24 czerwca 2021

Jedna z ostatnich kart pozwalających zbierać mile lotnicze idzie do kasacji. Co z jej posiadaczami? I czy warto opłakiwać śmierć kart „lotniczych”?

Jedna z ostatnich kart pozwalających zbierać mile lotnicze idzie do kasacji. Co z jej posiadaczami? I czy warto opłakiwać śmierć kart „lotniczych”?

mBank zlikwiduje swoją „lotniczą” kartę kredytową. Posiadacze „plastiku” mBank Miles and More – w wersji standardowej oraz prestiżowej – muszą do grudnia uregulować limit kredytowy lub podpisać aneks dotyczący wymiany karty na inną. Zamiast mil ewentualnie mogą zbierać punkty. Smutne? Niekoniecznie. Upierdliwe? Jak najbardziej

To już koniec popularnej karty mBank Miles and More. Jeden z największych polskich banków definitywnie rozstaje się z lotniczym programem lojalnościowym promowanym m.in. przez rodzime linie Lot. Klienci będą mogli wymienić kartę na inne „kredytówki” z oferty banku i zbierać punkty zamiast mil. Można już z całą odpowiedzialnością powiedzieć, że „lotnicze” karty płatnicze są na wymarciu. I to wcale nie przez pandemię.

Zobacz również:

Czytaj więcej o takich kartach: Jak dziś zbierać mile i kupować tanie loty używając kart płatniczych? (subiektywnieofinansach.pl)

Banki nieczęsto stawiają klientów przez decyzją o przymusowym unieważnieniu ich karty kredytowej. Przeważnie rewolucje są „aksamitne” i polegają na przysłaniu klientowi nowej karty z uprzejmą prośbą o jej aktywowanie (tak się dzieje, gdy bank np. wygasza współpracę z którąś z organizacji płatniczych i wymienia karty na nowe, z logo jej konkurenta).

Tym razem jest inaczej. Klienci mBanku, którzy mają w portfelach popularną kartę mBank Miles and More, otrzymali właśnie komunikat o tym, iż bank „rozwodzi” się z lotniczym programem lojalnościowym. To oznacza nie tylko koniec zbierania mil (od 1 października za transakcje nie będą naliczane mile), ale też koniec możliwości używania karty (nastąpi to 15 grudnia).

Klienci będą mieli możliwość wymiany karty na inną, ale będą musieli w tym celu podpisać aneks do umowy z bankiem. Kto o tym zapomni, świąteczne zakupy będzie musiał „organizować” sobie bez karty kredytowej mBanku, bo ta zwyczajnie przestanie działać.

Nie wiem, jak wielu użytkowników karty mBank Miles and More rzeczywiście płaciło nią po to, żeby zbierać mile. Ale w zasadzie to był jedyny sens posiadania tego plastiku, przynajmniej od czasu, gdy mBank wprowadził sztywną opłatę roczną za tę kartę, wynoszącą 200 zł w wersji podstawowej i 600 zł za wersję premium.

Czytaj też o problemach z Miles and More: Czy polscy uczestnicy programu Miles and More są dyskryminowani? Dlaczego Niemcowi wolno więcej? Sprawdzam! | Subiektywnie o Finansach – Maciej Samcik

mBank Miles and More do kasacji. Czy jest czego żałować?

Powiedzmy sobie szczerze: w porównaniu z innymi „kredytówkami” (czy to z oferty mBanku, czy też od innych banków) nietrudno znaleźć karty, które pozwalają zredukować do zera opłatę roczną dzięki odpowiedniej liczbie transakcji, czy to w skali miesiąca, czy roku.

Płacenie 200 zł rocznej opłaty za kredytowy „plastik” mBank Miles and More da się „wycenić”. Przy wydatkach 3000 zł miesięcznie realizowanych tą kartą można było w skali roku uciułać od 6000 punktów (karta w wersji podstawowej) do 9000 punktów (wersja premium). Bilet lotniczy do Pragi czy Barcelony w jedną stronę jest wyceniany mniej więcej na 17 000 pkt. (przy czym trzeba pokryć opłaty lotniskowe). Można więc założyć, że przy dużej aktywności dało się „zasłużyć” na wart 700-900 zł bilet w jedną stronę w ramach Europy po półtora roku, dwóch latach.

