28 marca 2019

Podpiąłeś „kredytówkę” do Revoluta? To grzech. „Bank naliczył 6.400 zł prowizji za przelew!”. Ale czy właściwie poinformował o zmianach?

Podpiąłeś „kredytówkę” do Revoluta? To grzech. „Bank naliczył 6.400 zł prowizji za przelew!”. Ale czy właściwie poinformował o zmianach?

Nie milkną echa wprowadzenia przez polski oddział Citibanku „Revolut Lex”, czyli specjalnej prowizji za zasilenie kont Revolut – i podobnych portmonetek – kartami kredytowymi. Są wątpliwości czy bank właściwie poinformował klientów o zmianie podejścia. Citi jest w awangardzie, ale bankowcy z różnych banków też nie są szczęśliwi z tego jak Revolut ułatwia klientom różne operacje „niezgodne z naturą rzeczy”. I dyskutują jak zbliżyć Revoluta do tej „natury” z udziałem np. organizacji płatniczych. Tyle, że nie jest jasne czy to jest problem Revoluta, organizacji płatniczych, czy też po przestarzałych produktów i systemów informatycznych banków

Od kilku dni klienci Citibanku – a konkretnie posiadacze karty Citi Simplicity, jednej z najpopularniejszych „kredytówek” na polskim rynku – bombardują mnie prośbami i żądaniami, bym coś zrobił z wprowadzonymi nagle prowizjami za doładowanie kont Revoluta. Afera zaczęła się, gdy w zeszłym tygodniu Citi zaczął z całą surowością egzekwować zapis swojego regulaminu mówiący o tym, że zasilenie konta w Revolucie to tzw. „transakcja szczególna”.

Zobacz również:

Więcej o tym: Banki zaczynają tępić konkurenta? Klienci oburzeni. „Zaczęli nagle pobierać co najmniej 10 zł prowizji za doładowanie konta Revolut”. Co się dzieje?

Nagle wprowadzona prowizja zbiera krwawe żniwo. „Bank pobrał 6.400 zł prowizji!”

Tego typu transakcje, zgodnie z taryfą zmienioną jeszcze w 2018 r., podlegają prowizji w wysokości 8% wartości transakcji (minimum 10 zł). Co prawda klienci doładowujący portmonetki Revoluta zostali poinformowani SMS-em o tym, że bank zaczyna egzekwować prowizję, ale komunikat był dość ogólny i nie było w nim mowy o Revolucie, tylko o „transakcjach gotówkowych i szczególnych”. Mało kto powiązał tego SMS-a z horrendalnymi prowizjami, które zaczęły obowiązywać właśnie za zasilanie Revoluta.

Co prawda Citibank jest prawdopodobnie jedynym bankiem, który wprowadził prowizje za zasilanie „kredytówkami” kont w Revolucie, ale – jak się okazuje – klienci tego banku dość chętnie wykorzystywali karty Citi Simplicity do przekazywania pieniędzy do Revoluta i innych tego typu wynalazków, np. Curve. Mam sygnały, że niektórzy klienci już zdążyli zapłacić setki złotych nowej prowizji.

„Proszę o radę. Revoluta doładowuję od kilku miesięcy z karty kredytowej w Citi. Nigdy nie pobierano ode mnie żadnych opłat. Do zeszłego tygodnia, gdy za doładowanie na 80.000 zł zapłaciłem prowizję w wysokości 6400 zł. Złożyłem reklamację, ale Citi ją odrzucił. Co według Pana powinienem zrobić, aby walczyć o zwrot prowizji? Nie czuję się skutecznie poinformowany o wprowadzonej nagle opłacie. Czy widzi Pan jakieś szanse w takiej walce z bankiem?”

– napisał do mnie pan Piotr. Ostry zawodnik. Nie przypominam sobie, bym jednorazowo miał w (nie)banku – firmie z europejską licencją bankową, lecz bez notyfikacji KNF w Polsce – jakim jest Revolut, więcej, niż kilkaset złotych. Tam przecież nie ma ani grosza polskich gwarancji państwowych, a reklamacje rozpatrują boty ;-). No dobra, może trochę przesadzam, gdyż…

Czytaj więcej: Revolut zasadza się na banki. Zdobył europejską licencję bankową i będzie oferował klientom depozyty oraz kredyty. Ale w Polsce jeszcze nie teraz

Wróćmy przeto do naszych baranów (bez urazy :-)). Napisał też do mnie np. pan Michał, który zapłacił 8% za dwie transakcje w sumie opiewające na 7.000 zł (jak łatwo obliczyć kosztowało go to 560 zł prowizji).

„Zrobiłem jedno duże doładowanie, a potem kolejne – nie wiedząc jeszcze o tej prowizji. Jestem jakieś 250 zł w plecy… Nie robiłem żadnych „wałków”, ani nie nabijałem sztucznych obrotów. Po prostu kupowałem walutę i płaciłem w dolarach”

– to z kolei pan Tomasz. Mam cytować dalej? Nie wiem ilu klientów Citi ma konta w Revolucie, ale sądząc po liczbie e-maili, które do mnie przyszły, to chyba wszyscy mają. Nic dziwnego, Citi to bank dla ludzi aktywnych, dość zamożnych, umiejących liczyć pieniądze, nie lubiących spreadów, światowych, podróżujących…

Czytaj też: Revolut przygotowuje się do wakacji. Napisz po ile chcesz kupić walutę, a oni zajmą się resztą

Czytaj: Revolut ma problem z RODO? „Nie mogłem wyłączyć zgód marketingowych!”

Czytaj teżRevolut na poważnie zaatakuje banki? W aplikacji pojawią się… depozyty i kredyty

Walka z Revolutem? A może walka… o naturę karty kredytowej?

Problemy są dwa. Po pierwsze: dlaczego Citibank taką prowizję wprowadził i czy tu chodzi o wojnę z Revolutem czy o coś zupełnie innego. Po drugie: czy Citibank w sposób właściwy, jasny i precyzyjny poinformował klientów o zmianie swojego podejścia do zasileń portmonetek niebankowych swoimi kartami kredytowymi. Ewentualnie można też zająć się sprawą trzecią: czy Revolut zrobił coś źle, skoro Citibank tak się na niego – i jego klientów – zdenerwował. Rozkminię po kolei wszystkie trzy sprawy.

Rzecz pierwsza: o co chodzi Citibankowi? Zapewne po części o pieniądze, ale też o zasady. Rozumowanie banku jest następujące: karta kredytowa to instrument udostępniany klientowi w określonym celu i na określonych zasadach. Ma służyć do bezgotówkowych zakupów na koszt banku. Używanie karty kredytowej jako „bankomatu” i zamiana limitu karty na żywą gotówkę to czynności generalnie przez banki obciążane wysokimi prowizjami. Kredytówka nie do tego ma służyć.

Citibank doszedł do wniosku, że przelew pieniędzy z karty kredytowej do Revoluta, np. po to, by bez opłat wyciągnąć potem gotówkę z bankomatu, to nadużycie. Gdyby bank chciał, by jego pieniądze były zamieniane na cash, to udzieliłby klientowi kredytu gotówkowego na wysoki procent.

Karta kredytowa to bezpłatny kredyt udzielany przez bank klientowi na 54 dni pod warunkiem, że klient będzie używał tych pieniędzy do zakupów bezgotówkowych (wtedy bank ma prowizję od sklepu) pod kontrolą banku (czyli bank ma informacje na co pieniądze są wydawane i może z tych informacji korzystać dopasowując klientowi produkty)..

Citibank nie wprowadził analogicznej prowizji dla kart debetowych, bo wychodzi z założenia, że ze swoimi pieniędzmi klient może robić co chce, nawet wysłać je w kosmos jeśli ma taki kaprys. Rzecz dotyczy tylko kart kredytowych, które są przedmiotem specyficznego kontraktu pt. „kredyt za darmo w zamian za zakupy w sklepach”. Jeśli klienci zasady tego kontraktu – zapewne bez złej woli, tylko wykorzystując na swoją korzyść pojawiające się możliwości – naciągają, to bank zareagował i wprowadził prowizje.

Dotyczą one ponoć nie tylko Revoluta, ale i wszystkich przedsięwzięć, do których klienci mogą podpinać kartę w celu innym, niż przeprowadzenie transakcji bezgotówkowej (np. bramki płatnicze takie jak t.pay nie zostały objęte opłatą, bo służą wyłącznie do płatności bezgotówkowych za zakupy).

Czytaj też: Revolut wreszcie będzie miał konkurenta z prawdziwego zdarzenia? Niemiecki mobilny bank już w Polsce 

Czytaj też: To zniszczy banki, jakie znamy? Monzo, czyli chcą znajdować na rynku najtańsze usługi i cię do nich „przepinać”. Nie tylko finansowe!

Czy Citi właściwie poinformował klientów o prowizji?

Rzecz druga: czy Citibank właściwie poinformował klientów o tym, że zaczyna egzekwować opłatę wprowadzoną formalnie jeszcze latem 2018 r., ale do tej pory „uśpioną”? Klienci zeznają, że dostali SMS-a, ale był to jakiś niezrozumiały bełkot. Inni twierdzą, że nic nie dostali. Zapytałem o to Citibank.

„Transakcje u podmiotów świadczących usługi w zakresie wymiany walut, walut wirtualnych i środków platniczych oraz pośredniczących w wymianie zostały dodane do listy transkacji szczególnych – a więc podlegających spłacie, oprocentowaniu, naliczaniu opłat lub prowizji na zasadach dla transakcji gotówkowych – w sierpniu 2018 r. O tej zmianie w Tabeli Opłat i Prowizji zostali poinformowani wszyscy posiadacze Kart Kredytowych Citi. Od tego momentu bank miał prawo naliczać prowizję. 14. marca bank wysłał do klientów, którzy wykonywali tego typu transakcje, przypomnienie w formie SMS, że te transakcje podlegają opłacie

Czyli na pierwszy rzut oka wszystko cacy. Ale treść tego komunikatu moim zdaniem pozostawia wiele do życzenia. Przeczytałem go kilka razy i też nie załapałem, że może chodzić o Revoluta. Komunikat SMS-owy do klientów brzmiał tak:

„Citi Handlowy: przypominamy – Transakcje gotówkowe oraz szczególne (np. wymiana walut i przelewy) dokonane kartami kredytowymi podlegają opłacie zgodnie z TOiP”

Muszę zgodzić się z czytelnikami – to jest bełkot. Można to było napisać bardziej klarownie i zrozumiale. Np. „Przypominamy, że od teraz będziemy pobierali opłaty za każdą transakcję kartą kredytową, która nie jest płatnością za zakupy, np. za zasilenie portmonetek elektronicznych typu Revolut”. Rozumiem, że bank nie chciał wskazywać na konkretną firmę, ale biorąc pod uwagę, że chodziło o klientów przede wszystkim korzystających z Revoluta mimo wszystko bym to rozważył.

Rekomenduję czytelnikom, żeby w odwołaniach kierowanych do banku powoływali się na niepełną i niezrozumiałą informację przekazaną przez bank. Nie wiem na ile to będzie skuteczne, ale wydaje mi się, że w ewentualnym starciu z UOKiK-iem bank nie byłby na wygranej pozycji.

Czytaj też: Coś się zmienia? W te wakacje po raz pierwszy w ogóle nie potrzebowałem Revoluta!

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na mój newsletter i bądźmy w kontakcie!

Kto przelewał, a kto kantował?

Zapytałem bank: czy planujecie zróżnicować sytuację klientów, którzy w ostatnich dniach dokonali jednorazowego doładowania kart Revolut i tych, którzy robili to seryjnie? Może ci pierwsi mogliby dostać „amnestię”? Odpowiedź była krótka, węzłowata i nic-nie-mówiąca. Ale nie brzmiała przynajmniej: „spadaj, Samciku, na drzewo”, a to już dużo. Cytuję w całości (nie żadne tam obszerne fragmenty ;-)):

„Będziemy indywidualnie podchodzić do konkretnych zgłoszeń klientów”

To „indywidualne podejście” zapewne będzie zależało od tego jak bank zinterpretuje zachowanie klienta. Nie ma wątpliwości, że w wielu przypadkach klienci Citi zrobili sobie z Revoluta narzędzie do organizowania darmowego kredytu gotówkowego. Przelew z karty kredytowej do Revoluta i wypłata gotówki z bankomatu za free. I mam szybką gotówkę gratis. Nie tylko pierwszą, jak w Vivusie, tylko każdą ;-)).

Karty Revoluta były też wygodnym instrumentem do sztucznego nabijania obrotów na kartach Citi. A ten bank bardzo często płacił kilka stówek za to, że ktoś wziął i użył karty kredytowej na zakupach. Skoro można było za darmo przelać pieniądze do Revoluta i transakcja była identyfikowana w systemie jako bezgotówkowa, to można było nabić sobie obroty na karcie i nie tracić gotówki (nie wydać jej na zakupy).

Banki szykują bat na Revoluta?

Sprawa trzecia: czy Revolut dał ciała umożliwiając klientom doładowanie portmonetki kartami kredytowymi? Zapytałem o to Stefana Boguckiego z biura prasowego Revoluta w Polsce, ale nie podzielił tej tezy,

„Zawsze rekomendowaliśmy doładowania naszego konta z kart debetowych, a nie kredytowych. Nie akceptujemy „hackowania” mniej zaawansowanych technologicznie produktów lub promocji tradycyjnych usługodawców na rynku za pomocą aplikacji Revolut. W przypadku zidentyfikowania tego rodzaju praktyki ostrzegamy klientów, a jeśli ktoś to ignoruje, zamykamy konto i zwracamy środki, kończąc świadczenie usług. Przykładem takich praktyk były 30-dniowe próbne, bezpłatne konta Netflixa, które niektórzy zakładali z pomocą kart ze zmiennym numerem, by następnie próbować je odsprzedać. Za to również zamykaliśmy użytkownikom konta w naszej aplikacji”

Prawda jest jednak taka, że na stronie Revoluta jeszcze przed chwilą widniała rozczulająca informacja, że doładowanie z karty kredytowej jest traktowane tak, jak zwykła transakcja bezgotówkowa. Jeśli tak wygląda „rekomendowanie doładowania z kart debetowych, a nie kredytowych”, to wydaje mi się, że można było zrobić więcej. Pytanie tylko: czy to w ogóle jest problem Revoluta?

Od jednego z bankowców – akurat nie z Citi, ale temat jest głośny w branży – usłyszałem, że gdyby Revolut chciał grać fair, to by po prostu wyłączył doładowania z „kredytówek”. A ponieważ nie wyłączył, to może mieć problemy. W branży bankowej słychać bowiem grzmoty i podobno – nie udało mi się tego potwierdzić, zaś kilka banków odmówiło mi oficjalnie komentarza w tej sprawie – są już wykonywane podchody, by Visa i MasterCard ułatwiły zadanie bankowym systemom informatycznym.

W grę mogłoby wchodzić zmienienie klasyfikacji transakcji zasilenia konta w elektronicznych portmonetkach (żeby takie transakcje były traktowane tak, jak wypłata gotówki, a nie jak płatność bezgotówkowa). Ale one i dziś nie są klasyfikowane jako „zwykły” zakup kartą, więc niewykluczone, że problem nie tkwi na poziomie organizacji płatniczych, lecz raczej bankowych systemów, budowanych 20 lat temu, gdy Revolut nie istniał jeszcze nawet w głowach jego twórców ;-).

Czytaj też: Karta do płacenia, ale… nie od banku. Czy potrafi to samo lub więcej, niż bankowa?

ilustracja tytułowa: karta Revolut i kadr z filmu „Sens życia wg Monty Pythona”. I ponury kosiarz w roli głównej

 

Subscribe
Powiadom o
165 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Pibloq
3 lat temu

Przyroda nie znosi próżni. Revolut urósł w siłę w Polsce, bo Polacy (w tym ja) pokochali zakupy zagraniczne i podrozuja coraz częściej. Kursy, po jakich banki przeliczają transakcję walutowe, wołają o pomstę do nieba! Cóż z tego, że dostępne są oficjalne kalkulatory kursowe Visa i Mastercard, gdzie kurs jest zbliżony do kantorowego / revolutowego, kiedy banki dołączają do tego słone prowizję. Robią to wyjątkowo cwaniacko, bo taka prowizja nie pojawia się jako osobna pozycja na wyciągu, tylko po prostu kurs jest mniej korzystny. Konsumenci przez lata wierzyli, że jak zapłacą bezgotowkowo polską kartą płatniczą zagranicą, to nie zapłacą nic więcej… Czytaj więcej »

Pibloq
3 lat temu
Reply to  Pibloq

Sorry, oczywiście „przewalutowania”. Głupi słownik… 😉

Danek
3 lat temu
Reply to  Pibloq

Od i cala prawda. A wystarczy, zeby w koncu banki przestaly naliczac horendalne kilka procent do transakcji w walucie innej niz PLN. To jest zenujace. Oczywiscie, ze wolalbym zrezygnowac z revoluta i placic wszedzie kk czy debetowa Citi. Wcale mnie to nie cieszy, ze musze pilnowac, zeby miec srodki na Revolucie i nie przekraczac miesiecznych limitow na nim (bo wtedy kursy sa gorsze). Niech mi tylko banki to ulatwia – wystarczy zlikwidowac ta durna prowizje za przewalutowanie, a zarobia na prowizjach od moich platnosci za granica.

Pibloq
3 lat temu
Reply to  Danek

Święta prawda. Jest takie przysłowie, ze chytry dwa razy traci. I jak widać, traci coraz więcej.
Z drugiej strony, skoro wszyscy w Polsce oczekują konta za zero, karty za zero, wyplat z bankomatow za zero, to z czegos banki muszą żyć. A do tego podatek bankowy, zrzuta na BFG i upadajace Skoki itd.itd. Sprawa jest bardziej skomplikowana

Andrzej Ch
3 lat temu
Reply to  Pibloq

No wlasnie. Morawiecki bylby biedakiem, a nie premierem-milionerem gdyby tak bylo.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Pibloq

„Kursy, po jakich banki przeliczają transakcję walutowe, wołają o pomstę do nieba! ”
— ale to się już zmienia, ja np. chwalę sobie debetówkę Envelo, która daje kursy organizacji płatniczych bez bankowej prowizji; w weekendy wychodzi to nawet korzystniej, niż Revolutem.
Ale właśnie niewykluczone, że takie oferty pojawiają się dzięki Revolutowi, gdyby go nie było, to pewnie banki (szczególnie z najniższego segmentu, jak Envelo) ciągle naliczałyby straszne prowizje…

pibloq
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Zgoda, sam używam dość często karty debetowej wirtualnej wydawanej przez ING. Ona ma zapewnione 0% dodatkowej prowizji – czysty przelicznik ze strony VISA. A do tego osobne konto prepaidowe, co daje bezpieczeństwo w przypadku wyłudzenia numeru karty (np.kredytowej z dużym limitem)

Marcin
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Jezeli ktos jeszcze sie odwazy 😉 to Idea Bank rowniez twierdzi, ze nie pobiera zadnych prowizji i przewalutowanie jest tylko po kursie MasterCard, jednakze nie sprawdzilem tego w praktyce…

inny marcin
2 lat temu
Reply to  Marcin

Tyle że nie mogę przelać na konto revolut. Ideabank nie zna takiego IBAN/BIC i Wój.

Loki
3 lat temu
Reply to  Pibloq

Muszę przyznać, że pan Piotr ma jaja. Szacun.

Robert
3 lat temu
Reply to  Pibloq

Ale dziwne rzeczy ludzie piszecie. Banki muszą spełnić masę wymogów regulacyjnych i kapitałowych. Muszą zabezpieczyć klientów przed ich własną niefrasobliwością (no ja nie wiedziałem że to fałszywa strona/SMS, bank mnie nie ochronił), pokrywają koszty wyłudzeń na słupy i kradzieże tożsamości, inwestują mega dużo pieniędzy w to, żeby dało się łatwo i przyjemnie wszędzie płacić. A wy macie pretensje, że chcą też coś na tym zarobić. Revolut to żadna innowacja, to zwykła karta z małą prowizją. Poczekajcie jeszcze trochę, revolut dostanie parę kar za brak kontroli nad praniem brudnych pieniędzy, przestanie zdobywać nowych klientów i cały ten model biznesowy oparty na… Czytaj więcej »

Pibloq
3 lat temu
Reply to  Robert

I wlasnie dlatego w czasach najwiekszego kryzysu finansowego banki notowały najwyższe zyski.
Gdyby nie produkty typu Revolut, banki nigdy nie wprowadziły kart wielowalutowych…

Kamil
3 lat temu

„w niebanku, jakim jest Revolut, więcej, niż kilkaset złorych. Tam przecież nie ma ani grosza gwarancji państwowych”.

Warto może już zmienić swoje podejście? Revolut od 4 miesięcy posiada europejską licencję bankową, co prawda wydaną na Litwie, ale ma. Ma także ochronę depozytów do 100 tys € w ramach europejskiego systemu gwarancji. Ale o tym już autor nie chce wspominać.

Pat
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Tak samo jak kiedyś na Islandii… (ładnie się wypieli na naiwnych)

Grzesiek
3 lat temu
Reply to  Pat

przypomnijcie sobie też co działo się na Cyprze, czy też jak w Grecji ograniczano wypłaty z bankomatów. też nie sądzę aby litewskie banki+państwo chciały się zrzucać na klientów (a na tym przecież to polega) Revoluta porozrzucanych to tu to tam. Notabene zastanawiam się jaką wypłacalność może mieć R skoro wszystko jest tam za darmo, a spread niewielki- z samej skali działalności?- trochę wątpię.

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Grzesiek

Jesteś kolejną osobą, która uwieżyła w bajki, to taki chłyt maketingowy, revolut nie jest za darmo 🙂 Przeczytaj liste opłat, ale dokładnie, i uzyj troche wyobraźni 🙂

grzesiek
3 lat temu
Reply to  Mateusz

jest to możliwe bo nie mam rev więc przyznaję że niewiele o nim wiem

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Grzesiek

1. A czy środki w portmonetce Revoluta są chronione systemem gwarancji depozytów? Fakt, że firma zdobyła licencję bankową jeszcze o tym nie świadczy, ciągle ten produkt może nie być produktem bankowym, nie wiem, czy od tych środków odprowadzają już składki na fundusz gwarancyjny; nie wiem, czy trzymają je już u siebie, czy ciągle w jakimś Lloyd’s czy Barclays… 2. Trzeba przyznać, że w obecnym modelu biznesowym te środki są dosyć bezpieczne (poza tymi milionami strat, które ich działalność rok w rok przynosi), póki co jeszcze chyba kredytów nie udzielają. Przypomnę jak wygląda działalność banków i innych instytucji tego typu (SKOK):… Czytaj więcej »

gosc
3 lat temu
Reply to  Grzesiek

Teraz mamy dobrą koniunkturę, ale po niej przyjdzie recesja i to ona najlepiej zweryfikuje modele biznesowe FinTechów. Spodziewam się, że wśród FinTechów będzie więcej bankructw niż w innych sektorach.

Grzesiek
3 lat temu
Reply to  gosc

ale to nic odkrywczego- gdy szuka się nowych rozwiązań zawsze część okazuje się nietrafiona, ale jakieś „przechodzą dalej”

Robert
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Jak w Polsce upadnie 2-3 większe Banki, to i nasz system tego nie udźwignie… Może i tym problemem się zająć?

Gosia
3 lat temu
Reply to  Kamil

Ma licencję bankową, z której jeszcze nie korzysta. Klientów ma za to więcej niż Litwa obywateli, więc z tych gwarancji może nic nie wyjść.

Grzesiek
3 lat temu
Reply to  Gosia

jakoś przypomniało mi się że Amber też miał system gwarancji (tak, wiem że to nie to samo bo w Ambergold to była ściema)

Mateusz
3 lat temu

„żeby takie transakcje były traktowane tak, jak wypłata gotówki, a nie jak płatność bezgotówkowa” – ależ one już są tak traktowane! W clearingu przychodzą do banku jako cash-equivalent lub quasi-cash. Tylko od banku i możliwości jego systemu zależy czy traktuje je jako gotówkowe lub nalicza prowizje.

Krzysztof
3 lat temu

Drogi autorze tekstu, czy ty przypadkiem nie przesłałeś jednego faktu?
https://www.parkiet.com/Banki/312139999-Revolut-zostal-bankiem.htm
Od 3 i pół miesiąca Revolut jest bankiem.

3 lat temu

moment… skoro transakcja jest traktowana jako bezgotówkowa, to czy bank nie dostaje od Revoluta tego procencika (identycznie jak od sklepu w którym użyję kredytówki)?

Gosia
3 lat temu
Reply to  Rafal

Jeśli jak ktoś wyżej pisze dociera to do banku jako operacja gotówkowa, to nie dostają.

wojciech
3 lat temu

Posiadam Revoluta, posiadam też kredytówkę w Citi i uważam że Citi ma rację. Znam kilka osób, które właśnie w ten sposób wyciągały gotówkę z kredytówki i wszystkie robiły to świadomie, twierdząc że wykorzystują lukę bankową. Ja osobiście nie robiłem tak i nawet nie dostałem takiego SMSa ale w mojej ocenie jest on klarowny i nie ma się do czego przyczepić (nawet fajnie że rozsyłano taką przypominajkę). Każdy jest świadom jakiej operacji dokonuje i jeżeli teraz twierdzi że SMS był mało klarowny to śmierdzi to cebulą na kilometr gdyż jasno wskazano „przelew, wlauty, gotówkę” ale ludzie chcieli by aby anonsowano że… Czytaj więcej »

3 lat temu
Reply to  wojciech

Zanim napiszę co sądzę o Twojej wypowiedzi – disclaimer: używam aktywnie Revoluta, ale nigdy nie tłukłem mil w ten sposób celowo, ani nie wypłacałem gotówki (ale bardziej dlatego, że Revolut jest tak dobry, że obawiałem się blokady konta za takie zachowanie, a nie dlatego, że to „nie fair” w stosunku do banków). ad meritum: Korporacja/bank nie posiada przymiotów bycia urażonym, smutnym albo potraktowanym nie fair. Koporacja/bank nie będzie mieć ŻADNYCH skrupułów, by wyssać Cię do dna, o ile tylko uzna, że będzie się to mu opłacać (również w długim horyzoncie) i będzie zgodne z prawem. ŻADNYCH. Dlatego, jęśli ktoś wykorzystuje… Czytaj więcej »

pibloq
3 lat temu
Reply to  nakreche

ok, może i cała Europa „cebuluje” ale to w Polsce Netflix jako pierwszy wyłączył opcję bezpłatnego pierwszego miesiąca. Takiej skali „cebulactwa” nie ma w całej Europie. I jestem dumny z tego powodu 🙂
lata kombinowania za czasów komuny zrobiły swoje

Przemo
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

W podstawówkach bajeczka o wozie Drzymały wszak była przedstawiana jako powód do narodowej dumy. Nieco starsi pamiętają 🙂

Don Q.
3 lat temu
Reply to  wojciech

„Znam kilka osób, które właśnie w ten sposób wyciągały gotówkę z kredytówki” — to może Ty potrafisz mi wytłumaczyć, po co to robić? Bo mi się wydaje, że to mogłoby mieć sens chyba tylko w niszowych zastosowaniach typu czarnorynkowy zakup narkotyków lub broni, za które nie można płacić kartą (teraz płacić kartą można już za niemal wszystkie legalne rzeczy, łącznie np. z rachunkami za media). Możemy sobie wyobrazić jakiegoś patola, który posiada kartę kredytową i chciałby sobie np. nowy telewizor na kredyt kupić. Po co miałby doładowywać z kk Revoluta, a następnie wypłacać te środki w bankomacie, skoro w każdym… Czytaj więcej »

Wpamix
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Jak ktos ma 30-50k limitu i za free tak kasę wyciagal i wrzucal na najlepsze konta oszczędnościowe to stowka moze dwie netto moglo co miesiac wpadać.
A za kilka min takiwj zabawy to warta cyba wyplata

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Wpamix

„Jak ktos ma 30-50k limitu i za free tak kasę wyciagal i wrzucal na najlepsze konta oszczędnościowe to stowka moze dwie netto moglo co miesiac wpadać.”
— tak, to rozumiem, sam tak robiłem; ale ja to wszystko robiłem BEZgotówkowo…
Przypomnę moje pytanie:

„Znam kilka osób, które właśnie w ten sposób wyciągały GOTÓWKĘ z kredytówki”
— to może Ty potrafisz mi wytłumaczyć, po co to robić?

Marcin
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Gotówkę można wpłacić na konto oszczędnościowe na te 52 dni. W ten sposób zarabia się na karcie kredytowej. Może chodzić też o prywatność.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Marcin

„Gotówkę można wpłacić na konto oszczędnościowe na te 52 dni. W ten sposób zarabia się na karcie kredytowej.”
— tak, wiem, sam tak robię. Ale depozyt to nie gotówka, mnie zainteresowało właśnie to, po co niektóre osoby „wyciągały gotówkę z kredytówki”.

Michał
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Po co? Dla darmowego nieoprocentowanego prolongowanego kredytu. Wyciągasz Revolutem połowę limitu (a w Citi bez problemu można dostać 20 tys PLN limitu) i wydajesz na co chcesz. Za miesiąc wyciągasz Revolutem pozostałą połowę i od razu spłacasz wyciąg w grace period. I tak co miesiąc. Poczytaj na fanpage Curve ile osób z wielu krajów mających kk się oburzyło jak zaczęli proxować rzeczywisty rodzaj transakcji.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Michał

„Po co? Dla darmowego nieoprocentowanego prolongowanego kredytu. Wyciągasz Revolutem połowę limitu (a w Citi bez problemu można dostać 20 tys PLN limitu) i wydajesz na co chcesz” — ojejku, to jest tak skrajnie głupie, że trudno mi to zrozumieć… Przecież to jednorazowa akcja, jeśli się ktoś taki zadłuży na połowę dostępnego limitu (zresztą do tego akurat nie musi używać Revoluta, to pierwsze zadłużenie może normalnie opłacić kartą), to potem: 1) traci możliwość dalszego kredytowania się kartą kredytową — bo drugą połowę musi zawsze mieć na spłatę pierwszej; 2) rozumiem, że robi to dlatego, ze nie ma pieniędzy na spłatę tej… Czytaj więcej »

Michał
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Tę pierwszą połowę jak najbardziej można wydać bezgotówkowo. Żeby ją jednak spłacić potrzeba gotówki. I do wyciągania tej drugiej połowy taki oscylator jest przydatny. Pamiętaj, że ludzi racjonalnie myślących jest względnie mało, większość cieszy się z oscylatora i darmowego kredytu, a nie przeżywa wpadnięcie w pętlę zadłużenia. Ogromny raban zaczął się na Fb gdy Curve zaczęło proxować prawdziwy typ transakcji i na kartach kredytowych pojawiły się wpłaty gotówki z bankomatów (a krzyk robili ludzie z różnych krajów), teraz to samo dzieje się z opłatami za zasilanie Revoluta.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Michał

Świetny komentarz, najlepsze jest to: „Pamiętaj, że ludzi racjonalnie myślących jest względnie mało”…

Steve
3 lat temu
Reply to  wojciech

Hahaha, też mam kredytowke Shiti, I Revoluta, I Citi dobrze zrobilo. Widzę,ze ten post na który odpowiadam był zminusowany przez 3 osoby.

Cebula, cebula, cebula.

Zasilaj Revoluta pieniędzmi, nie z kredytu

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Steve

@Steve, może i jestem cebularzem, ale akurat w tym wątku chciałem uzyskać odpowiedź na konkretne pytanie:
po co w dzisiejszych czasach zamieniać limit kredytowy na GOTÓWKĘ?

rubik
3 lat temu
Reply to  wojciech

a ja regularnie wypłacałem na 54 dni cały limit na dwóch KK w Citi 🙂 spłacałem nimi debet i nie płaciłem odsetek, jest luka to się z niej korzysta, luka załatana, trudno, za jakiś czas znajdzie się kolejna, kiedyś Citi umożliwiał płacenie rachunków kredytówkami, nie weryfikując przy tym, do kogo należało konto na które wpłacamy np. opłatę za wynajęcie mieszkania, też mocno z tej możliwości korzystałem 😉

Don Q.
3 lat temu
Reply to  rubik

„a ja regularnie wypłacałem na 54 dni cały limit na dwóch KK w Citi 🙂 spłacałem nimi debet i nie płaciłem odsetek”
— świetnie, to wytłumacz mi, proszę, po co?
Czy nie prościej normalnie płacić kartą kredytową i też nie płacić odsetek tak samo spłacając po np. 54 dniach?

Don Q.
3 lat temu
Reply to  rubik

„a ja regularnie wypłacałem na 54 dni cały limit na dwóch KK w Citi”
— skoro wypłacałeś cały limit, to i tak mogłeś z tego korzystać praktycznie co drugi miesiąc…

Artur
3 lat temu
Reply to  wojciech

CITI ma racje, kiedy do 15 marca nie traktuje przelewów na Revolut jako specjalne, a następnie od 15 marca 2019 nie informując klientów zaczyna traktować jako specjalne? Bez informacji zaczyna naliczać 8%? Ty weź się chłopie zastanów co piszesz bo wspierasz złodziejskie zagrywki Banku wobec klientów

Michal
3 lat temu

Najprostszy sposób to przenieść konto do innego banku.

antek
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

I narażać się na inne szwindle przygotowywane przez złodziei z Citi? Bo jutro wpadną na pomysł, by okradać klientów płacących w automatach z biletami lub w sklepie przyjmującym płatności w walutach obcych (bo to jak handel walutami)? Nie, dziękuję.

Piotr
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba, że jest to karta debetowa Santandera. Tam za operacje quasi-cash też jest słona prowizja!

Piotr
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Masakra to nic. To jest po prostu gruby szwindel, żeby za transakcję jakby na to nie patrzeć bezgotówkową pobierać 4% prowizji.

Gosia
3 lat temu
Reply to  Michal

Po co? Zasilając z konta Citi nie pobiera prowizji.

Annamariw
3 lat temu

To my Polacy tacy ceajiscye! Mądry Polak po szkodzie! A teraz płacz 😢 ah płacz 😢
Tylko BTC was uwolni, nie revoluty i inne tworki, które za kilka lat i tak zniknął z powierzchni ziemii lub zostaną przejęte przez któryś z banków.

antek
3 lat temu

” Co prawda klienci doładowujący portmonetki Revoluta zostali poinformowani SMS-em o tym, że bank zaczyna egzekwować prowizję”

Kłamstwo. Ja żadnego SMSa, ani jakiejkolwiek innej wiadomości, nie mówiąc nawet o takiej spełniającej kryteria trwałego nośnika, nie dostałem. Złodzieje z CIti ukradli mi z karty 40 zł.

Danek
3 lat temu
Reply to  antek

Specjalnie sprawdzilerm dzisiaj wszystkie smsy z Citi z 2018-2019 roku i tez nic takiego nie dostalem. Szczescie moje, ze revoluta zasilam z Citi z karty debetowej,

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Danek

„Szczescie moje, ze revoluta zasilam z Citi z karty debetowej”
— no właśnie w tym rzecz, oni tego nie wysyłali do osób, które Revoluta z karty kredytowej nie zasilały.

Pete
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Nieprawda.
Ja wcześniej doładowywałem simplicity kilkukrotnie i też nie dostałem SMSa.
Na moją reklamację odpisali, że wysłali mi info o zmianach w TOIP w sierpniu 2018.
I żebym spadał na drzewo.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Pete

„Nieprawda”
— zarzucasz mi kłamstwo? W zdaniu „oni tego nie wysyłali do osób, które Revoluta z karty kredytowej nie zasilały”?

A może po prostu jesteś zbyt głupi, by zrozumieć, że ja nie napisałem „oni tego nie wysyłali jedynie do osób, które Revoluta z karty kredytowej nie zasilały”? Biorąc pod uwagę, na jaki komentarz odpowiadałem nie powinno być problemu ze zrozumieniem tego…

Ale spróbuję podsumować to inaczej, by nawet „suweren” zrozumiał:
– jeśli ktoś nie zasilał Revoluta kartą kredytową Citi, to nie otrzymał tego sms;
– jeśli ktoś Revoluta zasilał kartą kredytową Citi, to sms albo otrzymał, albo nie…

Artur
3 lat temu
Reply to  Danek

Również żadnego SMSa nie dostałem. Małe tego, w odpowiedzi na moje reklamacje dostaję z banku odpowiedź, że SMSa otrzymałem.

Manius
3 lat temu
Reply to  Artur

Ja wczoraj zamknąłem wszystkie konta i zrezygnowałem z kart w Citi. 20 lat u nich byłem, zarobili na mnie i moich transakcjach chyba sporo, a połasili się na 100zł prowizji. SMSa o prowizji też nie dostałem. I to tłumaczenie, że „przecież mógł Pan gotówkę z karty Revolut pobrać”. Jasne. Jestem też potencjalnym gwałcicielem, mordercą i złodziejem. A jakoś policja nie zatrzymuje mnie prewencyjnie i nie wlepia mi mandatów, nie uciekają przede mną inni ludzie. Takie swoje uzasadnienie, szanowny Citi, możecie sobie wsadzić tam gdzie plecy tracą swoją szlachetną nazwę. Dobrze, że przy zamykaniu konta dopytałem o opłaty – okazało się,… Czytaj więcej »

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Manius

„Chwalą się zabezpieczeniami 3D secure” ale zdajesz sobie sprawe, że bank jedynie WSPIERA 3ds, a to czy zostanie ten mechanizm użyty, nie zależy od banku tylko od systemu obsługującego płątność…

Manius
3 lat temu
Reply to  Mateusz

Wspiera powiadasz? Raczej nie pozwala na jego wyłączenie i wymusza używanie na klientach. Kiedyś próbowałem wyłączyć ten mechanizm – konsultant twierdził, że jest to niemożliwe. Ale po kilku rozmowach z innymi konsultantami jednak się udało – co prawda tylko na rok, potem znów włączyli. Powód wyłączenia był prozaiczny – smsy autoryzacyjne nie dochodziły wcale bądź z opóźnieniem kilkugodzinnym. Dziękuję bardzo za takie „wsparcie”. Wiem, że to usługa „dla bezpieczeństwa klienta” ale są świadomi klienci, którzy tego nie chcą używać. W efekcie jest to piękny dowód na to, że jest to usługa „dla bezpieczeństwa banku” w sytuacjach reklamacji transakcji – „bo… Czytaj więcej »

Adam
3 lat temu
Reply to  Manius

Tak trzymać wszelką „BANKsterkę” dałoby się w ten sposób wytępić z „polskiego” systemu bankowego!!! Problemem jest co innego jest bardzo mało osób świadomych swoich praw i skutecznie o nie walczących. Większość golą banki jak księża wiernych latając z tacą podczas niedzielnej mszy…podobno do wpłat używają już nawet terminali płatniczych!!!

Jacek
3 lat temu
Reply to  antek

Antek, ja właśnie o 40 zł zgłosiłem sprawę do Rzecznika Finansowego i jak na razie sprawę wygrywam.

Arek_W
3 lat temu

Tak jak Pan napisał, przelewy na Revoluta z karty debetowej – nie ma tematu. Przelew cash-u z Karty Kredytowj – płacimy. Szczerze, komenarze od inteligentnych ludzi w z Citi (tez mam tu konto) swiadczy mimo wszystko o naginaniu systemu i rznieciu glupa. Gotowa to gotowa z karty kredytowej, za nia zawsze się placi. Mysle ze i tak Citi poszlo na reke wysylajac smesa. Dla mnie o wiele bardziej niezrozumiale jest pobieranie 10 zeta od splaty karty kedytowej we wpłatomacie.

Danek
3 lat temu
Reply to  Arek_W

Ja jakos zadnego smsa nie dostalem z Citi… I nie ma tez co zakladac, ze od razu wszyscy z revolutem biegli do bankomatu zaraz po doladowaniu go z kk. Mysle jednak, ze wiekszosc uzywa revoluta jednak do platnosci w sklepach i tylko nieliczni kombinuja. Poza tym wysokosc tej prowizji jest chyba swoja droga tez przesadzona, nawet jak ktos tak kombinowal, to te zdaje sie 8% min 10. zl przewyzsza dosc znacznie koszt standardowego oprocentowania kredytu na kk.

Artur
3 lat temu
Reply to  Danek

Również żadnego SMSa nie dostałem. Małe tego, w odpowiedzi na moje reklamacje dostaję z banku odpowiedź, że SMSa otrzymałem.

gosc
3 lat temu

– „Citibank doszedł do wniosku – i trudno to rozumowanie zakwestionować – że przelew pieniędzy z karty kredytowej do Revoluta, np. po to, by bez opłat wyciągnąć potem gotówkę z bankomatu, to nadużycie.” – „Transakcja szczególna – Transakcja u podmiotów świadczących usługi w zakresie wymiany walut, walut wirtualnych i środków płatniczych oraz pośredniczących w wymianie„ – „O tej zmianie w Tabeli Opłat i Prowizji (z sierpnia 2018) zostali poinformowani wszyscy posiadacze Kart Kredytowych Citi. Od tego momentu bank miał prawo naliczać prowizję. 14. marca bank wysłał do klientów, którzy wykonywali tego typu transakcje, przypomnienie w formie SMS, że te transakcje… Czytaj więcej »

pibloq
3 lat temu
Reply to  gosc

Można było się dopytać na infolinii Citka. Co prawda Pani zrobiła wielkie oczy, jak zapytałem się o to, jak traktowane są transakcje Revolut z kodem mcc 6012 (instytucje finansowe – towary i usługi). Wrócili do mnie z informacją, że to transakcje gotówkowe, od których pobierać będą prowizje zgodne z TOiP

Marcin
3 lat temu

Mam kartę Simplicity w Citi, mam też Revolut. Kilka miesięcy doładowałem „na próbę” z karty kredytowej Citi konto w Revolut kwotą 20 zł. Donoszę uprzejmie, że nie mam żadnej informacji z Citi, o których jest mowa w artukule – sprawdziłem w otrzymanych sms w telefonie. Pisze o tym, gdyby ktoś potrzebował argumentu do dyskusji z bankiem.

Ola
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Ciekawostką jest to, że ponoć wysłali tylko do tych, co doładowywali, ale też tylko do posiadacza karty głównej. W moim przypadku doładowanie było z dodatkowej, wiec w ogóle smsa nie wysłali.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Ola

@Ola, a gdzie zwykle przychodzą powiadomienia np. o transakcjach tej karty: na nr sms właściciela rachunku, czy posiadacza karty? Czy w ogóle?

Pete
3 lat temu
Reply to  Ola

Mi nie przysłali żadnego SMSa.
Mimo że jestem jedynym i głównym uczestnikiem umowy.
I kazali mi spadać na drzewo, bo wysłali info o nowej taryfie opłat w sierpniu 2018

Artur
3 lat temu
Reply to  Pete

Również żadnego SMSa nie dostałem. Małe tego, w odpowiedzi na moje reklamacje dostaję z banku odpowiedź, że SMSa otrzymałem.

Pibloq
3 lat temu

Które karty kredytowe nadal traktują zasilenia revoluta jako transakcje bezgotówkowe i nie pobierają dodatkowych prowizji? Panie Macieju, czy może Pan przygotować takie zestawienie?

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Właśnie, teraz przydałoby się, by ktoś (red. Samcik? 😉) przeanalizował cenniki i regulaminy działających w Polsce banków… Np. Santander dla — uwaga! — kart debetowych ma w cenniku prowizję 4% min. 10,00 zł za transakcje „Quasi cash”, które są w regulaminie zdefiniowane jako transakcja bezgotówkowa podczas której dochodzi do wymiany środków na gotówkę/jednostki pieniężne, dokonana w punktach oznaczonych jako: kasyna, kasyna internetowe, gry losowe, zakłady bukmacherskie, loterie i totalizatory. Wprawdzie doładowując np. Revoluta lub SkyCash zamieniamy środki z karty na jednostki pieniężne, jednak nie w kasynach, więc to chyba bezpieczne… Analogicznie w przypadku kart kredytowych mają w cenniku zapis: Dokonanie… Czytaj więcej »

Franciszek
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Santander przetestowany, jak potrzebowałem zapłacić w jakieś egzotycznej walucie to wpłacałem na Revoluta KK Santandera – bez prowizji. Tak samo w Pekao. Stan na 15 marca. A dla malkontentów dlaczego KK, bo nie mam debetówki.

Grzesiek
3 lat temu
Reply to  Franciszek

nie wiem czy to ma sens. Za chwilę może się okazać że po Citi poszedł kolejny itd. Poza tym jaki tego sens skoro sam piszesz że doładowywanie R poprzez kk jest zabronione regulaminem R?

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Grzesiek

„doładowywanie R poprzez kk jest zabronione regulaminem R”
— nie jest. Zabronione jest tylko zamienianie limitu karty kredytowej na gotówkę (choć oczywiście granica jest tu płynna).

„Za chwilę może się okazać że po Citi poszedł kolejny itd.”
— właśnie dlatego warto przeanalizować regulaminy i cenniki, a potem śledzić ich zmiany. Zresztą nie chodzi tu tylko o Revoluta, spotkałem się już w Internecie z „płaczem”, że za transakcję hazardową (zdaje się, ze debetówką Millennium) pobrano prowizję…

Piotr
3 lat temu
Reply to  Don Q.

Gdzie znalazłeś w dokumentach Santandera definicję quasi-cash? Bo w tabeli opłat kart piszą tylko quasi-cash bez żadnego wyjaśnienia co to.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Piotr

„Regulamin debetowych kart płatniczych dla klientów indywidualnych” § 2.
„Taryfa opłat i prowizji pobieranych przez Santander Bank Polska S.A. za czynności bankowe dla klientów indywidualnych” rozdział V pkt. 6.

Artur
3 lat temu

„Będziemy indywidualnie podchodzić do konkretnych zgłoszeń klientów”
Bzdura. Tym bardziej, że nie wyciągałem gotówki z bankomatu, a po prostu płaciłem Revolutem w zagranicznych sklepach.
Dostałem najbardziej szablonową odpowiedź, jaką można było dostać. Przepisaną metodą „kopiuj – wklej’. W dodatku w odpowiedzi pomylono kwoty, co świadczy o tym, że bankowcy używają standardowego szablonu.
Ja na szczęście straciłem tylko kilkadziesiąt złotych. Ale straciłem też zaufanie do Citi. Jak do tej pory nie odstawiali podobnych numerów, tylko rzetelnie informowali o wszystkich zmianach.
Aha, nie dostałem nawet rzeczonego smsa.

Gosia
3 lat temu
Reply to  Artur

Skąd mają wiedzieć co zrobiłeś potem z tą gotówką? Nawet jeśli tylko płaciłeś kartą Revoluta to były to pieniądze Citka, a interchange zarabiał na nich Revolut (bo za gotówkowe zasilenie nic Citi nie dostał). Nic więc dziwnego, że to się Citkowi nie podobało i pewnie pozostałe banki pójdą w ich ślady.

Piotr
3 lat temu
Reply to  Artur

Jestem właśnie świeżo po odpowiedzi na moją reklamację w sprawie Revoluta i mogę potwierdzić, że indywidualne podejście do konkretnych zgłoszeń to najzwyklejsza PRowa ściema. Jestem klientem Citi od kilku lat, używam karty z limitem kilku tysiaków bardzo aktywnie, płacąc kartą wszędzie gdzie tylko mogę. Korzystam też z Revoluta, w kwocie ~tysiaka miesięcznie do zakupów w zagranicznych sklepach. Czyli tysiak Revolut, 4-5x tyle w sklepach w Polsce. Dla Citi nie jestem najwyraźniej klientem wartym zachodu, nie oddadzą mi blisko 800 zł (tak, jestem frajerem, sms nic mi nie powiedział, nie zaalarmował, nie zorientowałem się wcześniej, że od marca doją mnie na… Czytaj więcej »

Jeff
3 lat temu

Mnie o niczym nie poinformowali, tylko po cichu zmienili cennik. A właściwie nie cennik, lecz własne widzimisię w zakresie naliczania opłat.

Nadal czekam na odpowiedź na reklamację, ale jeśli będzie odmowna, to bez patyczkowania się podam ich do sądu.

Gosia
3 lat temu
Reply to  Jeff

Z czym chcesz iść do sądu skoro nie masz nigdzie na piśmie dowodu, że to była płatność bezgotówkowa? Citi pewnie odpowie, że miał błąd w systemie i przez to przez pół roku nie naliczał opłat.

NONIE
3 lat temu
Reply to  Jeff

Ma to sens jeżeli sam jesteś prawnikiem, bo jak nie, to pewnie dołożysz do interesu jeszcze koszty sądowe. Ale kto bogatemu zabroni…

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Jeff

Reklamacja u mnie została odrzucona, 600zł w plecy, wypowiedziałem już umowe, nie koniecznie specjalnie z tego powodu, ale był to dodatkowy bodzieć, mam za dużo kont w róznych bankach.

Don Q.
3 lat temu

Prawda jest jednak taka, że na stronie Revoluta jeszcze przed chwilą widniała rozczulająca informacja, że doładowanie z karty kredytowej jest traktowane tak, jak zwykła transakcja bezgotówkowa

— a nie wiem, ja tej informacji nie widziałem, widziałem natomiast zapis zakazujący zamiany limitu karty kredytowej na gotówkę:

It is not permitted to […] provide yourself with a cash advance from your credit card (or help others to do so).

Grzesiek
3 lat temu
Reply to  Don Q.

zastanawiam się więc dlaczego po swojej stronie nie odrzucali doładowań poprzez kk- nie dali rady ich wyłapać?- wątpię, zwłaszcza że (jak piszą inni) naliczali do stycznia 2018 za to prowizję, więc wiedzą które doładowania są poprzez kk. Zapewne nei chcieli…

Franciszek
3 lat temu

W cenniku powinna być lista podmiotów, koniec kropka. Klient nie może się domyślać czy będzie prowizja czy nie. A co ze SkyCash który używa się do płacenia za parking lub bilet komunikacjim ale można te pieniądze też wypłacić z bankomatu. Jutro też tam może pojawić się prowizja. Zrezygnowałem z KK w Citi. Dzisiaj dzwonili żebym został i dają mi 10% cash-back do 100zł. Czyli utrata dochodowego klienta boli.

fitz
3 lat temu
Reply to  Franciszek

Ale przecież jest – w TOiP masz jak byk kasyna i podmioty finansowe. To samo było kilka lat temu w Alior Sync, kiedy dawali 5% cashbacku – oczywiście zaraz zaczęło odchodzić cwaniactwo w stylu doładowanie kont, lewe zakupy itp.

Jakub
3 lat temu

Ja na revoluta przelewa pieniądze z karty kredytowej, a potem płacę nim w sklepach za granicą – najczęściej fizycznych. To z kolei jest dokładnie to, po co istnieją karty kredytowe. Trzeba uważać żeby takich przypadków też nie objąć opłatą gotówkową.

Szczerze to jakoś nie wpadłem na to, żeby przerzucać przez revoklua duże sumy, albo wypłacać gotówkę.

Futhark
3 lat temu

Dodatkowo, Citi nie pobierze prowizji, jeśli przelejemy kasę na Revoluta kredytówką, ale za pośrednictwem np. Google Pay

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Futhark

A jeśli prowizję pobierać zacznie, to zwrócisz ją wszystkim osobom, którzy po przeczytaniu tego komentarza będą Revoluta doładowywali przez Google Pay?

Jurek
3 lat temu
Reply to  Futhark

Pobiera… Sprawdziłem… Naliczyli… Przez Curve też…

Adam
3 lat temu
Reply to  Jurek

a czy pobierana prowizję widać odrazu w transakcji czy dopiero po kilku dniach > ??

Ola
3 lat temu
Reply to  Adam

Naliczana jestbnastepnego dnia

Berek
3 lat temu

No dobrze, a jak to wygląda kiedy zasilam revoluta nie bezpośrednio z karty podpiętej do revoluta tylko z google pay, do którego mam podpiętą kartę citi?

Mateusz
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

GooglePay jedynie proxuje transakcje przekazując kod sprzedawcy i rodzaj traksakcji, tak samo Curve, nie jest za darmo.

Jurek
3 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Prowizja została mi naliczona po doładowaniu przez Google Pay (Citi simplicity) ale dopiero po 6 dniach… Robiłem”testowe” doładowanie 20 zł… Opłata wyniosła 10zl.

Don Q.
3 lat temu
Reply to  Berek

Nie powinno być żadnej różnicy. Nawet, jeśli teraz przy doładowaniu przez Google/Apple Pay prowizji nie naliczają, to zapewne wkrótce to poprawią. Nie widzę tu przeszkód technicznych, a tym bardziej formalnych.

Marek
3 lat temu
Reply to  Berek

Nie ma różnicy. Sprawdzone, potrącili. Aha, żaden SMS nie dotarł do mnie

Artur
3 lat temu
Reply to  Marek

Również żadnego SMSa nie dostałem. Małe tego, w odpowiedzi na moje reklamacje dostaję z banku odpowiedź, że SMSa otrzymałem.

Artur
3 lat temu
Reply to  Marek

.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!