28 lutego 2024

Wraca zły sen sprzedających w internecie. Platformy pośredniczące jednak będą słały raporty do skarbówki. I to już z danymi za… 2023 r.! Co z podatkiem?

Wraca zły sen sprzedających w internecie. Platformy pośredniczące jednak będą słały raporty do skarbówki. I to już z danymi za… 2023 r.! Co z podatkiem?

Sprzedaż, podatek, raporty – sprzedający w internecie bacznie śledzili losy implementacji dyrektywy DAC7. Niedawno Ministerstwo Finansów odsłoniło karty i udostępniło projekt zmian w prawie. Okazuje się, że nasza sprzedaż jednak będzie raportowana i to już za poprzedni rok! Kto będzie raportowany? Jakie są wyłączenia? Kto i kiedy musi zapłacić podatek od sprzedaży? Co z rozliczeniem PIT-u?

Zobacz również:

Polacy nałogowo sprzedają w internecie (za pośrednictwem Vinted, OLX, Allegro Lokalnie itd.), świadczą odpłatne usługi (m.in. dzięki Fixly i Usterka) oraz wynajmują nieruchomości (chociażby za pośrednictwem Booking, Airbnb). Nie wszyscy jednak rzetelnie rozliczają się z fiskusem. Od teraz platformy handlowe będą raportować naszą sprzedaż w internecie i wartość świadczonych usług bezpośrednio do skarbówki.

Zarabianie w internecie – jest projekt ustawy

W styczniu pisałem, że poprzedni projekt ustawy, regulujący kwestię raportowania naszej sprzedaży i usług świadczonych w internecie (ładnie nazwany ustawą o zmianie ustawy o wymianie informacji podatkowych z innymi państwami oraz niektórych innych ustaw), pozostał niezrealizowany po wyborach parlamentarnych.

Zmienił się rząd i projekt trafił do kosza (razem z innymi niezakończonymi projektami), co niewątpliwie ucieszyło osoby, które miałyby być raportowane do skarbówki. Nikt z nas nie lubi raportów na swój temat, a przepisy miały wpłynąć na wszystkich Polaków szukających klientów w internecie na swoje towary lub usługi. To całkiem liczna grupa.

Problem w tym, że implementacja tych przepisów (są one uchwalane w następstwie unijnej dyrektywy, tzw. DAC7) miała nastąpić do końca 2022 r. Było więc do przewidzenia, że i nowy rząd pochyli się nad tą kwestią. W styczniu Ministerstwo Finansów poinformowało mnie, że „prace już trwają”. I chyba faktycznie trwały, bo w lutym pojawił się projekt nowej ustawy (dla chętnych do przeanalizowania w tym miejscu).

Zaraportują sprzedaż – podatek trudniejszy do uniknięcia?

Jeżeli mieliście nadzieję, że nowa ekipa rządząca zmieni projektowane przepisy w korzystny dla podatnika sposób, to muszę Was rozczarować. Niewiele się zmieniło. Platformy pośredniczące w transakcjach będą zobligowane do raportowania informacji o sprzedawcach bezpośrednio do szefa Krajowej Administracji Skarbowej. Raporty mają być wysyłane do końca stycznia każdego roku i zawierać dane za poprzedni rok.

Kto będzie przygotowywał takie raporty? W tym zakresie zmiana jest zaledwie językowa (wyraz najem zastąpiono wyrazem udostępnianie). Raporty sporządzą pośrednicy ułatwiający:

  1. udostępnienie nieruchomości lub jej części (czyli np. Booking, Trivago, Airbnb);
  2. usługę świadczoną osobiście (czyli np. Fixly, Usterka, booksy);
  3. sprzedaż towarów (czyli np. OLX, Vinted, Allegro, Amazon, Aliexpress);
  4. udostępnienie środka transportu (czyli np. HoppyGo).

I od razu ważne zastrzeżenie – to wcale nie musi być platforma ani z siedzibą w Polsce, ani w Unii Europejskiej (taki AliExpress też się załapie). To nawet nie musi być strona internetowa, bo w projekcie ustawy zostały też uwzględnione aplikacje mobilne.

