23 lutego 2024

Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski: co realnie oznacza dla naszych kieszeni? Sprzedawać euro i kupować polskie obligacje?

Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski: co realnie oznacza dla naszych kieszeni? Sprzedawać euro i kupować polskie obligacje?

Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski już tuż. Ursula von der Leyen zapowiedziała, że do Polski popłynie szeroka rzeka euro. W ciągu najbliższych kilku dni Komisja Europejska „uwolni” pierwsze transze z przysługujących Polsce 136 mld zł z unijnego budżetu oraz z Krajowego Planu Odbudowy (czyli specjalnego funduszu antykryzysowego). Czy to coś zmieni w naszym życiu? I ewentualnie kiedy?

Przedstawiciele poprzedniego rządu niejeden raz zapewniali, że pieniądze z Unii Europejskiej nie są kluczowe dla naszej gospodarki. I że bez nich sobie poradzimy, najwyżej pożyczymy tę kasę na światowych rynkach. Oczywiście kwota jest ogromna, ale jeśli rozbić ją na siedem lat (takie są horyzonty budżetowe w Unii Europejskiej) i porównać z wpływami podatkowymi do polskiego budżetu, to nie powala na kolana.

Zobacz również:

137 mld euro, gdyby je symetrycznie rozłożyć na lata (przy założeniu, że cała udostępniona kwota zostanie rzeczywiście zainkasowana), będzie równowartością 20 mld euro rocznie, czyli jakichś 85 mld zł. Dochody państwa w 2024 r. wynieść mają 682 mld zł, a więc Unia Europejska dokłada nam jakieś 12% tego, co wpływa do kraju.

Z kolei potrzeby pożyczkowe netto państwa w tym roku to jakieś 250 mld zł. Pieniądze, które przyzna nam Unia Europejska, da się więc porównać z jedną trzecią kwoty, którą Polska musi w tym roku pożyczyć. Przy obecnym poziomie zadłużenia Polski dałoby się taką kwotę dopożyczyć. Tylko po co płacić 4-5% odsetek w skali roku, skoro unijna kasa jest w ogóle nieoprocentowana albo pożyczana na niski procent?

Niedawno bank ING pokazał na wykresie, jak wyglądał bilans transferów pieniędzy unijnych do Polski w poprzednich latach i jak może wyglądać w przyszłości. Jak widać, po uwzględnieniu składki do unijnego budżetu jesteśmy na plusie rocznie o równowartość 1,5% naszego PKB (wynoszącego 3,3 biliona złotych). Dla porównania: na armię chcemy wydawać 4% PKB.

Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski okiem analityków ING
Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski okiem analityków ING

Odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski: ile realnie dostaniemy?

Z czego mają składać się unijne przelewy? W budżecie „głównym” (m.in. Fundusz Spójności) dla Polski przewidziano 97 mld euro, znacznie mniej niż w poprzednim budżecie Unii Europejskiej (ale i tak nie ma co narzekać, przy symetrycznym wpływie tych pieniędzy mówimy o 60–65 mld zł w skali roku).

Jeśli chodzi o Krajowy Fundusz Odbudowy, to z łącznej kwoty, o którą Polska wnioskowała (35 mld euro), prawie 24 mld euro stanowią dotacje, pozostałą część – ewentualnie, jeśli pieniądze przybędą – będziemy spłacali w wieloletnich ratach (oprocentowanie będzie niskie, bo to wspólny dług Unii Europejskiej). Do 2027 r. Unia spłaca tylko odsetki, a raty kapitałowe aż do 2058 r.).

Nasz udział w Europejskim Planie Odbudowy – jakkolwiek wynosi 160 mld zł w ciągu pięciu lat (30-32 mld zł rocznie) – jest dość skromny. Hiszpania czy Włochy otrzymają trzy razy więcej pieniędzy w dotacjach niż Polska. Unijny plan zakłada, że pieniądze muszą być w 37% „zielone”, czyli sprzyjać ochronie klimatu, w 20% cyfrowe, czyli wspomagać gospodarkę cyfrową.

Ile pieniędzy naprawdę otrzymamy? Wcale nie musimy dostać ich wszystkich. Unia Europejska zwykle dopłaca do zrealizowanych projektów i inwestycji spełniających określone kryteria. Po pierwsze musimy więc wnieść wkład własny do inwestycji, a po drugie – zgłosić wniosek o przyznanie pieniędzy unijnych.

Zatem finalnie otrzymamy tyle pieniędzy, ile przedsięwzięć objętych dopłatami i dotacjami z Unii Europejskiej uda nam się zrealizować. Niektórzy znawcy tematu twierdzą, że nie mamy szans już na wszystkie pieniądze, bo straciliśmy już dwa lata (gdy rząd PiS prowadził politykę, która powodowała blokowanie pieniędzy). Z drugiej strony niektóre inwestycji zaczął prefinansować Polski Fundusz Rozwoju, więc coś już się działo.

Cztery finansowe skutki przypływu euro do Polski

Jakie mogą być skutki napływu unijnych pieniędzy do polskiego budżetu państwa? Po pierwsze umocnienie polskiej waluty. Unijne euro będą zamieniane na polskim rynku na złotówki, by można było zrealizować objęte dotacjami inwestycje. Nie stanie się to w jednym momencie, raczej będzie stopniowe. Nie zmieni trendów na rynku walutowym, ale na pewno sprawi, że złoty będzie silniejszy, niż gdyby transferów unijnych nie było.

Po drugie pieniądze z Unii Europejskiej dadzą więcej pola manewru ministrowi finansów Andrzejowi Domańskiemu, który część inwestycji będzie finansował pieniędzmi z Brukseli, a więc będzie mógł przeznaczyć pozyskiwaną z rynków finansowych kasę na inne cele. Albo nieco zmniejszyć (lub nie zwiększać) potrzeby pożyczkowe.

Po trzecie prawdopodobnie te pieniądze zwiększą inflację. Jakkolwiek umocnienie złotego będzie działało antyinflacyjnie, to wydawanie pieniędzy (nawet na inwestycje) będzie pobudzać wzrost cen – jeśli np. będą budowane jakieś nowe konstrukcje, to będzie trudniej znaleźć fachowców z danej dziedziny albo będzie trzeba im więcej zapłacić. Z punktu widzenia posiadaczy kapitału może to oznaczać, że w cenie pozostaną np. obligacje antyinflacyjne.

Po czwarte inwestowanie pieniędzy w rozwój na dłuższą metę powinno przyspieszyć tempo naszego bogacenia się. Powinno rosnąć PKB na mieszkańca i powinniśmy – wolno, bo wolno, ale jednak – zmniejszać dystansu do bogatego Zachodu. Dziś nasza zamożność to jakieś 80% zamożności przeciętnego Europejczyka. Ale te ostatnie 20% będzie najtrudniej nadgonić. Mogą w tym pomóc odpowiednio skalibrowane inwestycje (takie, które mają największe tzw. mnożniki, czyli w największym stopniu rozpędzają różne branże.

Co dokładnie się zmieni za unijne pieniądze?

Co zmieni się w naszym życiu? Fundusze unijne na rolnictwo są sprawą „branżową”. Polityka spójności to te wszystkie inwestycje w infrastrukturę – nowe szkoły, szpitale, drogi, linie kolejowe. A Fundusz Odbudowy? Jakiś czas temu Maciek Jaszczuk przeczytał liczący prawie 240 stron aneks do Krajowego Planu Odbudowy, w którym opisane jest, na co pójdą pieniądze i jak zmieni się Polska dzięki nim. Wśród inwestycji są:

>>> Opieka nad najmłodszymi i nad najstarszymi. Żłobki i oddziały geriatryczne w szpitalach. System informatyczny do koordynacji opieki przedszkolnej. Więcej miejsc w żłobkach publicznych. Większą dostępność i jakość usług medycznych i opiekuńczych dla osób, które najbardziej ich potrzebują.

>>> Wymiana źródeł ogrzewania i termomodernizacja. Już teraz funkcjonują oczywiście rządowe programy, jak „Czyste powietrze”, ale KPO stawia konkretne cele. W ciągu kilku lat ma zostać wymienionych 800 000 pieców w domach jednorodzinnych. Termomodernizacja w blokach mieszkalnych oraz w budynkach użyteczności publicznej. Termomodernizacja 320 polskich szkół.

>>> Unowocześnienie szkoły. W 16 000 szkół mają powstać laboratoria do nauki sztucznej inteligencji, technologii, matematyki i inżynierii itp. Nauczyciele chemii, fizyki, ale też informatyki dostaną nowoczesne wyposażenie, żeby móc uczyć przez praktykę i doświadczenie.

>>> Wielka cyfryzacja. Łącze o przepustowości co najmniej 100 Mb/s ma w ramach KPO zostać doprowadzone do 930 000 domów. To prawie jedna piąta wszystkich domów w Polsce. Jakie sprawy chcielibyście załatwić przez internet? Np. będzie urzeźbiony ogólnopolski system rejestracji do lekarzy specjalistów. Państwo „wystawi” swoje zasoby w przystępnej formie, a biznes zbuduje na podstawie tych danych różne ciekawe usługi cyfrowe.

>>> Społeczne budownictwo mieszkaniowe. Ma zostać wybudowanych 20 000 mieszkań – przystępnych finansowo dla osób nisko i średnio zarabiających. Będzie to budownictwo efektywne energetycznie.

>>> Elektryczna komunikacja miejska, rozwój kolei. Z pieniędzy unijnych ma powstać 4500 linii autobusowych (obsługiwanych przez pojazdy elektryczne). Prawie 500 km linii torów ma być zmodernizowanych, co obejmuje także dostosowanie do prędkości ponad 300 km/h.

W KPO jest także trochę mniej przyjaznych zmian, jak np. wprowadzanie za unijną kasę rozwiązań zniechęcających ludzi do wjeżdżania samochodami do centrów miast czy ozusowanie wszystkich umów cywilnych. Ale generalnie odblokowanie unijnych pieniędzy dla Polski oznacza, że po wydaniu ok. 600 mld zł będziemy mieć parę fajnych rzeczy i odrobinkę wspólnego, unijnego długu do spłacenia.

Przeciwnicy głębszego integrowania się Unii Europejskiej mówią, że Fundusz Odbudowy to niebezpieczne narzędzie, bo jeśli uwspólniliśmy dług, to po pierwsze będziemy musieli spłacać z odsetkami (małymi, ale jednak) pieniądze inwestowane przez inne kraje w rzeczy, w które sami byśmy nie zainwestowali, a po drugie… wspólny dług łączy mocniej niż wspólne wartości. Wiedzą o tym posiadacze wspólnych kredytów hipotecznych – taki kredyt bywa silniejszy od małżeństwa. Niewykluczone więc, że to pierwszy krok do innych wspólnych rzeczy: np. podatków czy armii. Niektórzy się tego boją.

Czytaj też o wielkiej inwestycji w CPK.

zdjęcie: TVN24

Subscribe
Powiadom o
55 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Ppp
1 miesiąc temu

Tylko dlaczego, już w tytule, pyta Pan o sprzedaż Euro? Dla mnie to okazja do ZAKUPÓW – jeśli nawet nie inwestycyjnych, to na wakacje zagraniczne jeszcze się kilka razy w życiu pojedzie.
Pozdrawiam.

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Ppp

Jeśli złotówka ma się umocnić, to lepiej powstrzymać się teraz z kupnem euro.

Dawid
1 miesiąc temu

Jakby te pieniądze z KPO były spożytkowane w dobrym celu to jeszcze bym był skłonny je pożyczyć. Niestety bardziej prawdopodobne że wydają to na głupoty może część z tego będzie wydana z myślą o przyszłości Polski.
Osobiście wolałbym nie przyjmować tej pożyczki bo co po niektórzy myślą że te pieniądze od tak nam dają otóż nie to pożyczka a nawet gorzej bo to coś za coś musimy coś spełnić.
Wolałbym byśmy sami rządzili może by było biedniej ale u siebie w domu. My lub nasze dzieci będą to spłacać…..

Dawid
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Widzę jak przetargi rząd przeprowadza to są układy i czy będzie Pis czy PO to bez różnicy w przetargach napychają kieszenie znajomym a oni odpalają im część z tego a zwykły Kowalski za to płaci. Tylko tak było jest i chyba już będzie taki ten świat jest.
Dlatego napisałem że wolałbym tych pieniędzy nie przyjmować bo znowu my najwięcej zapłacimy a najmniej zyskamy….
Może to nie idealny przykład ale 100 konkretów na 100 dni od Tuska kojarzy mi się z obietnicą Wałęsy 100mln

Last edited 1 miesiąc temu by Dawid
Leokwas
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Jeśli nie widzisz zagrożeń w inwestycjach w infrastrukturę i zielonych to chyba czas wybrać się do okulisty. Przetargi to w Polsce jedna wielka patologia. Wiem, bo do niejednego startowałem. Bez znajomości i wypicia hektolitrów wódki nawet nie podchodź.

Rafał
1 miesiąc temu
Reply to  Dawid

Trzeba pilnować, żeby stopa zwrotu z inwestycji była wyższa, od spłacanych odsetek.

Ototo
1 miesiąc temu
Reply to  Rafał

Jak stopa zwrotu? To podatnicy o obywatele zapłacą za durne pomniki inwestycji, wzrost inflacji, wzrost kosztów życia oraz ograniczenia wolności człowieka w zakresie żywności i mieszkania, nacisk na uznanie zboczeń za normę a w konsekwencji przymusową eutanazja Polaków.

