22 września 2022

Przedsiębiorcy skarżą się na firmę od terminali płatniczych: „Trudno odstąpić od umowy bez kary”. Zagmatwana umowa czy niedoczytane zapisy?

Przedsiębiorcy skarżą się na firmę od terminali płatniczych: „Trudno odstąpić od umowy bez kary”. Zagmatwana umowa czy niedoczytane zapisy?

Kolejni przedsiębiorcy skarżą się na – ich zdaniem – skomplikowane zasady wycofania się z umowy z firmą Fiserv, operatorem płatności bezgotówkowych. Faktycznie to trudne. A może przedsiębiorcy czegoś nie doczytali?

Rok temu pisałem o problemach pani Ewy z firmą First Data (obecnie Fiserv), która lepiej znana jest pod marką Polcard. Firma jest agentem rozliczeniowym, czyli jednym z elementów systemu płatności bezgotówkowych. To z agentem przedsiębiorcy bezpośrednio podpisują umowy na instalację terminalu płatniczego lub bramki płatniczej w przypadku sklepu internetowego. I to agent odpowiada za rozliczenia płatności.

Zobacz również:

Pani Ewa skusiła się na terminal w ramach programu Polska Bezgotówkowa. Dzięki dofinansowaniu przedsiębiorca przez pół roku (wcześniej przez rok) może korzystać z terminalu (lub terminali) bez opłat. Z tego źródła dofinansowane są też opłaty od transakcji bezgotówkowych, które standardowo płacą przedsiębiorcy.

Pani Ewa podpisała umowę na rok, ale uznała, że terminal nie jest jej potrzebny. Postanowiła rozwiązać umowę, ale okazało się, że to nie jest takie proste. Zasady są tak zagmatwane, że trudno jest zrezygnować bez naliczenia kary. W dwóch różnych okienkach czasowych trzeba wypowiedzieć umowę oraz zdać urządzenia.

Poprosiłem Polcard o wyjaśnienie, kiedy dokładanie pani Ewa powinna rozwiązać umowę i oddać terminale. To możliwe, ale odpowiedź agenta potwierdziła tylko, że jest to proces skomplikowany. Więcej o batalii pani Ewy z Polcardem przeczytacie w tym miejscu.

Przeczytaj też: Zalane mieszkanie, wilgoć i pleśń na ścianach. Szacunkowe straty? 160 000 zł. Ale deweloper nie poczuwa się do odpowiedzialności

Klientka: „Polcard obiecywał, że po roku będę mogła się wycofać”

Problem z rozwiązaniem umowy z Fiserv nie jest odosobniony. W ostatnim czasie dwóch przedsiębiorców poskarżyło mi się na skomplikowane zasady rezygnacji. Pani Katarzyna podpisała umowę w październiku 2019 r. Rok później chciała się wycofać.

„Dzwoniłam na infolinię, aby dopytać, kiedy mam złożyć wypowiedzenie, aby uniknąć kary. Dostałam odpowiedź i napisałam miesięczne wypowiedzenie z data 31 października 2020 r. Dziś odebrałam pismo z sądu wzywające do zapłaty kary 500 zł za wcześniejsze zerwanie umowy i koszty sądowe na 132 zł, ponieważ pismo wysyłali pod adres działalności, która tam nie istniała”

– napisała pani Katarzyna. Jak twierdzi, osoba z ramienia Polcard, z którą dopinała warunki współpracy, zapewniała ją o tym, że po roku będzie mogła wycofać się bez żadnych finansowych konsekwencji.

„Byłam zapewniana, że po roku mogę zrezygnować bez kosztów, ale nie miałam papierowej wersji umowy do podpisania, niestety podpisałam ją na tablecie. Zostałam zwyczajnie oszukana, ale już sam opiekun wnioskował do dyrekcji o cofnięcie kary i dodatkowo mam zawieszoną działalność”

Szkoda, że pani Katarzyna nie miała umowy na piśmie. Nawet jeśli została wprowadzona w błąd co do możliwości rezygnacji po roku, miałaby możliwość zweryfikowania tych zapewnień. Napisała reklamację, w której poprosiła o zwrot pieniędzy. A ja w międzyczasie poprosiłem firmę o wyjaśnienie tej sprawy. Z odpowiedzi Fiserv wynika, że pani Katarzyna podpisała umowę na… cztery lata.

