10 września 2019

Myślał, że jest sprytny używając tej karty. Ale rezolutna rezydentka go „pokonała”. Efekt? 60 euro „w plecy”. Walczymy!

Wakacje się skończyły, ale problem z wakacyjnymi płatnościami nie. Zgłosił się do nas pan Marcin, którzy – mimo zachowania czujności – okazał się bezbronny w obliczu niechcianego przewalutowania w ramach procedury DCC. Nie pomogła ani karta walutowa, ani interwencja u sprzedawcy. Pomogliśmy dopiero my

Ten rok upływa turystom pod hasłem międzynarodowych płatności. Wykwit różnych wygodnych opcji płacenia za granicą jest rekordowy: mamy nowe karty walutowe, wielowalutowe, bezspreadowe, aplikacje do płacenia. U progu wakacji pisaliśmy poradniki o tym jak korzystać z takich kart, jakie wybierać i jak przewalutowywać transakcje po jak najkorzystniejszym kursie.

Niestety, niektórzy wracają z urlopu z uszczuplonym niesłusznie portfelem. I to pomimo, że – wydawać by się mogło – dopilnowali transakcji w najmniejszym szczególe. Oto historia pana Marcina, który urlop spędził na Maderze.

Polska karta, waluta euro, a transakcja w dolarach

Nasz czytenik wykupił u rezydentki biura podróży wycieczkę fakultatywną dla rodziny za 285 EUR. Można było zapłacić kartą, więc zapłacił karta walutową EUR Alior Banku. Rezydentka podała mu terminal, na którym było jak byk –  285 EUR. Kartę klient włożył, kwotę sprawdził, PIN wprowadził.

Skąd taka ostrożność? Nasz czytelnik wiedział, że „nawet jeśli ma się kartę walutową, ale polską, to terminale potrafią podmieniać walutę na złotego”. To prawda. Zagraniczne terminale płatnicze  mogą w ogóle nie „wiedzieć”, że wkładamy lub zbliżamy do czytnika kartę w walucie obcej. Z ich punktu widzenia to jest „polska karta płatnicza”. A to, że jest bezspreadowa lub np. wielowalutowa – tego terminal wcale nie musi rozpoznawać.

Ten akurat terminal wyświetlał wszystko w taki sposób, że wydawało się, iż pułapka nie wchodzi w grę (czyli karta w euro i kwota na wyświetlaczu terminala w euro). Gdy transakcja została zautoryzowana, czytelnik oddalił się do pokoju. I wtedy jakiś wewnętrzny głos kazał mu sprawdzić wydruk z terminala. Pan Marcin zobaczył, że… rzekomo zgodził się skorzystać z opcji Dynamicznej Konwersji Walut (Dynamic Currency Conversion).

Czytaj też: Czytelnik z Niemiec chciał zapłacić za zakupy w Polsce kartą. I bardzo się zdziwił, to terminal liczył kursy jak chciał. Ekipa śledcza w akcji!

Rezolutna rezydentka cofa transakcję. A przynajmniej tak się wydawało

Na wydruku widniała informacja, że nasz czytelnik chciał płacić w dolarach, więc kwota transakcji wyniosła  332,54 USD zamiast 285 EUR. Pan Marcin mówi, że to nieprawda, bo on nic takiego nie wybierał. 

„Widząc problem wróciłem do rezydentki, która powiedziała, że może anulować transakcję zapłaty 285 EUR (czyli 332,54 USD). Tak też zrobiła, a ja zapłaciłem jeszcze raz – tym razem prawdziwe 285 EUR. Tym razem na potwierdzeniu nie było już  przewalutowania. Miałem nadzieję że na tym sprawa się zakończyła. Niestety tak nie było – po kilku dniach dostałem maila z Alior kantoru o uznaniu mojego rachunku kwotą 285 EUR. Po zalogowaniu na stronę zobaczyłem, że bank zwrócił mi na konto eurowe 285 EUR, a po drugie obciążenie 345,64 EUR, czyli kwotę transakcji przeliczoną ze 332,54 USD. 

Pan Marcin był w tym momencie „w plecy” dokładnie 60 euro różnicy między faktyczna ceną wycieczki fakultatywnej, a ceną, która wyszła z przewalutowania transakcji z euro na dolary, a potem z dolarów na euro. To trochę dziwne, skoro na wydruku było już napisane, że niekorzystnego przewalutowania nie było.

Czytaj też: Wybierasz się na wakacje za granicę? Już teraz zadbaj o walutę na wyjazd. Nie tylko w gotówce, ale i o tę na karcie płatniczej

Dobre relacje do podstawa. Ale trzeba patrzeć na ręce sprzedawcom

Pan Marcin nie chciał dać się zrobić na szaro i podniósł larum. Napisał dwie wiadomości: reklamację do banku i maila z opisaną historią na adres Ekipy Samcika. Napisał w reklamacji m.in, że chce z powrotem swoje 60 euro, bo był w kraju strefy euro, miał kartę w euro, więc chciał zapłacić w euro, a nie w dolarach.

W tym samym czasie my też zwróciliśmy się do banku z zapytaniem jak to w przypadku pana Marcina było. Wyszły z tego niezłe kwiatki – odpowiedź banku na reklamację klienta zbiegła się w czasie z naszymi pytaniami. „Choć to nie nasza wina, to wyszliśmy klientowi naprzeciw” – usłyszeliśmy w banku.  Ze względu na tajemnicę bankową to pan Marcin relacjonuje dalszy przebieg sprawy i odpowiedź na reklamację.

Bank odpowiedział mu, iż analiza wykazała, że korzystał z usługi Dynamic Currency Conversion (DCC). I żeby następnym razem uważał w co klika, bo wszystkie ważne informacje powinny być wyświetlane przez terminal. Oprócz tego pojawiło się wyjaśnienie, że rezydentka nie anulowała pierwotnej transakcji w walucie USD, a dokonała jedynie zwrotu na kwotę 285 euro. 

Jak już wspomnieliśmy wyżej: w ramach podtrzymania relacji bank wypłacił klientowi 60,64 EUR, czyli różnicę pomiędzy obciążeniem w walucie USD, a zwrotem od usługodawcy. Niestety, nie udało nam się skontaktować z nierzetelną rezydentką. Nie wiemy czy to była kwestia złej woli, braku umiejętności, a może złośliwości przedmiotów martwych, w tym przypadku terminala – każda z tych opcji jest równie prawdopodobna.

Jaka recepta na pułapki DCC? Bank podpowiada

Pan Marcin pisze, że nie jest zadowolony z odpowiedzi. 

 „Nie wiem jak teraz postępować w przyszłości żeby nie dopuścić do podobnej sytuacji.  Zazwyczaj jest tak, że po podaniu PIN oddaje się terminal sprzedawcy, a on drukuje potwierdzenia. Może powinienem się w takim razie ze sprzedawcą szarpać, trzymać samemu terminal i drukować samemu potwierdzenia dopóki nie wyjmę z niego karty? Czy jest jakaś szansa żeby nie dać się naciąć?”

Cóż recepta zaproponowana przez pana Marcina wydaje się słuszna, tak jak pisaliśmy: trzeba patrzeć na ręce sprzedawcom, obserwować terminal i czytać wydruki. Niestety, niniejsza historia pokazuje, że nawet to nie daje gwarancji, że niekorzystne przewalutowanie w jakiś „magiczny” sposób się nie włączy.

Czytaj też: To może być największa afera wakacyjna. Znów namierzyliśmy przymusowe przewalutowanie podczas płacenia kartą za zakupy! Mamy dowód

Pan Marcin relacjonuje, że tą samą kartą płacił ponad 20 razy na Maderze w sklepach i restauracjach i wszystkie transakcje były w EUR, jedynie bankomat proponował mi konwersje na złote, ale po dwukrotnym (!) odrzuceniu propozycji maszyna zgodziła się wypłacić euro bez zbędnego przeliczania.

Usługi DCC nie da się wyłączyć z poziomu karty. Nie ma też pomysłu, by tego zakazać, bo niektórym jest z tą usługą wygodnie (głównie właścicielom sieci terminali, którzy w ten sposób zwiększają swoje dochody). W takich sytuacjach trzeba wykazać wzmożoną czujność.

Bank radzi korzystać z  karty wielowalutowej – w przypadku płatności za jej pośrednictwem, to konkretne obciążenie zostałoby zaksięgowane na rachunku prowadzonym w walucie USD. Klient uniknąłby w ten sposób przewalutowania po stronie banku (z dolarów na euro), ale nadal nie uchroniłby się przed przewalutowaniem po stronie sprzedawcy (z euro na dolary).

źródło zdjęcia: PixaBay

18
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
10 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
LukaszDon Q.zwiedzającyJanQVX Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Michał
Gość
Michał

Wszystkich przebija Citi. Transakcje rozpoznane jako DCC obciąża prowizją 6%, czyli traci się dwa razy.

Aleksander
Gość
Aleksander

Z tym DCC to jest naprawdę potwornie śmierdząca sprawa. Ale – na litość boską – mamy 2019 rok! Co to za problem, by bank wprowadził możliwość zablokowania – np. w aplikacji mobilnej – transakcji z wykorzystaniem DCC? Trzeba naciskać banki o wprowadzenie takiej możliwości!!!

Bartek
Gość
Bartek

Bo to nie usługa banku tylko operatora terminali płatniczych i tych od bankomatów. Banki musiałyby się dogadać z operatorami kart i wspólnie wymóc na operatorach terminali zaniechanie tego procederu. Samej usługi nie zakazujmy bo ważny jest wybór i swoboda działalności gospodarczej ale można wymóc konkretny format grafiki na terminalu. Na przykład, jeśli dokonywana jest konwersja waluty – informacja o konwersji powinna by widoczna na ekranie przez cały czas trwania transakcji oraz w każdym momencie kiedy jest widoczna kwota oryginalna powinna być również kwota w której zostanie obciążona karta.

Michał
Gość
Michał

Co to za problem? To, że w momencie autoryzacji bank nie wie, że to transakcja z DCC.

Maciej W
Gość
Maciej W

Żeby się ustrzec na Maderze takiej sytuacji, warto byłoby wiedzieć jakiego biura była to rezydentka?

Luke
Gość
Luke

Przyłączam się do prośby.
A tak w ogóle, to strasznie drogie są te wycieczki fakultatywne. Lepiej i taniej zrobić to samemu. 10 dni na Maderze samochodem kosztowało mnie 1000… złotych, z paliwem. I samochód nie stał.pid hotelem 🙂 🙂 🙂

Maciej Samcik
Admin

Nie jestem pewien czy mamy tę informację, aczkolwiek w każdym biurze znajdzie się pewnie czarna owca, co nie musi świadczyć o samej firmie (choć oczywiście może).

QVX
Gość
QVX

Akurat tutaj należało ustalić, jaka to firma i co zrobiła po poinformowaniu jej o tym.
Firmę dyskwalifikują bowiem 2 sytuacje:
– dogadali się na boku z naciągaczami od terminali;
– rezydentka sama kręci wałki na boku, ale biuro ma to w głębokim poważaniu.

Maciej Samcik
Admin

Myślę, że to nie jest tajemnica, więc uzupełnimy tekst o nazwę

Motołuszek
Gość
Motołuszek

Rewolutna rezydentka go jednym słowem ojeb**ła

Adam
Gość
Adam

Czy wymuszenie DCC nie należy traktować jako fraud?

Maciej Samcik
Admin

Jestem za, ale trzeba by ścigać transgranicznie

Janusz_wyborca_pis
Gość
Janusz_wyborca_pis

Potworna historia. Właśnie dlatego płacę gotowką. Czasem tylko mi się przyśni w koszmarnym śnie, ze padłem ofiarą DCC

Robert
Gość
Robert

Alior to niby taki nowoczesny bank. Dzisiaj chciałem wycofać zgody marketingiwe, kilka lat temu zamknąłem konta w Alior a ciągle do mnie dzwonili. Gdy wybrałem się w ko cu do placówki , okazało się że jednak obsługa zamknęła tylko konto złotówkowe. Pozostały mi konta walutowe. Na koncie GBP zostało 6 £. Mówię, że nie opłaca mi się robić przelewu i żeby wypłacić mi to w PLN w kasie. Pani uprzejmie poinfirmowała mnie , że mogę je wymienić w kantorze online po kursie 4,829 (forex w tym czasie 4,86).Mówię ,że nie ma problemu. Idę do kasy , a kasjerka mówi mi… Czytaj więcej »

Jan
Gość
Jan

A sprawdziłeś ile kosztuje przelew? Bo jak ja zamykalem kantor, to wyniosłem wszystkie resztki (0.6€ i 0.87$) do Revolute’a bez prowizji.

Lukasz
Gość
Lukasz

Użytkownikow Kantoru alior banku chciałbym uczylic na 1 kwestie. U mnie w firmie okazało się, że kursy pokazywane na stronie przed zalogowaniem są lepsze jak po zalogowaniu. Infolinia każe pisać na kontakt na stronie. Nawet doradca od konta firmowego niekantorowego nie pomógł, bo to kantor, nie rachunek.

zwiedzający
Gość
zwiedzający

A wystarczyłoby, żeby któryś sprytny bank zaoferował w końcu klientom możliwość odrzucania prób transakcji które są dokonane za granicą (czyli poza Polską) ale są w złotówkach , czyli są robione z użyciem DCC.

Don Q.
Gość
Don Q.

„które są dokonane za granicą (czyli poza Polską)” — z tym byłby chyba problem, chodzi o to, że niektórzy polscy sprzedawcy nawet w przypadku krajowych transakcji w PLN podają w Card Acceptor Name and Location (DE 43) kod kraju inny, niż PL (niektóre firmy podają adres międzynarodowej centrali); więc dla uniknięcia niejasności mogłoby to działać najwyżej przez krótki czas, powiedzmy przez dwa tygodnie od włączenia przez klienta. Być może takie transakcje da się w inny sposób rozpoznawać, np. przez sprawdzenie, czy Currency Code, Transaction (DE 49) oraz Currency Code, Cardholder Billing (DE 51) (względnie Currency Code, Settlement (DE 50)) nie… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Zamknij
social-facebook social-feed social-google social-twitter social-instagram social-youtube social-linkedin social-rss