Leokwas
1 miesiąc temu

Dla mnie to oznacza, że znów „wybrańcy narodu” oraz ich krewni i znajomi się wzbogacą, a przeciętny „Kowalski” nic z tego nie zobaczy, albo nawet zbiednieje. Kasa z KPO jest jak przehypowane filmy z Hollywood. Na oglądaliśmy się „trailerów” z zachwytem, a potem w kinie lipa, ale biletów zwrócić się nie da i producenci zarobili.

AdamIO
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

O ile nie moża za bardzo dyskutować z tym stwierdzeniem bo Polska startując 30 lat temu ze znacznie niższego poziomu i jednocześnie będąca płatnikiem netto chłonęła dużo i dużo się pozmieniało na lepsze.
Jednak osobiście mam wątpliwości czy KPO można tak samo traktować bo środki z KPO to dlug a nie suma składek z których dostaniemy więcej niż oddamy.
Nie będąc ekspertem w tym temacie możliwe że ktoś mnie jednak wyprowadzi z błędu.

Mateusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem o czym Pan redaktor konkretnie pisze ale spróbuję to opisać inaczej, zakładając, że tak jak Pan chyba sugeruje byliśmy 30 lat temu trzecim światem. Wejście do UE spowodowało, że kapitał zagraniczny znalazł sobie w Polsce rynek na którym można zarobić, a Polacy zyskali to, że mogli u nich tzn. dla obcego kapitału pracować na ich warunkach lub wyjeżdżać z Polski na zachód i tam pracować na tamtych warunkach. To miał Pan na myśli?

Mateusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Chyba się nie zrozumieliśmy, ja tylko spróbowałem innymi słowami napisać to co napisał Pan wcześniej.

Mateusz
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tylko znowu, żebyśmy się zrozumieli. Odnoszę wrażenie, że efektem tego jak Pan pisze o tym co się już wydarzyło z naszą Polską, może być zmiana postrzegania rzeczywistości przez młodszych czytelników, a sam Pan zauważa różnice wiekowe, że czegoś takiego jak narodowość polska nie ma lub wygasa, a jest tylko albo będzie tylko narodowość europejska. To chyba nie będzie dobre.

Andrzej
1 miesiąc temu
Reply to  Mateusz

Co takiego zyskali??? wyjeżdżając i pracując na ich warunkach.. tu się zgadzam, pracując na ich warunkach, brzmi tak samo jak rozumowanie prawa tak jak my rozumiemy!!! Pracowałem tam przez 15 lat i piętnaście lat nie mogłem zrozumieć czemu polski elektryk na własnej działalności przyjeżdżając z Polski nie mógł mieć stawki 50 euro w górę tylko raczej przedział pomiędzy 20 a 25 euro. Jasne jest że się Polska zmieniła przez 30 lat. A wygląda tak żę w każdym małym miasteczku jest miejsce na 5-7 sklepów z sieci zachodniej i z ich towarami…a w dużych miastach po 3 galerię z obcym kapitałem,,,… Czytaj więcej »

ogyy
1 miesiąc temu

[CENZURA-red, polityczny hejt]

Sławomir
1 miesiąc temu

Witam mam pytanie ,czy jeśli wymieniam waluty za pomocą kantora bankowego i robię to systematycznie w celu osiągnięcia zysku to czy muszę to zgłosic do urzędu skarbowego ?

AdamIO
1 miesiąc temu
Reply to  Sławomir

Nie.

Michał
1 miesiąc temu

Nie wiem czym tak ludzie się podniecają, trzeba się skupić na budowie silnej gospodarki a nie tylko pozyskiwaniu tanich kredytów. Po co nam kpo jak nie budujemy cpk czy innych ważnych inwestycji dla gospodarki?

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Gospodarki? No tak średnio. Ciągle bardziej montownia, niż innowacje.

Rose
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Budujemy,budujemy np.w Warszawie linie tramwajowa do Wilanowa,ktora zlikwidowano dziesiatki lat temu ,poszerzajac jezdnie dla wygodnego poruszania sie autami.Aaaa i na Rakowieckiej rowniez bedzie jezdzil tramwaj,ktory zlikwidowano w przeszlosci..Hahaha a naprawa jezdni,chodnikow komu to potrzebne.Aaa zapomnialabym dobudowali jeszcze 2 windy na stacji metra Pole Mokotowskie,pewnie 2 nie wystarczyly.Ale na przystanek tramwajowy znajdujacy sie pomiedzy, osoba niepelnosprawna nie dostanie sie poniewaz dziela ja schody nie do pokonania.Ale mamy 4windy do metra.Budujemy budujemy zgodnie z dyrektywami,a nie zdrowym rozsadkiem.

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie, jesteśmy montownią która składa to czego się nie opłaca w Niemczech bo jest tam droga siła robocza.
Jak wiadomo montowanie można w 3 miesiące przenieść do tańszego kraju albo zlikwidować jak silników.

Niby produkujemy okna ale prawie wszystko przyjeżdża z zachodu, nawet głupiego okucia nie potrafimy wyprodukować, o granulacje do wyrobu ram nie wspominając.

Grzegorz
1 miesiąc temu

Fajnie ze beda te pieniadze. Moze nie jestem na biezaco. Prosze przypomniec co się zmieniło w praworządności od 13 grudnia że odblokują KPO? Są jakieś nowe ustawy itp?

Michał
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Tamci byli za głupi ? Za to ci obecni to złodzieje i sprzedawczyki.

kjonca
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Dorzuciłbym do tego drugi drobiazg: zaufanie. UE może ufać, że np. celem Bodnara jest doprowadzenie sądów do ładu, a do mr. 0(słownie: Ziobro) takiego zaufania nie miała.

Mike
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Być może, ale już sam fakt ze można blokowaniem funduszy sterować opinia publiczna dowolnego kraju wspólnoty, dla każdego inteligentnego człowieka powinien być przerażający. I nie ważne czy dzisiaj chodziło o konserwatywnych pisowców, czy kiedyś będzie chodziło o lewicowych liberalow, brak refleksji na ten temat oznacza ze ludzie cofają się w rozwoju cywilizacyjnym.

Pelon
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

„Lepszy w wolności kęsek lada jaki Niźli w niewoli przysmaki”. – Adam Mickiewicz

Stef
1 miesiąc temu

Należy jasno powiedzieć że KPO to pożyczka do tego w Euro. Kiedyś ja trzeba będzie oddać.

Stef
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ale powodują ryzyko kursie o czym się już kilka krajkow ora setki tysięcy Polaków przekonały.

Misio
1 miesiąc temu

Ale to trzeba oddać to jest pożyczka TAK ? Pytanie ile trzeba oddać? Dobrych bankierów nie ma.

dzis
1 miesiąc temu

To wygląda na taki 'kredyt frankowy z opóźnionym zapłonem’. To tak, jakby ktoś teraz dopiero zaczął brać dotacje unijne, podczas gdy inni brali od początku bycia w UE, a zaznaczmy, że od początku niższe niż na zachodzie. Tu przeważają minusy. Korzystają raczej wyższe szczeble hierarchii społecznej, a w Polsce raczej większość do tej drabiny części nie należy. Tym nie mniej nie oznacza to, że mamy kogoś gonić, dogonić, przegonić czy tp. Niech każdy żyje zgodnie z prawem naturalnym/bożym, zasadami sprawiedliwości społecznej, współżycia społecznego. Słowem – pozwólmy ludziom normalnie żyć. Trzeba też podkreślić, że ledwo co wzięliśmy, a już trzeba spłacać.

dzis
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Ma znaczenie, bo brali latami, a tu słuchy idą, że się kończą. A zobowiązania chcą na wszystkich barki wrzucić-rozłożyć. Prawo naturalne, to w ten deseń: Umowa abuzywna – zakłamana jeśli są zatajone jakieś elementy, istotne. Umowa abuzywna – jeśli ja czegoś nie wiem i ktoś mnie oszukał, to umowa jest nieważna. Na akty prawne się powołują? A kto je za mnie podpisał, kto sporządził? No to ja je anuluje, rozwiązuje. Jeżeli norma prawna w drastyczny sposób łamie normy moralne, to nie obowiązuje, może być odrzucona. – tak jakiś prawnik w Niemczech orzekł. Zaplanowane oszustwo systemowe – ustawy, które krzywdzą innych.… Czytaj więcej »

dzis
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Wybór między Stalinem a Hitlerem, to nie wybór. Wstrzymam się – i tak za mnie…
Szkoda że ta ich wszystkich niegospodarność nie może stanowić podstawy do zmiany ustroju. Tylko na jaki. Z demokracją jest jak z równowagą na rynku nieruchomości – ciągle się do niej dąży nie osiągając.

dzis
1 miesiąc temu
Reply to  Maciej Samcik

Racja. Realne spojrzenie.

Pancio
1 miesiąc temu
Reply to  dzis

Dobre porównanie, należy jednak pamiętać że nieruchomości mają swoją specyfikę https://polisa-na-zycie.pl

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu