28 marca 2022

W Polsce może być nawet milion mieszkań bez lokatorów. Czy uwolnienie pustostanów może być receptą na zwiększenie podaży mieszkań na wynajem i spadek ich cen?

W Polsce może być nawet milion mieszkań bez lokatorów. Czy uwolnienie pustostanów może być receptą na zwiększenie podaży mieszkań na wynajem i spadek ich cen?

Liczba wolnych mieszkań na wynajem zbliża się do zera. Ale w Polsce może być nawet blisko milion mieszkań, które stoją puste, bo ich właściciele… boją się najmu i nawet nie rozważają, żeby kogoś w swoich opustoszałych „włościach” zakwaterować. Czy należy zachęcić ich do tego, by zaczęli zarabiać na wynajmie nieruchomości? Jak to robić? I czy prawo w Polsce w ogóle temu sprzyja?

Kilka nieszczęść spadło w jednym czasie na rynek najmu, jeśli oczywiście spojrzymy na problem przez pryzmat kogoś, kto szuka mieszkania do wynajęcia. Efektem tych nieszczęść jest drastyczny spadek podaży mieszkań na wynajem i rosnące ceny najmu.

Zobacz również:

Najświeższą przyczyną spadku podaży jest oczywiście wybuch wojny w Ukrainie. W ciągu miesiąca do Polski przybyło już ponad 2 mln uchodźców z Ukrainy, którzy „wysuszyli” rynek z ofert. Inną przyczyną jest wygasająca pandemia. Powoli wracamy do trybu życia znanego przed pandemią. Koniec z pracą i nauką zdalną, co sprzyja popytowi na najem.

Wreszcie popytowi sprzyjają rosnące ceny kredytów mieszkaniowych czy nowe rekomendacje Komisji Nadzoru Finansowego, zgodnie z którymi banki mają obowiązek bardziej restrykcyjnie badać zdolność kredytową klientów. Do rosnącego kosztu kredytu trzeba też dodać wysoką inflację, przez co np. prace wykończeniowe stają się droższe. Wiele osób zmuszonych jest więc odłożyć plany związane z zakupem nieruchomości.

Przeczytaj też: Rynek wynajmu mieszkań prawie „wysuszony” z powodu wojny w Ukrainie. Są pierwsze dane o „wojennych” czynszach. Zmienia się też popyt na mieszkania

Ceny najmu wyższe niż przed pandemią

Dla osób szukających mieszkania na wynajem obecna sytuacja stała się wręcz dramatyczna. Moja bliska znajoma musi do końca marca wyprowadzić się z wynajmowanego mieszkania. Jeszcze kilka tygodni temu mogła wybierać w warszawskich ofertach. Już kilka razy zwiększała „nieprzekraczalny” budżet na najem, ale to też nic nie dało. Ofert brak.

Z najnowszego raport Expandera i Rentier.io o najmie mieszkań wynika, że w ciągu minionych 12 miesięcy stawki najmu w 16 badanych przez te firmy miastach wzrosły przeciętnie o 9%. Niemal wszędzie są już wyższe niż przed wybuchem pandemii. W Szczecinie w ciągu dwóch lat stawki wzrosły aż o 22%. Cenowo „bronią” się jeszcze takie miasta jak Częstochowa, Białystok, Warszawa czy Toruń – w tych miastach jest jeszcze nieco taniej niż w styczniu 2020 r.

W tym momencie podaż mieszkań na wynajem w dużym stopniu uzależniona jest od sytuacji w Ukrainie. Ale jeśli końca wojny nie będzie widać, do Polski przyjadą kolejni uchodźcy z Ukrainy, ale nie tylko. Sankcje nałożone na Rosję z każdym dniem obniżać będą poziom życia w tym kraju. Można więc spodziewać się też napływu uchodźców z Rosji.

Przeczytaj też: Szukasz mieszkania do wynajęcia? Co zrobić, by wygrać casting na najemcę i wytargować niższy czynsz? Oto cechy idealnego najemcy

Susza i drożyzna na rynku najmu mieszkań 

Obserwacjami na temat obecnej sytuacji na rynku najmu podzielił się niedawno Sławek Muturi, szef agencji nieruchomości, która zarządza blisko 7500 mieszkaniami.

„Gdy trzy tygodnie temu otrzymywałem mail o treści „Sławek, pomóż!”, to mogłem być pewny, że chodziło o to, bym zapewnił komuś jakieś darmowe mieszkanie. Dziś maile o podobnej treści dotyczą tego, czy mam jakiekolwiek mieszkanie w rozsądnej cenie. Za tydzień lub dwa – jestem tego pewien – będą dotyczyć tego, czy mam jakiś pomysł na to, jak odzyskać pieniądze od jakiegoś oszusta, który – podając się za właściciela – podpisał umowy najmu i zainkasował zaliczki od kilkunastu różnych osób na to samo mieszkanie”

– mówi Sławek Muturi. Jakie są wolne zasoby zarządzanej przez niego agencji? 24 lutego, czyli w dniu wybuchu wojny w Ukrainie, pustostany wynosiły 1,8% (rok wcześniej blisko 7%). Obecnie pustostany firmy spadły do 0,5%.

„Osoba podejmująca decyzję o wynajęciu mieszkania pół godziny po jego obejrzeniu, otrzymuje od nas informację, że ktoś inny już zdążył podpisać umowę rezerwacyjną i wpłacić zadatek. Kolega, który mieszka w wynajętym mieszkaniu w Krakowie, otrzymał wczoraj SMS od właściciela mieszkania z propozycją podniesienia czynszu najmu o 400 zł, z poziomu 1500 do kwoty 1900 zł za miesiąc”.

Przeczytaj też: Wkurza cię, że rosnący WIBOR podnosi raty kredytów? Pierwszy bank w Polsce zaoferuje kredyt hipoteczny ze stałym oprocentowaniem aż przez 10 lat. Wiemy z jakim

Uwolnienie pustostanów receptą na spadek cen?

Ale czy można coś zrobić „tu i teraz”, by rozwiązać problem niskiej podaży mieszkań na wynajem? Sławek Muturi uważa, że zna receptę. Jego zdaniem należy uwolnić pustostany, czyli wprowadzić na rynek najmu mieszkania, które z różnych powodów stoją puste.

Z poprzedniego Narodowego Spisu Powszechnego (z 2002 r.) wynika, że spośród 12,5 mln wszystkich mieszkań w kraju aż 760 000 było niezamieszkanych, a więc pustostany stanowiły 6,1%. Za nami kolejny spis, z którego wynika (nie znamy jeszcze szczegółowych wyników), że łącznie mamy dzisiaj ok. 15,2 mln mieszkań.

„Zakładając podobną do 2002 r. proporcję mieszkań pustych – 6,1% – oznaczałoby to, że w Polsce mamy dziś około 927 000 wolnych mieszkań. Część pustostanów znajduje się w budynkach przeznaczonych do rozbiórki, nienadających się do zamieszkania ze względu na ich tragiczny stan techniczny zagrażający zdrowiu lub nawet życiu. Ale spora część to puste mieszkania w sprawnych, zamieszkałych budynkach”

– mówi Muturi. A stoją puste, bo właściciele nie mają czasu na zrobienie remontu albo po prostu boją się zniszczenia mieszkania przez najemcę, nie chcą uwikłać się w formalności związane z podpisaniem umowy, a jeszcze inni trzymają mieszkania dla dzieci czy wnuków. Mój rozmówca uważa, że w interesie stabilności rynku nieruchomości jest dziś dotarcie do właścicieli mieszkań i próba przekonania, że wynajmowanie mieszkań nie jest wcale takie straszne.

„Na podstawie obsługi tysięcy mieszkań, a pierwsze wynajęliśmy już blisko 25 lat temu, wiemy, że odsetek najemców dewastujących mieszkanie lub niepłacących i niechcących się wyprowadzić jest znikomy. W naszym doświadczeniu to pojedyncze przypadki w skali roku. Do najmu można się dobrze przygotować, uzbroić w wiedzę, w dobre praktyki najmu. Można obsługę najmu powierzyć profesjonalistom”.

Przeczytaj też: Setki tysięcy uchodźców w polskich miastach. Dworce i hale pękają w szwach. Gdzie powinni zamieszkać? Co powinni mieć za darmo? I kto ma za to płacić?

Problemem właścicieli mieszkań są powolne sądy

Problem w tym, że ciężko jest przekonać ludzi, że wynajęcie mieszkania jest bezpieczne. Fakt, że z punktu widzenia całego rynku problem z niepłacącymi najemcami jest znikomy, nie działa tak na wyobraźnię jak kilka artykułów o nieuczciwych najemcach.

Właściciele mieszkań obawiają się przepisów, które w ich mniemaniu faworyzują najemców. Jednym z kontrowersyjnych i zniechęcających do wynajmu jest brak możliwości pozbycia się najemcy, który nie płaci czynszu. Dla właściciela to faktycznie problem, bo nie może użyć środków „siłowych”, np. pozbyć się rzeczy najemcy i wymienić zamków w drzwiach. Działając w ten sposób, właściciel sam naraża się na konsekwencje prawne.

Żeby pozbyć się uciążliwego lokatora, właściciel musi go najpierw wezwać do zapłaty i polubownego rozwiązania sporu, a jeśli to nie pomoże, skierować sprawę o zapłatę czynszu do sądu, w międzyczasie wypowiedzieć obowiązującą umowę najmu oraz skierować sprawę o eksmisję do sądu. Zdaniem Sławka Muturi problemem nie jest tu ustawa o ochronie praw lokatorskich, a szybkość działania sądów oraz skuteczność działania komorników.

„Słyszałem o sprawach trwających nawet cztery lata. Po tym czasie okazywało się, że dłużnik ukrył swój majątek i komornik i tak nie miał z czego ściągnąć należności. Właścicielowi pozostała satysfakcja z wygranego procesu oraz wątła nadzieja, że komornik za jakiś czas zdoła znaleźć drogę do odzyskania pieniędzy. Takie sprawy się zdarzają, ale nie chciałbym siać niepotrzebnej paniki. Obecnie opiekujemy się ok. 7500 mieszkaniami i zajmujemy się tym od blisko 25 lat. W tym czasie ani razu nasza sprawa nie trafiła do etapu komorniczego. Nawet najtrudniejsze sprawy udaje się zwykle załatwić polubownie”.

Co o tym sądzicie? Czy podobnie jak mój rozmówca uważacie, że nie należy obawiać się wynajmowania mieszkań? A może wręcz przeciwnie: obowiązujące przepisy zbytnio faworyzują najemców kosztem właścicieli? A jeśli tak, to jak powinny być skonstruowane przepisy, by doprowadzić do prawdziwej równowagi stron transakcji?

Czytaj też: Opłacalność inwestycji w mieszkania: NBP pokazał, że dzieje się coś złego

————-

Posłuchaj podcastu: jak wojna zmieni rynek nieruchomości?

Jak wojna przeora rynek nieruchomości? Naszym gościem w podkaście „Finansowe sensacje tygodnia” jest Marek Wielgo, długoletni dziennikarz „Gazety Wyborczej” piszący o nieruchomościach, a od niedawna autor portalu z ogłoszeniami GetHome. Rozważamy wpływ wojny na rynek nieruchomości w Polsce. Zapraszam do posłuchania pod tym linkiem. Podcast jest też na Spotify, Google Podcast, Apple Podcast i pięciu innych, popularnych platformach podcastowych. Macie na temat „wojna a nieruchomości” swoją opinię, doświadczenia albo już widzicie, jak zmienia się rynek? Piszcie na kontakt@subiektywnieofinansach.pl!

Źródło zdjęcia: Pixabay

Subscribe
Powiadom o
66 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Przemysław
4 miesięcy temu

Póki obowiązują przepisy Covidowe, to bym odradzał wynajem komukolwiek innemu niż bliskiej osobie… A nawet tutaj ryzyko może być. Niech zmienią przepisy, aby ułatwić usunięcie lokatora, to wtedy problem się rozwiąże sam szybko.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Przemysław

Niestety, te przepisy covidowe bardzo szkodą w obecnej sytuacji. Może trzeba zaapelować, żeby rząd stuknął się w puste łby i to zmienił ASAP? Bo rzeczywiście mamy problem

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie ma szans, bo „lewicowcy” i „społecznicy” się nie zgodzą na liberalizację ustawy o ochronie praw lokatorów. Większość postrzega wynajmujących jako ohydnych kapitalistów żerujących na krzywdzie biednych ludzi i zaraz podniesie się lament, że osłabienie ochrony lokatorów otworzy furtkę czyścicielom kamienic. Właścicielom pozostają jedynie twarde środki perswazji w stosunku do niepłacących najemców mieszczące się w ramach uprawnień właścicielskich (a skutecznych pomysłów jest wiele) 😉

Anonimowo
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

A może wystarczyło by zrobić odrębną (prostszą) ścieżkę dla najmu prywatnego, nie przez firmę. Żeby taki drobny wynajmujący miał możliwość łatwego pozbycia się trudnego lokatora. A dotychczasowe przepisy w odniesieniu do firm być może nie otwarły by furtki czyścicielom, którzy z przepisów i tak niewiele sobie zresztą robią. A najemca też miałby dwie opcje – najem od osoby prywatnej, gdzie w razie gdyby zaczął kombinować musi się liczyć z wylotem za drzwi bez ceregieli, albo najem od firmy, gdzie ma większą ochronę prawną, ale i trudniejszego przeciwnika gdyby chciał oszukiwać.

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Przecież od dawna istnieje coś takiego: najem okazjonalny.
Mało popularny nie dlatego że się nie da, tylko dlatego że „rynek nie puszcza”.

Anonimowo
4 miesięcy temu
Reply to  Bogdanov

Ale też to jest kłopotliwa opcja, zwłaszcza jak osoba godząca się przyjąć nieuczciwego najemcę mieszka w innym mieście. Po co tu notariusz? Oświadczenie, podpis, i to powinno wystarczyć, a jak ktoś zmieni zdanie zdanie to zapewnienie lokalu zastępczego powinno być jego problemem…

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Jeśli problemem jest wizyta u notariusza, to problemem nie jest wizyta u notariusza.

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  Bogdanov

Przed niczym niechroniona od dawna.

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Publiczne egzekucje, bardzo skuteczne.

Radek
4 miesięcy temu

„z punktu widzenia całego rynku problem z niepłacącymi najemcami jest znikomy” Wchodząć w wynajem mieszkań nie kupujemy całego rynku. Jeśli mamy mieszkanie na wynajem, to 3-4 lata sądowej batalii i ponoszenie kosztów utrzymania nieruchomości i mediów przez ten czas całkowicie wydrenuje kieszeń i zszarga nerwy. Nawet posiadanie drugiego mieszkania nie zniweluje strat. ilość nieuczciwych lokatorów nie jest duża? A na ilu takich potrzebujesz trafić? 🙂 Powinna występować równowaga sił: lokator wpłaca kaucje – 1 x lub wielokrotność miesięcznej kwoty najmu jesli lokator nie płaci, to właściciel ma prawo go wyrzuci po tym jak skończy się kaucja – z dnia na dzień jesli… Czytaj więcej »

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

Podoba mi się proponowane przez Pana rozwiązanie

Anonimowo
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

Otóż to, równowaga sił. Pana z firmy zarządzającej 7500 mieszkań zapewne nie zaboli obsuwa na kilku lokalach, ma do dyspozycji osoby znające prawne sztuczki i przeszkolone w rozmowach z trudnymi lokatorami, człowiek wynajmujący jedno mieszkanie jest zdany na siebie i polski wymiar (nie)sprawiedliwości, więc nie dziwi że wobec perspektywy utrzymywania latami pasożyta woli żeby mieszkanie stało puste.
Sam tak mam, wynajmowałem dwa razy osobie z polecenia, teraz, zwłaszcza w dobie przepisów covidowych wolę płacić czynsz za puste mieszkanie niż czynsz i media za oszusta, i może jeszcze odprowadzać podatek od pieniędzy których nie dostaję…

AdamK
4 miesięcy temu
Reply to  Anonimowo

Zarządzanie najmem przez firmę pana od 7500 mieszkań skończyło sie dla mnie stratą ponad 20tys pln (dopuszczenie do dewastacji lokalu, doprowadzenie do zadłużeń na mediach). Windykacja ograniczyła się do wysłania maila. Ale taki przypadek w skali 7500 mieszkań Panu Sławkowi różnicy nie robi

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  AdamK

Auć.

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

Problem się bierze z bieda-landlordów którzy wynajmują jedno, dwa mieszkania. Nieraz jeszcze finansowe kredytem. Wtedy nieraz się zdarza tak że właściciel robi jako operator przelewów do banku, z niewielką prowizją, i ma problem z powodu marnych kilku tysięcy zaległości, bo nie ma rezerw. Być może jakimś rozwiązaniem byłyby ubezpieczenia, albo spółdzielnie wynajmujących. Tak naprawdę, przepisy nie są takie złe. Owszem, może się zdarzyć niesolidny najemca, ale to pierwsze, wcale nie takie częste, po drugie można na tym tak naprawdę nieźle zarobić (nieumowne korzystanie z lokalu). Na dłuższą metę dłużnicy ogarniają się zwykle finansowo, i sami dążą do wyprostowania sytuacji. Ważne… Czytaj więcej »

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  Bogdanov

Marnych tysięcy? Łatwo lewaku dzielisz cudze, za robotę się weź !!!

Tobiasz
4 miesięcy temu
Reply to  Radek

Już teraz właściciel lokalu mieszkalnego nie może podwyższyć czynszu sms-em (wypowiedzenie wymaga formy pisemnej pod rygorem nieważności) i to z dnia na dzień (okres wynosi 3 miesiące). Podwyższenie wynagrodzenia za najem jest dość skomplikowane – np. lokator ma prawo do żądania uzasadnienia podwyżki i jej kalkulacji, jeśli nie mieści się ona w rocznej inflacji a w terminie 2 miesięcy od dnia wypowiedzenia stawki najmu lokator może wnieść pozew do sądu o ustalenie, że podwyżka jest niezasadna (ciężar dowodu obciąża wynajmującego).

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Tobiasz

Trzeba jeszcze pamiętać że na rynku dominują umowy terminowe na 1 rok

Maxxx
4 miesięcy temu

Przez 12 lat trafiło mi sie dwóch nieuczciwych lokatorów. Obydwa przypadki skonczyly sie polubownie choć jeden był dosyć trudny.
Zdrowy rozsadek, selekcja i dobra umowa zapobiega w 90% przypadków.
Do wynajmu mozna przymusic (podatkiem od pustostanow) lub zachęcic (i to jest wg mnie własciwa droga)
Bo to wlasciciel ryzykuje ogromnym majątkiem zaś prawo w większości faworyzuje lokatora.
Uproszczenia procedur rozwiazania umowy, szybka wokanda sądowa i egzekucja komornicza uwolniła by cześc z pustostanów.
Ale łatwiej dowalic podatek…

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maxxx

a gdzie chcesz ludzi eksmitowac gdy miasta nie maja lokali?

someone
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Do rodziców.

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

A g.. mnie to obchodzi.

Lukasz
4 miesięcy temu

Jakkolwiek brutalnie to zabrzmi i oburzy czesc spoleczenstwa, potrzebne jest wprowadzenie katastru w rosadnej formie i wysokosci, np. od 2/3 mieszkania. Inaczej ten rynek dalej bedzie podlegał silnej spekulacji, mieszkania będą kumulowane itp., a niestety nie sprzyja to większości spoleczenstwa. Są inne sposoby na inwestowanie nadwyzki i jako społeczenstwo musimy godzić się na pewne ograniczenia.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Lukasz

Wprowadzenie REIT-ów też mogłoby pomóc. Ludzie traktują nieruchomości inwestycyjnie, bo nic innego nie umieją zrobić z kasą

Stef
4 miesięcy temu
Reply to  Lukasz

Myślisz, że na kogo zostanie prze iesiony ten podatek?

Dsjxycuebdb
4 miesięcy temu

Sorry, ale zmuszanie właścicieli olis nieruchomości do czegokolwiek, nawet jak stoją puste, to ślepa uliczka. Ich majątek, ich sprawa. No bo czemu nie mieć kilku mieszkań, jak ktoś chce? Równie dobrze można zabrać innym nadwyżkę majątku albo zmusić do rozdysponowania go w inny sposób. Dotyczy to właścicieli kilku(nastu) samochodów, zegarków, biżuterii, itd. Włącznie z zabraniem nadwyżki pieniędzy, bo po co komuś miliony. Cześć osób mylnie wini za sytuację na rynku nieruchomości nabywców. Tu trzeba patrzeć na stronę podażową, która w zasadzie reguluje ceny.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Dsjxycuebdb

Nie chodzi o zmuszanie, chodzi o skonstruowanie systemu w taki sposób, żeby opłacało się wykorzystanie nieruchomości w celach zarobkowych

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

tylko,ze finalnie i tak bedzie musialo za to zaplacic panstwo czyli my( ochrona niepelnosprawnych, matek z dziecmi, ludzi chorych, zakaz eksmisji zima itp itd).No chyba,ze pozwolimy na wolna amerykanke i bedzie jak w USA mieszkanie w kartonie na ulicy…

Lukasz
4 miesięcy temu
Reply to  Dsjxycuebdb

Zdecydowanie jest różnica między skupowaniem luksusowych zegarków a mieszkań które zaspokajają podstawowa potrzebę życiową. Ciekawe czy jakbyśmy mieli ograniczona ilość źródeł wody czy też by Panu nie przeszkadzało jakby spekula wykupiła większość i sprzedawała cena x5.

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Lukasz

no ale co stoi na przeszkodzie temu by sprzedac zegarki i kupic produkt pierwszej potrzeby czyli mieszkanie dla potrzebujacych? jezeli idziemy w taka koncepcje to zaden problem…

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  Lukasz

Ale nie mamy ! Dęby mogą wybudować jeszcze. 10 milionów , jak jest rynek to sprzedadzą taniej z musu.

Tobiasz
4 miesięcy temu

Pomijając przepisy covidowe, to ustawa wprowadza dość szeroki katalog osób, których nie można eksmitować bez prawa do lokalu socjalnego (czeka się na niego nawet kilka lat, zwłaszcza w dużych miastach). Wystarczy np., że najemca zarejestruje się jako bezrobotny i już sąd nie może orzec o eksmisji bez prawa do lokalu. Obecne przepisy niestety chronią tylko najemców a nie właścicieli mieszkań.

Jerzyk
4 miesięcy temu

wolę trzymać puste mieszkania niż ryzykować trafienie na niuczciwego najemcę, którego będzie chronić polskie prawo, i z którym będę się latami bujał po sądach

I tak wartość nieruchomości rośnie rok do roku, a jak dzieci podrosną, to może będą chciały w nich zamieszkać.

Obecnie zastanawiam się nad dokupieniem jakiegoś apartamentu lub małego domku w Portugalii lub ostatecznie w Hiszpani, aby w razie inwazji rosjan lub odkułaczania w wykonaniu PIS móc przenieść się z rodziną w przytulne i bezpieczne miejsce

Artur
4 miesięcy temu

Zdecydowanie przepisy zniechęcają. W przypadku naruszenia umowy powinna bym możliwość wyprowadzenia wynajmującego i wymiany zamków lub eksmisja natychmiastowa w eskorcie Policji. Inaczej ludzie będą się obawiać, że trafią na pasożyta. W przypadku cudzoziemców i to jeszcze z poza UE możliwość wyegzekwowania czegokolwiek jest jeszcze trudniejsze.Przestanie płaci, będzie bliżej nieokreślony czas zajmować mieszkanie, później wyjedzie na Ukrainę i tyle go widział, a ty jesteś stratny grube tysiące.

Bogdanow
4 miesięcy temu
Reply to  Artur

A kto będzie decydował że doszło do naruszenia umowy? Jednostronnie właściciel? 😀

To jest cały czas brak myślenia że pogarszanie warunków najmu spowoduje przepchnięcie ludzi jeszcze bardziej w kierunku kupowania, nawet kosztem obniżenia standardu. Np. zamiast wynajmować 2 pokoje w lepszej lokalizacji, mała kawalerka na obrzeżach miasta.

Przecież teoretycznie nikt nie zabrania pobierania wyższej kaucji, ale warunki rynkowe są takie że kaucja wyższa niż miesięczna, „nie przechodzi”.

Łapacz
3 miesięcy temu
Reply to  Bogdanow

Do roboty !!!

~marcin
4 miesięcy temu

„Można obsługę najmu powierzyć profesjonalistom”

Gdyby wyglądało to tak: wy wynajmujecie moje mieszkanie, co miesiąc wpłacacie mi X PLN i bierzecie na siebie wszystkie problemy z lokatorami, koszty zniszczeń, egzekucję należności, w razie potrzeby (latami) staracie się eksmisję itd. – to tak, część pustych mieszkań wróciłaby na rynek. Czyli powinna to być umowa na zasadzie: macie moje mieszkanie na Y lat, płaćcie mi co miesiąc X PLN, sami się wszystkim zajmujcie i bierzcie na siebie wszelkie ryzyka.

Są tacy pośrednicy?

Bogdanow
4 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Nie ma i nie będzie. Podmioty które miałyby możliwości coś takiego zorganizować mają też kapitał na kupowanie mieszkań na dużą skalę.

Stef
4 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Nie ma. Może aparthotele ale tam też jest cała masa kruczków.

Paweł
4 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

Panie Marcinie tylko wtedy trzeba by się zabrać do roboty a nie kasować jedynie tłustą prowizje i dawać ogłoszenia na olx 😉

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  ~marcin

nie, bo to sie im nie bedzie zwyczajnie oplacac poza kilkoma lokalizacjami w PL…wiec chodzi o to zebys Ty im placil i jak jest wszystko ok to wszyscy sa zadowoleni ale jak sie wali to finalnie Ty masz problem, bo agent napisze 2 pisma i wniosek do sadu i sie zwinie…

Mateusz
4 miesięcy temu

Sprawę załatwiłby podatek od pustostanu, powiedzmy 20 zł za m2 mieszkania miesięcznie. Problem w tym, jak sprawdzić i kontrolować czy to jest pustostan czy nie. Co do uwag, że „co do tego ma ktoś, że moje mieszkanie jest puste” – to jest szkodzenie społeczeństwu. Zróbmy taki eksperyment myślowy. Przypuśćmy, że miałbym kilkaset mld zł i wykupiłbym wszystko w jakimś mieście i zamkną puste. Spowodowałoby to nienaturalny wzrost cen tego co zaczęłoby się pojawiać i niekontrolowany rozrost miasta – bo jakby mieszkania się skończyły, ceny skoczyły, to deweloperzy z chęcią by zaczęli budować na terenach które zostały czyli na obrzeżach. A… Czytaj więcej »

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

Trudne w sensownej realizacji. Skończy się meldowaniem rodziny po mieszkaniach.

eth
4 miesięcy temu
Reply to  Mateusz

No i co że szkodzenie społeczeństwu? To lepiej zostawić sprawę tak jak jest, zostawić właścicieli samym sobie, niech się męczą z pasożytem 3 lata? Jakby społeczeństwo nie cwaniakowało z wynajmem to problemu pustostanów by nie było. Jeśli nie żyjemy w państwie komunistycznym, to skoro mam pieniądze, mogę sobie kupić i 5 mieszkań i zostawić je puste. Nikomu nic do tego.

jjf
4 miesięcy temu

Tak czytam te głosy o pustostanach, obowiązkowym najmie, katastrze.. jednemu z dyskutantów marzy się apartament w Hiszpanii. Poczytajcie o hiszpańskich 'okupasach” czyli iberyjskiej odmianie squoterow. Tam dopiero jest prawo. Jak twoja wymarzona wakacyjna chata stoi pusta możliwe jest jej zajęcie i gościa ciężko usunąć. Firma windykacyjna jest często w spółce z nielegalnymi najemcami i dzięki się kosztem egzekucji , którym skroili właściciela. W koszt mieszkania na Costa Brava wliczcie ochroniarza .

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  jjf

A tak, to jest świetne. Moim zdaniem 90% ludzi, którzy rzucili się teraz na nieruchy w Hiszpanii nie ma o tym zielonego pojęcia 🙂

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Ano właśnie.
Powszechne jest narzekanie na przepisy w Polsce, ale tak naprawdę są one całkiem rozsądnie zrównoważone (w paru punktach przydałoby się unowocześnienie, wyzwaniem jednak jest bardziej powolność działania sądów) w zakresie uprawnień lokatora i właściciela.
Marudzenie wynika z braku świadomości jak to wygląda szerzej w Europie.

Łapacz janosikow
4 miesięcy temu
Reply to  Bogdanov

To ze ktoś jest durniem nie usprawiedliwia własnej głupoty.

Łapacz janosikow
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

Do tego opłaty i dodatkowe opłaty 30% nieruchomosci w Portugalii na przykład. Sprzedałem i kupiłem flat na Florydzie. Spokój cisza.

Admin
4 miesięcy temu

A jakie są opłaty w Portugalii?

krzysztof
4 miesięcy temu

pan z agencji nieruchomosci moze sie wypowiadac co najwyzej o swojej dzialalnosci, i faktycznie jezeli to co mowi jest prawda to wyglada to imponujaca, ale obawiam sie,ze jego przyklad nie jest reprezentatywny: bo zapewne wynajmuje w duzych miastach i odpowiedniemu targetowi.Natomiast tu jest mowa o tym,zeby generalnie wynajmowac kazdemu skoro nagle pojawi sie kilkaset tysiecy mieszkan na rynku.W dodatku kiepski stan wiekszosci z nich sprawia,ze trzeba najpierw zainwestowac potezne pieniadze a tych ludzie nie maja.Po trzecie problem eksmisji: miasta nie maja lokali zastepczych stad tyle trwaja batalie sadowe o odzyskanie mieszkania. reasumujkac to wszystko przecietny wlasciciel pustego mieszkanai straci raczej… Czytaj więcej »

Przemek
4 miesięcy temu

Jeden milion pustostanów? Czyli przez kilka lat byliśmy robieni w bambuko, wmówiono nam, że brakuje 2 milionów mieszkań.

Admin
4 miesięcy temu
Reply to  Przemek

Brakuje :-). Bo są pustostany 😉

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Maciej Samcik

na papierze tak to wyglada, ale pewnei wiekszosc z tego miliona nie nadaje sie do zamieszkania( vide 100 letnie kamienice nie remontowane od wojny, teoretycznie sa ale praktycznie zeby taki obiekt doprowadzic do stanu uzywalnosci to trzeba wydac tyle co na nowe mieszkanie wiec stoja az sie rozsypia)
z tego miliona pewnei tylko kilkanscie procent to miejsca gdzie sie da od razu zamieszkac

Bogdanov
4 miesięcy temu
Reply to  krzysztof

Lokalizacja. Brakuje mieszkań w aglomeracjach i okolicach.

krzysztof
4 miesięcy temu
Reply to  Bogdanov

kamienice sa w centrach aglomeracji, ale nie spelniaja dzisiejszych norm( kwestia mediow, wind, powierzchni mieszkan, dostepu mediow, braku garazy itp itd) a ich adaptacja kosztuje wiecej niz nowe mieszkanie i kolko sie zamyka…

krzysztof
4 miesięcy temu

takie info odnosnie stanu pustostanow i kamienic:Gdyby zburzyć wszystkie budynki miejskie, należące do wspólnot mieszkaniowych i Skarbu Państwa, których stan zużycia technicznego wynosi powyżej 70 proc., zniknęłyby aż 1163 rudery. Ile z nich należy do miasta? Znaczna większość, bo 942 budynki. Gdyby miasto chciało się ich pozbyć , musiałoby znaleźć 7670 mieszkań dla łodzian, co jest raczej niewykonalne a to tylko jedno miasto, i bez kamienic prywatnych. https://dzienniklodzki.pl/stan-lodzkich-kamienic-az-942-miejskie-budynki-nadaja-sie-do-wyburzenia-infografiki/ar/c3-9464935 przy stopniu zuzycia powyzej 70% remont jest de facto nieoplacalny.Wiec ten milion pustostanow to raczej niewiele ma wspolnego z rzeczywistoscia, w sensie ze nadaja sie one do czegokolwiek niz do wyburzenia lub… Czytaj więcej »

eth
4 miesięcy temu

Niech wprowadzą prawo chroniące właścicieli, a nie tylko najemców. Niech wprowadzą prawo, wedle którego wiosna lato jesień zima właściciel ma prawo wyrzucić na bruk najemcę który miesiąc-dwa nie płaci umówionych pieniędzy za najem, który nie potrafi dostosować się do relacji dobrosąsiedzkich, albo niszczy wynajmowane mieszkanie. Nikt zdroworozsądkowy nie wyrzuci na bruk dobrego najemcy który jednokrotnie spóźnił się z zapłatą, ale obecne prawo czyni cwaniaków bezkarnymi. Bez zmiany tego prawa ten milion mieszkań nie trafi na rynek, bo ci ludzie, właściciele, nie będą ryzykowali mieszkaniem i kilkuletnim użeraniem z cwaniakami oraz płaceniem za nich rachunków dla 20K w skali roku z… Czytaj więcej »

Kamil
3 miesięcy temu

Niech i będzie 5mln pustostanów, to nie jest istotne. Istotnym jest gdzie te pustostany są zlokalizowane. W miejscach gdzie jest popyt na mieszkania, czy w miejscach gdzie tego popytu nie ma. No bo zakładam, ze duza cześć tych pustostanów znajduje się na wsiach, mikro miasteczkach itp. Są puste, bo nikomu nie opłaca się inwestować w ich remont, bo popytu na nie tam nie ma. W dużym mieście pustostany, to raczej nie jest istotny problem.

Jesli jest jak zakładam, to uwolnienie tych pustostanów nie wpłynie w żaden sposób na sytuacje mieszkaniowa.

Dagmara
3 miesięcy temu

Podstawą przy wynajmie powinno być sprawdzenie sytuacji dochodowej najemcy. Jak przy kredytach.

Łapacz
3 miesięcy temu

W „ich mniemaniu” faworyzują? Panie redaktor Samczyk przestań Pan kocopoly wypisywać . Wystarczyć prosta zmiana ze jak nie płaci to won i nagle pojawi się na wynajem tysiące mieszkań !!!

Stefan
3 miesięcy temu

Problemem był/jest niekontrolowalny napływ kapitału inwestycyjnego windujący ceny, a nie ustawy covidowe

Kasia
3 miesięcy temu

Czy ktoś widział jakaś rzetelną analizę struktury pustostanów w Polsce? Coś co przybliżyłoby profil tych mieszkań. Ile z tego to duże miasta, ile zapadłe wsie? Ile to rudery po dziadkach czy mieszkania nawet-nie-komunalne, a ile luksusowe apartamenty na Mokotowie, które tak rozpalają wyobraźnię zwolenników podatku kastralnego? Serio pytam, bo chętnie poczytam.

Admin
3 miesięcy temu
Reply to  Kasia

Poszukamy, ale moim zdaniem do jest terra incognita

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!