Szału więc nie ma i po karcie mBank Miles and More nikt chyba płakać nie będzie. No może poza samym mBankiem, który miał zapewne trochę klientów posiadających tę kartę nie dla punktów, lecz z przyzwyczajenia. I jest to bardzo drogie przyzwyczajenie, biorąc pod uwagę koszt karty.

Posiadaczom „plastiku” mBank Miles and More przypominam więc, iż warto skorzystać z opcji podpisania aneksu i wymiany karty na nową. Stracić na tym się nie da, bo bank oferuje w promocji tańsze w utrzymaniu karty:

>>> mBank Mastercard World z programem Bezcenne Chwile, czyli kartę oferującą zbieranie punktów w ramach programu lojalnościowego organizacji płatniczej Mastercard. Opłata roczna wynosi 350 zł, ale 240 trasakcji rocznie (czyli 20 miesięcznie) lub 18 000 zł rocznego obrotu (czyli 1 500 zł miesięcznie) załatwia problem

>>> mBank Visa, która kosztuje 70 zł rocznie, a warunkiem zwalniającym z tej opłaty jest 12 000 zł rocznego obrotu lub 240 transakcji rocznie.

W przypadku obu kart przez najbliższych kilka tygodni za „transfer” mBank będzie rozdawał bony na zakupy w wybranych sieciach handlowych o wartości 300-400 zł. Aneks trzeba podpisać do 28 lipca, a każdy chętny klient znajdzie go w elektronicznej wersji w aplikacji mobilnej (szukajcie w sekcji „wiadomości”) albo w serwisie transakcyjnym.

mBank urządza pogrzeb kartom „lotniczym”

mBank de facto urządza pogrzeb lotniczym kartom płatniczym, które niegdyś były bardzo popularne w Polsce, a banki niezwykle ostro walczyły o ich posiadaczy. Klienci „latający” uchodzili za jednych z najlepszych na rynku – generujących wysokie obroty.

Było miło, ale się skończyło. Okazało się, że transakcyjność nie jest aż tak duża, żeby pokryć koszty finansowania nagród w programach lojalnościowych linii lotniczych (zwłaszcza, że opłaty interchange pobierane przez bankowców od sklepów przy każdej płatności kartą spadły do nędznego poziomu 0,2%).

Najpierw z oferowania karty wspólnie z Wizzair wycofał się nieistniejący już (jako bank detaliczny) Raiffeisen, potem ofertę w tej dziedzinie pogorszył Citibank… Dziś kartę „lotniczą” ma już tylko chyba Diners Club, czyli niebankowy system płatniczy specjalizujący się w obsłudze głównie bardziej wymagających klientów.

Czytaj też: Nowy patent na pozbycie się klientów? Norwegian i chwyt poniżej pasa. Zamrozili program lojalnościowy (subiektywnieofinansach.pl)

——–

POSŁUCHAJ NAJNOWSZEGO PODCASTU EKIPY „SUBIEKTYWNIE O FINANSACH”!

W najnowszym podcaście z cyklu „Finansowe sensacje tygodnia” naszym gościem jest Jerzy Nikorowski z biura maklerskiego BNP Paribas, z którym rozmawiamy o tym, jak zastąpić dochód z bankowych lokat, gdy nie ma się dużego doświadczenia na rynku kapitałowym. Rozmawiamy o tym, jakie produkty mają sens, a jakie nie, jak nie dać się wpuścić w większą wahliwość, niż byśmy chcieli, oraz jak inwestować w czasach, gdy akcje są drogie (niektórzy mówią, że przewartościowane), a obligacje nie będą przynosiły zysków (bo nie zanosi się na spadek stóp procentowych). Zapraszam do posłuchania, dużo cennych porad! Trzeba kliknąć ten link, albo znaleźć „Finansowe sensacje tygodnia” w Spotify, Google Podcast, Apple Podcast lub na kilku innych platformach.

—————————

Subscribe
Powiadom o
60 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marek
1 rok temu

Używam karty LOT Diners od blisko 15 lat. Karta jest doskonała jeśli chodzi o przeliczniki walut przy transakcjach zagranicznych. Jeśli chodzi o przeliczniki na mile, troszkę się przez 15 lat pogorszyło, ale nie jest źle.
Problemem jest to, że Diners nie jest tak powszechnie akceptowalny jak Visa czy MC i nie można nim płacić też w payU czy u kilku innych operatorów internetowych. Niedawno temu Dinersa zaczęła jednak akceptować Biedronka. Jeśli Diners rozszerzy akceptowalność, to będzie to wystarczające zamiast karty mBanku.

