23 października 2022

Początkujący przedsiębiorca miał poważny wypadek. Firmę zamknął, ale nie zwrócił terminali płatniczych. Kara? 2000 zł plus odsetki. Co zrobiła firma od terminali?

Początkujący przedsiębiorca miał poważny wypadek. Firmę zamknął, ale nie zwrócił terminali płatniczych. Kara? 2000 zł plus odsetki. Co zrobiła firma od terminali?

Ponad dwa lata temu syn naszej czytelniczki otworzył firmę, która funkcjonowała tylko kilka miesięcy. Młody przedsiębiorca miał poważny wypadek. Dopiero niedawno pani Monika odkryła, że syn zamówił również terminale płatnicze w firmie Planet Pay, których nie zwrócił. W efekcie firma naliczyła blisko 2000 zł kary. Spróbowałem mu pomóc

Niedawno pomagałem grupie naszych czytelników wyplątać się z umów o terminal płatniczy. Sprawa dotyczyła umów zawartych z firmą Polcard. O podobnych problemach pisałem zresztą w ubiegłym roku. Pan Krzysztof wziął terminale na próbę, ale uznał, że nie są mu one potrzebne. Chciał wycofać się z umowy po roku bez ponoszenia kosztów.

Zobacz również:

Poprosił mnie o pomoc, ponieważ nie był w stanie rozgryźć, kiedy powinien wypowiedzieć umowę, a kiedy zwrócić firmie terminale. Gdyby nie trafił precyzyjnie w dwa czasowe okienka, musiałby się liczyć za karą za brak zwrotu urządzeń. Szczegóły tej historii opisałem w tym tekście, apelując jednocześnie do firmy Polcard o bardziej przejrzyste zasady wycofania się z umowy i zwrotu urządzeń.

Firma zamknięta, terminale Planet Pay niezwrócone

Chwilę później napisała do mnie pani Monika. W pierwszej chwili pomyślałem, że chodzi o podobny problem, z którym borykał się m.in. pan Krzysztof. Jej sytuacja, a właściwie jej syna, okazała się być jednak bardziej dramatyczna.

Jakiś czas temu syn pani Moniki założył działalność gospodarczą. Na jej potrzeby podpisał też umowę z agentem rozliczeniowym, czyli firmą, która dostarcza przedsiębiorcom terminale płatnicze i rozlicza transakcje bezgotówkowe. Chodzi o firmę Planet Pay, należącą do spółki ITCard.

„Mam poważny problem jeśli chodzi o terminal i nigdzie nie znalazłam odpowiedzi. Mój syn dwa i pół roku temu założył firmę, która funkcjonowała tylko trzy miesiące. Miał wypadek i działalność trzeba było zamknąć. Udało mi się to załatwić, wszystkie formalności pozostałe w ZUS również, ponieważ syn nie jest do tej pory samodzielny”

– pisze pani Monika. Kiedy wydawało się jej, że wszystkie sprawy firmowe zostały zamknięte, okazało się, że syn zamówił również terminal płatniczy. I zaczęło się robić nerwowo.

„Ostatnio znalazłam list z firmy windykacyjnej. Opłata za brak zwrotu terminala po dwóch latach od podpisania umowy i jeszcze jakieś miesięczne opłaty, chociaż ten terminal nie był używany od wypadku i jest to na pewno w historii operacji.”

Gdy czytelniczka się ze mną kontaktowała, karne opłaty sięgały już prawie 2000 zł, a sprawa trafiła już do zewnętrznej firmy windykacyjnej. Rozpaczliwie więc pytała, czy ma jakiekolwiek szanse na polubowne załatwienie tej sprawy, bo – jak mówi – nie stać jej na płacenie kar przy olbrzymich kosztach rehabilitacji syna.

Przeczytaj też: Pan Darek założył super lokatę w ex-Getin Banku, już po jego przejęciu przez BFG. Teraz martwi się, czy dobrze zrobił. Czy jego obawy są uzasadnione?

Sprawa beznadziejna, a później cud

Nie wierzyłem, iż uda się w tej sprawie coś wskórać. Umowa to umowa, jej warunków trzeba przestrzegać. Zakładam, że na jej podstawie firma od terminali prawidłowo naliczyła opłaty za brak zwrotu urządzeń. Odpowiedziałem pani Monice, że zrobię, co w mojej mocy, żeby skruszyć sumienia ludzi z Planet Pay.

Napisałem e-mail do firmy z prośbą o kontakt z osobą, z którą mógłby porozmawiać w tej wrażliwej sprawie, ale przez kilka dni pozostawał on bez odpowiedzi. Straciłem więc jakiekolwiek nadzieję na pomoc pani Monice. Miałem już ją poinformować, że moja interwencja się nie powiodła i żeby próbowała na własną rękę przynajmniej polubownie się dogadać z firmą. Nawet zmniejszenie wymiaru kary z pewnością ulżyłoby mojej czytelniczce.

Ale pewnego dnia odebrałem telefon z nieznanego numeru. Zadzwonił do mnie pan Miłosz z Planet Pay. Przeprosił, że musiałem czekać, ale w ostatnich dniach był na urlopie. Zapewnił mnie, że przynajmniej sprawdzi, co da się w tej sprawie zrobić i na jakim etapie jest proces windykacyjny. Od tego momentu sprawa potoczyła się jak lawina. Kilka godzin później pan Miłosz informował:

„Już się skontaktowałem z panią Moniką, zamówimy kuriera po odbiór terminala w dogodnym dla niej miejscu i czasie, a w międzyczasie działamy z wszystkimi procedurami z odstąpieniem od kary. Tak czy inaczej, sprawa załatwiona.”

Chwilę później dostałem kolejny e-mail:

„Panie Maćku, informacyjne – oficjalnie już windykacja została wstrzymana. Kurier po odbiór umówiony jest na jutro i wtedy zostanie jeszcze wysłana do pani Moniki korekta faktur.”

Od lat misją „Subiektywnie o Finansach” jest pomaganie naszym czytelnikom w sporach z firmami. W czasach deficytu dobrych wiadomości, rozwiązanie beznadziejnej sprawy cieszy podwójnie. Jeszcze raz – w imieniu swoim, pani Moniki i jej syna – dziękuję Planet Pay, a zwłaszcza panu Miłoszowi za empatię i ludzkie podejście.

Subscribe
Powiadom o
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Michał
3 miesięcy temu

Serce rośnie!

Paweł Jarczyk
3 miesięcy temu

Mile

Stefan
3 miesięcy temu

O proszę, do dzisiaj sądziłem że wszystkie firmy terminalowe tylko żerują na opłatach dodatkowych, karach umownych i utrudnianiu klientom życia, a tu okazuje się że może są też normalne biznesy 🙂

Marcin
3 miesięcy temu

Dwa lata? Precyzyjne trafienie w okienko czasowe?

Radek
3 miesięcy temu

Super. SoF lepszy niż każdy rzecznik klienta 🙂

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Radek

Tak jest!

Paweł
3 miesięcy temu

CIeszę się, że udało się sprawę tak bardzo pozytywnie załatwić.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Paweł

Tak jest!

Radoslaw
3 miesięcy temu

Panie Macieju, a może Pan pomoże z kredytem frankowym? Po co te sądy i nabijanie kasy kancelariom…

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Radoslaw

Chętnie, ale na obecnym etapie banki w zasadzie ogarniają ugody samodzielnie i nie przyjmują do wiadomości, że ktoś z zewnątrz mógłby pośredniczyć

Jarek
3 miesięcy temu

Tu należą się również gratulacje dla firmy, która miała wszelkie prawo by te opłaty egzekwować, a jednak biorąc pod uwagę sytuację losowa zdecydowała się od nich odstąpić. Itcard zachowała się bardzo dojrzale.

Monika
1 miesiąc temu

A ja potwierdzam, że nie jest to wymyślona historia tylko moja, prawdziwa i jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc Panie Macieju.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!