestem bardzo zadowolony z warunków przewalutowania i warunków nowego kredytu złotowego.

Paweł
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Umowę kredytową podpisałem w styczniu 2006. Ostatnia wypłata transzy chyba czerwiec 2006. Łącznie wziąłem 339 tys CHF. Wypłacono deweloperowi 830 tys PLN. Średni kurs wypłaty 2,45 PLN za 1 CHF. Marża w umowie 1,1% W porozumieniu przewalutowano mi po kursie 2,97. Nowa marża dla kredytu złotówkowego 0,88%. Takie warunki mi zaproponowano i nie negocjowałem. Podpisałem na drugi dzień. Całą historię szczegółowo opisałem w komentarzu z linku poniżej, ale sądząc po komentarzach, nie okazała się wiarygodna;) Ale jest prawdziwa, Mogę nawet zapisy umowy z 2006 udostępnić. Dodam tylko, że jak oddzwoniłem do BM potwierdzić, że się zgadzam na warunki, odebrała inna… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!