Jeżeli działacie na jednej z powyższych (lub podobnych) platform, to prawdopodobnie zostaniecie zaraportowani. Taki operator przekaże dalej tzw. „informację o sprzedawcach”, w której znajdzie się m.in.: imię i nazwisko, adres, numer identyfikacyjny (np. PESEL lub NIP), identyfikator rachunku finansowego oraz kwota łącznego wynagrodzenia wypłaconego lub uznanego w każdym kwartale danego roku oraz liczba dokonanych transakcji.

Ustawa ma wejść w życie z dniem 1 lipca tego roku, ale nie zmienił się – i to jest chyba najważniejsza informacja – pierwszy okres sprawozdawczy, który ciągle rozpoczyna się z dniem 1 stycznia 2023 roku. To oznacza, że do końca stycznia 2025 r. platformy pośredniczące zaraportują nasze wynagrodzenie za 2023 i 2024 r.! Nie ma więc żadnego okresu przejściowego na dostosowanie się.

Czytaj też: Szybko po-po-po-po-szło: Shopee opuszcza Polskę! Z dnia na dzień. Dlaczego? Allegro okazało się za silne? A może idzie kryzys w e-commerce?

Co zrobić, aby uniknąć raportu na swój temat?

Jednymi z częściej pojawiających się pytań odnośnie do omawianych zmian w prawie, były te o uniknięcie wysłania raportu na swój temat. Pytaliście nas o wyłączenia, o to, jak je interpretować i o analizę konkretnych przypadków z życia wziętych. Po szczegóły zapraszam do naszego FAQ, które niemal w całości jest nadal aktualne.

Podstawowe wyłączenie jest takie, że operatorzy platform nie będą raportowali sprzedawców, którzy w okresie sprawozdawczym wykonali mniej niż 30 transakcji sprzedaży towarów, a ich łączne wynagrodzenie nie przekroczyło równowartość 2000 euro (ponad 8000 zł). To wyłączenie również się nie zmieniło.

Tutaj od razu dwie ważne uwagi. Po pierwsze zwróćcie uwagę, że wyłączenie nadal dotyczy tylko sprzedaży towarów! Te limity nie dotyczą pozostałych czynności (wynajmu nieruchomości, miejsc parkingowych, środków transportu oraz usług świadczonych osobiście). Takie usługi mają być raportowane niezależnie od częstotliwości i sumy uzyskanego wynagrodzenia.

Po drugie limity 30 transakcji oraz 2000 euro nie łączą się. Jeżeli przekroczymy tylko jeden z tych progów, to zostaniemy zaraportowani. Czyli jeśli wykonamy 31 transakcji w ciągu roku za łączną kwotę 100 zł lub sprzedamy jedną rzecz, ale za 10 000 zł, to musimy się liczyć z raportem na swój temat.

Czytaj też: Dyskonty walczą o miano najtańszego sklepu, a klienci… mają z tego niezły ubaw. Kto wygra wojnę Biedronki i Lidla? I czy klienci na niej zyskują?

Internetowa sprzedaż a podatek. Kiedy trzeba się rozliczyć?

Przypomnę też to, na co zwracam uwagę za każdym razem, gdy omawiam temat raportowania sprzedaży w internecie. Ustawa nie wprowadza automatycznie żadnego nowego podatku. Stąd też wprowadzenie elementu działania prawa wstecz. Gdyby miała być wprowadzona jakaś sankcja, to pierwszy okres sprawozdawczy nie mógłby obejmować 2023 r. Ale obowiązek ma charakter tylko informacyjny, więc będzie działał wstecz.

Ustawa co prawda reguluje jedynie obowiązek raportowania naszej sprzedaży przez platformy handlowe (takie jak: OLX, Fixly Vinted, Allegro Lokalnie), ale… pośrednio oznacza pewne ryzyko dotyczące podatków. Dzięki wiedzy, którą będzie miał fiskus o naszej działalności w branży e-commerce, będzie nas łatwiej skontrolować. Jeżeli więc do tej pory unikaliście płacenia podatku, licząc, że „nikt się nie dowie”, to warto rozważyć zmianę strategii.

Zasady, którym podlega sprzedaż i podatek, który trzeba zapłacić, są zapisane w innych ustawach. Okazjonalna sprzedaż jest w Polsce nieopodatkowana, ale pod pewnymi warunkami (liczy się zamiar i czas posiadania danej rzeczy). Opodatkowane są za to dochody uzyskiwane w ramach świadczenia usług (nawet okazjonalnego i nawet w ramach działalności nierejestrowej). Więcej pisałem o tym w tym artykule.

Jeżeli świadczycie odpłatne usługi, to warto zgłębić ten temat. Szczególnie jeśli szukacie swoich klientów przez platformy handlowe w internecie. Jeżeli sprzedajecie w internecie i Wasza sprzedaż nie ogranicza się do kilku używanych ubrań rocznie, to też bym rozważył pozyskanie wiedzy dotyczącej tego, kiedy należy zapłacić podatek.

Czytaj też: Dyrektywy to nie tylko internetowa sprzedaż i podatek. Koniec z udawanymi promocjami i podwyższaniem cen „w locie”? Omnibus ruszył na pomoc konsumentom. Co na to sklepy? Poszedłem za zakupy i…

Czas na rozliczenie podatku od dochodów osobistych (czyli popularnych PIT-ów) w tym roku jest do 30 kwietnia. Jeżeli dotychczas zdarzało Wam się ukrywać niektóre dochody z okazjonalnego świadczenia usług i sprzedaży w internecie, to warto zastanowić się, czy nadal tak robić. Szczególnie że nasza sprzedaż na platformach cyfrowych zostanie zaraportowana już za 2023 r. Jeżeli już złożyliście PIT za 2023 r., to pamiętajcie, że macie jeszcze prawo do korekty zeznania.

Wprawdzie sam fakt, że skarbówka otrzyma raporty z naszej sprzedaży, nie oznacza jeszcze żadnej kontroli (można zostać zaraportowanym i nie podlegać obowiązkowi podatkowemu), ale kogoś może zainteresować ponadprzeciętna wartość naszej sprzedaży lub fakt, że świadczyliśmy odpłatne usługi. A wtedy trzeba będzie się tłumaczyć i składać „czynny żal”.

Zdjęcie główne: nensuria

Subscribe
Powiadom o
20 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
maciek szmacik
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, hejt]

Andy11
1 miesiąc temu

I jak nasz US zmusi taki alli albo booking do raportowania? jak platforma stoi poza EU to mogą sobie co najwyżej poprosić i nic im nie grozi jak nie dostarczą raportu. tutaj musiała by zadziałać całą EU jak np USA w przypadku FATKI

mw.wal
1 miesiąc temu
Reply to  Andy11

wejdź sobie teraz na alliexpress. wyskoczył monit na zgodę o używanie cookies? uważasz, że chińskie prawo to wymusza? nie, skoro coś działa na terenie UE to ma stosować się do prawa UE. gdy pojedziesz do USA to stosujesz się do ich prawa czy polskiego?

Last edited 1 miesiąc temu by mw.wal
dzis
1 miesiąc temu

Bazarki odżyją, poczta pantoflowa itp. Chyba, że operacyjnie/agenturalnie zaczną obrabiać 'podejrzanych ludzi’, co to o ubranko za dużo zepchnęli. Niebawem trzeba wprowadzić odp. język, coś jak w ciszy wyborczej. Buraki…

Pojutrze
1 miesiąc temu
Reply to  dzis

Nie bój się mają wystarczająco dużo tych co sobie z platform sprzedażowych zrobili regularną „działalność gospodarczą” tylko bez odprowadzania należnego podatku czym zwyczajnie okradają innych użytkowników tych platform działających zgodnie z prawem, żeby się martwić tymi którzy o jedno ubranko za dużo sprzedali.
Ani trochę mi ich nie żal, niech ich dojeżdżają ile chcą i zrobią mi 950+ z ich pieniędzy, ja podatkowo mam wszystko czyste.

dzis
1 miesiąc temu
Reply to  Pojutrze

Bać się nikogo nie boję, ale miewam obawy. Zwłaszcza znając służby i ich 'celowość działań’ (…).
Racja co do tych 'zorganizowanych ciągłych’. Grubo ponad 8 tys. na rok, to już podejrzana modofobia.
Mieć wszystko czyste podatkowo w takim aparacie bezpieki – to podziwiam. Każda władza takich potrzebuje. Do dziś pamiętam sprzed paru laty wypowiedź jednego bodajże z Solidarnej Polski (ładna nazwa, coś jak pis), że 'patriotyzm, to płacenie podatków’. Czyli gospodarność władzy nie, płacenie przez lud, to już jak najbardziej tak. Zamiast tych +, to może dywidenda narodowa byłaby lepsza.

absd
1 miesiąc temu
Reply to  dzis

Jaki problem ? Bądź uczciwy, płać podatki i problemu nie ma. Jak chcesz prowadzic regularną działaność zarabiając dziesiątki tysiecy i nie płacić podatków to dzień dziecka się konczy. I bardzo dobrze.

dzis
1 miesiąc temu
Reply to  absd

Bądź? Płać? Jestem i płacę.
Skąd tam problem. Ten próg ok. 10 tys. jest ok. Chodzi o to, że tylko dokładają na plecy ludziom ciężary i liczą, że pokornie wszystko zaakceptują, bez refleksji. To nie dot. tylko tej władzy obecnej.
A gromadzenie wszelkich danych zupełnie innym celom służy (…).

Mombiusz
1 miesiąc temu
Reply to  absd

Z tą uczciwością to nie przesadzaj. Pamietasz akcję urzędu skarbowego z 10 zł i żarówką (prowokacja)? Skończyła się zwolnieniem naczelniczki za to podejście. Uczciwości to nie jest wystarczająco;) i w tym zakresie muszę przyznać dziś rację „pewnie ktoś kiedyś niesłusznie oberwie”. Ale ten ktoś i tak by oberwał, tylko co najwyżej z innego powodu.

mariusz
1 miesiąc temu

bardzo dobrze, gdyby sprzedawcy uczciwie płacili podatki, zakładali firmy, to by nie było potrzeby wdrażania takich dyrektyw. A tak to jak zawsze uczciwy musi cierpieć przez cwaniaków, bo mu obowiązków dodają.

Piotr
1 miesiąc temu

Jestem przedsiębiorcą od 24 lat i jestem za opodatkowaniem wszystkich, bo ja sprzedając na allegro czy towar z Chin odprowadzam i raportuję każdy zakup, bo nie chcę się obudzić za 10 lat z podatkiem do zapłacenia za ostatnie 10 lat i stać się tym samym bankrutem. Konkurencja która nie płaci podatków i VATu jest nieuczciwą konkurencją, która osłabia zwykłych przedsiębiorców. Oczywiście jako przedsiębiorca optymalizuję jak mogę, ale trzeba pamiętać, że Śmierć i Podatki dopadną każdego prędzej czy później.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Piotr

Słusznie!

Ralf
1 miesiąc temu

Żeby Wam czasem nowych szkół, przedszkoli, dróg i chodników z tej ekstra kasy nie pobudowali…
Nie neguję konieczności walki z szarą strefą, ale nie tam wypływają miliony z systemu podatkowego. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby bilans tej operacji wyszedł na zero.

Jacek
1 miesiąc temu

A gdyby tak MF odebrawszy taki raport już wPITalało dane z niego w odpowiednie rubryki? Odnoszę wrażenie, że niekiedy nie sam wymóg zapłaty podatku jest niedogodnością, lecz konieczność poświęcenia czasu na buchalterię i PITolenie.

mariusz
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

nie trzeba tego robić we własnym zakresie. Można iść do specjalisty, księgowego czy doradcy podatkowego. To oczywiście kosztuje, ale uwalniasz czas.

aaaa
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Wydaje mi się, że bardziej prawdopodobne są czynności sprawdzające lub kontrola podatkowa niż dopisywanie czegokolwiek do PIT. Oby kontrola dotyczyła tego co trzeba (np. obroty w dziesiątkach tysięcy złotych bez DG miesięcznie) a nie czepiała się w udowadnianie np. czasu posiadania rzeczy.

Jacek
1 miesiąc temu
Reply to  aaaa

Czyli zorganizowane jest wszystko w taki sposób, aby dać zajęcie kontrolerom zamiast z automatu przenieść te dane. Tanie państwo..

absd
1 miesiąc temu
Reply to  Jacek

Nie da się z automatu przenieść bo nie ma jasności jako co to wykazać. Każdy by wolał zapłacić 12% pit zamiast rejestrować się jako płatnik vat, rozliczać deklaracje itd Tu chodzi o to czy nie prowadzisz działaności którą „zapomniałeś” zgłosić.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu