26 stycznia 2021

Duża firma energetyczna kusi zamrożeniem ceny prądu na trzy lata, bonem na 200 zł oraz „obniżką” ważnej opłaty. A naprawdę? Czy ktoś chce wpuścić klientów w maliny?

Duża firma energetyczna kusi zamrożeniem ceny prądu na trzy lata, bonem na 200 zł oraz „obniżką” ważnej opłaty. A naprawdę? Czy ktoś chce wpuścić klientów w maliny?

Zgłaszają się do nas czytelnicy ze stolicy Wielkopolski, którzy atakowani są ofertami sprzedaży prądu od firmy Enea z gwarancją stałej ceny aż przez trzy lata. A do tego 200 zł w prezencie i „obniżona opłata handlowa”. Oferta wygląda kusząco, ale… o ile nie będzie wielkich podwyżek cen prądu, to przeskoczenie na tę taryfę może być pułapką dla portfeli klientów, którzy z niej skorzystają. Wiele wskazuje na to, że firmy energetyczne znalazły sposób, by podwyższyć rachunki za prąd… bez podwyższania cen prądu. Ostrzegamy!

Przełom roku to najbardziej gorący okres na rynku energetycznym. Urząd Regulacji Energetyki zatwierdza taryfy na sprzedaż prądu na kolejne 12 miesięcy. Choć wydatki na prąd stanowią niewielką część naszych domowych budżetów, to jest to ułamek szybko rosnący.  W 2019 r. rząd zamroził ceny energii, co spowodowało, że wielu niezależnych sprzedawców albo zbankrutowało, albo wygasiło działalność. Gdy w 2020 r. ceny zostały odmrożone i wzrosły, Jacek Sasin obiecał rekompensaty. Z pomysłu zrezygnowano (teraz rekompensaty mają dostać najubożsi).

Zobacz również:

W 2021 r. ceny znów idą w górę, ale… firmy energetyczne nie poprzestają na tych podwyżkach, na które pozwolił im Urząd Regulacji Energetyki. Mają też własne pomysły na wyciskanie pieniędzy z klientów. Nasi czytelnicy informują m.in. o dużej aktywności firmy Enea, która działa na terenie Wielkopolski. Kontrolowana przez Skarb Państwa grupa oferuje swoim klientom nową taryfę za prąd: z gwarancja ceny na poziomie z 2020 r. aż na 3 lata. Brzmi kusząco, czy warto ulec, czy lepiej trzymać się od tej „promocji” z daleka?

Energia+, czyli Pewna Cena od Enei. Pewna cena, czy pewna podwyżka?

Chodzi o ofertę Energia+ Pewna Cena. Gdy spojrzy się w broszurę informacyjną tej propozycji można trudno oprzeć się wrażeniu, że jest bardzo korzystna. Firma przekonuje że Energia + Pewna Cena to coś dla tych, którzy chcą uniknąć podwyżki ceny energii i mieć cenę prądu zamrożoną na poziomie z 2020 r.

Po drugie firma obniża opłatę handlową o 10 zł, do poziomu 19,52 zł miesięcznie w przypadku wyboru elektronicznej faktury (a ponieważ chcemy dbać o środowisko, to taka forma rozliczeń powinna być priorytetem i bez zachęt finansowych).

Po trzecie – za przeniesienie numeru, tfu, umowy na nową taryfę można dostać 200 zł rabatu na zakupy w e-sklepie Enei. Można tam dostać czajnik elektryczny, trymer do brody, żelazko, albo rękawice narciarskie. Wybór jest dość spory, choć w rzeczywistości sprzedawcą wcale nie jest Enea, bo sklep jest „outsourcowany” do firmy marketingowej Loyalty Point z Warszawy. Ale w sumie klientowi nie robi to różnicy.

Jak widzicie, konfitur jest sporo, ale gdy coś jest przesłodzone, warto sprawdzić, czy nam nie zaszkodzi. Dlatego postanowiłem rozebrać nową ofertę Enei na kawałki. I stwierdzam, że… mam z nią duży problem. Także etyczny.

Czytaj też: Polacy za prąd będą niedługo płacili tyle co Niemcy. A może skorzystać z oferty sprzedaży prądu z gwarancją ceny? Komu to się przed rokiem opłaciło?

Oferta, która chroni przed podwyżkami ceny prądu. A co jeśli największe podwyżki już były?

Po pierwsze: opcja zamrożenia ceny. To kuszące i może się opłacać. Jak sprawdziliśmy, osoby, które skorzystały z opcji z gwarancją ceny w 2019 r., w kolejnym roku uniknęły sporych podwyżek (o ile w ich umowach nie było dodatkowych opłat za ubezpieczenie assistance, dostęp do usług fachowca, czy inne rzeczy, bo wtedy różnice mogły się zniwelować).

W tym roku mamy kolejne podwyżki cen energii, a prognozy na najbliższe lata są takie, że taniej już było i ceny prądu (nie mylić ze stawkami za dystrybucję, za to odpowiada inna spółka i czasem może zafundować nawet symboliczną obniżkę) będą rosnąć. A będą rosnąć, bo prąd produkujemy z węgla, zaś jego spalanie jest coraz droższe. Właśnie został pobity nowy rekord cen do uprawnień emisji CO2 – 35 euro za tonę. Polskie firmy energetyczne wydają co roku grube miliardy na zakup praw do emisji. I to się prędko (w ciągu 20-30 lat) nie zmieni.

Jednak wiele wskauje na to, że największa, szokowa podwyżka jest za nami i miała miejsce na przełomie roku 2019 i 2020, gdy wychodziliśmy z etapu urzędowego zamrożenia. Wtedy ceny wzrosły o 5-6 groszy za kilowatogodzinę. W tym roku ceny sprzedaży prądu w Enei wzrosła o… 1,25 gr, a konkretnie klienci Enei płacili w 2020 r. 0,3583 zł za kilowatogodzinę w taryfie G11, zaś od nowego roku jest to 0,3708 zł. Dla porównania: w 2019 r. było to tylko 0,29 zł.

Firma proponuje nam, że przez następne trzy lata będziemy płacić stawkę z 2020 r., czyli 35,8 gr za kilowatogodzinę. Trzeba pamiętać, że gwarancja nie uwzględnia wzrostu drugiego składnika rachunku, czyli opłat za dystrybucję, w tym nowego parapodatku prądowego, który wszedł w tym roku w życie. Tak zwana opłata mocowa wynosi 7,5 zł miesięcznie dla przeciętnego gospodarstwa, a dla tych, którzy zużywają dużo prądu (powyżej 2.800 kWh rocznie) jest to 10,46 zł miesięcznie.

Przed takimi podwyżkami i ewentualnymi zmianami stawki za dystrybucję żadna gwarancja cen prądu nie chroni. Ale to jeszcze pół biedy. Gorzej, że…

źródło: URE

Czytaj też: Fotowoltaika to hit tego sezonu. Inwestujesz w panele i już liczysz przyszłe zyski z taniego prądu? Oto siedem fotowoltaicznych niespodzianek. Nie wszystkie są miłe

Czytaj też:  Czy jesteśmy u progu rewolucji? Przez coraz wyższe ceny prądu energia ze słońca może być… tańsza niż ta z węgla!

Oferta Enei kontra wejście w pokrzywy. Wybieram pokrzywy

Enea w swoich ulotkach kusi, że jeśli zmienimy umowę i zgodzimy się dostawać e-faktury, to obniży nam wysokość opłaty handlowej i to aż o 10 zł brutto, do 19,52 zł miesięcznie. Chyba już wolałbym bardziej wpaść w pokrzywy, niż wejść w taką ofertę. Jeśli obecnie korzystamy z oferty taryfowej URE nie płacimy żadnych dodatkowych „opłat handlowych”. Taka opłata jest niczym więcej jak tylko dodatkowym źródłem marży dla sprzedawcy prądu. URE nazywa takie opłaty eufemistycznie „innymi stawkami” i wyjaśnia:

„Niektórzy sprzedawcy w ofertach rynkowych (niezatwierdzanych przez prezesa URE) nierzadko ustalają inne opłaty niezależne od ilości zużytej energii elektrycznej, np. opłatę handlową, opłatę abonamentową związaną ze sprzedażą energii czy opłatę manipulacyjną”

Czyli mamy w taryfie URE „czyste” 0,3708 zł za kilowatogodzinę. A w ofercie Energia+ Pewna Cena 0,3582 zł + 19,52 zł miesięcznie „obniżonej” opłaty handlowej miesięcznie. Jaka to różnica, czy w ramach nowej taryfy firma „obniży opłatę handlową dowolnej, sufitowej wysokości? Ta nowa i tak będzie wyższa od dotychczasowej, wynoszącej… okrągłe zero.

Owszem, czasami jest tak, że w tych dodatkowych opłatach handlowych zaszyta jest cena dodatkowych usług, np. trzech wizyt w roku hydraulika, czy elektryka. Ale w tym przypadku tak nie jest. Ja bym tę opłatę porównał do kosztów polisy ubezpieczeniowej od ewentualnych dużych podwyżek cen prądu. Mamy gwarancję stałej ceny energii, ale płacimy za to dodatkową składkę prawie 20 zł miesięcznie. Czy jest to racjonalne? Czy prąd może aż tak bardzo zdrożeć, żeby ewentualne koszty zużytej energii były większe niż 19,52 zł miesięcznie? Policzmy.

Załóżmy, że gospodarstwo domowe zużywa 2.000 kWh rocznie. Gdyby korzystało z taryf URE, to za sprzedaż energii zapłaci w 2021 r. 741,6 zł – nie ponosi żadnych dodatkowych opłat z tytułu taryfy G11. Gdyby skorzystało z opcji gwarancji ceny i oferty Energia+, to zapłaci 2.000 kWh x 0,3582 = 716,4 zł, czyli 25,2 zł mniej.  Ale gwarancja ma swoją cenę – 19,52 zł miesięcznie. W skali roku są to 234 zł.

Ceny prądu niższe, więc wyższe. Jak oszczędzić 25 zł i zapłacić więcej o ponad 230 zł?

Czyli z jednej strony płacimy 25,2 zł mniej, bo mamy tańszy prąd z gwarancją, ale z drugiej strony 234 zł więcej za „polisę ubezpieczeniową”. Różnica to 209 zł – tyle właśnie zapłacimy więcej za prąd w pierwszym roku korzystając z opcji gwarancji ceny. Jednym słowem – marny interes, chyba, że ceny prądu wzrosły dużo bardziej drastycznie niż do tej pory. O ile zatem musiałby zdrożeć prąd, by opłacało się skorzystać z tej gwarancji ceny?

To proste – podwyżka prądu musiałaby być większa niż te 209 zł w skali roku. A to oznacza, że cena kilowatogodziny musiałaby wynosić co najmniej 0,4627 zł za kilowatogodzinę (a przypomnijmy, że obecnie jest 0,3582 zł) czyli 0,1045 zł więcej niż w ofercie z gwarancją. Musimy sobie odpowiedzieć na pytanie, czy ceny taryfowane wzrosną w najbliższych o ponad 209 zł w skali roku? Wiedza i intuicja podpowiadają mi, że jest to mało prawdopodobne, ale nie niemożliwe.

W ofercie jest jeszcze as z rękawa, czyli bon na zakup 200 zł, który można potraktować jako rekompensatę za jednoroczne ponoszenia dodatkowej opłaty handlowej. Jeśli ktoś potrzebuje nowego czajnika lub żelazka, to może się zastanowić nad skorzystaniem z tej propozycji, ale musi pamiętać, że będzie płacił podwyższoną opłatę jeszcze dwa kolejne lata (i wtedy już czjnika nie dostanie). I powinien w tym czasie trzymać kciuki za drożejący prąd.

Uważajcie na propozycje firm energetycznych. Mogą być ryzykowne

Ten przykład pokazuje, że firmy energetyczne przejmują nie najlepsze praktyki banków wciskających drogie kredyty i mówiące o tym, że to „promocja”. Cena kredytu też jest regulowana, podobnie jak cena prądu, tyle, że nie przez URE, ale przez RPP. Teoretycznie pożyczanie pieniędzy nie powinno być droższe niż 7,2% w skali roku – tyle wynosi maksymalne oprocentowanie.

Ale zarówno regulacje RPP i URE można obejść, wprowadzając dodatkowe opłaty, prowizje, czy ubezpieczenia, które nie zawsze są nam potrzebne. Coraz częściej takie opłaty wprowadzają firmy energetyczne, które – choćby chciał – nie mogą podnieść cen dla tych gospodarstw domowych (a jest ich 75%), które korzystają z ofert taryfowanych urzędowo. Ale oczywiście nikt nie zabroni firmom energetycznym nakłaniać klientów, żeby wyszli spod taryf regulowanych przez URE. I dlatego nakładają „obniżoną” z zera do 20 zł miesięcznie opłatą handlową, czy bonem za 200 zł w zamian za zgodę na podwyżkę rachunku o 600 zł.

Zapytaliśmy firmę Enea, czy już dużo osób skusiło się na ofertę Energia + Pewna Cena, która może się okazać finansową pułapką. To dane objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. Poza tym dostaliśmy taki komentarz:

Umowy produktowe są coraz częściej wybierane przez klientów ze względu na ich atrakcyjność, ale także ze względu na gwarancje bezpieczeństwa.  Oferty produktowe to gwarancja niezmienności ceny dla klienta w trakcie trwania umowy oraz dodatkowych benefitów takich jak np. pomoc elektryka czy oszczędność energii dzięki ekologicznym rozwiązaniom, w zależności od wybranego pakietu. Klienci w momencie zawarcia umowy zostają objęci także programem lojalnościowym – otrzymują voucher do zrealizowania w Strefie Zakupów Enei na dowolnie wybrany asortyment.

————

Zapraszam do podcastu Ekipy Samcika!

W kolejnym odcinku podcastu „Finansowe sensacje tygodnia” mówimy o buncie przedsiębiorców (czy powinien się udać?), o tym kiedy będziemy zaszczepieni, o ujemnych stopach procentowych i banknocie 1000-złotowym, o opłatach za wyciągi bankowe oraz o tym, jak Polacy oszukują ubezpieczycieli i siebie nawzajem. Znajdź „Finansowe sensacje tygodnia” na Spotify, Google Podcasts, Apple Podcasts lub na jednej z pięciu innych platform z podcastami lub po prostu kliknij tutaj, żeby posłuchać.

Rozpiska minutowa odcinka:

01:37 – „Temat tygodnia”: Bunt przedsiębiorców. Czy może się udać i czy powinien się udać?
13:40 – „Dwie strony medalu”: Ruszyły zapisy na szczepienia. Sukces czy klęska?
24:55 – „Liczba tygodnia”: Prezes NBP zapowiada banknot 1000-zlotowy i nie wyklucza ujemnych stóp procentowych.
34:33 – „W Waszej sprawie”: Opłata za wyciągi bankowe. Czy musi być tak wysoka?
39:37 – „Ciekawostka tygodnia”: Jak Polacy oszukują ubezpieczycieli i siebie nawzajem?

Możesz też posłuchać tutaj:

źródło zdjęcia: PixaBay

Subscribe
Powiadom o
100 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Łukasz
2 miesięcy temu

Super, że przedstawia Pan tego typu „chłyty marketingowe”. Szkoda, że sporo ludzi samo nie potrafi sobie tego policzyć i przyjmuje za pewnik obiecanki handlowców. Z tej samej branży, te same triki stosowało (bądź stosuje dalej) innogy. Ich oferta zielonej energii to jakiś wielki absurd – ubrany w równie piękne slogany.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Ta konkretna oferta to jest niezwykle sprawy marketing. Analizowałem ją przez 20 minut i wciąż nie byłem do końca pewny czy to kant czy nie kant. Manipulacja w przekazie marketingowym level hard. Na szczęście Irek Sudak – autor tekstu – potwierdził po analizie „na drugą rękę”, że to jest znacznie mniejsza okazja, niż piszą.

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Na rynku jest wielu speców po szkołach marketingu i reklamy. Widać przynosi to efekty. Od strony sprzedawcy trzeba docenić ich inwencję. Ludzie są równo goleni i jeszcze przy tym są zadowoleni. To jak kiedyś się mawiało że dobry dyplomata to ktoś kto powie s..j w taki sposób że poczujesz dreszcz na myśl o zbliżającej się wyprawie. Tu trochę podobnie.. faktycznie level hard jak to Pan ujął.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Tak, za inwencję ich doceniam. Tylko za etykę nie umiem 😉

wojciech
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za artykuł. Dzisiaj mija mi 13 dzień od podpisania umowy zmieniającej na PEWNĄ CENĘ. Taki coś powinno być karane, zawsze przy zmianie umowy itp powinno być wyszczególnione jak 'głupkowi' co było, a co będzie. Niedługo będzie to wszystko tak załatwiane, że zwykły człowiek nic sam nie ogarnie bez wiedzy prawniczej.

Wypowiedzenie poszło mailem.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  wojciech

Dzięki za dobre słowo 😉

eugeniusz
1 miesiąc temu
Reply to  wojciech

Właśnie nie przyjąłem umowy od kuriera ponieważ nie wyraził zgody na czytanie których miał około 40 i to jest celowe działanie aby nie czytać bo za zerwanie umowy jest kara. W biurze ENEI dowiedziałem się że co miesiąc doliczą do faktury 29,52zł. Za prąd płacę około160 zl. za dwa miesiące plus około 60zł. za ochronę przed podwyżką. Dziękuję Kurierowi.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  eugeniusz

Kurier-dobroczyńca 😉

STANA
1 miesiąc temu
Reply to  eugeniusz

POMIMO ODMOWY PRZEZ SMS-A KURIER PRZYJECHAŁ I ODMÓWIŁAM PODPISANIA UMOWY !

Mariusz
1 miesiąc temu
Reply to  Łukasz

To jest druga odsłona tej oferty. Ja się niestety skusiłem na pierwszą, gdzie w ofercie ogólnej (tej widocznej na stronie Enea) nie było mowy nic o opłacie handlowej. Dopiero na fakturze i po wczytaniu się w drobny druk pojawia się 24zł opłaty stałej. Próbuję się wypisać z tego. Na infolinii poradzili o napisanie pisma do nich o braku informacji przy podpisywaniu umowy…jeśli to nie pomoże to mogę zrezygnować za drobną opłatą 30zł za każdy miesiąc 🙂

W poprawionej odsłonie na stronie Enei dopiero teraz pojawia się informacja o obniżonej opłacie.

Admin
1 miesiąc temu
Reply to  Mariusz

Jeśli będzie problem z rezygnacją, to proszę o kontakt z ireneusz.sudak@subiektywnieofinansach.pl, będziemy im wiercić dziurę w brzuchu. Nie ulega kwestii, że skonstruowali ofertę, w której nic nie było jasne, wiec powinni dawać klientom możliwość odejścia

Dona
25 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

grupowy pozew do sądu

Patrycja
21 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Podpisaliśmy nową umowę z Eneą już miesiąc temu… bijemy się w pierś, bo umowy nie czytaliśmy, ale też pani na infolinii składająca nam ofertę słowem się nie zająknęła o opłacie handlowej… Proszę o kontakt, jeśli ktoś dowie się czegoś od Enei. My raczej składamy zawiadomienie do UOKiK, bo nie widzimy innego wyjścia.

Admin
21 dni temu
Reply to  Patrycja

Sądzę, że UOKiK już o tej sprawie wie, ale nie zaszkodzi zawiadomić

Artur
19 dni temu
Reply to  Patrycja

Ja tak samo. Umowa kurierem przyszła. Dzis dostałem pierwszą fakturę za energię i zdziwienie bo mimo mniejszego zużycia rachunek większy o 50 zł. Analiza faktury oraz poprzednich i odkrycie nowej pozycji oplata handlowa 48 zł netto. Nabrałem się jak dziecko
. bo z faktury dowiedziałem się o nowej opłacie handlowej. Telefon na infolinię i mogę napisać reklamacje itp ktora pewnie nic nie zmieni. Nie spodziewałem się po firmie Enea takich chwytów marketingowych.

Patrycja
11 dni temu
Reply to  Artur

Nie sposób było sie dodzwonić do ENEA, napisaliśmy skargę w formularzu. Przez tydzień nikt się nie odezwał. Czatowaliśmy na konsultanta na czacie. W końcu się udało. Odpisali nam, że sami odstąpią od umowy w celu podtrzymania dobrych stosunków. W formularzu nastraszyliśmy trochę UOKiKiem, móże to podziałało, sama nie wiem. W każdym razie warto było spróbować

Admin
11 dni temu
Reply to  Patrycja

Brawo!

Damian
18 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Witam, czy udało się rozwiac lub zwyczajnie zrezygnować z tej oferty? Co mogę zrobić jeśli dosłownie wczoraj podpisałem umowę w biurze? Proszę o pomoc pozdrawiam serdecznie

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Mariusz

też mi to kiedyś wciskali przez telefon, ani słowa o opłacie handlowej, sam sprawdziłem i jak zapytałem przy następnym telefonie to gościu się rozłączył -_-

Damian
18 dni temu
Reply to  Michał

Witam, czy komuś udało się znaleźć rozwiązanie jak rozwiązać taką umowę lub zmienić na standardową? Ewentualnie ile kosztuje rozwiązanie umowy?

Patrycja
5 dni temu
Reply to  Damian

witam z tego co wyczytałam to umowę można rozwiązać w 14 dni od zawarcia, plus za wcześniejsze rozwiązanie trzeba zapłacić 30 zł jakiejś wymyślnej opłaty za każdy miesiąc trwania umowy

Jacek
2 miesięcy temu

Energa też dzwoni z ofertą – stała stawka na chyba też 3 lata plus dodatkowa opłata za „utrzymanie” tej stałej stawki plus fachowiec w razie awarii plus zniżka na Lotosie chyba 10%. Dokładnie szczegółów nie pamiętam bo podziękowałem za taką ofertę. Nie dość, że stawka za prąd była wyższa od mojej obecnej to jeszcze dodatkowa opłata. Bonusy mnie nie interesowały bo taki Lotos ma paliwo najdrożej w mojej najbliższej okolicy, a fachowca wolę znaleźć sam, gdy zajdzie potrzeba.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Jacek

No proszę: dzięki za informację! To jest najwyraźniej zaraźliwe

wisznu
27 dni temu
Reply to  Jacek

Bardzo podobnie skonstruowaną ofertę jakiś miesiąc temu miała dla mnie Energa. Ale jak przeliczylem tak z grubsza – to mi wyszło, że za sam prąd będę płacił o 10% więcej, nie licząc tych dodatkowych kosztów. A te dodatkowe zniżki, ubezpieczenia, fachowców, czy darmowego office’a to sobie mogą wpychać ludziom, którzy mają dwie lewe ręce.

Najgorsze, że człowiek musi się stać fachowcem jeszcze od spraw marketingowo-prawnych. Bo wszędzie jakieś kruczki drobnym drukiem pisane atramentem sympatycznym wciskają.

Michał
2 miesięcy temu

To nie pierwszy taki przypadek. Od co najmniej 2 lat krakowski Tauron dzwoni do mnie z propozycją nowej „lepszej” oferty z gwarancją ceny. I za każdym razem – jak by nie liczć – to przy moim zużyciu prądu na poziomie ~1500kWh/rok, nijak nie da się wyjść na plus, właśnie przez tę dodatkową opłatę miesięczną (zwaną u nich abonamentem). I nie zrażają się tym, że za każdym razem tłumaczę konsultantowi dlaczego mi się to nie opłaca. Może liczą na to, że niektórzy klienci nie potrafią liczyć… ?
Bardzo się cieszę, że po raz pierwszy ktoś publicznie poruszył ten problem.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Michał

Brzydki Tauron. Prosimy nas informować o takich numerach, dzięki sporemu zasięgowi będziemy mogli ostrzec innych konsumentów przed pułapkami

Olek
2 miesięcy temu

Widzę że czas na urzędowe rozwiązanie nakazujące firmom podawanie rzeczywistych kosztów umowy w ciągu jej trwania dla np. średniego zużycia. Coś na kształt RRSO.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Olek

Dobry pomysł. Bo rzeczywiście już im kreatywność marketingowa padła na mózgi

Łukasz
2 miesięcy temu
Reply to  Olek

Problemem jest też edukacja ludzi. RRSO dla wielu ludzi to dalej jakaś abstrakcja i nie zastanawiają się nad tym. Inaczej niektóre firmy nie miały by prawa dalej istnieć. W szkołach powinno się uczyć zarządzania – jakieś planowanie wydatków, policzenie kosztu kredytu. Marketingowcy zawsze znajdą sposób by nas urabiać na granicy prawa i etyki. Ludzie powinni potrafić samemu wyciągać wnioski.

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Łukasz

Tylko konsument też musi mieć jakieś narzędzia do oceny i porównania ofert. Jeśli nie jestem w stanie znaleźć danych dotyczących tego, czy w taryfie G11 jest opłata handlowa czy jej nie ma, a w ofercie alternatywnej taryfy czytam o „obniżonej” opłacie handlowej i tańszym prądzie oraz o 200 zł w prezencie, to nie jest mi łatwo ocenić sytuację, nawet jeśli się staram

mariusz
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Niestety to nie edukacja leży, tylko brak nadzoru i karania operatorów energetycznych. podam przykład firma E… O…. w swoich placówkach handlowych nie prezentuje taryfy URE a jeśli nawet to robi to ukrywa ją przed klientami i twierdzi wprost, że opłata handlowa występuje w zawieranych przez nich umowach i stanowi koszt obsługi – wystawienie faktury. Nie spotkałem się jeszcze, z rzetelnym i uczciwym przedstawianiu przez nich oferty z uwzględnieniem stawek urzędowych.

Zosia
2 miesięcy temu
Reply to  mariusz

Niestety i ja zostałam oszukana przez pracowników Biura Obsługi Klienta, którzy podczas rozmowy z klientem przedstawiają wyłącznie cennik w/g taryfy handlowej i ani słowem nie wspominają, że jest druga możliwość tj. taryfa URE.
Odwołanie do operatora okazało się bezskuteczne, otrzymuje się tylko listy z ostrzeżeniem, że za wypowiedzenie umowy grozi kara 30zł za każdy miesiąc jej dalszej ważności. Czy ktoś ma pomysł, jaka instytucja może pomóc w unieważnieniu takiej umowy.

Krzysiek
2 miesięcy temu
Reply to  Zosia

Oczywiście że będę robić pod górkę. Przechodziłem przez to. Kara ze zerwanie umowy trwającej 2-3 lata faktycznie jest wysoka Ale wiedza to potężna broń 🙂 W mojej opinii masz dwie drogi. Ja skorzystałem z tego że dostawca prądu (u mnie Tauron) zmienił mi ceny (bo jak się okazało nie miałem jednak gwarancji ceny tylko gwarancję śmiesznego rabatu). Taka zmiana daje możliwość zmiany umowy. Ale jest też druga droga. Na pewno działa w Tauronie. Ale u innych pewnie też. Jak masz możliwość to przepisz licznik na inną osobę (np. na męża). Twoja umowa się rozwiąże i będziesz mogła na tą osobę… Czytaj więcej »

Ania
2 miesięcy temu
Reply to  Zosia

Bzdura, pracownicy BOK w Enei zawsze informują o konieczności poinformowania o stawce URE jak i o możliwości zagwarantowania ceny. Takie w Enei są wytyczne i jest to sprawdzane.

Leszek
2 miesięcy temu
Reply to  Ania

Pracownica widzę? To popatrz proszę na oficjalną stronę Enea – same propozycje taryf promocyjnych nabijających klienta w butelkę. Przeglądając oferty z ich strony klient może nie wiedzieć, że ma prawo wybrać standardową taryfę URE. Bo niczego takiego na pierwszy (i dalsze) rzut oka nie widać, a jeśli gdzieś jest, to skrzętnie ukryte przed klientem. Wstyd!

STANA
1 miesiąc temu
Reply to  Ania

nIe radzę się logować na e bok enea ,zbyt podejżliwe …!

Krzysztof
7 dni temu
Reply to  Ania

Niestety w placówce Enea w Szczecinie na ulicy Struga, mojej ,zonie wcisnięto na siłe taryfę NERGIA+Fachowiec informująć ją ,ze nic dodatkowo nie będzie płacić. No i zona w dobrej wierze podpisała. Po prostu pracownik ENEA sprzedac chciał ten produkt za wszelką cenę i patrząć prosto w oczy mojej zony kłamał. Takie sa fakty. Obecnie poszło pismo do UOKiK oraz wchodzimy na droge sadową z powództwa cywilnego. A żona chciała tylko goła taryfe G11.

Elka
2 miesięcy temu
Reply to  Zosia

Mam to samo a w czasie pandemii przez te pleksy i maski na twarzy ciężko do końca zrozumieć i usłyszeć co do ciebie mówią. Ja umowę podpisalam w czerwcu 2020 i niestety nic nie mogę z tym teraz zrobić

Krzysiek
2 miesięcy temu

Firmy energetyczne już dawno przeszły na ciemną stronę mocy. Tauron od dawna praktykuje wciskanie klientom ofert z wysoką i nijak nieregulowaną opłatą handlową. Sam się na to złapałem. Na szczęście udało się wymiksować i teraz jestem ostrożniejszy i mądrzejszy. Główne grzechy Taurona: Informowanie klientów tylko i wyłącznie o ofertach z opłatą handlową (Taryfa Sprzedawcy bez opłaty handlowej jest dokładnie ukrywana). Zarówno na infolinii jak i w punkcie dowiedziałem się że nie ma żadnych ofert bez opłaty handlowej co jest nieprawdą. Na stronie WWW też ciężko coś znaleźć. Przez długi czas opłata handlowa była pomijana w trakcie przedstawiania oferty. Nacisk był… Czytaj więcej »

krzysztof
2 miesięcy temu

tez do mnie dzwonili, z tym,ze ja place oplate handlowa 13,20 co miesiac wiec nie wiem czy mam taryfe URE czy inne cudo?za prad place netto 0,2913.

odmowilem bo na samej tylko oplacie handlowej bylbym 7 zlotych miesiecznie w plecy

Fabian
2 miesięcy temu

Nie ma takich dobroczyńców którzy ponoszą koszty na dotarcie do klienta tylko po to by mu zrobić dobrze!
Zasada jest jedna: nie reaguj na propozycje „dobroczyńców” lecz dopiero gdy sam masz jasno określoną potrzebę – szukasz najlepszych ofert na rynku.
Enea zeszła na psy, od czasu gdy została przejęta.

L.Sz.
2 miesięcy temu

Potwierdzam, że podobną ofertę z opłatą handlową otrzymałam w lipcu z Energii. Pofatygowałam się odnaleźć stare notatki i wyglądało to mniej więcej tak:

  • sytuacja obecna (w tamtym czasie): cena za 1 KWH=0,3569 zł., opłata handlowa= 0 zł
  • otrzymana propozycja: cena za 1 KWH= 3675 zł. z gwarancją stałej ceny do 30 lipca 2022 r. + usługi fachowca (szczegółów tego fachowca nie znam, bo jednak nie byłam zainteresowana).
Admin
2 miesięcy temu
Reply to  L.Sz.

Auć! Czyli to ich stały numer. Ale tu przynajmniej jest jakiś fachowiec 😉

Tomasz
2 miesięcy temu

Od 10 lat działam w branży energii, zajmuje się doradztwem. Oferty, które przedstawiają sprzedawcy mają pewien haczyk. Oczywiście nie mówimy tu o kosztach dystrybucji, bo one nie mają wpływu na ofertę. Tylko o cenie samej energii. Przeciętne zużycie roczne to około 2000 kWh. Podwyżka cen energii określoną taryfami zatwierdzanymi przez URE wyniosła około 10 zl/MWh = 0,01 grosz za 1 kWh. Czyli podwyżka zamyka się kwotą około 20 zł rocznie. Korzystając z „super promocji” unikniemy tej podwyżki w zamian za OPŁATĘ HANDLOWĄ!!! W przypadku ENEA opłata ta wynosi 29 zł miesięcznie!!! Rocznie daje to 350 zł dodatkowych opłat. Cały sekret… Czytaj więcej »

Phaxio
2 miesięcy temu

Tez od Energi takie oferty dostawałem. I zawsze robię jedno – proszę o przesłanie mi tego na piśmie, z załączonymi wszystkimi dokumentami (bo przecież nie mamy nic do ukrycia, prawda?).
Zawsze dostaję odpowiedź, że to taka super-oferta, że albo skorzystam teraz, telefonicznie, albo wcale. Więc wybieram tę drugą opcję 🙂

krzysztof
2 miesięcy temu

panie Macku a moze jakis lopatologiczny poradnik jak przejsc na taryfe URE? bo nie kazdy wie jak a na infolini wszyscy wciskaja te oferty z gwarancja ceny i przecietny zjadacz chleba ginie w gaszczu informacji

lwqkrewrkjwh
2 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

1. Zadzwonić i powiedzieć że chce się przejść na taryfę URE.
2. Napisać maila: proszę o zmianę taryfy na taryfę URE/Sprzedawcy
3. Napisać pismo o tej samej treści i wysłać skan
4. Wysłać pismo na papierze za potwierdzeniem odbioru
5. Przesłać kopię pisma do Rzecznika Konsumentów
6. Jw, ale do URE
itd.

Oczywiście od pewnego momentu można zacząć naliczać opornemu operatorowi opłaty manipulacyjne.

Krzysiek
2 miesięcy temu
Reply to  lwqkrewrkjwh

To niestety nie takie proste. Przynajmniej w Tauronie. Podpisanie umowy z gwarancją ceny/rabatu i opłatą handlową to lojalka na 2-3 lata. W tym czasie nie można tak po prostu przejść na taryfę URE. Tzn. można ale jest, tzw. opłata jednorazowa (czytaj kara) za wcześniejsze wypowiedzenie cennika. Jak ja z nimi walczyłem to wynosiła ona 25zł za każdy miesiąc do końca cennika. Czyli mogło to być kilkaset złotych. Jak zawrzesz umowę przez telefon to masz 14 dni na wycofanie się z tego. Potem już jest gorzej. Żeby przejść na taryfę URE i nie płacić kary musisz albo wykorzystać zmianę warunków ze… Czytaj więcej »

STANA
1 miesiąc temu
Reply to  krzysztof

to jest ich pułapka -https://subiektywnieofinansach.pl/ceny-pradu-rosna-czy-enea-chce-wpuscic-klientow-w-maliny-pewna-cena-plus/

Jarosław
2 miesięcy temu

Dodatkowo energa chowa taryfę g11 jak tylko się da. Nie da jej się wybrać online a sprzedawcy potrafią kłamać ze nie ma takiej taryfy bez opłaty handlowej albo ze oni nie mogą jej sprzedać dla tych którzy nie cha być wykiwani pamiętajcie umowa na czas nieokreślony to klucz do sukcesu

Last edited 2 miesięcy temu by Jarosław
BdB
2 miesięcy temu

„ oferty taryfowej URE” – co to takiego, u których dystrybutorów dostępne, jak z tego skorzystać?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  BdB

Chyba chodzi o G11 albo G12, czyli to, co Energa, Enea, PGE i Tauron muszą zgłaszać do URE i mieć w ofercie (i co tak bardzo chowają po kątach, żeby klient broń Boże nie kupił)

Andrzej
2 miesięcy temu

Cóż za obiektywizm w tym subiektywnym artykule?

piotr
2 miesięcy temu

Chamstwo króluje… i dotyczy to już praktycznie wszystkich firm energetycznych.Jeszcze 3-4 lata temu była to domena firm krzaków na tym rynku. Dzisiaj ci którzy powinni wyznaczać uczciwe standardy sami próbują oszukiwać. Bo jak inaczej to nazwać? Ukrywanie ofert opartych o URE to normalna praktyka. Trzeba mieć wiedzę i się uprzeć by z łaską otrzymać to co należy się jak psu buda. Opłaty za wcześniejsze rozwiązanie..Tu może będzie przełom – „Odbiorca prądu może zerwać umowę bez kary – wyrok Sądu Najwyższego IV CSK 579/17” Tylko, że i tak trzeba złożyć pozew i walczyć w Sądzie.Ale dla zasad człowiek gotów jest poświęcić… Czytaj więcej »

Obserwator
2 miesięcy temu

Ja już kilka(naście ?) lat temu, gdy dostałem taką „ofertę” od nieistniejącego już Vattenfalla, przeliczyłem ją i też wyszło mi na „nie”. A wtedy nie było jeszcze rozdziału na sprzedaż i dystrybucję z ich wszystkimi abonamentami, opłatami stałymi i zmiennymi.

Umówmy się – takie „oferty” nie są podsuwane nam dla NASZEGO dobra, tylko dla dobra DOSTAWCY. Oni mają sztaby marketingowców, którzy wcześniej wyliczają dokładnie, czy IM się to opłaca.
Od tego czasu zawsze grzecznie, ale stanowczo odmawiam.

Irvette
2 miesięcy temu

Widzialam to. Na jesieni skonczyla mi sie umowa i dostalam super hiper oferte. Zamiast 7,5 netto oplaty handlowej to 15 netto miesiecznie. Podziekuje. Cóż może trzeba zmienić dystrybutora?

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Irvette

No chyba!

Leszek
2 miesięcy temu

Tak, niedawno przy okazji odwiedzin w elektronicznym BOK Enea, przeglądałem ofertę taryfową. Wszystko z promocją i „opłatami handlowymi” bardzo korzystne, ale dla sprzedawcy energii. Każda „bardzo korzystna oferta” dla klienta jest gorsza, niż standardowa taryfa URE. Problem w tym, że odszukać ją jest ciężko, prawie jak szukanie igły w stogu siana. Wciskanie assistance typu „wizyta elektryka” którego przez lata nie potrzebowałem (a zresztą mam assistance w dość szerokim zakresie wykupione przy OC, zresztą i tak nie wykorzystuję, ale to jak z ubezpieczeniem, lepiej nie mieć konieczności użycia), czy bony/zniżki na zakupy w „ich” sklepie potrzebne mi są jak w stopie… Czytaj więcej »

Marcin
2 miesięcy temu

W 2020 roku, od 1 marca Enea podniosła mi cenę energii w ofercie ANTYSMOGOWEJ w nocy o 66%!!!
Wybieram się ze skargą do UOKiK, tylko obawiam się źe ten niecny czyn już się przedawnił

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Ciekawe jak by to wytłumaczyli

Marcin
2 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Podobno wcześniej dokładali do sprzedawanej energii w ofercie G12AS, więc muszą to sobie zrekompensować. Ok rozumiem wzrost. Ale chyba przesadzili z tym wzrostem az o 66%. Więc UOKIK powinno to chyba zainteresować

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Marcin

Powinien, to fakt

Karolina
2 miesięcy temu

Właśnie otrzymałam taką ofertę od firmy Enea. Lecz coś mnie tknęło i zaczęłam się zastanawiać, gdzie jest haczyk, ponieważ nie wyobrażam sobie że firma energetyczna tak od siebie sama chce obniżać swoje stawki. Po uważnym przeczytaniu artykułu rozjaśniło mi się wiele rzeczy. Niestety w rodzinie kilka osób jednak skusiło się na tą „super” ofertę i tylko wywracają oczami czemu ja chcę płacić taką drożyznę! Eh…

Admin
2 miesięcy temu
Reply to  Karolina

Proszę polecać ten tekst w internecie, żeby uchronić przed pułapką jak najwięcej osób

STANA
1 miesiąc temu
Reply to  Karolina

nic za darmo nie dostaniesz ,przestań ufać naciągaczom !

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!