Tomek
1 rok temu
Reply to  Marek

A ja korzystam z DC Lot tylko w Polsce właśnie ze względu na skrajnie niekorzystne kursy. Za granicą płacę albo kartą EUR albo Revolutem.

Banker
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

I gdyby miał sensowny system obsługi nie wyglądający jak system księgowy z wczesnych lat 90 tych. Komfort obsługi tej karty to tragedia.
Jako wisienka na torcie – sposób przyznawania limitów – taki limit jak u nich (35% pensji) to ostatnio miałem z 20 lat temu
Wyglada jakby biznesowo, procesowo i technologicznie zatrzymali się 25-30 lat temu

Arkadiusz
1 rok temu

Używałem karty premium jako podstawowej karty płatniczej. Prócz tego trochę latalem (kilka razy w roku po Europie i mniej więcej raz na rok na inny kontynent) w sojuszu Star Alliance. Kartą zbierałem gdzieś 50% gromadzonych punktów. Karta zabezpieczała też punkty przed wygaśnięciem. Za zgromadzone mile poleciałem 2x do Tokio i raz do Bukaresztu a loty brałem z promocji w Najmilszym Poniedziałku, przecenione. Więc bardzo mi żal tej karty.

Tomek
1 rok temu

Nie do końca masz rację. Są różni klienci m&m w mBanku i ci z odrobinę nowszymi umowami nie stracą możliwości korzystania z karty, tylko ich karta zmieni nazwę, a wizerunek zmieni się dopiero przy zamówieniu nowej albo odnowieniu. Aneksy będą dostępne dla wzzystkich ale większość nie musi podejmować żadnych kroków by w razie czego dalej korzystać z limitu karty kredytowej

Jakub
1 rok temu

Diners zyskał ostatnio, choć nieoficjalnie, gigantyczny atut. Da się nim płacić z pomocą Google Pay, choć nie bezpośrednio. Trzeba wykorzystać „nakładkę” brytyjskiego fintechu Curve. Czyli najpierw podczepiamy Dinersa do Curve, a Curve już bezproblemowo działa z Google Pay.

Last edited 1 rok temu by Jakub
Tom
1 rok temu
Reply to  Jakub

Ciekawe czy z ApplePay też tak zadziała. Tej funkcji brakuje mi najbardziej, Diners jest jedyną kartą, którą mam przy sobie. Wszystkie inne leżą w szufladzie

Don Q.
1 rok temu
Reply to  Jakub

Ale Curve w wersji bezpłatnej ma niskie limity, w pewnym momencie po prostu przestaje działać (odrzuca transakcje), co nie jest miłe…

Don Q.
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Gdyby ktoś chciał na stałe używać Curve, by np. płacić wszędzie DC poprzez Apple/Google Pay, to najbardziej uciążliwy może się okazać limit £10,000 rocznie (rolling year). To prawie 4.400 zł miesięcznie, niby dużo, lecz gdyby ktoś chciał tak płacić nie tylko za codzienne zakupy, ale też od czasu do czasu jakiś zakup telewizora, lodówki, materiały budowlane, podróże służbowe — to łatwo może się okazać za mało. Co gorsza, choć piszą, że limit ten mogą podnieść nawet do £1,400,000, to w praktyce dużo częściej aktywnym użytkownikom jeszcze bardziej go zmniejszają… @Jakub jest na razie zadowolony, z możliwości używania Google Pay z DC… Czytaj więcej »

Last edited 1 rok temu by Don Q.
Tom
1 rok temu

Używałem karty mBank M&M premium przez wiele lat, była to podstawowa karta do dokonywania wszelkich płatności. Zebrałem dzięki niej ponad 250 tys. mil. W ubiegłym roku z niej zrezygnowałem ze względu na usunięcie zwolnienia z opłaty rocznej przy danej liczbie transakcji. W ten sposób mBank de facto stracił mnie jako klienta. Od tamtej pory z konta korzystam sporadycznie, z kart wcale. Aktualnie podstawową kartą płatniczą stał się DC Lot i w ten sposób zbieram dalej mile. Oprócz tego korzystam z karty Santander Platinum tam gdzie nie jest akceptowana Diners.

Ania
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

W moim przypadku wystarczyło poprosić o zwrot opłaty rocznej. Dostałam go automatycznie, jeszcze siedząc u konsultanta w mBank. Oczywiście, musiało mi się chcieć tam pojechać i zapytać, czy mi zwrócą tę sumę, skoro miesięczny obrót na karcie mam w stałych widełkach 50-60k, nie było żadnego problemu. Widocznie nie chce im się użerać ze stałymi klientami.

Ania
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

(Zabrzmiało, jakbym miała na myśli, że moje usunięcie opłaty wynikało z obrotów dużych jak na konto prywatne – nie myślę tak: odniosłam wrażenie, że po prostu jakoś bardziej opłaca im się zadowolony klient niż rozczarowany. Większości nie będzie chciało się fatygować by o anulowanie pytać, ale jest to opcja dla tych, którym na karcie zależy a cena odstrasza.)

Ania
1 rok temu
Reply to  Tom

W moim przypadku wystarczyło poprosić o zwrot opłaty rocznej. Dostałam go automatycznie, jeszcze siedząc u konsultanta w mBank. Oczywiście, musiało mi się chcieć tam pojechać i zapytać, czy mi zwrócą tę sumę, skoro miesięczny obrót na karcie mam w stałych widełkach 50-60k, nie było żadnego problemu. Widocznie nie chce im się użerać ze stałymi klientami.

Oblatywacz
1 rok temu

„nikt płakać nie będzie” – oj, widać, że autor nie za bardzo jest w temacie. Otóż płacz jest spory bo ta karta miała też swoje zalety: przede wszystkim powodowała niewygasanie MIL, była stosunkowo tania i latwa w uzyskaniu, a do tego powszechnie akceptowalna. (plus dobra apka mbanku, kontrola, gpay) Jedyny konkurent czyli DC jest drogi, niewygodny, archaiczny, system z 3ciego świata, bez apki, a co najgorsze jest slabo akceptowalny. Tu się sporo poprawiło ale nadal jest to rzadkość żeby dało się w necie tym zaplacić. Reasumując: likwidacja tych kart to jest masakra, płacz i zgrzytanie zębami. Szczególnie teraz jak jeszcze… Czytaj więcej »

Oblatywacz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

„stosunkowo tania” w kontekście jedynego konkurenta czyli DC bo oczywiście jako sama „goła, zwykła” karta kredytowa to tak, drogo.

O Curve nic nie wiedziałem, fantastyczna wiadomość, widzę na stronach Curve że to od 20 kilku dni dopiero, pewnie dlatego jeszcze nie jest to powszechne info. To by był niemal game changer dla dinersa, którego już miałem likwidować.
Lecę testować Curve!

Grzesiek
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

dopóki nie zablokuje konta za wypłaty z ATM, mimo iż nie przekroczyłem limitów miesięcznych (bo nawet się nie da- wtedy odrzuca transakcje). Po żądaniu weryfikacji tożsamości (selfie+ zdjęcie dowodu) konto ciągle zablokowane. Na pytanie na jakiej podstawie odpisują że nie muszą mi się tłumaczyć. Na 100 % więcej jest takich jak ja bo na innym forum są. Finalnie zamknąłem tę kartę

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Dziękuję za podpowiedź Curve. Właśnie ją instaluję i spróbuję podpiąć DC. Karta mBanku mi zbrzydła, choć rozsądnie jest jednak jej używać do końca września , aby jednak tych mil nazbierać. Jak się wyłoni nowy partner, to pójdę do niego z całą swoją bankowością.

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Macieju, jestem już po podpięciu mojej karty Diners pod Curve. Po około 10 dniach dostałem kartę MC fizyczną, aktywowałem. Wszystko działa dobrze. Podaję dane karty MC z Curve, weryfikacja transakcji jest przez aplikację w telefonie. Teraz czekam aż pierwsze transakcje pojawią się na wyciągu DC.
Dziękuję Panu za podpowiedź.

Adam
1 rok temu

Kto normalny zbiera mile, aby latać po Europie ? Mile zbiera się, aby latać w klasie business. Wybiera się linie, które nie doliczają wysokich podatków. Zbieranie mil to dość trudny temat (zakładając, że ma być opłacalny 🙂 Ponadto przypominam, że karta kredytowa to tylko jeden ze sposobów na zbieranie mil. Wycofywane karty również zapewniały bezterminowość uzbieranych mil.
Zapewniem więc, że niektórzy płaczą.

Darek M. W.
1 rok temu

Datę na zmianę karty trzeba poprawić. Można ją zamienić do 28 września.

Łukasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

A ja dostałem informację, że do 29 września mogę ją wymienić w ramach promocji (szału nie ma nawiasem mówiąc). Jak nie wymienię i nie zrezygnuję to: Od pierwszego października nie będą naliczane punkty a karta będzie działać do końca lutego 2022. Dostanę nową kartę z innym wizerunkiem, nową nazwą i obniżonymi kosztami (nie precyzują jaką). Ma mieć taki sam numer jak obecna. Co śmieszne, parę dni temu w ramach ogólnej informacji o nowościach i zmianach, przyszła taka informacja „Wycofujemy karty Miles&More, czyli nie będziemy ich już proponować nowym klientom. Jeśli masz taką kartę, od listopada 2021 r. opłata roczna za… Czytaj więcej »

Łukasz
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Ja miałem MasterCard. Informacje dostałem 23.06

Rafael
1 rok temu

ja zbierałem mile po to żeby przelecieć się Pierwszą Klasą do LA. W życiu nie byłoby mnie stać na taki bilet (koszt to ponad 40 tys PLN w jedną stronę). Ale udało się.

w tej chwili mam ponad 100 tys mil i kasacja mbank m&m jest dla mnie problemem, bo muszę teraz mile wydać – inaczej bez karty stracą ważność…
a zbierałem na kolejną pierwszą klasę.

DaKo
1 rok temu
Reply to  Rafael

Ale ważność stracą dopiero po 36 miesiącach, zdaje się.

Krzysztof
1 rok temu

Karry mBanku powiązane z Miles & More miały jeszcze tę zaletę, że przy aktywnym użytkowaniu nie przepadały mile. A to ważne, bo nawet drobny ciułacz na bilet mógł zbierać te mile. Normalnie mile przepadają po 3 latach. Owszem, ci co często latali mają status FQT, ale nie każdy ma. A ja przez pandemię mogę zwyczajnie nie wylatać tych 30 odcinków wymaganych lub zgromadzić ileś tam mil. Dziś dostałem maila z Miles & More. Podobno szukają nowego partnera. Karta Diners ma swoje zalety, ale też i wady. Aby utrzymać przywilej niewygasania mil, co miesiąc trzeba transferować 500 punktów na mile. A… Czytaj więcej »

PPP
1 rok temu
Reply to  Krzysztof

Używam Dinersa. Żeby nie wygasały mile – 500 punktów wystarczy przetransferować co kilka miesięcy (dokładnie nie wiem co ile, ale nie trzeba co miesiąc).

Diners jest również dla mnie sposobem na niewygasanie mil. Kiedy Citi kilka lat temu wycofał kartę M&M – nie pozwoliłem milom wygasnąć, tylko poleciałem dookoła świata. Zbierałem te mile (170,000) prawie 20 lat 🙂

A teraz zostało mi jeszcze na bilet do USA – i nie wiem, czy będzie szansa je wykorzystać. Diners jest rzeczywiście drogim sposobem ich utrzymania, ale dotąd trzymało mnie przy nich dobre ubezpieczenie podróżne. Niestety zmienili w tym roku warunki.

Krzysztof
1 rok temu
Reply to  PPP

Wygląda na to, że nie wystarczy transferować punkty na mile co jakiś czas. Na stronie Miles and More jest wzmianka, że trzeba transferować minimum 500 punktów. Czyli obrót musi być minimum 2500 PLN.
Oto zapis:
Mile zgromadzone z kartą Diners Club LOT nie wygasają. Kartę Diners Club LOT należy posiadać przez co najmniej 3 miesiące i przekazywać punkty Diners Club na mile przynajmniej raz w miesiącu (min. 500 punktów). Jeżeli któryś z tych warunków nie zostanie spełniony, wygasanie ważności mil zostanie przywrócone i będą one wygasać ponownie zgodnie z Warunkami uczestnictwa w programie Miles & More.

Łukasz
1 rok temu

Używałem karty M&M premium przez kilka lat. Miałem bardzo duże obroty (kilkanaście tysięcy miesięcznie) bo płaciłem z niej wszytki wydatki na podróże służbowe które potem zwracała mi firma w rozliczeniach delegacji. Potem zmieniłem pracę i już tyle nie podróżowałem a równocześnie mBank podniósł roczne limity zwalniające z opłaty oraz pogorszył przelicznik z 1 miła za 3 zł na 1 na 4. Ale nabiłem tyle punktów że starczyło na kilka lotów do Azji i Stanów dla całej rodziny tylko za opłaty lotniskowe. Użytkowanie tej karty przez te wszystkie lata dało mi jakieś 20 tys. zł. korzysci. Fajnie było ale się skończyło.… Czytaj więcej »

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Łukasz

Przypominam, że mile można przedłużyć przez Loylogic, a niektórzy stosują sztuczkę (nie zawsze działa): zarezerwować za wygasające mile przelot z terminem na rok do przodu, a potem za rok tę rezerwację odwołać. Mile wracają na konto z terminem wygasania w kolejnym kwartale.

Tomasz
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Podpowiedz proszę w jaki sposób można przedłużyć ważność mil za pomocą Loylogic. Jestem na stronie tej firmy i nie widzę żadnych rozwiązań dla zwykłych użytkowników, tylko dla firm już mających lub planujących rozpoczęcie programów lojalnościowych.

Roch
1 rok temu

Wie ktoś z komentujących czy używając Curve z kartą DC naliczają się ich punkty premiowe (wymienialne na mile)? Doczytałem, że MBank w zeszłym roku zablokował taką możliwość dla swoich kart.

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Roch

Pierwsze słyszę, że mBank zablokował taką możliwość?
Używam karty mBank Miles & More codziennie, płacę samą kartą albo kartą Curve do której mam podpiętą kartę mBank. Mile zawsze się naliczają, także za transakcje kartą Curve.

Pawel
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Nie wiem jak Curve, może akurat ich algorytm nie zadziałał, ale mbank blokował zarabianie mil na fintech, nie samych transakcji oczywiści, ale nie nalicza mil

Roch
1 rok temu
Reply to  Andrzej

Od grudnia 2020 mBank nie przyznawał mil m. in. za doładowanie Revoluta i generalnie innych fintechów też. Nie trudno znaleźć ten komunikat w necie.

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Roch

Użytkownik Roch pisał o używaniu Curve. Nietrudno czytać ze zrozumieniem.

Buggi
1 rok temu
Reply to  Roch

Curve działa jako pośrednik i przekazuje oryginalny kod transakcji więc bank nie rozpoznaje tego jako transakcji z instytucją finansową jak doładowanie Revoluta. Płaciłem wyłącznie przez Curve w tym roku i mile ciągle się naliczały.

Last edited 1 rok temu by Buggi
marta
1 rok temu

Czy dobrze zrozumiałam ze do konca wrzesnia musze wydac wszystkie mile ktore uzyskłam przez ostatnie 3 lata dzieki tej karcie bo inaczej mi przepadna?

Andrzej
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

Mile wygasają po trzech latach w „paczkach” co kwartał.
Nie wygasają więc wszystkie od razu.

Buggi
1 rok temu

Da się stracić wymieniając kartę – stracić oprocentowanie wynoszące obecnie 2% według zasad ze starej umowy.

Jakub
1 rok temu

Karta DC wyłącza z naliczania mil zakupy na stacjach paliw.
Czy za pomocą nakładki Curve można obejść te ograniczenie?

Jakub
1 rok temu
Reply to  Maciej Samcik

No to lipa. Bo w moim przypadku stacje paliw to spora część wydatków.

Eógeniósz
1 rok temu

Też nie zgadzam się tak z konkluzją, jak i wyliczeniami. Wziąłem tę kartę właśnie po to, żeby zbierać mile. Płacąc nią po kilka tysięcy miesięcznie zbierałem 2000-3000 mil miesięcznie, więc nie wiem, skąd wyliczenie, że „przy wydatkach 3000 zł miesięcznie realizowanych tą kartą można było w skali roku uciułać od 6000 punktów”. skoro 1 zł to były chyba 3 czy 4 punkty. Po dwóch latach codziennego użytkowania karty i kilku lotach mam 60.000 pkt. Zwykłe zniżki na bilety są owszem symboliczne, ale autor zapomina, że jest popularny program promocji milowych, gdzie loty w obie strony są za 15000 pkt w… Czytaj więcej »

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!

Kontrast

Rozmiar tekstu