11 sierpnia 2019

Ten drobiazg sprawił, że Orlen „odbił” mnie z rąk BP. Ale rewolucja zatrzymała się w połowie. I zupełnie nie rozumiem dlaczego

Przez lata tankowałem paliwo niemal wyłącznie na stacjach BP. Choć to dopiero trzecia na rynku sieć dystrybutorów z benzyną, a i ceny ma nie najniższe, to dogodna lokalizacja stacji robiła swoje. Ostatnio jednak nastąpiła rewolucja. Tyle, że na razie zatrzymała mnie ona w połowie, nomen omenm, drogi

Od kilku lat piszę na „Subiektywnie o finansach” o najróżniejszych innowacjach łączących finanse ze światem kierowców i samochodów. Większość z nich to wciąż prototypy, ale jest jedna, która już podbiła moje serce. To mobilne płacenie za paliwo od razu przy dystrybutorze, bez wchodzenia do budynku stacji i stania w kolejce.

Jak Orlen „odbił” mnie z rąk BP

W październiku zeszłego roku płatności smartfonem wprowadził dla klientów „nieflotowych” nasz narodowy koncern paliwowy. Aplikację Orlen Pay pokochałem miłością bezwarunkową, choć nie jest ona ani szczytem ergonomii, ani szybkości. Zanim sfinalizuję płatność muszę cztery razy coś zatwierdzać, co bywa denerwujące. Ale i tak tracę dużo mniej czasu, niż przy tradycyjnym płaceniu przy kasie.

Lubię też w Orlen Pay to, że potwierdzenie transakcji otrzymuję na e-maila, co ułatwia mi kontrolę wydatków i przechowywanie dokumentów. Możliwość mobilnego płacenia sprawiła, że od prawie roku mniej więcej 700 zł miesięcznie moich rachunków za paliwo wędruje do skarbca Orlenu, a nie BP, gdzie zdigitalizowany jest na razie tylko program lojalnościowy Payback.

Czytaj też: Kupujesz paliwo na Orlenie, bilety w PKP, kredyty w PKO, ubezpieczenia w PZU, prąg w PGE i gaz w PGNiG. Dlaczego oni wszyscy muszą zdzierać z ciebie skórę? Czy państwowe firmy nie powinny pracować dla nas „bezmarżowo”?

Czytaj też: Tego jeszcze nie było. Orlen daje zniżki na paliwo pod warunkiem, że… kupisz jego akcje!

Ceny na Orlenie nie są niestety niższe od tych w BP (a często zauważalnie wyższe), lecz wygoda w moim przypadku przeważa. No i – paradoksalnie – wydaję na stacjach benzynowych mniej kasy, niż kiedyś. Bo skoro nie wchodzę do budynku stacji, to nie kupuję kawy, napojów energetycznych, czipsów, napojów bezalkoholowych, płynu do spryskiwaczy, bonów do myjni, czekoladek…

I tutaj dochodzimy do „połowiczności” orlenowej rewolucji. Owszem, przejął moje wydatki na paliwo, ale zarazem „uśmiercił” wszystkie inne, które zdarzało mi się czynić na stacjach. A to właśnie na nich koncerny paliwowe zarabiają najwięcej.

Rewolucja, która zatrzymała się w połowie

Gdyby nie Orlen Pay, nigdy nie zostałbym stałym klientem Orlenu, ale odkąd nim jestem – znacznie straciłem na „rentowności” z punktu widzenia firmy paliwowej. Być może nie jest to wielki problem, niewykluczone, że większość klientów Orlenu to i tak klienci typu „fuel only”. Ale pewnie nikt w Orlenie by się nie obraził, gdybym mimo wszystko raz na jakiś czas kupił też hot-doga. Orlen Pay wybitnie temu nie służą.

Płocki koncern wykonuje nieudolne ruchy, by jednak zaprosić mnie na zakupy. Po każdej paliwowej transakcji mobilnej wyświetla mi się na ekranie smartfona kupon – a to na zakup płynu do spryskiwaczy z 50% rabatu, a to na małą wodę za złotówkę, a to na 50% zniżki na kawę.

Czy to działa? Na mnie nie bardzo, przez niemal rok korzystania z Orlen Pay tylko raz udało im się skusić mnie do wejścia na stację. Problem w tym, że rabat obowiązuje tylko na jeden, wybrany towar i że propozycje są rzucane „na ślepo”, bez analizy moich wcześniejszych decyzji (np. tego jak długo dumałem nad ekranem smartfona z promocją, na jaką promocję udało się mnie skusić).

Co musiałoby się stać, bym na stacjach Orlenu przestał być klientem „fuel only”? Dwie rzeczy: po pierwsze bardziej zindywidualizowane, „celowane” oferty (lub też zniżka „na wszystko”), a po drugie – możliwość zakupu wyłącznie poprzez wzięcie towaru ze specjalnej półki przeznaczonej na zakupy Orlen Pay (bez konieczności prezentowania kuponu promocyjnego przy kasie).

Wymagałoby to umieszczenia na stacjach „inteligentnych półek”, wyposażonych w czujniki przekazujące „do centrali” informacje jaki towar został wzięty. A więcej o takich „inteligentnych półkach” pisałem przy okazji prezentowania „sklepu przyszłości” Żabki.

Czytaj też: Orlen przejmie Lotos? Sprawdzam konsekwencje tej decyzji dla kierowców. Czy to początek ery narodowych czempionów?

Tankowanie czy kupowanie?

Nie rozumiem też, dlaczego w czasie tankowania, gdy wgapiam się albo w ekran smartfona, albo w licznik dystrybutora, aplikacja Orlen Pay nie prezentuje mi możliwości zakupu treści cyfrowych, takich jak np. audiobooki, abonamenty VOD, kupony na zakupy w sklepach internetowych. Coś takiego uruchomił ostatnio Uber – klient w czasie jazdy nie ma się nudzić, tylko zarabiać dla firmy pieniądze.

Nota bene ostatnio, będąc w Krakowie, zdarzyło mi się skorzystać z usług samochodu sieci Bolt (to taki tańszy i mniej znany konkurent Ubera), który miał na pokładzie ekran, który pokazywał mi reklamy, zaś poniżej były umieszczone kupony zniżkowe na reklamowane usługi. Podobno to pilotażowy program jednego z partnerów Bolta (właściciela samochodów).

Wszędzie na świecie spece od e-commerce i m-commerce główkują nad tym, jak wykorzystać czas podróżowania konsumenta do generowania przez niego dodatkowych przychodów. Czas tankowania to idealny moment do oferowania treści cyfrowych i nie tylko.

Czytaj też: Nasze sposoby na tańsze tankowanie, czyli jak zaoszczędzić 200 zł miesięcznie? I która stacja najtańsza? Ponad 40 gr. różnicy na litrze!

 

39
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
28 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
18 Comment authors
DawidDanielKamisomeoneCaptainVimes Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kami
Gość
Kami

Pierwszy taka innowacje wprowadzil JustDrive w lutym 2018 roku na stacjach Orlen. Po czym nasz narodowy koncern kapnal sie ze po co im partner skoro moga zrobic to sami. I zrobili.

Roznica jest taka ze Orlen Pay placisz tyle samo a JustDrive mial rabat 5 groszy.

Widac nikomu juz nie przeszkadza ze zabito jeden z lepszych startupow ktory mogl zrewolucjonizowac zycie kierowcow i sprowadzic wszystkie niezbedne uslugi do jednej aplikacji.

A jak idzie Orlen Pay – ocena 2.6 na Apple Store mowi sama za siebie – dwójka z plusem 😉

Michał
Gość
Michał

Just Drive wcale nie było pierwsze. Pierwsza była orlenowska mFlota i na jej infrastrukturze oparty był Just Drive. Jedyna różnica to było źródło pieniądza, w mFlocie jest to kredyt kupiecki, a w JD była karta płatnicza.

Wykonanie Orlen Pay to porażka na całego. Jakby zrobione, bo musieli, tylko absolutne minimum. Ale czy jest się czemu dziwić? Państwowy moloch, któremu na niczym nie zależy.

Kami
Gość
Kami

Wlasnie sek w tym ze jako pierwsze zaproponowalo w 100% cyfrowa rejestracje i obsluge klienta.

Wspomniany przez Ciebie Michal kredyt kupiecki to proces ktory jest papierowy i trwa zwykle ponad 2 tygodnie.

JustDrive postawil na customer experience w efekcie czego rejestracja trwala do 60 sekund czyli jakies 20 000 razy szybciej. Wszystko eco i cyfrowo w smartfonie zamiast papierow i kurierow.

Rownie dobrze mozna powiedziec ze taksowki tez isnialy przed Uberem czy Freenow.

Michał
Gość
Michał

Zatem nadużyciem było twierdzenie, że pierwsi to wprowadzili. Oni tylko uprościli proces rejestracji i umożliwili ją klientom indywidualnym. Ale innowację polegającą na płaceniu przez telefon bezpośrednio przy dystrybutorze to nie oni wprowadzili.

Kami
Gość
Kami

Przeciez JustDrive byl dla osob prowadzacych dzialalnosc gospodarcza z tego co pamietam. Trzeba bylo podac NIP i wszystko dzialo sie ponizej minuty. Dlatego widac ze cos krecisz. Idac Twoim torem faktycznie 20000 szybciej to nie innowacja a Uber jest tylko taksowka z innym logo. Jak mialem aplikacje JustDrive to jej ocena byla 4.8 w AppStore a Orlen Mobile jest tylko 2.6.

Loki
Gość
Loki

Pięć minut reklam przy dystrybutorze po zatankowaniu, zanim będziesz mógł zapłacić 🙂

Przemo
Gość
Przemo

Paczkomat InPostu też zmusza do obejrzenia od początku reklamy piwa zanim się przejdzie dalej. I nie, NIE MA przycisku PRZEJDŹ DALEJ.

oli
Gość
oli

Text napisany jakby tez z pozycji akcjonariusza😃 moze Dino uruchomi stacje paliwowe.

Roman
Gość
Roman

Zgadzam się. Reklamy przy dystrybutorze raczej mnie odstraszą od danej firmy.

nakreche.com
Gość

Mnie też przekonał Orlen Pay: po pierwsze, nie muszę stać w kolejkach, np w sobotę wieczorem 10 minut jako jedyny płacąc za paliwo, a po drugie – nie mniej istotne, fakturę dostaję na maila. Nie mam świstków, które potem muszę skanować, nic nie zginie.

Piotrek
Gość
Piotrek

Przede wszystkim, prawie nie jeżdżę autem po mieście, więc tankuję głównie w trasie – tam, gdzie akurat mi wskazówka zejdzie poniżej 1/4 baku (oczywiście nie licząc sytuacji, gdzie wiem, że przez 300 kilometrów nie będzie żadnej stacji – to wtedy tankuję wcześniej – ale w albańskich górach jestem mimo wszystko rzadko). Jednakże, jak już tankuję w mieście, to nie widzę żadnego argumentu, który przemawiałby za tankowaniem gdziekolwiek indziej, niż na stacji hipermarketu, do którego i tak jadę zrobić zakupy. Właściwie, to obecność stacji paliw motywuje mnie do tego, by podjechać do położonego dalej, ale tańszego i lepiej zaopatrzonego Auchana, zamiast… Czytaj więcej »

nakreche.com
Gość

A ja nie chodzę do supermarketów. Nie tracę na to czasu. Zakupy przywozi mi tesco albo frisco. Orlen Pay jest świetny. Polecam wszystkim.

Piotrek
Gość
Piotrek

Mam wewnętrzny wstręt przed czekaniem na kuriera. Z zakupami spożywki przez internet czekam, aż mi inpost postawi na osiedlu lodówkomat.

MARCIN1
Gość
MARCIN1

Niech autor artykułu sprawdzi wtryskiwacze w aucie bo na orlenowskich super paliwach auto ma zauważalnie gorsze przyśpieszenie i osiągi.Ja przy przyśpieszaniu słyszałem dudnienie.Już martwiłem się że coś mam z tĺumikiem ale kolega mnie uswiadomił se to alkohol i dodatki się spalają.Problem zniknął po zmianie stacji.Reasumując podniecanie się aplikacją nie ma sensu ponieważ koncern wykorzystuje pozycję monopolistyczną i sprzedaje zupe.Nie jest to komentarz sponsorowany. Dlatego nie polecam orlenu,no chyba że na hotdoga

Mariusz
Gość
Mariusz

W Polsce są 2 rafinerie, żadna sieć nie importuje paliwa. Skąd sterownik wie, że to akurat stacja Orlen i ma dudnić?

Michał
Gość
Michał

Shell V-Power Racing 100-oktanowa podobno jest przez nich importowana

Daniel
Gość
Daniel

Przejechałem na benzynie z Orlenu jakieś 300 tyś km dwoma różnymi samochodami i żadnych problemów z tego powodu nie stwierdzam. Z tego co wiem to paliwo na wszystkich stacjach ma ten sam skład, bo pochodzi właśnie z Orlenu albo Lotosu. Benzyna „tańsza” ma bio dodatki czyli alkohol, ale to nie problem dla sprawnego silnika. W Niemczech na przykład nawet mają tych dodatków więcej. Na Orlenie masz paliwo Verva, które chyba nie ma bio dodatków. Ponadto poszczególne stacje dodają jakieś swoje dodatki uszlachetniające, ale to głównie chwyt marketingowy, one są w śladowych ilościach. Jak ktoś chce może sobie kupić takie specyfiki… Czytaj więcej »

anonymous
Gość
anonymous

Jedna awaria systemu i w mediach usłyszymy że niejaki Maciej S. zatankował za dwie stówy, coś tam podziobał na srajfonie a następnie uciekł bez płacenia. Adwokat później zatrzymanego S. tłumaczył że aplikacja mobilna musiała nie przekazać informacji do systemu…

spikey
Gość
spikey

Taki mały drobiazg odnośnie inteligentnych półek. Niekoniecznie jest to jedyne rozwiązanie. Wczoraj kupowałem namiot w Decathlonie i urzekł mnie sposób płacenia: wrzucasz wszystko dołka w ladzie a czujniki wychwytują etykiety RFID, naklejone na towar. Tak więc wystarczyłoby w taki samoobsługowy czytnik wyposażyć stację. Wchodzisz, bierzesz co chcesz – może nawet z rabatem na bonie – po czym skanujesz kod kreskowy generowany w aplikacji. Płatność, jeżeli podepniesz kartę albo mastepass, również przez aplikację. Jeśli nie – zwykły terminal na kartę. Zamawianie hot dogów, tudzież innej gastronomii można ogarnąć w aplikacji – tu przykładem pizza portal…:) Cały proces zakupu, „jedynie” bez etykiet… Czytaj więcej »

Kuba
Gość
Kuba

Litwa, Łotwa i Estonia: 99.9% stacji ma mozliwosc platnosci karta przy dystrybutorze. W Polsce widzialem dwie takie stacje.. dlaczego?

CaptainVimes
Gość
CaptainVimes

Panie Samcik, product placement zadziałał – właśnie sobie zainstalowałem appkę 🙂 Do dobrego to się człowiek łatwo daje namówić. Jedyna rzecz, która jest dla mnie małym problemem, to fakt, że o ile da się podpiąć kartę Vitay, żeby nabijało punkty, to niestety nie ma opcji zeskanowania dodatkowego kuponu na paliwo na przykład z aplikacji Yanosik. Może jakoś to zoptymalizują i odpalą kiedyś taką opcję.
Pozdrawiam.

Dawid
Gość
Dawid

Tak sobie poczytałem i podziwiam 😉 Kiedyś miałem pb+lpg w starej skorupie, trawił auchana i najtańsze paliwka, ale już z lepszym autem, wtryskami, to już nie ryzykuję. Moim 1 był shell, który odpadł już na starym aucie i może 2x zdarzyło mi się na nowym. Orlen był moim 2. Dopóki nie usłyszałem i trafiałem kilka razy na szmelc, a nie paliwo w różnych Orlenach (w google ovrny poszły) i dobrze, że skończyło się na dodtaku, który zrobił swoje uzdrowienie +80zł. Różnice między Orlen, a Orlen były nawet do 100km. Wolę stanąć w kolejce na tym BP z czasu coś dobiorę… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss