16 marca 2026

UniCredit nie odpuszcza planów przejęcia Commerzbanku. Jest nowa oferta. Jakie jest prawdopodobieństwo, że mBank wpadnie we włoskie ręce?

UniCredit nie odpuszcza planów przejęcia Commerzbanku. Jest nowa oferta. Jakie jest prawdopodobieństwo, że mBank wpadnie we włoskie ręce?

UniCredit nie odpuszcza przejęcia Commerzbanku. Czy mBank zmieni właściciela? Włoska grupa UniCredit ogłosiła, że złoży ofertę odkupienia wszystkich akcji niemieckiego Commerzbanku i jest gotowa zapłacić za to 24 mld euro. Włosi są już dużym akcjonariuszem Commerzbanku, ale jego pełnemu przejęciu sprzeciwia się niemiecki rząd, kontrolujący 11% akcji. Gdyby jednak UniCredit zdołał przejąć ponad 50% akcji Commerzbanku, mógłby też przejąć rządy w polskim mBanku

Bój UniCredit o przejęcie kontroli nad niemieckim Commerzbankiem to trwająca od dłuższego czasu opera mydlana. Włosi – szósty największy pod względem wartości rynkowej bank w Europie – marzą o zbudowaniu potężnej, paneuropejskiej grupy bankowej, która mogłaby rywalizować na równych prawach z największymi bankami ze Stanów Zjednoczonych oraz Azji. Europejski sektor bankowy jest rozdrobiony, a wielkie grupy takie jak BNP Paribas, czy ING to instytucje dwa-trzy razy mniejsze niż JPMorgan Chase, czy Bank of America.

Zobacz również:

UniCredit chce być jednym z największych banków w Europie

UniCredit już w pewnym sensie jest „europejski”, bo tylko jedna trzecia jego zysków netto pochodzi z rodzimych Włoch (bank działa też w Niemczech i Austrii oraz w Europie Środkowej i na Bałkanach). Ale zbudowanie europejskiego banku bez silnej pozycji na rynku niemieckim – czyli w największej gospodarce Starego Kontynentu – nie jest możliwe. Dlatego Włosi zasadzili się na Commerzbank, czyli drugi największy bank w Niemczech. Gdyby udało się go przejąć i połączyć z posiadanym już HVB – UniCredit miałby już 10% niemieckiego rynku, prawie tyle co największy Deutsche Bank.

Włoski bank zaczął krążyć wokół Commerzbanku już we wrześniu 2024 roku, ujawniając wówczas, że kupił 9,5% udziałów. Ale na tym nie poprzestał i nadal zwiększał udziały w niemieckim banku, odkupując akcje na giełdzie od drobnych udziałowców. Dziś UniCredit ma 26% akcji Commerzbanku i jest jego największym udziałowcem. Poza Włochami liczą się jeszcze tylko niemiecki Skarb Państwa (12% akcji) oraz amerykański BlackRock (5,5%).

To wciąż za mało, żeby przegłosować fuzję i włączyć Commerzbank do swojej grupy (czyli zacząć konsolidować jego zyski). Z drugiej strony przekroczenie poziomu 30% akcji w niemieckim banku wymaga – zgodnie z prawem – ogłoszenia publicznego wezwania i gotowości odkupienia akcji od wszystkich chętnych akcjonariuszy (niekoniecznie za gotówkę). I właśnie gotowość ogłoszenia takiego wezwania UniCredit zasygnalizował. Świadczy to o tym, że nie ustaje w staraniach, by przejąć jak najwięcej akcji niemieckiego banku.

UniCredit jest gotów wyłożyć na pozostałe akcje Commerzbanku 24 mld euro. Andrea Orcel, prezes UniCredit, zadeklarował, że „jest otwarty na dialog z Commerzbankiem i kluczowymi interesariuszami”. Powiedział też, że nie spodziewa się, by zbyt wielu akcjonariuszy Commerzbanku odpowiedziało na ofertę. „Nasza wiadomość dla Commerzbank dziś brzmi: teraz czas na rozmowę” – oświadczył Orcel, cytowany przez światowe agencje informacyjne. A więc najbliższe tygodnie to będzie zakulisowe przekonywanie akcjonariuszy Commerzbanku do włoskiego sojuszu.

Propozycja włoskiego banku raczej nie doprowadzi do przejęcia większościowego pakietu udziałów i w konsekwencji nie umożliwi fuzji banków, bo rząd niemiecki sprzeciwia się przejęciu banku przez zagraniczną grupę bankową. Duża część rozdrobnionego akcjonariatu Commerzbanku to niemiecki kapitał, w tym fundusze emerytalne i inwestycyjne oraz prywatni Niemcy, traktujący weto niemieckiego rządu jako silną wskazówkę co do oceny intencji Włochów.

Kolejny krok do przejęcia Commerzbanku. Czy to się może udać?

Prawdopodobnie, w zależności od liczby akcji, które uda się skupić, UniCredit będzie wywierał coraz większą presję na akcjonariuszy Commerzbanku, by oddali mu pełnię władzy, kusząc większymi zyskami, dywidendą i zamianą akcji podupadającego, niemieckiego banku na udziały paneuropejskiej, silnej instytucji finansowej. Orcel mówi przy każdej okazji, że europejskie banki powinny częściej współpracować. A jak przykład podaje relacje UniCredit z greckim Alpha Bank, w którym posiada prawie 30% udziałów i do pewnego stopnia bierze już udział w zarządzaniu bankiem.

W ramach oferty UniCredit zaoferuje ok. 0,485 własnych akcji za każdą akcję Commerzbanku, co oznacza wycenę akcji niemieckiego banku na 30,8 euro za sztukę. Cały bank byłby, według tej oferty, warty ok. 35 miliardów euro. UniCredit jest przez mediolańską giełdę wyceniany niemal trzy razy wyżej, na ponad 90 mld euro. Zresztą pod względem różnych gabarytów, którymi charakteryzuje się działalność banków, proporcje są podobne.

W zeszłym roku UniCredit miał 23,9 mld euro przychodów, a Commerzbank 12,2 mld euro. Pod względem zysków netto różnica na korzyść Włochów jest większa, bo zarobili na czysto w zeszłym roku 10,6 mld euro, a Commerzbank tylko 2,6 mld euro. Pod względem relacji kosztów do dochodów UniCredit jest zdecydowanie bardziej efektywny, wskaźnik C/I Ratio ma na poziomie 38,5%, a Commerzbank w okolicach 57%. Pod względem wartości zarządzanych aktywów banki są porównywalne: UniCredit ma 870 mld euro, a Commerzbank 593 mld euro.

Ewentualne przejęcie Commerzbanku pozwoliłoby Włochom mocno zbliżyć się do największych pod względem zarządzanych aktywów banków w Europie. Dziś na czele w tym rankingu są brytyjski HSBC oraz francuski BNP Paribas, które mają po ok. 2,7 biliona euro aktywów. Mając pod kontrolą 1,5 biliona euro aktywów UniCredit wbiłby się do elity. Zaś mając pozycję drugiego największego banku we Włoszech i drugiego największego w Niemczech – mógłby spełnić sny o potędze.

Zwłaszcza, że ani w Wielkiej Brytanii (Barclays i HSBC oraz Revolut rządzą), ani we Francji (rynek podzieliły BNP Paribas, Credit Agricole i inne lokalne tuzy), ani w Hiszpanii (rządzi Santander do spółki z BBVA) nie ma czego szukać. Pozostaje rozpychać się na rynku niemieckim i austriackim, na Bałkanach oraz w Europie Środkowej. I dokładnie to Andrea Orcel robi, próbując rozszerzyć swoje, zarządzane z Mediolanu, imperium na nowe prowincje.

Czy UniCredit przejmie też mBank? Zegar tyka

I tutaj dochodzimy do drugiego celu, który przyświeca prezesowi Andrei Orcelowi, gdy snuje plany przejęcia niemieckiego Commerzbanku. Otóż, jedną z największych zalet Commerzbanku jest posiadanie pakietu kontrolnego w mBanku, piątym największym banku w Polsce. UniCredit już w Polsce był, dziesięć lat temu sprzedał kontrolny pakiet Banku Pekao (drugiego największego banku w Polsce), żeby ratować budżet nadszarpnięty poprzednią falą fuzjomanii i kryzysem niewypłacalności.

Zapewne do dziś tego żałuje. Za 41% udziałów w Banku Pekao dostał 14 mld zł, a przecież dziś całe Pekao jest warte 55 mld zł. Za równowartość kwoty, którą Włosi dostali od grupy PZU i Polskiego Funduszu Rozwoju, dziś nie dałoby się kupić nawet kontrolnych udziałów w mBanku, którego wartość na giełdzie dochodzi do 44 mld zł. Zatem, żeby po 10 latach wrócić na polski rynek UniCredit będzie musiał słono Niemcom zapłacić.

CZYTAJ TEŻ O EKSPANSJI MBANKU:

nowa strategia mbanku

Teraz UniCredit mógłby wrócić z przytupem na polski rynek. Próbuje to zrobić od zera, bo dwa lata temu UniCredit odkupił od funduszy inwestycyjnych spółkę Vodeno (właściciel Aion Banku), a wraz z nim licencję bankową pozwalającą działać w Polsce jako następca Aion Banku. UniCredit ma w Polsce „małe” kilkadziesiąt tysięcy klientów i pozycjonuje się jak bankowy „rewolucjonista”, ale gdyby udało się wziąć mBank, to sen o jednej z największych w Europie grup bankowych stałby się rzeczywistością.

Będąc bankiem numer dwa we Włoszech i Niemczech, mając jeden z największych banków w Polsce (piątej największej gospodarce Unii Europejskiej) oraz sporą działalność w krajach bałkańskich i w Grecji – UniCredit pewnie zacząłby się rozglądać za naprawdę dużymi dealami.

Bo czy taka np. grupa ING, z aktywami rzędu 1,1 biliona euro, byłaby wówczas poza zasięgiem UniCredit, mającego 1,5 biliona euro aktywów? Pół bankowej Europy byłoby wtedy we włoskich rękach, a drugie pół (Santander, BNP Paribas, HSBC) poważnie by się obawiało, czy aby Cezar jej nie najedzie (tym razem wyjątkowo startując z Mediolanu, nie z Rzymu).

Ogłoszona właśnie oferta – w zależności od tego, ile udziałów Commerzbanku uda się odkupić – może zwiększyć udział Włochów w akcjonariacie niemieckiego banku, ułatwiając drogę do potencjalnego przyszłego przejęcia Commerzbanku. „Ta oferta powinna potwierdzić, że UniCredit pozostaje zainteresowany potencjalnym połączeniem z Commerzbankiem” – piszą cytowani przez Bloomberga analitycy Royal Bank of Scotland. Oferta zostanie oficjalnie uruchomiona na początku maja i będzie ważna przez cztery tygodnie. Mam przeczucie, że prędzej czy później mBank wpadnie jednak we włoskie ręce. Co Wy na to?

CZYTAJ WIĘCEJ O UNICREDIT:

kiedy warto zastanowić się nad zmianą banku

portfele modelowe unicredit

wojciech sobieraj plastelinowa obietnica unicredit

tak unicredit chce pokonać revoluta

———————————-

ZAPISZ SIĘ NA NASZE NEWSLETTERY:

>>> W każdy weekend sam Samcik podsumowuje tydzień wokół Twojego portfela. Co wydarzenia ostatnich dni oznaczają dla Twoich pieniędzy? Jakie powinieneś wyciągnąć wnioski dla oszczędności? Kliknij i się zapisz.

>>> Newsletter „Subiektywnie o Świ(e)cie i Technologiach” będziesz dostawać na swoją skrzynkę e-mail w każdy czwartek bladym świtem. Będzie to podsumowanie najważniejszych rzeczy, o których musisz wiedzieć ze świata wielkich finansów, banków centralnych, najpotężniejszych korporacji oraz nowych technologii. Kliknij i się zapisz.

———————————

SUBIEKTYWNIE NA YOUTUBE:

„Subiektywnie o Finansach” jest też na Youtube. Raz w tygodniu duża rozmowa, w każdy wtorek „Magazyn Subiektywnie o Finansach” a poza tym komentarze i wideofelietony poświęcone Twoim pieniądzom oraz poradniki i zapisy edukacyjnych webinarów. Koniecznie subskrybuj kanał „Subiektywnie o Finansach” na platformie Youtube

zdjęcie tytułowe: Pixabay, UniCredit, Canva

Subscribe
Powiadom o
17 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Mateusz
30 dni temu

Dzień dobry. Rozmawiałem ostatnio z kolegą który pracuje w UniCredit i mówił mi, że głównym celem Unicredit jest posiadanie w Polsce aktywów bankowych na poziomie ponad 10% rynku. Myślę, że przejęcie mBanku to ich pierwszy krok. Wcale się nie zdziwię, że UniCredit będzie chciał przejąć mniejsze podmioty i konsolidować rynek w Polsce. Millennium, Credit Agricole a może Nest Bank ? Jest pewne, że jeśli im się to uda to mBank w Czechach i Słowacji zostanie połączony z UniCredit Bank Czech Republic and Slovakia A.S. Wcale się nie zdziwię, że marka mBank będzie też wyparta na rzecz UniCredit. Zapewne UniCredit S.A.… Czytaj więcej »

Mateusz
30 dni temu

mBank to 5 bank pod względem wielkości aktywów, udziale w rynku oraz zysku. 1. PKO BP. 2. Pekao S.A. 3. Santander/ Erste Bank Polska S.A. 4. ING Bank Śląski. 5. mBank. Warto dodać, że ING przegonił Santander/Erste pod względem udzielonych kredytów oraz depozytów. Jeśli patrzymy na ten aspekt to ING jest 3 największym bankiem w Polsce. Niemniej różnica w aktywach to dalej około 25 miliardów zł.

Mateusz
30 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Na podstawie raportów rocznych. Można je wyszukać w internecie w zakładce relacje inwestorskie. W dniu podania wyników ING zostało pochwalone przez ekonomistów z Santandera za prześcignięcie ich w kredytach i depozytach. Stronna 37. Informacja, że są 3 bankiem. Strona 30 aktywa. Podaję link: https://www.ing.pl/_fileserver/item/jkhskqf

Franciszek
30 dni temu

Po ćwierć wieku budowania rozpoznawalnej marki banku wirtualnego nazwa mBank może umrzeć tak samo jak Inteligo. Rozumiem, że dla zwykłego Kowalskiego łatwiejsze będzie wpisanie w przeglądarkę lub w sklepie z aplikacjami marki UniCredit niż mBank?

RafałX
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tu bym nawet koniuszka małego palca nie postawił 🙂
W każdym na razie UC musi przejąć CB, a później się zobaczy

Kasia
29 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Ponoć jesteśmy w UE. Bank nadal pozostawałby pod zarządem menadżerów z kraju członkowskiego. Jesteśmy wspólnotą europejską. U nas od dawna w Polsce nie ma takich problemów. Większość naszych banków ma kapitał zagraniczny, a Niemcy bronią jak niepodległości. Nacjonaliści, czy jak?

Konrad
29 dni temu

Zabawna historia z tym, że unicredit sprzedał swoje udziały Pekao, żeby teraz znowu chcieć wrócić na rynek Polski płacąc wielokrotnie więcej. To pewien dowód na to, że wielkie korporacje nie są wszechwiedzące i w decyzjach rynkowych nierzadko zachowują się jak typowy Kowalski co sprzedaje w dołku i kupuja na górce….

Franciszek
29 dni temu
Reply to  Konrad

Historia jak z austriackim Erste, które powraca do Małopolski po 108 latach. 😉

KRZYSZTOF
28 dni temu

W mBanku brak lokat na 1 rok

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu