6 lipca 2018

Na pierwszej autostradzie w Polsce jest już nowy system płacenia… bez płacenia. Wystarczy ta aplikacja. Ominiesz korki na bramkach?

Już myślałem, że tego nie dożyję. Na pierwszym odcinku autostrady płatnej w Polsce zaczyna obowiązywać system płacenia… bez płacenia. Po prostu podjeżdżasz do bramki, jesteś rozpoznawany, a pieniądze są automatycznie ściągane z Twojej karty płatniczej. Takie rzeczy tylko w… drodze nad Bałtyk. A jak to działa? I czy pozwala ominąć korki do bramek?

Od lat piszę na „Subiektywnie o finansach”, że trzeba coś zrobić z systemem poboru opłat na autostradach. W erze smartfonów i aplikacji mobilnych naprawdę nie ma najmniejszego powodu, byśmy tracili cenny czas na bramkach, stojąc w kolejkach do wniesienia opłaty. Nawet jeśli już duża część kierowcó płaci za przejazd kartą zbliżeniową, to i tak operacja trwa kilkanaście sekund. A przy płatności gotówką jeszcze dłużej.

Pomijam w tym momencie kwestie bezpieczeństwa, które też kuleją. Wybierając płatność kartą zbliżeniową muszę oddać moją kartę inkasentowi, tracąc ją z oczu na owe kilkanaście sekund. Nieuczciwy pracownik teoretycznie mógłby „przy okazji” zatwierdzania płatności skopiować moją kartę i użyć jej do płacenia w sklepie internetowym (o ile bank-wydawca karty i sklep nie stosują dodatkowej weryfikacji 3D Secure).

Dlaczego viaToll mnie nie podnieca?

Jest co prawda system viaToll, który opiera się na specjalnej skrzynce, którą instalujemy w samochodzie, a bramki „widząc” ją otwierają się automatycznie (trzeba tylko podjechać do właściwej bramki, wyposażonej w czujnik), ale to po pierwsze jest niewygodne (trzeba zamówić przez internet albo kupić w fizycznym punkcie sprzedaży urządzenie), po drugie kosztowne (skrzynka w standardzie kosztuje 135 zł, choć zdarzają się promocje ze zniżką do 20 zł), po trzecie obowiązuje tylko na niektórych odcinkach autostrad, a po czwarte wymaga doładowania konta.

Dużo jeżdżę autostradami i kilka razy przymierzałem się do tego, by zostać klientem viaToll, ale wad tego systemu jest zbyt wiele, bym się ostatecznie nógł skusić. Zwłaszcza jeśli nie mógłbym go używać jak kraj długi i szeroki. Zresztą po co mi jakieś skrzynki w czasie, gdy zawsze mam przy sobie smartfona, który mógłby z powodzeniem ją zastąpić jako mój identyfikator?

No i wreszcie ktoś w branży autostradowej ruszył głową. Zapewne nieprzypadkowo zmiany w pierwszym rzędzie zaszły w łepetynach osób zarządzających płatnym odcinkiem autostrady Amber One prowadzącej nad Bałtyk. I nieprzypadkowo zdarzyły się właśnie teraz, gdy zaczął się letni szczyt i na bramkach w Rusicinie oraz Nowej Wsi (początek i koniec płatnego odcinka) korki są na początku i na koniec weekendu niemal obowiązkowe.

Czytaj też: Jak zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych miesięcznie na tankowaniu? Różnice na stacjach sięgają 40 gr na stacjach. Nie mówiąc już o autostradach

Czytaj też: Oto aplikacja, dzięki której twój samochód sam zapłaci na stacji paliw 

Czytaj też: Na Orlenie wkrótce zapłacimy nie wchodząc na stację. Wystarczy aplikacja

Podjeżdżasz do bramki, a ona… otwiera się sama. Kasa schodzi z karty też sama

Efektem ruszania łepetyną jest rzecz prosta jak drut, mianowicie zainstalowanie na bramkach urządzeń automatycznie identyfikujących samochody po tablicach rejestracyjnych (tę technologię stosują już niektóre centra handlowe w Warszawie) oraz udostępnienie prostej aplikacji, w której można zapisać samochód i kartę płatniczą, z której automatycznie będzie pobierana opłata.

Jak to wygląda w praktyce? Użytkownik aplikacji Autopay (jej operatorem jest sopocki fintech Blue Media, który specjalizuje się w oferowaniu innowacyjnych metod płatności) podjeżdża do jednej z wyznaczonych bramek, system odczytuje „blachy” auta i – jeśli zobaczy, że jest ono w bazie użytkowników systemu płatności AmberGo – wpuszcza je na autostradę bez konieczności pobierania biletu.

Z kolei na końcu płatnego odcinka ponownie sczytywane są tablice rejestracyjne i po potwierdzeniu, że wszystko się zgadza (czyli samochód ten sam, który wjechał, a aplikacja aktywna i z podpiętą kartą) – auto jest wypuszczane, a konto klienta automatycznie obciążone.

Czytaj też: „W Polsce ceny paliw należą do najniższych w Europie”. A jaka jest prawda?

Czytaj też: Planujesz w te wakacje wypożyczyć samochód? Uważaj na pułapki! Jak nie dać się naciągnąć wypożyczalni?

Na razie system działa tylko w przypadku kierowców, którzy przejeżdżają cały płatny odcinek autostrady A1, jeśli wjeżdżasz później lub zjeżdżasz wcześniej, to musisz pobrać bilet (nawet jeśli jesteś w systemie i bramka na wjeździe otworzy się „sama”). No i oczywiście aby nie stać w kolejkach do bramek trzeba ściągnąć aplikację i się w niej zarejestrować.

Rejestracja nie jest nadmiernie skomplikowana, aczkolwiek widziałem już prostsze „modele”. Trzeba znaleźć aplikację AutoPay w Google Play albo AppStore, podać e-mail i zdefiniować hasło (co najmniej osiem liter, jedna duża litera i jedna cyfra), wybrać z listy markę oraz model samochodu i „z ręki” podać numer rejestracyjny. Potrzebne jest też imię, nazwisko i numer telefonu (trzeba potwierdzić go wpisując kod z wysłanego przez apkę SMS-a). System prosi też o weryfikację e-maila (trzeba kliknąć wysłany nań link).

Potem zostaje już tylko podpięcie karty płatniczej, z której będzie pobierana kasa za przejazd. Odbywa się to w najbardziej tradycyjny sposób – wpisuje się numer karty, datę ważności i kod CVC z odwrotu. Po zatwierdzeniu danych z karty jest pobierana złotówka, żeby operator płatności miał pewność, że plastik jest „działający” (potem ta kasa wraca na kartę).

Czytaj też: Pojechaliśmy do Dębek żeby sprawdzić jak miewa się Polska bezgotówkowa

AmberGo, czyli… i tak postoisz w korku?

I to w zasadzie wszystko. Aplikacja jest prosta jak drut. Nie ma żadnych dodatkowych funkcji. Można dopisać kolejny samochód, nową kartę, zmienić hasło i tyle. Szkoda, że na poziomie rejestracji nie wystarczy skanowanie kodu AZTEC z dowodu rejestracyjnego, a przy dopisywaniu karty jej zdjęcie (trzeba wpisywać dane z ręki). No i niestety przy logowaniu nie działa odcisk palca ani skanowanie twarzy – trzeba wpisywać hasło. Wiem, wygodny się zrobiłem…

Dużą zaletą AutoPay jest to, że można „zapisać” się do systemu w każdej chwili, a proces nie zajmuje więcej, niż pięć minut. Zła wiadomość jest taka, że system działa tylko na jednym płatnym odcinku autostradowym w Polsce (choć liczę, że Blue Media przemówi do rozsądku także operatorom innych płatnych odcinków).

A najgorsza wiadomośc jest taka, że nawet korzystając z tej wygodnej i szybkiej płatności i tak… stoję w tym samym korku co zwykli „śmiertelnicy”. Powód? Bramka wyznaczona na autostradzie A1 do obsługi nowego systemu AmberGo jednocześnie obsługuje pozostałych kierowców, tych płacących kartą i gotówką. I to już jest megaobciach.

Rozumiem, że wyłączenie jednej z bramek do wyłącznego stosowania przez użytkowników jakiegoś nowego, mobilnego systemu płatności mogłoby oznaczać rozruchy, strajki i falę samobójstw wśród pozostałych kierowców, ale z drugiej strony… nawet stojąc w pięciokilometrowym korku do bramki można byłoby poświęcić chwilę i zainstalować aplikację do omijania korków.

 

18
Dodaj komentarz

avatar
11 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
13 Comment authors
eeeSzymonRobal_plmarcinek-mLuster Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jakub
Gość
Jakub

Czyli z 30 minut stania w korkach zaoszczędzamy 30 sekund które byśmy poświęcili na płatność, za to „zostawiamy sobie” 29 minut 30 sekund na dojazd do tej bramki?

Bartek
Gość
Bartek

A przez bramkę ViaTollową da się z tą aplikacją przejechać?

Robert
Gość
Robert

Ktoś słabo ruszał głową. Efekt na dzisiaj zerowy, jeżeli trzeba stać w kolejce z innymi. Kompletnie spartoczenie dobrego pomysłu

Paweł
Gość
Paweł

Dziś jechałem autostradą a1.Mam zainstalowaną apliķację.Dojeżdzając do bramek w Rusocinie była kolejka stałem za dużym samochodem i nie widziałem która bramka jest do amber go.Musiałem wziąść bilet i zapłacić na końcu normalnie.Na razie to porażka,powini na wszystkich bramkach zrobić ten system wtedy to by było ułatwienie a tak to tylko poza sezonem ma to sens

Paweł
Gość
Paweł

Wczoraj jechałem A1 znad morza. Pytanie, czy bramka startowa Amber GO powinna być stale otwarta? Domniemam, że tak. Ale to spowodowało, że wielu kierowców „na farta” przejeżdżała przez tą bramkę, nie pobierając biletu, na 99% nie mając też aplikacji (myśląc, że autostrada jest bezpłatna). Zdziwili się pewnie na koniec, nie posiadając biletu 🙂 Finalnie nie przetestowałem systemu. Trafiłem na moment, kiedy ze względu na duży ruch bramki czasowo zostały otwarte (a wówczas wyjazdowa bramka Amber GO jest zamykana, co jest logiczne). Aplikacja daje połowiczny sukces – korek zaczyna się długo wcześniej, więc solidarnie wszyscy stoją na dwóch pasach 🙂 Co… Czytaj więcej »

Marek
Gość
Marek

Przy takich korkach jak obecnie, pilotaż tylko na długości całego odcinka to też nie jest najlepszy pomysł. Rusocin 20 min czekania, nawigacja sugerowała objazd do kolejnego wjazdu, oszczędzając 5 min. Trudno, jadę z ambergo. Bramka słabo oznaczona, ale jak ktoś się nastawi na szukanie to znajdzie. Brakuje trochę np. znaku kilometr wcześniej „do ambergo ustaw się na prawym pasie” 🙂 Przejazd poszedł płynnie, tylko do bramki startowali wszyscy po równo. No i dojeżdżam do Torunia… a navi: zjedź wcześniej, zarobisz 20 min… I trzeba było tłumaczyć czemu nie ma bilecika 🙂 Na marginesie, jak na zjeździe nie masz biletu, to… Czytaj więcej »

Luster
Gość
Luster

To jest bardzo rozsądne działanie na początek. Mamy aplikację, która nie jest dotestowana w praktyce, więc dajemy ją klientom, ale z założenia, wcale nie chcemy, żeby nagle wszyscy zaczęli z niej korzystać. Potrzebne jest trochę klientów i to takich „ogarniętych”. Przez pierwsze miesiące w systemie na pewno znajdą się błędy i pojawią jakieś problemy, więc nie chcemy żeby dotknęły wielkiej liczby ludzi. W trakcie tych miesięcy będzie można posłuychać co klienci mówią i zobaczyć co jeszcze poprawić. I jak już zostaną komentarze „apka jest super, ale to że się stoi do tej samej bramki to bez sensu” to będzie można… Czytaj więcej »

marcinek-m
Gość
marcinek-m

Czy AmberGo ma coś wspólnego z tą słynną piramidą finansową? 🙂

Robal_pl
Gość
Robal_pl

Podać numer karty kredytowej… Jeszcze czego! Żeby w jakiejś Mongolii czy innej Nigerii mogli używać mojej karty ? Nie , dziękuję.

Szymon
Gość
Szymon

Jedyny sensowny sposób to winiety – a jak właściciel autostrady chce bramki to ok – ale ma postawić tyle bramek żeby korka nie było – jeśli korek dłuższy niż np 2 km właściciel musi otworzyć bramki na swój koszt do momentu rozładowania. BTW wjazdowe bramki powinny być zawsze otwarte a pobieranie bilecików tylko jak ktoś nie wjezdza na pierwszych. Na wyjeździe jeśli nie masz biletu to płacisz od początku. Proste.

eee
Gość
eee

a może wzorem Słowacji, wprowadzić elektroniczny system winiet? nie potrzebne bramki, wystarczy służba kontrolna na drogach i monitoring, który i tak jest ….

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij

Gratulacje! Jesteś zapisany