9 stycznia 2021

Znamy prawie cały pejzaż podwyżek cen prądu w Polsce. Jak zbić rachunki? I czy jest szansa, że w Polsce będą dynamiczne ceny energii?

Znamy prawie cały pejzaż podwyżek cen prądu w Polsce. Jak zbić rachunki? I czy jest szansa, że w Polsce będą dynamiczne ceny energii?

Mamy już prawie cały komplet taryf URE. I już wiadomo, że za prąd zapłacimy ok. 10% więcej. Głównie dlatego, że rząd przyfasolił konsumentom nowego rodzaju opłatę – prawie 10 zł miesięcznie. Sytuację mogłyby odmienić taryfy dynamiczne, zmieniające się z godziny na godzinę. URE nie mówi „nie”, ale do tego potrzebujemy inteligentnych liczników prądu. W tym roku miało je mieć 8 na 10 Polaków. Nie ma prawie nikt. Kiedy to się może zmienić?

Urząd Regulacji Energetyki, podobnie jak w ubiegłym roku, stopniuje napięcie i kolejne taryfy zatwierdza partiami. Wydatki na prąd stanowią coraz większą część naszego domowego budżetu. a rząd rakiem wycofał się z propozycji rekompensat dla konsumentów, a w zamian funduje nam rekordowe, choć ukryte, podwyżki.

Zobacz również:

Ile dokładnie wyniosą? I jak je liczyć? I co należałoby zrobić, żeby Polacy płacili za prąd mniej, albo przynajmniej sprawiedliwiej?

Czytaj też: Oberwanie chmury, wicher, burza stulecia i… brak prądu. Jak walczyć o pieniądze po nocy spędzonej przy świeczkach?

Czytaj też: Orlen ogłosił nową strategię. Chce sprzedawać paliwo, „zielony” prąd i gaz oraz… mieć sieć sklepów spożywczych i automatów do odbioru paczek. Wizjonerzy czy wariaci?

Sprawdź, czy już wiesz ile zapłacisz więcej za prąd. Warszawa ciągle czeka (w napięciu)

W tym roku ceny prądu wcale nie zmieniły się wszystkim od 1 stycznia. URE zatwierdził taryfy 4 spółkom Skarbu Państwa za sprzedaż energii – PGE, Tauron, Enea, Energa. Zatwierdzone też w piątek zostały taryfy za dystrybucję firm Enea Operator, Tauron Dystrybucja (wejdą w życie za dwa tygodnie), a wcześniej prywatnej Innogy Stoen Operator dostarczającej prąd warszawiakom.

Brakuje jeszcze stawek za dystrybucję od firm Tauronu i PGE (rachunek składa się z dwóch części za prąd i za dostarczanie, czyli dystrybucję).

Jak się zmienią ceny sprzedaży prądu (na razie pomijając opłaty za dystrybucję i inne „dodatki”)? Licząc rok do roku zmiany są marginalne (w tym artykule wynotowaliśmy ceny w 2020 r.). Średnio ceny idą 3,5% w górę.

Ale gdy uwzględni się ceny z lat 2018 i 2019 (gdy były zamrożone) podwyżki sięgają nawet 5-6 groszy za kilowatogodzinę. Mało? Wręcz przeciwnie –  to bardzo dużo, bo te 5 groszy trzeba pomnożyć razy 2000-3000 kilowatogodzin zużytej energii. I robi się duża suma – 100-150 zł rocznie – o tyle więcej zapłaciliśmy za prąd w mijającym roku w porównaniu do lat poprzednich.

A jak będzie w 2021 r.? W podstawowej taryfie G11, czyli ze stałą ceną przez całą dobę nowe stawki za kilowatogodzinę wynoszą:

  • PGE – 0,3574 zł
  • Enerdze – 0,3697 zł
  • Tauron – 0,3734 zł
  • Enea – 0,3583 zł
  • innogy – 0,3930 zł* (cena jest z poprzedniego roku i może zostać zaktualizowana – czyt. podwyższona – poprzednia stawka obowiązywała od 1 lutego. Zwykle firma czekała na ruch konkurencji, a właściwie na to, co zdecyduje URE)

Jak wspomnieliśmy, różnica w cenie w porównaniu do ubiegłego roku jest prawie niezauważalna. Za to w 2018 r. łatwo było znaleźć oferty za mniej niż 0,3 zł za kilowatogodzinę.

Czytaj więcej: Pięć powodów, które zadecydują o tym, że nie będzie w Polsce elektrowni atomowej

Czytaj też: Polska już za 10 lat bez prądu z węgla? Powstaje fundusz inwestycyjny, który zbiera na to pieniądze. Pomożecie? Ile można zarobić z inwestycji w OZE?

W tym roku o wzroście rachunków zadecydują opłaty poboczne

Oprócz zmian cen sprzedaży samego prądu, znamy też już większość stawek za jego dystrybucję. URE zatwierdził taryfę dla Innogy Stoen Operator – będzie podwyżka o 1,4%.

Poza tym w piątek Urząd przyklepał taryfę dla firm Enea Operator i Tauron Dystrybucja. Tutaj zaskoczenie, bo będzie taniej  – niewiele, ale jednak – spadek taryfy dystrybucyjnej wyniesie 2,2% w przypadku Enei i 1,7% dla Taurona. Brakuje jeszcze stawek dla PGE i Energi.

Nie ma co jednak otwierać szampana, bo wszystkich odbiorców bez wyjątku przygniecie nowa opłata dołączana właśnie do części dystrybucyjnejopłata za moc. To nowy parapodatek, z którego wpływy będą płynąć do wytwórców energii (elektrowni). Można powiedzieć, że to taka polisa ubezpieczeniowa od blackoutu – firmy dostaną od nas pieniądze po to, by od czasu do czasu produkować prąd, gdy w systemie jest go za mało. Tyle, że finansujemy węgiel, a nie źródła odnawialne.

Ile wyniesie opłata za moc? Tym więcej, im więcej prądu zużywamy. Oto jak wyglądają stawki liczone miesięcznie:

  • dla zużycia poniżej 500 kWh energii elektrycznej – 1,87 zł;
  • dla zużycia od 500 kWh do 1200 kWh energii elektrycznej – 4,48 zł;
  • dla zużycia powyżej 1200 kWh do 2800 kWh energii elektrycznej – 7,47 zł;
  • dla zużycia powyżej 2800 kWh energii elektrycznej – 10,46 zł.

Przeciętne gospodarstwo domowe zużywa między 2000 kWh a 2500 kWh, więc jeśli ktoś wychodzi poza przeciętność, ma duży dom, dużo elektroniki, to zapłaci więcej – nawet  dodatkowe 125,5 zł rocznie z tytułu tylko tej jednej opłaty (10,46 zł x 12 miesięcy). W większości przypadków będzie to mniej więcej 90 zł w skali roku.

Do tego zapłacimy opłatę na rozwój Odnawialnych Źródeł Energii – będzie symboliczna  – w przypadku przeciętnego zużycia wyniesie 2,2 zł-2,5 zł rocznie. To dlatego, że jej stawka wynosi dokładnie 2,2 zł za 2000 kWh (2 MWh)

Ale z drugiej strony, w ubiegłym roku płaciliśmy 1,39 zł za MWh opłaty na rozwój ciepłownictwa (kogeneracyjnej). Dodając więc opłatę OZE, a odejmując opłatę na ciepło, mamy więc podwyżkę o mniej więcej 1,3 zł – rocznie.

Podsumowując – jakie będą ceny prądu w 2021 r.?  Ciągle czekamy na stawki cen za sprzedaż prądu w Warszawie i opłaty za dystrybucję w PGE i w Tauronie. Na podstawie dotychczasowych zmian i wprowadzenia opłaty za moc wiemy, że średni wzrost całego rachunku wyniesie około 10%. Czyli jeśli ktoś płacił w ubiegłym roku 1.500 zł rocznie za prąd, czyli ok. 125 zł miesięcznie, to teraz zapłaci o 150 zł w skali roku więcej, o 12,5 zł więcej miesięcznie.

Czytaj też: Elektrownia odcina prąd w mieszkaniu na wynajem. Dług? Awaria? Prądu nie ma, lokal nie zarabia, a właściciel chce… pieniędzy=

Czytaj też: Zmiana taryf!  Zdradzamy sposoby, jak się bronić przed podwyżkami!

Co może zrobić rząd żeby było taniej? Inteligentne liczniki odłożone na święte nigdy?

Taryfy URE wciąż budzą emocje, choć z roku na rok powinniśmy się nimi mniej gorączkować. Nowe stawki taryfowe za sprzedaż energii dotyczą „tylko” 9,7 mln klientów z 16 mln, którzy płacą za prąd.  Pozostali korzystają z ofert, które nie podlegają taryfowaniu – przeszli do nich, bo namówił ich do tego sprzedawca prądu (np. zaproponował prąd z elektrykiem, assistance, albo innym bonusem w pakiecie). A namawiają na potęgę. Czytelnicy informowali nas o tym jak, sprzedawcy energii robią im pod górkę, gdy chcą przyłączyć nowy dom lub mieszkanie do sieci i podpisać umowę – firmy wciskają im umowy z dodatkami.