„Wszystko przebiegło zgodnie z postanowieniami umowy. W tym przypadku klientka wybrała i zawarła umowę obowiązującą przez 4 lata. Zawierając Umowę z Fiserv Polska Klient otrzymuje do wyboru umowę ze standardowymi stawkami opłat, która nie jest zabezpieczona dodatkowymi opłatami oraz warunki preferencyjne, w których stawki są niższe od standardowych. Warunki preferencyjne wyliczane są w oparciu o ustalony okres obowiązywania Umowy (w przedmiotowym przypadku był to okres 4 lat). Krótszy okres obowiązywania Umowy może skutkować nierentownością kontraktu dla Fiserv, a nawet może generować straty”

– czytam w oświadczeniu agenta, który dodaje:

„Tak skonstruowane warunki zabezpieczały zarówno interesy Klienta (niższe opłaty) jak i Fiserv (współpraca przez oznaczony w Umowie czas). Mechanizm naliczenia dodatkowej opłaty oparty został o czytelne i proste zobowiązania Stron, w szczególności Strony nie warunkowały zastosowania opłaty w przypadku przejściowego zaprzestania prowadzenia działalności (zawieszenia działalności). Zapisy o dodatkowej opłacie zostały umieszczone w tym samym załączniku co opłaty za dzierżawę urządzeń i opłaty z tytułu rozliczenia transakcji, tak aby Klient mógł w prosty sposób zapoznać się z całością warunków handlowych w jednym dokumencie.”

Wygląda więc na to, że w tym przypadku pani Katarzyna wpakowała się w kłopoty, bo nie przeczytała umowy. W przypadku przedsiębiorców to szalenie ważne. Konsumenci są o niebo lepiej chronieni. Mogą m.in. odstąpić od umowy zawartej na odległość w ciągu 14 dni bez podania przyczyny.

Przeczytaj też: Klientkę zwabiła do Getin Banku lokata bez konta. W oddziale dowiedziała się, że musi je założyć. Kant czy nieporozumienie?

Wypowiedzenie umowy we wrześniu, zwrot terminali później

Drugim przedsiębiorcą, który miał ostatnio problemy z operatorem marki Polcard, jest pan Krzysztof. Trafił na mój ubiegłoroczny artykuł o problemach pani Ewy. Skontaktował się ze mną, gdyż poddał się przy próbie rozgryzienia, kiedy powinien złożyć wypowiedzenie umowy, żeby uniknąć kary.

„Dałem się namówić i nawet nie użyłem terminali. Rok mija 18 października i muszę to ogarnąć. Nie chce płacić tyle kasy za darmo”

Poleciłem czytelnikowi, by skontaktował się z infolinią i poprosił o wskazówki. Efekt?

„Dzwoniłem. Wysłali mi gotowe druki do wypełnienia i odesłania. Problem w tym, że tam jest napisane, że wypowiedzenie wchodzi w życie z końcem miesiąca a umowa kończy się 18 października, więc wydaje mi się, że dałem się złapać w tą tak zwaną pułapkę. 500 zł kary jeszcze bym przeżył, ale jak Pan pisze w artykule o 850 zł, plus 800 zł za każdy terminal, to już mnie przeraża”

Postanowiłem pomóc czytelnikowi. Służby prasowe Fiserv poinformowały mnie, że moment wypowiedzenia zależy od tego, jaką czytelnik podpisał umowę. Wyjaśniły też, że czytelnik otrzymał od Polcard formularze do wypełnienia i odesłania, żeby centrum obsługi klienta (COK) mogło prawidłowo ocenić jego sytuację.

„Jeśli taka kara umowna jest przewidziana, to po weryfikacji warunków umowy klient powinien otrzymać taką informację od COK wraz wyliczeniem terminów, których powinien dochować, aby kary uniknąć”

– usłyszałem. Przypomnę, że roczny okres umowy pana Krzysztofa kończy się 18 października. Na moją prośbę agent rozliczeniowy wyliczył, że klient powinien złożyć wypowiedzenie umowy jeszcze we wrześniu, a terminale odesłać najwcześniej 19 października. Wówczas firma nie naliczy kary za wcześniejsze zerwanie umowy.

Przyznacie, że to trochę zagmatwane zasady. Nie mogę np. zrozumieć, dlaczego klient nie może zwrócić terminali wcześniej, skoro – jak twierdzi – i tak z nich nie korzysta.

Nie chcę insynuować, że firma celowo utrudnia wycofanie się z umowy, ale może powinna nieco uprościć zasady? A przedsiębiorców tradycyjnie namawiam do uważnego czytania umów – nie tylko fragmentów dotyczących bieżących kosztów obsługi transakcji bezgotówkowych, ale również warunków rezygnacji.

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
11 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Paweł Jarczyk
2 dni temu

Czytałem umowę przed podpisaniem. Nic nie rozumiałem więc nie podpisałem

defunk
1 dzień temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Do tego „pismo wysyłali pod adres działalności, która tam nie istniała” 😉

Hieronim
1 dzień temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Też tak miałem. Niestety, to była umowa z zakładem energetycznym i nie miałem wielkiego wyboru… 😀

Daniel
2 dni temu

I bardzo dobrze… Jak nie umieją czytać to nie powinni prowadzić biznesu.

Panie redaktorze.. kara 850zł wynika z regulaminu PWOB [CENZURA-red]

mko
1 dzień temu

prawa przedsiębiorcy (jdg) wzmocniły się ostatnio (zrównane z prawami konsumenta od 2021 – warto o tym napisać), w przypadku, gdy zawierana umowa nie jest z obszaru podstawowej działalności przedsiębiorcy (np. piekarz zawiera umowę o terminal i jest traktowany tak jak konsument, czyli ma prawo nie rozumieć umowy)

Paweł Jarczyk
1 dzień temu
Reply to  mko

hmm pierwsze słyszę, może warto temat rozwinąć

Przemo
14 godzin temu
Reply to  Paweł Jarczyk

Były od dawna zapowiedzi, żeby drobnego przedsiębiorcę traktować jak konsumenta. Nie śledziłem teamtu, być może to faktycznie weszło w życie.

Jacek
1 dzień temu

Pani, której perypetie opisał autor twierdzi, że nie posiada własnego egzemplarza umowy, którą podpisała… Nawet jeśli czegoś nie przeczytała, czy nie zrozumiała, to normalną biznesową praktyką powinno być dostarczenie tego dokumentu choćby drogą elektroniczną.
Podpisywałem kiedyś w placówce banku jakąś umowę mieszczącą się na 2 stronach. Wydaje mi się jednak, że opisywany w artykule przypadek to znacznie większa ilość tekstu. Nawet przeczytać, a co dopiero zrozumieć cały ten dokument pod presją czasu to rzecz wykonalna chyba tylko dla nielicznych.

Jarosław
1 dzień temu

W sumie nic nowego, analizując umowy różnych agentów rozliczeniowych jakieś 10 lat temu można było zauważyć dość powszechną (w 3 firmach nie było ukrytych kosztów zapisanych w umowie) zasadę pobierania dodatkowych opłat poza prowizją i czynszem. Rekordziści wprowadzali kary: za zerwanie umów 1800 zł, za brak transakcji po 90 zł, zakaz instalacji terminali konkurencyjnych, kary uzależnione od obrotu, za dzień opóźnienia w zwrocie terminali 90 zł, przy dobrych wiatrach przedsiębiorca mógł zapłacić między 5 a 10 tys. zł różnych kar. Wręcz przedsiębiorcy mówili wprost, nie opłaca nam się rozwiązywać umowy.

gerwazy
1 dzień temu

Proponuje, by [CENZURA-red] najpierw dowiedzial sie, jaka jest roznica miedzy odstapieniem od umowy, a jej wypowiedzeniem [CENZURA-red]

Jakub
15 godzin temu

Przy korzystaniu z dotacji z Polski Bezgotówkowej zawiera się umowę z 2 instytucjami: Fundacja i Agent Rozliczeniowy. Zasady Fundacji są takie same niezależnie od tego z jakim AR podpisuje się umowę i są bardzo jasne: przed zakończeniem okresu dotacji nie wolno oddać urządzeń. Kara 850 zł, która się nalicza to kara od… Fundacji. Jeżeli umowa została zawarta 18 października to 19.10 następnego roku należy oddać urządzenia. Potem można wypowiedzieć umowę, która -owszem – wygaśnie dopiero na koniec listopada (tak działa miesięczne wypowiedzenie). Jeśli przedsiębiorca nie ma u siebie terminala to PolCard nie naliczy opłat. Nade wszystko, czytanie umowy przed podpisaniem… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!