20 kwietnia 2019

Wielkanoc: marzenie o bankowym miłosierdziu, o ziarnach kawowych i euro w bankomacie. O równowadze między taryfą i człowiekiem

Większość z nas w najbliższych dniach będzie obchodzić Wielkanoc, a to święta wyjątkowe, bo wiążące się z odkupieniem grzechów, przebaczaniem win i ogólnie z miłosierdziem wobec bliźnich. Czy klient banku to też bliźni? Chyba tak, nawet jeśli czasem grzeszy nie zapłaconą w terminie ratą bądź naciąganiem reguł gry.

Bank oczywiście nie może być nadmiernie miłosierny dla klientów, bo musiałby wtedy przestać być hojny dla swoich akcjonariuszy i nie miałby z czego wypłacać im dywidendy. Między miłosierdziem dla klientów, a hojnością dla akcjonariuszy często występuje sprzeczność, ale równie często jest tak, że dobrze potraktowany klient w krótkim terminie oznacza dla banku mniejszy zarobek, ale w długim terminie – większy.

Odnoszę wrażenie, że problem z takim pojmowaniem relacji z klientami ma ostatnio bank Citi Handlowy, który znalazł się na wojnie z częścią swoich własnych klientów – tych, którzy jednocześnie są użytkownikami aplikacji Revolut. Bankowcy nie lubią Revoluta, bo pomaga omijać spread przy wymianie walut, płatnościach zagranicznych oraz wypłatach z bankomatu. Ale Citi znielubił Revoluta szczególnie. I wprowadził prowizję w wysokości 8% od przelewów z karty kredytowej Citi do aplikacji Revolut.

Citi wyszedł z założenia, że karty kredytowe nie służą do takich operacji (bo klient, mając już pieniądze w Revolucie, może np. wypłacić gotówkę z bankomatu i cieszyć się darmowym przez ponad 50 dni kredytem gotówkowym) i że to bank ma prawo decydować jak klient może wydawać jego pieniądze (bo na „kredytówce” są pieniądze banku).

Prowizja w wysokości 8% została formalnie wprowadzona rok temu, ale bank zaczął ją surowo egzekwować dopiero przed miesiącem. Wcześniej wysłał do niektórych klientów SMS-a w tej sprawie. Niektórzy klienci z tych niektórych go nie zrozumieli, niektórzy w ogóle nie dostali. A bank od chwili wysłania tej „przypominajki” zaczął golić wszystkich klientów prowizjami. Niemiłosiernie wysokimi. Niektórzy klienci – zapewne ci wykorzystujący Revoluta jako kantor walutowy na dużą skalę – zapłacili po kilkaset złotych.

Od tego się zaczęło: Banki zaczynają tępić konkurenta? Klienci oburzeni. „Zaczęli nagle pobierać co najmniej 10 zł prowizji za doładowanie konta Revolut”. Co się dzieje?

Czytaj też: Podpiąłeś kredytówkę do Revoluta? To grzech. „Bank naliczył mi 6400 zł prowizji za przelew!”. Ale czy dobrze poinformował o tym, że tę prowizję zaczyna naliczać?

Czytaj też: Kto ma rację w sporze uzytkowników Revoluta z Citibankiem? Co powinno się stać z prowizjami za doładowania?

Reklamacje – o ile mi wiadomo – bank odrzuca, podobnie jak odwołania od reklamacji i odwołania od odwołań. Być może są jakieś wyjątki (oby, w interesie banku na pewno nie leży ich ujawnianie, bo miłosierdziem nie należy się chwalić, to zmniejsza jego moc), ale z listów od klientów, które do mnie docierają wynika taki obraz, że bank tak samo traktuje „przypadkowe” ofiary, które miały pecha doładowac Revoluta kilkoma tysiącami złotych przed zagranicznym wyjazdem, jak i klientów-„cwaniaków”, naciągających reguły na dużą skalę.

Niemiłosiernie wysokie prowizje i brak miłosierdzia bankowego skłania niektórych klientów do kroków radykalnych. Nie wiem czy było celem banku zmniejszanie bazy klientów, ale wydaje mi się, że utraty przynajmniej niektórych z nich bank mógłby pożałować. Napisał jeden z nich:

„Wczoraj zamknąłem wszystkie konta i zrezygnowałem z kart w Citi. 20 lat u nich byłem, zarobili na mnie i moich transakcjach chyba sporo, a połasili się na 100 zł prowizji za przelew do Revoluta. SMS-a o prowizji nie dostałem, bo nie używam go często. W banku tłumaczyli, iż było zagrożenie, że mógłbym gotówkę z karty Revolut pobrać, a przy korzystaniu z karty kredytowej to niezgodne z regułami. Jasne, jestem też potencjalnym gwałcicielem, mordercą i złodziejem. A jakoś policja nie zatrzymuje mnie prewencyjnie i nie wlepia mi mandatów”

Wygląda na to, że bank mógłby okazać miłosierdzie w stosunku do klienta, który przez 20 lat korzystał z jego produktów – w tym konta osobistego, konta oszczędnościowego, karty debetowej i karty kredytowej – a zgrzeszył jedynie przelaniem 1200 zł na Revoluta, by płacić taniej za granicą, korzystając de facto z pieniędzy z karty kredytowej. Gdyby płacił za granicą kartą kredytową Citi, skończyłoby się 6-procentową prowizją. A więc klient nie chciał okradać swojego banku, po prostu chciał zachowywać się rozsądnie.

Miłosierdzie nie zostało mu okazane, nawet przed świętami wielkanocnymi. Przy okazji klienta zirytowała jeszcze 10-złotowa opłata za przelew między jednym zamykanym kontem (oszczędnościowym), a drugim (osobistym, tylko z niego można wyprowadzić pieniądze „na zwenątrz”). Taka opłata dotyczy drugiego i kolejnych transferów z konta osobistego w ciągu jednego miesiąca.

Prowizja ta nie odbiega od rynkowych standardów, ale klient nie może zrozumieć dlaczego ma płacić za przesuwanie pieniędzy między dwoma kiepsko oprocentowanymi bądź nie oprocentowanymi w ogóle własnymi rachunkami. Ta prowizja też jest niemiłosiernie wysoka.

„I na koniec dwie humoreski z wczorajszej wizyty w oddziale Citi. Bankomat walutowy nie wypłaca gotówki bo „mu się pieniądze skończyły”. Proszą, by przejść do stanowiska obsługującego klientów. Klientka w oddziale poprosiła o kawę – nie ma kawy bo się ziarna skończyły”

Cóż, są banki, w których kończy się nie tylko miłosierdzie i myślenie o relacji z klientem przez pryzmat długoterminowej relacji, nie zaś jednorazowej transakcji. Może po Wielkanocy decydenci w Citi wrócą odmienieni i obdarzeni choćby fragmentarycznie nie tylko planem finansowym, ale i miłosierdziem?

źródło zdjęcia: Pixabay.com

 

37
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
30 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
andreManiusMateuszGrzesiekPiotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Don Q.
Gość
Don Q.

„Niektórzy klienci – zapewne ci wykorzystujący Revoluta jako kantor walutowy na dużą skalę – zapłacili po kilkaset złotych” — śmiem wątpić, by chodziło o takich klientów (poza nielicznymi wyjątkami). Można uznać, że z dużym prawdopodobieństwem zdecydowana większość klientów doładowująca Revoluta z karty kredytowej na duże sumy, robiła to w innym celu. Głównym była zapewne zamiana limitu kredytowego na płynne pieniądze, np. w celu spłaty wziętej wcześniej pożyczki lub w celu uzyskania kredytu na rzeczy (głównie nielegalne), za które nie da się zapłacić kartą. Innym — chęć ułatwienia sobie udziału w promocjach, których Citi wiele organizuje. W szczególności warto zwrócić uwagę,… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Dodam jeszcze przy okazji tej rozmowy na temat CITI, że ich zachowanie jest generalnie nie do obrony – to zostało przeprowadzone w taki sposób że miało „ukarać” tego typu klientów. Gdyby bank chciał to po prostu uciąć, to opisałby dokładnie co ma zamiar zrobić. To jest bank, który w pewnym momencie baaardzo szczodrze rozdawał karty kredytowe i kredyty gotówkowe. I już nawet nie chodzi o te kupony do Allegro, Biedronki itd. ale o kwoty kredytów i limity kart. Dostałem od Citibanku kartę z limitem w wysokości 20 krotności moich miesięcznych zarobków. Niech mi ktoś wytłumaczy na co oni liczą dając… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Przecież nie tylko Citi oferuje swoim klientom pożyczki w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych, mi się ciągle w różnych bankach coś takiego po zalogowaniu wyświetla, przed chwilą akurat w TMUB „Bez zaświadczeń, na dowolny cel”; ale to przecież nie oznacza, że trzeba się tak zadłużać! Ja przyznaję, że z ciekawości dwa razy kliknąłem w takie oferty „na klik” (bez udowadniania dochodów etc.): w Millennium i BZ WBK wziąłem karty kredytowe z limitem 30 kzł każda — ale to przecież nie oznacza, że mam od razu wyruszać na Bali, obie karty posiadam już kilka lat i zawsze całe zadłużenie spłacam w terminie… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Kim jest ten człowiek, skoro już drugi raz zdążył w dyskusji pod tym artykułem kogoś obrazić i nadal pozwala mu Pan tutaj pisać?
Mogę go nazwać głupcem? Chętnie to zrobię – Panie „Don Q”, jest Pan głupim chamem. Tak po prostu, najzwyczajniej w świecie.

Don Q.
Gość
Don Q.

„już drugi raz zdążył w dyskusji pod tym artykułem kogoś obrazić” — ja kogoś obraziłem? Proszę wskazać, gdzie dokładniej. Chyba nie chodzi o to, że napisałem, że zakupoholicy nie powinni korzystać z kart kredytowych? Taka jest prawda, wydawałoby się, że oczywista, ale żeby nie było, że się tak bezpodstawnie wymądrzam, to zacytuję specjalistę, Karolinę Zarychtę (Adiunkt w Centrum Badań Stosowanych nad Zdrowiem i Zachowaniami Zdrowotnymi, II Wydział Psychologii, Filia we Wrocławiu): Czasami ciężko oprzeć się pokusie kupienia czegoś. Zwłaszcza, jeżeli rzecz tą widzimy na każdym kroku na olbrzymich, kolorowych billboardach i co kilka minut podczas przerw reklamowych, w spotach pełnych… Czytaj więcej »

Mateusz
Gość

Sam straciłem 1200zł na prowizji. Akurat potrzebowałem zapłacić kartą za granicą za kupno auta używanego i niestety trafiłem na akurat wprowadzoną opłatę. Do tej pory dołądowywałem zawsze z Citi ze względu na to że było mi tak najwygodniej – zamiast myśleć na którym koncie mam w tym momencie pieniądze korzystałem z karty kredytowej, a po kilku dniach spłacałem zawsze wszysko. Dla mnie to koniec współpracy z Citi. Reklamacja odrzucona, kolejna także. Tylko skorzystam z cashback który mi zaoferowali (200zł) jak chciałem zamknąć kartę i się żenam. Sprawa teraz pójdzie do arbitra bankowego i wszędzie dalej gdzie tylko będzie mogła. Mam… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Nie dość, że Citi straci przez to klientów to jeszcze odda te pieniądze i zapłaci karę. Znam osoby, które składają skargi do UOKiK i KNF.
Bank nie upublicznia listy podmiotów, które uznaje za tzw. Transakcje szczególne. Nie informuje również o dodaniu nowych podmiotów do wyżej wymienionej listy. Regulamin jest tak stworzony, że umożliwia Citi dowolna interpretacje podmiotów jakie dodaje do listy transakcji szczególnych, co prowadzi do nadużyć i narażania klientów na straty finansowe.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Bank nie upublicznia listy podmiotów, które uznaje za tzw. Transakcje szczególne”
— o ile mogę zrozumieć, że można mieć żal do banku, że nie każdego wystarczająco wyraźnie poinformował, że będzie pobierał takie prowizje, to nie da się ukryć, że tylko osoba o wyraźnym deficycie intelektualnym może nie wiedzieć, że doładowanie Revoluta to „Transakcja u podmiotów świadczących usługi w zakresie wymiany walut, walut wirtualnych i środków płatniczych oraz pośredniczących w wymianie”. Wydaje się, że takie osoby także z innych powodów w ogóle nie powinny korzystać z kart kredytowych.

Piotr
Gość
Piotr

Przelewy24 i payU pośredniczą w wymianie walut. Dlaczego nie są dodane do listy transakcji szczególnych? Można mnożyć przykłady. Bank interpretuje ww. definicje zgodnie ze swoim interesem. Brak opublikowania podmiotów na liście transakcji szczególnych i dodawanie ich bez informowania to ryzyko dla klientów. Klien ma szanse dowiedzieć się o opłacie dopiero po wykonaniu transakcji, czyli jak jest zbyt późno. Odradzam używania karty kredytowej Citi do czasu publikacji podmiotów na liście.

P.s. Prośba do moderatora o ban za komentarze obrażające inne osoby.

Don Q.
Gość
Don Q.

@Piotr, czy chcesz powiedzieć, że dla Ciebie nie jest oczywiste, że doładowanie Revoluta to „Transakcja u podmiotów świadczących usługi w zakresie wymiany walut, walut wirtualnych i środków płatniczych”?

Piotr
Gość
Piotr

@Don Q, źle Pan mnie zrozumiał. Według obowiązującego regulaminu Citi, Revolut powinien zostać wpisany na tzw. Listę transakcji szczególnych i Citi ma prawo pobierać opłaty zgodnie z cennikiem. – Citi zmienił regulamin 8 sierpnia 2018 roku i nie pobierał przez wiele miesięcy opłat związanych z Revolut. Citi nie publikuje podmiotów na ww. Liście i interpretuje takie podmioty „luźno”, to spowodowało wprowadzenie klientów w błąd i narażenie na straty. Większość klientów wybrałaby darmowy przelew gdyby Citi poinformował o zmianie podmiotów na liście. – Citi decyduje o pomiotach spełniających definicje transakcji szczególnych zgodnie ze swoim interesem, włączając tylko wybrane podmioty do tej… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

„Według obowiązującego regulaminu Citi, Revolut powinien zostać wpisany na tzw. Listę transakcji szczególnych” — w jakim to jest regulaminie? Bo w „Regulaminie Kart Kredytowych Citibank Banku Handlowego w Warszawie S.A.” obowiązującym od 8 sierpnia 2018 r. nie widzę niczego o „Liście transakcji szczególnych”, zawarta tam definicja Transakcji szczególnej sama w sobie jest listą, ale nie konkretnych podmiotów, lecz kategorii merchantów: Transakcja szczególna – Transakcja podlegająca spłacie, oprocentowaniu oraz naliczeniu opłat lub prowizji na zasadach wskazanych w Regulaminie oraz Tabeli Opłat i Prowizji dla Transakcji gotówkowych, tj.: – wypłata środków pieniężnych z Limitu kredytu, na dowolny cel konsumpcyjny, w formie Polecenia… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

Dochodzimy do momentu czepiania się o słowa, które nie mają większego znaczenia dla problemów opisanych przeze mnie.

Jak Panu nie pasuje słowo lista to możemy napisać:
Według obowiązującego regulaminu Citi, podmiot Revolut został właściwie zakwalifikowany jako podmiot realizujący „transakcje szczególne”…

Co to zmienia? Podmioty, których Citi zmienia klasyfikacje powinny zostać opublikowane. Koniec.

Wesołych Świąt

Don Q.
Gość
Don Q.

„Jak Panu nie pasuje słowo lista to możemy napisać:
Według obowiązującego regulaminu Citi, podmiot Revolut został właściwie zakwalifikowany jako podmiot realizujący »transakcje szczególne«…”
— czyli przyznajesz, że KŁAMAŁEŚ pisząc: „Według obowiązującego regulaminu Citi, Revolut powinien zostać wpisany na tzw. Listę transakcji szczególnych”.

Moim skromnym zdaniem osoby bezczelnie rozsiewające tu fałszywe informacje powinny być bezwzględnie blokowane, szkoda renomy tego bloga…

Piotr
Gość
Piotr

Niestety ponownie Pan kieruje się emocjami. To normalne gdy brakuje argumentów merytorycznych.

Zmiana klasyfikacji podmiotów przez Citi bez powiadomienia klientów jest nie akceptowalna. Mam nadzieję, że UOKiK i UKNF nałoży karę. Będzie to przestrogą dla innych instytucji finansowych.

Don Q.
Gość
Don Q.

Niestety zostałeś publicznie przyłapany na bezczelnym kłamstwie — twierdzeniu, że „Według obowiązującego regulaminu Citi, Revolut powinien zostać wpisany na tzw. Listę transakcji szczególnych”, gdy w rzeczywistości regulamin nie zawiera żadnej wzmianki o urojonej „Liście transakcji szczególnych”.

Wydawałoby się, że ktoś tak przyłapany powinien się ze wstydu pod ziemię zapaść…

Don Q.
Gość
Don Q.

Nie wiadomo mi nic o tym, by Przelewy24 i PayU świadczyły usługi wymiany walut; jeśli prowadzą jakiś kantor walutowy — to tak, takich transakcji opłacać tam kartą kredytową Citi nie można. Jeśli po prostu przy użyciu takiej bramki płatności płacimy w walucie innej, niż waluta sklepu lub karty, to nie dokonujemy transakcji w zakresie wymiany walut — jest to po prostu płatność walutowa nie będąca Transakcją szczególną, podobnie jak Transakcją szczególną nie jest płatność kartą kredytową w PLN w zagranicznym sklepie (bez względu, czy z DCC, czy bez). Płacąc przez bramkę płatności nie dokonuje się transakcji u operatora bramki płatności,… Czytaj więcej »

Piotr
Gość
Piotr

PayU pośredniczy w wymianie walut. Po kursie payU wymieniana jest waluta, a karta Citi obciążana w walucie karty. Proszę zapoznać się z dokumentacją. Może Pan się zdziwić któregoś dnia po dokonaniu zakupów np. na Allegro jak dostanie Pan rachunek od Citi… http://developers.payu.com/pl/multi-currency.html Przelewy24 – https://www.przelewy24.pl/metody-platnosci „Serwis Przelewy24 dostarcza wielowalutową platformę do obsługi płatności przelewowych i kartowych. Realizujemy transakcje kartowe w 50 walutach bez zbędnego i niekorzystnego przewalutowania. ” Przecież każdy prawnik potwierdzi, że powyższe podmioty powinny być również wpisane na listę tzw. Transakcji szczególnych jako że podlegają pod poniższy zapis: „Transakcja u podmiotów świadczących usługi w zakresie wymiany walut…. oraz… Czytaj więcej »

Don Q.
Gość
Don Q.

Czyli nie jesteś w stanie zrozumieć, że zapisy o Transakcji szczególnej dotyczą sprzedawcy (usługodawcy) u którego za coś płacisz, a pośrednikami przejmować się nie musisz (tak jak w sklepie stacjonarnym nie interesuje Cię, jaka firma dostarcza tam terminal płatniczy albo w jakim banku sklep ma konto)?

Piotr
Gość
Piotr

Chyba Pan pisał ten regulamin, tak Pan go broni 🙂

Piotr
Gość
Piotr

Jestem jedną z tych osób, które złożyły skargę do UOKiK i przy okazji rozpocząłem wynosiny z Citi z kontem osobistym, kredytem i kartą, chociaż w moim przypadku było to niecałe 200 zł.

Chodzi GŁÓWNIE o to, że bank może sobie dowolne podmioty w każdej chwili wpisać na tą listę i liczyć na to że się złapię. To nie jest zachowanie uczciwe.
Tym bardziej, że nadal nie pobiera prowizji za doładowanie DiPocket, lub za wypłatę gotówki z bankomatów przy pomocy Curve. Zapewne jest tego więcej.
To jest stworzone stricte pod Revolut i w każdej chwili według swojego widzimisię mogą tam dopisać coś jeszcze.

Don Q.
Gość
Don Q.

„Tym bardziej, że nadal nie pobiera prowizji […] za wypłatę gotówki z bankomatów przy pomocy Curve”
— cóż, jeśli rzeczywiście tak jest, to mogę tylko ostrzegać przed takim korzystaniem z kart kredytowych; zasady w Curve także się zmieniły, teraz powinna być już przekazywana poprawna informacja o rodzaju transakcji (skądinąd ja jeszcze przed rozpoczęciem wysyłania przez Citi tego sms i masowego naliczania prowizji za doładowanie Revolut publicznie w Internecie ostrzegałem przed takim wykorzystywaniem kart kredytowych Citi, trudno się teraz dziwić mojemu nastawieniu do osób, które wtedy uznały, że są bardziej cwane).

Grzesiek
Gość
Grzesiek

ciekawe notabene ilu stracili- oni już pewnie wiedzą czy ruch się opłacił czy nie. Jeśli stracili tych co szaleli tylko na R to mogło im się opłacić. Trudno się dziwić że próbują łatać dziury gdy uciekają im pieniądze…

Don Q.
Gość
Don Q.

Przy okazji klienta zirytowała jeszcze 10-złotowa opłata za przelew między jednym zamykanym kontem (oszczędnościowym), a drugim (osobistym, tylko z niego można wyprowadzić pieniądze „na zwenątrz”). Taka opłata dotyczy drugiego i kolejnych transferów z konta osobistego w ciągu jednego miesiąca. Prowizja ta nie odbiega od rynkowych standardów, ale klient nie może zrozumieć dlaczego ma płacić za przesuwanie pieniędzy między dwoma kiepsko oprocentowanymi bądź nie oprocentowanymi w ogóle własnymi rachunkami. Ta prowizja też jest niemiłosiernie wysoka. 1. Nic mi nie wiadomo o tym, by w Citi (i innych współcześnie oferowanych przez banki kontach) istniała prowizja za przelew wewnętrzny z nieoprocentowanego konta. 2.… Czytaj więcej »

Michał
Gość
Michał

Trochę Pan demonizuje sprawę prowizji za Revolut. Przecież nie dalej niż jeszcze rok temu zwykła płatność na poczcie była dla banków widoczna jako operacja gotówkowa i niektóre pobierały prowizję. Doładowanie Revoluta i innych fintechów banki też widzą jako quasi gotówkowe i nawet bez tego zapisu mogły np. naliczać odsetki jak od operacji gotówkowych, czasem też prowizje jeśli są w cenniku. Jedyny grzech Citiego polega na tym, że z dnia na dzień zaczął pobierać tę opłatę wcześniej utwierdzając klientów, że się ona nie należy.

Piotr
Gość
Piotr

Dokładnie, Citi ma prawo pobierać takie opłaty. Problem polega jedynie na tym, że Citi swoją polityką wprowadził klientów w błąd narażając ich na duże straty. To nie są uczciwe praktyki jakich można oczekiwać od dużej instytucji finansowej.

Harry
Gość
Harry

Panie Redaktorze, czy byłby Pan w stanie zbadać, czy Mastercard rozlicza transakcje dokładnie wg swojej tabeli? Citi dolicza ok. 1% do transakcji w walutach innych niż Euro i twierdzi, że kalkulator ze strony Mastercard podaje zaniżone przeliczniki.

Łukasz
Gość
Łukasz

City Bank ma też poważniejsze problemy. Na przykład zupełny brak pomysłu na rozwój w Polsce i niska rozpoznawalność marki. Ofertę mają tak szeroką, że nikt nie wie do kogo jest ona skierowana. Od darmowych kont internetowych przez privat banking do bankowości korporacyjnej. Do tego dochodzi rozdawanie telefonów i tabletów oraz misseling i nieuczciwe naliczanie opłat rodem z Getin Holding.

andre
Gość
andre

Tak, też miałem skojarzenia z Getin i mam nadzieję, że skończy się podobnie – zwrotem opłat!

Manius
Gość
Manius

Kwiatuszków z Citi ciąg dalszy: Wczoraj dostałem maila informującego mnie o tym, że mój PIN do karty został zmieniony. Przyznam, że trochę się zdenerwowałem, bo w chwili otrzymania maila byłem w pracy i na pewno hasła tego nie zmieniałem. Słuchawka w dłoń, telefon na infolinię, komunikat o wydłużonym czasie oczekiwania no ale czekam bo to w końcu ważna sprawa. I co się okazuje? Otóż Citi miało „awarię systemu” i do sporej grupy klientów „wysłane zostały omyłkowo maile o zmianie PIN do karty lub bankowości elektronicznej”. OK, rozumiem, zdarza się najlepszym. Ale konsultant powiedział potem o dwa zdania za dużo i… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss