28 czerwca 2018

W BIK nie można już zamówić darmowej tzw. informacji ustawowej. Co się stało? I czy zostały nam już tylko komercyjne raporty?

W BIK nie można już zamówić darmowej tzw. informacji ustawowej. Co się stało? I czy zostały nam już tylko komercyjne raporty?

Po wejściu w życie RODO, czyli nowych przepisów o ochronie danych osobowych, na stronie internetowej Biura Informacji Kredytowej (BIK) nie ma już żadnej wzmianki o możliwości otrzymania bezpłatnej tzw. Informacji Ustawowej. Co się stało? I czy rzeczywiście nie można już za darmo ustalić co o nas wiedzą banki?

Biuro Informacji Kredytowej to jedyna baza danych zawierająca informacje o wszystkich naszych kredytach. Zarówno o tych spłaconych, jak i tych, w których mieliśmy lub mamy zaległości. Do BIK zaglądają wszystkie banki, zaś sama baza ma w branży finansowej status bóstwa.

Zobacz również:

Wystawiane przez BIK „cenzurki” w bankach są mniej więcej tak samo ważne, jak kciuk Cezara uniesiony w górę lub w dół. I – tak samo jak na arenie gladiatorów – od wskazania tego kciuka nie ma odwołania. Jeśli BIK oceni kogoś źle, ten ktoś ma na długie lata odcięty dostęp do kredytów.

Czytaj też: Czy BIK sprawiedliwie ocenia konsumentów? Moja czytelniczka spóźniła się tylko o tydzień z zapłatą 25 zł. A jej scoring w BIK… masakra

Czytaj też: Czy da się za pieniądze „wyczyścić” BIK? Sprawdziłem i…

Nie przegap nowych tekstów z „Subiektywnie o finansach”zapisz się na newsletter i odbierz zestaw praktycznych poradników, w tym przegląd najlepszych kont bankowych ułatwiających oszczędzanie

Raporty BIK kontra Informacja Ustawowa. Co za darmo, a co za kasę?

Na początku BIK był „utajniony”, służył tylko bankom. Ale od dobrych kilku lat udostępnił swoje bazy klientom indywidualnym. Oczywiście nie za darmo. Najtańsze usługi BIK kosztują w okolicach 20 zł, te najbardziej rozbudowane – ponad 100 zł. BIK ostatnio zmienił i ubogacił swoje raporty.

Wystarczy założyć sobie przez internet konto w BIK, zapłacić owe „parę groszy” i już możemy wiedzieć na temat swojej oceny w BIK mniej więcej to samo, co wiedzą banki. W nowych pakietach są też usługi dotyczące naszych kontrahentów – za pieniądze można dowiedzieć się co BIK wie na temat osób lub firm, z którymi współpracujemy.

Czytaj też: W BIK teraz dowiesz się więcej! Nie tylko o sobie. Pobrałem nowy raport BIK i…

Ale najważniejsza wciąż jest najzwyklejsza w świecie historia kredytowa. Kto nie chciał za nią płacić, do tej pory mógł korzystać z tzw. informacji ustawowej. To zestaw danych, które BIK ma obowiązek każdemu z nas udostępnić za darmo, przynajmniej raz na pół roku. Wniosek można było zostawić w internecie i poczekać kilka, kilkanaście dni na dostawę dokumentu.

W moim przypadku – kiedyś takie coś pobrałem – był to 57-stronicowy plik pdf ze szczegółowo opisanymi wszystkimi relacjami, jakie mam lub miałem z bankami, z harmonogramami spłat kredytów, z informacją czy spłaty były opóźnione, czy nie, a także z wykazem wszystkich zapytań, jakie banki pod moim adresem do BIK-u słały. Informacja ustawowa nie jest podana ani w przyjazny, ani w przejrzysty sposób, ale ma tę zaletę, że jest darmowa.

BIK nie wyda już Informacji Ustawowej. To przez RODO

Kłopot w tym, że od kilkunastu dni ze strony BIK informacja o możliwości zawnioskowania o darmową Informację Ustawową po prostu… zniknęła. Pozostały tylko płatne pakiety. Co się stało? Czy straciliśmy możliwość pobierania informacji na swój temat za darmo?

Nie na żarty się zaniepokoiłem – uważam, że skoro w BIK są nasze dane, to nie może być tak, że dostęp do nich będzie wyłącznie na zasadach komercyjnych – i zapytałem w BIK o co tu biega. W odpowiedzi usłyszałem, żeproblem tkwi w… RODO.

„Informacja Ustawowa była wydawana na podstawie przepisów Ustawy o Ochronie Danych Osobowych. Ustawa ta przestała obowiązywać w związku z wejściem RODO. Teraz realizujemy obowiązki wynikające z RODO – na prośbę klientów wydajemy tzw. kopię danych. Musieliśmy dostosować się do nowych przepisów”

Kłopot w tym, że o możliwości pobrania Informacji Ustawowej wszyscy wiedzieli i taka możliwość była komunikowana przez BIK na jego stronie internetowej. O tym, że można zażądać kopii danych nikt nie wie, o ile nie przeczyta ustaw dotyczących RODO. Postanowiłem jednak sprawdzić co BIK mówi na ten temat klientom. Z pomocą jednego z czytelników zapytałem biuro o to czy nadal mogę poprosić o Informację Ustawową. Oto wyjaśnienie od BIK:

„Podstawą udostępnienia Informacji Ustawowej był art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych. Wraz z wejściem w życie rozporządzenia RODO przestała obowiązywać podstawa prawna udostępnienia Informacji Ustawowej. Raport Informacja Ustawowa został wycofany z portalu BIK. RODO wprowadza nowe prawa dla osób, których dane dotyczą oraz nakłada na administratora danych dodatkowe obowiązki informacyjne, w tym udostępnienie kopii danych w trybie określonym w rozporządzeniu. Kopia danych jest dokumentem, który zastępuje Informację Ustawową i jest przygotowany na wniosek klienta”

Czyli teraz trzeba w BIK pytać o kopię danych – tak samo jak każdą firmę, która ma w dyspozycji nasze dane. Ciekawe jaka będzie jej zawartość, ale trzeba zakładać, że będzie to kopia 1:1, czyli znajdę tam wszystkie dane, które były w Informacji Ustawowej.

Czytaj też: Jak nie dać się okraść z tożsamości? Sposób jest prosty: FairPay, BIK, Ognivo i credit freeze na dokładkę. Taki pakiet

Czytaj też: Bank przez kilka lat publikował fałszywe dane w BIK. Kara? 3000 zł

Jak dostać bezpłatną kopię danych z BIK?

Zapewne komercyjne raporty BIK nadal będą miały zawartość znacznie większą, niż kopia danych vel Informacja Ustawowa. Będzie można je uzyskać znacznie szybciej i bez ograniczeń (częściej, niż raz na sześć miesięcy). Ale warto przynajmniej wiedzieć, że możliwość uzyskania kopii danych również nam przysługuje. W zakładce „RODO” na stronie BIK znalazłem kilka wiadomości na temat trybu składania wniosku o kopię danych.

„Prawa związane z przetwarzaniem przez nas Twoich danych osobowych możesz zrealizować: a. składając wniosek osobiście w Centrum Obsługi Klientów BIK, b. przesyłając wniosek pocztą, c. przesyłając wniosek e-mailem uwierzytelnionym podpisem kwalifikowanym, d. składając wniosek poprzez formularz kontaktu dostępny po zalogowaniu w koncie na Portalu BIK. Twój wniosek powinien zawierać następujące dane: imię, nazwisko, adres korespondencyjny, numer PESEL oraz serię i numer dokumentu tożsamości (…) Kopię danych BIK udostępnia bezpłatnie raz na 6 miesięcy”

Jak widać możliwości dowiedzenia się czegoś o sobie w BIK bez ponoszenia opłat pozostały, ale są nieco bardziej zakamuflowane. No i występują pod inną, niż do tej pory nazwą.

Tutaj: Żeby wyrwać z BIK kopię danych trzeba się trochę natrudzić.  Tutaj opis gehenny w praktyce. Ale w końcu… udało się!

Tutaj: więcej o tym jak powstają scoringi BIK

 

Subscribe
Powiadom o
23 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
Ann
2 lat temu

Miałam podobną sytuację niedawno, też musiałam dopraszać się mailowo. Raport faktycznie pojawił się parę dni temu ale to bezsensowne utrudnienie…

SDC
2 lat temu

To ciekawe, jeżeli firma powołuje się na RODO to powinna udostępniać wszystkie dane na nasz temat również scoring. W dodatku skąd takie ograniczenie, że dane można pobierać raz na pół roku. RODO nic o tym nie mówi.

Mmm
2 lat temu
Reply to  SDC

No ale jeśli uważnie czytałeś RODO to zauważyłeś zdanie: „Za wszelkie kolejne kopie, o które zwróci się osoba, której dane dotyczą, administrator może pobrać opłatę w rozsądnej wysokości wynikającej z kosztów administracyjnych.” Więc chyba utrzymana bezpłatna informacja co pół roku też jest dla Wszystkich dobra..

aa aaa
2 lat temu

Zaraz. Teraz powinieneś dostać wszystko co o Tobie mają, także jeśli mają gotowe raporty płatne to również je powinieneś dostać. Te raporty w końcu są powiązane z Tobą i tym samym wg RODO też są danymi osobowymi.

Adam
2 lat temu

To jest bzdura wymyślona przez BIK. Po prostu chcą na siłę wymusić zamawianie płatnych raportów. Wniosek o złożenie informacji ustawowej powinno się składać jednym przyciskiem.

2 lat temu

Ale nadal tylko raz na 6 miesięcy. Ciekawe czy to też wynika z RODO?

irma
2 lat temu

Bik to dzieło ZBP lobistycznej organizacji na utrzymaniu banków. Te wszystkie ich dane nigdy nie było prawdziwe. Tak jak i to co mówi ZBP. A teraz prywatna firma, która nie z gruchy ni z Pietruchy ma nasze dane powinna odpowiedzieć karnie za bezprawne posiadanie i manipulacje. Prokuratura już jest zawiadomiona.

Paweł Grucha
2 lat temu
Reply to  irma

Dlaczego „grucha” małą, a „pietrucha” wielką literą?
😉

Jan
2 lat temu

Jak tak bardzo chcą wejść w RODO i tym się zasłaniać, to na mocy tego można im zakazać przetwarzania naszych danych i zarządać wszystkich ich usunięcia. Ciekawe czym by się wtedy zasłaniali.

Krzysztof A.
2 lat temu
Reply to  Jan

Przepisami prawa, które wymuszają na nich to przetwarzanie… W RODO znajdują się zapisy, które wyłączają możliwość zgłoszenia sprzeciwu względem przetwarzania danych i przymus wynikający z obowiązującego prawa jest jednym z nich.

pm.
2 lat temu
Reply to  Krzysztof A.

A który to przepis wymusza na nich przetwarzanie danych osób, które się na to nie zgadzają?
BIK to (według wikipedii) spółka akcyjna, nie urząd państwowy.

Krzysztof A.
2 lat temu
Reply to  pm.

Prawo bankowe daje BIKowi takie prawo (choć faktycznie, nie nakłada obowiązku) – https://giodo.gov.pl/pl/1520051/2987
Szczególnie istotne: „*BIK może przetwarzać informacje stanowiące tajemnicę bankową dotyczące osób fizycznych* po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem lub inną instytucją ustawowo upoważnioną do udzielania kredytów, *bez zgody osoby, której informacje dotyczą, dla celów stosowania metod statystycznych*”

Igor
2 lat temu

Ta kopia danych to jest ściema. To jest na oko może połowa danych z pełnego raportu. Na przykład nie ma żadnej informacji o statusie zobowiązania – wiesz że wg banku masz dług i na jaką kwotę, ale nie wiesz czy wg banku to jest w windykacji, opóźnione czy spłacane regularnie. A BIK taką informację o Tobie przetwarza. Lecą sobie w kulki po prostu. No ale to jakby nic niezwykłego, że banki leją na obowiązujące prawo. W Polsce im wolno więc z tej wolności korzystają na całego (vide kredyty „frankowe”).

kjonca
2 lat temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja właśnie dostałem. Można wszystko o tym powiedzieć, ale nie to, że to KOPIA danych. No nic, trzeba będzie wysupłac 10 PLN na opłatę do GIODO.

Adalbert
2 lat temu

A jaka podstawa prawna do tej „kopii danych” bezpłatnie raz na 6 miesięcy? Proszę dopytać o stosowny przepis RODO, który o tym mów.

kjonca
2 lat temu
Reply to  Adalbert

Nie ma. BIK stwieredził że będzie tak dobry i będize ją dawał za darmo raz na pół roku. Gorzej, że to co dają to jest jakieś streszczenie, a nie żadna kopia.

Jarek
1 rok temu

Z czystej ciekawości – w internecie w kilku miejscach i tutaj też natrafiłem na informację, że kopię danych można uzyskać raz na pół roku? Bo nie widzę ani w oryginalnym akcie prawnym GDPR (General Data Protection Regulation) ani w RODO takiej informacji, że kopię danych można uzyskać raz na pół roku. Tak dane udostępniał kiedyś BIK- raport darmowy tak ale raz na pół roku- ach znajcie łaskę Pana 😉 Teraz według mnie i informacji, które czytam na zagranicznych portalach i serwisach wynika, że możemy wnosić o kopię danych tak często jak tego potrzebujemy o ile nie ma to znamion czystej… Czytaj więcej »

Ttgg
1 rok temu

Będzie można je uzyskać znacznie szybciej i bez ograniczeń (częściej, niż raz na sześć miesięcy).

Kopię danych BIK udostępnia bezpłatnie raz na 6 miesięcy”

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss top-search top-menu