13 lutego 2022

Czy w ustawie chroniącej zwykłych Polaków przed podwyżkami cen gazu jest dziura? „Płacimy ponad dwa razy więcej” – mówią klienci pewnej ciepłowni

Czy w ustawie chroniącej zwykłych Polaków przed podwyżkami cen gazu jest dziura? „Płacimy ponad dwa razy więcej” – mówią klienci pewnej ciepłowni

Czy w ustawie, która ogranicza podwyżki cen gazu dla odbiorców indywidualnych, jest duża dziura? Mieszkańcy osiedla, którzy są klientami dużej ciepłowni na gaz, dostali podwyżki cen wynoszące 150%. Rachunki poszły w górę o 300-700 zł miesięcznie. Wszystko przez to, że wykorzystano przepis, który jest niepotrzebnym „wyłączeniem” z ustawy ochronnej. „Ostrzegaliśmy, że tak będzie” – skarży się Siemianowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa.

Rząd czasem zachowuje się jak strażak-piroman. Co chwilę gasi pożar, który sam roznieca. Symbolem bałaganu jest „Polski Ład”, gdzie pożar wciąż szaleje. Ale okazuje się, że nie mniejszy bajzel jest w sprawie cen gazu dla mieszkańców bloków.

Zobacz również:

Według Urzędu Regulacji Energetyki ceny gazu miały wzrosnąć o połowę. Ale niektórzy mieszkańcy spółdzielni mieszkaniowych dostali podwyżki nawet 10-krotne. Rząd i Sejm zareagowali szybko i uchwalili ustawę, która jednoznacznie włącza w urzędowe taryfy mieszkańców spółdzielni mieszkaniowych. I kiedy wydawało się, że sprawa została załatwiona, zgłosiła się do mnie przedstawicielka spółdzielni mieszkaniowej z Siemanowic Śląskich. 1600 lokali, kilka tysięcy mieszkańców. I bardzo duże podwyżki.

Czytaj też: Rząd chce rozszerzyć ochronę przed wysokimi cenami gazu. Kto zapłaci? Ile każdego z nas będzie kosztował drogi gaz w rachunkach, cenach w sklepie oraz w wyższych podatkach?

Spółdzielnia mieszkaniowa jak piekarnia. Podwyżka o 150%

Przyczyną całego zamieszania jest oczywiście fakt, że rynkowa cena gazu jest kilka razy wyższa niż przed rokiem. Szansy na spadek cen nie widać. Konsumenci w całej Europie dostają wysokie rachunki, a państwa starają się im pomóc – np. na Wyspach Brytyjskich odbiorcy dostają dopłaty do rachunków. A w Polsce? W Polsce jest bałagan.

Już na początku roku okazało się, że taryfowa ochrona konsumentów przed podwyżkami jest fikcją. Wiele wspólnot mieszkaniowych, spółdzielni mieszkaniowych i lokatorów mieszkań komunalnych, którzy ogrzewają się gazem, dostało podwyżki o 800-1000%.

Niektórzy członkowie rządu początkowo przekonywali, że jeśli ktoś dostał taką podwyżkę, to sam jest sobie winien (bo nie dopełnił formalności i nie zgłosił, że jest „mieszkaniem”, a nie firmą), ale potem Sejm uchwalił ustawę uszczelniającą zasady gry, zgodnie z którą wszyscy lokatorzy mieszkań ogrzewanych gazem mają płacić cenę taryfową za błękitne paliwo, czyli – według najnowszej taryfy – 20 gr. netto za 1 kWh. Z wyrównaniem od 1 stycznia.

I wydawało się, że pożar jest już ugaszony. Niespodziewanie do naszej redakcji zadzwoniła prezeska Siemianowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej, Jolanta Sobek, która stwierdziła: „ta ustawa to bubel”. Ta spółdzielnia mieszkaniowa, licząca 1600 mieszkań, dostała podwyżkę cen gazu o 150%. To oznacza, że ludzie płacą co nawet 700 zł miesięcznie więcej. Spółdzielcy próbowali protestować, ale…

Czytaj też: PGNiG i ceny gazu. Czy państwowy gigant wykorzystuje sytuację rynkową i „strzyże” małe firmy? Ten wykres daje do myślenia. Do tego prowadzi brak konkurencji?

Czytaj też: Są nowe ceny prądu i gazu. Kiedy przyjdą nowe rachunki? Kogo dotyczą podwyżki? Czy warto szukać innego sprzedawcy? Ile pomoże Tarcza? Energetyczny FAQ

Obrotna spółdzielnia „wychodziła” senacką poprawkę. A Sejm ją zmiótł

Jak spółdzielcy tłumaczą swoją specyficzną sytuację? Ano tym, że Sejm nie zgodził się na objęcie taryfami tych gospodarstw domowych, do których ciepło jest produkowane w kotłowniach gazowych należących do firm zewnętrznych (chodzi o sytuację, w której np. na jakimś osiedlu jest kotłowania gazowa, z której korzystają tylko jej mieszkańcy). I to właśnie jest problem spółdzielni z Siemianowic.

Czyli znów mamy absurd: pan Marek, który mieszka po jednej stronie ulicy ciepło gazowe kupuje po 20 groszy za kWh. A pan Czarek po drugiej stronie, który nie jest w siemianowickiej spółdzielni, kilka razy droższy.

Siemianowicka spółdzielnia mieszkaniowa nie siedziała z założonymi rękami i nie czekała aż dopadną ją podwyżki. Spółdzielcy postanowili działać i zrobili szum wokół swojej sytuacji: poinformowali posłów z Komisji ds. Energii, Klimatu i Aktywów Państwowych, przekazali pisemną informację do wicemarszałek Senatu Gabrieli Morawskiej-Staneckiej oraz grupy senatorów.

Skuteczność „lobbowania” (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) była 100-procentowa. Senat dopracował ustawę o szczególnej ochronie odbiorców końcowych gazu i wprowadził poprawkę (nr 1), która rozwiązywałaby problem tej i innych spółdzielni (nie mamy informacji, jak duża jest skala problemu). Ale Sejm tę i inne poprawki odrzucił. Chodzi o poprawkę nr 1, która brzmi tak:

A sprawa była „czysta” i sprowadzała się do ochrony odbiorców końcowych gazu – lokatorów. Ludzie nie mają przecież wpływu na to, kto dostarcza gaz do całego osiedla czy budynku. Są takimi samymi konsumentami jak inni. Firma zewnętrzna dostarczająca gaz i tak by na tym nic nie traciła, bo rząd zapewniałby jej rekompensaty. Ale decyzja polityczna była na „nie”.

Czytaj też: PGNiG – na polecenie Jacka Sasina – obniża ceny gazu dla firm, zaniża je dla gospodarstw domowych i instytucji publicznych. Czy wpadnie przez to w kłopoty finansowe?

Czytaj też: Rząd chce rozszerzyć ochronę przed wysokimi cenami gazu. Kto zapłaci? Ile każdego z nas będzie kosztował drogi gaz w rachunkach, cenach w sklepie oraz w wyższych podatkach?

Siemianowickie ciepło to ciepło systemowe? Raczej nie

Sytuacja jest o tyle trudna, że ciepło do tej konkretnej spółdzielni dostarcza firma Tauron Ciepło, która – zgodnie z zaproponowaną poprawką – produkuje ciepło z gazu w należących do siebie kotłowaniach i dostarcza do domów.

W takich przypadkach zwykle jest tak, że tak duże spółdzielnie są podłączone do miejskiej sieci i mają tzw. ciepło systemowe, które co do zasady jest najtańszym źródłem ciepła w przeliczeniu na roczne koszty ogrzewania, a opłaty taryfuje URE. Jak jest w tym konkretnym przypadku? Odpowiada firma Tauron:

„Tauron Ciepło dostarcza ciepło dla mieszkańców Siemianowickiej Spółdzielni Mieszkaniowej („osiedle Bańgów” i „osiedle Michałkowice”) z lokalnej kotłowni zasilanej gazem (czyli nie jest to ciepło systemowe). Wzrost cen rynkowych gazu o ponad 400% w ostatnim czasie spowodował konieczność ponoszenia znacznie wyższych, niezależnych od spółki, kosztów wytwarzania ciepła w kotłowniach zasilanych paliwem gazowym. Tauron Ciepło kontraktował ceny zakupu gazu znacznie poniżej średnich cen rynkowych. Wzrost cen był jednak na tyle znaczący, że musieliśmy wystąpić do URE z wnioskiem o zmianę taryfy dla ciepła dla źródeł zasilanych gazem ziemnym.

Ponadto zwróciliśmy się do naszego dostawcy gazu w sprawie możliwości zastosowania rozwiązań osłonowych przygotowanych dla spółdzielni i wspólnot. Jeśli tylko pojawią się możliwości ich zastosowania w przypadku naszego dostawcy, natychmiast przełożymy je na naszych Klientów. Dodatkowo stale analizujemy sytuację na rynku gazu i sprawdzamy możliwości jego zakupu w niższej cenie, od innych dostawców”

– mówi nam Łukasz Ciuba, kierownik zespołu prasowego Tauronu.

 

Zapytaliśmy w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, w którym powstała tzw. ustawa gazowa, czy mamy tu do czynienia z nieprzyjemną dziurą. Odpisano mi, że teraz to Ministerstwo Aktywów Państwowych będzie lepszym adresatem. A tam nikt nie odpowiada na pytanie, czy jest możliwe, żeby taryfami zostali objęci lokatorzy tej i innych „gazowych” spółdzielni.

Spółdzielnia nie składa broni i przechodzi do ofensywy. Przygotowała petycję do premiera i do prezydenta o objęcie stawkami za gaz dla gospodarstw domowych przedsiębiorstw ciepłowniczych eksploatujących kotłownie gazowe i sprzedające ciepło spółdzielniom mieszkaniowym i wspólnotom mieszkaniowym.

„Prowadzona jest wśród mieszkańców akcja zbierania podpisów na listach poparcia dla zmian prawa. Poinformowano o podwyżkach Związek Rewizyjny Spółdzielczości Mieszkaniowej, Krajową Radę Spółdzielczą, Urząd Regulacji Energetyki, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, posłów i senatorów z regionu śląskiego”.

Trzymamy kciuki za spółdzielnię.

Ten przykład pokazuje, że rządzący źle rozegrali kwestię ochrony odbiorców indywidualnych przez podwyżkami cen gazu. Zamiast po prostu przyznać jakiś comiesięczny dodatek lub bon, który rekompensowałby podwyżki cen gazu, uchwalono taryfę urzędową, która okazała się dziurawa jak sito. Najpierw nie obejmowała spółdzielni i wspólnot kupujących „hurtem” gaz dla wszystkich swoich mieszkańców.

Potem okazało się, że nie obejmuje ona sytuacji, w której jest prywatna kotłownia gazowa na terenie osiedla. A na koniec wyszło na jaw, że duzi dostawcy ciepła z gazu na nasze osiedla mogą stosować ceny rynkowe, a nie taryfowe.

źródło zdjęcia: Facebook, Siemianowicka Spółdzielnia Mieszkaniowa

Subscribe
Powiadom o
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Sosna
6 miesięcy temu

Wszystko się tak kotłuje, że i ciepło jest wytwarzane w kotłowaniach…

Robert
6 miesięcy temu

Czy spółdzielnia powinna poinformować swoich członków o wzroście kosztów ogrzewania o 102 % Rachunek sprzed kilku dni. Cena 1 GJ – 94,83 PLN a za grudzień 46,94 PLN/ GJ. W praktyce rachunek obecny to ok 300 pln za 60 m2 przy słabej zimie za styczeń. Wcześniej max to 180 pln przy minus 20 stopniach.
Każdy nieduży blok ma swój piec gazowy. Spôłdzienia bydgoska „ MSM Zrzeszeni”. Liczyłem na 55% tak jak obiecał pan premier Morawiecki.

Stef
6 miesięcy temu
Reply to  Robert

Mieszkania w blokach z ogrzewaniem gazowym potanieją i raczej będzie ich nad podaż na rynku.

Przemo
6 miesięcy temu

Panie Irku, proszę przeczytać tekst i poprawić to, czego „korekta” nie wyłapała wcześniej.

Robert
6 miesięcy temu

Spółdzielnia Mieszkaniowa w Mikołowie: jeszcze większa paranoja ponieważ jedno osiedle (Reta) dostaje podwyżkę około 90%- ciepło dostarczane z miejskiej ciepłowni, inne osiedle brak podwyżki – ciepło z własnej ciepłowni, cena gazu wygenecjonowana w tamtym roku na 3 lata

Last edited 6 miesięcy temu by Robert
Edek
6 miesięcy temu

Sam jestem w podobnej sytuacji, tj. wspólnota mieszkaniowa, wspólna kotłownia i firma która ma umowę z gazownią i dostarcza ciepło do mieszkań. Administracja generalnie nie ma pomysłu jak to ugryźć, do końca lutego nie mamy zmiany ceny (nie wiem z czego to wynika, może kwestia tego jaką umowę ma firma produkująca ciepło z gazownią), ale od marca spodziewam się czegoś między x2 a x10. Zastanawiając się jak to rozwiązać wpadłem na następujący pomysł, chętnie usłyszę czy błądzę, czy jest to wykonalne. Wspólnota „przejmuje” licznik gazu (cesja), a z firmą ciepłowniczą zrywa umowę na dostarczanie ciepła, jednocześnie podpisując umowę na dzierżawę… Czytaj więcej »

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Edek

Ciekawy pomysł!

Michał
6 miesięcy temu
Reply to  Edek

Żeby sprzedawać gaz, trzeba mieć na to odpowiednie pozwolenia 😉

Andrzej
19 dni temu
Reply to  Edek

Udało się podziałać w tym temacie? Czy to rozwiązanie z cesją i dzierżawą jest możliwe?

Edek
18 dni temu
Reply to  Andrzej

Administracja z firmą dostarczającą ciepło jakoś problem rozwiązały i podwyżki nie mieliśmy. Niestety szczegółów nie znam, nie miałem czasu i chęci się tym zajmować skoro kieszeni nie zabolało.

Andrzej
18 dni temu
Reply to  Edek

A możesz podać namiar na administracje? Mamy ten sam problem i może udałoby się skorzystać z tego samego rozwiązania.

Andrzej
18 dni temu
Reply to  Edek

A możesz podać namiar na administrację? U nas ten problem niestety jest aktualny i może udałoby się skorzystać z tego samego rozwiązania.

Adax
6 miesięcy temu

Ostatnio był gdzieś artykuł że PGNiG idzie na rekordowy zysk, dzisiaj w GP że energetyka też idzie na rekordowy zysk. Czy ktoś mi wytłumaczy jak to możliwe ze państwowe spółki będą miały takie wyniki a cały kraj struchlał widząc rachunki za energię??

Admin
6 miesięcy temu
Reply to  Adax

Państwowa zgraja oligopolistów wykorzystuje wysokie ceny do zwiększania swojej marży. Tak się kończy brak konkurencji, który zaserwował nam obecny i poprzedni rząd…

jsc
5 miesięcy temu

(…)Czyli znów mamy absurd: pan Marek, który mieszka po jednej stronie ulicy ciepło gazowe kupuje po 20 groszy za kWh. A pan Czarek po drugiej stronie, który nie jest w siemianowickiej spółdzielni, kilka razy droższy.(…) Nie pierwsze takiej jaja i zapewne nie ostatnie… warto przypomnieć sobie co się działo w Warszawie jak zrobiono ustawę likwidującą dzierżawę wieczystą. A z drugiej strony to spółdzielniami to w ogóle jest jakaś jazda… np. u mnie w mieście okazało się, że na terenie spółdzielni mieszkaniowej znajduje się część kirkutu. Nawet po tym jak obszar ten (…)zaanektował(…)* konserwator zabytków to i tak trzymali się aktu własności jakieś pół dekady. * Materiał fotograficzny z przed kilku… Czytaj więcej »

Last edited 5 miesięcy temu by jsc
2022
5 dni temu

Nasz najwspanialszy rząd tysiąclecia po raz kolejny pokazuje swój profesjonalizm…….. Nie ma takich słów, które oddadzą co o nich myślę i jakich kocham….nawet nie spróbuję.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!