12 kwietnia 2019

Kto ma rację w sporze użytkowników Revoluta z Citibankiem? Co powinno być z prowizjami pobranymi za doładowania? Oto werdykt!

Kto ma rację w sporze użytkowników Revoluta z Citibankiem? Co powinno być z prowizjami pobranymi za doładowania? Oto werdykt!

Dni mijają, ale wciąż nie opadają emocje klientów Citibanku i jednocześnie posiadaczy aplikacji płatniczej Revolut. Miesiąc temu bank wprowadził wysokie prowizje za doładowywanie kont Revoluta kartami kredytowymi m.in. Citi Simplicity. Zrobiła się awantura, a ja zapytałem Was co o tym myślcie. Citibank dobrze zrobił czy źle? Powinien oddać pobrane prowizje czy nie? Dziś przedstawiam werdykt

W tej sprawie obie strony mają argumenty. A w zasadzie nawet trzy, bo poza klientami Citi oraz samym bankiem w grze bierze też milczący udział sam Revolut. Niby statystuje, ale jednak swoim milczeniem wspiera stronę klientów.

Zobacz również:

Od tego się zaczęło: Banki zaczynają tępić konkurenta? Klienci oburzeni. „Zaczęli nagle pobierać co najmniej 10 zł prowizji za doładowanie konta Revolut”. Co się dzieje?

Citibank ma o tyle rację, że możliwość pobierania prowizji za doładowywanie m.in. kont Revoluta była w taryfie już od roku. Bank mógł więc prowizję „włączyć” znienacka i to zrobił. Dlaczego? Bo – jak sugerują w banku – niektórzy klienci wykorzystywali Revoluta jako „przedłużacz” do transakcji, z którymi Citi się nie godził. Np. do wypłat pieniędzy z bankomatów, albo do przelewania ich w tę i wewtę w celu nabijania obrotów i zdobywania za to nagród.

Citi uważa, że ma prawo powiedzieć klientom, którym przyznał kartę kredytową: „ej, ludzie, możecie tą kartą płacić w sklepie, ale nie możecie wykonywać transakcji z gotówką w tle”. Ze swoimi pieniędzmi – np. na karcie debetowej – klient może robić co mu się żywnie podoba. Ale z pieniędzmi banku, które są na karcie kredytowej – już niekoniecznie. Tak przynajmniej mówią w Citi.

Czytaj też: Podpiąłeś kredytówkę do Revoluta? To grzech. „Bank naliczył mi 6400 zł prowizji za przelew!”. Ale czy dobrze poinformował o tym, że tę prowizję zaczyna naliczać?

Klienci również mają swoje racje i trudno im odmówić wsparcia przynajmniej moralnego, jeśli nie prawnego. Bank poinformował bowiem część klientów o zmianie podejścia do transakcji z gotówką w tle w dość nieklarowny sposób, czyli SMS-em, którego treść nie była łatwa do rozkminienia. A część klientów Citi i posiadaczy aplikacji Revolut w ogóle tego komunikatu nie otrzymała. Jeśli już bank podjął trud ostrzeżenia klientów, to powinien to zrobić wyraźnie i precyzyjnie.

No i jest jeszcze sam Revolut, który mógłby – gdyby chciał być fair w stosunku do swoich bankowych rywali – mógłby po prostu nie pozwalać przypinać kart kredytowych do swojej aplikacji. Ale z drugiej strony: czy Revolut istnieje po to, zeby dobrze robić bankom? W zasadzie wydaje się, że jego cel jest dokładnie odwrotny. Dlatego nie utrudnia swoim klientom życia, doprowadzając do szewskiej pasji banki, które – tak jak Citi – reagują coraz gwałtowniej.

Dobra wiadomość dla klientów jest taka, że w innych dużych bankach – tak przynajmniej brzmią oficjalne komunikaty – podobne do działań Citibanku posunięcia nie są planowane. Bankowcy nieoficjalnie przyznają, że są źli na Revoluta, ale zastanawiają się czy wszczynanie takich wojenek ma sens, biorąc pod uwagę, że uderza pośrednio w klientach, którzy poza aplikacją Revoluta mają też w bankach pieniądze, które – w ramach retorsji – mogliby zabrać. Citibank ma duży udział przychodów z kart kredytowych w całości zarobków, więc miał większą motywację do przymykania bramki, przez którą uciekały mu pieniądze.

Czy Citi miał rację? A może przesadził? I co teraz powinien zrobić bank? Zadałem Wam w ankiecie te dwa pytania. Odpowiedzi wciąż spływają, a ja cały czas zapraszam do udziału w głosowaniu, ale głosów zebrało się już na tyle dużo, że postanowiłem ogłosić co myślicie. Może uczestnicy tej gry wyciągną z niej jakieś wnioski? Odpowiedzi jest do tej pory ponad 250, więc całkiem sporo. Choć oczywiście nie jest to badanie reprezentatywne w żadnym stopniu.

Jeśli chodzi o pytanie pierwsze, to aż 36% z Was uważa, że – niezależnie od „merytoryki” – bank nie powinien tak się zachowywać, bo może po prostu wkurzyć i stracić swoich klientów. To by oznaczało, że Citi powinien, tak jak pozostałe banki, siedzieć cicho i przyjąć z godnością, że klienci robią mu kuku. Kolejne 19% ma podejście jeszcze bardziej stanowcze: jeśli bank daje klientowi pieniądz w postaci karty kredytowej, to w ogóle nie powinien ingerować co klient z tym pieniądzem zrobi.

W sumie mamy więc 55% osób, które uważają, że bank się powinien zachować inaczej – albo się odwalić albo przynajmniej przymknąć oko. Kolejne 31% z Was przyznaje w tym sporze rację bankowi, ale dostrzega duże defekty w jego polityce komunikacyjnej bądź uważa, że poziom prowizji jest skandalicznie wysoki. Zaledwie co dziesiąty czytelnik „Subiektywnie o finansach” uważa, że bank miał rację i zachował się tak jak powinien.

No dobrze, ale co dalej? Tutaj Sprawa jest prosta. Aż 85% z Was uważa – i jest to zapewne konsekwencja odpowiedzi na poprzednie pytanie – że bank powinien teraz uwzględnić reklamacje klientów, czyli im odpuścić. Jedynie 15% z Was uważa, że dura lex sed lex i trzeba prowizję nałożoną przez Citi zapłacić.

Ta historia jeszcze się nie kończy, ale mam nadzieję, że Wasze stanowisko znajdzie odzwierciedlenie w realnych działaniach banku. Ale i klienci powinni wyciągnąć wnioski. Jeśli bank nie życzy sobie przypinania karty kredytowej do Revoluta, to chyba trzeba to zaakceptować i przyjąć z godnością.

Jeśli macie ochotę się jeszcze wypowiedzieć w tej sprawie, to zapraszam, ankieta jest ciągle aktywna i cały czas możecie głosować. Ostateczne wyniki przekażę obu „instytucjonalnym” stronom tej sprawy, czyli przedstawicielom Citi i Revoluta.

 

Subscribe
Powiadom o
25 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Tomek
3 lat temu

Super że jako klienci się zgadzamy że Bank powinien zwrócić prowizje ale co z tego skoro Bank je sukcesywnie odrzuca (w moim przypadku pisząc elaboraty na 2 strony A4 gdzie zasadniczej treści jest jedno zdanie: „nie zwrócimy prowizji”). I dyskutuj tu z takim merytorycznie….

Dariusz
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

To może warto zrobić przegląd alternatywnych ofert dla chcących uciec z City a mających kartę kredytową simplicity.

Igor
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Miejmy nadzieję, że pomyśli, i opracuje nowe, weselsze treści słusznie olewającej odpowiedzi na reklamację 😉

Igor
3 lat temu
Reply to  Tomek

Nie, nie „zgadzamy się jako klienci”.
Wynik sondy bez zapewnienia reprezentywności próbki może służyć tylko do celów rozgrywkowych.
Z mojego punktu widzenia (a jestem klientem) można co najwyżej dyskutować o wysokości prowizji – nie bardzo wiem, czemu jest wyższa niż od wypłaty z bankomatu.

Pibloq
3 lat temu

Niestety (albo -stety), ale trzeba uwaznie sledzic każdą zmianą regulaminu, TOiP.
W moim przypadku, przelewam na Revoluta z KK srodki, aby kupować w euro bez zbednych prowizji.
Więc, jak dla mnie, banki mogą zablokować zasilanie revoluta dopiero gdy udostepnią w przystepnych warunkach kartę kredytową w Eur, albo zaczną rozliczać transakcje w innych walutach po oficjalnych kursach visa/mastercard, zblizonych do kursu revoluta (bez ekstra prowizji).

Igor
3 lat temu
Reply to  Pibloq

A nie mają karty kredytowej rozliczanej w euro?
Jak nie, a koniecznie chcesz korzystać z ich produktu, to możesz proxować KK przez kartę Curve, która ma tanie przewalutowanie.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Igor

@Igor, „A nie mają karty kredytowej rozliczanej w euro?”
— o ile mi wiadomo, to żaden bank działający w Polsce nie oferuje kart kredytowych w obcych walutach.

@Pibloq, przecież Revoluta możesz zasilać także debetówką lub przelewem.
Innym rozwiązaniem jest to Curve, ale to wychodzi nieco mniej korzystnie.

Tomasz
3 lat temu

Ja stracilem prawie 200 zl, bez smsa i bez ostrzezenia. Wczesniej uzywalem KK z city i revoluta ale bank stwierdzil ze jednak zacznie pobierac sobie jakies oplaty „bo może”. Reklamacja odrzucona. Telefon na infolinie, przelaczenie do dzialu ktory zajmuje sie rezygnacjami z KK i pani zaczela ze mna dyskutowac ze przeciez to transkakcja specjalna i wszystko jest ok 😀 no to powiedzialem ze ok ale ja rezygnuje. no i jako utzymanie dostalem opcje cashbacku 200 zł czyli wyjde na tym interesie na zero. zgodzilem sie ale plan jest prosty – splacic wszystkie zobowiazania, wykorzystac cashback i pozegnac sie. chyba ze… Czytaj więcej »

Grzesiek
3 lat temu

….a moze skoro wystarcza R to po co jakakolwiek kredytów na?

Someone
3 lat temu
Reply to  Grzesiek

Kredytowka niezbędna do wypożyczenia auta na wakacjach…

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Someone

Jaki fakt, nie jest niezbędna, nawet revoluta używałem do zabezpieczenie depozytu przy odbiorze samochodu.

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Tutaj masz racje, może być przydatna, ale to nie oznacza że kredytówka jest NIEZBĘDNA. Poza tym, coś ostatnio słyszałem, ze niektóre wypożyczalnie nie tylko blokują depozyt na karcie, ale ściągają go, potem zwracają, przez co na kredytówce, dlatego że to czesto jest spora kwota jak 1000-1500k EUR, to możesz być nawet 1000-1500PLN do tyłu z powodu nikorzystnych przewalutowań w jedną strona i potem w drugą, na revolucie strata będzie minimalna.

Anna
3 lat temu
Reply to  Mateusz

O ile się orientuję,to karty kredytowe także mają jakieś swoje limity,których przekroczenie może słono kosztować,że o odmowie wykonania transakcji już nie wspomnę.I to właśnie to ostatnie może być o wiele gorsze = dotkliwsze od wysokiej prowizji za jej użycie.Co nie znaczy,że prowizję tę popieram

DaRiO
3 lat temu

Bank podjął decyzję taką a nie inną. Zgodnie z regulaminem miał prawo ale styl bardzo kiepski. Analitycy bankowi lub zarząd podjął decyzję licząc się (lub nie) z konsekwencjami. W moim przypadku będzie to rezygnacja z karty kredytowej citi dla zasady i zdecydowane odradzanie tego produktu innym, a z racji zainteresowań tematem jestem w moim środowisku w temacie „opiniotwórczy”. W moich oczach instytucja którą odbierałem jako globalną markę stała się jakaś taka niepoważna. Można było wprowadzić np. limit darmowych doładowań miesięcznych, ewentualnie tym szczególnym klientom zaproponować może kartę wielowalutową na promocyjnych warunkach itd. Jeśli zmienia się zasady podczas meczu, wypada jasno… Czytaj więcej »

Przemysław
3 lat temu

A moim zdaniem to trochę mało czytelne działanie banku. Możliwość pobierania prowizji została wprowadzona zmianą regulaminu o ile dobrze pamiętam w sierpniu. Ale bank od sierpnia nic nie pobierał i siedział cicho. Dopiero w środku marca zaczął pobierać. Moim zdaniem to nierówne traktowanie klientów i ich transakcji. Jedni na podstawie tego samego regulaminu prowizji nie zapłacili (do połowy marca) a potem na podstawie tego samego regulaminu prowizje pobiera.

Slavekk
3 lat temu

Dlaczego w ankiecie nie ma pozycji – >>bank ma prawo do traktowania zasilenia R. jak transakcji gotówkowej, ale „opłata specjalna” nie ma uzasadnienia.<<?
Postępowania nadzoru bankowego wobec banków, stosujących prowizje "z sufitu" (np. za wydruk strony jakiegoś dokumentu) jasno pokazują, że opłata powinna mieć uzasadnienie w kosztach.
A jakie jest uzasadnienie dla tego co robi Citi? Tylko widzimisię.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Slavekk

„ A jakie jest uzasadnienie dla tego co robi Citi?”
— doładowanie Revoluta można zastosować dla wypłaty gotówki z rachunku karty kredytowej — tym można uzasadniać pobieranie za to prowizji identycznej, jak za wypłatę gotówki np. z bankomatu.

Oszukany
3 lat temu

Citi już uczulił swoje Infolinie. Oferują 200 cash-backu (10% transakcji). Jest tylko 1 haczyk: kartę trzeba mieć przez kolejne 3 miesiące. Czyli liczą, że Klienci zapomną i jakoś po tych 3 miesiącach nadal będą mieli ich karty.
Ja zamykam swoją. Z nieetycznymi działaniami trzeba walczyć nogami, a banki biją się teraz o Klientów i kredytówki nie tylko Citi oferuje za darmo.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!