Kryptowaluty: nadchodzi zima? Bitcoin i altcoiny toną, a kryptowalutowe „lokaty zabezpieczone” na wysoki procent padają jak muchy. To się nie rozejdzie po kościach?

Kryptowaluty: nadchodzi zima? Bitcoin i altcoiny toną, a kryptowalutowe „lokaty zabezpieczone” na wysoki procent padają jak muchy. To się nie rozejdzie po kościach?

Bitcoin i altcoiny toną. To się raczej nie rozejdzie po kościach. Kolejne gigantyczne spadki cen kryptowalut sprowadziły wartość całego rynku kryptowalutowego poniżej biliona dolarów. Część kryptowalut pewnie się już nie podniesie, kłopoty mają firmy, które przechowują w krypto część swoich nadwyżek finansowych. A prawdopodobne bankructwo platformy Celsius oferującej depozyty oparte na kryptoaktywach może „zgasić światło” wielomiliardowemu rynkowi DeFi

Nie tak dawno opisywałem na „Subiektywnie o Finansach” krach kryptowaluty Luna oraz związanego z nią stablecoina Terra (UST). Nieprzypadkowo zbiegł się on w czasie z potężną przeceną Bitcoina i innych kryptowalut. Tak to na tym rynku jest, że wyjęcie jednej cegiełki narusza zaufanie do całego rynku i powoduje ucieczkę inwestorów.

Zobacz również:

Bitcoin i altcoiny toną. Powody? Celsius, inflacja i strach

Wygląda na to, że mamy powtórkę z rozrywki. Tym razem katalizatorem kolejnej odsłony dramatu jest upadek platformy Celsius, która ogłosiła, że czasowo blokuje swoim użytkownikom wypłaty pieniędzy z „lokat” oraz możliwość transferowania pieniędzy. Oczywiście wszystko dla ich dobra. Gigantyczny spadek wartości zanotowała powiązana z Celsiusem kryptowaluta o tej samej nazwie, której wartość stoczyła się o połowę, do zaledwie 0,2 dolara (rok temu ten „pieniądz” był notowany po 7,1 dol.).

Krach Celsiusa tylko roznamiętnił sytuację na rynku kryptoaktywów. Najnowsze doniesienia o wzroście inflacji w USA do poziomu najwyższego od 40 lat spowodowały odpływ kapitału od ryzykownych aktywów. Inwestorzy spodziewają się mocniejszych, niż wcześniej oczekiwano, podwyżek stóp procentowych w USA i pieniądze płyną raczej na rynek dolarowych, coraz lepiej oprocentowanych obligacji. Albo po prostu do gotówki. Dlatego drożeje dolar (poniżej wykres indeksu dolara, czyli relacji USD do koszyka innych ważnych walut):

Indeks dolara
Indeks dolara (notowania USD w stosunku do koszyka głównych walut świata)

Sęk w tym, że przecież to kryptowaluty miały być antyinflacyjne. Im więcej „tradycyjnego” pieniądza na rynku i im wyższa inflacja, tym miało być lepiej dla kryptowalut. Już wiemy, że zasada jest inna: kryptowaluty są postrzegane jako czysto spekulacyjny instrument finansowy, który reaguje na zjawiska ekonomiczne mniej więcej tak samo jak akcje, tylko bardziej gwałtownie. Bo za akcjami stoją przychody i zyski, a za kryptowalutami – głównie moda.

Bitcoin definitywnie „odkotwiczył” się od strefy 29 000 – 30 000 dolarów, w której dzielnie walczył przez kilka tygodni po wcześniejszym spadku z 40 000 dolarów. I runął w przepaść, zaś kolejna silniejsza bariera na jego drodze to dopiero 20 000 dolarów, czyli poziom z końca 2020 r. A jeszcze jesienią zeszłego roku Bitcoin ocierał się o poziom 70 000 dolarów.

Notowania Bitcoina
Notowania Bitcoina

Jeszcze gwałtowniej toną altcoiny, czyli alternatywne w stosunku do Bitcoina kryptowaluty. Największy z nich, czyli Ethereum, tonie o 20% w ciągu zaledwie jednego dnia, spadając poniżej 1200 dolarów. Jesienią zeszłego roku był notowany po 4800 dolarów. W podobnej skali topnieje wartość innych altcoinów (generalnie tracą po 15-20%, np. Dogecoin, kryptowaluta stworzona dla żartu, ale całkiem serio promowana przez Elona Muska, traci prawie 19% i kosztuje 0,05 dolara (w najlepszych czasach 0,35 dolara).

O tym, w jakim stanie są nerwy inwestorów na rynku kryptoaktywów, świadczy fakt, że gdy największa na świecie giełda kryptowalutowa Binance zawiesiła wypłaty Bitcoinów – Twitter dosłownie zatrząsł się w posadach. Po dwóch godzinach problem naprawiono (wygląda na to, że była to awaria techniczna – fajny dzień sobie wybrali na takie numery), ale wielu musiało w tym czasie osiwieć.

Cryptocrash w obrazkach
Cryptocrash w obrazkach

Idzie bieda: ludzie będą sprzedawać kryptowaluty, żeby kupić chleb?

Wartość całego rynku kryptowalut po raz pierwszy od półtora roku spadła poniżej biliona dolarów. W szczytowym momencie wszystkie kryptowaluty świata były warte aż 3 biliony dolarów. Ekonomista i inwestor Peter Schiff, jeden z największych promotorów złota i czarnowidz, jeśli chodzi o przyszłość gospodarki, wystawił prognozę, iż Bitcoin spadnie poniżej 20 000 dolarów, zaś Ethereum – poniżej 1000 dolarów. I radzi: nie kupujcie tak tanio, bo… stracicie pieniądze.

Peter Schiff uzasadnia tę myśl nadchodzącymi trudnymi czasami dla konsumentów. „W związku ze wzrostem cen żywności i energii wielu entuzjastów Bitcoina będzie zmuszonych do jego sprzedaży, aby pokryć rosnące koszty w domowym budżecie. Sklepy spożywcze i stacje benzynowe nie akceptują Bitcoina, więc nie można nim płacić. Można jedynie go sprzedać”.

Zdaniem Schiffa kryptowalutowa hossa wynikała z faktu, że w czasie pandemii Covid-19 część czeków stymulacyjnych, które ludzie otrzymywali od rządów, była inwestowana w krypto. Teraz będzie odwrotnie.

Oczywiście nie jest tak, że wszyscy teraz się puszą „a nie mówiłem”. Jeszcze miesiąc temu JPMorgan twierdził, że prognozuje „duży wzrost” Bitcoina. Ten globalny bank inwestycyjny zastąpił część nieruchomości kryptowalutami jako „preferowanymi alternatywnymi aktywami”.

A niedawne badanie Deloitte wykazało, że 85% amerykańskich przedstawicieli branży handlowej zamierza włączyć płatności kryptograficzne w swoich sklepach. Pojawiły się też ETF-y lokujące na rynku kryptoaktywów, co zwiastowało, że trafią one pod strzechy i będą dalej windowały ceny.

Czytaj więcej o tym: Na europejskim rynku pojawiły się pierwsze fundusze ETF bazujące na cenie Bitcoina, mamy też pierwsze aplikacje pomagające kupować ETP oparte na rynku krypto. Dla kibiców piłkarskich są oparte na blockchainie fan tokeny (o których pisaliśmy na „Subiektywnie o Finansach”), na fali kryptorewolucji wyrosły też unikalne, kolekcjonerskie tokeny NFT (które z kolei przybliżaliśmy na Homodigital.pl, ostatnio przeżywają trudne chwile).

Na razie te wszystkie rachuby biorą w łeb. Jeśli Bitcoin spadnie poniżej 20 000 dolarów, to być może zacznie się napędzać efekt śniegowej kuli. A więc firmy, które zainwestowały w Bitcoina na kredyt (pod zastaw już posiadanych coinów), będą musiały uzupełnić ów zastaw. Takie ryzyko widzi już jeden z największych entuzjastów kryptowalut Michael Saylor, właściciel firmy MicroStrategy.

W pierwszym kwartale 2022 r. jego firma dokupiła Bitcoiny o wartości 215 mln dol. przy średniej cenie zakupu 44 645 dolarów. A łącznie w cyfrowych skarbcach MicroStrategy jest 129 218 Bitcoinów nabytych za 4 mld dolarów, czyli po średniej cenie 30 700 dolarów za coina. Jak się domyślacie, sytuacja na rynku Bitcoina uderzyła w wartość rynkową firmy – akcje MicroStrategy w ciągu roku spadły o dwie trzecie.

A to jeszcze nie koniec: dyrektor finansowy MicroStrategy, Phong Le, oświadczył przy okazji publikacji wyników finansowych, że jeśli cena Bitcoina spadnie poniżej 21 000 dol., to firma będzie zmuszona do uzupełnienia depozytu w Silvergate Bank, bo zabezpieczeniem pożyczki są właśnie Bitcoiny. A jeśli zabezpieczenie nie zostanie uzupełnione, to bank przymusowo sprzeda Bitcoiny. Im niższy kurs Bitcoina, tym większe mogą być tarapaty finansowe firm, które zainwestowały w kryptowaluty.

Bitcoin i altcoiny: ani antyinflacyjne, ani złoto. Ale małe jest piękne?

Co czeka rynek kryptowalut? Sporo fanów tego sposobu inwestowania przyznaje, że takiego stress-testu jeszcze na krypto nie było. Podwyżki stóp procentowych, ryzyko recesji oraz przewartościowanie statusu kryptowalut z „cyfrowego złota” i „inwestycji antyinflacyjnej” w instrument spekulacyjny o wysokim ryzyku – pytanie, czy w tej sytuacji będzie komu inwestować w kryptowaluty, skoro nawet akcje spadły od początku roku średnio o 20%.

Dość popularna jest teza, że ta sytuacja „wyczyści” rynek z tysięcy peryferyjnych kryptowalut, które już się nie odrodzą. Altcoiny – nie wyłączając Ethereum – spadają w większym stopniu niż Bitcoin, co może oznaczać, że gdy już sytuacja się uspokoi (za dni, tygodnie lub miesiące), to najbardziej znane kryptopieniądze pozostaną na rynku.

Pytanie, jaka będzie ich cena. Głównym problemem jest to, że kryptowaluty trudno wycenić, bo nie stoi za nimi żadna konkretna wartość. Nie wiadomo więc, czy 20 000 dolarów za Bitcoina to dużo czy mało. Może powinien kosztować 100 dolarów? Na pocieszenie dla fanów krypto mam tego twitta:

Rynek kryptowalut ma tę cechę, że jest malutki w skali całego rynku inwestycyjnego. Jeden Apple jest wart rynkowo więcej niż wszystkie kryptowaluty świata. Nie trzeba więc stawiać na nogi Międzynarodowego Funduszu Walutowego z jego całymi pieniędzmi, by postawić najbardziej renomowane kryptowaluty na nogi. Na razie jednak jest klęska wywołana gremialną ucieczką rozczarowanych inwestorów.

Najbardziej spektakularnie rozpada się mit „cyfrowego złota”. Oczywiście: w kilkuletniej perspektywie dochód z lokowania kapitału w kryptowaluty jest wyższy niż z posiadania złota. Ale wahliwość jest miażdżąca jak na instrument, który miałby być zabezpieczeniem. Patrząc na wycenę złota w polskich złotych, widać, że dość dobrze broniło ono kapitał przed inflacją, ale przede wszystkim przed deprecjacją polskiej waluty. Tylko w tym roku złoto wyceniane w złotym podrożało o 10%.

Bitcoin i altcoiny: cyfrowe złoto? Nie, prawdziwe złoto!
Bitcoin i altcoiny: cyfrowe złoto? Nie, prawdziwe złoto!

Bardzo ciekawe jest to, jak bessa wpłynie na stablecoiny, czyli te cyfrowe pieniądze, które nie mają „samodzielnej” wartości, a jedynie są cyfrowym odbiciem lustrzanym tradycyjnych walut, głównie dolara.

Zaletą stablecoinów jest to, że ich notowania są stabilne i można z ich pomocą przechowywać oszczędności „jak w twardej walucie”, a wadą jest to, że nigdy nie ma pewności, że będą w stanie utrzymać kurs 1:1. Za stablecoinami nie stoją potężne banki centralne, które w razie potrzeby mogą rzucić na rynek miliardy, lecz prywatne firmy, których możliwości „obrony kursu” są ograniczone.

Nie wiadomo, czy ich „rezerwy walutowe” wytrzymają w sytuacji kryzysowej napór sprzedających stablecoina (zamieniających go na inne aktywa). Już wiemy, że taka np. Terra (UST) nie przeżyła „runu na bank”.

W ostatnich godzinach zachwiał się stablecoin USDD. W pewnym momencie był notowany po zaledwie 0,92 dolara, choć był to krótki moment, nie widać go na tym wykresie poniżej (obejmującym ostatni miesiąc notowań tego stablecoina). Ale na razie wrócił do parytetu, a jego twórca zapowiedział, że na obronę Trona (tak brzmi pełna nazwa USDD) jest gotów wydać 2 mld dolarów.

Notowania stablecoina USDD
Notowania stablecoina USDD

Trzyma się też Tether (USDT), ale w przeszłości jego twórcy byli oskarżani o to, że część rezerw, będących „pokryciem” wyemitowanych USDT, nie jest trzymana w dolarach, lecz w obligacjach korporacyjnych amerykańskich spółek (które mogą być trudne do sprzedaży, gdy rynek się „posypie”).

Co z pasywnym dochodem z kryptowalut, gdy ich wartość spada?

W dużych tarapatach mogą się znaleźć platformy umożliwiające deponowanie i pożyczanie kryptowalut (CeFi) oraz inwestorzy, którzy w ten sposób inwestują (stakują) kryptowaluty w ramach zdecentralizowanych systemów (DeFi). Platforma Celsius, która „zamroziła” aktywa klientów, niedawno ogłaszała, że inwestorzy mogą zarobić nawet 18,6% w skali roku, powierzając swoje kryptowaluty w celu ich odpożyczenia.

Im mniej znana i mniej płynna kryptowaluta, tym wyższy procent gwarantował Celsius. Kilka dni temu firma reklamowała 7,1% na depozytach w stablecoinach oraz 6,5% na depozytach w Bitcoin. Dodatkowo wyższy procent można było uzyskać posiadając kryptowalutę CEL.

To bardzo popularny mechanizm w tego typu systemach – im więcej masz „wewnętrznej” kryptowaluty, tym korzystniej możesz ją lokować. Pompowanie popytu oczywiście przekłada się na większą popularność kryptowaluty i większe zainteresowanie pożyczkami w niej „denominowanymi”. Jeśli przypomina Wam to piramidę finansową, to chyba nie bezpodstawnie.

W ubiegłym roku amerykańskie organy regulacyjne wzięły na celownik Celsius i inne tego typu firmy, argumentując, że nie dają one inwestorom wystarczających informacji na temat ryzyka utraty depozytów. W niektórych stanach USA Celsius był oskarżany o sprzedaż papierów wartościowych bez zezwolenia. Co nie oznacza, że nie miał zagorzałych fanów nad Wisłą.

Celsius i podobne firmy twierdzą, że są w stanie zapłacić inwestorom tak wysoki procent, bo pożyczają tokeny klientów innym inwestorom – po jeszcze wyższych stawkach. Oprocentowanie zależy m.in. od tego, jakie zabezpieczenie w swoich kryptowalutach zaoferuje pożyczkobiorca (np. może być to dwu-, czterokrotność wartości pożyczki albo np. tylko tyle, ile wynosi pożyczka).

Dlaczego ktoś, kto ma kryptowaluty, chciałby zastawić je, żeby uzyskać pożyczkę w kryptowalucie? Przeważnie cel jest inwestycyjny albo spekulacyjny – dopóki rynek rósł, to uzyskane z pożyczki kryptowaluty można było korzystnie pomnożyć. A platform, które to ułatwiały, było coraz więcej. Ich listę znalazłem tutaj:

Lokowanie kryptowalut na procent (DeFi, CeFi)
Lokowanie kryptowalut na procent (DeFi, CeFi)

Ale teraz to już nie jest takie oczywiste, zaś wartość zabezpieczenia takiej pożyczki szybko spada. Gdy pojawiają się wątpliwości co do wypłacalności platformy, która takie operacje organizuje, inwestorzy chcą się dostać do swoich pieniędzy i przestaje do nich przemawiać wysokie oprocentowanie. W takiej sytuacji znalazł się Celsius. Konkurencyjna platforma Nexo zadeklarowała, że może przejąć aktywa jego klientów, więc być może tym razem nie skończy się tak jak z Luną.

Bitcoin i altcoiny: nadchodzi zima?

Tym niemniej to już drugi w krótkim czasie upadek ekosystemu kryptowalutowego kuszącego inwestorów nie tylko rosnącą wartością kryptowalut, ale i wysokim, pasywnym dochodem z ich inwestowania. Niewykluczone, że spadek zaufania obejmie większość tego typu ekosystemów, dodatkowo potęgując wyprzedaż kryptowalut z nimi związanych.

Czytaj więcej: Trochę się zeszło, ale wygląda na to, że mój tekst z grudnia ’22, o tym, że Bitcoin jest po 20 000 dolarów, i o tym, czy warto go mieć… za chwilę znów będzie aktualny 😉

Prawda bowiem jest taka, że to właśnie możliwość osiągania dochodu pasywnego była głównym kontrargumentem wysuwanym przez fanów kryptowalut na zarzut, że nie mają one żadnej wartości wewnętrznej i są tylko cyfrowymi „znaczkami pocztowymi”.

Niewykluczone, że nadchodzi dłuższa zima dla kryptowalut – z jednej strony upadł mit „antyinflacyjności” kryptowalut i „cyfrowego złota”. Z drugiej strony recesja może skłonić posiadaczy tokenów do ich wyprzedaży, wymiany na inne pieniądze, mające większą funkcjonalność (wymienne na towary i usługi). Z trzeciej – zmniejszy się atrakcyjność kryptowalut jako narzędzia do uzyskiwania dochodu pasywnego z odsetek. Bitcoin i altcoiny tracą więc dużą część swego blasku.

Na koniec podrzucam ciekawy graf, który spogląda na notowania Bitcoina przez pryzmat analizy technicznej. Wynika z niego, że ten „pieniądz” może być wart jednak więcej niż 100 dolarów. Jeśli nie zdoła zatrzymać się na 20 000 dolarów, to powinno się udać powstrzymać zjazd na 15 000 dolarów.

zdjęcie tytułowe: Mohamed Hassan/Pixabay

Subscribe
Powiadom o
67 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
Zobacz wszystkie komentarze
Marcin Staly Czytelnik
16 dni temu

Ciekawe, że teraz wyprzedaja sie praktycznie wszystkie aktywa. Wyprzedaze na akcjach, kryptowalutach…jesli chodzi o akcje na taki moment czekalem natomiast w krypto wchodzic nie zamierzam.

stef
16 dni temu

Wszyscy trzymają gotówkę czy kupują coś?

Marcin Staly Czytelnik
16 dni temu
Reply to  stef

Raczej gotowke jeezcze.

gosc
16 dni temu

A REUTERS SPECIAL REPORT
How crypto giant Binance became a hub for hackers, fraudsters and drug traffickers
https://www.reuters.com/investigates/special-report/fintech-crypto-binance-dirtymoney/

“Do everything to increase our market share, and nothing else.”
Binance CEO Changpeng Zhao

Sylwester
16 dni temu

I bardzo dobrze. Tylko się cieszyć z upadku wirtualnych produktów spekulacyjnych, których wartość niczym się nie różniła od baniek pokroju piramid. Metoda kopania (PoW) to jak nic kreowanie czegoś z niczego – rzec by można piramidalna bzdura, nieco lepiej jest z zasobnością (PoS), ale to z kolei gruntuje wieloryby jako wyznaczniki całej sieci.
Technologie, które za tym stoją, mają swoje zastosowania, ale nie do użycia w celach walutowych – już sam pomysł na użycie blockchain dla śledzenia transakcji rodzi pytania o skalowalność rozwiązania, co szybko zostało zweryfikowane przez rzeczywistość (większość hostów nie jest w stanie przechowywać całego blockchain).

krzyszp
15 dni temu
Reply to  Sylwester

„I bardzo dobrze. Tylko się cieszyć z upadku wirtualnych produktów spekulacyjnych, których wartość niczym się nie różniła od baniek pokroju piramid”
Patrz – Wenezuela…
Sorry, ale to ma tyle samo sensu…

Btw. Naprawdę cieszysz się ze straty majątku przez sporą grupę ludzi? Serio?

krzysztof
12 dni temu
Reply to  krzyszp

nie chodzi o to,ze sie z tego cieszysz ale kto im kazal placic realne pieniadze za jakies ciagi liczb?rownei dobrze mogli kupic dzialki na marsie albo jakas gwiazde…ich wybor i ponosza tego konsekwencje

Grucha
15 dni temu
Reply to  Sylwester

tak samo programista – kreuje coś z niczego
i nauczyciel
i doradca podatkowy
oni wszyscy nie tworzą żadnej fizycznej wartości/przedmiotu
wszyscy powinni zbankrutować
Tylko szewcy, tynkarze i tym podobne zawody powinni zostać

krzyszp
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Bezużytecznego?
Odważne…

krzyszp
16 dni temu

To jest ten moment ze słów Buffeta „Kupuj, kiedy rynek krwawi”?

Marcin Staly Czytelnik
16 dni temu
Reply to  krzyszp

Jeszcze troche 😉

krzyszp
16 dni temu

Sprzedawałem, jak o cenach BTC mówiło się w pubach, teraz mówi się o „śmierci krypto” na wszystkich możliwych portalach – IMHO czas kupować….

Mirek
16 dni temu
Reply to  krzyszp

Wchodzę jak spadnie do 20k 🙂

Paweł
16 dni temu
Reply to  krzyszp

Na razie chyba „nie łap spadającego noża”

Przemo
16 dni temu

Celsius miał takie promki, że głowa boli.
Wpłać 100 USD – dostaniesz 50, wpłać 400 USD – dostaniesz znowu premię itd.
Zarobiłem w nich na przełomie 2021/22 jakieś 250 USD nigdy nie mając tam więcej niż 700 USD.
Wypłaciłem wszystko w marcu i widzę, że miałem szczęście 🙂
No ale przy takich warunkach trzeba było mieć świadomość, że ten biznes przypomina BKO Grobelnego i że w każdej chwili może paść.
Dlatego też na lokatę 5000 USD się nie zdecydowałem 🙂

Hieronim
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Z jednej strony, piramidy finansowe są zabronione. No ale z drugiej, jeśli ktoś bardzo chce wyrzucić trochę hajsu przez okno, to czy możemy mu to całkowicie uniemożliwić?

swiatlak
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

To tak nie działa. Kumpel przez lata przepuścił na forexie sześciocyfrową kwotę, niekoniecznie rozpoczynającą się jedynką. Nigdy nie chciał zrobić mi przelewu, gdy tłumaczyłem, że w sumie dla nas obu na jedno wyjdzie 🙂
Ostatnio proszę go o zajęcie długiej pozycji na ropie – też nie chce współpracować.

swiatlak
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Znaczy, chodziło o to, że gdy ON zajmie długą, to ta nieszczęsna ropa w końcu spadnie 😉

Hieronim
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Panie Redaktorze, teraz kombinuje Pan jak minister finansów ;p

krzysztof
16 dni temu

nigdy nie rozumialem tego pedu do kryptowalut…i jak widac temu zjawisku blizej do piramidy finansowej niz do normalnej waluty, pierwsi sie oblowili a reszta teraz za to placi…

krzyszp
16 dni temu
Reply to  krzysztof

A co tu jest do rozumienia?
Po prostu świat traci zaufanie do walut fiducjarnych i manipulowania gospodarkami przez banki więc szuka innej drogi.
Czy ten sposób się powiedzie? Na dłuższą metę wątpię, ale najpewniej przyczyną krachu nie będzie słabość krypto lecz nagonka na nie ze strony starych systemów…

Przemo
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Kilka wielkich banków też padło i jakoś ta branża nie upadła… Tak tylko przypominam 🙂

krzyszp
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Serio „nie trzeba nagonki”?
To dlaczego od kilku lat zarówno FED jak i KE robi nagonkę?
Zwracam uwagę, że w ich raportach nie ma faktów, a tylko oszczerstwa (vide „krypto służy do zakupu broni i narkotyków” nie poparte żadnymi badaniami)…

krzyszp
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik
  1. Do zakupu broni i narkotyków służy dolar. Głównie.
  2. USA nie zabiły BTC, bo go kiedyś komuś zarekwirowały. Jak by zdelegalizowali, to co by mieli zrobić z tymi zarekwirowanymi?
krzysztof
16 dni temu
Reply to  krzyszp

kurcze skoro ktos traci wiare w banki centralne i ich manipulacje( ktore jak nie patrzec dzialaja juz setki lay) a wierzy w jakies ciagi liczb, ktore sobie kazdy moze na kompie ”wykopac” to pozostaje pogratulowac….

krzyszp
15 dni temu
Reply to  krzysztof

Pozostaje pogratulować wiary w banki centralne, a śmiania się z „ciągu liczb”… Bo jaka w tym równica?

krzysztof
15 dni temu
Reply to  krzyszp

tylko,ze banki centralne dzialaja z lepszym lub gorszym skutkiem od kilkuset lat a te wasze ciagi liczb sypia sie po kilku latach…albo jak jakis biznesmen walnie tweeta;)

krzyszp
15 dni temu
Reply to  krzysztof

„ich manipulacje( ktore jak nie patrzec dzialaja juz setki lay”
Nie, nie od „setek”, od odejścia od złota w Brenton Woods, jakoś ok 50 lat temu.

krzysztof
12 dni temu
Reply to  krzyszp

mylisz sie, zasada parytetu zlota tylko w teorii byla…pojawienie sie pieniadza papierowego czy wczesniej falszowanei monet przez wladcow sprawialo,ze parytet zlota byl tylko teoretyczny

Mirek
16 dni temu

Rzeczywiście przypadek Celsiusa to spory problem jeżeli szybko nie przywrócą wypłat. I faktycznie drugi problem to Tether. Celsius nas nie zabije, ale Tether to i owszem 😛 Cóż, w krypto jest sie między innymi dla emocji, a poza tym jak mówią „nie inwestuj kwot na stratę których nie możesz sobie pozwolić”.

Póki co, strzelam że będzie można łatwo zarobić kilka procent gdy kurs btc odbije się od 20k (nawet jeżeli na bardzo krótko). Ustawiam zakup na ~20k i sprzedaż za ~22.

Marek
16 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Tether swego czasu był słabo zabezpieczone, większość pokrycia to były bliżej nieokreślone papiery wartościowe. Teraz firma deklaruje że 60 procent pokrycia ma w USD. Bezpieczniejszy jest moim zdaniem USDC.

Przemo
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Doświadczenie uczy, że wszystko może się załamać…

swiatlak
16 dni temu
Reply to  Mirek

Różne są podejścia. Gdy u mnie jakaś inwestycja wzbudza emocje, to sygnał, że trzeba z niej wyjść. A co jeśli z 20k odbije się na 21, po czym gustownie spadnie na 18, 15, 10? Jest jakiś plan? Niedawno kumpel z nadwyżką środków wziął się za inwestycje. Trochę mu poodpowiadałem na pytania, wytłumaczyłem co i jak, gadał całkiem rozsądnie, zgodził się, że krypto to średni pomysł, otworzyliśmy rachunek – i cisza. Po dwóch miesiącach dzwoni, że już natychmiast przyjeżdża, pomogę mu zasilić rachunek i otworzyć pozycję, bo ETH spadło. No, spadło. Na 2400. Teraz czeka, aż się odbije, a mało nie… Czytaj więcej »

swiatlak
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Kłopot z krypto polega na tym, że doskonale wiemy, ile to tak naprawdę jest warte 🙂

krzyszp
11 dni temu
Reply to  swiatlak

No to właśnie zdobywasz Nobla 🙂

Btw, Gdybym dostawał dolara za każdym razem, jak „internety” wieszczą upadek kryptowalut 😉

swiatlak
11 dni temu
Reply to  swiatlak

No, to pierwszy próg wykrakałem. Jak praktycznie nie tykałem się krypto, poza drobnymi, które przynosiły gwarantowane premie, tak zaczynam żałować, że nie wziąłem krótkiej.

Jacek
16 dni temu

Takie wydarzenia tylko osłabią zaufanie ludzi do pieniądza cyfrowego.
I to jest dobre, bo prawdziwą tragedią byłoby, gdyby dysponowały nim banki centralne.

Jacek
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Dlatego trzeba już teraz forsować tezę, że człon krypto- pochodzi od krypty, bo to koniec pieniądza jaki znamy.

MrT
15 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Pana to cieszy Panie Macieju? CBDC czyli pieniądze programowalne … możliwe zatem, że z terminem ważności. To byłby koniec Pana inwestycji. I Pana portalu. Czego absolutnie nie życzę. I Panu I sobie.

krzyszp
11 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

„ewentualny krach kryptowalut w ich obecnej postaci będzie oznaczał upadek największej piramidy finansowej w historii”
Nazywanie całego rynku kryptowalut piramidą finansową w ustach ekonomisty? Serio?
Proszę o wskazanie znamion piramidy w przypadku BTC czy ETH…

Kryptoprzemo
14 dni temu

Dziwi mnie podejście większości osób tutaj komentujących. Popieracie po prostu obecny system finansowy, który prowadzi nas do „zagłady” jak zawsze poprzednio w historii. I nie chodzi mi o nie popieranie krypto i widzenie w nim niczego. Krypto to jedyne aktywa i jedyny „świat” gdzie działają jakieś tam względne zasady wolnorynkowe (im więcej interwencji sec itd. tym mniej bezwględnego kapitalizmu). Kryzys ma być potężny i ma powybijać firmy/projekty/cokolwiek, które są nierentowne bądź źle zarządzane. I to właśnie się dzieje w krypto. W ich miejsce przyjdą nowe. Rynek wyjdzie z tego mocniejszy. Wy za to popieracie (przepraszam za uproszczenie) logikę „rząd musi… Czytaj więcej »

Kryptoprzemo
14 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Nie wiem czy wniosek odpowiedni, bo kontrargument ten sam. Mało płynny rynek, dostępny 24/7. Poza tym przykład Elona doskonale pokazuje jak niedojrzały jest ten rynek i ze będzie się zmieniał, jak każdy inny. Musk odpuścił już tweety na krypto, bo po prostu rynek już na nie nie reagował. Pan chciał widzieć tylko parę pierwszych reakcji :). Swoją droga Muskowi udawało się potrząsnąć rynkiem tradycyjnym, wiec biorąc pod uwagę kapitalizację krypto nic dziwnego chyba, ze udało mu się zrobić pump&dump

Kryptoprzemo
13 dni temu
Reply to  Maciej Samcik

Kapitalizacja krypto nie jest problemem. Jest po prostu początkiem wszystkiego :).

Co do użyteczności nie ma co się sprzeczać, bo to temat na debatę a nie komentarze. Jednak jeśli jest Pan takim obrońca zużycia energii proszę zacząć pisać artykuły o branży modowej. Może będzie miał Pan wtedy większy wpływ na oszczędzanie energii :).

krzysztof
12 dni temu
Reply to  Kryptoprzemo

zachwalasz krypto tylko nie dostrzegasz jednej podstawowej sprawy: one nic ze soba nie niosa i nie ma znaczenia czy sa warte bilion dolarow czy 10, czy ich gielda dziala 12 lat czy 30, czy mozesz je sprzedawac 24/7.To wszystko nie ma znaczenia bo same krypto sa tylko ciagiem liczb bez zadnej wartosci , rowni dobrze mozesz sprzedawac liscie albo orzechy czy pestki slonecznika( chociaz one jakas wymierna wartosc maja bo cos z nich mozna zrobic a z krypto nic) cale to krypto to jedna wielka spekulacja, ktora poza pochlanianiem energii nic innego nie robi…rownie dobzre mozesz sobie zrobic gielde, gdzie… Czytaj więcej »

Ggcc
10 dni temu

Rynek narkotykowy oparty jest o Bitcoina, dlatego też, Bitcoin nie upadnie.

Subiektywny newsletter

Bądźmy w kontakcie! Zapisz się na newsletter, a raz na jakiś czas wyślę ci powiadomienie o najważniejszych tematach dla twojego portfela. Otrzymasz też zestaw pożytecznych e-booków. Dla subskrybentów newslettera przygotowuję też specjalne wydarzenia (np. webinaria) oraz rankingi. Nie pożałujesz!