Konkurencja na rynku zamiast rosnąć – maleje. Po zamrożeniu cen prądu wielu sprzedawców zbankrutowało, inni po prostu wygasili działalność, a jeszcze inni niezależni sprzedawcy, np. Fortum, mogą zostać przejęci przez państwowe konsorcjum PGNiG i PGE.

Jesteśmy skazani na drożejący prąd, bo mamy energetykę opartą na węglu i to się jeszcze przez kilka dekad nie zmieni. Co można więc zrobić?  Remedium mogłyby być taryfy dynamiczne. Prąd jest dziwnym towarem, dla którego popyt i podaż bardzo wahają się w ciągu dnia. Czasami może być ogromna podaż i brak zapotrzebowania, np. gdy wieje silny wiatr zimową nocą w święta, gdy biznes i fabryki stoją – wtedy prąd jest tani, a jego ceny mogą być wręcz ujemne.

Innym razem prąd może być kosmicznie drogi, np. gorącego sierpniowego dnia, gdy słońce już zachodzi (nie ma już energii z fotowoltaiki) za to ciągle jest gorąco, pracują klimatyzatory, a bloki węglowe są tradycyjnie latem w remoncie (tak doszło do blackoutu latem 2015 r.). Wtedy ceny „w hurcie” mogą wynieś nawet 70 groszy na kWh, a może i więcej. A tymczasem klienci płacą sztywną stawkę.

Dlatego skoro nie może być taniej, może powinno być elastyczniej? Na Zachodzie, w wielu krajach, stawki za prąd ciągle są taryfowane, ale są też kraje, np. Wielka Brytania, czy Norwegia, gdzie ceny są dynamiczne – odbiorcy są zachęcani do tego, by używać prąd wtedy, gdy jest tani, a a oszczędzać go wtedy, gdy jest drogi. Ma to sens, tym bardziej, że w pandemii wielu osób siedzi w domu i rośnie im zużycie prądu w ciągu dnia (czyli poza energetycznym szczytem).

Ale do tego byłyby potrzebne inteligentne liczniki prądu, takie, które zliczają zużycie w czasie rzeczywistym. Według pierwotnych planów UE, w Polsce powinniśmy mieć już dziś, czyli w 2021 r., ponad 80% z 16 mln zainstalowanych liczników. Jest ich niecałe 300.000, głównie w Enerdze i innogy. Potem rząd założył, że spełnimy te normy do 2027 r., a ostatnio przesunął tę datę do 2029 r. To tak jakby odłożył ją na święte nigdy.

URE dynamicznym taryfom nie mówi nie. W kwietniu tego roku prezes URE Rafał Gawin mówił tak:

„Ceny dynamiczne to ogromny przeskok jakościowy zmieniający rynek energii, zarówno po stronie sprzedawców jak i odbiorców energii. Jednak wprowadzenie tak innowacyjnej usługi stanowi także ogromne wyzwanie dla wszystkich uczestników rynku”

Namiastką taryf dynamicznych, jest oferta dwustrefowa, czyli z okresami, w których prąd jest droższy i tańszy, niż w taryfie G11. Taniej jest w godzinach 13.00-15.00 i od 22.00 do 6.00 rano. O ile? Np. w innogy różnica nie zachęca: taryfa pozaszczytowa wynosi 0,3688 zł – niewiele mniej niż regularna. Za to szczytowa to aż 0,41 zł. Za to w PGE różnica jest już znaczna: cena poza szczytem to tylko 0,25 zł. W szczycie 0,4 zł. Na „prawdziwe” ceny dynamiczne musimy jeszcze poczekać, a na razie zaciskać pasa i ograniczać zużycie prądu.

——————-

POSŁUCHAJ NASZEGO PODCASTU: CO Z GETIN BANKIEM? ZMIANY W E-ZAKUPACH. NAUCZYCIEL KONTRA SPRZEDAWCA

W pierwszym noworocznym odcinku „Finansowych sensacji tygodnia” zastanawialiśmy się nad tym, czy klienci Idea Banku polubią nową ofertę Banku Pekao oraz czy los Idea Banku może podzielić za jakiś czas Getin Bank. W rubryce poradnikowej mówimy o zmianach dotyczących naszych płatności kartowych w internecie – od 1 stycznia weszły w życie nowe procedury związane z bezpieczeństwem e-zakupów. Warto posłuchać, żeby się potem nie zdziwić. A na koniec dwa słowa o nowej płacy minimalnej oraz o tym jak bardzo różni się od niej płaca np. nauczyciela. Albo początkującego sprzedawcy w Biedronce. Aby posłuchać kliknij ten link albo znajdź „Finansowe sensacje tygodnia” na jednej z ośmiu popularnych platform podcastowych (np. Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts)

——————-

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
14 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
gosc
9 miesięcy temu

Panie Macieju jeszcze przed chwilą (ale zauważyłem to już wczoraj) po wejściu na subiektywnieofinansach.pl po lewej stronie zakładki (w przeglądarce) zamiast Pana wizerunku pojawiał się niebiesko żółty smok?

Admin
9 miesięcy temu
Reply to  gosc

Nic mi o tym nie wiadomo, kiedyś korzystałem z usług firmy hostingowej, która miała smoka w logo, ale już od dłuższego czasu nie mam z nią nic wspólnego 😉

gosc
9 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Już wiem o co chodzi. Jeśli ktoś zablokuje java script w przeglądarce to wtedy zamiast Pana zdjęcia ma na zakładce niebiesko żółtego smoka – załączam zrzut ekranu.

Zrzut ekranu 2021-01-10 081209.jpg
Admin
9 miesięcy temu
Reply to  gosc

Dzięki, zobaczę co z tym można zrobić…

Kamil
9 miesięcy temu

Cały komplet… 🙁

Karol
9 miesięcy temu

„W kwietniu tego roku prezes (…) mówił”
Raczej prezes mówił w ubiegłym roku, bo jest dopiero styczeń 🙂

BdB
9 miesięcy temu
Reply to  Karol

Prezes jest tylko jeden, a ten to jakiś farbowany prezes 😉

Regnard
9 miesięcy temu
Reply to  BdB

Rzekłbym, trzymając się oficjalnej nomenklatury – łże-prezes!

Jarosław
9 miesięcy temu

Przede wszystkim nie dajcie sobie wcisnąć taryf g11 z dodatkami np g11r zapłacicie jak za zboże (oplata handlowa zeżre wszystkie osczednosci) tylko czyste g11 taryfa zatwierdzana przez ure

Radek
9 miesięcy temu

Skąd przekonanie autora, że uelastycznienie taryf i dynamiczne ceny będą służyć konsumentom? Z moich obserwacji wynika, że wszelkie działania tego typu służą maksymalizacji zysków po stronie firm i wyciśnięcia klientów maksymalnie jak tylko się da. Przykład: mnożniki w uberach. Często klienci czy nawet kierowcy w komentarzach, blogerzy w artykułach zwracali uwagę na skok(!) cen. Oczywiście autor może powiedzieć, że przecież dzięki temu między 2 a 5 w nocy prąd będzie po 10 groszy, czyli dużo taniej. Tylko czy wszyscy mieszkańcy w bloku mają właśnie wtedy odpalać pralki, suszarki, zmywarki? Pojawią się pewnie głosy, że jest jeszcze tabun ludzi w domach.… Czytaj więcej »

eax
9 miesięcy temu

Porownujac ceny w g12 trzeba tez wziac pod uwage cene za dostarczenie, bo rzeczywisty zysk z tej taryfy w przypadku niektorych dostawcow (tauron w krakowie, nie wiem jak w innych obszarach) jest tez tutaj.

Marek
8 miesięcy temu

Nie wiem, czy do końca zrozumiałem, dlatego wolę dopytać – czy m.in. wymienione zmienne (taryfa za sprzedaż i taryfa za dystrybucję) składają się na cenę jaką płaci odbiorca za każdą kWh energii elektrycznej ? Ponieważ „brakuje jeszcze stawek za dystrybucję od firm Tauronu i PGE”- czy oznacza to, że ostateczna cena za kWh dla klientów PGE i Tauron może się jeszcze zmienić?

Admin
8 miesięcy temu
Reply to  Marek

Tak, sprzedaż plus dystrybucja to prawie cała cena energii (ale proszę zerknąć na dowolną fakturę za prąd, tam są wymienione wszystkie)

[…] Jednak wiele wskauje na to, że największa, szokowa podwyżka jest za nami i miała miejsce na przełomie roku 2019 i 2020, gdy wychodziliśmy z etapu urzędowego zamrożenia. Wtedy ceny wzrosły o 5-6 groszy za kilowatogodzinę. W tym roku ceny sprzedaży prądu w Enei wzrosła o… 1,25 gr, a konkretnie klienci Enei płacili w 2020 r. 0,3583 zł za kilowatogodzinę w taryfie G11, zaś od nowego roku jest to 0,3708 zł. Dla porównania: w 2019 r. było to tylko 0,29 zł. […]

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!